tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 17:46 podobno byly dowody, ze czyta albo przynajmniej ma dokladnie streszczane jesli Wnuczka do orzechow bedzie tak kiepska, jak mysle, ze bedzie, to sie zdenerwuje i napisze historie malzenstwa Pyziakow z perspektywy Janusza :-) Odpowiedz Link
maritt.g Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 17.09.14, 19:20 "sie zdenerwuje i napisze historie malzenstwa Pyziakow z perspektywy Janusza" O, to by było smaczne... :) ----------------- ?a?o??a ??e xa?a??i???i?, ?a?i ? ?e ?y?y?... Odpowiedz Link
uhu_hu Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 09:03 Ja bardzo przepraszam, że tak w innej formie, ale zainspirowawszy się rymem pięknem i czystem, zapodanem wyżej, a mianowicie "Biedna Róża wszystkich wkurza", limeryczka napisawszy wklejam i tt-tce dedykuję, dziękując równocześnie za miły i dzielny wąteczek, który radości przysparza i konwersację pobudza: Pochlipuje po kątach nam Róża, bo choć niezłe ma ciągle odnóża, to fizycznie już Fryca nic a nic nie zachwyca, nawet kiedy chrzan trze i odkurza. Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 11:09 limeryczka napisawszy (...) tt-tce dedykuje slicznie dziekuje i rewanzuje sie wlasnym Mozg u Fryca ma pierwsza lokate oraz ciezkie zmagania z etatem zatem wkurza go Roza bo mu sie nie przysluza mysli majac wylacznie dzieciate Odpowiedz Link
verte34 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:07 Byłoby. Tzn. może nie dosłownie smaczne, ale ze smaczkami i pieprzne, że tak powiem. Żywe, w przeciwieństwie do ostatnich książek MM oraz telenowel. Tetetko, pisz dalej, dużo! Jeżeli jest to telenowela, to najlepsza o jakiej słyszałam. A pyskówki niech idą swoim torem, bez tego chyba się tu nie da (prędzej czy później) :) Odpowiedz Link
czarny_camel Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 10:08 tt-tka napisała: > podobno byly dowody, ze czyta albo przynajmniej ma dokladnie streszczane > jesli Wnuczka do orzechow bedzie tak kiepska, jak mysle, ze bedzie, to sie zden > erwuje i napisze historie malzenstwa Pyziakow z perspektywy Janusza :-) ja bardzo proszę, jutro czekam na pierwszy wpis i ma być dużo, smacznie i niebagatelnie:D Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 10:38 Kochany Camelu, JESLI bedzie tak kiepska , jak mysle boje sie, ze bedzie , moze nawet jeszcze gorsza ale na pewno nie od jutra pyzofryce mnie wykoncza, o ile ja ich nie wykoncze ale dziekuje :-))) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 18.09.14, 11:53 jeszcze do kol. Camela i innych potencjalnych zainteresowanych, z gory przepraszajac za autoreklame zaczelam kiedys pisac dzieje Pyziaka, w watku Folksdojcz Pyziak w kryminale zarzucilam, ale moze dokoncze, z tym, ze po pyzofrycach Odpowiedz Link
ginestra Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 18:39 Przeczytałam dziś resztę tego wątku i chciałam poprosić Meduzę7 o to, aby korzystała ze swoich uprawnień moderatorskich w przypadkach, w którym łamany jest regulamin forum. Jedno ze zdań regulaminu, przytoczone przeze mnie w sygnaturce poniżej, mówi o tym, że krytykowanie na forum (jak rozumiem, zarówno twórczości pani MM, jak i wypowiedzi współforumowiczów), ma być wolne od złośliwości. Jeżeli ta wypowiedź (oraz wiele jej podobnych): "Jak ktoś chce pisać fanfik to niech to robi dobrze, a nie jeszcze gorzej od MM. Zazwyczaj na tym forum pisano fanfiki, aby zrehabilitować jakoś te nieszczęsne postaci zamordowane po latach przez samą MM, a nie jeszcze bardziej je zohydzać. Już mam od dawna dość Neobachoriady, czemu mają powstawać popłuczyny jeszcze gorsze? Fabuła w tejże tu telemoreli klei się równie źle co opisy ślubów Laury, prawdopodobieństwa są musieryczne, niedociągnięcia realiów zgrzytają na każdym kroku, a sam styl tt-ki jest fatalny, język jeszcze gorszy niz McDusicielka." ... nie jest złośliwością, to co nią jest? Meduzo, mnie wydaje się, że takie wypowiedzi jak powyższa są przykre dla Tt-tki i niezasłużone. Nie powinno być takich słów na tym forum, kierowanych do kogoś, kto dzieli się swoją twórczością i prezentuje dobrą i życzliwą postawę wobec współforumowiczów, nie szuka konfliktów i nie robi nikomu krzywdy. Co innego merytoryczna krytyka, o której wiele osób pisało, a co innego takie bardzo przykre i osobiście ukierunkowane słowa. Meduzo, masz cały arsenał środków, jako moderatorka, więc, bardzo proszę Cię, korzystaj z nich. Usuwaj wypowiedzi krzywdzące innych. A jeżeli to nie poskutkuje, to są też inne możliwości sprawienia, aby na tym forum, na którym jesteśmy od wielu lat (a jestem na forum prawie tak długo jak Ty i wiemy obie jak tu czasami było), nikt nie krzywdził innych rozmówców swoją złośliwością. Po to jest regulamin, aby wszyscy stosowali się do niego. Jak ktoś nie chce się do niego stosować, to nie może po prostu tu pisać i tyle. Odpowiedz Link
gat45 Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 19:09 Znam swoje skromne miejsce na forum, ale ośmielę się zabrać głos. Otóż mam zdanie odmienne od postulatu Ginestry. Lezbobimbo pisze ostro, krytykuje zapamiętale i trochę zbyt apodyktycznie jak na moje normy, ale moim zdaniem nie powinno się takich wypowiedzi kasować. Tak czuje, więc tak pisze. Obrazy w tym bym się nie dopatrywała. Каждый пишет, как он слышит, Каждый слышит, как он дышит. Как он дышит, так и пишет, Не стараясь угодить. Так природа захотела. Почему - не наше дело ... .... <i tylko wolałabym, żeby taki ton nie stał się tu dominujący> szepnął cichutko Gat i uciekł. Odpowiedz Link
verte34 Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 14:15 > nie powinno się takich wypowiedzi kasować. Tak czuje, więc tak pisze. Obrazy w > tym bym się nie dopatrywała Zgadzam się, Bibmbo to Bimbo, taki ma styl ;) Co nie zmienia faktu że jej wypowiedzi bywają niewymownie przykre. Raczej obawiałabym się powstania frakcji, "grup wsparcia", podkręcania emocji (o nic) i zbiorowego nalatywanie jednych na drugich. Dawno już tego tutaj nie było, i mam nadzieje że się nie zacznie. Ale zdecydowanie jestem przeciw kasowaniu; Bimbo bez tych swoich kiełków jadowych nie byłaby sobą. Mówię to z sympatią :) Odpowiedz Link
ding_yun Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 19:31 > Jak ktoś chce pisać fanfik to niech to robi dobrze, a nie jeszcze gorzej od MM Amatorka wpadająca z doskoku na forum ma pisać co najmniej na tym samym poziomie albo lepiej od profesjonalnej pisarki, która wraz z redaktorkami nad jedną powieścią pracuje kilka lat? > Już mam od dawna dość Neobachoriady, czemu mają powstawać popłuczyny jeszcze go > rsze? Bo ludzie ten fanfik czytają i niektórym się on podoba...? Nawet jeśli jest sporo niedociągnięć, które zresztą były w wątku komentowane? Co chcesz osiągnąć taką wypowiedzią? Tt-ka wraz ze swoją twórczością ma się zwinąć z forum jeżeli natychmiast się nie poprawi? Takie postulaty nie mają nic wspólnego z merytoryczną krytyką, to jest bicie piany, które bezsensownie zaśmieca wątek. Odpowiedz Link
slotna Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 20:06 > Amatorka wpadająca z doskoku na forum ma pisać co najmniej na tym samym poziomi > e albo lepiej od profesjonalnej pisarki, która wraz z redaktorkami nad jedną po > wieścią pracuje kilka lat? Najwyrazniej. A jak juz smie zrobic blad, to niech chociaz blaga na kolanach o wybaczenie i natychmiast przerabia cale odcinki. Odpowiedz Link
anutek115 Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 21:20 ding_yun napisała: > > Jak ktoś chce pisać fanfik to niech to robi dobrze, a nie jeszcze gorzej > od MM > > Amatorka wpadająca z doskoku na forum ma pisać co najmniej na tym samym poziomi > e albo lepiej od profesjonalnej pisarki, która wraz z redaktorkami nad jedną po > wieścią pracuje kilka lat? A czemu nie? Były tu już i takie. > > > Już mam od dawna dość Neobachoriady, czemu mają powstawać popłuczyny jesz > cze go > > rsze? > > Bo ludzie ten fanfik czytają i niektórym się on podoba...? Nawet jeśli jest spo > ro niedociągnięć, które zresztą były w wątku komentowane? Co chcesz osiągnąć ta > ką wypowiedzią? Tt-ka wraz ze swoją twórczością ma się zwinąć z forum jeżeli na > tychmiast się nie poprawi? > > Takie postulaty nie mają nic wspólnego z merytoryczną krytyką, to jest bicie pi > any, które bezsensownie zaśmieca wątek. To jakis żart jest? Zasmiecanie wątku? Bo się dziewczyna pożaliła, że jej się nie podoba? I nawet to uzasadniła, chociaż niekoniecznie w tej wypowiedzi? Bo okrzyki "ach, cudowne, ach, pisz więcej, ach jakie to świetne, zupelnie tak mogłoby być!" to nie jest zasmiecanie wątku. To są, jak rozumiem konstruktywne wpisy. Obiecałam sobie nie odezwać się dopóki nie przeczytam uważnie calego wątku, zlamałam slowo, bo mi jeszcze sto postów zostało, ale cóz, już gdy doszlam do Fryderyka myślącego o Melanii per "sucz" (a było to z pięćset postów temu) wiedziałam, że ten fanfik nie podoba mi się i już nie spodoba. Że wbrew czytanym tu - ku coraz większemu mojemu zdumieniu - zachwytom uwazam za kompletnie niewiarygodnego Fryderyka myślącego per "sucz" o kimkolwiek i kiedykolwiek. Więc sobie pozaśmiecam wątek - pal licho wiarygodność. Styl, styl jest okropny, zgadzam się z Lezbobimbo w całej rozciągłości, jest grubiański i chaotyczny. Dobre i logiczne pomysły (jak nie umiejąca radzić sobie z pieniędzmi Pyza, uważam, ze to bardzo wiarygodne i logiczne, że po odebraniu takiego wychowania, wspartego zakupami siedmiu róznych wydań Plutarcha, dwoma wydaniami nowosci, zeby domownicy mogli jednoczesnie czytać, kilkoma wydaniami Wyborczej, bo kazdy chce wlasny, a nie lubi rozwiązywac na odbitkach ksero, itepe, itede) utonęły w telenowelowatości (tak z czterysta postów temu powinnismy zacząc zmierzac do ad remu IMHO, a tu figa), a jeśli jeszcze jakieś dobre pomysły pojawiły się później nie przebiły się przez przydługie dialogi i... malo uprzejmy styl. Wiem, na co się narazam pisząc to - i świadomie użyłam slowa "narażam", bo po kuriozalnym poście Ginestry postulującym, by Meduza uzyła któregoś z dostępnych moderatorowi środków dyscyplinowania, ponieważ Lezbobimbo OBRAZIŁA Tt-kę, gdyż NIE PODOBAŁ jej sie fanfik (nie, ja chyba snię jednak) grozi mi, że Meduza równiez mnie zdyscyplinuje - poniewaz tak sie śmiesznie zdarzyło, ze każda osoba (naprawdę przeczytałam prawie cały watek, post po poście, jednym cięgiem), której się fanfik nie podobał została z pelna surowościa upomniana, że jest fe, tak nie wolno, jak można brutalnie atakować i w ogole, jak sie nie podoba to niech nie czyta. Tak więc prosze uznać, że ja to wszystko już wiem i popisalam sobie w celu zaśmiecania watku li i jedynie, no i żeby dac sie zdyscyplinować. Odpowiedz Link
kosheen4 Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 21:26 anutek115 napisała: > Tak więc prosze uznać, że ja to wszystko już wiem i popisalam sobie w celu zaśm > iecania watku li i jedynie, no i żeby dac sie zdyscyplinować. jest zasadnicza różnica w wytknięciu błędów, stylu czy czegokolwiek, a czymś, co chyba ma w zamierzeniu być krytyką, a jest wielopiętrową, czystą złośliwością. Odpowiedz Link
anutek115 Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 21:39 kosheen4 napisała: > anutek115 napisała: > > > Tak więc prosze uznać, że ja to wszystko już wiem i popisalam sobie w cel > u zaśm > > iecania watku li i jedynie, no i żeby dac sie zdyscyplinować. > > jest zasadnicza różnica w wytknięciu błędów, stylu czy czegokolwiek, a czymś, c > o chyba ma w zamierzeniu być krytyką, a jest wielopiętrową, czystą złośliwością > . No nie wiem, wcale nie byłam tak konstruktywnym krytykiem, jak zamierzałam, i mam wrażenie, ze napisałam to samo co Lezbobimbo, tylko użylam innych słów. A nawet, ze ona podała więcej przykładów. I zastanawiam się, czy aby nie jest trochę tak, że krytyka przeszkadza w zależności od tego, kto ja przedstawia. Odpowiedz Link
panna_beata Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 21:45 anutek115 napisała: > No nie wiem, wcale nie byłam tak konstruktywnym krytykiem, jak zamierzałam, i m > am wrażenie, ze napisałam to samo co Lezbobimbo, tylko użylam innych słów. No i może właśnie o tę formę chodzi? To tylko tak z boku, w meritum nie chcę wchodzić. Odpowiedz Link
kosheen4 Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 22:02 anutek115 napisała: > No nie wiem, wcale nie byłam tak konstruktywnym krytykiem, jak zamierzałam, i m > am wrażenie, ze napisałam to samo co Lezbobimbo, tylko użylam innych słów. stricte. > > I zastanawiam się, czy aby nie jest trochę tak, że krytyka przeszkadza w zależności od tego, kto ja przedstawia. trochę tak. jeśli o mnie chodzi, nie przeszkadza mi krytyka bimbo, dlatego że wypowiada ją bimbo, ale dlatego, że krytyka wypowiadana przez bimbo jest na ogół zwyczajną gównoburzą. osobiście siedzę tu sobie na forum dla czystej przyjemności, czytam fika dla czystej przyjemności, bez nabożeństwa i potrzeby wysysania zeń wartości wyższych, czy aplikowania sobie nim lepszej literatury. co drugi, trzeci dzień przypominam sobie, że czas poczytać, co nowego słychać u Pyzy. więc czytam, zamykam forum, i idę dalej. widzę, że po drodze toczy się jakaś dyskusja w temacie. spoko, przemknę okiem i po dyskusji. własnym fikiem podzieliłam się z gremium forumowym również dla czystej przyjemności. jeśli dany fik mnie nie interesuje, przemykam po nim pobieżnie i zapominam. w nieprzyjemnej, ostrej krytyce nie widzę sensu przede wszystkim z powodu, no cóż, błahości tematu. do autorytarno-agresywnych tonów mam awersję, a jeśli przypadkiem spowodują, że tt-tka nie zechce napisać nic więcej, to owszem, krytyka będzie mi przeszkadzała ze szczególnym uwzględnieniem autora, którego zapamiętam sobie jako kreatora gównoburzy, która zniweczyła moją poranną przyjemność picia kawy z fajnym wątkiem. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 23:04 przykra sprawa opinia Anutka nt fiku jest dla mnie istotna, poniewaz uwaznie czytam jej posty, a bylo ich na forum b. duzo, i cenie jej zdanie oraz to, ze zawsze wyraza je kulturalnie forum to nie jest grupa wsparcia i krytyka jest jego istota - wiele osob w tym watku odnosi sie krytycznie do tego, co napisalam, ale uwagi np. Turzycy na samym poczatku czy Anuszki niedawno byly rzeczowe i pomogly - w dyskusji, tekstu nie bede przepisywac - ustalic/uprawdopodobnic przebieg akcji czy szczegoly pisze, bo lubie, chetnie dziele sie swoimi zabawkami jesli ktos czyta, bo - podoba mu /jej sie - ciekawi - chce sie poirytowac - czy z dowolnego innego powodu prosze bardzo, kazdemu wedlug potrzeb natomiast dyskusja zaczyna mi przypominac rozmowy sprzed dwoch mniej wiecej lat, z ktorymi zapoznalam sie post factum i po ktorych sporo osob zniknelo z forum zatem proponuje tym, ktorych ciekawi dalszy ciag - zaznaczam, zainteresowany nie znaczy chwalca - kontakt na adres tt-tka@wp.pl i kontynuacje fika poza forum Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 23:21 > kontakt na adres tt-tka@wp.pl i kontynuacje fika poza forum No bez jaj. Po prostu wrzucaj dalsze odcinki na tyle szybko, żeby ludzie nie nadążali pyszczyć. Bo jak za długo czekają, to im się nudzi. Odpowiedz Link
gat45 Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 23:25 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > No bez jaj. Po prostu wrzucaj dalsze odcinki na tyle szybko, żeby ludzie nie na > dążali pyszczyć. Bo jak za długo czekają, to im się nudzi. > święte słowa ! Odpowiedz Link
tt-tka Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 23:48 wrzucaj odcinki na tyle szybko, zeby ludzie nie nadazyli pyszczyc no nie da sie prace mam dosc absorbujaca, choc zdarzaja sie luzy, obowiazki pozazawodowe, zycie rodzinne i kilka innych spraw, ktore bardzo przeszkadzalyby mi w zyciu, gdyby nie to, ze sa wlasnie moim zyciem :-) Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 07:52 Tt-tka to Twój fanfik, więc pisz nadal po swojemu i dawaj goj tutaj. Że są i głosy krytyczne, to normalne, ale nie ma obojętności. Zauważ, że żaden inny ff nie zebrał tylu aktywnych czytelników, żaden tak nie poruszył emocji w te, czy wewte, żaden nie wywołał takiego wrzenia. Ciekawe, dlaczego? Lubię czytać i bezkompromisową i emocjonalną Lezbobimbo, brakowało mi Cię tutaj. Nie podzielam apelu Ginestry o cenzurę, a i myślę, że Tt-tka jest silną dziewczynką i niezbyt się przejmuje domniemanymi przykrościami, wynikającymi z braku jednogłośnej aprobaty dla ff. Odpowiedz Link
ginestra Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 08:19 kopiec_esmeralda napisał(a): Nie podzielam apelu Ginestry o cenzurę, a i myślę, że Tt-tka jest silną dzie > wczynką i niezbyt się przejmuje domniemanymi przykrościami, wynikającymi z brak > u jednogłośnej aprobaty dla ff. Ależ mnie nie chodzi wcale o cenzurę, ani o "domniemane przykrości wynijające z braku jednogłośnej aprobaty dla fanfika". Kompletnie mnie nie zrozumiałaś, choć napisałam tak, że jaśniej się nie da. Przeczytaj uważnie mój post albo chociaż regulamin forum albo chociaż tę sygnaturkę poniżej. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 08:25 Ginestro, może faktycznie, jak piszesz mam kompletnie ciężkie rozumienie, mimo Twego jasnego, że jaśniej się nie da, pisania, może faktycznie brak mi uwagi w czytaniu, może nie znam regulaminu, może i Twoją sygnaturkę przeoczyłam - jednak nadal uważam, że Lezbobimbo nie zasłużyła na moderację. Odpowiedz Link
ginestra Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 08:34 Nie wiem jakie masz rozumienie, ale mojego posta kierowanego do moderacji chyba nie przeczytałaś WCALE, bo tam właśnie powoływałam się na zapis regulaminu mówiący o tym, że krytykowanie na tym forum jest mile widziane, ale ma być wolne od złośliwości. Ten zapis jest istotą mojej prośby do Adminki, Meduzy7, a więc, gdybyś przeczytała ten mój wpis, to nie przekręciłabyś moich intencji. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 10:22 tt-tka jest silna dziewczynka i niezbyt sie przejmuje a i owszem :-) ale bawic sie wole wsrod osob, z ktorymi dobrze sie czuje Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 10:34 Wiadomo, każdy woli. Jak w każdym większym towarzystwie i tutaj są tacy, z którymi Ci lepiej i tacy, którzy, a raczej które są bardziej krytyczne wobec Twojego ff. Wiesz, że nie jest możliwe, byśmy wszystkim podobali się jednakowo. Ważne, że nie jesteś nijaka i przezroczysta, w takim przypadku nie wzbudzałabyś wcale emocji, pisałabyś tylko sobie, a muzom. Pisz tutaj, ponawiam prośbę. A jeśli jednak nie będziesz chciała - to proszę o subskrypcję ff :) Odpowiedz Link
gat45 Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 10:43 kopiec_esmeralda napisał(a): [...]. Pisz tutaj, ponawiam prośbę. A jeśli > jednak nie będziesz chciała - to proszę o subskrypcję ff :) Podpisuję się pod obiema prośbami Odpowiedz Link
dakota77 Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 12:10 Tt-ko, wiadomo, ze nit nie lubi byc krytykowany, ale kiedy sie upublicznia swoje prace, zawsze glosy beda rozne. Nie przejmuj sie i nie porzucaj pracy nad tym fanfikiem. Tylko moze, jesli moge cos zasugerowac, zwolnij nieco tempo i nie wrzucaj tu kawalkow pisanych na biezaco, a wieksza, bardziej przemyslana calosc. Bo dobry poczatkowo pomysl chyba nieco ci sie rozmyl w trakcie takiego pisania na szybko. Odpowiedz Link
meduza7 Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 12:22 Ludzie, apeluję o opamiętanie. Fanfik, jak widać, wzbudza żywe emocje. Jednym się podoba, innym nie. Jedni uważają takie poprowadzenie postaci za wiarygodne, inni nie. Jednym przeszkadza styl tt-tki, innym nie. TO JEST NORMALNE. Uprzejmie proszę o wyrażanie nadal swojego zdania - na temat fanfika, postaci, stylu, wydarzeń, realiów i całej reszty elementów składających się na dzieło. Nie na temat autorki osobiście (choć wydaje mi się, że czegoś takiego nie było) i nie na temat współdyskutantek. Każdy ma prawo czytać i wyrażać opinię, więc równie uprzejmie proszę o nieużywanie wyrażeń w stylu "zamknij paszczę" i "nie podoba się, nie czytaj". A teraz bardzo proszę o skończenie tematu "kto, komu i co powiedział" i komentowanie fanfika jako takiego. Za pozwoleniem. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 12:35 oj, no, jeszcze raz nie obrazilam sie, mnie w ogole nielatwo obrazic :-) dyskusja zaczela ewoluowac w kierunku, ktory mi sie nie spodobal, zwlaszcza ze takich na forum troche bylo fanfik bedzie kontynuowany, chce go skonczyc, ale pisanie traktuje jako zabawe i tez chce sie bawic, a nie klocic zainteresowanych prosze o kontakt na tt-tka@wp.pl licze rowniez, ze Turzyca dalej bedzie wrzucac odcinki na zbiorowke *ladnie prosi* i to by bylo na tyle Odpowiedz Link
turzyca Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 13:08 > licze rowniez, ze Turzyca dalej bedzie wrzucac odcinki na zbiorowke *ladnie pro > si* Bedzie, to nie problem. Choc od polowy pazdziernika chetnie podzielilaby sie zaszczytem, bo bedzie miala bardzo zly dostep do netu i z doswiadczenia wie, ze o ile forumowanie jeszcze wchodzi w gre, to juz przerzucanie plikow bywa problematyczne. Odpowiedz Link
tt-tka Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 14:19 dziekuje, Turzyco moze ktos sie zglosi na ochotnika ? Odpowiedz Link
anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 15:09 > zainteresowanych prosze o kontakt na tt-tka@wp.pl Mnie osobiście się nie chce należeć do listy mailingowej. To się fajnie czyta na forum, jak są komentarze na bieżąco, a nie przez maila. Odpowiedz Link
panna_beata Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 15:11 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > > zainteresowanych prosze o kontakt na tt-tka@wp.pl > > To się fajnie czyta n > a forum, jak są komentarze na bieżąco, a nie przez maila. > Podpisuję się pod tym zdaniem, ale jednak chciałabym się dowiedzieć "co dalej". Niezależnie od drogi przekazu. Pozdrowienia dla tt-tki, do której już napisałam w tej sprawie. :) Odpowiedz Link
panna_beata Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 23:51 anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała: > > kontakt na adres tt-tka@wp.pl i kontynuacje fika poza forum > > No bez jaj. Po prostu wrzucaj dalsze odcinki na tyle szybko, żeby ludzie nie na > dążali pyszczyć. Bo jak za długo czekają, to im się nudzi. > DOKŁADNIE Odpowiedz Link
verte34 Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 14:20 > natomiast dyskusja zaczyna mi przypominac rozmowy sprzed dwoch mniej wiecej la > t, z ktorymi zapoznalam sie post factum i po ktorych sporo osob zniknelo z forum Otóż to właśnie. Meduzo, proszę przyłożyć rękę do pulsu Forum i tak trzymać ;) Odpowiedz Link
mika_p Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 19:03 > zatem proponuje tym, ktorych ciekawi dalszy ciag - zaznaczam, zainteresowany ni > e znaczy chwalca - kontakt na adres tt-tka@wp.pl i kontynuacje fika poza forum A za dwa lata pojawi się na forum nowa osoba, dokopie sie do fanfika i zostanie bez zakończenia? Noi way. Pisz tu. Czekam :) Odpowiedz Link
turzyca Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 23:11 > No nie wiem, wcale nie byłam tak konstruktywnym krytykiem, jak zamierzałam, i m > am wrażenie, ze napisałam to samo co Lezbobimbo, tylko użylam innych słów. A na > wet, ze ona podała więcej przykładów. A wiesz czego ja zaluje najbardziej? Ze nawet jakbys dala sie przekonac, to dwojka potomkow plus dwojka pomponow plus praca plus cala reszta zycia raczej nie dadza Ci szansy na skomentowanie fanfiku Tt-ki krok po kroku. Bo wbrew Twojej opinii Twoja krytyka jest znacznie bardziej rzeczowa niz Lezbo. I chyba takze niz Dakoty. Ty nazywasz problem i okreslasz swoj stosunek do niego, a nie uzywasz wielkich kwantyfikatorow, przerysowanych przydawek, emocjonalnych ozdobnikow. Odpowiedz Link
ding_yun Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 21:34 > To jakis żart jest? Zasmiecanie wątku? Bo się dziewczyna pożaliła, że jej się n > ie podoba? I nawet to uzasadniła, chociaż niekoniecznie w tej wypowiedzi? No i właśnie dlatego zaśmieceniem nazwałam tę konkretną wypowiedź. Nie wnosi ona niczego nowego ani merytorycznego do dyskusji. Odpowiedz Link
vi_san Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 21:49 Anutku, twoja wypowiedź jest merytoryczna. Zawiera argumenty, konkretne, uwagi przemyślane i przedstawione w sposób nie emocjonalny, a rzeczowy. I tego zabr5akło w wypowiedzi powyżej krytykowanej [wręcz zgłaszanej do moderatorki]. Poza tym jakoś, mimo niechęci, Ty potrafisz dostrzec plusy niewątpliwe pomysłu autorki ff [i oprócz stwierdzenia, że twoim zdaniem styl jest okropny, potrafisz podkreślić wiarygodność niektórych elementów... W wypowiedzi Lezbobimbo nie tylko tego zabrakło - zabrakło również minimum taktu i uprzejmości, znalazło się za to sporo inwektyw, określeń niemiłych, w tym odnoszących się do autorki, a nie do jej twórczości. Owszem, możesz powiedzieć "Lubię wypowiedzi Lezbobimbo, nawet jak są na granicy dobrego smaku, ale ona po prostu ma taki styl". Tylko czy tak samo tłumaczyłabyś kogoś, kto kłułby [wydezynfekowaną] szpilką ciebie, lub kogoś z twoich bliskich? "No, wiem, że to nie fajne, ale on/ona ma taki styl... Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 00:23 vi_san napisała: > W wypowiedzi Lezbobimbo nie tylko tego zabrakło - zabrakło również minimum takt > u i uprzejmości, znalazło się za to sporo inwektyw, określeń niemiłych, w tym o > dnoszących się do autorki, a nie do jej twórczości. Proszę, przytocz gdzie to krzywdziłam autorkę i obsypywałam jej osobę inwektywami ad personam. To, że styl tt-ki w tym i drugim jej antyfanfiku są grubiańskie i chyba jeszcze gorsze niż McDusia, to prawda (ps. to prawda) i mogę to powtarzać dopóki tt-ka nie zacznie pisać lepiej niż MM. >Tylko czy tak samo tłumaczyłabyś kogoś, kto kłułby [wydezynfekowaną] szpilką ciebie, Kwik! A więc krytyka czyjegoś spartaczonego dzieła to kłucie tej osoby szpilką? W szkole też tacy wredni nauczyciele poprawiają uczniom wypracowania PO ZŁOŚCI, szpilami kłując bez taktu i niemiło, aby zniszczyć osobistą osobę? Ałtoreczkom opek krytycy też nie cukrują? :D Odpowiedz Link
vi_san Re: Do Administratorki Meduzy7 22.09.14, 21:50 A na marginesie - zazwyczaj bardzo lubię czytać wypowiedzi Lezbobimbo, nawet jeśli się z nią nie zgadzam. :) Odpowiedz Link
turzyca Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 11:59 > Obiecałam sobie nie odezwać się dopóki nie przeczytam uważnie calego wątku, zla > małam slowo, bo mi jeszcze sto postów zostało utonęły w tel > enowelowatości (tak z czterysta postów temu powinnismy zacząc zmierzac do ad re > mu IMHO, a tu figa) Mialabym do Ciebie prosbe - zajrzyj do pliku. Bo moim zdaniem tekst jest znacznie bardziej zwarty, jesli czyta sie go ciurkiem, a nie przebijajac przez 900 pozostalych postow. uwazam za kompletnie niewiarygod > nego Fryderyka myślącego per "sucz" o kimkolwiek i kiedykolwiek. Co Twoim zdaniem Fryderyk pomyslalby w takiej sytuacji? Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 00:10 ginestra napisała: > Jeżeli ta wypowiedź (oraz wiele jej podobnych): >> "Jak ktoś chce pisać fanfik to niech to robi dobrze, a nie jeszcze gorzej od MM > . > Już mam od dawna dość Neobachoriady, czemu mają powstawać popłuczyny jeszcze go >> rsze? Telemorele (...) Fabuła w tejże tu telemoreli klei się równie źle co opisy ślubów Laury (...) itd. > ... nie jest złośliwością, to co nią jest? > Meduzo, mnie wydaje się, że takie wypowiedzi jak powyższa są przykre dla Tt-tki > i niezasłużone. Usuwaj wypowiedzi krzywdzące innych Buahahaha - skoro według Ginestry porównanie antyfanfiku do najgorszej Neobachoriady MM to złośliwość i do tego krzywdząca, to czy nie jest to przykre dla samej MM? Czy to nie krzywdzi aby MM? Czy Ginestra sama nie powinna się wyciąć? :D Nigdzie nie pojechałam po osobistej osobie TT-ki. Jadę po tymże tu fanfiku i złym jego napisaniu. Tyle że nie lukruję autorce i nie ciumkam po brzuszku za spartaczenie roboty. Pomysł początkowy byłby ciekawy, ale został przypisany niewłaściwym postaciom, a postacie zwyrodniały w jakąś koszmarną patologię. Styl i fabuła jak już pisałam, itd itd. Odpowiedz Link
ginestra Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 00:48 lezbobimbo napisała: > Buahahaha - skoro według Ginestry porównanie antyfanfiku do najgorszej Neobacho > riady MM to złośliwość i do tego krzywdząca, to czy nie jest to przykre dla sam > ej MM? Czy to nie krzywdzi aby MM? Czy Ginestra sama nie powinna się wyciąć? :D > Nigdzie nie pojechałam po osobistej osobie TT-ki. Jadę po tymże tu fanfiku i zł > ym jego napisaniu. Tyle że nie lukruję autorce i nie ciumkam po brzuszku za spa > rtaczenie roboty. Pomysł początkowy byłby ciekawy, ale został przypisany niewła > ściwym postaciom, a postacie zwyrodniały w jakąś koszmarną patologię. Styl i fa > buła jak już pisałam, itd itd. W regulaminie tego forum są słowa: “(...) Krytykujemy aż miło, ale konstruktywnie i bez wrednych złośliwości." O tym czy krytykujesz konstruktywnie i bez złośliwości najlepiej niech wypowie się Adminika tego forum. Jest to o tyle istotne, że wszyscy potrzebujemy wiedzieć jakie są kryteria i co jest dopuszczalne na tym forum, a co nie. Odpowiedz Link
turzyca Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 10:05 Pomysł początkowy byłby ciekawy, ale został przypisany niewła > ściwym postaciom, a postacie zwyrodniały w jakąś koszmarną patologię. Styl i fa > buła jak już pisałam, itd itd. A no wlasnie nie pisalas. Rzucilas przykladem, ze Fryc mysli o zonie per "krowa" i porownalas to z Jozinkowa "otluszczona osobniczka", po czym stwierdzilas, ze to dowodzi, ze ff jest gorszy od Mcdusi, ale nie okreslilas nawet na co to ma byc przyklad. Na dretwosc jezyka? Krowa jest epitetem niespotykanym, a otluszczona osobniczka codziennoscia? Na nieprawdopodobnosc sytuacji - to nieprawdopodobne, ze maz zmeczony bezwolna zona pomysli o niej "krowa", za to prawdopodobne, ze nadobny rycerz mysli z pogarda o niewiastach? Na brak fabuly? Myslenie "krowa" nie posuwa bowiem akcji, a myslenie "otluszczona osobniczka" pcha ja do przodu z sila angielskiej lokomotywy? Jesli nie umiesz skonkretyzowac krytyki, to nie jest to krytyka tylko czepialstwo. I owszem, jak szkola jest normalna, to nauczyciel zachowujacy sie w ten sposob raczej dlugo w niej miejsca nie zagrzeje. Bo system oceniania musi zawierac informacje zwrotna pozwalajaca na poprawe. Odpowiedz Link
klymenystra Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 10:37 Zgadzam sie z Turzyca - nie uwazam stylu fanfika za gorszy niz styl MM, a na pewno jest bardziej wciagajacy niz ostatnie dziela pani autorki. Wiekszosc krytyki tutaj to robienie widel z igly. Rozumiem zarzuty na temat braku researchu i wlasciwie tyle. Reszta wypowiedzi dazy wyraznie w strone jatki, wlasciwie bez powodu. Odpowiedz Link
turzyca Re: Do Administratorki Meduzy7 23.09.14, 13:26 klymenystra napisała: > Zgadzam sie z Turzyca - nie uwazam stylu fanfika za gorszy niz styl MM, a na pe > wno jest bardziej wciagajacy niz ostatnie dziela pani autorki. Wiesz, ja bym zastrzegla, ze nie mowie o calej Jezycjadzie. W porownaniu z diamentami pierwszych tomow oczywiscie ff przegrywa. Ale tamte diamenty byly starannie szlifowane przez redaktorki - wszyscy wiedza, ze OWR bylo przepisywane trzy razy - a tu mamy zgrubny tekst. I mnie tez czesc rzeczy w tym stylu nie gra (ja ogolnie mam problem z przeklenstwami i epitetami, ale ostatnio obejrzalam lejdis i odkrylam ze jestem w mniejszosci), ale uwazam, ze czesc jest do przemyslenia, czesc jest do wyglaskania, a czesc jest po prostu cecha immanentna dziela i powinno tak zostac. Moim zdaniem ff TTki nie jest literatura mlodziezowa, jest adresowany do doroslych i pewien chropowaty styl oraz nieunikanie brzydkich zachowan* postaci, zeby nakreslic ich obraz, dobrze do siebie pasuja. Mnie sie dzielo Ttki kojarzy ze starymi polskimi kryminalami, ktorymi zaczytywalam sie podczas deszczowych wakacji, korzystajac z ubogich zasobow lokalnych bibliotek. Choc przyznaje, ze tematycznie blizej mu do chic-litu. *) Pyziak szukajacy po barach chwili zapomnienia, bo w malzenstwie temperatura jest mocno letnia (boli go, ze zona pisze do niego jak do przyjaciolki), rozczarowany dziecmi, ktore traktuja go jako bankomat, jest owszem paskudny, ale jednoczesnie tak bolesnie prawdziwy. Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 12:14 O raju, co tu się dzieje. Ponieważ "kto milczy, ten się zgadza", postanowiłam się jednak odezwać i wypunktować, co sądzę w temacie. 1. Fanfik czyta mi się dobrze, choć chyba faktycznie od kilku odcinków akcja siadła, a postaci mielą ten sam dialog. Polubiłam fanfikową Różę, współczuję jej i rozumiem ją, jest dla mnie wiarygodna. Fryderyk z początku wydawał mi się "przykry, ale prawdziwy", tzn., nieprzyjemny, ale starający się jednak pomóc Róży. Jego akcje z początku fanfika odbieram jako próbę ratowania rodziny przed bankructwem. Stracił zaufanie do Róży, jeśli chodzi o finanse, a chyba dotychczas miał to zaufanie całkiem spore. Może Róża stwarzała pozory, że zna się na finansach? Może początkowo wychodziło jej to dobrze? Kiedy Fryderyk zrozumiał, że Róża jest w stanie zmarnować każdą ilość pieniędzy i co gorsza, zadłużać się w nieskończoność bez jego wiedzy i zgody, przestał jej zupełnie ufać i zaczął się przed tym - przed nią - bronić. Jestem w stanie to zrozumieć. Jego działania w celu skontaktowania Róży z Pyziakiem widzę jak próbę terapii dla Róży. Fryderyk zabawił się w psychologa i uznał, że brak kontaktu z ojcem sprawił, że czegoś w życiu Róży zabrakło i może dlatego ma ona takie problemy ze sobą. 2. W dalszej części fanfika Fryderyk ewoluował jednak w przykrego typa, który wcale nie chce Róży pomóc, udaje tylko, że chce. W rzeczywistości chce ją ukarać, poniżyć, okazać swą władzę i wyższość nad nią. Gardzi Różą, nieskończenie gardzi jej rodziną. Jako taki też jest wiarygodny i poprowadzenie postaci w ten sposób nic nie ujmuje fanfikowi. 3 Czy te postaci są żywcem wzięte z Jeżycjady? Róża, moim zdaniem, tak. Fryderyk? Kiedy go ostatnio widzieliśmy w "Czarnej polewce", był czuły, onieśmielony, oddany Róży. Nie jest, wbrew pozorom, chłodnym androidem, wręcz przeciwnie, zachowuje się bardzo emocjonalnie, łatwo go sprowokować, mówi dużo, szybko, gorączkowo. W przebłyskach z późniejszych części Jeżycjady widzimy, że Róża jest z Fryderykiem bardzo szczęśliwa i uważa, że jest on wspaniały. Zatem nie, nie uważam, że Fryderyk jest taki, jak w Jeżycjadzie. Czy mógł w takiego ewoluować? Pewnie mógł, po tym, co Róża nabroiła. Tylko czemu zmienił mu się temperament? Gaba i Mila z fanfika to karykatury, odmalowane dość niesprawiedliwie, zwłaszcza Gaba. Cokolwiek by nie mówić o świętej jeżyckiej, czy to jest Waszym zdaniem postać, która wpychałaby się na siłę, nieproszona? To kobieta, która nie poszła do szkoły po czternastoletnią córkę, choć przeczuwała, że ta wciska jej kit, informując o kółku teatralnym i urodzinach koleżanki. Nastoletniemu synowi powiedziała "ufam ci". Naprawdę, jeździłaby z niezapowiedzianą (i niechcianą) wizytą do dorosłej Róży i jej rodziny? 4. Zgadzam się, że krytyki w tym wątku jest wyjątkowo dużo. Fanfików powstało na tym forum sporo, wielu z nich nie czytałam albo czytałam bardzo pobieżnie, przyznaję się do tego. Większość z nich, poza kilkoma chlubnymi wyjątkami, stanowi jednak karykaturę świata przedstawionego w Jeżycjadzie, nie rehabilituje nikogo, a raczej pogrąża, uwypukla wiecznie te same cechy i stanowi raczej kontynuację najczęstszych zarzutów w kierunku MM i Jeżycjady niż literaturę z prawdziwego zdarzenia. Fanfik tt-tki wyróżnia się na tym tle... bo jest wyjątkowo długi (większość autorek zaprzestała pisania po kilku odcinkach) i wzbudził wyjątkowo duży odzew (trzeci pod względem popularności wątek na tym forum). Nie uważam, żeby był znacząco gorszy od innych fanfików. Ale to tylko moje zdanie, nie odmawiam nikomu prawa do zdania odmiennego. 5. Nie uważam, żeby ktokolwiek napisał tu jak dotąd coś, co obrażałoby tt-tkę personalnie. Napisano w różnych słowach, bardziej lub mniej wyważonych, że nie podoba się jej twórczość. Napisano, że się jeży na każde słowo krytyki - z czym się nie zgadzam - oraz, że zrobiła kiepski research i nie daje sobie tego wytłumaczyć. Nie uważam, żeby te słowa ją obrażały i wymagały interwencji administracji. Niestety, kiedy ktoś publikuje swoją twórczość, może spodziewać się zachwytów, ale może też spodziewać się krytyki, również ostrej. 6. Rozumiem i szanuję decyzję tt-tki o kontynuowaniu fanfika poza tym wątkiem i wysyłaniu odcinków zainteresowanym osobom. Myślę, że to dobra decyzja, bo w tym wątku można się już zgubić, tyle tu dyskusji. Tym samym poproszę o ciąg dalszy na maila gazetowego. 7. Przeczytałam i zrozumiałam wszystko, co tu napisano. Jeśli przeczytam jeszcze raz, nawet uważniej, moje zdanie pozostanie niezmienione. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 13:25 emae napisała: > 5. Nie uważam, żeby ktokolwiek napisał tu jak dotąd coś, co obrażałoby tt-tkę p > ersonalnie. Napisano w różnych słowach, bardziej lub mniej wyważonych, że nie p > odoba się jej twórczość. (...) Niestety, kiedy ktoś publikuje swoją twórczość, może spodziewać się zachwytów, ale może też spodziewać się krytyki, również ostrej. Do tych słow chciałam zgłosić pewne zastrzeżenie. Owszem, wiadome jest, że nie da się wszystkim dogodzić, a każdy, kto publikuje swoją twórczość na forum winien mieć świadomość, że innej osobie może ona nie spodobać się, albo że ktoś zechce tę twórczość skrytykować. Rozumie to Tt-tka, rozumiem to ja i rozumie to większość osób na forum. Tu jednak chodzi o to, że dzielenie się swoją twórczością z innymi i to nie w taki sposób, że książka jest drukowana, trafia do księgarń, a co tam czytelnicy między sobą o niej mówią, tego autor nie wie, ale na forum, wśród osób, których uważa się za w pewnym sensie przyjaciół, jest zawsze związane z ogromnym zaufaniem. Ktoś, kto pisze fanfika na forum - i dodatkowo zastrzega się, że pisze z doskoku, w pracy, że nie jest to jeszcze ostateczna i wycyzelowana forma, i że będzie wdzięczny za uwagi krytyczne i ludzie z forum potwierdzają, że to rozumieją i deklarują swoją przychylność, zachęcają do dalszego pisania itp. - naprawdę ma prawo uważać, że jest wśród ludzi przyjaznych mu, i że to zaufanie, którym ich obdarzył, zobowiązuje ich również do pewnego szacunku w wyrażaniu krytyki kierowanej do autora fanfika, który jest obecny wśród nich "tu i teraz", jest ich przyjacielem. Dodatkowo, reguły gry ("krytykujemy aż miło, ale konstruktywnie i bez wrednych złośliwości") zapisane są również wyraźnie w regulaminie forum, na który to regulamin wszyscy zgadzamy się przez sam fakt pisania tutaj. I teraz, jeżeli w jakimś momencie ktoś pisze autorce fanfika o jej twórczości w sposób, w jaki tu wcześniej zacytowałam, a więc w sposób pozbawiony elementarnego szacunku i bardzo złośliwy, wręcz ordynarny ("twoja twórczość to popłuczyny" itp.), to to już nie jest zwykła, konstruktywna krytyka, ale jest to coś, co może zaboleć kogoś bardzo mocno osobiście. I to zaboleć nie dlatego, że czytelnikowi nie spodobał się fanfik, ale dlatego, że to są słowa naruszające zarówno to zaufanie, jak i godność osobistą współforumowiczki (autorki fanfika), która nie zasłużyłą sobie na to, żeby w taki sposób do niej się zwracać. Jest to, uważam, naruszaniem zarówno zasad zwykłego ludzkiego szacunku, obowiązującego w rozmowie między dorosłymi, normalnymi ludźmi, którzy z własnej woli spotykają się na forum, aby porozmawiać i przyjemnie spędzić czas, jak i jest to naruszeniem spisanego wcześniej regulaminu tego forum. Regulamin ten ma niewiele punktów, a wręcz, powiedziałabym, że ma tylko ten jeden punkt, bo reszta informacji zawartych w "Regulaminie" ma charakter opisowy (po co tu się spotykamy i na jaki temat będziemy rozmawiali). Tak więc, jeżeli ktoś nie potrafi przestrzegać choćby jednego jedynego punktu i pisać do rozmówcy z szacunkiem, to Administrator, uważam, powinien zareagować w trosce o atmosferę na forum. Jest wiele miejsc w sieci mniej kameralnych, mniej ukierunkowanych na "rozmowę wśród przyjaciół", więc, jeżeli komuś nie odpowiada to forum, bo lubi się kłócić i obrażać ludzi, niech idzie tam, gdzie nie ma takich reguł gry, jakie są tutaj, a te nasze reguły są przecież wypracowane latami, w ciężkich nieraz sytuacjach i wielkim kosztem. Dbajmy o to, żeby nie dać sobie odebrać tej jakości - tego wzajemnego szacunku i zaufania, nawet w sytuacjach, w których dyskutanci (co zrozumiałe) spierają się co do jakichś kwestii lub po prostu co innego im się podoba czy mają inne zdanie na jakiś temat. Po to jest forum, żeby dyskutować, ale trzeba to robić z szacunkiem. Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 13:51 ginestra napisała: > Dodatkowo, reguły gry ("krytykujemy aż miło, ale konstruktywnie i bez wrednych > złośliwości") zapisane są również wyraźnie w regulaminie forum, na który to reg > ulamin wszyscy zgadzamy się przez sam fakt pisania tutaj. To nie jest regulamin forum. To jest informacja o forum i jego charakterze, kierowana dla nowych uczestników, by oszczędzić im szoku, że na forum fanów MM nie wychwalamy pod niebiosa MM. W tej samej informacji napisano, że forum to nie jest Towarzystwo Wzajemnej Adoracji. I ja się zgodzę, że forumowicze często przekraczają tę wspomnianą przez Ciebie umowną zasadę i wredne złośliwości się tu pojawiają. Niemniej, jak napisałam na wstępie, regulamin to nie jest. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:07 emae napisała: > To nie jest regulamin forum. To jest informacja o forum i jego charakterze, kie > rowana dla nowych uczestników Nie, Emae, wśród informacji o charakterze forum i o tym na jakie tematy tu można rozmawiać, a na jakie nie, zdanie o tym, że "krytykujemy, ale bez złośliwości" jest wyraźną i jednoznaczną wskazówką o tym jakie zachowania nie są tu dopuszczalne i nie będą tolerowane. Podobnie jak informacja o tym, że "tu nie rozmawiamy o religii i polityce" zakłada, że gdyby ktoś zaczął rozmawiać na te tematy, to spotka się to z konsekwencjami. Ten opis forum jest jednocześnie jego regulaminem. Jest on jedynym spisanym zbiorem reguł, do którego użytkownicy tego forum mogą się odwołać. Przedstawia on tym użytkownikom reguły gry tego konkretnego forum, o których przestrzeganie prosi jego założyciel/ administrator. Te reguły gry niosą dorozumienie, że nieprzestrzeganie tych zasad nie będzie tolerowane, i że należy się do nich dostosować, jeśli ktoś chce tu pisać. Odpowiedz Link
emae Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:17 ginestra napisała: > Podobnie jak informacja o tym, że "tu nie rozmawiamy o religii i polityce" zakł > ada, że gdyby ktoś zaczął rozmawiać na te tematy, to spotka się to z konsekwenc > jami. > > Ten opis forum jest jednocześnie jego regulaminem. Jest on jedynym spisanym > zbiorem reguł, do którego użytkownicy tego forum mogą się odwołać. Przedsta > wia on tym użytkownikom reguły gry tego konkretnego forum, o których przestrzeg > anie prosi jego założyciel/ administrator. Te reguły gry niosą dorozumienie, że > nieprzestrzeganie tych zasad nie będzie tolerowane, i że należy się do nich do > stosować, jeśli ktoś chce tu pisać. > Cóż, jest tam również napisane: "Do dyskusji o moderacji Forum zapraszamy na forum o moderacji bądź e-mailowo." Tego fragmentu chyba nie traktujesz jako wytycznej z regulaminu ;) Koniec dyskusji z mojej strony, bo Meduza dawno już prosiła o opamiętanie. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 15:06 Ależ ja nie prowadzę żadnej dyskusji o moderacji. Regulamin przecież istnieje, widać go na forum za każdym razem, kiedy się je otworzy i jest on obowiązujący dla wszystkich użytkowników. Przykre, że to kwestionujesz. O tym, że jest to prawdziwy zbiór zasad do przestrzegania, a nie tylko opis "sobie a muzom", możesz przekonać się zakładając, na przykład, wątek o religii albo o polityce lub pisząc w innych wątkach na tematy religijne albo polityczne. Zobaczysz wtedy, że to wywoła konkretne skutki, np. prośbę do Ciebie od Administracji o zaprzestanie takiego pisania, usuwanie postów lub całych wątków. Podobnie powinno być w przypadku, w którym ktoś nie stosuje się do zapisu o tym, że tutaj dyskutuje się bez złośliwości. Jest to oczywiste i nie powinno się tego kwestionować. Ja też myślę, że można na tym zakończyć dyskusję, bo wyraziłam się jasno, a do tego regulamin wisi. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:15 . Frydery > k? Kiedy go ostatnio widzieliśmy w "Czarnej polewce", był czuły, onieśmielony, > oddany Róży. Nie jest, wbrew pozorom, chłodnym androidem, wręcz przeciwnie, zac > howuje się bardzo emocjonalnie, łatwo go sprowokować, mówi dużo, szybko, gorącz > kowo. Ide czytac CP. Ale ogolnie spytalabym sie na ile postaci w obrebie Jezycjady sa wewnetrznie spojne. Schoppom to sie w ogole charakter zmienial nie do poznania i zapadali zbiorowo na amnezje. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 23.09.14, 14:54 Nie jest, wbrew pozorom, chłodnym androidem, wręcz przeciwni > e, zac > > howuje się bardzo emocjonalnie, łatwo go sprowokować, mówi dużo, szybko, > gorącz > > kowo. Ja zapamiętałam Fryderyka z Czarnej Polewki jako przerobionego na siłę przez panią MM, aby czytelnicy znów mogli go polubić, bo w Języku Trolli i w Żabie przedstawiony był właśnie bardzo androidalnie i niesympatycznie (w Imieninach na początku też, jak go poznajemy i to wrażenie też jakoś podświadomie pozostaje). To nagłe pisanie o nim w CP jaki to jest ciepły, jaką ma "miłą, pociągłą twarz", po której głaszcze go Róża, jak się razem śmieją itp. odebrałam, jako czytelniczka, jako coś fałszywego i coś, z czym muszę sobie teraz jakoś sama poradzić. Pamiętam dobrze to poczucie szoku i dysonansu i wymuszenia nagłego przebudowania wcześniejszego wyobrażenia. Coś jak wiadomość o wąsach u bohatera, którego zapamiętało się wcześniej bez wąsów, tylko że bardziej. Co do zmiany temperamentu to nie zgodzę się, bo Fryderyk ewentualnie mówi szybko i gorączkowo tylko wtedy, kiedy kłóci się z Borejkami i kiedy ktoś mu ciągle przerywa i nie daje dojść do słowa, a w praktyce (trzeba skonsultować tekst, bo polegam tu na swojej pamięci) raczej w taki sposób udaje mu się wypowiedzieć zaledwie jedno zdanie na koniec. Ale nawet i wtedy (np. podczas pamiętnej kłótni w kuchni na Roosevelta 5) też obraz tego typu sceny jest taki, że on raczej właśnie nie mówi gorączkowo, tylko dokąd może, to cedzi przez zęby, stara się być opanowany, mówi jakieś pojedyncze, rzeczowo brzmiące zdania, a dopiero po dłuższym czasie, ogłuszony atakami Ignacego, łaciną, drwinami, odwracaniem kota ogonem i wmawianiem mu rzeczy, których w ogóle nie miał na myśli, emocje mu puszczają i mówi jakieś jedno gorączkowe zdanie typu: "Ja tu jeszcze wrócę porozmawiać z Różą!". Podobnie jest w scenie jego powrotu, że wypowiada szybko słowa usprawiedliwienia, że ciężko pracował, że zmienił adres mejla i tym podobne rzeczy, żeby mu nie przerwali. W obu scenach jest skonfrotowany z kilkoma osobami z klanu Borejków na raz, którzy są do niego niechętnie nastawieni i musi jakby zawalczyć o to, aby usłyszano to, co chce powiedzieć, po co przyszedł itp. Kiedy nie znajduje się w takiej sztucznej sytuacji, jest on opanowany i chłodny, komunikuje się konkretami itp. Dlatego mnie wydaje się, że Fryderyk z fanfika jest spójny z wcześniejszym obrazem, tyle że minął jakiś czas od Czarnej Polewki, Fryderyk dodatkowo przeszedł szkołę życia, jak możemy domyślać się, w tych wszystkich miejscach, gdzie pracował, a gdzie też nie jest lekko i człowiek nabiera "twardszej skórki", jeśli musi być wśród ludzi, gdzie jest rywalizacja, zawiść itp., a na pewno środowisko pracy czy zakładu naukowego nie jest wolne od takich niekorzystnych zjawisk. Wcześniej też swoje przeszedł szukając pracy w Polsce, kredytu itp. Poza tym, po pierwszym szoku w zetknięciu się z Ignacym seniorem i upokorzeniach doznanych w domu Borejków mógł też z biegiem lat wyrobić sobie skuteczniejszą strategię postępowania z nimi, niż wtedy, kiedy był bardzo młody, bez pracy i pieniędzy i z tej pozycji z nimi rozmawiał, a też i nie miał doświadczenia i nie wiedział do czego są zdolni, więc zaskakiwali go. Pamiętając zatem te upokorzenia (np. proszenie Ignacego o rękę Róży i usłyszenie jego odmowy i odpowiedniej mściwej tyrady), teraz jest wobec nich jeszcze bardziej zimny i usztywniony. Nie dziwi mnie jego wręcz organiczna nienawiść do nich, poczucie zranionej dumy i nawet postrzeganie ich w pewien przejaskrawiony sposób. Również bardzo realistyczne jest dla mnie to, że mała Mila z fanfika, wpatrzona w ojca, jak radar wyczuwa jego niechęć i też nie lubi obu babć. Oczywiście, dobrym pomysłem jest przeczytanie raz jeszcze powieści, w których występuje Fryderyk, żeby upewnić się co do tej postaci i przypomnieć ją sobie bardziej. Odpowiedz Link
uhu_hu Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 10:28 Halo, TT-tko, pisaj dalej, bo Pyza wreszcie musi jeszcze pokazać! Wszak dać oglądać rozgrzewkę i zakodować bieg właściwy to nie po lucku. Niechaj Szanowne Towarzystwo kontynuuje dyskusję nadal, a sam Pyzanfik siedzi wśród innych fanfików. Jeśli można, uprzejmie proszę:) Odpowiedz Link
maritt.g Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 11:28 Bawiłam się dobrze przy fanfiku, choć nie zawsze byłam zachwycona postaciami. Wiele rzeczy budziło moje wątpliwości, zachowania bohaterów, jak również pewien nadmiar dialogów. Ale ciekawił mnie dalszy ciąg. A potem wpada bimbo, rozdaje parę ciosów i rozwala imprezę. Cóż, taki bimbo ma styl, a jak ma taki styl, to musi tak pisać, bo ma taki styl i trudno. Nie było to zbyt grzeczne, aczkolwiek nie chce mi się szukać konkretnych sformułowań. W każdym razie mamy po imprezie. Szkoda. Odpowiedz Link
czarny_camel Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 15:07 szkoda, odechciało mi się przedzierać przez Waszą awanturę, fanfik uważam za wyśmienity. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
3piota Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 16:05 Gdzieśtam w CP czy Żabie Wolfi żalił się że "Fryc na Roosevelta naczadził". A kto tu naczadził, bo straciłam rachubę kto za, kto przeciw a kto za a nawet przeciw? Odpowiedz Link
grande.valse Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 18:50 Zgadzam się z maritt.g. Zastanawia mnie jedno - autorka ff zrezygnowała z pisania i nagle Bimbo przestała się odzywać. Przypadek? Podobno to forum nie jest kółkiem wzajemnej adoracji. A to bardzo ciekawe, czytam to forum już naprawdę wiele, wiele lat i zauważyłam coś zupełnie innego - że właśnie niektórzy użytkownicy są na zupełnie innych zasadach i pozwala im się na więcej. Takie ciche przyzwolenie na rozpierdzielanie wszystkiego dookoła. Tylko po co? Komu to ma służyć? Tt-tko, nie dziwię Ci się wcale, że nie chcesz dalej pokazywać fan ficka na tym forum. Pozamiatałaś Bimbo, gratuluję. Piszę się na listę mailingową, jeśli tylko będziesz Tt-tko chciała kontynuować wątek pyzofrycowy :) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 19:10 oczywiscie pisze nadal, tylko poza forum ;) prosze, odezwij sie na adres tt-tka@wp.pl i podaj swoja poczte Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 19:34 Tt-tko, do mnie nie dotarło na razie nic nowego, już rozsyłałaś? Odpowiedz Link
robeenek Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 19:33 grande.valse napisał(a): niektórzy użytkownicy są na zupełnie innych zasadach i pozwala im się > na więcej. Takie ciche przyzwolenie na rozpierdzielanie wszystkiego dookoła. Dokładnie. Zastanawiam się też na ile popularność tego fan-fiku i wątku przyczyniła się do wkroczenia pewnych mocy aby go właśnie roz...ć. Wielka szkoda, zostałam pozbawiona naprawdę wciągającej lektury. I miałam w końcu nadzieję na doczytanie tu jakiejś historii do końca. Wyśmiewacie się z cenzury panującej w KG na stronie MM. Tu co prawda nie ma cenzury, ale jak widać są inne sposoby na stopowanie wątków które są "nie po myśli" pewnych osób. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 19:39 Myślę, że gdy ff będzie już w całości, to zostanie dopięty do innych - by i przyszłe pokolenia forumowe mogły poczytać. Odpowiedz Link
robeenek Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 20:09 kopiec_esmeralda napisał(a): > Myślę, że gdy ff będzie już w całości, to zostanie dopięty do innych - by i prz > yszłe pokolenia forumowe mogły poczytać. Jak będzie w całości? Właśnie udaremniono jego dokończenie na łamach tego forum. Zakończenie chętni poznają najprawdopodobniej tylko drogą mailową, jeśli Tt-tka zechce kontynuować. Odpowiedz Link
kopiec_esmeralda Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 20:15 Powstanie bez udostępniania na forum odcinków, ale całość, gdy już będzie, chyba zawiśnie wśród fanfików? Rozumiem, ze to zależy od Tt-tki? I Meduzy? Odpowiedz Link
melmire Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 20:37 Rany kota, w jaki sposob udaremniono? brzmi to tak jakby zadzialala zlowroga tajna sila mogace komus zabronic publikowac cokolwiek. Autorka sama zdecydowala ze woli pisac na razie gdzie indziej, mogla tez olac krytyke, wygasic osoby postow ktorych nie chce czytac i kontynuowac tutaj. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 20:42 Otoz to. Dla przypomnienia, to napisalam tt-ce po tym jak oglosila ze woli fafnfik kontynuowac mailowo" Re: Do Administratorki Meduzy7 Dodaj do ulubionych dakota77 23.09.14, 12:10 Odpowiedz cytując Odpowiedz Tt-ko, wiadomo, ze nit nie lubi byc krytykowany, ale kiedy sie upublicznia swoje prace, zawsze glosy beda rozne. Nie przejmuj sie i nie porzucaj pracy nad tym fanfikiem. Tylko moze, jesli moge cos zasugerowac, zwolnij nieco tempo i nie wrzucaj tu kawalkow pisanych na biezaco, a wieksza, bardziej przemyslana calosc. Bo dobry poczatkowo pomysl chyba nieco ci sie rozmyl w trakcie takiego pisania na szybko. Spisek? Pokazanie autorowi gdzie jest jego miejsce? Udaremnienie dokonczenia? Ludzie, opanujcie sie, bo to juz jakies szalenstwo, w co teraz brniecie. Odpowiedz Link
robeenek Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 20:52 melmire napisała: > Rany kota, w jaki sposob udaremniono? brzmi to tak jakby zadzialala zlowroga ta > jna sila mogace komus zabronic publikowac cokolwiek. Autorka sama zdecydowala z > e woli pisac na razie gdzie indziej, mogla tez olac krytyke, wygasic osoby post > ow ktorych nie chce czytac i kontynuowac tutaj. Dlaczego zaraz "zabronić"? :) Po prostu, w "subtelny wielce sposób" zniechęcić. Zwłaszcza przy wyczuwalnej aprobacie założycielki tego forum. Ja się już tego nie doszukam, ale po słowach sprzeciwiających się krytyce Meduzy dot. treści w ff Tt-tki, padły z jej strony (Meduzy) słowa że to forum może zamknąć. A jak w takim razie ma się poczuć się nie założycielka forum ale zaledwie autorka fanfika? Pod jej adresem padły cięższe słowa niż pod adresem znajdującej się tu przecież na wyższej pozycji Meduzy. Odpowiedz Link
anutek115 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 21:08 robeenek napisała: > Dlaczego zaraz "zabronić"? :) Po prostu, w "subtelny wielce sposób" zniechęcić. > Zwłaszcza przy wyczuwalnej aprobacie założycielki tego forum. Masz na myśli Meduzę? Bo nie sądzę, by Refiona się odezwala po latach milczenia, a to ona jest zalozycielką tego forum. Odpowiedz Link
robeenek Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 21:12 A to przepraszam. Założyłam błędnie, że to Meduza jest założycielką. Odpowiedz Link
meduza7 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 08:03 robeenek napisała: > Dlaczego zaraz "zabronić"? :) Po prostu, w "subtelny wielce sposób" zniechęcić. > Zwłaszcza przy wyczuwalnej aprobacie założycielki tego forum. Ja się już tego > nie doszukam, ale po słowach sprzeciwiających się krytyce Meduzy dot. treści w > ff Tt-tki, padły z jej strony (Meduzy) słowa że to forum może zamknąć. A jak w > takim razie ma się poczuć się nie założycielka forum ale zaledwie autork > a fanfika? Pod jej adresem padły cięższe słowa niż pod adresem znajdującej się > tu przecież na wyższej pozycji Meduzy. Nie "zamknąć forum" tylko "wyciąć wątek" i nie w przypadku "sprzeciwiania się mojej krytyce" (och jejku, jejku, sprzeciwiajOM się MNIE, MODERATORCE! Skandal!) tylko prowadzenia dyskusji personalnych ZAMIAST komentowania fanfika. Apelowałam parę razy o skupienie się na fanfiku i komentowanie jego, a nie "co, kto, komu powiedział i jak bardzo ktoś czuje się urażony w imieniu własnym oraz osób trzecich". Ponawiam ten apel. Myślę, że większość osób, które tu zaglądają, wolałaby czytać o dalszych losach Fryca i Róży i ciekawi ich to, jak autorka rozwiąże ich sytuację, a nie kolejne pięćset postów bicia piany na temat "X jest zła bo napisała to, a Y jeszcze gorsza, bo tamto". Natomiast gdyby robeenek uważniej przeczytała wątek, znalazłaby sporo mojej subtelnej aprobaty dla fanfika jako takiego - jak również i słów krytyki wobec tego, co mi się w nim nie podobało. Ponieważ na forach gazetowych nie ma opcji zamknięcia wątku do dyskusji i pozostawienia go równocześnie widocznym, dlatego rozważam zawieszenie u góry linka do całości fanfika w wersji googledocowej i wykasowanie tego wątku. Chyba że dyskusja z powrotem stanie się merytoryczna, czyli powróci do kwestii związanych z fanfikiem. Li i jedynie. Odpowiedz Link
vi_san Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 11:09 Trudno będzie, bo Tt-ka nie zamieszcza nowych "odcinków", czego nader żałuję... Bo niezależnie czy Dakota coś tam, a Lezbobimbo coś tam, a Turzyca i Ginestra jeszcze coś innego - uważam, że ff był dobrze pisany [skoro budził takie emocje!] i na prawdę lubiłam rano odpaliwszy komputer zobaczyć co nowego u Pyzofryców. Dla wyjaśnienia - nie, nie podabało mi się furt, wszystko jak leci, ale ogólne było bardzo dobrze. Pewnie, że wymagało to nieco riserczu i "doszlifowania", ale... Nie sadzę, by redaktorki MM nad "Opium w Rosole" powiedziały do autorki: "To jakieś popłuczyny po kiepściźnie, do niczego, a w ogóle to albo zacznij pisać dobrze, albo przestań w ogóle!"... Ja ciągle liczę, że Tt-ka jednak zamieści całość, dokończoną, wycyzelowaną i opanowaną w jakimś miejscu publicznym, tak by można ją było przeczytać. :) Odpowiedz Link
lezbobimbo Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 18:29 vi_san napisała: Nie sadzę, by redaktorki MM nad "Opium w Rosole" powiedziały do autorki: > "To jakieś popłuczyny po kiepściźnie, do niczego, a w ogóle to albo zacznij pi > sać dobrze, albo przestań w ogóle!"... Do ciężkiej deutery. GDZIE ktokolwiek któraś (n.p. ja) napisała do tt-ki aby przestała pisać w ogóle? Gdzie? Ja chcę aby ona pisała LEPIEJ niż dotychczas i LEPIEJ niż MM McDusię. 1. opko tt-ki nie jest w żadnym wypadku tak dobre jak OwR. Styl i treści opka tt-ki to raczej Neobachoriada z okresu od JT do McDusi. 2. redaktorka owszem, kazała poprawić samej MM pierwszą wersję OwR, aby była subtelniejsza, bo pierwsza wersja była gorzkim, politycznym pamfletem z grubej rury napisanym w afekcie przeciw stanowi wojennemu. Dlatego po poprawieniu i z narracją Geniusi OwR stało się tak dobre (mimo pewnych niedociągnięć i dziwnej ideologii na temat wychowywania dzieci). 3. redagowanie i krytyka dzieła (a nawet opka) to nie napad z nożem na osobę autorki w ciemnym zaułku. Jak dzieło czy opko nie jest dość dobre, to się trzeba pomęczyć, aż będzie dość dobre. Ale jak się jest niedojrzałym emocjonalnie, to trzeba krytykę opka odbierać osobiście, zalewać się gorzkimi łzami i odnosić wszystko do swojego sensu istnienia (bo wy mojego opka nie lubicie, więc MNIE nie lubicie ŁAAAAAA). Albo można dostać takiego amoku jak tu widzę i odbierać krytykę jakiegoś cudzego opka jako krytykę swojego gustu (MNIE się podoba, a więc jak mówisz, że opko jest żle napisane, to znaczy że ja lubię bezguście, czyli MNIE obrażasz!) Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 19:42 lezbobimbo napisała: > > Do ciężkiej deutery. GDZIE ktokolwiek któraś (n.p. ja) napisała do tt-ki aby pr > zestała pisać w ogóle? Gdzie? Ja chcę aby ona pisała LEPIEJ niż dotychczas i LE > PIEJ niż MM McDusię. > > 1. opko tt-ki nie jest w żadnym wypadku tak dobre jak OwR. Styl i treści opka t > t-ki to raczej Neobachoriada z okresu od JT do McDusi. > 2. redaktorka owszem, kazała poprawić samej MM pierwszą wersję OwR, aby była su > btelniejsza, bo pierwsza wersja była gorzkim, politycznym pamfletem z grubej ru > ry napisanym w afekcie przeciw stanowi wojennemu. Dlatego po poprawieniu i z na > rracją Geniusi OwR stało się tak dobre (mimo pewnych niedociągnięć i dziwnej id > eologii na temat wychowywania dzieci). > 3. redagowanie i krytyka dzieła (a nawet opka) to nie napad z nożem na osobę au > torki w ciemnym zaułku. Jak dzieło czy opko nie jest dość dobre, to się trzeba > pomęczyć, aż będzie dość dobre. > Ale jak się jest niedojrzałym emocjonalnie, to trzeba krytykę opka odbierać oso > biście, zalewać się gorzkimi łzami i odnosić wszystko do swojego sensu istnieni > a > (bo wy mojego opka nie lubicie, więc MNIE nie lubicie ŁAAAAAA). > Albo można dostać takiego amoku jak tu widzę i odbierać krytykę jakiegoś cudzeg > o opka jako krytykę swojego gustu > (MNIE się podoba, a więc jak mówisz, że opko jest żle napisane, to znaczy że ja > lubię bezguście, czyli MNIE obrażasz!) Tu nie chodzi o wyrażenie, że komuś nie podoba się fanfik, tylko o formę w jakiej to zostało wyrażone. Mnie w tej formie dodatkowo odrzuca przybieranie postawy autorytetu, który orzeka, że autorka pisze słabo i niech się nauczy pisać lepiej itp., a kim Ty jesteś, żeby tak orzekać. Nie zdziwiłabym się, jeśli Tt-tkę to też właśnie odrzuciło. Dla wielu osób autorka fanfika pisze dobrze i nie musi uczyć się pisać lepiej, wystarczy zwykła redakcja i dopracowanie tekstu. Nie widzę podstaw, żeby uznawać, że jesteś kimś lepszym od tych osób, które uznały, że fanfik napisany jest dobrze, i że masz jakąkolwiek rację w ocenie fanfika. Dla jednych pisze dobrze, dla Ciebie słabo - może więc lepiej pozostawić ocenę każdemu czytelnikowi zamiast pozować na autorytet. Chodzi więc o formę: złośliwość, wręcz chamstwo (czyli w istocie pogwałcenie i netykiety i regulaminu tego forum) oraz nieuzasadnione niczym wywyższanie się plus zapowiedź, że nie wystarczy Ci tego, co wyraziłaś, tylko masz zamiar w tej samej formie wypowiadać się dopóty, dopóki autorka nie nauczy się pisać lepiej, tzn. lepiej, według Twoich kryteriów, a wiadomo, że z dnia na dzień ani może nigdy styl autorki fanfika nie zmieni się pod Twoje dyktando. Myślę, że dlatego autorka fanfika przestała tu pisać, bo nie wiem kim trzeba by być, aby chcieć mimo wszystko dzielić się stworzonym przez siebie światem w takich warunkach. To można robić, ale tylko w atmosferze szacunku. Nie samych zachwytów, ale po prostu zwykłego szacunku, takiego, jaki był na forum, choćby na początku ukazywania się fanfika, kiedy osoby, którym fanfik nie spodobał się, potrafiły o tym napisać w kulturalnej formie i nie nosiło to znamion uporczywego znęcania się nad autorką za każdym razem, kiedy coś opublikuje. A więc, może wreszcie osoby, które ciągle i ciągle wmawiają współforumowiczom, że autorka fanfika przestała go tu publikować, bo paru osobom nie spodobał się, przyjmą do wiadomości, że nie chodzi o fakt niepodobania się, tylko o formę wyrażania tego oraz o uporczywość komunikowania tego, dającą się tłumaczyć chyba tylko złą wolą albo wręcz czerpaniem jakiejś sadystycznej przyjemności z dokuczania drugiej osobie. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 19:58 Mnie w tej formie dodatkowo odrzuca przybieranie postawy autorytetu, który orze > ka, że autorka pisze słabo i niech się nauczy pisać lepiej itp., a kim Ty jeste > ś, żeby tak orzekać. Nie zdziwiłabym się, jeśli Tt-tkę to też właśnie odrzuciło > . > Dla wielu osób autorka fanfika pisze dobrze i nie musi uczyć się pisać lepiej, > wystarczy zwykła redakcja i dopracowanie tekstu. Nie widzę podstaw, żeby uznawa > ć, że jesteś kimś lepszym od tych osób, które uznały, że fanfik napisany jest d > obrze, i że masz jakąkolwiek rację w ocenie fanfika. Dla jednych pisze dobrze, > dla Ciebie słabo - może więc lepiej pozostawić ocenę każdemu czytelnikowi zamia > st pozować na autorytet. > No wlasnie, a na jakiej podstawie ty oceniasz, ze jestes lepsza od osob, ktore napisaly, ze fanfik ma wady? Kim ty jestes zeby orzekac, skoro o tym piszesz? Skoro kazdy ma pozostac przy wlasnym zdaniu, nie pozuj na autorytet, tylko pozwol innym miec to odrebne zdanie. Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 11:10 > Ponieważ na forach gazetowych nie ma opcji zamknięcia wątku do dyskusji i pozos > tawienia go równocześnie widocznym, dlatego rozważam zawieszenie u góry linka d > o całości fanfika w wersji googledocowej i wykasowanie tego wątku. Chyba że dys > kusja z powrotem stanie się merytoryczna, czyli powróci do kwestii związanych z > fanfikiem. Li i jedynie. A nie da się wyciąć wszystkich wpisów o charakterze, ehem, metadyskusji i zostawić tylko fanfika z komentarzami? Dużo żmudnej roboty, wiem, ale sama widzisz, że prośby i groźby nic nie dają. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 19:21 > Ponieważ na forach gazetowych nie ma opcji zamknięcia wątku do dyskusji i pozos > tawienia go równocześnie widocznym, dlatego rozważam zawieszenie u góry linka d Na lobby stosujemy metodę info o zamknięciu (wielkimi wołami) plus cięcie wszystkiego, co się pojawi w wątku po jego zamknięciu. Mogę Ci podrzucić screen z podglądu moderatorskiego jakiegoś wątku rozmiarowego. Co ciekawe dyskusja uspokaja się zazwyczaj w drugiej odsłonie wątku. Zasada że sequele są nudne sprawdza się też na forum. ;) Odpowiedz Link
mankencja Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 17:42 duzy dot. treści w > ff Tt-tki, padły z jej strony (Meduzy) słowa że to forum może zamknąć. W lochu. I trzymać o chlebie i wodzie. Odpowiedz Link
panna_beata Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 17:48 mankencja napisała: > duzy dot. treści w > > ff Tt-tki, padły z jej strony (Meduzy) słowa że to forum może zamknąć. > > W lochu. I trzymać o chlebie i wodzie. > I nie dawać szydełka. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 17:49 Az zupelnie zmieknie, zacznie dygac trzymajac rabki sukienki w dloniach, szurac nozka i mowic tylko "tak, prosze pani" i "nie, prosze paani" oczywiscie tylko po tym, jak sie do niego zwroci z pytaniem. A nie jakies bluzgi, panie ten tego, spiski i krytyki. A fe. Odpowiedz Link
kosheen4 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 19:47 robeenek napisała: > Wyśmiewacie się z cenzury panującej w KG na stronie MM. Tu co prawda nie ma cen > zury, ale jak widać są inne sposoby na stopowanie wątków które są "nie po myśli > " pewnych osób. co tam. grunt, że przez jakiś czas nie będzie słabych fanfików. a jak się pojawią, to znowuż ktoś w wyrafinowanie ordynarny sposób wskaże kolejnemu autorowi jego miejsce. Odpowiedz Link
anutek115 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 20:57 grande.valse napisał(a) Zgadzam się z maritt.g. Zastanawia mnie jedno - autorka ff zrezygnowała z pisania i nagle Bimbo przestała się odzywać. Przypadek? Ależ skąd. Spisek :D. robeenek napisał(a) Zastanawiam się też na ile popularność tego fan-fiku i wątku przyczyniła się do wkroczenia pewnych mocy aby go właśnie roz...ć. No toż mówię przecie, spisek :DDDD. kosheen4 napisał(a) > Wyśmiewacie się z cenzury panującej w KG na stronie MM. Tu co prawda nie ma cen > zury, ale jak widać są inne sposoby na stopowanie wątków które są "nie po myśli > " pewnych osób. co tam. grunt, że przez jakiś czas nie będzie słabych fanfików. a jak się pojawią, to znowuż ktoś w wyrafinowanie ordynarny sposób wskaże kolejnemu autorowi jego miejsce. Ale wy tak serio? Bo to sie robi naprawdę groteskowe. turzyca napisał(a) A wiesz czego ja zaluje najbardziej? Ze nawet jakbys dala sie przekonac, to dwojka potomkow plus dwojka pomponow plus praca plus cala reszta zycia raczej nie dadza Ci szansy na skomentowanie fanfiku Tt-ki krok po kroku. I owszem, nie dadzą. I dlatego odpowiadam tak zbiorowo, za co przepraszam. To był dla mnie bardzo trudny miesiąc, myślałam, że dopisze się w październiku, który powinien być łatwiejszy, ale obawiam się, że do tego czasu poziom absurdu w tym watku osiągnie dla mnie szczyt kompletnie nie do zdobycia. Napiszę jednak - ponieważ Tt-ka napisała gdzies, że ceni moją opinię - , dlaczego uważam Frycka za niewiarygodnego i źle poprowadzonego, i moim zdaniem nie załatwi tego żadna redakcja, korekta ani nic, poza przepisaniem od początku do końca i wprowadzeniem daleko idących zmian. Otóż od pierwszego wpisu zadawałam sobie to pytanie, ale myślałam, że uzyskam na nie odpowiedź później. A zaczęłam rzecz czytać, gdy wpisów było sześćset, czyli nie tak dawno. Pytanie to brzmi: Dlaczego? Dlaczego Fryderyk chce ustawić Pyzę? Po co mu ona? Po co mu ten cały, w najmniejszym stopniu go nie satysfakcjonujący związek? Proszę mi nie pisać, ze ją jakoś po swojemu kochał, bo nie wynika to kompletnie z tekstu, dopisków i komentarzy odautorskich. Fryderyk to czlowiek oziębły, emocjonalnie niedorozwiniety, majacy zupełnie inne priorytety niż dom i rodzina, i tak było praktycznie od początku (mam na myśli już Jeżycjadę). W fanfiku dodatkowo seksualnie mało pobudliwy. Myśli o swojej żonie "co za krowa". Mam męża, czasem bywam na niego wściekła, mogę mu powiedzieć na przykład "zachowałes sie jak dupek", ale nigdy, przenigdy, nie umiem tego sobie nawet wyobrazić, nie pomyślałabym o nim "ależ dupek". Bo to oznaczałoby, że nim gardzę. Fryderyk gardzi Różą, nie lubi jej, ona go nudzi. Może i kocha córkę. Stawiam dolary przeciw orzechom, że w razie rozwodu on by dostal prawo do opieki nad nią - wykształcony, zarabiający, dobrze rokujący naukowiec, z którym dziecko jest związane kontra rozdygotana, mdła, histerycznie reagująca galareta bez formalnego wykształcenia i pracy. Nie jest religijny, przynajmniej nic nam o tym nie wiadomo. Więc - po co? Po cholerę wdraża te karkołomne plany, wysila się i próbuje wychować i zatrzymac przy sobie kobietę, z która nic go nie łaczy? Wiem, wiem, drugi dzidzius, te rzeczy, z tym, że Frycek zaczął wprowadzać swoje innowacyjne rozwiązania zanim się o tym dowiedział. I, sorry, pardon, izwinji'tje, pojęcia nie mam, po co. I w dodatku jestem pewna, ze nikt nie ma. Dodam jeszcze, że w mojej opinii Fryderyk napisany jest jako klasyczny przemocowiec, którego następnym posunięciem będzie pobicie żony. Bez względu na to, że autorka pisała o jego opinii o przemocy fizycznej (BTW, wyjaśnianie tego to są własnie komentarze odautorskie, piszę to, bo padła tu opinia, że Tt-ka takowych nie wplata w tekst, co jest IMHO nieprawdą), napisała ona faceta, który pobije żonę nie w ataku furii, szału czy nawet ze złości, na zimno, dla jej dobra, tak, jak niektórzy rodzice dają dzieciom lanie na chłodno, "wiesz, ze zasłużyłeś, robię to dla ciebie, przełóż sie przez krzesło, za dzisiejszy postępek pięć uderzeń, a teraz wszyscy siadamy do kolacji". Tak go widzę, być może wynika to także z mojego wrażenia, ze zupełnie nie rozumiem, dlaczego Fryderyk chce byż z Różą (jeśli pominąć sadystyczną i psychopatyczną chęć posiadania wytresowanego czlowieka na własność). Aha, Turzyco, pytałaś, co moim zdaniem pomyślałby Fryderyk zamiast "sucz". "Jędza". Fryderyk jest człowiekiem dobrze wychowanym i niesklonnym do emocji, "sucz" jest słowem wybitnie ordynarnym, obraźliwym i świadczącym o bulgotaniu z wścieklości. On by pomyślał lodowato "jędza", a potem robił swoje, dla perwersyjnej przyjemności załatwienia nielubianej mamusi nielubianej teściowej. I to by było na tyle, wypisuję sie z tej dyskusji, bo naprawdę atmosfera jest jak dla mnie nazbyt surrealistyczna, jak równiez poczucie, ze jestem częścią tajemnej siły utrącającej niewygodne wątki z tego tylko powodu, ze fanfik mi się nie podobał i pozwoliłam sobie wyrazić taka opinię na glos. Odpowiedz Link
ginestra Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 21:45 anutek115 napisała: > > I to by było na tyle, wypisuję sie z tej dyskusji, bo naprawdę atmosfera jest j > ak dla mnie nazbyt surrealistyczna, jak równiez poczucie, ze jestem częścią taj > emnej siły utrącającej niewygodne wątki z tego tylko powodu, ze fanfik mi się n > ie podobał i pozwoliłam sobie wyrazić taka opinię na glos. Myślę, że pochlebiasz sobie ("jestem częścią tajemnej siły utrącającej niewygodne wątki z tego tylko powodu, ze fanfik mi się nie podobał"), bo to, że fanfik się Tobie nie podobał i wyraziłaś to na forum wcale nie spowodowało tego, że Tt-tka przestała go publikować. Na to złożyło się, jak zaobserwowałam, wiele czynników. Fakty są takie, że na początku ukazywania się fanfika pojawiały się o nim opinie zarówno pozytywne, jak i negatywne i wszyscy potrafili dyskutować ze wzajemnym szacunkiem i merytorycznie. Potem jednak doszło do tego, że co odcinek i co rozmowa o jakichś zagadnieniach z fanfika prowadzona przez forumowiczów, to pojawiało się regularne "łup" od czepialskiej osoby, która nie wiadomo po co powtarzała to samo, jak to jej się fanfik nie podoba, jak to nie podobają jej się postaci i fabuła i co nie tylko, jak gdyby oczekiwała, że Tt-tka z wtorku na środę nagle zacznie pisać tak, jak ta osoba by sobie życzyła i tworzyć postacie zachowujące się tak, jak by sobie życzyła. Nie trafiały argumenty o tym, że to jest fanfik pisany dla przyjemności, z doskoku, i że jest to jego wersja "na gorąco", przed redakcją, i że wiele rzeczy można doprecyzować i wygładzić. Nie pomogło też to, że równolegle parę osób robiło korektę we współpracy z autorką. Nic nie spowodowało, aby ta osoba wyluzowała choć trochę. Tt-tka miała jak w banku, że jak tylko opublikuje odcinek, to nastąpi nowe "łup" i nowe próby tłumaczenia przez forumowiczów tej osobie, że jednak fanfik nie jest taki zły, postaci napisane są realistycznie i podobają się. Mnie wydaje się, że to musiało być mega męczące i to zmęczenie materiału na pewno zaczęło się pojawiać. W jakimś momencie pojawiła się na forum nieoczekiwanie kolejna osoba, która w sposób niespotykanie wprost chamski i przykry zjechała cały fanfik odmawiając mu jakiejkolwiek wartości. Adminka nie wykazała żadnej reakcji na to zachowanie. Tego samego dnia dołączyły się inne głosy też miażdżące fanfik, może mniej chamsko, ale też w sposób bardzo przykry dla autorki, która przecież zaczynała pisać fanfik na luzie, w przyjazny sposób i z zaufaniem do nas wszystkich. Dla mnie jako forumowiczki stało się jasne, że wobec powyższego, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że ukazanie się każdego nowego odcinka sprowokuje nową falę nie tyle krytyki, ile wręcz pastwienia się nad fanfikiem i szukania dowodów na to jaki on jest kiepski, a może nawet ujrzymy kolejne erupcje wyszukanej złośliwości. Przewidywalnie też, każdy odcinek wywoła jakieś odpowiedzi, jakąś obronę wartości fanfika ze strony osób, które uważają, że ta powieść w odcinkach nie zasługuje na takie potraktowanie i ma swoją wartość. A zatem, nie będzie można już normalnie poczytać sobie kolejnego odcinka do kawy, bo jak się zechce poczytać też potem komentarze, to człowiek będzie miał zwalony dzień z powodu tego właśnie pastwienia się nad fanfikiem. Osobiście rozumiem Tt-tkę, że zaprzestała pisania na forum, bo naprawdę sytuacja zrobiła się patowa. Myślę, że w tych warunkach nie da się nic własnego publikować. Nie da się dzielić wymyślonym przez siebie światem, ożywiać bohaterów, kiedy wie się, że i tak, choćby człowiek nie wiem jak się starał pięknie napisać z wczoraj na dziś, to po opublikowaniu usłyszy, że fanfik jest kiepski, postaci kiepskie, a może nawet i dostanie kolejną wiąchę epitetów typu "popłuczyny" i zapowiedź, że właśnie te epitety będą pojawiały się dotąd, aż autorka nie nauczy się "dobrze pisać". Naprawdę, w takich warunkach nie jest możliwe dzielić się sobą, swoimi pomysłami, nie jest możliwe zachować spokój i pogodę ducha i mieć przyjemność ze wspólnej forumowej zabawy, jaką było tworzenie tego fanfika na gorąco na forum. Mnie bardzo szkoda, że tak się stało. Rozumiem Tt-tkę i jestem jednocześnie pełna podziwu, że nie odechciało jej się w ogóle pisać, tylko pisze dalej i nie zostawi nas bez zakończenia tej historii. Mnie ten fanfik bardzo poruszył, dla mnie ten świat przedstawiony jest bardzo prawdziwy i ta lektura dostarczyła mi wielu przemyśleń, jak również z punktu widzenia literackiego - wiele przyjemności czytania. A' propos "komentarzy odautorskich" - otóż w zamyśle w tym fanfiku nie ma takich komentarzy, natomiast był moment, w którym zaczynały nabierać na sile dyskusje wokół fanfika i Tt-tka dopowiadała od siebie (nie od autorki, ale od współforumowiczki) pewne rzeczy jakby w nawiasie wprost w fanfiku, ponieważ fanfik zaczął przenikać się z dyskusją. W tym też momencie zamiast odcinków pojawiły się streszczenia. Był to jednak krótki moment, a potem już fanfik miał swój normalny kształt. Odpowiedz Link
turzyca Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 24.09.14, 22:54 To b > ył dla mnie bardzo trudny miesiąc, Szkoda ze mnie nie stac na stypendium dla Ciebie. Dla tej czystej przyjemnosci obcowania ze slowem pisanym, ktore tworzysz. > Dlaczego Fryderyk chce ustawić Pyzę? Po co mu ona? Po co mu ten cały, w najmnie > jszym stopniu go nie satysfakcjonujący związek? Może i kocha córkę. Stawiam dolary przeciw o > rzechom, że w razie rozwodu on by dostal prawo do opieki nad nią > Więc - po co? Po cholerę wdraża te karkołomne plany, wysila się i próbuje wycho > wać i zatrzymac przy sobie kobietę, z która nic go nie łaczy? Nie. Dziecko dostalaby Roza. I sute alimenty. Bo Fryc jest swietnym ojcem, ale nie moze byc swietnym samotnym rodzicem, jego zawod wiaze sie z wyjazdami, z fazami intensywnej pracy typu open-end, jest praktycznie nie do pogodzenia z samotnym rodzicielstwem malych dzieci. Rozwodzic sie z Roza, zeby fundowac dzieciom macoche? Nianke na stale zamiast matki? Bez sensu. I o ile nie wiemy, dlaczego Fryc zdecydowal sie na malzenstwo, to ja bym obstawiala, ze trwa dlatego ze kocha Mile, a jego plan zyciowy obejmuje dwoje dzieci i prace w zawodzie. Rozwod teraz pozbawia go albo ukochanej corki albo ukochanej pracy, wiec w obecnym ukladzie wytrzyma z Roza, az dzieci zaczna byc samobiezne i dopiero wtedy wniesie o rozwod. I wtedy cale te karkolomne plany sa po to, zeby przetrwac tych ca. 8-10 lat bez np. koniecznosci ogloszenia bankructwa. W ukladzie bez fanifkowego napiecia trwalby w tym malzenstwie, bo mialby zone, ktora zdejmie z niego wiekszosc prowadzenia domu, zapewni swieze buleczki, ciasto w niedziele, wyprasowane ubrania i czyste dzieci. A ze zona nie bylaby dla niego partnerka intelektualna? Nie kazdy realizuje wszystkie swoje potrzeby w malzenstwie. Dla mnie dziwne, ale sporo takich malzenstw spotkalam. Sprawiaja troche staroswieckie wrazenie, bo (juz?) nie sa wyrazem milosci, ale po prostu pozbawionym sentymentow ukladem zyciowym. Pogarda wchodzi w gre, zmieszana z pewnym rodzajem szacunku, bo to jednak zona. BTW, wyjaśnianie tego to są > własnie komentarze odautorskie, piszę to, bo padła tu opinia, że Tt-ka takowych > nie wplata w tekst, co jest IMHO nieprawdą) Nie bede sie teraz wstecznie przekopywac przez watek, ale moim zdaniem w porownaniu z MM tego komentarza odautorskiego jest malo, a przede wszystkim nie jest on tak radykalnie niespojny z reszta. > Dodam jeszcze, że w mojej opinii Fryderyk napisany jest jako klasyczny przemoco > wiec, którego następnym posunięciem będzie pobicie żony. Bez względu na to, że > autorka pisała o jego opinii o przemocy fizycznej Znalam paru facetow, ktorzy nie umiejac sobie poradzic z pewnymi sytuacjami stosowali schematy przemocowe, ale mieli bardzo silnie ustawiona bariere na przemoc fizyczna. Jak o nich mysle, to chyba wszyscy byli z dobrych rodzin, gdzie dzieci sie nie bilo i ogolnie zakaz przemocy byl bardzo silny (czyli sceny Miagwa-Jozinek ucinane od razu i bardzo surowo). >I to by było na tyle, wypisuję sie z tej dyskusji, bo naprawdę atmosfera jest jak dla mnie nazbyt surrealistyczna, Wiesz, jak osoby, ktore ja urealniaja wypisuja sie z automatu, to do tworzenia zostaja tylko takie odpadki forumowe jak autorka tego postu. ;) PS Masz racje z "jedza". Odpowiedz Link
onion68 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 08:42 > mam koncepcje dalszego ciagu, ale wszelkie sugestie i uwagi kolezanek forumowic > zek i kolegow forumowiczow beda mile widziane > krytyczne tez, jak najbardziej Więc, przepraszam, o co chodzi? Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 10:01 A mozesz przytoczyc bluzgi? Albo sprawdzic znaczenie tego slowa? Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 10:51 No i po co to, Dakoto ? Moderatorka prosi, żeby wygasić dyskusję nad dyskusją. O ile uważam, że autorka ff ma prawo reagować na co chce, o tyle Twój wpis wydaje mi się niestosowny (eufemizm). Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 11:30 Och, wybacz, ze smialam. Ja nie moge sie odniesc do wpisu tt-ki, twoj wpis nie jest ciagnieciem dyskusji, ktora mialysmy wygasic.... Odpowiedz Link
gat45 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 11:38 Wybaczam :) A co do do reszty : najwyraźniej funkcjonujemy w dwóch równoległych systemach logicznych, które zetknąć się mogą tylko w nieskończoności lub w innym wymiarze. Odpowiedz Link
dakota77 Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 12:00 I jakos nie zaluje, ze sie nie zetkna. Odpowiedz Link
czarny_camel Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 25.09.14, 13:06 jestem ciekawy dokąd dojdziecie w poziomie wzajemnych uprzejmości smutne to Odpowiedz Link
meduza7 ZAMYKAM WĄTEK 25.09.14, 20:03 UWAGA, UWAGA, ZAMYKAM WĄTEK. WSZYSTKO, CO POJAWI SIĘ PO TYM WPISIE, BĘDZIE BEZLITOŚNIE CIĘTE TYMI NOŻYCAMI: (wyjątek dla ewentualnego ciągu dalszego w wykonaniu t-tki) Odpowiedz Link
tt-tka Re: fanfik - Ja wam jeszcze pokaze ! 06.04.15, 20:20 bardzo uprzejmie prosze o niedopisywanie sie w zamknietym watku Odpowiedz Link