fionnuala
28.08.24, 19:44
Nie znalazłam tematu o nich, a zatem. Jak wrażenia? W swoim czasie, w wieku lat nastu, był to dla mnie dość wartościowy przewodnik po tytułach, które warto czytać. Pierwsze zetknięcie z felietonami jako sposobem wypowiedzi i szerszymi recenzjami książek. Później kilka tytułów przeczytałam ze względu na polecajki we "Frywolitkach" właśnie, np. "Krystynę" (i podobała mi się, lubię takie klimaty), a kilka mam w planach np. "Śmierć pięknych saren". Dowiedziałam się o istnieniu ośrodka w Laskach, trochę o historii itd. Wstrząsem było dla mnie zajrzenie za kulisy "Kubusia Puchatka". Więc jestem wdzięczna i doceniam.
Ale po latach... sam wstęp: dziewczyna z "ołowianym okiem". Brr. Zrobiło mi się smutno. Klasizm mocno :/ i dalsze tomy imo słabsze. Mniej literatury, więcej opinii - i to takich, z którymi już wtedy się nie zgadzałam.