Dodaj do ulubionych

Dowody na uzurpatora

30.08.22, 17:06
Wiem, że było już pierdyliard razy, ale tak mną trzęsie, że muszę zrobić pierdyliard pierwszy.

Jak wiemy, według kanonu Robrojek po maturze został odrzucony przez Anielę, w skutek czego natychmiast poślubił starszą od siebie kobietę (flecistką nie zostaje się po maturze), znaną jako Pierwsza-Dziewczyna-Która-Mnie-Zechciała, która zaraz umarła. Mają córkę, która urodziła się od razu mając trzy lata.
Chyba obejdzie się bez komentarza.

O słynnym anielinym koszu i jego konsekwencjach dowiadujemy się zarówno od koszodawczyni (BBB), jak i od koszobiorcy (CR). I stąd pierwsza poszlaka, że Robert Młody i Robert Stary to dwie różne osoby - ten drugi pokazuje, że zna historię pierwszego, ale ewidentnie nie zna dokładnych dat poszczególnych wydarzeń (matury, ślubu, narodzin córki), więc nie widzi jak się ze sobą gryzą.
(Dla tych, co nie wiedzą, te nieścisłości czasowe omówiono m.in. tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,25788,168852882,168852882,Narodziny_Arabelli_.html)

Dowodów na uzurpatora ciąg dalszy:
- Nie tylko matma i chronologia dziadowi szwankuje, ale i geografia. W CR twierdzi, że urodził się i mieszkał na Wildzie. Tymczasem w "Kłamczusze" jest powiedziane, że Robrojek mieszka na Polnej, czyli na ówczesnych Jeżycach.
- W CR dziadzisko zwraca się do Nutrii na "pani". Wiedząc, że to nie jest obca osoba, tylko młodsza siostra jego kumpelek. Którą znał osobiście, jako siedmioletniego grzdyla, któremu opowiadał bajki, o czym ona sama wspomina (!). Skąd więc ta formalność (która, poniekąd, buduje pewien dystans)? Okej, ludzie używają pan/pani z grzeczności, ale chyba nie w tego typu przypadkach. Stary znajomy, znany z jowialności, a mówiący grzecznościowo "pani" brzmi mega nienaturalnie. Ale gdyby to był facet, który faktycznie jest Natalii obcy…
- Ponadto, w scenie ich pierwszego spotkania w CR, wąsacz rozpoznaje imiona Gaby i Idy, po czym dopytuje o ich nazwiska. To może być zarówno rozpoznawanie dawnych przyjaciółek, jak i upewnianie się, czy aby na pewno dostał odpowiednie informacje o życiu osoby, pod którą się podszywa. Wiem, dowód na wyrost, ale serio, mam wierzyć, że po odrzuceniu przez Anielę Robroj zerwał kontakty również z resztą paczki i nic nie wie co u nich? I jeszcze tak się przed nimi ukrywał, że przez kilkanaście lat nikt nie mógł złapać z nim kontaktu (w ogóle ktoś próbował)?

Ktoś ma jeszcze jakieś?
(Zbiórka dowodów czysto charytatywna, ale na jaki szczytny cel!)
Obserwuj wątek
    • bupu Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 17:57
      tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

      > Wiem, że było już pierdyliard razy, ale tak mną trzęsie, że muszę zrobić pierdy
      > liard pierwszy.
      >
      > Jak wiemy, według kanonu Robrojek po maturze został odrzucony przez Anielę, w s
      > kutek czego natychmiast poślubił starszą od siebie kobietę (flecistką nie zosta
      > je się po maturze),

      Wiemy, że była to flecistka z Filharmonii, a żeby grywać w Filharmonii musiała mieć za sobą studia muzyczne, instrumentalistykę, ze stosowną specjalnością. Nie dam sobie rączki obciąć, ale były one bodaj pięcioletnie, więc nawet założywszy, że pobiegła do Filharmonii z ciepłym jeszcze dyplomem w dłoni, spotkawszy Rojka musiała mieć minimum 25 lat.

      > znaną jako Pierwsza-Dziewczyna-Która-Mnie-Zechciała, która
      > zaraz umarła. Mają córkę, która urodziła się od razu mając trzy lata.
      > Chyba obejdzie się bez komentarza.
      >
      > O słynnym anielinym koszu i jego konsekwencjach dowiadujemy się zarówno od kosz
      > odawczyni (BBB), jak i od koszobiorcy (CR). I stąd pierwsza poszlaka, że Robert
      > Młody i Robert Stary to dwie różne osoby - ten drugi pokazuje, że zna historię
      > pierwszego, ale ewidentnie nie zna dokładnych dat poszczególnych wydarzeń (mat
      > ury, ślubu, narodzin córki), więc nie widzi jak się ze sobą gryzą.

      I najwyraźniej nie zna imienia tej filharmonicznej żony z łapanki, bo nigdy go nie wspomina. Ponadto od Belli wiemy, że grób jej matki jest w Łodzi. Co by oznaczało, że filharmonistka z miłości do Robroja lekką rączką położyła krzyżyk na swojej posadzie w Filharmonii (a takich posad filharmonie nie rozdają na lewo i prawo flecistkom bez doświadczenia) i dała się wywieźć do Łodzi.

      Jako kolejny dziwny fakt wymieniłabym, że jedyne zdjęcie mamy jakie widzimy w posiadaniu Belli, nie jest zdjęciem prywatnym, ani ślubnym, tylko przedstawia pierwszą panią Rojek przy pracy-grającą na flecie.


      > Dowodów na uzurpatora ciąg dalszy:
      > - Nie tylko matma i chronologia dziadowi szwankuje, ale i geografia. W CR twier
      > dzi, że urodził się i mieszkał na Wildzie. Tymczasem w "Kłamczusze" jest powied
      > ziane, że Robrojek mieszka na Polnej, czyli na ówczesnych Jeżycach.

      > - W CR dziadzisko zwraca się do Nutrii na "pani". Wiedząc, że to nie jest obca
      > osoba, tylko młodsza siostra jego kumpelek. Którą znał osobiście, jako siedmiol
      > etniego grzdyla, któremu opowiadał bajki, o czym ona sama wspomina (!). Skąd wi
      > ęc ta formalność (która, poniekąd, buduje pewien dystans)? Okej, ludzie używają
      > pan/pani z grzeczności, ale chyba nie w tego typu przypadkach. Stary znajomy,
      > znany z jowialności, a mówiący grzecznościowo "pani" brzmi mega nienaturalnie.
      > Ale gdyby to był facet, który faktycznie jest Natalii obcy…
      > - Ponadto, w scenie ich pierwszego spotkania w CR, wąsacz rozpoznaje imiona Gab
      > y i Idy, po czym dopytuje o ich nazwiska.

      Jeśli chodzi o to pierwsze spotkanie Nutrii i rzekomego Rojka w CR, to całokształt tej sceny jest dziwny. siedzi otóz ten Robroj mniemany w tej budce przy Alei Wielkopolskiej, rzut beretem od Roosevelta, po zgubioną torebkę przychodzi rudowłosa osoba, twierdząc, że ma siostrę Idę i co on robi? Zamiast natychmiast się połapać że to rude przed nim to najprawdopodobniej Nutria, bo w końcu ile rudych bab w tej okolicy może mieć siostrę Idę, wzdycha, że znał kiedyś pewną Idę. W dodatku ten imitator nie pamięta tak dramatycznego zdarzenia, jak Sylwester, z imprezą przerwaną przedwcześnie za sprawą perforacji wrzodu u matki koleżanki, ani tego jak uspokajał dwie przerażone dziewuszki w wieku przedszkolnym. Myślałby, że coś takiego może wryć się w pamięć...



      --
      Wiedźma
      To jest bez sensu! To jest kompletnie, konkretnie bez sensu!
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 19:01
        bupu napisała:
        >I najwyraźniej nie zna imienia tej
        >filharmonicznej żony z łapanki, bo nigdy go nie
        >wspomina. Ponadto od Belli wiemy, że grób jej
        >matki jest w Łodzi. Co by oznaczało, że
        >filharmonistka z miłości do Robroja lekką
        >rączką położyła krzyżyk na swojej posadzie w
        >Filharmonii (a takich posad filharmonie nie
        >rozdają na lewo i prawo flecistkom bez
        >doświadczenia) i dała się wywieźć do Łodzi.

        To jeszcze od biedy można wytłumaczyć tym, że flecistka pochodziła z Łodzi. Wiemy z CR, że przed przyjazdem do Poznania Bella była u babci. To raczej nie była stara Rojkowa, bo co ona by robiła w Łodzi (całą rodzinę Robroj tam uwiózł)? Może Bezimienna wzięła urlop macierzyński lub zdrowotny (trochę szybko zmarła) i na ten czas przeniosła się do swoich rodziców, a małżonka zabrała ze sobą (coś mi mówi, że w Poznaniu miałby zniszczoną reputację i na ulicy wołaliby za nim "Dzieciorobrojek")?
        • bupu Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 21:05
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


          > To jeszcze od biedy można wytłumaczyć tym, że flecistka pochodziła z Łodzi. Wie
          > my z CR, że przed przyjazdem do Poznania Bella była u babci. To raczej nie była
          > stara Rojkowa, bo co ona by robiła w Łodzi (całą rodzinę Robroj tam uwiózł)?

          Otóż Robklapcioch opowiada Borejkom w CR tak:

          - Tak jakoś wyszło - rzekł po chwili. - Straciłem żonę, zostałem sam z rocznym dzieckiem. Dopóki żyła moja matka, nie musiałem myśleć o żłobku, ale potem - za wiele spraw miałem na głowie. Siostra mieszkała już w Łodzi, załatwiła mi pracę, zajęła się Bisią, no i tak powoli wszystko się ułożyło.

          Z tego wynika, że Robrojek mieszkał w Poznaniu po śmierci żony, póki nie umarła też jego matka. I wtedy dopiero pojechał do Łodzi, ściągnięty przez już osiadłą tam siostrę od szwagra z syrenką. A babcia Belli po kądzieli, czyli matka flecistki, mieszkała nie w Łodzi, tylko na bliżej niesprecyzowanej wsi. Co oznacza, że zostajemy z kilkoma problemami:

          a) dlaczego Robroj zniknął z Poznania w okolicach ślubu z flecistką, tak dokładnie, że przyjaciele i znajomi wiedzieli tylko, że się z filharmoniczną dziewoją prowadzał, ale nikt nie wiedział ani o ślubie, ani o dziecku? Nawet Gaba, której Robroj świadkował na ślubie?

          b) dlaczego pani Rojkowa Pierwsza leży w Łodzi, skoro najwyraźniej dokonała żywota w Poznaniu?
    • piotr7777 Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 18:05
      Słąbe argumenty
      Ad 1 Robert mógł się przeprowadzić/ w czasie nauki w liceum mieszkać np. u siostry a nie z rodzicami.
      Ad 2 Natalia była młodszą siostrą koleżanek Roberta. Zapamiętał ją jako dziewczynkę, po latach spotkał jako kobietę. To nie jest wcale oczywiste, że do takiej osoby w sposób automatyczny mówimy na "ty". Często nawet nauczyciele mówią do dawnych uczniów na "pan, pani", choć z reguły spotyka się to z protestem z drugiej strony.
      I Robert i Natalia są nieśmiali, więc ten formalizm jest całkowicie zrozumiały.
      Ad 3 Niby skad miał Robert wiedzieć, że Gabriela nazywa się teraz Stryba a Ida Pałys? Wtedy nie było facebooka an innych portali społecznościowych a kontakty się urywały nawet bez jakiegoś forlamnego zerwania. Robert przeniósł się do Łodzi, tam stworzył sobie życie rodzinne i zawodowe, z Borejkównymi znał sie realnie jakieś 2-3 lata. Najwyraźniej też w Poznaniu został zapomniany - bywa.
      .
      • bupu Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 18:27
        piotr7777 napisał:

        > Słąbe argumenty
        > Ad 1 Robert mógł się przeprowadzić/ w czasie nauki w liceum mieszkać np. u sios
        > try a nie z rodzicami.

        Robert wyraźnie stwierdził, że od urodzenia mieszkał w Poznaniu, na Wildzie. A nie wiem po co miałby się przeprowadzać z Wildy na Polną, skoro stamtąd miałby dalej do liceum poligraficznego, które mieściło się przy Różanej, na Wildzie właśnie.


        > Ad 3 Niby skad miał Robert wiedzieć, że Gabriela nazywa się teraz Stryba a Ida
        > Pałys?

        Tego wiedzieć nie musiał, ale skoro siedziała przed nim ruda osoba, przyznająca się do siostry o rzadkim nader imieniu Ida, powinien od razu skojarzyć że tu o dawne Borejkówny chodzi. A jak jeszcze okazało się, że istnieje druga siostra, Gabriela, nie powinno być wątpliwości.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 18:42
        piotr7777 napisał:
        >Ad 1 Robert mógł się przeprowadzić/ w czasie
        >nauki w liceum mieszkać np. u siostry a nie z
        >rodzicami.

        Skoro już mowa o rodzicach: gdzie jest robrojcza rodzina, gdy Dziadojek przybywa do Poznania pracować dla Majchrzaka? Bo wszystko wygląda tak, jakby nie miał tam do czego wracać, gdyby nie majchrzacza oferta.
        W "Kłamczusze" wymienieni zostali rodzice i wujostwo. Poumierali wszyscy, czy co? Okej, nie wiemy w jakim byli wieku, a mogli być starszawi, bo Robroj ma siostrę, która już była mężatką, kiedy on miał piętnaście lat. Można założyć, że rodzeństwo dzieliła duża różnica wieku. Ale nawet jeśli w CR starzy Rojkowie już nie żyli, to gdzie była ta siostra i szwagier od syrenki? Też się gdzieś wyprowadzili i urwali kontakty?

        >I Robert i Natalia są nieśmiali, więc ten
        >formalizm jest całkowicie zrozumiały.<

        Robert nieśmiały? Jeśli już, to onieśmielony (przez taką piękną kobietę, itp.). Mało prawdopodobne, że nastoletnia dusza towarzystwa wyrosła na człowieka nieśmiałego. Dużo cech i zachowań człowieka ewoluuje w różne strony przez lata, ale chyba nie w tak drastyczny sposób. Chyba, że byłoby w treści odniesienie do tego, że śmierć żony, samotne rodzicielstwo, oszustwo wspólnika, itd. tak trząchnęły Robertem, że doszło do takich drastycznych zmian. Ale ich w książce nie zauważyłam. Kojarzysz coś takiego? Ja pamiętam tylko odniesienia do arbuza od Anieli.

        >Robert przeniósł się do Łodzi, tam stworzył
        >sobie życie rodzinne i zawodowe, z
        >Borejkównymi znał sie realnie jakieś 2-3 lata.
        >Najwyraźniej też w Poznaniu został
        >zapomniany - bywa

        Cztery lata się znał, gdy grupa ESD (nieskładająca się tylko z Borejkówien) się skompletowała, miał 15 lat (pierwsza klasa czteroletniego poligrafika), odejście Robrojka nastąpiło jakiś czas po skończeniu szkoły (gdy Aniela szła na studia, a on już miał pracę na offsecie), kiedy oboje mieli po 19 lat. I nawet jeśli nie byli wszyscy najlepszymi przyjaciółmi, to dużo czasu spędzali razem, zwłaszcza, że z niektórymi z nich kumplował się przed założeniem grupy (częste odwiedziny u Pawła i wspólne grzebanie w tranzystorach). Ergo, to chyba nie była na tyle płytka i przelotna znajomość, by ją zakończyć tak szast-prast.

        Wiem, że możliwości kontaktu były mikre w porównaniu ze współczesnością, ale istniały. Przyjaźń Anieli z Kasią Kurką utrzymywała się listownie i choć Kasia "znikła", to jednak nie zrobiła tego od razu. A przy Robrojku wygląda to tak, jakby nagle zapadł się pod ziemię.
        • bupu Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 18:58
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


          > Skoro już mowa o rodzicach: gdzie jest robrojcza rodzina, gdy Dziadojek przybyw
          > a do Poznania pracować dla Majchrzaka? Bo wszystko wygląda tak, jakby nie miał
          > tam do czego wracać, gdyby nie majchrzacza oferta.
          > W "Kłamczusze" wymienieni zostali rodzice i wujostwo. Poumierali wszyscy, czy c
          > o? Okej, nie wiemy w jakim byli wieku, a mogli być starszawi, bo Robroj ma sios
          > trę, która już była mężatką, kiedy on miał piętnaście lat. Można założyć, że ro
          > dzeństwo dzieliła duża różnica wieku. Ale nawet jeśli w CR starzy Rojkowie już
          > nie żyli, to gdzie była ta siostra i szwagier od syrenki? Też się gdzieś wyprow
          > adzili i urwali kontakty?

          Z CR wynika, że ojciec umarł zanim jeszcze Robroj owdowiał. Rychle po owdowieniu Robroja zeszła z tego padołu także jego matka i wtedy Robroj, nie mając nikogo do opieki nad dziecięciem, przeniósł się do siostry ze szwagrem (oraz, jak mniemam, syrenką, którzy już byli w Łodzi. Przy czym tutaj coś się nie styka, bo skoro, wg. opowieści snutej przez Robdziada u Borejków, przeniósł się on do tej Łodzi czas jakiś po śmierci żony, to czemuz, na Wszechlistnego Bora, ta żona leży na cmentarzu w Łodzi? Robrojek wyprowadzał się z Poznania z dzieckiem pod jedną pachą, a trumną pod drugą? Chociaż nie, ja się chyba zaczynam przychylać do hipotezy o nieistnieniu flecistki. I mało, że ten psychopatyczny uzurpator wtrynił niewinnemu dziecięciu zdjęcie obcej baby jako mamusi, to jeszcze prowadzał je na cudzy grób...


          > Cztery lata się znał, gdy grupa ESD (nieskładająca się tylko z Borejkówien) się
          > skompletowała, miał 15 lat (pierwsza klasa czteroletniego poligrafika), odejśc
          > ie Robrojka nastąpiło jakiś czas po skończeniu szkoły (gdy Aniela szła na studi
          > a, a on już miał pracę na offsecie), kiedy oboje mieli po 19 lat. I nawet jeśli
          > nie byli wszyscy najlepszymi przyjaciółmi, to dużo czasu spędzali razem, zwłas
          > zcza, że z niektórymi z nich kumplował się przed założeniem grupy (częste odwie
          > dziny u Pawła i wspólne grzebanie w tranzystorach). Ergo, to chyba nie była na
          > tyle płytka i przelotna znajomość, by ją zakończyć tak szast-prast.

          Był świadkiem na ślubie Gaby i Janusza w 1981 lub 82...
          • przymrozki Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 19:10
            bupu napisała:

            >
            > Był świadkiem na ślubie Gaby i Janusza w 1981 lub 82...

            Kiedy Bella była już na świecie. A zatem to, co wykopało rów milczenia pomiędzy Robertem a Gabrysią musiało się wydarzyć po ostatecznym zerwaniu z Anielą, po założeniu przez Roberta nowej rodziny, a najpewniej także po tym, jak owdowiał.
            • bupu Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 19:27
              przymrozki napisała:

              > bupu napisała:
              >
              > >
              > > Był świadkiem na ślubie Gaby i Janusza w 1981 lub 82...
              >
              > Kiedy Bella była już na świecie. A zatem to, co wykopało rów milczenia pomiędzy
              > Robertem a Gabrysią musiało się wydarzyć po ostatecznym zerwaniu z Anielą, po
              > założeniu przez Roberta nowej rodziny, a najpewniej także po tym, jak owdowiał.
              >

              Hy. Tu się wszystko rozjeżdża, bo wiemy, zarówno z opowieści Anieli, jak i Roberta, że ona w niego harbuza miotła gdy już byli po maturze, ona się właśnie dostała na studia, on zaś już pracował. O ile umiem liczyć Robroj maturę robił w 1981, a Bella urodziła się w 1980, między styczniem, a lipcem. Wynika z tego niezbicie, że Bella urodziła się jakiś rok z okładem przed tym jak poznali się jej rodzice. Małżeństwa telepatyczne są w Jeżycjadzie wprawdzie normą, ale ciąże telepatyczne już nie...

              Ponadto nie wierzę, że Robrojek wpadł na ślub Gaby i Janusza i nikt go nie zapytał co tam u niego, ani z nim nie pogadał, tak, że nie wyszło na jaw, że rudy jest żonaty i dzieciaty.
              • przymrozki Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 20:34
                bupu napisała:


                > Hy. Tu się wszystko rozjeżdża, bo wiemy, zarówno z opowieści Anieli, jak i Robe
                > rta, że ona w niego harbuza miotła gdy już byli po maturze, ona się właśnie dos
                > tała na studia, on zaś już pracował. O ile umiem liczyć Robroj maturę robił w 1
                > 981, a Bella urodziła się w 1980, między styczniem, a lipcem. Wynika z tego nie
                > zbicie, że Bella urodziła się jakiś rok z okładem przed tym jak poznali się jej
                > rodzice. Małżeństwa telepatyczne są w Jeżycjadzie wprawdzie normą, ale ciąże t
                > elepatyczne już nie...

                Bella urodziła się 22 lipca 1980. Przynajmniej oficjalnie - jeżeli odziedziczyła po ojcu uzurpatorstwo, to kto wie, kiedy (i czy!) urodziła się tak naprawdę. I nie, nie mogło być tak, że MM przeoczyła ten fakt przez błąd w obliczeniach, chociażby z tego powodu, że przecież narrator wszechwiedzący fabularnie widzi to, że Bella jest starsza od Róży.

                > Ponadto nie wierzę, że Robrojek wpadł na ślub Gaby i Janusza i nikt go nie zapy
                > tał co tam u niego, ani z nim nie pogadał, tak, że nie wyszło na jaw, że rudy j
                > est żonaty i dzieciaty.

                A nawet jeżeli akurat wtedy nikt nie zapytał, on nie miał tego dnia na palcu obrączki i nie wziął ze sobą rodziny, to ciągle pozostaje pytanie, czemu Robert nie przyznał się do żony i córki wcześniej, przed ślubem Pyziaków. To, że miał wtedy kontakt z Gabrysią jest pewne, skoro Gabrysia wybrała go na swojego świadka i skutecznie na ten ślub zaprosiła.
                • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 31.08.22, 00:54
                  przymrozki napisała:
                  >A nawet jeżeli akurat wtedy nikt nie
                  >zapytał, on nie miał tego dnia na
                  >palcu obrączki i nie wziął ze sobą
                  >rodziny, to ciągle pozostaje pytanie,
                  >czemu Robert nie przyznał się do
                  >żony i córki wcześniej, przed ślubem
                  >Pyziaków. To, że miał wtedy kontakt
                  >z Gabrysią jest pewne, skoro
                  >Gabrysia wybrała go na swojego
                  >świadka i skutecznie na ten ślub
                  >zaprosiła.

                  A nawet gdyby wszyscy znajomi z jakiegoś powodu mieli na Roberta wywalone, to raczej i tak by nie uniknął ujawnienia swojej "tajemnicy" - maturzysta żeniący się z prawie trzydziestoletnią kobietą/licealista zaciążający takową byłby tematem numer jeden wśród okolicznych ploteczek. Wprawdzie Poznań to duże miasto, ale większość głównych bohaterów mieszkała w tej samej okolicy i trudno, żeby na siebie czasem nie wpadali lub nie usłyszeli czegoś o sobie nawzajem właśnie z osiedlowych plotek. Zwłaszcza jeśli mieszkanie matki Robroja było na tej Polnej, to w okresie między śmiercią żony a śmiercią matki Robek mógłby mijać się na ulicy z Gabą, Idą, Pawłem, Anielą. A jak nie z nimi, to z ich rodzinami i prędzej czy później rozeszłoby się, że ma dziecko. A nawet jeśli nie, to ktokolwiek z nich zobaczyłby w nekrologu nazwisko Rojek?
                  • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 05.09.22, 12:22
                    przymrozki napisała:
                    >Bella urodziła się 22 lipca 1980.
                    >Przynajmniej oficjalnie - jeżeli
                    >odziedziczyła po ojcu
                    >uzurpatorstwo,
                    to kto wie, kiedy (i
                    >czy!) urodziła się tak naprawdę. I
                    >nie, nie mogło być tak, że MM
                    >przeoczyła ten fakt przez błąd w
                    >obliczeniach, chociażby z tego
                    >powodu, że przecież narrator
                    >wszechwiedzący fabularnie widzi to,
                    >że Bella jest starsza od Róży.

                    Ej, w sumie to by pasowało, że Bella też jest uzurpatorką. Bo do kogo ona jest podobna?
                    Patrząc na twarz z nowej okładki można zakładać, że po prostu bardziej wdała się w matkę, ale jest jeden zgrzyt. Flecistka jest opisywana jako malutka i szczuplutka, ani Robert ani Dziadbert też nie wykazują arabellej skłonności do tycia (nazwanej wprost "skłonnością" w książkach), bycie krępym to nie to samo co bycie pulchnym. Hmmm...
          • ciotka.scholastyka Re: Dowody na uzurpatora 31.08.22, 12:01
            bupu napisała:

            > czemuz, na Wszechlistnego Bora, ta żona l
            > eży na cmentarzu w Łodzi? Robrojek wyprowadzał się z Poznania z dzieckiem pod j
            > edną pachą, a trumną pod drugą?

            Z urną byłoby mu wygodniej. Duża torba sportowa i po krzyku.
            • bupu Re: Dowody na uzurpatora 31.08.22, 13:21
              ciotka.scholastyka napisała:

              > bupu napisała:
              >
              > > czemuz, na Wszechlistnego Bora, ta żona l
              > > eży na cmentarzu w Łodzi? Robrojek wyprowadzał się z Poznania z dzieckiem
              > pod j
              > > edną pachą, a trumną pod drugą?
              >
              > Z urną byłoby mu wygodniej. Duża torba sportowa i po krzyku.

              Na początku lat 80 kremacja w Polsce nie była jeszcze opcją, z tego co wiem. Zatem Robroj musiałby dygać do Łodzi z trumną.
              • haszyszymora Re: Dowody na uzurpatora 31.08.22, 13:59
                Tam z trumną. Dobrze pokrojone zwłoki zmieszczą się w walizce.
                • przymrozki Re: Dowody na uzurpatora 31.08.22, 19:17
                  haszyszymora napisał(a):

                  > Tam z trumną. Dobrze pokrojone zwłoki zmieszczą się w walizce.

                  To prawda, ale Robert musiałby albo przechowywać zwłoki żony w domu do czasu przeprowadzki, albo je ekshumować.
    • przymrozki Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 18:26
      Moim zdaniem nigdy nie było żadnej flecistki. To znaczy jakaś może była, czemu nie, proszę bardzo, ale żadna nie wyszła za mąż za Roberta Rojka i żadna nie urodziła mu dziecka imieniem Arabella (lub innym). Robert znalazł gdzieś zdjęcie kobiety z fletem i wmówił Belli, że na zdjęciu jest jej matka. Skąd wziął Bellę i jak się miał tamten Robert do obecnego - to jest do dyskusji - ale do istnienia flecistki nie przekona mnie nikt.

      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 30.08.22, 20:10
        przymrozki napisała:
        >Skąd wziął Bellę i jak się miał tamten Robert
        >do obecnego - to jest do dyskusji - ale do
        >istnienia flecistki nie przekona mnie nikt.

        W wątku "Urealnienie" marutax zaproponowała dobre rozwiązanie tej kwestii:
        Bella nie jest córką Roberta, ale jego siostry i szwagra od syrenki, którzy zginęli w wypadku, kiedy Rojek był niedługo po maturze. Młodzieniec świeżo po arbuzie od Anieli musiał zaopiekować się małą dziewczynką. Radził sobie jak mógł, choć pewne możliwości się zamknęły. Z powodu nietypowej sytuacji nie znalazł też żadnej partnerki. Wychował Bellę jak własną córkę. Plusy takiego rozwiązania: nie ma problemu z datami, wiadomo, dlaczego rodzina Rojka właściwie się nie pojawia i dlaczego Bella nie ma bliskich ze strony matki.

        Wprawdzie od matki miała babcię, ale ona nie odegrała na tyle ważnej roli, by jej nie wyciąć. No i tytuł "Córka Robrojka" miałby głębsze znaczenie.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 31.08.22, 14:44
      Mam jeszcze jeden zgrzyt: w wątku o narodzinach Arabelli piotr7777 wspomniał, że Robert jako niemający 21 lat musiał mieć zgodę na zawarcie małżeństwa.
      Więc pytanie: czy on otrzymałby tę zgodę? Na jakiej podstawie ją dawano, czy Robert spełniał konieczne kryteria?
      • bupu Re: Dowody na uzurpatora 31.08.22, 15:39
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

        > Mam jeszcze jeden zgrzyt: w wątku o narodzinach Arabelli piotr7777 wspomniał, ż
        > e Robert jako niemający 21 lat musiał mieć zgodę na zawarcie małżeństwa.
        > Więc pytanie: czy on otrzymałby tę zgodę? Na jakiej podstawie ją dawano, czy Ro
        > bert spełniał konieczne kryteria?

        Och, gdyby Bella była już w drodze, sąd dałby zezwolenie na ślub bez zmrużenia oka.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 10:01
      Przejrzałam książkę w poszukiwaniu kolejnych nieścisłości na dowody. A znalazłam TO:

      - Tato! odezwała się nagląco Bella, ale on nie zareagował, skoncentrowany na słuchaniu wiersza.
      - Bo nigdy cię nie wezmę na wieczność dla siebie. Ty nigdy mną nie będziesz, a ja nigdy tobą. - powiedziała aktorka dramatycznie, a Bellę wszystko to razem rozdrażniło do tego stopnia, że niewiele myśląc, przeszła przez pokój i wyłączyła radio.
      Reakcja taty była przerażająca. Zerwal się i gwałtownie złapał ją za rękę - tak mocno, że aż zabolało.
      - No, co?! - krzyknęła.
      Obce oczy! - spojrzały na nią z gniewem. Nagle, jakby się im zmieniła ostrość widzenia, tata ją rozpoznał. Twarz mu złagodniała, spoczciwiała, rozjaśniła się.
      - To ty - powiedział.
      - No, ja, a co, zapomniałeś, że jestem?
      Przez chwilę patrzał na nią bez słowa, wciąż ściskając jej rękę. Z kuchni dał się słyszeć wzbierający gwizd, więc Bella spytała:
      - Kawy czy herbaty?
      Tata jakby nie słyszał - ani czajnika, ani pytania.
      - Zaraz mi urwiesz rękę - burknęła Bella. Czajnik w kuchni wariował, więc uwolniła się szarpnięciem i powtórzyła pytanie. Tym razem otrzymała odpowiedź:
      - Kawy.
      - Przepraszam, że zgasiłam ci radio - rzuciła niedbale, choć wiedziała dobrze, że sprawa była dużego kalibru.
      - Nie rób tego więcej - powiedział lekko.
      - Dobrze.
      - Już wstaję.
      - To ja robię śniadanie. Jogurt z płatkami?
      - Może być.

      Błagam, powiedzcie, że on się tu zachował jak każdy normalny człowiek w takiej sytuacji!
      • ako17 Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 12:21
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:



        > Błagam, powiedzcie, że on się tu zachował jak każdy normalny człowiek w takiej
        > sytuacji!


        No nie wiem
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 14:37
          Dodam jeszcze, że w podobny trans nasz bohater wpadł na spektaklu Anieli. Po skończeniu podbiegł tuż pod scenę, w to miejsce, którędy Aniela miała wyjść i gdy go tam obojętnie minęła, nogi się pod nim ugięły i przeszły w dramatyczny siad na trawie. I tak siedział w rozpaczy, ze spuszczoną głową, "odłączony" od rzeczywistości. W ogóle nie reagując, gdy wystraszona (kolejny raz) Bella dotknęła jego ramienia i próbowała do niego mówić.

          W sumie nie dziwi mnie jej "foch", ucieczka i wk*rw na Anielę. Zwłaszcza, że na samym początku książki, jeszcze przed (!) sceną radiowego stuporu, Belka wspomina w myślach "tę dawną sympatię taty, co lubiła teatr", że może to z jej powodu przyjął ofertę pracy w Poznaniu. Czyli można wnioskować, że temat Anieli powracał w domu Rojków już wcześniej. I to więcej niż raz, skoro Bella wie co Aniela lubi, jaki ma kolor oczu, a sam Dziadbert musi córkę dobruchać, że "tak, chodziłem na romantyczne randki na Sołacz z jedną panną, ale spokojnie, z twoją mamą też chodziłem, tylko to było POTEM".

          Coś mi mówi, że ten uzurpator to jakiś bliski krewniak Gaby. Jeszcze brakuje, dzielnych łez i Pypypy..., znaczy się Kokoko... w tym przypadku.
          • ako17 Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 15:22
            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

            > Dodam jeszcze, że w podobny trans nasz bohater wpadł na spektaklu Anieli. Po sk
            > ończeniu podbiegł tuż pod scenę, w to miejsce, którędy Aniela miała wyjść i gdy
            > go tam obojętnie minęła, nogi się pod nim ugięły i przeszły w dramatyczny siad
            > na trawie. I tak siedział w rozpaczy, ze spuszczoną głową, "odłączony" od rzec
            > zywistości. W ogóle nie reagując, gdy wystraszona (kolejny raz) Bella dotknęła
            > jego ramienia i próbowała do niego mówić.

            Matko kochana, a Robert był już po małżeństwie, był wdowcem. Tyle lat go to uczucie trzymało AŻ tak mocno? Wygląda na to, że rzeczywiście strasznie ją kochał, nigdy nie przestał, a Bezimienna Flecistka naprawdę była dla niego... no cóż. Nikim szczególnym.
            >
            > W sumie nie dziwi mnie jej "foch", ucieczka i wk*rw na Anielę.

            A mnie w sumie dziwi. Co jej ta Aniela zrobiła?
            No ok, może się solidaryzować z biednym tatą i wkurzać, że "przez nią" tata "dziwnie się zachowuje". To miałaś na myśli?
            Czy późniejsze "jesteś podobna do taty", odebrane jako dekomplement?
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 15:44
              ako17 napisała:
              >A mnie w sumie dziwi. Co jej ta
              >Aniela zrobiła?
              >No ok, może się solidaryzować z
              >biednym tatą i wkurzać, że "przez
              >nią" tata "dziwnie się zachowuje". To
              >miałaś na myśli?

              Tak, widzę to w ten sposób, że Bella postrzega Anielę jako winną "szaleństwa" Roberta. Choć nie powiedziałabym, że się z ojcem solidaryzuje, prędzej, że na niego też jest zła (ale jednocześnie się o niego martwi, więc trudniej jej jego obarczać całą winą).
              W tej scenie i później w tej na ślubie Bella odchodziła rozżalona, była opisana jej frustracja, że jak tylko pojawia się ta Aniela, to Robert nagle zapomina o córce i nie zauważa, czy ona jest, czy poszła, jakby go to przestawało obchodzić.

              >Czy późniejsze "jesteś podobna do
              >taty", odebrane jako dekomplement?

              O tym nie pomyślałam. Trochę nie zrozumiałam dlaczego akurat to pytanie wzbudziło tak emocjonalną reakcję, ale odpowiedź Belli odebrałam tak, że chciała dać do zrozumienia (i pewnie też samą siebie przekonać), że życie Roberta nie kręci się wokół Anieli, była jej mama, jest ona...
              • przymrozki Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 19:25
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                > Tak, widzę to w ten sposób, że Bella postrzega Anielę jako winną "szaleństwa" R
                > oberta. Choć nie powiedziałabym, że się z ojcem solidaryzuje, prędzej, że na ni
                > ego też jest zła (ale jednocześnie się o niego martwi, więc trudniej jej jego o
                > barczać całą winą).

                Tak to jest napisane, choć w zasadzie Bella powinna złościć się na ojca z zupełnie innych powodów. Po pierwsze, mogłaby sobie dziewoja obliczyć, że skoro ona ma lat 16, a ciąża u homo sapiens trwa ok. 9 miesięcy, to ojciec musiał mieć nadzieję na szczęśliwe zakończenie z Anielą, gdy ona już była w drodze lub na świecie. Po drugie, Bella miałaby prawo czuć złość, że ojciec przeżywa porażkę jakiegoś nastoletniego zauroczenia bardziej niż śmierć jej matki. Jeżeli zaś droga Bisia potrafi dodać dwa do dwóch, to powinna zacząć domyślać się, że jej matka była jakąś niesatysfakcjonującą zapchajdziurą w życiu Roberta, marną nagrodą pocieszenia i w ogóle nikim aż tak ważnym.

                Zupełnie na marginesie pozostawiam to, że Bella mogłaby także dojść do jedynego rozsądnego i uzasadnionego fabułą książki wniosku - tzn. że nie było żadnej flecistki, całą tę postać stworzono i wmówiono biednemu dziecku w nieznanym celu.
              • ako17 Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 20:36
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:



                > >Czy późniejsze "jesteś podobna do
                > >taty", odebrane jako dekomplement?
                >
                > O tym nie pomyślałam. Trochę nie zrozumiałam dlaczego akurat to pytanie wzbudzi
                > ło tak emocjonalną reakcję, ale odpowiedź Belli odebrałam tak, że chciała dać d
                > o zrozumienia (i pewnie też samą siebie przekonać), że życie Roberta nie kręci
                > się wokół Anieli, była jej mama, jest ona...

                Ja też to tak zrozumiałam. Że, proszę pani, tu gdzie pani teraz stoi, stała kiedyś moja mama.
                I emocjonalność tej wypowiedzi usprawiedliwia dla mnie fakt, że jej tata przy tej pani ewidentnie głupieje. To Bella pokaże, że nie na wszystkich tak pani działa.
            • bupu Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 15:59
              ako17 napisała:


              > Matko kochana, a Robert był już po małżeństwie, był wdowcem. Tyle lat go to ucz
              > ucie trzymało AŻ tak mocno? Wygląda na to, że rzeczywiście strasznie ją kochał,
              > nigdy nie przestał, a Bezimienna Flecistka naprawdę była dla niego... no cóż.
              > Nikim szczególnym.

              Taaak, szlachetność i dobro w stosunku do żony nieboszczki aż z Robroja tryskają gejzerem. Wziął se chłopak wypełniacz, który nawet nie był godzien, by jego imię zapamiętać.

              W sumie to ten Robzorpator się zachowuje jakby był dziecięciem Sałaciarza i Gaby. Identycznie jak u Grzegorza pierwsza żona obchodzi go tyleż, co zeszłoroczne śniegi, a gdy zaślubia on Borejkównę, to w ogóle, jakby tej nieboszczki nieszczęsnej wcale nie było, natomiast wzdychanie żałobne do Anieli po latach i małżeństwach, to wypisz wymaluj Gaba z Pypypypy. Gdyby Ignacy miał siostrę, podejrzewałabym, że musiała ona począć Robzorpatora przy współudziale Metodego...
              • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 16:47
                bupu napisała:
                >W sumie to ten Robzorpator się
                >zachowuje jakby był dziecięciem
                >Sałaciarza i Gaby. Identycznie jak u
                >Grzegorza pierwsza żona obchodzi
                >go tyleż, co zeszłoroczne śniegi, a
                >gdy zaślubia on Borejkównę, to w
                >ogóle, jakby tej nieboszczki
                >nieszczęsnej wcale nie było,
                >natomiast wzdychanie żałobne do
                >Anieli po latach i małżeństwach, to
                >wypisz wymaluj Gaba z Pypypypy.
                >Gdyby Ignacy miał siostrę,
                >podejrzewałabym, że musiała ona
                >począć Robzorpatora przy
                >współudziale Metodego...

                A nie mówiłam! On nie tylko powtarza wyczyny gabogrzesiowe, ale wręcz wnosi je na nowy poziom (córka mi przeszkadza w Pypypy..., tfu!, znaczy Kokokowalikowaniu -> obezwładnię ją!)
              • ciotka.scholastyka Re: Dowody na uzurpatora 02.09.22, 12:35
                bupu napisała:

                > Gdyby Ignacy miał siostrę, podejrze
                > wałabym, że musiała ona począć Robzorpatora przy współudziale Metodego...

                Nie rozumiem tego zdania?
                • bupu Re: Dowody na uzurpatora 02.09.22, 12:47
                  ciotka.scholastyka napisała:

                  > bupu napisała:
                  >
                  > > Gdyby Ignacy miał siostrę, podejrze
                  > > wałabym, że musiała ona począć Robzorpatora przy współudziale Metodego...
                  >
                  > Nie rozumiem tego zdania?

                  Robzorpator, czyli to posiwiałe, skapcaniale i zwąsiałe cuś, co pojawiło się na kartach CR, przedstawiając się jako Robert Rojek, musiałby być dzieckiem Metodego i siostry Ignac, gdyby Ignac siostrę miał.
      • bupu Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 14:12
        tajna_kryjowka_pyziaka napisała:



        > Błagam, powiedzcie, że on się tu zachował jak każdy normalny człowiek w takiej
        > sytuacji!


        Jak człowiek, to i owszem, ale taki wymagający natychmiastowej konsultacji psychiatrycznej. Nie rozpoznaje córki, jakies stany dysocjacyjne go napadają, do tego wykazuje skłonność do przemocy fizycznej (ściskanie kogoś tak mocno za rękę to owszem, jest akt przemocy). Razem to wygląda jak PTSD, ale na litość boską, Robroj nie jest weteranem wojennym, tylko weteranem kosza od Anieli...
        • przymrozki Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 19:09
          bupu napisała:

          > Razem to wygląda jak PTSD, ale na litość boską,
          > Robroj nie jest weteranem wojennym, tylko weteranem kosza od Anieli...

          Weteran kosza. Za dobre, żeby się miało nie przyjąć!
          • haszyszymora Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 19:18
            Krystian i Paweł też się nie pozbierali? Jak myślicie?
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 01.09.22, 19:30
              haszyszymora napisała:
              >Krystian i Paweł też się nie
              >pozbierali? Jak myślicie?

              Krystian pod wpływem kosza zamienił się w dentystę z "Little shop of horrors"!
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 02.09.22, 13:55
          bupu napisała:
          >Jak człowiek, to i owszem, ale taki
          >wymagający natychmiastowej konsultacji
          >psychiatrycznej. Nie rozpoznaje córki,
          >jakies stany dysocjacyjne go napadają, do
          >tego wykazuje skłonność do przemocy
          >fizycznej (ściskanie kogoś tak mocno za
          >rękę to owszem, jest akt przemocy).
          >Razem to wygląda jak PTSD, ale na litość
          >boską, Robroj nie jest weteranem
          >wojennym, tylko weteranem kosza od
          >Anieli...

          Stąd wniosek, że całemu spapraniu postaci winien wątek owego kosza.

          A przecież ta przemiana Robcia w pourazowego wąsołaka byłaby jeszcze jako tako do obronienia, gdyby Robert był weteranem nie kosza, a owdowienia, straty rodziców, samotnego ojcostwa i oszustwa wspólnika.
          Ale nie, te sprawy zostają wspomnianie tylko mimochodem i tylko dlatego, że Borejkowie o nie zapytali. Całe życie wewnętrzne dziada kręci się wokół jego Anielicy. No, może jeszcze wzmianki o nagłej, niespodziewanej biedzie Rojków gdzieś tam się przewijają (i to już jest wiarygodne!). Ale przy nich Robert nie urządza takich scen cierpienia, jak przy wspomnieniach anielinego arbuza.

          Czy MM słyszała o czymś takim jak prawdopodobieństwo psychologiczne?
          • fionnuala Re: Dowody na uzurpatora 03.09.22, 19:20

            >
            > A przecież ta przemiana Robcia w pourazowego wąsołaka byłaby jeszcze jako tako
            > do obronienia, gdyby Robert był weteranem nie kosza, a owdowienia, straty rodzi
            > ców, samotnego ojcostwa i oszustwa wspólnika.
            >
            O, to, to. Czasem tak bywa, że pojedyncze nieszczęście jeszcze da się znieść, ale kilka już nie i tak bym widziała ten wątek - kryzys. Bankructwo to nie byle co i szkoda, że zostało wspomniane właściwie tylko jako pretekst do przeprowadzki i przejściowego obniżenia standardu życia. Przecież to może rozwalić całą tożsamość, skłonić do przewartościowania życia, generować uczucie wstydu, winy i różnych innych emocji. Potencjalnie bardzo życiowy i dobry wątek.
            • ako17 Re: Dowody na uzurpatora 03.09.22, 19:45
              fionnuala napisała:

              >
              > >
              > > A przecież ta przemiana Robcia w pourazowego wąsołaka byłaby jeszcze jako
              > tako
              > > do obronienia, gdyby Robert był weteranem nie kosza, a owdowienia, straty
              > rodzi
              > > ców, samotnego ojcostwa i oszustwa wspólnika.
              > >
              > O, to, to. Czasem tak bywa, że pojedyncze nieszczęście jeszcze da się znieść, a
              > le kilka już nie i tak bym widziała ten wątek - kryzys. Bankructwo to nie byle
              > co i szkoda, że zostało wspomniane właściwie tylko jako pretekst do przeprowadz
              > ki i przejściowego obniżenia standardu życia. Przecież to może rozwalić całą to
              > żsamość, skłonić do przewartościowania życia, generować uczucie wstydu, winy i
              > różnych innych emocji. Potencjalnie bardzo życiowy i dobry wątek.

              Wg mnie, macie całkowitą rację.
    • kocynder Re: Dowody na uzurpatora 04.09.22, 18:45
      Dla mnie głównym (i w sumie więcej nie trzeba) dowodem jest charakter. Robrojek był radosny. Przyjacielski. Otwarty. Nawet w trudnych sytuacjach - pomocny, łatwo opanowujący okoliczności, życzliwy. I owszem, grał w teatrze jednego aktora (jego) i jednego (niechętnego) widzą, czyli Anieli, ale potrafił się bawić, wznosić dowcipne toasty, zaopiekować się dziećmi... Robdziad tego nie ma i nie umie. I nawet nie umie udawać.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 05.09.22, 12:38
        Wszystko sprowadza się do prawdopodobieństwa. Bo owszem, są ludzie, którzy po koszu od ukochanej osoby długo nie mogliby się podźwignąć. Wśród nich na pewno znajdą się tacy, którzy z desperacji spiknęliby się z pierwszą lepszą, która ich zechce. I tacy, którzy są na tyle zakompleksieni i/lub zrezygnowani, że nie mają odwagi walczyć o ukochaną (Natalię). Tylko czy towarzyski Robuś, który już w swoim pierwszym wystąpieniu twierdzi, że ma szalone powodzenie, a o Anielę wytrwale walczy przez cztery lata, ma zadatki by być taką osobą?

        Chciałabym też zauważyć, że jego wąsate monologi wewnętrzne są depresyjne nie tylko w CR, gdzie nasz bohater faktycznie jest w trudnej sytuacji, ale również w TiR, gdzie już wyszedł na prostą (!!!) i nawet firmę odbudował, a w potencjalnym związku z Natalią żaden Bratek już mu nie przeszkadza.

        Słowem: szykując się do podszywania pod Robrojka, oszust niedokładnie przeczytał jego profil osobowości.
        • bupu Re: Dowody na uzurpatora 05.09.22, 13:02
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

          > Wszystko sprowadza się do prawdopodobieństwa. Bo owszem, są ludzie, którzy po k
          > oszu od ukochanej osoby długo nie mogliby się podźwignąć. Wśród nich na pewno z
          > najdą się tacy, którzy z desperacji spiknęliby się z pierwszą lepszą, która ich
          > zechce. I tacy, którzy są na tyle zakompleksieni i/lub zrezygnowani, że nie ma
          > ją odwagi walczyć o ukochaną (Natalię). Tylko czy towarzyski Robuś, który już w
          > swoim pierwszym wystąpieniu twierdzi, że ma szalone powodzenie, a o Anielę wyt
          > rwale walczy przez cztery lata, ma zadatki by być taką osobą?

          Nie. Robrojek walczył o Anielę nawet w Sylwestra, w obliczu nawijającego o czarnych diamentach Pyziaczka. Robrojek porwał w końcu posiadaczkę tychże diamentów do walca i z ramion nie wypuszczał jak długo się dało. To był pełen determinacji i wytrwałości chłopak o dobrym sercu, przy tym towarzyski. Robdziad by odpadł przy pierwszym spojrzeniu Pyziaka w stronę Anielki. Robrojek z kolei zamiast dumać smętnie co u Nutrii i czy już wzięta jak Bar przez Bohuna, wpadłby do Borejkow jak normalny człowiek na kawę i wszystkiego by się dowiedział. Ba, Robrojek zaraz by wykoncypował milion powodów żeby bywać na Roosevelta jak najczęściej (jako złota rączka nie musiałby długo myśleć) i nie zaniedbywałby okazji by z uwielbianą istotą rozmawiać i ją poznawać. On by nie leciał jak kretyn oświadczać się po jednej pogawędce ile to? Dwa lata wcześniej?

          > Chciałabym też zauważyć, że jego wąsate monologi wewnętrzne są depresyjne nie t
          > ylko w CR, gdzie nasz bohater faktycznie jest w trudnej sytuacji, ale również w
          > TiR, gdzie już wyszedł na prostą (!!!) i nawet firmę odbudował, a w potencjaln
          > ym związku z Natalią żaden Bratek już mu nie przeszkadza.

          Wypisz wymaluj Gabunia, nieprawdaż? 20 lat rzekomych małżeńskich cymesow z Mieszadłem, a tę ciągle w sercu kłuje na widok tej wierzby co to pod nią z Pypypy trzy dekady temu.

          > Słowem: szykując się do podszywania pod Robrojka, oszust niedokładnie przeczyta
          > ł jego profil osobowości.

          Bardzo niedokładnie.
          • ako17 Re: Dowody na uzurpatora 05.09.22, 16:03
            Ja to się w ogóle zastanawiałam, jak to się stało, że się RobRoy tak przestawił. Tyle lat kochał Anielę, że mu ani małżeństwo ani narodziny córki tego z głowy nie wybiło w najmniejszym stopniu, a potem porozmawiał z Nutrią i już WMN. One się kompletnie od siebie różniły - temperamentna, zwariowana, ostra, zdecydowana Aniela (ten jej taniec w sari!) - kłamczucha i delikatna, przezroczysta, wycofana Natalia.
            Oczywiście, jest to możliwe, że mógł się zakochać w zupełnym przeciwieństwie swojej pierwszej miłości.
            Tylko do mnie to jakoś w ogóle nie przemówiło. Tym bardziej w drugą stronę - to, że się Nutria w nim wzięła i zakochała było dla mnie niewiarygodne.
            Jakoś słabo opisane.
            • bupu Re: Dowody na uzurpatora 05.09.22, 16:23
              ako17 napisała:

              > Ja to się w ogóle zastanawiałam, jak to się stało, że się RobRoy tak przestawił
              > . Tyle lat kochał Anielę, że mu ani małżeństwo ani narodziny córki tego z głowy
              > nie wybiło w najmniejszym stopniu, a potem porozmawiał z Nutrią i już WMN. One
              > się kompletnie od siebie różniły - temperamentna, zwariowana, ostra, zdecydowa
              > na Aniela (ten jej taniec w sari!) - kłamczucha i delikatna, przezroczysta, wyc
              > ofana Natalia.
              > Oczywiście, jest to możliwe, że mógł się zakochać w zupełnym przeciwieństwie sw
              > ojej pierwszej miłości.
              > Tylko do mnie to jakoś w ogóle nie przemówiło. Tym bardziej w drugą stronę - to
              > , że się Nutria w nim wzięła i zakochała było dla mnie niewiarygodne.
              > Jakoś słabo opisane.
              >

              Akurat zakochanie Nutrii mogę zrozumieć, zaczął jej się ten Robwąs wszakże w trakcie burzliwego i przemocowego związku z Nerwusem. A w porównaniu z Bratkiem Filipem, nieustannym, wyczerpującym emocjonalnym tornadem, wymagającym nieustanniego skupiania uwagi na nim i niczym innym, cichy, spokojny, stabilny Robwąs jawił się jak ta oaza na pustyni, względnie port zaciszny w czasie sztormu. Żadnych awantur, żadnych krzyków, żadnych wymagań i jeszcze herbatkę pod nos podstawia. No toż janioł z samiućkich niebiesiech. Dla mnie to jest zatem psychologicznie prawdopodobne, że wymęczona psychicznie Nerwusem Nutria wybrała sobie takiego Robwąsa.
              .
              • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 05.09.22, 16:36

                bupu napisała:
                >ako17 napisała:
                >(...)
                >Tylko do mnie to jakoś w ogóle nie przemówiło. Tym bardziej w drugą stronę - to
                > , że się Nutria w nim wzięła i zakochała było dla mnie niewiarygodne.
                > Jakoś słabo opisane.

                >(...) cichy, spokojny,
                >stabilny Robwąs jawił się jak ta oaza
                >na pustyni, względnie port zaciszny
                >w czasie sztormu. Żadnych awantur,
                >żadnych krzyków, żadnych
                >wymagań i jeszcze herbatkę pod
                >nos podstawia. (...)<

                Z tą stabilnością to tak nie do końca, przecież parę postów wyżej mamy dowód czarno na białym, że Robwąs to chodzące PTSD, które wyszarpie ci rękę, jak mu zgasisz radio.
                • bupu Re: Dowody na uzurpatora 05.09.22, 17:20
                  tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                  >
                  > bupu napisała:

                  > >(...) cichy, spokojny,
                  > >stabilny Robwąs jawił się jak ta oaza
                  > >na pustyni, względnie port zaciszny
                  > >w czasie sztormu. Żadnych awantur,
                  > >żadnych krzyków, żadnych
                  > >wymagań i jeszcze herbatkę pod
                  > >nos podstawia. (...)<
                  >
                  > Z tą stabilnością to tak nie do końca, przecież parę postów wyżej mamy dowód cz
                  > arno na białym, że Robwąs to chodzące PTSD, które wyszarpie ci rękę, jak mu zga
                  > sisz radio.

                  Zgadza się, ale tej strony Robwąsa Nutria akurat nie miała okazji oglądać.
                  • ako17 Re: Dowody na uzurpatora 05.09.22, 20:53
                    bupu napisała:

                    > tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
                    >
                    > Z tą stabilnością to tak nie do końca, przecież parę postów wyżej mamy do
                    > wód cz
                    > > arno na białym, że Robwąs to chodzące PTSD, które wyszarpie ci rękę, jak
                    > mu zga
                    > > sisz radio.
                    >
                    > Zgadza się, ale tej strony Robwąsa Nutria akurat nie miała okazji oglądać.
                    >
                    >

                    Ale Nutria przecież wyczuwała wszystko szóstym zmysłem
                    • bupu Re: Dowody na uzurpatora 05.09.22, 21:07
                      ako17 napisała:


                      > Ale Nutria przecież wyczuwała wszystko szóstym zmysłem


                      No. Na przykład CKNUKowość Konduktora Łaskawego, albo psychopatię i narcyzm Nerwusa (tego to nawet nie musiała teletapetycznie a i tak padła mu w objęcia i mało się za typa nie wydała).
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 08.09.22, 00:03
            bupu napisała:
            >tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
            > (...)
            >> Słowem: szykując się do podszywania
            >>pod Robrojka, oszust niedokładnie
            >>przeczytał jego profil osobowości.

            >Bardzo niedokładnie.<


            Oto kolejny dowód, że robrojczą biografię Robzgred czytał po łebkach:
            Jestem człowiekiem, który musi być dobry. Bez żadnych okoliczności łagodzących. cytat Robrojka z KK

            Skoro tak, to teraz tłumacz mi się dziadzie, czemu widząc Laurę w Toruniu, bawiłeś się w cichociemnego zamiast natychmiast powiadomić Borejków i zabrać dziewczynę do domu?
            Jeśli powyższy cytat to faktycznie twoje słowa😏
            • piotr7777 Re: Dowody na uzurpatora 18.09.22, 09:59
              Po pierwsze - otwartym tekstem napisane jest, że po wyjściu z anytkwariatu Robert miał wyrzuty sumienia.
              Po drugie - Laura powiedziała, że pojechała odwiedzić ciotkę, zostałą okradziona i dlatego sprzedaje podręczniki.
              Robertowi wydaje się to podejrzane, ale ma za mało danych by stworzyć spójną historię.
              Trzynastolatka podróżująca sama do krewnej - teoretycznie jest to możliwe (kedyś dzieci był samodzielniejsze). Robert nie ma przecież orientacji w rodzinnych koligacjach Borejków
              To natomiast, że straciwszy pieniądze (również możliwe) musi sprzedawać podręczniki już jest podejrzane Dlatego Robert chce sprawdzić ten fakt. Ok. mógłby się ujawnić w antykwariacie, np. powiedzieć cos w rodzaju "Dzień dobry, Lauro. Nie poznajesz mnie, to ja, Robert Rojek. Wiesz co, ty chyba masz grypę, może odwiozę cię do domu a ciocię owiedzisz innym razem". Tyle, że wtedy siadłaby fabuła książki.
              A z innej beczki - Robert w liceum jest duszą towarzystwa, wesołkiem i bratem - łatą, ale nie znamy jego wewnętrznych przemyśleń. Pamiętajmy, że i niscy i rudzi (podobnie jak osoby z nadwagą, okularnicy czy osoby o nietypowych nazwiskach) bywały obiektem prześladowań ze strony równieśników. Tyle, że defekt fizyczny czy nazwisko to był tak naprawdę pretekst, faktycznie ofiarami byli ci, którzy wykazywali defetystyczną i wycofaną psotawę. Więc Robert doszedł do wniosku, że jedyny sposób na przetrwanie to maska wesołka. Nie chcąc być np. Pigmejem, Krasnalem, Marchewą czy Wiewiórą wymślił sobie sam przwzwisko - Robrojek - zauważmy, że przezwiska w szkole były powszechne, ale te od nazwisk mimo wszystko mniej stygmatyzujące niż te od cech fizycznych.
              Ponadto pokazuje, że ma do siebie dystans, skoro sam żartuje ze swojego wzrostu czy koloru włosów. No a tekst o szalonym powodzeniu u płci przeciwnej to mniej więcej tak jak Danuta Rinn śpiewająca "Kto ma tyle wdzięku, co ja". Owszem, koleżanki Roberta lubią, ale to wszystko.
              Natomiast w dorosłym życiu Robert jednak dostał w kość to i maskę wesołka ostatecznie zrzucił i przestał udawać kogoś, kim tak naprawdę nie był.
              • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 18.09.22, 10:17
                piotr7777 napisał:
                >A z innej beczki - Robert w liceum
                >jest duszą towarzystwa, wesołkiem i
                >bratem - łatą, ale nie znamy jego
                >wewnętrznych przemyśleń.

                Właśnie, nie znamy. I dlatego wszelkie założenia, że zawsze miał kompleksy jest tylko naszym dopowiedzeniem. Ok, mamy wąsate przemyślenia Dziadojka Nieatrakcyjnego, ale one nie odnoszą się do przeszłości jako całokształtu, a jedynie do kosza od Anieli. On o tej nieatrakcyjności myśli tylko jako o wytłumaczeniu dlaczego ona go nie zechciała i aktualnych nieszczęść - żeby w młodości ogólnie mu się nie wiodło z tego powodu, nie ma wzmianek.

                >Pamiętajmy, że i niscy i rudzi
                >(podobnie jak osoby z nadwagą,
                >okularnicy czy osoby o nietypowych
                >nazwiskach) bywały obiektem
                >prześladowań ze strony
                >równieśników. (...) Nie chcąc być np.
                >Pigmejem, Krasnalem, Marchewą
                >czy Wiewiórą wymślił sobie sam
                >przwzwisko - Robrojek - zauważmy,
                >że przezwiska w szkole były
                >powszechne, ale te od nazwisk
                >mimo wszystko mniej
                >stygmatyzujące niż te od cech
                >fizycznych.

                Nie wymyślił sobie sam, podstawówka mu wymyśliła, mówi o tym w "Kłamczusze"

                >Natomiast w dorosłym życiu Robert
                >jednak dostał w kość to i maskę
                >wesołka ostatecznie zrzucił i
                >przestał udawać kogoś, kim tak
                >naprawdę nie był.

                Znowu, to jest prawdopodobne jako zjawisko, ale żeby było dla czytelnika wiarygodne, musielibyśmy mieć w tekście wzmianki, że postawa nastoletniego Robrojka była tylko maską. A nie mamy. I dlatego tak trudno uwierzyć w jego depresyjne dorosłe ja.
              • bupu Re: Dowody na uzurpatora 18.09.22, 10:19
                piotr7777 napisał:

                > Po pierwsze - otwartym tekstem napisane jest, że po wyjściu z anytkwariatu Robe
                > rt miał wyrzuty sumienia.
                > Po drugie - Laura powiedziała, że pojechała odwiedzić ciotkę, zostałą okradzion
                > a i dlatego sprzedaje podręczniki.
                > Robertowi wydaje się to podejrzane, ale ma za mało danych by stworzyć spójną hi
                > storię.
                > Trzynastolatka podróżująca sama do krewnej - teoretycznie jest to możliwe (kedy
                > ś dzieci był samodzielniejsze). Robert nie ma przecież orientacji w rodzinnych
                > koligacjach Borejków
                > To natomiast, że straciwszy pieniądze (również możliwe) musi sprzedawać podręcz
                > niki już jest podejrzane Dlatego Robert chce sprawdzić ten fakt. Ok. mógłby się
                > ujawnić w antykwariacie, np. powiedzieć cos w rodzaju "Dzień dobry, Lauro. Nie
                > poznajesz mnie, to ja, Robert Rojek. Wiesz co, ty chyba masz grypę, może odwio
                > zę cię do domu a ciocię owiedzisz innym razem". Tyle, że wtedy siadłaby fabuła
                > książki.

                Robrojek wiedział, że jedyną ciotką Laury, mieszkającą (wtedy) poza Poznaniem była Alma Pyziak. Kumplował się wszak ongi z Januszem, a także był na ślubie Gaby i Janusza, gdzie była także Alma. I tu już powinno mu zapłonąć czerwone światełko, bo wiedział również że Borejkowie i Pyziakowie wzajemnych relacji nie utrzymują. Natomiast widząc, że Laura sprzedaje podręczniki, każdy normalny człowiek zadzwoniłby do matki tejże Laury. A Robroj numer telefonu na Roosevelta wszakże znał. Skoro zaś fabuła wymaga żeby człowiek, kreowany na ostoję rozsądku i zrównoważenia, zachowywał się jak półgłówek, bez żadnego uzasadnienia, to znaczy, że jest fabuła skonstruowaną bardzo źle.
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 08.10.22, 21:53
        kocynder napisała:
        >I owszem, grał w teatrze jednego aktora (jego)
        >i jednego (niechętnego) widzą, czyli Anieli, ale
        >potrafił się bawić, wznosić dowcipne toasty,
        >zaopiekować się dziećmi... Robdziad tego nie
        >ma i nie umie. I nawet nie umie udawać.

        Coś sobie przypomniałam a propos opieki nad dziećmi:
        Według Laury (Imieniny) Robrojzaur nie umie grać w makao ani się wygłupiać. No litości! Wiele dorosłych osób tego nie potrafi, zwłaszcza z młodzieżą, ale dla kogoś takiego jak Robrojek to powinno być małe miki!
        RobRoy jako zaledwie piętnasto-szesnastolatek miał wysokie kompetencje pedagogiczne - potrafił spontanicznie wymyślić bajkę o żabie Natalii, żeby odwrócić uwagę skrajnie spanikowanego dziecka! Więc dogadanie się z trudną Laurą tym bardziej nie powinno go przerastać.

        Co do jej zarzutów:
        W makao da się nie umieć grać, ale że akurat on nie umiał to mało prawdopodobne. Ja sama nie umiem grać, ale ja w młodości zwykle byłam na uboczu grupy i przeważnie nie miałam nikogo do grania pod ręką. A Robrojek jest od początku opisywany jako "ten, którego lubią wszyscy". I nigdy w życiu nie miał żadnej okazji towarzyskiej, podczas której grało się w karty? To samo z wygłupianiem się. Wiem, z wiekiem mógł spoważnieć, ale chyba nie na tyle by uchodzić za kogoś kto nie umie(!) żartować.
        Ostatecznie kiedyś to była jego specjalność. Nikt już nie pamięta jak Robrojek robił za fakira, piszczałkę i węża w jednym i to była jedna z tych rzeczy, z których grupa ESD nie umiała się przed Dmuchawcem i Pierogiem racjonalnie wytłumaczyć? Albo jego sposobu na pozbycie się Pyziaka (na sylwku)? Mógł po prostu wtrącić się do jego rozmowy z Anielą, mógł ją jakoś odciągnąć, mógł samego Janusza wziąć na bok na i pogadać jak facet z facetem. Ale wybrał metodę na wesoło i zaczął chodzić na rękach, by potem "niechcący" stratować konkurencję i przy okazji zafundować niezłą bekę pozostałym imprezowiczom.

        Mam ogromną nadzieję, że Larwa mówi tak dlatego, że nigdy tak naprawdę nie była z nim w bliższej interakcji i zmyśla różne głupoty na poczekaniu, żeby mieć argumenty profilipowe.
        Albo, że ten osobnik nie jest Robrojkiem i kiepsko się przygotował do podszywania się pod niego (preferuję tę wersję, nawet Gaba w CR skontaktowała w myślach "Robrojek i wąsy!").
        • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 08.10.22, 21:53
          *skontastowała
          • bupu Re: Dowody na uzurpatora 08.10.22, 22:23
            tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

            > *skontastowała


            Skonstatowała?
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 08.10.22, 22:26
              bupu napisała:
              >tajna_kryjowka_pyziaka napisała:
              >> *skontastowała
              >Skonstatowała?<

              Tak. Gópi autokorektor, bo nie zna języka
        • julian_arden Re: Dowody na uzurpatora 12.10.22, 20:26
          Wąsy to symbol upadku.
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 12.10.22, 21:00
            julian_arden napisał:
            >Wąsy to symbol upadku.<

            Mało tego, horoskop gazety.pl podaje, że:

            Wąsy - ogólne znaczenie snu:
            Wąsy są jednym z najbardziej charakterystycznych atrybutów męskości. Zdobią jego twarz, często też pozwalają go utożsamić z określoną grupą społeczną lub pozycją. Wąsy w kontekście interpretacji snów często są ostrzeżeniem przed pozorami, których nie dostrzegamy w życiu codziennym u osób z naszego otoczenia.

            Widzieć wąsy - ktoś, kogo uważamy za ideał, człowieka godnego zaufania i szlachetnego, okaże się być dwulicowy i nie tak mądry, jak myśleliśmy.


            Nawet gwiazdy mówią, że ten wąsaty osobnik to oszust, co się podszywa!
    • la_felicja Re: Dowody na uzurpatora 08.10.22, 22:36
      Może to wstyd odgrzewać swoje stare wątki, ale ja kiedyś miałam wytłumaczenie zachowania Roberta:

      forum.gazeta.pl/forum/w,25788,170487030,170487030,Przygody_Roberta_projekt.html
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 08.10.22, 22:50
        Ooo, czytałam to, fajne! A wąsy jako kamuflaż to bardzo kreatywny pomysł

        Tylko wytłumaczenia tych jęków po Anieli w CR brakuje. Bo tu Człowiek z Wąsem wygląda jakby był względnie pogodzony z tamtym harbuzem, podczas gdy w CR reaguje na niego tak jak reaguje.
        • la_felicja Re: Dowody na uzurpatora 08.10.22, 23:00
          No prawda...nie pomyślałam o ty. Chyba, że mu się chwilowo jakieś śrubki poprzestawiały i uczucie wróciło.
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 08.10.22, 23:24
            la_felicja:
            >No prawda...nie pomyślałam o ty.
            >Chyba, że mu się chwilowo jakieś śrubki
            >poprzestawiały i uczucie wróciło.

            To teraz pytanie kiedy dokładnie mu się przestawiły. Bo wiadomo, że robiły to stopniowo to wiadomo - z wewnętrznego monologu Belli wynika, że temat Anieli i jej relacji z Dziadbertem (wprost została nazwana "dawną sympatią taty"!) pojawiał się w ich domu jeszcze przed tą feralną sceną z radiem, ale epizod dysocjacyjny, który wystąpił w jej trakcie raczej był pierwszym (gdyby zdarzały się wcześniej, Bella nie byłaby w szoku i była z grubsza przygotowana na takie sytuacje)
            • julian_arden Re: Dowody na uzurpatora 12.10.22, 20:23
              Jeśli można (kłaniam się, pierwszy raz tu jestem). Wydaje mi się, że obecny Dziadoberto, a były Robrojek (nawiasem mówiąc, ksywa jest nawiązaniem do Walter Scotta), a więc rzeczony Dziadobert zachowuje się jak ofiara walca drogowego. Trudno mi sobie wyobrazić, że jedna Aniella tak go załatwiła. Ja osobiście trawiłem podobną traumę pięć lat, ale przecież nie kilkanaście. Chociaz nie wiem, czy gdybym ówczesną moją dulcyneę teraz spotkał znienacka, to czy bym się nie przewrócił. Serce ludzkie to skomplikowana konstrukcja i mało kto potrafi się nim posługiwać. Jednak jeśli ta przemiana pogodnego, energicznego faceta, w wąsatą meduzę z podkoszulku miałaby zostać uprawdopodobniona, to mógłby to spowodować tylko cały komplet przeżyć, które złamały tego niegdyś dzielnego człowieka. Na którego teraz trudno patrzeć bez przykrości. Autorka z tego wszystkiego wybrała jeden wątek, który jej pasował do (pardon) emploi, automatycznie spychając pozostałe w cień. Ale seria nieszczęść i upokorzeń Roberta, obecnie Dziada Roberta, mogłaby załatwić pięciu tęgich ułanów, a nie jednego chłopaka. Aniella to tylko symbol.
              • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 12.10.22, 20:56
                @julian_arden, salve!
                Powitalne jelito już nadlatuje, fajnie, że na forum pojawiają się nowe osoby. Podoba mi się twój styl wypowiedzi, wąsata meduza na zawsze pozostanie w mym sercu!

                Wiem, że Robrojek to nawiązanie do Roba Roya i zamierzam to wykorzystać w jednym fanfiku. Nie dziwię się MM, w końcu Robroj jest rudy jak, nie przymierzając, Szkot, no i mówi się, że poznaniacy pochodzą od Szkotów, bo są równie skąpi (ktoś poświadczy?)
                • julian_arden Re: Dowody na uzurpatora 14.10.22, 20:26
                  Mnie pokonało zestawienie: wąsiska, podkoszulek na ramiączkach (domyślnie: prawie biały) oraz klapki czy też jakieś tam drewniaki. W takim anturażu wystąpił w jednej ze scen początkowych przyszły podbójca serca byłej Nutrii. Nie mogłem już potem na niego patrzeć z dawną sympatią. Ludzie nie powinni tak się prezentować nawet po śmierci, a co dopiero za życia.
                  • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 15.10.22, 21:34
                    julian.arden napisał:
                    >Mnie pokonało zestawienie:
                    >wąsiska, podkoszulek na
                    >ramiączkach (domyślnie: prawie
                    >biały) oraz klapki czy też jakieś tam
                    >drewniaki.

                    Jak wyglądają drewniaki? Chyba nie chodził w takich holenderskich klompenach ze spiczastymi noskami i ludowym wzorkiem???
                    • julian_arden Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 21:09
                      "Schodzone drewniaki stały przed łóżkiem", str. 29. Czy ja wiem, jakie? Ale schodzone.
                      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 21:23
                        julian.arden napisał:
                        >"Schodzone drewniaki stały przed
                        >łóżkiem", str. 29. Czy ja wiem, jakie?
                        >Ale schodzone.

                        Wpisałam w wyszukiwarkę "schodzone drewniaki" i jako pierwsze wyskoczyło mi to🤣:
                        • ako17 Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 21:32
                          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                          > julian.arden napisał:
                          > >"Schodzone drewniaki stały przed
                          > >łóżkiem", str. 29. Czy ja wiem, jakie?
                          > >Ale schodzone.
                          >
                          > Wpisałam w wyszukiwarkę "schodzone drewniaki" i jako pierwsze wyskoczyło mi to?
                          > ?:
                          >

                          nieładne.
                          A ta kwestia z 29 strony to skąd? Z WdO?
                          • julian_arden Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 22:02
                            CórRobr
                        • julian_arden Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 22:03
                          O matko, koszmar ci wyskoczył.
                          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 22:17
                            julian.arden napisał:
                            >O matko, koszmar ci wyskoczył.

                            A wyobraź sobie jeszcze popylającego w nich zdziadziałego wąsa...
                      • bupu Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 21:28
                        julian_arden napisał:

                        > "Schodzone drewniaki stały przed łóżkiem", str. 29. Czy ja wiem, jakie? Ale sch
                        > odzone.

                        Szpitalne, zapewne. Taki trynd, szlachetnie ubogie sierotki, z wąsami i bez, chodzą w drewniakach.
                        • julian_arden Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 22:09
                          Jak on w tych drewniakach... Sufit malował, pewnie na jakieś drabinki wchodził, gwoździe wbijał. Przecież to się zabić można jak nic. Gość stracił interes, żonę i samochód, został w samych wąsach i drewniakach. En passant par la Lorraine avec mes sabots. www.dailymotion.com/video/x38zq2e
                          • bupu Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 22:16
                            julian_arden napisał:

                            > Jak on w tych drewniakach... Sufit malował, pewnie na jakieś drabinki wchodził, gwoździe wbijał. Przecież to się zabić można jak nic.

                            Skoro mdlejąca firana w dziewiątym miesiącu ciąży (z łożyskiem przodującym) dała radę godzinami stać na drabinie, to Wąs Zdziadzienia W Drewniakach by nie dał rady?



                            > Gość stracił interes, żonę i samochód, został w samych wąsach i drewniakach. En passant par la Lorraine avec mes sabots.

                            No i koniec, kierowniku, teraz będę już zawsze widziała oczyma duszy ten parzący herbatkę samobieżny, obwisły rudy wąs, jak idzie z tą herbatką, kłapiąc drewniakami...
                            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 18.10.22, 22:25
                              bupu napisała:
                              >(...)
                              >> Gość stracił interes, żonę i
                              >>samochód, został w samych
                              >>wąsach i drewniakach. En passant
                              >>par la Lorraine avec mes sabots.

                              >No i koniec, kierowniku, teraz będę
                              >już zawsze widziała oczyma duszy
                              >ten parzący herbatkę samobieżny,
                              >obwisły rudy wąs, jak idzie z tą
                              >herbatką, kłapiąc drewniakami...

                              🎼Nie jestem taki brzydki
                              🎵Z moimi drewniakami
                              🎶Córka szanowanego człowieka mnie kocha
                              🎵Ooo!
                              🎶Z moimi drewniakami...
                              • julian_arden Re: Dowody na uzurpatora 27.10.22, 22:39
                                Nie jestem w stanie nic już do tego dodać :-)
                            • ako17 Re: Dowody na uzurpatora 27.10.22, 23:24
                              bupu napisała:


                              > Skoro mdlejąca firana w dziewiątym miesiącu ciąży (z łożyskiem przodującym) dał
                              > a radę godzinami stać na drabinie, to Wąs Zdziadzienia W Drewniakach by nie dał
                              > rady?

                              dałby radę. Zaręczam

                              > > Gość stracił interes, żonę i samochód, został w samych wąsach i drewniaka
                              > ch. En passant par la Lorraine avec mes sabots.
                              >
                              co to jest? Jak rany, co za pole do wyobraźni
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Dowody na uzurpatora 02.11.22, 11:54
      Takie szybciutkie pytanko:
      Kto z gości na ślubie państwa Robzurpatorstwa był od strony pana młodego? Była wzmianka chociaż o siostrze, szwagrze i syrence?

      Tak pytam, bo prawdziwy Robcio lubi ludzi i nawet z robaczywym Pawełkiem dłubie w transmiterach, podczas gdy jego nieudana podróba nawet do ukochanej kobiety nie zagaduje przez dwa lata.
      (więc mamy kolejny argument na poparcie wniosku kocynder, że charakter uzurpatora może stanowić dowód na jego uzurpatorstwo)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka