rosynanta
15.11.17, 10:31
W "Szóstej klepce" Cesia zastanawia się, jak też może mieć na imię spotkany przy karpiach cudowny brodacz. W jej głowie pojawiają się imiona: Allan, Robert, Francesco...
Ten Robert mnie powalił, bo skoro to imię dla amanta, to czemu dostało się wąsatemu Robrojkowi z syrenką szwagra? :D Tzn. wiem, że pewnie chodziło o zrobienie z chłopaka Rob Roya. Ale jakoś mnie to bawi :)
Oczywiście brodacz ostatecznie ma na imię Zygmunt, bez zdrobnień. Szkoda, że nie Kazik albo Zenek, to byłoby jeszcze bardziej prozaiczne ;)