druza.11
16.02.17, 15:58
Dzień dobry,
w Jeżycjadzie są sceny (z tomu na tom coraz więcej) które stanowią podstawę do dyskusji na forum, napawają nas zażenowaniem, niesmakiem, budzą sprzeciw i niedowierzanie a przede wszystkim powodują ten nieznośny rozdźwięk deklaracji odautorskich z opisanymi faktami.
I teraz: od pewnego czasu zastanawia mnie, jak się powinni zachować członkowie Klanu B i inne osoby w sytuacjach, które nas uwierają, żeby sytuacje te nas nie uwierały. Z tym, żeby sytuacja, akcja i przesłanie MM zostały zachowane. Jeśliby Szanowne Grono napisało po jednym zdaniu przywracającym wiarę w dobroć, serdeczność i niewzruszone centrum Całej Rodziny, spałabym dziś spokojniej.
np.
w Febliku Agnieszka (co mi się strasznie nie podoba i co uważam za niczym nieusprawiedliwioną ingerencję) sprząta zwały gruzu i maluje łazienkę nie bez pytania, tylko dlatego, ze we wcześniejszej rozmowie Autorka wplotła wypowiedź Ignacego. "wiesz, miałem pomóc ojcu, ale musiałem jechać do ciotki Idy i sytuacja się dość pokomplikowała - tu Ignacy spłonął rumieńcem - no tak jakoś wyszło a ojciec jakiegoś bodźca potrzebuje, żeby dalej ruszyć".
Żeby zachować babciny kostiumik, tradycje i wszystko co borejcze - Gaba wykrzykuje: „Patrzcie! Przecież to zupełnie jak z tego filmu, gdzie Grace Kelly razem z tym reporterem z nogą w gipsie podglądają sąsiadów!” Tam spódnica jest długa. I dodatek odautorski, ze "Jak to dobrze, ze kostiumik nie był typowym kostiumikiem do kolan, lecz Mila, jak zawsze wyrafinowana, wystąpiła w wąskiej spódnicy 7/8”
W sprawie groszków Adam stwierdza „ Babcia zamówiła je i w moim imieniu. To był nasz sekret i prezent dla ciebie. Zasuszysz jeden w jakiejś książce, żeby go znalazł ktoś po latach?”
Nie mam pojęcia, co mogłaby odpowiedzieć Magda na chamstwo pierogowe Idy. "proszę wybaczyć; pozwoliłam sobie na dokładkę, bo mama opowiadała, ze w domu państwa czuła się zawsze bezpiecznie i otoczona serdecznością" ???
Co powinien powiedzieć Florian Dziadowi Borejko, który oglądnąwszy jego bibliotekę stwierdza, ze tu nie ma nic do czytania? (tak we Wnuczce, bodajże).
No i: co i kto powinien jasno i dosadnie odpowiedzieć temuż Dziadowi po zgromieniu przez niego zmywarki???