ako17
14.06.21, 20:41
Myślę sobie, jak Borejkowie z przyległościami reagują na Euro i kolejny świetny występ polskiej reprezentacji.
A szerzej - w ogóle wielkie igrzyska, głównie olimpiadę. To przecież takie antyczne. Owszem, mistrzostwa piłkarskie nie mają tradycji sięgających starożytnej Grecji, ale olimpiada, czy mistrzostwa lekkoatletyczne już tak.
OK, są to wydarzenia do cna skomercjalizowane, więc pewnie to się nie mieści w borejkowskim etosie.
No ale. Józef chyba grał w piłkę, Gabriela była przecież wysportowana, a jakoś nic nie słychać o wielkich wydarzeniach sportowych. Nawet chyba o Euro 2012, dziejącym się przecież w także w Poznaniu nie pamiętam wzmianki.
Zresztą, może i coś przeoczyłam, może po prostu wtedy nie działa się akcja żadnej z książek, bo tych od JT jakoś pilnie nie śledzę.
Co myślicie? ignorują? kibicują Polakom? czy mają swoich innych ulubionych sportowych idoli (typu: drużyna narodowa Brazylii - hehe, Ida/ Marek)?