Dodaj do ulubionych

Zapomniane książki dla dzieci

IP: 195.187.102.* 22.01.03, 09:42
Zainspirował mnie wątek o "Małpeczkach z naszej
półeczki" oraz moje wcześniejsze poszukiwania autorki
"Czarki"... Pamiętacie jeszcze jakieś książki z
własnego dzieciństwa, które zrobiły na was wrażenie i
jakoś w was "siedzą", a dawno ich nie wznawiano i
popadły w zapomnienie? Nie z takiego podstawowego
"kanonu", ale też warte przypomnienia i ew. wyszukania
w antykwariacie?
Ja zaczynam:
L. Woźnicka "Czarka" (cała seria)
M. Kownacka "Wiatrak profesora Biedronki"
M. Kruger "Dar rzeki Fly"
J. Grabowski "Puc, Bursztyn i Goście" tudzież wszystkie
inne jego książki o zwierzętach
A. Fiedler "Mały bizon"

I co dalej?
Obserwuj wątek
      • reptar Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 13:07
        tosia_ napisała:

        > Nie pamiętam autora ani tytułu, ale książka była o cudaczku-wyśmiewaczku,
        > co to nie je i nie pije tylko wyśmiewaniem żyje. Ukochana książka wczesnego
        > dzieciństwa.

        To jest Julii Duszyńskiej, tytuł „Cudaczek wyśmiewaczek”. I chyba wciąż jest
        w ofercie, w każdym razie widziałem jakieś wydanie z nowomodnymi ilustracjami.


        --
        Tędy
        Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
          • ksiegarnie Re: Zapomniane książki dla dzieci 30.01.06, 13:22
            Gość portalu: serwal napisał:

            > O Boże, pamietam tą książkę!U mnie w szkolnej bibliotece była tak
            popularna ,że
            >
            > trzeba się było zapisac jakiś miesiąc przed, żeby móc ją dostać.
            "Na Jagody" Konopnickiej , czytam swojemu maluchowi, uwspółcześniając trochę
            słownictwo.

            --
            Ksiegarnie
              • hania_jk Re: Zapomniane książki dla dzieci 18.06.15, 16:52
                Prosze o pomoc w odnalezieniu ksiazki z roznymi historyjkami dla dzieci. Mialam ja i czytalam w II pol. lat 80. i na poczatku 90.

                Okladka miekka, bialo-zolta + rysunek trzech kotkow. W srodku historyjki: jedna na pewno cos o tych trzech kotkach, jedna o farbkach, ktore chcialy namalowac kogutka (?), i na 100 proc. jedna o tym, jak ktos najpierw rysowal domek, potem plotek, potem pieska w budzie kolo domku itd. Oraz pare innych, ale niestety nic wiecej nie pamietam. Mam nadzieje, ze ktos kojarzy te ksiazke. Pozdrawiam!
                    • al.74 Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.07.15, 20:55
                      Witam, naszła mnie nostalgia i przypomniałam sobie książkę, którą czytałam w dzieciństwie- lata 80-te. Miała chyba niebieską okładkę i opowiadała o dziewczynce, którą bardzo pragnęła mieć psa. Co wieczór we śnie przenosiła się do krainy psów, gdzie przeżywała różne przygody w towarzystwie czworonożnych przyjaciół , m.in. psa Tarzana. W końcu jej marzenia się spełniły i otrzymała swojego pieska. Może ktoś pamięta tytuł?
                      • al.74 Re: Zapomniane książki dla dzieci 27.07.15, 20:56
                        Witam, naszła mnie nostalgia i przypomniałam sobie książkę, którą czytałam w dzieciństwie- lata 80-te. Miała chyba niebieską okładkę i opowiadała o dziewczynce, którą bardzo pragnęła mieć psa. Co wieczór we śnie przenosiła się do krainy psów, gdzie przeżywała różne przygody w towarzystwie czworonożnych przyjaciół , m.in. psa Tarzana. W końcu jej marzenia się spełniły i otrzymała swojego pieska. Może ktoś pamięta tytuł?
                      • kajapanda Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.11.16, 01:54
                        al.74,
                        minęło już sporo czasu odkąd umieściłaś swój post. Jednak dopiero teraz na niego trafiłam. Ja również szukam tej książki! Od lat, bezskutecznie.

                        Niewiele pamiętam. Mam wrażenie, że książeczka była zbiorem kilku opowiadań o dzieczynce ( Joasi?) którą co noc ( we śnie właśnie?) spotykały rozmaite przygody. Pamiętam wspomniany przez ciebie sen o krainie psów i Tarzanie, pamiętam niejasno, że zawędrowała do krainy słodkości, gdzie była rzeka z czekolady, któreś opowiadanie traktowało o tym, jak zabawki dziewczynki opowiadały, że o nie nie dba?
                        Przypominam sobie, że w sennych podróżach miała przewodnika ( cały czas we wspomnieniach widzę go jako korpulentnego skrzata (?)) w jednym opowiadaniu tenże przewodnik przechadzał się z innymi mu podobnymi, podczas gdy dzieci się bawiły. Zapadło mi to w pamięć, bo odziany był w tym opowiadaniu w staroświecki męski kostium kąpielowy - w paski.

                        Czy ktoś sobie przypomina tytuł książeczki i autora?

      • Gość: Jagoda Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.map.com 23.04.03, 22:00
        Przede wszystkim wielkie brawa! Doskonaly pomysl! W ogole uwazam, ze ksiazki
        dla dzieci sa w Polsce traktowane po macoszemu!!! Czas To zmienic. A dodajac
        swoje trzy grosze to "Godzina Pasowej Rozy" Marii Kruger i "Najcudniejsza
        Pieknosc"; niestety nie pamietam nazwiska autora (autorki?) moze nawet bylo
        kilku bowiem byl to zestaw slicznych basni. Z ilustracjami czarno-bialymi
        (bardzo pieknymi) Moze ktos z Was pamieta autora, to prosze mi przypomniec. A
        moze ktos wie, gdzie mozna te ksiazke kupic??? Pozdrawiam zza oceanu
        Jagoda
      • Gość: Kłódka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.06.03, 10:13
        "Cudaczek Wyśmiewaczek" to ukochana ksążka mojej córki. Jest teraz w drugiej
        klasie, a czyta ją namiętnie od zerówki.
        Ja pamietam ze swojego dzieciństwa "Jak diabeł szukał dziury do piekła" Vaclava
        Ćtvrtka i "Belfegor z Drewnianej Górki" nie pamiętam niestety autora. Obie te
        ksiązki straciłam bezpowrotnie dawno temu, a moja siostra odkryła je na nowo
        dla swojego chorego synka w bibliotece Centrum Zdrowia Dziecka. Brawo!
        • herbatka.jasminowa Re: Zapomniane książki dla dzieci 31.01.10, 13:51
          Gość portalu: Kłódka napisał:

          > "Cudaczek Wyśmiewaczek" to ukochana ksążka mojej córki. Jest teraz w drugiej
          > klasie, a czyta ją namiętnie od zerówki.
          > Ja pamietam ze swojego dzieciństwa "Jak diabeł szukał dziury do piekła" Vaclava
          >
          > Ćtvrtka i "Belfegor z Drewnianej Górki" nie pamiętam niestety autora. Obie te
          > ksiązki straciłam bezpowrotnie dawno temu, a moja siostra odkryła je na nowo
          > dla swojego chorego synka w bibliotece Centrum Zdrowia Dziecka. Brawo!

          autorka Belfegora to Zinnerová Markéta
      • ladyrose1 poszukuję książki 04.02.08, 22:29
        Roalda Dahla "Jakubek i brzoskwinia olbrzymka|w polskim wydaniu, a także
        "Przygody lalki Józefiny". Jeżeli ktoś wie gdzie można dostać te książki proszę
        o wiadomość
    • reptar Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 13:21
      Zapomniane książki dla dzieci - świetny temat. Może uda się odnaleźć kilka
      informacji...

      1) „Toszko małpka afrykańska”. Tylko tytuł i ilustrator: Bohdan Butenko, autor
      zaś gdzieś się zapodział, pamiętam tylko, że Bułgar. Toszko był zielony i
      pierwszy raz w tej książce spotkałem się ze słowem „tykwa”.

      2) Książeczka o dwóch niedźwiadkach, z których jeden wciąż powtarzał „Hop dziś
      dziś”, a drugi chyba „Tralala”. Ilustracje Kiliana (czyżby? czyżbym rzeczywiście
      to pamiętał?). Ostatnio w jakiejś migawce telewizyjnej widziałem aktorów
      recytujących fragment z tego. Brak autora, brak tytułu.

      3) „Opowieści z mojej polany” - tytuł prawie pewny, choć mogło być nie „mojej”,
      ale jakoś tak. Skrzat pisał kronikę polany sokiem z traw (?) na pniu brzozy,
      lecąc po spirali. Najgroźniejsze chwile były wtedy, gdy polanie zagrażał turkuć
      podjadek.

      4) Dixie - to był taki samochód, ale co jeszcze? Jeszcze na pewno były pardwy.
      Tutaj, jak widzicie, niepamięć poczyniła największe szkody.

      5) Iwan - chłopiec chodzący z tornistrem do szkoły. Ilustrował Jerzy Flisak.
      Tytuł był długi, a autor znowu chyba Bułgarem. Książka miała białą, miękką i
      śliską okładkę, a format bardziej kwadratowy, dość duży (może ze 20x20 cm).
      Kiedy to czytałem, był rok 1975.


      Jeśli ktoś wie, bardzo proszę...


      --
      Tędy
      Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
      • tosia_ Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 13:32
        reptar napisał:


        > 3) �Opowieści z mojej polany� - tytuł prawie pewny, choć mogło być
        > nie �mojej�,
        > ale jakoś tak. Skrzat pisał kronikę polany sokiem z traw (?) na pniu brzozy,
        > lecąc po spirali. Najgroźniejsze chwile były wtedy, gdy polanie zagrażał turkuć
        >
        > podjadek.
        >
        To i tak więcej pamiętasz niż ja, wiedziałam że gdzieś był ten turkuć tylko nie pamiętałam gdzie

        > 4) Dixie - to był taki samochód, ale co jeszcze? Jeszcze na pewno były pardwy.
        > Tutaj, jak widzicie, niepamięć poczyniła największe szkody.

        Dixie, taki był tytuł. Autora nie pamiętam. Była podróż samochodem, Szalony Kelner i Wpółdopiątak. Ale o co dokładnie
        chodziło?
        >
        • staua Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 14:30
          "Tajemnica Szyfru Marabuta" Wojtyszki
          I dwie, z ktorych bardzo malo pamietam.
          W jednej tylko bohatera, ktory nazywal sie Mu-Cho (na pewno!). Ale nie wiem
          nawet, o co chodzilo.
          Druga byla pozniej, polskiego autora (chyba na imie mial Jacek) chodzilo o
          jakas kraine, gdzie wszyscy bardzo lubili pieniadze. Byl tam profesor, ktory
          tam sie wybral.
          Zabawne, jakie strzepki przywoluje z pamieci.
          Ale moze ktos zna te ksiazki...
          --
          --------------------------
          Hotul se teme sa fie furat
        • martolka Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 21:50
          tosia_ napisała:


          > Dixie, taki był tytuł. Autora nie pamiętam. Była podróż samochodem, Szalony
          Kel
          > ner i Wpółdopiątak. Ale o co dokładnie
          > chodziło?
          > >

          Też to pamietam! I też nic więcej, niestety :-(
          Ten Wpółdopiątak mnie męczy... Może moja mama pamięta :-)), zapytam przy okazji.
        • Gość: ** Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: proxy / *.ptr.dia.nextlink.net 06.02.03, 16:53
          tosia_ napisała:

          > reptar napisał:
          >
          >
          > > 3) �Opowieści z mojej polany� - tytuł prawie pewny, choć mogło być
          > > nie �mojej�,
          > > ale jakoś tak. Skrzat pisał kronikę polany sokiem z traw (?) na pniu brzoz
          > y,
          > > lecąc po spirali. Najgroźniejsze chwile były wtedy, gdy polanie zagrażał t
          > urkuć
          > >
          > > podjadek.
          > >
          > To i tak więcej pamiętasz niż ja, wiedziałam że gdzieś był ten turkuć tylko
          nie
          > pamiętałam gdzie
          >
          > > 4) Dixie - to był taki samochód, ale co jeszcze? Jeszcze na pewno były par
          > dwy.
          > > Tutaj, jak widzicie, niepamięć poczyniła największe szkody.
          >
          > Dixie, taki był tytuł. Autora nie pamiętam. Była podróż samochodem, Szalony
          Kel
          > ner i Wpółdopiątak. Ale o co dokładnie
          > chodziło?
          > >
          Pamietam, ze Szalony Kelner mial rogi i ogon i wiezil bohaterow ksiazki w
          piwnicy, ale pozniej zrobil sie dobry i rogi mu odpadly. Autorka byka Agnieszka
          Osiecka(tak, to ta), i to byla chyba jej jedyna ksiazeczka dla dzieci(choc tak
          calkiem dla dzieci to tez nie bylo).
          • reptar Re: Osiecka dla dzieci 03.11.04, 15:24
            Gość portalu: ** napisał(a):

            > Osiecka(tak, to ta), i to byla chyba jej jedyna ksiazeczka dla dzieci(choc tak
            > calkiem dla dzieci to tez nie bylo).


            Natknąłem się na coś takiego - "Pani Marimba", opera dla dzieci z librettem
            Agnieszki Osieckiej: www.teatrwielki.pl/repertuar.php?action=det&id=374
              • mela_bruxa Dixie!!! 05.11.06, 14:00
                Dixie!!! O matko, co ja bym dała, żeby to przeczytać jeszcze raz... Może
                upoluję na Allegro, bo na wznowienia raczej nie liczę :-\

                Mnie z Dixie zapadły w pamiąć Siódmaki i jeden chyba Wpółdoósmak, czy jakoś
                tak. A jak biegam cały dzień głodna, bo nie mam czasu zjeść, to mówię, że się
                żywię powietrzem i kiszonymi ogórkami...
                Acha, i jeszcze strasznie trudna nazwa samochodu, który stał na tej samej ulicy
                co Dixie. Za chiny ludowe nie wiedziałam jak to przeczytać. Nazzywał się -
                Peugeot ;-D
                • reptar Re: Dixie!!! 19.11.10, 13:04
                  mela_bruxa napisała:

                  > Dixie!!! O matko, co ja bym dała, żeby to przeczytać jeszcze raz... Może
                  > upoluję na Allegro, bo na wznowienia raczej nie liczę :-\


                  No i proszę, wystarczyło poczekać cztery lata i wznowienie jest:
                  merlin.pl/Agnieszka-Osiecka-dzieciom_Agnieszka-Osiecka/browse/product/1,819080.html

                  --
                  Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
      • Gość: aga Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.crowley.pl 22.01.03, 16:52
        reptar napisał:

        > 5) Iwan - chłopiec chodzący z tornistrem do szkoły. Ilustrował Jerzy Flisak.
        > Tytuł był długi, a autor znowu chyba Bułgarem. Książka miała białą, miękką i
        > śliską okładkę, a format bardziej kwadratowy, dość duży (może ze 20x20 cm).
        > Kiedy to czytałem, był rok 1975.
        >
        >
        > Jeśli ktoś wie, bardzo proszę...
        >

        "Wielce nieszczesliwe, pelne niepowodzen i niebezpieczenstw zycie drugoklasisty
        i drugoroczniaka Iwana Siemionowa... opisane na podstawie licznych obserwacji
        autora i opowiesci zaslyszanych od uczestnikow przedstawionych tu wydarzen, a
        takze zabarwione pewna doza fantazji" autor - Lew Dawydyczew, Rosjanin a nie
        Bulgar:) Superksiazka, czytuje do teraz;)

        Kto mi przypomni (mniej wiecej) tresc ksiazek "ucho dynia 125" i "ucho od
        sledzia" bo nie pamietam o czym byly :((??
        • reptar Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 18:21
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > "Wielce nieszczesliwe, pelne niepowodzen i niebezpieczenstw zycie
          > drugoklasisty i drugoroczniaka Iwana Siemionowa... opisane na podstawie
          > licznych obserwacji autora i opowiesci zaslyszanych od uczestnikow
          > przedstawionych tu wydarzen, a takze zabarwione pewna doza fantazji"
          > autor - Lew Dawydyczew


          Jasne! Lew Dawydyczew. Kiedy to napisałaś, od razu zaskoczyłem, że tak własnie
          brzmiało nazwisko autora - a szukałem tego nazwiska w zakamarkach pamięci
          bardzo, bardzo długo, i poniosłem sromotną klęskę. A teraz - proszę - jest ;-)
          Wielkie dzięki!!!


          --
          Tędy
          Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
        • ann1 Re: Zapomniane książki dla dzieci 29.01.03, 17:11


          > Kto mi przypomni (mniej wiecej) tresc ksiazek "ucho dynia 125" i "ucho od
          > sledzia" bo nie pamietam o czym byly :((??
          Ucho dynia 125 to o chłopcu, Jacku Kosmali, który został zamieniony w zółtego
          jamnika:)
      • Gość: NITA Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.waldex.net 10.02.08, 20:06

        Przypomniały mi się książki z dzieciństwa, min historia Iwana
        Siemionowa -autor Lew Dawydyczew, nie pamiętałam tytułu (teraz już
        wiem!), ale przypomniał mi się autor! To książka przy której
        zaśmiewałam się do łez. Pragnęłabym jeszcze ją przeczytać (także
        swojej córeczce), czy ktoś może wie jak ją zdobyć . Pozdrawiam NITA
      • olena.s Re: Zapomniane książki dla dzieci 03.12.11, 11:03
        Dixie naisała o Osiecka.
        Iwan, cudowna książka, to "Wielce nieszczęśliwe, pełne niepowodzeń i niebezpieczeństw życie drugoklasisty i drugoroczniaka Iwana Siemionowa opisane na podstawie licznych obserwacji autora i opowieści zasłyszanych od uczestników przedstawionych tu wydarzeń, a także zabarwione pewną dozą fantazji". Autor - Lew Dawydyczew.
        --
        Życie w Zatoce Perskiej
      • Gość: mema Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.gniezno.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 15:06
        e. nesbith- baaardzo lubiłam jej ksiązki.
        A pierwszą książką , jaką przeczytałam samodzielnie była "Ściana zaczarowana" a
        potem "Płynie Wisła, płynie"- autorów nie pamiętam, ale sentyment mi do nich
        pozostał, bo zwłaszcza do tej pierwszej wracałam często.
        A Brombą i innymi zachwycam się teraz, bo jak byłam małą dziewczynką, to mnie
        to nudziło :)

        mema
        • all2 Re: Zapomniane książki dla dzieci 07.04.03, 21:22
          Wybaczcie ze wracam do prehistorycznych watkow, ale wlasnie trafilam na to
          forum i zaczelam je czytac od poczatku, i nie moge sie powstrzymac!
          Farfurka krolowej Bony - to ksiazka, na ktorej nauczylam sie czytac uczac sie
          jej na pamiec gdy w kolko czytala mi ja babcia. Do tej pory pamietam: Jejmosc
          pani Bona, Zygmuntowa zona, od samego rana chodzi zagniewana...
          Dixie Osieckiej - gdzies wyplynelo - teraz jest w postaci fajnego serialu
          rysunkowego, a wlasciwie malowanego, dla dzieci. Ksiazki w dziecinstwie nie
          czytalam, ale film ogladany z synem kupil mnie natychmiast. Szczegolnie smutny
          smok Belfegor czyli pusty sloj po ogorkach, ktory spiewal piosenke: Kariera
          moja kariera podobna jest dzisiaj do zera... - od tej pory jest to nieformalny
          hymn mojego domu :)
          • edi_6 Re: Zapomniane książki dla dzieci 10.05.11, 07:14
            nie mam teraz czasu, żeby przeczytać Wasze wszystkie tytuły, ale na pewno tu wrócę! :) moje książki z dzieciństwa to m.in. Babcia na jabłoni, Księga papugi, Kapelusz za 100 tysięcy i Czarny parasol [Bahdaja o ile dobrze pamiętam...], Bułeczka, Bracia Lwie Serce, oczywiście Dzieci z Bulerbyn. Godzinę pąsowej róży czytałam kilkanaście razy. pamiętam cos takiego jak Szkolny Lud Okulla i ja... czy coś w tym stylu ;) pozdrawiam serdecznie
        • myself-m Re: Zapomniane książki dla dzieci 17.04.03, 21:33
          "Wielka, wieksza i największa" - tak!! Ale lepszy był "Długi deszczowy tydzień"
          tego samego autora. A poza tym przypomina mi się "Coś ci powiem, Stokrotko",
          mam to gdzieś schowane:) tak samo "Cudaczek - wyśmiewaczek". "Plastuś" pewnie
          był wznawiany, ale też bym doliczyła. (czytam dalej forum, pewnie niejedno
          jeszcze mi sie przypomni:))
      • Gość: Lobelia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 195.187.102.* 22.01.03, 15:29
        Też bardzo lubiłam książki Nesbit (kompletnie "zaczytane"
        egzemplarze jeszcze gdzieś leżą w domu), ale one chyba
        nie są tak do końca zapomniane (na szczęście). Zupełnie
        niedawno kupowałam na prezent wznowienie "Pięciorga
        dzieci..." wydane bodaj przez Prószyńskiego. Inna sprawa,
        że dalsze części cyklu są zdecydowanie mniej znane...
      • aga_11 Re: Zapomniane książki dla dzieci 05.02.03, 10:01
        Nesbit najbardziej kocham cykl o przygodach młodych Bastablów.
        Szukałam długo dla mojej córki, w końcu znalazłam wydane w serii bodajże
        klasyka dla młodzieży, kupilismy przez merlina
        pierwsza "Poszukiwacze skarbów"
        "Złota księga Bastablów"
        potem "Przygody młodych Bastablów" lub "Nowi poszukiwacze skarbów"
        Te dwie ostatnie się dublują, jedna z nich (chyba "Nowi poszukiwacze" jest
        rozszerzona o kilka opowiadań).
        Aga
      • Gość: Lobelia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 195.187.102.* 22.01.03, 16:16
        "Kichuś..." był Janiny Porazińskiej. Też słabo go
        pamiętam, faktycznie było to coś podobnego do "Pinokia",
        tyle, że chłopczyk był z gliny i o ile pamiętam rzecz się
        działa w Krakowie. W oczach mi stoi ilustracja do tej
        książki przedstawiająca tego Kichusia jak biegnie przez
        targ z czymś pod pachą przewracając stragan po drodze...
        Niestety egzemplarz udało mi się zgubić, czego bardzo
        żałuję, bo było to przedwojenne wydanie (możliwe nawet,
        że pierwsze) z dzieciństwa mojej babci - dostała to w
        nagrodę w szkole...
        • luccio1 Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.09.05, 20:33
          Mam w oczach powojenne wydanie "Kichusia" - ilustracja: majster Lepiglina przy
          kole garnacarskim wstawiony do fotografii wnętrza przejazdu bramy Floriańskiej -
          w bruku tkwią jeszcze szyny tramwajowe wąskiego toru, po którym jeździła
          kiedyś "1" od Dworca gł. na Kazimierz przez Floriańską, Rynek i Grodzką - czego
          ja już nie pamiętam.
    • maarys Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 18:37
      BArdzo fajny wątek! :-)

      No tez mam pytanie: moze ktos z Was kojarzy taka ksiazke, w ktorej 2 chlopcow
      zostalo przniesionych w przyszlosz(??)/do innego swiata(??) i tam dostali
      bardzo inteligentnego robota, ktory poilczyl ile jest pi (hmmm taka grecka
      literka powinna byc ;-) )razy drzwi... ?

      A do ksiazek nieslusznie zapomnianych/nieznanych dorzucam wszystkie utwory
      Marty Tomaszewskiej (i te dla dzieci i dla doroslych) - zwlaszcza "Tapatiki"!

      pozdrawiam
      • reptar Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 18:59
        maarys napisała:

        > A do ksiazek nieslusznie zapomnianych/nieznanych dorzucam wszystkie utwory
        > Marty Tomaszewskiej (i te dla dzieci i dla doroslych) - zwlaszcza "Tapatiki"!


        Czy zapomniane? Zajrzyj na listę propozycji Gazety Wyborczej do Kanonu książek
        dla dzieci i młodzieży. „Wyprawa Tapatików” (ku mojej również uciesze) jest!
        www2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1192457.html

        Jest też również - hip hip hura! - Otfried Preussler „Malutka czarownica”
        www2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1265982.html


        --
        Tędy
        Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
        • martolka Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 21:55
          reptar napisał:

          > Jest też również - hip hip hura! - Otfried Preussler „Malutka czarownica&

          Prawda, że Malutka Czarownica to świetna książeczka? Czytałam ją setki razy,
          dopóki nie 'dorosłam' i nie oddałam komuś - a teraz żałuję.
          • kicia7 Re: Zapomniane książki dla dzieci 23.01.03, 13:17
            martolka napisała:

            > reptar napisał:
            >
            > > Jest też również - hip hip hura! - Otfried Preussler „Malutka czarow
            > nica&
            >
            > Prawda, że Malutka Czarownica to świetna książeczka? Czytałam ją setki razy,
            > dopóki nie 'dorosłam' i nie oddałam komuś - a teraz żałuję.

            Faktycznie rewelacja. Jako dziecko na nią nie trafiłam,czytałam tylko niektóre
            rozdziały drukowane w jakimś pisemku dla dzieci, zupełnie nie pamiętam
            jakim.Ale nie tak dawno kupiłam książkę w księgarni (chyba
            wydawnictwo "Siedmioróg"), teraz czytam córce i obie się świetnie bawimy.


            --
            Życie jest formą istnienia białka,
            ale w kominie coś czasem załka...
        • maarys Re: Zapomniane książki dla dzieci 24.01.03, 10:43

          > Czy zapomniane? Zajrzyj na listę propozycji Gazety Wyborczej do Kanonu
          książek
          > dla dzieci i młodzieży. „Wyprawa Tapatików” (ku mojej również ucies
          > ze) jest!
          > <a
          href="http://www2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1192457.html"target="_blank">www
          > 2.gazeta.pl/ksiazki/1,39165,1192457.html</a>
          :-)
          ok! Fajnie :-)

          pozdrawiam
      • mika_p Re: Zapomniane książki dla dzieci 25.01.03, 23:06
        maarys napisała:

        > BArdzo fajny wątek! :-)
        >
        > No tez mam pytanie: moze ktos z Was kojarzy taka ksiazke, w ktorej 2 chlopcow
        > zostalo przniesionych w przyszlosz(??)/do innego swiata(??) i tam dostali
        > bardzo inteligentnego robota, ktory poilczyl ile jest pi (hmmm taka grecka
        > literka powinna byc ;-) )razy drzwi... ?
        >
        Czy w tej książce był motyw ludzi, którzy trafili na obcą planetę, gdzie była
        bardzo odżywcza woda i przyswajali składniki odżywcze przez skórę (każdy
        domownik miał swoją wannę i ze dwie w domu były dla gości, spędzali w nich po
        kilka godzin) i przez pokolenia stracili zdolność do normalnego spożywania
        pokarmów ? To na tę planetę trafili bohaterowie...
        • maarys Re: Zapomniane książki dla dzieci 26.01.03, 15:18
          mika_p napisała:

          > Czy w tej książce był motyw ludzi, którzy trafili na obcą planetę, gdzie była
          > bardzo odżywcza woda i przyswajali składniki odżywcze przez skórę (każdy
          > domownik miał swoją wannę i ze dwie w domu były dla gości, spędzali w nich po
          > kilka godzin) i przez pokolenia stracili zdolność do normalnego spożywania
          > pokarmów ? To na tę planetę trafili bohaterowie...

          hmmm - przyznam, ze nie kojarze czegos takiego... :-( Ale to nie znaczy, ae tak
          nie bylo ;-)
          ten robot mi utkwil w pamieci, jak stoi i liczy, liczy az wreszcie podaje jakas
          liczbe, chlopcy sie dziwia co to jest, a on mowi, ze musi umiec policzyc
          wszystko, nawet "drzwi razy pi"...
          pozdrawiam
      • Gość: th Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.biol.us.edu.pl 25.03.03, 14:56
        maarys napisała:

        > BArdzo fajny wątek! :-)
        >
        > No tez mam pytanie: moze ktos z Was kojarzy taka ksiazke, w ktorej 2 chlopcow
        > zostalo przniesionych w przyszlosz(??)/do innego swiata(??) i tam dostali
        > bardzo inteligentnego robota, ktory poilczyl ile jest pi (hmmm taka grecka
        > literka powinna byc ;-) )razy drzwi... ?
        >
        > A do ksiazek nieslusznie zapomnianych/nieznanych dorzucam wszystkie utwory
        > Marty Tomaszewskiej (i te dla dzieci i dla doroslych) - zwlaszcza "Tapatiki"!
        >
        > pozdrawiam

        Ja tam kojarze tylko "wyprawe Tapatikow" ale byla swietna
    • Gość: Kawka do reptara o "Dixie" IP: *.avamex.krakow.pl 22.01.03, 19:20
      Witam. Agnieszka Osiecka jest autorką tej opowieści .W latach osiemdziesiątych
      (1979 lub 1980 r.) powstał film krótkometrażowy "Łatwizna" o przygodach tego
      niezwykłego samochodu . Pozdrawiam serdecznie .Radośc moja jest ogromna, że
      wreszcie mogłam się zrewanżowac za "Kwiatka-Siedmiopłatka ".
      • reptar Re: do reptara o 'Dixie' 23.01.03, 07:16
        Dzięki Kawko, dzięki wszyscy, którzy podpowiadacie i odpowiadacie na
        poszukiwania innych forumowiczów. Szczerze mówiąc jestem zaskoczony,
        przynajmniej w przypadku tych pięciu książek, o które ja pytałem - znikły mi
        z oczu, wydawało mi się, że to całkiem efemeryczne twory, które gdzieś tam w
        pamięci zostawiły przypadkowy ślad, i raczej wątpiłem, czy ktokolwiek to będzie
        pamiętał. Tymczasem nie trzeba było dwunastu godzin, żeby odzew przekroczył
        najśmielsze oczekiwania. Cieszą również głosy tych, którzy wprawdzie podobnie
        jak ja nie pamiętają nazwiska autora czy tytułu, ale piszą, że znają, że też
        kojarzą. Jeszcze raz dzięki.

        --
        Tędy
        Zapraszam na Forum Szaradziarstwo
    • Gość: N.C. Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.satkabel.com.pl 22.01.03, 19:33
      Przypomniały mi się jeszcze ukochane: Tumbo z Przylądka Dobrej Nadziei oraz
      Tumbo nie zazna nigdy spokoju Centkiewiczów. Do tego jeszcze nie wznawiane od
      lat 80tych książki Perepeczko (chyba Andrzeja) o Dzikiej Mrówce: tzn. Dz.M i
      Tam tamy, Pod żaglami, Podwodny Świat, Jezioro Żłotego Lodu i Tajemnica U2002.
      Wydawnictwo Literackie wznowiło nie dawno Baltazara Gąbkę Pagaczewskiego. Tego
      samego autora szukałam długo Gospody pod Upiorkiem (rzecz dzieje się na
      zjeździe upiorów i diabłów w Zamku w Wiśniczu). Niestety, nikt tego od lat nie
      wznawiał, dopiero w jednej bibliotece, w najciemniejszym kącie trafiłam na
      zaczytany egzemplarz. Tak cudownie wrócić do ksiązek dzieciństwa :-)))!
    • Gość: Kawka Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.avamex.krakow.pl 22.01.03, 19:41
      Witam ponownie. Ach,tyle mam ulubionych książek z lat dziecinnych ...

      Alicja Romaszkan -"Hamiduru "( o czarowniku ,który porwał mała księżniczkę ,a
      poniewaz zgubił różdżkę ,musiał się nią zająć bez pomocy czarów i ...)

      Irena Jurgielewiczowa -" O chłopcu,który szukał domu " i "O czterech
      warszawskich pstroczkach "

      Maria Kędziorzyna -"Czar Wielkiej Sowy "

      Zofia Kossak -"Przygody Kacperka ,góreckiego skrzata "

      Benedykt Hertz -"Przygody Magdusi"

      Mary Norton -"Gałka od łóżka" i cykl o rodzinie Pożyczalskich

      Ewa Szelburg-Zarembina _-"Cudowne okulary"
      "Przez różowa szybkę


      A pamiętacie "Przygody młodych Bastablów" i "Poszukiwacze skarbów" Edith
      Nesbit ?
      I jeszcze "Przygody Meliklesa Greka" I "Diossos" W.Makowieckiego ?


      I "Niezwykle przygody Michasia Pogody" Bogdana Brzezińskiego{broszurowe
      wydanie, po dwa obrazki na stronie ,a pod kazdym czterowiersz).Michaś miał
      czapkę niewidkę i dzięki niej "znikał jak kamfora" .Myślałam ,że jak poleję
      siebie i siostrę olejkiem kamfprowym, to może nam tez uda sie
      zniknąć...Ech,stare dobre czasy...Pozdrawiam.
      • Gość: Ewa Przygody Meliklesa Greka IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 28.03.03, 02:34
        Gość portalu: Kawka napisał(a):

        > Witam ponownie. Ach,tyle mam ulubionych książek z lat dziecinnych ...
        >
        > Alicja Romaszkan -"Hamiduru "( o czarowniku ,który porwał mała księżniczkę ,a
        > poniewaz zgubił różdżkę ,musiał się nią zająć bez pomocy czarów i ...)
        >
        > Irena Jurgielewiczowa -" O chłopcu,który szukał domu " i "O czterech
        > warszawskich pstroczkach "
        >
        > Maria Kędziorzyna -"Czar Wielkiej Sowy "
        >
        > Zofia Kossak -"Przygody Kacperka ,góreckiego skrzata "
        >
        > Benedykt Hertz -"Przygody Magdusi"
        >
        > Mary Norton -"Gałka od łóżka" i cykl o rodzinie Pożyczalskich
        >
        > Ewa Szelburg-Zarembina _-"Cudowne okulary"
        > "Przez różowa szybkę
        >
        >
        > A pamiętacie "Przygody młodych Bastablów" i "Poszukiwacze skarbów" Edith
        > Nesbit ?
        > I jeszcze "Przygody Meliklesa Greka" I "Diossos" W.Makowieckiego ?
        >
        >
        > I "Niezwykle przygody Michasia Pogody" Bogdana Brzezińskiego{broszurowe
        > wydanie, po dwa obrazki na stronie ,a pod kazdym czterowiersz).Michaś miał
        > czapkę niewidkę i dzięki niej "znikał jak kamfora" .Myślałam ,że jak poleję
        > siebie i siostrę olejkiem kamfprowym, to może nam tez uda sie
        > zniknąć...Ech,stare dobre czasy...Pozdrawiam.

        Dziekuje! Myslalam, ze jestem jedyna osoba na swiecie, ktora pamieta "Przygody
        Meliklesa Greka". A moze jeszcze ktos pamieta tytul i autora ksiazki o
        Nieumialku (dla troche mlodszych dzieci). Pamietam ilustracje, rozkoszne
        kreskowki i zabawne historyjki o Nieumialku i jemu podobnych stworkach.
        Pekalismy z bratem ze smiechu!
        • myself-m Re: Przygody Meliklesa Greka 17.04.03, 21:48
          Gość portalu: Ewa napisał(a):


          >
          > Dziekuje! Myslalam, ze jestem jedyna osoba na swiecie, ktora
          pamieta "Przygody
          > Meliklesa Greka". A moze jeszcze ktos pamieta tytul i autora ksiazki o
          > Nieumialku (dla troche mlodszych dzieci). Pamietam ilustracje, rozkoszne
          > kreskowki i zabawne historyjki o Nieumialku i jemu podobnych stworkach.
          > Pekalismy z bratem ze smiechu!

          Ja znam Nieumiałka z "Geometrii dla najmłodszych" ale nie jestem pewna czy o to
          chodzi... Był tam jeszcze Buratino i Samoradzik, a autorzy to Władimir G.
          Żytomirski i Lew. N. Szewrin. A narysował ich Bohdan Butenko!!!:)
        • Gość: c.! Re: Przygody Meliklesa Greka IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.03, 21:51
          a propos nieumiałka:
          "Przygody Nieumiałka" Mikołaj Nosow
          cud miód i orzeszki, wspaniaaaała księga!!!
          prócz tego
          -"Złoty Kluczyk, czyli niezwykłe przygody pajacyka Buratino" wyd. Raduga Moskwa
          i Współpraca Warszawa :) 1988, z pięknymi, nieco psychodelicznymi ilustracjami
          (Buratino i mrówki...brrr..)
          -"Bardzo dziwne opowieści" Ewa Szelburg-Zarembina i ilustracje Mistrza
          Szancera, któremu zawdzięczam najpiękniejsze chwile z książkami. W tym zbiorze
          opowiadanie "Wodne baby i leśne dzieciątko" - potężnie zadziałało mi na
          wyobraźnię.
        • herbusas Re: Zapomniane książki dla dzieci 21.08.13, 16:41
          Czy to w Czarze Wielkiej Sowy był chłopiec, który w gorączce snił, że jest Gilem. Miał przygody wświecie ptaków? Czytałam tę książkę jak byłam bardzo mała i byłam chora. okładka była brązowa z małym gilem.
      • Gość: BOGDAN L. Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.autocom.pl 10.05.08, 21:23
        Hmmm... "Niezwykłe Przygody Michasia Pogody" ... Moje "niesamowite"
        zaszyciki z dzieciństwa. Do dziś pieczołowicie przechowuję (tylko)
        trzy zachowane egzemp. Kiedyś ich teksty znałem na pamięć. Nie
        miałem wszystkich zeszytów "Michasia", a zawsze chciałem poznać jego
        poprzednie losy. Pomimo, że jestem zaawansowanym
        czterdziestolatkiem, to chciałbym mieć dziś pozostałe zeszyty. Można
        je kupić na Allegro czasami... Pozdrawiam Wszystkich Miłośników
        Książek z Dzieciństwa,
        Bogdan
    • martolka Re: Zapomniane książki dla dzieci 22.01.03, 22:00
      Dorzucę jeszcze do tej listy trochę zapomnianych takie fajowe książki (każda
      zaczytana na wiórki papierowe):
      - 'Tydzień z Godziną Zero' Alicji Niedźwieckiej
      - 'Długi Deszczowy Tydzień' Jerzego Broszkiewicza
      - 'Dwoje w Buszu' Tadeusza Ziemieckiego

      Pamiętam jeszcze coś, co nazywało się 'Ciepła, Zimna, Srebrna, Złota', tyczyło
      się historii kryminalnej, rozwikłanej przez dzieci oczywiście, a działo w
      Warszawie na ulicach jak w tytule. Kto napisał, nie pamiętam.
    • Gość: staruch Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.nowysacz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 14:17
      Mam jeszcze dwie propozycje:
      Astrid Lingren to oczywiscie nie jest zapomniana autorka. Ale jej powiesc "Mio, mój Mio" troszke zapomniana jest, ktos pamieta?

      A druga to prawdziwa zagwozdka - "Poza modremi górami" - kto to napisal nie wiem, bo egzemplarz (przedwojenny), ktory czytalem, nie mial okladki i kilku rozdzialow w srodku. Niesamowita symboliczna historyja o dzieciach, ktore wedrowaly (dokad?), bo rodzice odeszli (umarli?), a po drodze przezywaly pelne grozy przygody, pokusy itd. Czy ktos w ogole zna???
      • Gość: Lobelia Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: 195.187.102.* 23.01.03, 14:48
        Coś mi się z tymi Modrymi Górami kojarzy... Czy te dzieci
        nie miały przypadkiem takich "kwiatowych" imion? Goździk,
        Różyczka, Stokrotka? U mojej babci chyba też się coś
        takiego poniewierało i czytałam, ale kojarzy mi się inny
        tytuł - "Podróż do Zagórskiej Krainy"? Albo "Wędrówka do
        Zagórskiej Krainy"? Autora nie pamiętam...
      • Gość: Kawka Hej,Martolka!To nie " 4 łapy", ale... IP: *.avamex.krakow.pl 23.01.03, 18:59
        Książka nosi tytuł"Drobne ustroje",a autorką jest Maria Zientarowa( czyli Mira
        Michałowska ,ta od " Z kuchni i od frontu").Pisała najpierw cotygodniowe
        felietony o swych dzieciach,a potem wydano jej to jako ksiażkę.Ja mam
        egzemplarz z ilustracjami Zbigniewa Lengrena .Uwaga! Pytajcie w
        bibliotekach,bo były wznowienia!
        "Rogaś z Doliny Roztoki "- napisany został przez Marię Kownacką.Podobała mi
        się też jej "Szkoła nad obłokami" i " Kajtkowe przygody", a "Dzieci z
        Leszczynowej Górki" (takie polskie "Dzieci z Bullerbyn") czytałam wiele,bardzo
        wiele razy.Do dziś pamiętam rymowane tytuły rozdziałów np."Ewa lalkom śpiewa"
        czy"Dalej ,łebki, do przyczepki"
        "O szczęśliwym chłopcu " napisała Helena Bobińska .Mam bardzo stary
        egzemplarz tej książki ,wznowień chyba nie było.Jej inna książka "Lipniacy"
        była w latach pięćdziesiatych szkolna lekturą .

        "Za trzydziewiątą rzeką" (ilustrował Ludwik Maciąg) i "Za górami, za
        lasami"(ilustrował J.M.Szancer) - to zbiór PRZEPIĘKNYCH baśni polskich Janiny
        Porazińskiej.Ja mam wydanie "NK" z 1956 roku, z serii "Biblioteka
        Płomyczka".Papier gazetowy,ale co za baśnie! I ,co najdziwniejsze, choć wiele w
        nich wyrażeń gwarowych ,oczytane dzieci współczesne
        świetnie je odbierają,Moje przepadają za "Olbrzymoludami","Ptakiem Cezariuszem"
        i "Pasterzem tysiąca zajęcy".A ze zbioru "Za górami,za lasami" najczęsciej
        wybierają "Owczaryszka", "O dwunastu miesiącach" i "Czarodziejska księgę".

        Acha!W swoim poprzednim poście pomyliłam autora."Cudowne okulary " napisała
        Lucyna Krzemieniecka,a nie Ewa Szelburg-Zarembina.Pozdrawiam.
      • Gość: Kawka Hej,Martolka!To nie ' 4 łapy', ale... IP: *.avamex.krakow.pl 23.01.03, 19:01
        Książka nosi tytuł"Drobne ustroje",a autorką jest Maria Zientarowa( czyli Mira
        Michałowska ,ta od " Z kuchni i od frontu").Pisała najpierw cotygodniowe
        felietony o swych dzieciach,a potem wydano jej to jako ksiażkę.Ja mam
        egzemplarz z ilustracjami Zbigniewa Lengrena .Uwaga! Pytajcie w
        bibliotekach,bo były wznowienia!
        "Rogaś z Doliny Roztoki "- napisany został przez Marię Kownacką.Podobała mi
        się też jej "Szkoła nad obłokami" i " Kajtkowe przygody", a "Dzieci z
        Leszczynowej Górki" (takie polskie "Dzieci z Bullerbyn") czytałam wiele,bardzo
        wiele razy.Do dziś pamiętam rymowane tytuły rozdziałów np."Ewa lalkom śpiewa"
        czy"Dalej ,łebki, do przyczepki"
        "O szczęśliwym chłopcu " napisała Helena Bobińska .Mam bardzo stary
        egzemplarz tej książki ,wznowień chyba nie było.Jej inna książka "Lipniacy"
        była w latach pięćdziesiatych szkolna lekturą .

        "Za trzydziewiątą rzeką" (ilustrował Ludwik Maciąg) i "Za górami, za
        lasami"(ilustrował J.M.Szancer) - to zbiór PRZEPIĘKNYCH baśni polskich Janiny
        Porazińskiej.Ja mam wydanie "NK" z 1956 roku, z serii "Biblioteka
        Płomyczka".Papier gazetowy,ale co za baśnie! I ,co najdziwniejsze, choć wiele w
        nich wyrażeń gwarowych ,oczytane dzieci współczesne
        świetnie je odbierają,Moje przepadają za "Olbrzymoludami","Ptakiem Cezariuszem"
        i "Pasterzem tysiąca zajęcy".A ze zbioru "Za górami,za lasami" najczęsciej
        wybierają "Owczaryszka", "O dwunastu miesiącach" i "Czarodziejska księgę".

        Acha!W swoim poprzednim poście pomyliłam autora."Cudowne okulary " napisała
        Lucyna Krzemieniecka,a nie Ewa Szelburg-Zarembina.Pozdrawiam.
      • Gość: Kawka Hej,Martolka!To nie " 4 łapy", ale... IP: *.avamex.krakow.pl 23.01.03, 19:05
        Książka nosi tytuł"Drobne ustroje",a autorką jest Maria Zientarowa( czyli Mira
        Michałowska ,ta od " Z kuchni i od frontu").Pisała najpierw cotygodniowe
        felietony o swych dzieciach,a potem wydano jej to jako ksiażkę.Ja mam
        egzemplarz z ilustracjami Zbigniewa Lengrena .Uwaga! Pytajcie w
        bibliotekach,bo były wznowienia!
        "Rogaś z Doliny Roztoki "- napisany został przez Marię Kownacką.Podobała mi
        się też jej "Szkoła nad obłokami" i " Kajtkowe przygody", a "Dzieci z
        Leszczynowej Górki" (takie polskie "Dzieci z Bullerbyn") czytałam wiele,bardzo
        wiele razy.Do dziś pamiętam rymowane tytuły rozdziałów np."Ewa lalkom śpiewa"
        czy"Dalej ,łebki, do przyczepki"
        "O szczęśliwym chłopcu " napisała Helena Bobińska .Mam bardzo stary
        egzemplarz tej książki ,wznowień chyba nie było.Jej inna książka "Lipniacy"
        była w latach pięćdziesiatych szkolna lekturą .

        "Za trzydziewiątą rzeką" (ilustrował Ludwik Maciąg) i "Za górami, za
        lasami"(ilustrował J.M.Szancer) - to zbiór PRZEPIĘKNYCH baśni polskich Janiny
        Porazińskiej.Ja mam wydanie "NK" z 1956 roku, z serii "Biblioteka
        Płomyczka".Papier gazetowy,ale co za baśnie! I ,co najdziwniejsze, choć wiele w
        nich wyrażeń gwarowych ,oczytane dzieci współczesne
        świetnie je odbierają,Moje przepadają za "Olbrzymoludami","Ptakiem Cezariuszem"
        i "Pasterzem tysiąca zajęcy".A ze zbioru "Za górami,za lasami" najczęsciej
        wybierają "Owczaryszka", "O dwunastu miesiącach" i "Czarodziejska księgę".

        Acha!W swoim poprzednim poście pomyliłam autora."Cudowne okulary " napisała
        Lucyna Krzemieniecka,a nie Ewa Szelburg-Zarembina.Pozdrawiam.
        • martolka Kawko 23.01.03, 19:10
          Nie zauważyłam, że się tu dopisałaś i sama przypomniałam sobie tytuł, ale
          dzięki wielkie za autora; tego był nie wygrzebała z pamięci.:-))
      • Gość: aga Re: Zapomniane książki dla dzieci IP: *.crowley.pl 23.01.03, 19:11
        Gość portalu: staruch napisał(a):

        > Mam jeszcze dwie propozycje:
        > Astrid Lingren to oczywiscie nie jest zapomniana autorka. Ale jej
        powiesc "Mio,
        > mój Mio" troszke zapomniana jest, ktos pamieta?
        >

        Ja pamietam!!:)) Zly rycerz Kato; na dzwiek jego imienia drzala ziemia i
        chlopiec szukajacy swego ojca, porwanego przez tegoz Kato. Albo dwoch
        chlopcow..?