Dodaj do ulubionych

Małomówny i rodzina

14.08.15, 15:04
Pozwalam sobie założyć nowy watek bo jakoś nie kojarzę, żeby rodzina Pani Marii kiedyś takowy tylko dla siebie miała.
Wczoraj wzięłam książkę z półki póóóźnym wieczorem i...przepadłam. Mam wydanie z 1990 r . i już sam komentarz odautorski na okładce, że jest to wersja poprawiona i że przeprasza się czytelnika przyzwyczajonego do pierwotnej treści ale nie każdy autor ma okazję, żeby po latach poprawić to co sknocił w młodości jest uroczy.
Ta książka jest wstępem do starej Jeżycjady. Babcia super - pierwowzór Mili bez wątpienia ale jakże urocza. Wspaniały wakacyjny klimat plus smaczki rzeczywistości PRL-u, które dla mnie są teraz jakoś fajne (nowe książki w bibliotece, księgarnia na rynku małego miasteczka, farba do kupienia okazyjnie w drogerii).
Dzieci jak dzieci - normalne, kłócące się ale kochające. Postaci z krwi i kości. Misiunia wymiata.
A i opis starego domu na wsi jakoś bliższy prawdzie niż ten z WdO.
Wpisujcie co Wam się podoba w tej książce. :))
Obserwuj wątek
    • czarna9610 Re: Małomówny i rodzina 14.08.15, 21:38
      Rzodkiewka i jej fascynacja kurczakiem Franusiem. Dawno nie czytałam ale kurczak chyba był Franuś. Tygrys namalowany w ubikacji żeby odstraszyć włamywaczy. Kontrast między Muniem i Tuniem. Jeszcze zabawna była scena w której Rzodkiewka oblała herbatą kapryśną dziewczynkę
    • james-jazz Re: Małomówny i rodzina 15.08.15, 00:52
      Podoba mi się fakt, że Munio, sypiący jak z rękawa cycatami wcale nie luźnymi i zaznajomiony z kulturą najwyższą, mimo lekkiego nimbu "inności" nie jest jednocześnie dziwnym, staro-młodym, spaczonym społecznie i osobowościowo tworem, jakie w neojeżycjadzie zdarzało się widywać.

      Drażni mnie późniejsze poprowadzenie postaci Tunia, nie wiem jak z normalnego chłopaka można było zrobić egocentrycznego buca.

      A klimat zdecydowanie bardziej prawdziwy, we Wnuczce nie czuję ani ludzi ani tej wsi spokojnej, wsi wesołej. A tu tak :)

      Aaa, i jeszcze Musiałek mi się podoba. Czy on jakoś nieudolnie nie zarywał do Marii...?
      • dakota77 Re: Małomówny i rodzina 15.08.15, 11:38
        Nie mogę darować autorce tego, co zrobila z Tuniem, to był taki fajny chłopak.
        • bisturi Re: Małomówny i rodzina 16.08.15, 15:21
          Zgadzam się z Dakotą. Morderstwo Tunia jest zbrodnią. Dziwnie też jakoś mi nie pasuje do doktora, który tak nieporadnie smalił cholewki do pani Marii, że wychował Nerwusa na Nerwusa właśnie a nie normalnego fajnego człowieka.
          W tej książce wyidealizowanych jest mnóstwo rzeczy: miasteczko, czytelnictwo na wsi, intryga kryminalna etc - ale jest to książka DLA DZIECI i w odbiorze dziecka nie razi tak bardzo minięcie się autorki z realiami.
          Uwielbiam pulchną (!) Rzodkiewkę - ktoś kiedyś napisał na forum, że pośrednio gdzieś jest później zasugerowane że wyrosła na gęś i to też mi się bardzo nie podoba. Już lepiej chyba żebyśmy się nie dowiadywały w Febliku co stało się z Mundkiem na ten przykład.
          A na marginesie: Tunio nie wiedział kto napisał Hamleta, myślał, że Mickiewicz - rodzina się jednak go nie wyrzekła :)
          • james-jazz Re: Małomówny i rodzina 16.08.15, 21:08
            Dorosła Rzodkiewsa jest widziana tylko oczami zbucowiałego Tunia, który z niesmakiem myśli o fakcie, że zawsze łazi za nią chmara dzieci, czy jakoś tak. A to jeszcze o gęsiowatości nie przesądza na szczęście.
            • ciotka_scholastyka Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 09:06
              Nie Tunia, tylko Nerwusa. Myśli Tunia bezpośrednio nie mamy podanych nigdzie.
              • james-jazz Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 17:24
                A fakt, ale Nerwus też spaczony :)
    • invisse Re: Małomówny i rodzina 16.08.15, 15:06
      To, że wyburzanie ścian przez grupkę dzieci, czyli kompletnie absurdalny wątek, został przedstawiony tak przekonująco, że kupiłam go z miejsca i nawet nie rozważałam prawdopodobieństwa. Brakuje mi tego przy "zbiegach okoliczności" z neojeżycjady.
    • ciotka_scholastyka Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 09:04
      > Mam wydanie
      > z 1990 r . i już sam komentarz odautorski na okładce, że jest to wersja poprawi
      > ona i że przeprasza się czytelnika przyzwyczajonego do pierwotnej treści ale ni
      > e każdy autor ma okazję, żeby po latach poprawić to co sknocił w młodości jest
      > uroczy.

      Komentarz może i uroczy, ale poprawianie "Małomównego" to był jeden z większych błędów MM - wersja poprawiona jest gorsza, a powód niektórych poprawek zupełnie niezrozumiały. Mam wrażenie, że to w większości nie są poprawki, tylko skracanie dialogów, ze szkodą dla tychże.
      • bisturi Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 10:04
        To bardzo ciekawe co piszesz. Chyba pogrzebię w czeluściach allegro i poszukam oryginalej wersji. Ogólnie myślałam, że autorce wydały się niektóre fragmenty zbyt naiwne albo złe stylistycznie lub fabularnie gdyż pisane w wieku młodzieńczym.
        • jottka Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 10:23
          gdzieś kiedyś już był wątek (albo raczej odnoga wątku...) o zmianach w "małomównym" i z tego, co mętnie pamiętam, to były zmiany dostosowujące tekst do oczekiwań czytelników lat dziewięćdziesiątych, czyli raczej anachroniczne i pozbawiające go autentyzmu (chyba np. zniknęli palacze, występujący swobodnie w wersji pierwotnej).
          • bisturi Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 10:28
            Ciekawce co by było gdyby teraz jeszcze raz dostosować tekst do realiów AD 2015. Wszyscy byliby wegetarianami, mama Rozdkiewki, Mundka i Tunia nie opałałaby się na pomoście, dziecko (Munio-14 lat) nie zostałoby same w domu w chorobie, Doktor nie woziłby dzieci na motocyklu bez kasków a w sumie to może w ogóle by nie woził? Mleko od krowy pite ot tak też jest w sumie podejrzane.
            • jottka tu 17.08.15, 11:05
              forum.gazeta.pl/forum/w,25788,53814093,,Malomowny_i_rodzina_wersja_oryginalna_.html?v=2
              • dakota77 Re: tu 17.08.15, 11:06
                Udalo mi się upolować na Allegro wydanie Malomownego z 1975 r., jestem bardzo ciekawa tej wersji.
                • bisturi Re: tu 17.08.15, 11:32
                  Zazdraszczam. Z takimi bużkami na okładce? Czy to również rysunki MM? Bo w wydaniu z 94 r.Mundek na okładce to wypisz wymaluj przyszła Garysia Borejko.
                  • dakota77 Re: tu 17.08.15, 11:35
                    Tak, z buzkami. Dobrze, ze ta dyskusja mi przypomniała o tym, ze chciałam poszukać tego starego wydania. Dawno temu o tym myslalam, a potem wyleciało mi z glowy.
          • ciotka_scholastyka Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 12:35
            Ja pamiętam, choć dość mętnie, trzy zmiany - bo te trzy rozzłościły mnie najbardziej:
            - listonosz zapalał papierosa, a teraz częstuje się landrynką (miętówką?) - OK, powiedzmy, że to jeszcze ujdzie
            - scena z małym Waldemarem i jego tatą, kiedy dzieciaki pytają, czy mogą popływać łódką - w oryginale dialog był bardziej rozbudowany i pokazywała, jak mocny w gębie Munio czy Tunio nagle robi się taki malutki w zestawieniu z twardym, mocnym leśniczym, czy kim on tam był :)
            - scena z grymaszącą Misiunią i Rzodkwią - zupełnie zmieniona, bez wyrazu, w oryginale Rzodkiew zrobiła coś mocnego, zdaje się wylała Misiuni na głowę herbatę i doprawiła jajecznicą? Było to w sumie okropne, ale trafnie oddawało charakterek piekielnej Rzodkiewki; w poprawionej wersji występuje chyba tylko herbata, a może i to nie? W każdym razie, co pamiętam na pewno, to to, że w nowej wersji ta scena jest kompletnie wyprana z pierwotnego wdzięku i pamiętam, jak się już z góry na nią cieszyłam, a tu...

            Pewnie było tego więcej, ja zapamiętałam to, pewnie dlatego, że w oryginale te sceny były takie bardzo plastyczne, trafne, mocne, a po przeróbce zostały z nich popłuczynki.
            • bisturi Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 13:31
              Dakota - do Ciebie apel: wrzuć scenę z jajecznicą i rozmową o łódce.(prosi pokornie :))
              Pytanie: czemy służyło to wygładzanie? Czyżby Autorka wkroczyła już na drogę do świętości (czytaj: sztywniactwa).
              • dakota77 Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 14:35
                Z której wersji, nowej? Bo stara dopiero co kupiłam, musi do mnie dotrzeć :)
            • dakota77 Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 14:29
              Mnie się wydawalo, ze w nowej wersji jest jajecznica, ale już nie pamietam, dawno to czytałam, może jajecznica mi się wbila w pamiec przez nasze rozmowy o roznicach w wydaniach?
            • dakota77 Re: Małomówny i rodzina 18.08.15, 18:08
              Boje sie, ze wklepywac nie mam sily, ale owszem, mam wrazenie, ze stara wersja, ktora dzis mi listonosz przyniosl, jest bardziej soczysta. fakt, ze dawno nie czytalam tej ksiazki, a zawsze mi sie podobala, i teraz czyta mi sie dobrze, bo mam wrazenie odwiedzin u starych przyjaciol, ale podskornie wyczuwam pewne roznice.

              Scena z Peleryniarzami jets faktycznie mocna. Rzodkiewka wylewa Misiuni na glowe herbate i grozila, ze zrobi to samo z jajecznica. I byla naprawde grozna i wyrazista w swoim gniewie- swietna scena :)
              • dakota77 Re: Małomówny i rodzina 18.08.15, 20:46
                Alez to urocza ksiazka, super sie ja czytalo :) I fajnie ze byla w wersji naturalnej, taka cudowna ramotka, bez zadnego ugladzania i dopasowywania do pozniejszych czasow :)
    • staua Re: Małomówny i rodzina 17.08.15, 16:55
      Tutaj parę fragmentów ze starej wersji (niestety nie ma tych samych z nowej, a ja żadnej nie mam - czytałam tylko starą, dawno temu, wypożyczałam z biblioteki publicznej w Warszawie na ul. Bonifacego, może nadal tam jest?):

      wwygodnymfotelu.blogspot.com/2012/11/magorzata-musierowicz-maomowny-i.html
      A tak nawiasem mówiąc, to MM inne powieści też zmieniała, np. Brulion - miałam całość z "Płomyka" i znałam tę wersję niemal na pamięć, po czym kupiłam książkę - i całe zdania były inne.
      • paren Re: Małomówny i rodzina 18.08.15, 13:08
        Odpowiednie fragmenty z nowej wersji Małomównego... też są, tutaj:
        wwygodnymfotelu.blogspot.com/2012/10/magorzata-musierowicz-maomowny-i.html
        • staua Re: Małomówny i rodzina 18.08.15, 13:26
          Aha, no widzisz, nie zajrzałam do innych wpisów.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka