Dodaj do ulubionych

Czas chorób i Święta

09.12.20, 21:09
tak sobie myślę, wspominając Tygrysa i Róże i Noelkę – kto w tym roku ruszyłby w świat? Kto by dojrzał, kogo by wciśnięto w rodziny łono?
I czego bądź kogo by szukał? Kto by się zbuntował? Kto by chorował i jakie to wszystko by miało konsekwencje.
Dzieci Róży – jak najbardziej, ale wątek ich przyjazdu do Polski jest tak idiotyczny, ze nie wiem, co się z tego da się wycisnąć. Karolek mógłby ruszyć do ojca a Mila do jakiegoś starszego pana.
Julek Laurowy? Przeciwko wiecznym smętkom w rodzinie, sfrustrowanej matce i wszystkowiedzącemu ojcu? do kogo mógłby się zwrócić?
Córki Florianów? Zaprotestować jasno przeciwko tyranii dziadków.
Agnieszka, oooooo może Agnieszka zrezygnowałaby z hukiem ze wspólnej wigilii?
Najbardziej chciałabym, żeby Dorota, ale wyobraźni mi nie staje.
A może starsze pokolenie pokaże pazur? Ale kto? Marek, Grzegorz Robert?
A może dorośli Flobrowie?
Choroby dziadków może nie ruszajmy, bo to przecież naprawdę seniorzy i mogło by się skończyć tragicznie. Z drugiej strony czy oni coś jeszcze znaczą w rodzinie ktoś naprawdę liczy się z ich zdaniem?
Prawdę mówiąc nie widzę ani przedmiotów buntu ani podmiotów buntujących się.
Ale może ktoś coś by dostrzegł? Strasznie żałuję, ze padły fanfiki TT-tki i Klawiatury.
Dajcie mi proszę w grudniową ciemnicę cień nadziei.
Obserwuj wątek
    • tt-tka Re: Czas chorób i Święta 10.12.20, 10:33
      Imo jedynymi kandydatami na buntownikow sa mlode Szopieta. Czy przeciw caloksztaltowi, czy konkretnie przeciw matce, czy przeciw wspolmieszkancom... widze, totalnie widze Karolka plujacego ukradkiem do zupy, a potem informujacego o tym, gdy juz wszyscy zjedli ! Pulapki, samostrzaly czy bardziej nowoczesnie drony i fantomy, udreka wszystkich czy to na Rusfelta, czy we Floplicowie *rozmarza sie*
      tym bardziej ze te dzieci wychwywaly sie poza wplywami rodziny i maja oka uciec - chocy do babci Aliny, jesli juz nie do ojca
      • druza.11 Re: Czas chorób i Święta 12.12.20, 09:18
        A ja tak bym chciała żeby Dorota!!!
        Proszę cię!
        I Wszystkich Innych!!!!
        Sama nie umiem.
        Ale tak myślę, żeby katalizatorem nie był przystojny kolega, tylko jakaś kobieta. Na ten przykład na schodach szpitala, w którym Dorota ma praktyki studenckie zatrzyma ją sama Pielęgniarka Naczelna, bo przed oczami stanie jej wypisz-wymaluj, kubek w kubek Tereska Rumiankówna, którą jakby to było wczoraj uczyła zmieniać pościel leżącemu choremu. No tylko co dalej?
        Bardziej melodramatycznie gdyby zatrzymał ją Dyrektor Szpitala, ale wolałabym Pielęgniarkę.
        • tt-tka Re: Czas chorób i Święta 12.12.20, 12:15
          Doroty nie umiem. Ona jest tak papierowa, ze co najwyzej samospalenia moglaby dokonac.

          Na ucho wyznam, ze Dorote we WdO widzialam jako taka reinkarnacje Gabona. Gabon 17-letni tez byl dzielny, minimalistycznie przyodzian i niezastapiony - mial siostrzyczki zamiast cioteczek i kurakow co prawda i mial kolegow, ale podobienstw wiecej niz roznic imo. Widzisz uciekajacego Gabona ???
    • niezabardzo Re: Czas chorób i Święta 14.12.20, 17:42
      Pulpa z Florkiem. Ona ewidentnie ma dość, czemu delikatnie daje wyraz w mailach do Idy, on za chwilę dostąpi kryzysu wieku średniego. Może już dostąpił, ale kto by się tam przejmował żywicielem, gościcielem i wielbicielem Kinga na buraczano malowanym, psiakostka!
      No więc rozterki wewnętrzne Florków nikogo nie zajmują bardziej, niż wnętrze ich lodówki , a może się okazać, że despotyzm byłego Baltony wynika z większego planu. Po ucieczce Nutrii podczas burzy oraz absencji rodzinnej Idy (ewidentnie nie chce się kobicie tych 3 kilometrów na obiadek sunąć, woli samotność, wolność i utunkany telefon) nie ma on na pewno, jako stąpający twardo po ziemi przodków przedstawiciel pragmatycznego dość rodu, żadnych wątpliwości co do tego, że z rodziną żony to przy obiadku i liptonku, na zdjęciach i po łacinie, ale liczyć na pomoc w opiece nad Borejami nie ma co. Ściąga więc dyktatorsko Gabrysię przenajświętszą, stosując delikatny szantaż emocnionalny oraz całkiem niedelikatny przymus, instaluje starszą córkę w suterenie, negocjuje dla młodszej przydział na miejscówkę w kibucu, stawia na szybko altanę dla szwagrów, sprzedaje ziemię zaborcy, z przebitką i uprowadza Pulpę na Copacabane. No może na Kubę, bo taniej. Może być też jakiś step akermanski, tajga i tundra, bo tam z kolei brak zasięgu. Następnie cieszy się żoną, słońcem i antykoncepcją, zagryzając kiełbasą czosnkową. Tego im życzę!
      • bupu Re: Czas chorób i Święta 14.12.20, 19:17
        niezabardzo napisała:

        > Pulpa z Florkiem. Ona ewidentnie ma dość, czemu delikatnie daje wyraz w mailach
        > do Idy, on za chwilę dostąpi kryzysu wieku średniego. Może już dostąpił, ale k
        > to by się tam przejmował żywicielem, gościcielem i wielbicielem Kinga na buracz
        > ano malowanym, psiakostka!
        > No więc rozterki wewnętrzne Florków nikogo nie zajmują bardziej, niż wnętrze ic
        > h lodówki , a może się okazać, że despotyzm byłego Baltony wynika z większego p
        > lanu. Po ucieczce Nutrii podczas burzy oraz absencji rodzinnej Idy (ewidentnie
        > nie chce się kobicie tych 3 kilometrów na obiadek sunąć, woli samotność, wolnoś
        > ć i utunkany telefon) nie ma on na pewno, jako stąpający twardo po ziemi przodk
        > ów przedstawiciel pragmatycznego dość rodu, żadnych wątpliwości co do tego, że
        > z rodziną żony to przy obiadku i liptonku, na zdjęciach i po łacinie, ale liczy
        > ć na pomoc w opiece nad Borejami nie ma co. Ściąga więc dyktatorsko Gabrysię pr
        > zenajświętszą, stosując delikatny szantaż emocnionalny oraz całkiem niedelikatn
        > y przymus, instaluje starszą córkę w suterenie, negocjuje dla młodszej przydzia
        > ł na miejscówkę w kibucu, stawia na szybko altanę dla szwagrów, sprzedaje ziemi
        > ę zaborcy, z przebitką i uprowadza Pulpę na Copacabane. No może na Kubę, bo tan
        > iej. Może być też jakiś step akermanski, tajga i tundra, bo tam z kolei brak za
        > sięgu. Następnie cieszy się żoną, słońcem i antykoncepcją, zagryzając kiełbasą
        > czosnkową. Tego im życzę!

        O, to mi brzmi! To mi brzmi bardzo prawdopodobnie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka