Dodaj do ulubionych

-ski, -cki

19.09.14, 19:58
Czy zauwazyliście, że w Jeżycjadzie rzadko kto z bohaterów ma nazwisko kończące się na -ski, -cki czy podobnie?

Cesia Żak i Jurek Hajduk, plus Danka Filipiak
Aniela Kowalik, Pawełek Nowacki (1), Robert Rojek i profesor Dmuchawiec. I Franciszka Wyrobek :)
Potem Borejkowie i Pyziak. Profesor Pieróg, sąsiadka Szczepańska (2)
Pan Paszkiet, Krzyś Frączak, Lisieccy (3) i Klaudiusz Krzyżanowski.
Maciek Ogorzałka, Janka Krechowicz, Jacek Lelujka, Matylda Stągiewka. Aurelia Jedwabińska (4). Lewandowscy (5).
Bebe Bitner, Damazy Kordiałek, Bernard Żeromski (6)
Elka Stryba, Tomek Kowalik. Żak, Hajduk, Kołodziej. (Kowalik i Żak już było, odliczę ;)) )
Marek Pałys. Florian Górski (7).
W "Dziecku piątku" z nowych nazwisk tylko p. Jankowiak.
Tunio Ptaszkowski (8) i Filip Bratek.
Majchrzakowie.
Fryderyk Schoppe.
Gizela Kalemba.
Staszka Trolla.
Potem nowe nazwiska dopiero w "Sprężynie": Naszpan Fidelis i pan Gruszka.
I Agata Janicka (9)

9:29
Czyli tylko 1/4 nazwisk głównych lub ważnych bohaterów to -scy - ccy.
A w głownym klanie tylko jedna Patrycja się wyłamała, wszystkie inne Borejkówny I i II pokolenia zmieniły nazwisko na takie "rzeczownikowe".

Dziwnie jakoś, czy to lokalna specyfika? Wokół mnie raczej 2:1, może 3:2, na korzyść -skich i -ckich, na Mazowszu.
Obserwuj wątek
    • kkokos Re: -ski, -cki 19.09.14, 20:32
      > Dziwnie jakoś, czy to lokalna specyfika? Wokół mnie raczej 2:1, może 3:2, na ko
      > rzyść -skich i -ckich, na Mazowszu.

      no nie wiem, ja właśnie z takim nazwiskiem na mazowszu, ale mój ojciec z samiuteńkich jeżyc :)
    • number_six Re: -ski, -cki 19.09.14, 22:45
      Nie policzyłaś Klaudiusza Krzyżanowskiego - więc 10 a nie 9. Poza tym, Hajduk się powtarza. Ogólnie wychodzi 10:29, więc Twoje wnioskowanie pozostaje bez zmian.

      Jak rozumiem, liczyłaś tylko ważniejszych bohaterów? Bo jeśli starałaś się wymienić wszystkie nazwiska, to lista wymaga uzupełnienia o sporo epizodycznych postaci.
      • mika_p Re: -ski, -cki 19.09.14, 23:11
        Tak, ważniejszych, z pamięci (postacie z pamięci, bo Klaudiusza akurat uzupełniałam przy pomocy internetu).
        Epizodyczne pominęłam, bo takie moga się nazywać jak bohater reportażu w gazecie albo administrator spółdzielni mieszkaniowej, co wpadnie w oko, to się wpisuje, ale tym ważniejszym postaciom nadaje się imię i nazwisko z uwagą, i dlatego mnie dziwi taka proporcja, inna niż moja osobista.
    • kajaanna Re: -ski, -cki 20.09.14, 20:07
      No i?

      Są regiony Polski, gdzie właśnie takie nazwiska "nie-na-cki" są charakterystyczne.

      A jeśli chodzi o dorabianie gęby szlacheckiej, co pani MM ostatnio realizuje, to właśnie najstarsze nazwiska nie mają tych końcówek. Kmita, Sapieha, Radziwiłł, Świnka, Długosz, Jagiełło i też - Borejko.
      • gat45 Re: -ski, -cki 21.09.14, 08:42
        W podanym ciągu siedmiu nazwisk przynajmniej cztery są litewskie :).
        • dakota77 Re: -ski, -cki 21.09.14, 10:31
          No owszem, i co z tego? :) Ja tez nie nosze nazwiska z Korony. Masa osob nosi kresowe nazwiska, co nie umniejsza chyba ich polskosci?

          A co do samego watku- podziwiam ogrom pracy nad ta analiza ilosciowa, tylko to moim zdaniem niczemu nie sluzy. Pomijajac fakt, ze nie ma obowiazku nazywac sie -ski, pomijajac regionalna popularnosc danych nazwisk, mysle ze MM starala sie nazwac swoich bohaterom oryginalnie i w sposob zapadajacy w pamiec. Damazy Kordialek na pewno bardziej przyciaga uwage niz Marcin Kowalski.
          • gat45 Re: -ski, -cki 21.09.14, 10:47
            dakota77 napisała:

            > No owszem, i co z tego? :) Ja tez nie nosze nazwiska z Korony. Masa osob nosi k
            > resowe nazwiska, co nie umniejsza chyba ich polskosci?
            >
            Oczywiście, że nie umniejsza ! Nazwisko w żadnym przypadku nie jest wykładnią narodowości, które to pojęcie samo w sobie nie jest zero-jedynkowe :)
            • dakota77 Re: -ski, -cki 21.09.14, 10:49
              Oczywiscie pisalam to polzartem :) Majac na mysli, ze nie wszyscy w Polsce jednak musza nazywac sie -ski :) Ja bardzo sobie cenie moje nazwisko i cale dziedzictwo za nim :)
              • gat45 Re: -ski, -cki 21.09.14, 11:12
                Tak myślałam :)
                Ja też bardzo sobie cenię zestaw imię i nazwisko absolutnie wykluczające jakieś jednoznaczne "przypisanie do ziemi" - od Atlantyku do Uralu, a nawet po Kamczatkę i dalej, przez całe Stany i Kanadę - nie razi. Wszędzie trochę dziwne, wszędzie "może być stąd".
    • spirytus_movens Re: -ski, -cki 20.09.14, 21:54
      W moim otoczeniu te nazwiska ski, cki są raczej w mniejszości (Podkarpacie).
    • slotna Re: -ski, -cki 21.09.14, 18:13
      Zaobserwowalam u Chmielewskiej pewna tendencje: wraz z ogolnym poziomem literackim spadala tez jakosc imion i nazwisk nadawanych bohaterom, robily sie mowiac delikatnie dziwne. W sumie Alma Pyziak (przy swojskim Januszu), Kopcowny czy inni koledzy i kolezanki klasowe Tygrysa wskazuja na to, ze u MM jest podobnie.
      • dakota77 Re: -ski, -cki 21.09.14, 18:20
        Ale przeciez MM zawsze lubila dawac postaciom oryginalne imiona przy raczej swoijskich nazwiskach.
        • slotna Re: -ski, -cki 21.09.14, 18:24
          No wlasnie w pierwszych ksiazkach nie. Cesia, Pawel, Danka, Janusz to popularne imiona. Wyjatkiem jest Ida, ale tutaj wyjasnione mamy zrodlo tego imienia. Oryginalna jest tez Aurelia, ale znow, ma to uzasadnienie w tekscie.
          • meduza7 Re: -ski, -cki 21.09.14, 19:03
            Cesia-Celestyna raczej nie jest popularna, ale też została wyjaśniona. Chyba pierwszym oryginalnym imieniem, które pojawia się ot tak, znikąd, jest Damazy Kordiałek. Chyba to też pierwsze z imion czy nazwisk znaczących, jakie później MM z upodobaniem nadawała swoim bohaterom, jakby była co najmniej Fredrą. Kordiałek od cor - serce (kordialny), potem Arabella - Bella - Piękna, wierny Fidelis itd.
            • koriolanus Re: -ski, -cki 22.09.14, 10:46
              Nie no Dambo to dopiero "Brulion Bebe B." Wczesniej była wspomniana Celestyna, Borejkówna Ida, Aniela to też nie jest popularne imię, podobnie jak Roma. A Aurelia?
              • meduza7 Re: -ski, -cki 22.09.14, 14:26
                Fakt, wcześniej takimi imionami bez stojącej za nimi jakiejś historii były Mamert i Roma (choć w przypadku Romci podejrzewam po prostu chęć zrymowania czegoś do Tomcia). Celestyna i Ida miały swoje uzasadnienia (w ogóle bardzo mi się podoba historia nadawania imion siostrom Borejko). Aniela... może i nie była popularna, ale jednocześnie nie jest to imię "dziwne", ewidentnie archaiczne czy literackie. W ogóle wcześniej MM była subtelniejsza w tych swoich literackich aluzjach, Robert Rojek zwany Robrojkiem brzmi całkiem naturalnie, w przeciwieństwie do np. Arabelli Rojek.
                • marslo55 Re: -ski, -cki 23.09.14, 15:45
                  Oprócz Celestyny mamy w "Szóstej klepce" Tolka, czyli chyba Anatola. W "Kłamczusze" zaś istną orgię nietypowych imion: Aniela, Roma, Mamert, Teofila (zwana Tosią), Ligia (zwana Lilą). Nadreprezentacja imion oryginalnych, niekoniecznie z uzasadnieniem, występuje od początku serii. Z jednym się zgadzam: im dalej w las, tym więcej imion fatalnie dopasowanych do równie dziwacznych nazwisk.
                  Co do głównego tematu wątku: bardzo mi się podoba, że niedużo u Musierowicz "-skich". Wystarczająco wielu pisarzy uważa, że tylko nazwisko na "-ski" jest piękne i polskie, nawet jeśli bohater zwie się Kiepowski czy Szwarcowski.
                  • mariamm87 Re: -ski, -cki 24.09.14, 08:25
                    U mnie wujek Teodor nazywany był Tolem, ale nie upieram się, że to jedyne pełne imię pasujące do zdrobnienia Tolo :)
                    • lululemon12 Re: -ski, -cki 24.09.14, 08:51
                      Antoni Słonimski też zdaje się był Tolem, a to chyba dość popularne imię.
                    • kopiec_esmeralda Re: -ski, -cki 24.09.14, 08:56
                      Witold jest Tolkiem, znajomy.
                    • ciotka_scholastyka Re: -ski, -cki 19.03.15, 14:59
                      Anatol przecież :)
                      I kolega ze studiów, Teofil, zwany był Tolkiem.
                  • czekolada72 Re: -ski, -cki 20.03.15, 08:12
                    marslo55 napisała:

                    > Oprócz Celestyny mamy w "Szóstej klepce" Tolka, czyli chyba Anatola. W "Kłamczu
                    > sze" zaś istną orgię nietypowych imion: Aniela, Roma, Mamert, Teofila (zwana To
                    > sią), Ligia (zwana Lilą). Nadreprezentacja imion oryginalnych, niekoniecznie z
                    > uzasadnieniem, występuje od początku serii.

                    zaraz zaraz - ale Ligia-Lila nadane musialo zostac grubo przed IIWs wiec raczej nie jset to dla tamtych czasow dziwne
                    Mamert, teofila - imie nadane po IIWS przez takie wlasnie Ligie - tez nie dziwi.
                    a nadane w latach 60-tych Aniela, Celestyna, Julia, Krystyna, pozniej Roma - raczej tez nic dziwnego.
                    Natomiast pozniejsza czesc Jezycjady - to tak, nadmiar nie jest dobry, bo nawet gdyby w jednym tomie wystapilo 1, 2, 3 codaczne imiona, byloby w miare normalnie - w koncu wszyscy chyba pamietamy mode na Isaury :)
                    • kkokos Re: -ski, -cki 21.03.15, 19:18
                      > a nadane w latach 60-tych Aniela, Celestyna, Julia, Krystyna, pozniej Roma - ra
                      > czej tez nic dziwnego.

                      sorry, no nie tak do końca. w latach 60. były agnieszki, agnieszki i agnieszki, a potem anki, kaśki i gośki.
                      te pięć, które wymieniłaś. to imiona zdecydowanie w latach 60. niemodne, nawet trochę udupiające.

                      celestyna lub aniela to chyba tylko po babci można było odziedziczyć i przeklinać.
                      julia - miałam koleżankę, która na drugie miała julia, co było tak niesamowicie oryginalne, literackie i wspaniałe, bo nikt inny, nikt absolutnie tak na imię nie miał :)
                      krystyny w latach 60. to tylko jakieś niedobitki po ogromnej popularności przez poprzednie trzy dekady - w dużych miastach prawie nie do spotkania, w małych i na wsi może odrobinę częściej. więc imiona krystyny i anieli miały podkreślić prowincjonalność ich nosicielek, tak samo jak julia podkreślała, że to córka artystki.

                      roma? czy ktoś tu urodzony w latach 60. spotkał w ogóle jakąś romę wśród równolatków? (a w ogóle to było w latach 60. samodzielne imię, a nie zdrobnienie od romany? )
                      • czekolada72 Re: -ski, -cki 21.03.15, 19:44
                        Hmmmm
                        Agnieszki, agnieszki, agnieszki, Anki i Kaski oraz Magdy - to wg mojego otoczenia lata 70-te
                        60-te to Renaty, teresy, Bozeny, Marzeny, Doroty, Elki, Ewy, resztki Krystyn, Basiek
                        Coz - bede sie nadal upierac przy Juliach, Cesiach, Alinach, były Irki, Marysie.
                        Z tych lat znam jedna Romkę i nie stety niewiem od czego to zdrobnienie oraz jedna Anielke, Nele wlasciwie, ale oficjalnie Aniele.
                        Tiaaaa i to w wojewodzkim miescie...
                        Ps
                        A goski to uniwersalne - bo w kazdym dziesiecioleciu.
                        Jak widac w kazdym razie - co kraj to obyczaj, a MM mogla wykorzystac i jednak nie dazyc w strone Isaur i Amand.
                        • kkokos Re: -ski, -cki 21.03.15, 22:13
                          > 60-te to Renaty, teresy, Bozeny, Marzeny, Doroty, Elki, Ewy, resztki Krystyn, B
                          > asiek

                          teresa? irka? to chyba lata 50.! ireny urodzonej w latach 60. do dziś nie spotkałam :) pierwszą krystynę dopiero w policealce, gdzie były już dziewczyny także spoza warszawy, a wcześniej żadnej, choć podstawówkę zmieniałąm dwa razy, w liceach także byłam trzech.

                          cóż, nadal się będę upierać przy swoim doświadczeniu, tak jak ty przy swoim :)
                          • czekolada72 Re: -ski, -cki 22.03.15, 09:22
                            kkokos napisała:

                            > > 60-te to Renaty, teresy, Bozeny, Marzeny, Doroty, Elki, Ewy, resztki Krys
                            > tyn, B
                            > > asiek
                            >
                            > teresa? irka? to chyba lata 50.! ireny urodzonej w latach 60. do dziś nie spotk
                            > ałam :)

                            Nie przejmuj sie, ja przez trzydziesci pare lat zylam w przekonaniu, ze na swiecie istnieje jedna Lucyna - rocznik 48, a okazalo sie nagle, ze Lucyn z lat 60 - jak tzw psow

                            pierwszą krystynę dopiero w policealce, gdzie były już dziewczyny także
                            > spoza warszawy, a wcześniej żadnej, choć podstawówkę zmieniałąm dwa razy, w li
                            > ceach także byłam trzech.
                            Nie wiem jaki rocznik jestes, wiec info o Twoich szkolach - nic nie da w stosunku do meritum. Ja tez nie mialam ani w podstawowce, ani w lo ani na studiach zadnej rownolatki plusminus Kryski :)
                            >
                            > cóż, nadal się będę upierać przy swoim doświadczeniu, tak jak ty przy swoim :)
                            ok :)
                            • iskrzy_54 Re: -ski, -cki 22.03.15, 13:47
                              szkoła średnia wczesne lata 70-te (czyli przed Jezycjadą) - 8 Anek (z czego 4 Anny Marie, 3 Maryski (2 - Marie Anny), 4 Goski, 2 Krychy, 3 Izy, 2 Basie, Jadzia, Ewa, Marta, Irena, 2 Agnieszki

                              w 1992 - w przedszkolu: 8 Agnieszek, 7 Kasiek, 4 Gosie

                              Z imionami są różne mody - maja kuzynka - rocznik Gaby chodziła do szkoły z Iwonami, Marzenami, Małgorzatami; w gimnazjum mam klasę z Juliami i Zuzannami, od czasu do czasu trafią sie jakieś nie tyle dziwne co niemodne imie jak Wanda czy Irena. W rodzinie Kopców serialowe imiona mają brmieć pretensjonalnie w zestawieniu z nazwiskiem, ale czy Laura Pyziak, Arabella Rojek lub Nora Górska nie brzmią równie pretensjonalnie jak Kopiec-Mrówek (nie pamiętam czy Kristal, czy Esmeralda?)
                      • mariamm87 Re: -ski, -cki 23.03.15, 09:08
                        > roma? czy ktoś tu urodzony w latach 60. spotkał w ogóle jakąś romę wśród równol
                        > atków? (a w ogóle to było w latach 60. samodzielne imię, a nie zdrobnienie od r
                        > omany? )

                        Roma chyba była z kolejnej dekady, skoro w '91 zdawała maturę, to podejrzewam, że urodziła się w 72/73 (nie mam rozpiski pod ręką).

                        Moi rodzice (roczniki '61 i '63) mieli znajomą równolatkę Romę (pełne imię w tym brzmieniu)
                        Moja katechetka w gimnazjum (świecka, nie zakonnica), pi razy drzwi mogła być w wieku Romy z Jeżycjady i miała na imię Romulada, przez pozostałych nauczycieli nazywana była właśnie Romą.
                        • slotna Re: -ski, -cki 23.03.15, 21:56
                          Ja znalam Rome urodzona w latach '70!
                        • vi_san Re: -ski, -cki 24.03.15, 12:19
                          Ja znałam osobiście panią, której na chrzcie dano Romana. Ta "Romana" - to był "spadek" po dziadku Romanie. Tyle, że to była osoba z pokolenia przedwojennego, która zresztą w czasie wojny "zachachmęciła" z dokumentami i po wojnie wyrobiła sobie papiery na wybrane przez siebie, normalne, kobiece imię...
                          • mariamm87 Re: -ski, -cki 24.03.15, 12:47
                            Swoją drogą wtedy nieźle mieszano z papierami. Moja babcia ze znienawidzonej Tekli zrobiła się Bronisławą (tys piknie z naszego punktu widzenia).
    • lezbobimbo Re: -ski, -cki 22.09.14, 17:23
      mika_p napisała:
      -
      • lezbobimbo Re: -ski, -cki 22.09.14, 17:24
        Znowuż matka Pawełka i Marzenki to Dąbek-Nowacka (jego ojciec zatem to pewnie N
        > owacki).

        *jego ojciec - tzn. Pawełka ojciec, uch. Po co tę Marzenkę dodałam...
    • fornitta69 Re: -ski, -cki 19.03.15, 19:32
      Gdzies wyczytalam,ze Pani MM lubi wyszukiwac w ksiazce telefonicznej ciekawe nazwiska i nadawac je swoim postaciom :) W sumie fajne to.
    • czekolada72 Re: -ski, -cki 24.03.15, 12:04
      Ale tak w ogole, to COŚ z tymi imionami w ksiazkach JEST.
      Czytam sobie ksiazki Szwaji, i tam ludzie obecnie (!) 40+ a nawet 50+, czyli lata 60i70 urodzenia - nosza imiona typu Tymon, Wiktoryna, Eulalija, Atanazy, Helena, Krystyna, tak dla przykładu

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka