itsjustemichelle1
17.06.23, 19:37
Chciałabym zobaczyć Waszą wersję jeżycjadowych postaci, z zachowaniem pewnych elementów odautorskich.
Przykładowa moja wizja Gabrieli:
Po ślubie i narodzinach Pyzy młode małżeństwo, po mieszkaniu przez kilka lat na kupie, wyprowadza się na Sienkiewicza, do mieszkania odziedziczonego po zmarłej babci Janusza. Po mniej więcej roku rodzi się Laura. Młodzi, pomimo oczywistych trudów życia lat osiemdziesiątych, jakoś sobie radzą- Gabriela kończy studia i rozpoczyna pracę na Uniwersytecie Adama Mickiewicza, wykładając filologię klasyczną, Janusz z kolei realizuje się w zawodzie poligrafa. Aby poprawić byt rodziny, w 1987 roku postanawia wyjechać do Berlina i najmuje się do pracy w tamtejszej drukarni z zamiarem ściągnięcia żony z córkami. Idyllę przerywa jego śmierć- ginie w wyniku potrącenia przez samochód. Gabriela popada w rozpacz, jedynym celem jej życia stają się córki. Po długiej i trudnej żałobie, dzięki wsparciu rodziny Borejko oraz starych znajomych z ESD, staje jednak na nogi. W ramach autoterapii postanawia w 1990 roku dołączyć do fundacji opiekującej się zwierzętami, gdzie poznaje Grzegorza, z którym decyduje się połączyć swe losy. W 1991 roku biorą ślub, a on, przy pełnej aprobacie pasierbic oraz swojej prawie dorosłej córki, Elżbiety, wprowadza się na Sienkiewicza. W 1994 roku rodzi się ich wspólny syn- Ignacy Grzegorz Stryba.
Dzięki dobrze płatnemu zawodowi męża oraz swojemu własnemu zaangażowaniu (te wszystkie artykuły i tłumaczenia!) rodzina może żyć na wysokim, jak na tamte czasy, poziomie. Spędzają czas na wspólnych wyjazdach dalszych i bliższych, dyskutowaniu i pieszych wędrówkach po polskich Tatrach, które Gabrysia szczególnie uwielbiała. Grzegorza oraz dziewczynki połączyła jego i Elżbiety pasja do gier, którą udało się przekazać Ignasiowi. Często odwiedzają bliskich z obydwu stron, odwiedzając Cyryjka, Metodego, a także rodzinę Gabrysi.
Po jakimś czasie, mimo początkowych fluktuacji, tworzą zgraną grupę. Gdy dzieci dorastają, rodzice chętnie spędzają czas z ich rodzinami, latając do Oksfordu, do Róży, jej męża i dzieci. Odwiedzają pasierbicę Gabrysi wraz z Tomaszem i wnukami: Adamem, urodzonym w 2001 roku, a także Igorem i Danielem, urodzonymi w 2007 roku. Opiekują się Juliuszem, synkiem Laury, oraz Norą, córeczką Ignacego.