Dodaj do ulubionych

internet prawdę ci powie

05.10.22, 19:03
Najpierw to, co wiemy z KWiatu kalafiora.
-Natalia i Patrycja oglądają w Sylwestrową sobotę dobranockę o kreciku
-z kolei w czwartek, 12 stycznia rozlega się po mieszkaniu pęknięty dyszkant psa Pankracego
-a 28 stycznia Gabrysia i Janusz idą na amerykański film z Dutinem Hoffmanem, sensacyjny, o tym jak źle i strasznie jest w USA.
A jak to się ma do wikii (archiwalne ramówki) i fimwebu?
31 gudnia nie było dobrancki tylk oweieczornyka. To nie to samo - dobrancoki to był 10-minutowe filmy w dni powszednie (w tym także w soboty, tak robocze jak i wolne), wieczornyki - półgodzinne filmy w nidziele i święta. 31 gdudnia 1977 była wieczorynka - nie wiadomo jaka, ale raczej nie k kreciku, ten bowiem był typową dobranocką. A nigdy nie robiono 3 odcinków dobranocki jako wieczorynki. Co istotne, dobranockę wtedy emitowano o 19.00, potem był dwudziestominutowy program Siódemka, któego nigdy nie było w dniu emisji wieczorymki, a więc słowa "gasić, gasić" tego dnia paść nie mogły
-piers Pankracy nie występował w dobranocce tylko w popołudniowym paśmie dla dzieci, do tego w piątek, nie w czwartek i nie mówił "pękniętym dyszkantem", bo to głos chłopca przed mutacją. To już kiedyś pisałem.
Ale - w styczniu 1978 nie było takiej postaci (choć mogła być pónźiej) Otóż 10 marca 1978 o 16.30 zagościł program: " Radości i zmartwienia psa bez imienia" a 31 marca w tym samym paśmie był Piątek z PAnkracym. Być może znany nam pies animowany przez Huberta Antoszewskiego na początku nie miał jeszcze imienia a dostał je później. To tylko hipoteza
-i wreszcie film z Dutinem Hoffmanem. To mogłoby być Zwolnienie warunkowe, gdzie Hoffman gra postać kryminalisty, który wraca do zawodu (i tu rzeczywiście obraz USA jest nieceikawy), ale światowa premeira tegho filmu to 18 marca 1978. JAko żywo w polskim kinie nie mógł byc ten film wyświetlany w styczniu (co nie znaczy, że mógł być emitowany w czasie pisania książki).
Co Wy na to?
Obserwuj wątek
    • ako17 Re: internet prawdę ci powie 05.10.22, 19:43
      Piotrze, z ogromną dla Ciebie sympatią, dam radę się ustosunkować tylko do pękniętego dyszkantu. Wielce doceniam, że zrobiłeś takie rozeznanie w terminach emisji i wyłapałeś taki słodki błąd :)
      No tak, Piątek z psem Pankracym nie mógł się był odbyć w czwartek. Pani MM rzeczywiście mogła ekstrapolować późniejsze emisje na cały czas trwania akcji i wieczorynki z dobranockami mogły jej się pomiśkować. W sumie nie uważam tego za poważne niedopatrzenie. Fajnie, że zauważyłeś.
      Ale cały Twój post jest tak jakoś nerwowo napisany, że w sumie nie ogarniam :)
    • bupu Re: internet prawdę ci powie 05.10.22, 19:44
      piotr7777 napisał:

      > Najpierw to, co wiemy z KWiatu kalafiora.
      > -Natalia i Patrycja oglądają w Sylwestrową sobotę dobranockę o kreciku
      > -z kolei w czwartek, 12 stycznia rozlega się po mieszkaniu pęknięty dyszkant ps
      > a Pankracego
      > -a 28 stycznia Gabrysia i Janusz idą na amerykański film z Dutinem Hoffmanem, s
      > ensacyjny, o tym jak źle i strasznie jest w USA.
      > A jak to się ma do wikii (archiwalne ramówki) i fimwebu?
      > 31 gudnia nie było dobrancki tylk oweieczornyka. To nie to samo - dobrancoki to
      > był 10-minutowe filmy w dni powszednie (w tym także w soboty, tak robocze jak
      > i wolne), wieczornyki - półgodzinne filmy w nidziele i święta. 31 gdudnia 1977
      > była wieczorynka - nie wiadomo jaka, ale raczej nie k kreciku, ten bowiem był t
      > ypową dobranocką. A nigdy nie robiono 3 odcinków dobranocki jako wieczorynki.

      Wieczorynką w Sylwestra z reguły bywały kreskówki produkcji zachodniej, Hanna-Barbera, albo Disney. Fakt, nie zwróciłam na to uwagi, Krecika by raczej w Sylwestra nie dawali.


      > -piers Pankracy nie występował w dobranocce tylko w popołudniowym paśmie dla dz
      > ieci, do tego w piątek, nie w czwartek i nie mówił "pękniętym dyszkantem", bo t
      > o głos chłopca przed mutacją. To już kiedyś pisałem.

      Dyszkant to typ głosu jaki miewają chłopcy przed mutacją. Pęknięty dyszkant natomiast, to specyficzny rodzaj wysokiego, skrzypiącego głosu, który może posiadać każdy. Pies Pankracy też.

      > -i wreszcie film z Dutinem Hoffmanem. To mogłoby być Zwolnienie warunkowe, gdzi
      > e Hoffman gra postać kryminalisty, który wraca do zawodu (i tu rzeczywiście obr
      > az USA jest nieceikawy), ale światowa premeira tegho filmu to 18 marca 1978. JA
      > ko żywo w polskim kinie nie mógł byc ten film wyświetlany w styczniu (co nie zn
      > aczy, że mógł być emitowany w czasie pisania książki).
      > Co Wy na to?

      My na to, że w PRL hity światowego kina miały tendencję do włażenia na ekrany kin polskich z ogromnym opóźnieniem. Film z Dustinem Hoffmanem, oglądany przez Gabę i Pyziaczka, mógł spokojnie być "Maratończykiem", który w Polsce wszedł na ekrany w listopadzie 1977. Tak, że wszystko tu się zgadza.

      Przy okazji, ten aktor ma na imię Dustin. DUSTIN. Nie Dutin.
      • piotr7777 Re: internet prawdę ci powie 06.10.22, 19:00
        Tak - Dustin. To była literówka.
        Pankracy na pewno nie miał wysokiej barwy głosu. Hubert Antoszewski posługiwał się raczej niskim głosem. Pękniętym dyszkantem mógł mówić Stgefan Półtorak w latach 80 dubbingujący innego pluszaka z TV - zająca Poziomkę.
        Tak przy okazji - jest taka piosenka Stanisałwa Soyki (albo Sojki): "są na tym świecie rzeczy". I tam tenże wokalista śpiewa:
        "Nie przepowaiadam z fusów/
        Nie jestem chiromantą/
        Lecz czuję to głeboko, lecz czuję to głeboko/
        Co powiem tu dyszkantem".
        Ale chyba głos pana Stanisława dyszkantem nie jest. Nawet pękniętym.
        • bupu Re: internet prawdę ci powie 06.10.22, 19:43
          piotr7777 napisał:

          > Tak - Dustin. To była literówka.
          > Pankracy na pewno nie miał wysokiej barwy głosu. Hubert Antoszewski posługiwał
          > się raczej niskim głosem.

          O święta Cecylio z żonkilami... Mylisz Huberta Antoszewskiego z Zygmuntem Kęstowiczem. Posłuchaj sobie

          tego nagrania.
    • minerwamcg Re: internet prawdę ci powie 06.10.22, 11:34
      Z przykrością muszę obalić teorię o pomyłce i Pankracym - owszem, Piątek z Pankracym leciał w paśmie popołudniowym, Pankracy bywał jednak również okrasą Dobranocki czy też Wieczorynki, tego nie pamiętam. Opowiadał jakąś zwięzłą anegdotkę z psiego żywota, potem zapraszał na film (na ogół Reksio) a potem żegnał się wylewnie z publicznością zawywając co następuje:
      "Sen zamyka wszystkie oczy
      Nawet psie
      Teraz przyśni się wam bajka
      Może dwie..."
      po czym udawał się w kimono. Kurczęż pieczone, żebym tak co mądrego tak pamiętała, jak te pierdoły...
      • piotr7777 Re: internet prawdę ci powie 18.10.22, 17:23
        No, ale to nie mogło być w styczniu 1978. Ta piosenka kończy się słowami" dobrej nocy życzy wszystkim pies Pankracy". A jak napisałem powyżej Pankracy z początku imienia nie miał no i raczej wszystkie dostępne źródła wksazują na 10 marca 1978 jako jego telewizyjny debiut. Jako stały widz tego programu z końcówki ery Kęstowicza (gdzieś tak od 1983) no i później, gdy nazywał się Okienko Pankracego pamiętam, że z reguły w okolicach tej daty psiak obchodził swoje urodziny.
        Ok, faktycznie może piszę czasem chaotycznie i popełnial literówki. Postaram się poprawić.
        • bez_zarzutu Re: internet prawdę ci powie 18.10.22, 22:50
          piotr7777 napisał:

          > No, ale to nie mogło być w styczniu 1978. Ta piosenka kończy się słowami" dobre
          > j nocy życzy wszystkim pies Pankracy". A jak napisałem powyżej Pankracy z począ
          > tku imienia nie miał no i raczej wszystkie dostępne źródła wksazują na 10 marca
          > 1978 jako jego telewizyjny debiut. Jako stały widz tego programu z końcówki er
          > y Kęstowicza (gdzieś tak od 1983) no i później, gdy nazywał się Okienko Pankrac
          > ego pamiętam, że z reguły w okolicach tej daty psiak obchodził swoje urodziny.
          >
          > Ok, faktycznie może piszę czasem chaotycznie i popełnial literówki. Postaram si
          > ę poprawić.

          To naprawdę interesujące, jeżeli do pierwszych tomów J wdarły się takie błędy.
          Oczywiście drobiazgi, i myślę, że nie odbierają nikomu przyjemności z czytania, ale... no, w świetle tego, że tutaj nie ma miejsca na niedoróbki, legendy o sprawdzanej pogodzie i innych takich, dostarczają mi niskiej uciechy. Hm, hm.
          A serio mówiąc jak ciężko musiało się zbierać informacje w erze sprzed internetu, pisząc o czymś, co działo się kilka lat temu- i to w dodatku o kulturze "niskiej", czyli może nie tak bardzo uwiecznionej w archiwach. O ile ktoś nie dysponował drobiazgowymi dziennikami, to nie sposób było nie uniknąć niewielkich choćby pomyłek.
          • piotr7777 Re: internet prawdę ci powie 19.10.22, 18:19
            A to akurat prawda.
            Choć wydaje mi się, że gazety, nazwijmy to umownie, powszechne (A więc dzienniki, tygodniki etc.) trafiały już wtedy do bibliotek i kto chciał - mógł sobie np. przejrzeć program tv czy prognozę pogody z danego dnia.
    • milstar Re: internet prawdę ci powie 06.10.22, 12:00
      W moim domu zawsze mówiło się dobranocka, niezależnie od dnia

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka