Dodaj do ulubionych

Kandydaci do odstrzalu II

20.01.16, 20:55
Nie chce wyciagac watku sprzed ponad pieciu lat, jeszcze sprzed McDusi. Kto ciekaw, niech poszuka.
Z tamtoczesnych postulatow spelniono dwa - szczesliwie zmarlo sie Dmuchawcowi i w calkowita altorska niepamiec zapadla Zaba. Cala reszta ocalala, choc gdyby sie spelnilo, na placu boju ostalyby sie osoby nastepujace
- Laura
- Natalia
- Patrycja
- (niespodzianka !) Jozwa
- Adam (wowczas jeszcze niemal nieznana persona)

Jak moglaby wygladac opowiesc z nimi w rolach glownych, ta wlasnie piatka ?
Kogo dzis, gdy troche osob przybylo, postawilibysmy pod sciana ? byc moze odmawiajac nawet ostatniego papierosa ?
Obserwuj wątek
    • bez_zarzutu Re: Kandydaci do odstrzalu II 20.01.16, 21:30
      Józwę z tej piątki out. Tektura i Laura po lobotomii są tak sztuczni i śmieszni, że aż nie chce mi się wierzyć, że pisani na serio.
      Nie lubię Ignasia, Gabby czy Idy-chamidła, ale właściwie tylko dwie osoby są tak toksyczne, że postawiłabym je pod ścianą: alter-ego MM Kostucha i emanujący dobrocią Józwa. Jedno oschłe, trujące i władcze (hallo, pani Autorko! To nie są miłe cechy, serio!), drugie prymitywne i agresywne, cham i prostak niczym nie różniący się od McDusiowych dresów z przejścia podziemnego. Zauwazyliście, że w McDusi ma bardzo proste, żeby nie napisać >prostackie< przemyślenia, co było zapewne próbą napisania prawego, współczesnego chłopaka? Gdzie mu tam do robaczywego Maćka (nie przepadam), Konrada (nie znoszę) czy Hajduka wreszcie! Kiedy czytam przemyślenia Jozina mam przed oczami jakiegoś zaginionego bohatera Wojny polsko-ruskiej.
      • srebrny_lisek Re: Kandydaci do odstrzalu II 21.01.16, 22:23
        "Zauwazyliście, że w McDusi ma bardzo proste, żeby nie napisać >prostackie< przemyślenia, co było zapewne próbą napisania prawego, współczesnego chłopaka? "

        Rety, toć on zrzędził jak jakiś dziadyga na współczesne dziewczyny. Malują się, ubierają! Sztuczne to, sztuczne tamto i może co jeszcze... BIUST sztuczny?!
        Ech, gdzie mu tam do dziewięcioletniego Józinka, który był hardy, szorstki i mrukowaty, ale miał zycie wewnętrzne i wrażliwość, które idealnie pasowałyby do inteligentnego osiemnastolatka. ;)
        • yackandandah22 Re: Kandydaci do odstrzalu II 23.01.16, 09:33
          Rety, toć on zrzędził jak jakiś dziadyga na współczesne dziewczyny. Malują się, ubierają! Sztuczne to, sztuczne tamto i może co jeszcze... BIUST sztuczny?!

          Hue hue, marzy mi się, żeby Józin spotkał kiedyś Dolly Parton ze 'Stalowych magnolii', uparcie powtarzającą "There is no thing such as natural beauty"...
          • sta-fraszka Re: Kandydaci do odstrzalu II 24.01.16, 01:10
            Albo Agrado z "wszystko o mojej matce" mówiąca "you're more authentic the more you resemble what you dream of being"
    • zuzudanslemetro Re: Kandydaci do odstrzalu II 21.01.16, 10:35
      Ja bym odstrzeliła starego Boreja. Wkurza mnie ten dziad niemożliwie i z czasem robi się coraz bardziej nadęty, odklejony od rzeczywistości i zwyczajnie niegrzeczny.
    • srebrny_lisek Re: Kandydaci do odstrzalu II 21.01.16, 22:33
      Idę. ;[ Już w Opium coś mi nie pasowało w jej zachowaniu, ale to można zwalić na pierwsze wrażenie, jakie na zewnątrz robiła, a które Krzysiu określił jako "głupawa". Potem jednak było coraz gorzej, nie wyglądało mi to na naturalne zmiany zachodzące w charakterze, tylko zaburzenia neurologiczne.
      Jako piętnastolatka miała o wiele bogatsze przymioty ducha, umysłu i bardziej złożoną osobowość, niż w takiej Pulpecji, czy CR. Stwierdzam zatem uprowadzenie prawdziwej Idy przez kosmitów i podstawienie podmieńca, którego należy się jak najszybciej pozbyć, bo stanowi zagrożenie.
      • ssssen Re: Kandydaci do odstrzalu II 22.01.16, 10:19
        MM chyba nie widzi różnicy między "zwariowana" a "wariatka"...
        • agafiatichonowna Re: Kandydaci do odstrzalu II 22.01.16, 12:11


          Cała piątka won. Bez proszę. Łącznie z Patrycją - za psy i zająca.
          Nie lubie ich wszystkich ( oni nie lubią ludzi, a ja nie lubię ludzi, którzy nie lubią ludzi) i z powodu tego nielubienia odmówiłabym im nie tylko ostatniego papieroska, ale i ostatniej łyżki rosołu i ostatniego kęsa pieroga. Z mięsem.
          • vi_san Re: Kandydaci do odstrzalu II 22.01.16, 12:51
            A ja bym odmówiła im nawet wegetariańskiego paskudztwa, zimnego soku pomidorowego z kartonu i kaszy gryczanej z brukselką. Wszystkiego bym im odmówiła! Nawet możliwości zacytowania po raz ostatni Marka Aureliusza! Zakneblować i pod mur!
            Boże, nie sądziłam, że mam w duszy takie gniazdo węży i innego plugastwa...
            • agafiatichonowna Re: Kandydaci do odstrzalu II 22.01.16, 13:32
              Skoro Borejki zaczęły stosować Eksperymentalny Sygnał Zła ( bo jak inaczej nazwać potraktowanie przez nich Pyziaka w McD) to i nie dziwota, że nas trafiło rykoszetem.
            • ciotka_scholastyka Re: Kandydaci do odstrzalu II 25.01.16, 09:31
              I tak się wije i syczy ci w środku.
              Ignac Borejko.
              Mila Borejko.
              Gabriela Jednak-Ciągle-Borejko.
              Bernard. Z tym że tego dziada najpierw poddałabym koziej torturze. O, też mam wąże i żmije w duszy...
              • vi_san Re: Kandydaci do odstrzalu II 25.01.16, 09:50
                I też ci się wiją i syczą? :D
    • kajagugu77 Re: Kandydaci do odstrzalu II 22.01.16, 13:50
      Nie uroniłabym łzy nad nikim, kto:
      1. przemawia a nie mówi.
      2. trzepie cytatami jak z rękawa i oburza się, że inni nie doceniają poezji (i nie mamroczą pod nosem Wierzyńskiego).
      3. z drapieżnego tygrysa zmienia się w pozbawioną kręgosłupa amebę, powtarzającą w kółko Adaaaaaam... (przepraszam, ale tu dosłownie zgrzytałam zębami. Kto i gdzie tak mówi? W filmach dla dorosłych w wiadomych scenach???)
      4. jest określany przymiotnikami "miły" i "dzielny".
      5. jest mężczyzną, który potrafi potrząsnąć dziewczyną jak szczurem i szanuje kobiety tylko wtedy, kiedy się nie malują (co z tymi ze sztucznym biustem? sztucznymi rzęsami?).
      6. obraża/ pozwala obrażać gości i wytyka im ilość zjedzonych pierogów.
      7. sugeruje, że wszystko dookoła jest be, tylko my tacy dzielni i mili, i fajni, i z cytatami, i ojczyznę miłujemy, i w ogóle!
      8. gardzi kitchen aid (którym sama bym nie pogardziła;-)
      • zuzudanslemetro Re: Kandydaci do odstrzalu II 22.01.16, 18:36
        i jeszcze nad nikim "krzepiącym" bądź o "krzepiącym uśmiechu" ;)
        • gat45 Re: Kandydaci do odstrzalu II 22.01.16, 18:58
          I jeszcze nad nikim, kto wspierać umie tak jak nikt
          • tt-tka Re: Kandydaci do odstrzalu II 23.01.16, 16:39
            Czy w tych ostatnich kategoriach - mily, dzielny, krzepiacy etc. - miesci sie tez np. Dorota z Rumiankowa ?
            Nowym postaciom z ostatnich tomow damy jeszcze szanse czy niekoniecznie ?
            • vi_san Re: Kandydaci do odstrzalu II 23.01.16, 18:56
              Sama Dorotka, choć głupia niemożebnie [noszenie pamiątkowych SZKLANYCH korali z zepsutym zameczkiem, zamiast złożenie ich w szkatułce lub choćby wymiana zameczka na solidny!] jescze ma szanse. Ale już jej upiorne babunie? Wspierająca Wikta? No, ja chyba uprzedzona jestem, ale przy scenie, która miała być z założenia wzruszająca mnie szlag jasny trafił - chodzi mi o scenę pożaru. Sąsiadom spaliły się plony. Nie pamiętam co tam było posiane, ale samo ziarno siewne to już ładnych kilka tysięcy jest, a tu zboże było "gotowe" - czyli również planowany dochód ze sprzedaży szlag trafił. Na oko - kilkanaście tysięcy poszło z dymem, jak nie więcej. A Wikta jak wspiera? Obeszła z czapką ludzi i ściepę robi? W tym momencie, na miejscu? To ile mogła do tej czapki zebrać? Kilkaset złotych? Tysiąc? Niech szlag trafi takie "wsparcie", nota bene cudzymi rękami, a nie z własnej kieszeni! Gdyby Wikta dzień później zorganizowała np. w bibliotece spotkanie wszystkich okolicznych [i to takie, na które by wszyscy przyszli!] i tam przedstawiła plany pomocy poszkodowanym - pomocy rozsądnej, przemyślanej i autentycznej - to byłoby wsparcie, ale tak? No, ale scena ze ściepą nie miała mieć sensu, miała wzruszać. A że myślących zamiast wzruszyć zatelepała? No to ich wina, po co myślą? I jeszcze się realiów czepiają! Taka zrzutka na miejscu miałaby ewentualnie sens 200 lat temu, kiedy realia i relacje były inne, ale obecnie?
              Poza tym nie potrafię polubić skner, które letniczce mimo oferowania warunków mocno spartańskich śpiewają potrójną cenę, bo "widać, że dziana" a przy tym nie mają skrupułów, by za darmochę [oczywiście] korzystać z jej wiedzy medycznej...
              • vi_san Re: Kandydaci do odstrzalu II 23.01.16, 19:14
                Chociaż tak mi się przypomniała scena z Dewajtis Rodziewiczówny... Po spaleniu ZAGRODY Marka sąsie4dzi następnego dnia [nie w sam dzień pożaru!] nanieśli zapasów, krup, słoniny, żeby pogorzelcy nie mieli głodu, a po powrocie Marka [i po pogrzebie Łukasza Grala] ci sami sąsiedzi przyszli POMÓC.Pomóc realnie, konkretnie. Starsi mówią, że w braku pieniędzy tej kwestii nie rozwiążą, ale jak tylko Marek zdobędzie materiały - to mu w mig pomogą odbudować chałupę, kobiety przynoszą co która miała w komorze: grzyby, len, bochny świeżego chleba, nabiał, a młodzi, którzy nie mają co zaoferować własnymi rękami oczyszczają wypalone ruiny, szykując plac pod nową zagrodę.I ta scena jakoś wzrusza. Dlatego jednak, że dzieje się w innych czasach i innych realiach - plus oferowana pomoc - jest faktyczną pomocą zarówno "na przeżycie" jak i na dalsze życie". Czyn Wikty miał być podobny, a wyszedł kuriozalnie.
                • truscaveczka Re: Kandydaci do odstrzalu II 06.07.16, 16:07
                  Podobnie jest po zawaleniu się w wyniku huraganu chałupy Weronki w "Chłopach" - każdy niesie, co może, a pan Jacek organizuje drewno, zaś Mateusz ofiaruje siłę roboczą, a wszystko jest mam wrażenie nieco inspirowane przez księdza.
                  • vi_san Re: Kandydaci do odstrzalu II 07.07.16, 00:31
                    Truskaveczko - i o to chodzi! W "Chłopach' - to jest racjonalna pomoc. Konkretna. W "Dewajtis" wspomnianym przeze mnie - też. A tu? Sorry, ale gdyby autoressa darowała nam kaszkiecik chrobotowy z monetami i banknotami, a napisała na przykład "Wikta energicznie podeszła do Nowakowej
                    - No, już nie płacz! - powiedziała, uśmiechając się do niej ciepło - Grunt, że ogień nie poszedł dalej, na chałupy. Przyjdź jutro do nas po obiedzie, tak koło 16:00 najlepiej, to pomogę ci napisać pismo do ubezpieczyciela/do GOPSu o celówkę... A rano wszystko sprawdzę w internecie/u kogokolwiek znajomego, co powinnaś dostać od gminy i jak załatwić z ubezpieczalnią. - Jej spokojna pewność siebie faktycznie dobrze zrobiła sąsiadce, która otarła oczy..." itd. To byłaby oferta konkretnej i prawdziwej pomocy. Dla pani Nowakowej bowiem napisanie "oficjalnego" pisma - mogłoby stanowić problem. Mogłaby nie znać przepisów na jakie się trzeba powołać itd. A Wikta, w ten sposób choć tyle zdejmuje jej z głowy. Ale po co? Efektowniej, żeby Wiktunia z kaszkiecikiem oblazła wszystkich, jak słusznie zauważyła Bupu [chyba, jeśli nie to proszę nie bić!] sama nie dokładając do owego kaszkiecika ani złotóweczki. I to pomimo "skasowania" letniczki "potrójnie"!
                    • truscaveczka Re: Kandydaci do odstrzalu II 07.07.16, 07:12
                      Przeceniasz Ałtorkę, zaprawdę. Musiałaby risercz zrobić, a w wyobraźni wszystko się mieści ;)
                      • vi_san Re: Kandydaci do odstrzalu II 07.07.16, 08:28
                        No tak, ja głupia, riserczu oczekiwać... Biję się w piersi, byle nie za mocno bo tynk z sufitu poleci...
                        Tylko że mnie uczciwie - ta scena miotnęła tak, że prawie mnie szlag trafił. Tak jak scena [mająca wybielić "szczura" z McD] napaści na Dorocię przez Żółwiobogatkę. Znaczy nie sama scena, a reakcja na nią tej idiotki cholernej i wydźwięk "dydaktyczny tejże reakcji. "Szczur" jest tak beznadziejnie głupi, tak źle napisany i tak nielogiczny - że po prostu nie przyjmuję go do wiadomości. Moim zdaniem najpaskudniejsze jest w nim to, że Józio zanim potarmosił Magdę to sprawę przemyślał. Bo gdyby ODRUCHOWO ją odepchnął, nawet mocniej, tak, żeby upadła - to byłaby reakcja przesadna, ale zrozumiała, ujmijmy to przekroczona obrona konieczna. Ale królestwo i pół księżniczki temu, kto mi wyjaśni CZYM, na Odyna, kierowała się nieśmiała nastolatka, zraniona w miłości przez Patrysia, rwąc się z całowaniem do na dobrą sprawę obcego jej, młodszego i wyraźnie okazującego jej niechęć przez cały wieczór chłopaka?! Dorzucę jeszcze 1/4 zawartości skarbca! Natomiast wymowa dorocinych wyrzutów sumienia jest paskudna i koszmarna, bo mówi wprost [ewentualnej nastoletniej czytelniczce, o ile takowa się trafi]: jak cię chłopak w odludnym miejscu chce obmacywać, to mu na to pozwól, nie krzycz, nie broń się, bo po co? Bo może on wcale nie chce cię zgwałcić? A poza tym może on jest biedny i mamusia go nie kochała? Albo pani w szkole na niego nakrzyczała? No, sorry, ale przekaz powinien być "Jak cię w odludnym miejscu ktokolwiek zaatakuje - rób wszystko, żeby się bronić! Krzycz, kop, bij, drap, gryź! Pamiętaj, że walczysz być może o życie! I nie ważne czym się kieruje napastnik - nikt nie ma prawa dotykać cię wbrew twojej woli!" Koniec, kropka. Z tym, że za ta scenę to bym pod mur posłała Ałtorkę...
              • bupu Re: Kandydaci do odstrzalu II 23.01.16, 19:54
                vi_san napisała:

                > Sama Dorotka, choć głupia niemożebnie [noszenie pamiątkowych SZKLANYCH korali z
                > zepsutym zameczkiem, zamiast złożenie ich w szkatułce lub choćby wymiana zamec
                > zka na solidny!] jescze ma szanse. Ale już jej upiorne babunie? Wspierająca Wik
                > ta? No, ja chyba uprzedzona jestem, ale przy scenie, która miała być z założeni
                > a wzruszająca mnie szlag jasny trafił - chodzi mi o scenę pożaru. Sąsiadom spal
                > iły się plony. Nie pamiętam co tam było posiane, ale samo ziarno siewne to już
                > ładnych kilka tysięcy jest, a tu zboże było "gotowe" - czyli również planowany
                > dochód ze sprzedaży szlag trafił. Na oko - kilkanaście tysięcy poszło z dymem,

                Pszenica to była, która jest najdroższym ze zbóż. Nawet paszowa ma w skupie cenę wyższą niż drugi w kolejności jęczmień konsumpcyjny. Tak, że owszem, mimimum kilkanaście tysięcy się tam sfajczyło. A to nie tylko ziarno, słoma też produkt który można sprzedać, albo zużyć na potrzeby własne (skoro zaś własna spłonęła, to trzeba będzie kupić, więc kolejny wydatek i kolejna strata).

                > jak nie więcej. A Wikta jak wspiera? Obeszła z czapką ludzi i ściepę robi? W ty
                > m momencie, na miejscu? To ile mogła do tej czapki zebrać? Kilkaset złotych? Ty
                > siąc?

                Zważywszy na fakt, że Wikta zbierała pieniądze "banknot po banknocie, moneta po monecie", nie sądzę, żeby do chrobocinego kaszkietu wpadło więcej niż dwieście - trzysta złotych. Notabene nie zauważyłam, żeby wspierająca babcia sama cokolwiek do tej czapki dołożyła.

                > Niech szlag trafi takie "wsparcie", nota bene cudzymi rękami, a nie z wła
                > snej kieszeni! Gdyby Wikta dzień później zorganizowała np. w bibliotece spotkan
                > ie wszystkich okolicznych [i to takie, na które by wszyscy przyszli!] i tam prz
                > edstawiła plany pomocy poszkodowanym - pomocy rozsądnej, przemyślanej i autenty
                > cznej - to byłoby wsparcie, ale tak? No, ale scena ze ściepą nie miała mieć sen
                > su, miała wzruszać. A że myślących zamiast wzruszyć zatelepała? No to ich wina,
                > po co myślą? I jeszcze się realiów czepiają! Taka zrzutka na miejscu miałaby e
                > wentualnie sens 200 lat temu, kiedy realia i relacje były inne, ale obecnie?

                Zgadzam się w całej rozciągłości. Milczeniem już pominę fakt, że rolnika w zamożnej Wielkopolsce nie stać na ubezpieczenie upraw, notabene obowiązkowe, do którego jest dopłata 50 procent.
            • kajagugu77 Re: Kandydaci do odstrzalu II 23.01.16, 21:56
              Jeśli o mnie chodzi: Feblika nie czytałam, natomiast z WdO nie pamiętam dosłownie nic. To znaczy nic mi nie zapadło w pamięć (oprócz kilku absurdów typu wątpliwej jakości agroturystyka, sierotka Dorota w zgrzebnej sukienczynie itp.). Po McDusi chciałam krzyczeć i walić głową o ścianę (z powodu rozczarowania). A tu... nic. Ledwo pamiętam, o czm jest ta książka.
              • sowca Re: Kandydaci do odstrzalu II 25.01.16, 23:22
                Mila. Mogę przymknąć oko na liczne wady (szorstki,rzekomo pokrzepiający styl bycia), ale nie mogę wybaczyć kretyńskiego tekstu do Gaby, gdy ta mówi o swoich planach czytelniczych oraz oceniania Agnieszki na podstawie gry towarzyskiej.
                • miodowocytrynowa Re: Kandydaci do odstrzalu II 29.01.16, 21:28
                  Ja bym ich wszystkich odstrzeliła. Na pierwszy ogień by poszło dziadzisko stary Borej- ohydny, despotyczny terrorysta i leń, za nim kostucha za całokształt, a potem cała reszta. Jedynie Natalia i Patrycja wydają mi się neutralne.
                  • iskrzy_54 Re: Kandydaci do odstrzalu II 01.02.16, 20:33
                    Na pierwszy ogień by poszło dziadzisko stary Borej- ohydny, despotyczny terrorysta i leń,

                    Zgadzam sie w zupełności! Własnie sobie odświeżam Kalamburkę i uderzył mnie odIgnacowy komentarz "Gizela zawsze miała pewne pretensje do elegancji..." w wykonaniu Ignaca snujacego sie w po mieszkaniu w przydeptanych kapciach i nie posiadajacego krawata na własnym slubie ten ton pełen wyższości jest raczej nie na miejscu, żeby nie powiedzieć mocno wkurzający
              • truscaveczka Re: Kandydaci do odstrzalu II 06.07.16, 16:08
                kajagugu77 napisała:

                > Jeśli o mnie chodzi: Feblika nie czytałam, natomiast z WdO nie pamiętam dosłown
                > ie nic. To znaczy nic mi nie zapadło w pamięć (oprócz kilku absurdów typu wątpl
                > iwej jakości agroturystyka, sierotka Dorota w zgrzebnej sukienczynie itp.). Po
                > McDusi chciałam krzyczeć i walić głową o ścianę (z powodu rozczarowania). A tu.
                > .. nic. Ledwo pamiętam, o czm jest ta książka.
                >

                Wygląda na to, że McD jest lepsza artystycznie niż Wdo, bo przynajmniej budzi emocje.
                Ja z wnusi pamiętam sielskie obrazki i niebieskie korale.
                • vilez Re: Kandydaci do odstrzalu II 12.07.16, 19:54
                  WdO jest naj-gor-sza. Wszyscy z tej książki są do kasacji.

                  Do ocalenia są: rodzina Shoppe (cała), Żaczkowie (wszyscy), pan Jankowiak, Bebe i Kozio, Janicka, Tygrys, Adam i i pan Gruszka.
                  • bupu Re: Kandydaci do odstrzalu II 12.07.16, 22:29
                    vilez napisała:

                    > WdO jest naj-gor-sza. Wszyscy z tej książki są do kasacji.
                    >
                    > Do ocalenia są: rodzina Shoppe (cała), Żaczkowie (wszyscy), pan Jankowiak, Bebe
                    > i Kozio, Janicka, Tygrys, Adam i i pan Gruszka.

                    Kozio z BBB owszem, ale ten nadęty bałwan z późniejszych tomów powinien iśc pod nóż. A Maszpan Madam de Tektura jest jednym z pierwszych do odstrzału selekcyjnego, za ustawiczne mówienie Larwie co ona ma mieć, czuć i chcieć. Blargh.
                    • vilez Re: Kandydaci do odstrzalu II 14.07.16, 08:12
                      No co robić... lubię związek Adama i Laury - tak, wiem, wbrew wykładni forumowej ;)
                      Tak, o Konradzie z BBB myślałam...
                    • tt-tka Re: Kandydaci do odstrzalu II 14.07.16, 11:15
                      bupu napisała:

                      > Kozio z BBB owszem, ale ten nadęty bałwan z późniejszych tomów powinien iśc pod
                      > nóż. A Maszpan Madam de Tektura jest jednym z pierwszych do odstrzału selekcyj
                      > nego, za ustawiczne mówienie Larwie co ona ma mieć, czuć i chcieć. Blargh.

                      Wg MM ten niedorobiony Polaniecki Nadszympans mial byc zapewne nagroda dla Larwy. Za zrozumienie bledow, ukorzenie sie przed swieta bolesciwa, skopanie Pyziaka i tym samym przejscie na dobra strone mocy.
                      Ja Larwy nie lubie, dziecko jest dzieckiem, ale dorastajaca i dorosla nie tylko wredna jest, ale i zglupiala nieprawdopodobnie. Glupota jest przestepstwem, ktore powinno byc karane sadownie :-), zatem Naszpan slusznie dostal sie jej za kare. Gdyby on byl moj, zatluklabym szpadlem albo grzybkow nagotowala, ale Larwa niech go ma i niech sie meczy. O.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka