herbacianasaszetka
06.01.21, 17:21
Dobry wieczór!
Zastanawiałam się - jeśli "Chucherko" ma powstać w czasach postcovidowych (a przynamniej postmaseczkowych), to akcja może przypaść nawet na 2022 rok. Biorąc pod uwagę, że dzieci sióstr Borejko są w znakomitej większości w przedziale wiekowym, w którym autorka poprzednich bohaterów wpychała w związki na całe życie lub wypełniała im ramiona, dostrzegam pewien problem. A właściwie to nawet kilka.
1. Łucja (zakładając, że urodziła się jednak w 1997 r.) ma 25 lat. Jest już po studiach. Czy zostanie ukazana jako mężatka z dzieckiem?
2. To samo Ania.
3. Milena Schoppe również powinna mieć znalezionego partnera na całe życie. Tak samo Jędrzej, Szymon, Norę na szczęście mamy z głowy.
4. Czy Ignaś i Agnieszka będą mieli więcej dzieci? To samo Dorota i Józek. W jeżycjadzie nie zwykło się mieć jednej sztuki, albo nawet dużej różnicy wieku między pociechami. Wyjątki to dzieci wdowców lub ze związku z innym partnerem, wpadka Idy to ewenement.
Zmierzam do tego, że trudno będzie w jednej książce opisać losy tych wszystkich bohaterów, których jest już baaardzo wielu. Jednocześnie akcja jest rozbita na Poznań, Ruinkę, dom Pulpy. Wiele miejsc, wielu bahaterów, którzy przeciez jeszcze poza sercowymi rozsterkami mają inne problemy warte poruszenia. Na jakie studia poszli, gdzie pracują. Nieco obawiam się wizji umieszczenia tych wszytskich informacji w mailach, a jednocześnie podejrzewam, że trudno będzie płynnie przemycić taką ilość danych.