Dodaj do ulubionych

Rewia mody na Jeżycach

23.05.25, 16:29
Wiem, że to niegodne Borejków aby się stroić, ale gdybyście miały stworzyć dla poszczególnych postaci jakiś styl ubioru, w którym według Was prezentowałaby się atrakcyjnie, to kto by to był i jakbyście ją/ jego ubrali?
Zacznę od Gabrieli:
Wybiłabym ją z byle jakich dżinsów na rzecz ładnie skrojonych boyfriendów ze skórzanym paskiem, do tego dorzuciłabym jej pistacjowe/seledynowe conversy, do tego gładki oversize T-shirt (koszule w kratę wracają do szafy Grzyba, te kompletnie znoszone idą na szmaty) typu henley z kieszonką na piersi, częściowo wsunięty za pasek, w tym samym kolorze.
Włosy, za sprawą Esmeraldy Kopiec, Gaba by miała zadbane, nadal krótkie, ale fryzura miałaby konkretny kształt i bez grzywki (sio z tym atrybutem św. Jeżyckiej - nie spalcie mnie, ale nienawidzę tej dzielnej grzywki).
Na twarzy lekki podkład, stanowcze brwi wyczesane, tusz, lekki róż i błyszczyk.
Na ręce zegarek na skórzanym pasku, męski, ewentualnie na szyi jakiś drobny złoty wisiorek.
Jeśli idzie o perfumy (wiem, niegodne borejkowskiego minimalizmu😉) to obstawiałabym coś „spokojnego”, np.Be delicious.
I taka Gaba mogłaby być mniej bezpłciowa, wprawdzie nie Romantyczny Motyl, ale może chociaż atrakcyjna, zadbana kobieta z jakimś wyrazem, a nie ascetyczna Gabriela Boleściwa, jak sądzicie?
Obserwuj wątek
    • kocynder Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 17:39
      W części kupuję. Dżinsów bym się nie czepiała, mogą być całkiem fajne. Czemu t-shirt oversize? Nie może mieć koszulki w swoim rozmiarze? I tak, raczej jednolitej w kolorze, albo z jakąś drobną, też jednolitą aplikacją. Przy szyi różnie, może być dekolt - łódka (nie taki na pół pleców, oczywiście!), albo w "serek", polo itd. Bo czemu by nie? Włosy zdecydowanie. Grzywki bym się nie czepiała, Gaba nawykła. Ale grzywka nie musi być dzielna! Może być w pazurki postrzępiona, może asymetryczna... Lekki, leciuteńki makijaż, tak jak odpisałaś.
      Tylko, litości, nie conversy! One są zawsze ciężkie i robią "babo-chłopa"! Ale zimą botki, wiosną/jesienią pantofle skórzane (dobrane do paska i zegarka), latem sandały. I git.
      • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 18:10
        Rozumiem. Jakoś tak założyłam że ten dżinsy jak i koszule ma jakieś nijakie, a fajne boyfriendy by „zrobiły robotę”.
        Oversize mi do Gaby pasuje, bo ona jest z tych co chyba lubią wygodę i dużą swobodę ruchów, a z tym mi się kojarzą luźniejsze ubrania. Aczkolwiek racja, koszulka w jej rozmiarze jak najbardziej może a nawet powinna być wygodna.
        Conversy są duże, fakt.
        Chociaż Gaba mi się jakoś z trampkami i tenisówkami kojarzy, z racji tej zamaszystości ruchów. Niemniej botki/pantofle skórzane też brzmią dobrze.
        Ogólnie wyobrażam ją sobie w stylu „chłopczycy”, ale gdzie ten styl jest świadomy, a nie bo ma „trzy ciuchy na krzyż” i w domyśle nie zastanawia się jakie.
        A co do grzywki… to dziękuję Ci za słowo „postrzępiona”, bo przypomniałaś mi nim, że jesienią poznałam kobietę o krótkich blond włosach, właśnie z postrzępiona grzywką. I jej ogólny wygląd, pomijając drobne różnice, to właśnie taka zadbana Gaba
        • azalia02 Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 20:59
          Zależy, którą Gabę ubieramy :) Bo Gaba 20+ i Gaba 60, albo choćby 50+ może zachowywać ten sam styl, ale jednak nie detale. Co ujdzie młodej asystentce, to niekoniecznie starszawej pani profesor, nawet jeśli ta prezentuje styl raczej luzacki. Więc dżinsy jak najbardziej, boyfriendy dla młodej Gaby (ale czy nosiło się wtedy takowe?), klasyczne z prostą nogawką dla starszej. W pierwszej wersji t-shirty mogą być rozmaite, w drugiej - góry raczej ogarnięte, stawiałabym na polo z krótkim rękawem, a zamiast kraciastej koszuli Grzegorza - bluzki koszulowe. No i jednak w zacnych murach uczelni zimno jest jak czort, więc jakaś marynarka byłaby potrzebna, też nie zdarta z męża, ale własna, z zapięciem na damską stronę :) Mokasyny bym jej dała i botki, skórzane oczywiście, plus skórzany pasek do portek. Torba porządna by się przydała do noszenia książek z biblioteki i prac studenckich, ale powiedzmy, że wystarczyłby plecak w wersji miejskiej, też ze skóry. Grzywka mogłaby pozostać, w końcu wariant "pod miskę" to nie jedyna możliwość, ręka i oko fachowej fryzjerki bardzo by się tutaj przydały, niezależnie od wieku Gaby.
          • kocynder Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 21:10
            O to, to! Co uchodzi asystentce lat 28, to już nie pani profesor lat 58.
            Skórzane buty, pasek, torba. Dobrej jakości płaszcz. Dodatki. Dobry fryzjer. Przyzwoitej jakości kosmetyki, perfumy. I mamy babkę w latach, ale z klasą, na luzie, ale nie niechluja.
            • azalia02 Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 21:25
              Płaszcz, oczywiście! Może być nawet krótki, taki do samochodu, ale jest konieczny. Zapomniałam wywalić żółty sztormiak do śmietnika :)
              • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 21:37
                Prawda, zapomniałam określić wiek Gaby. Myślałam o tej obecnej, wykładowczyni 50+, stąd napisałam o boyfriendach. Choć klasyka, czyli prosta nogawka zawsze się przyda 😁.
                O ile wiem, to w końcówce lat 70 i na początku 80, gdy Gaba była nastolatką, były dzwony, a potem proste nogawki.

                Żółty sztormiak do śmieci, zgadzam się.
                Ale, zamiast tego, oprócz płaszcza, na wiosenne spacery, wyjazdy do Pulpy, proponuję lekką, tzw. „przejściową” kurtkę parkę, słonecznie żółtą z kapturem.
                • chatgris01 Re: Rewia mody na Jeżycach 24.05.25, 08:58
                  mackakisa napisa�(a):


                  > O ile wiem, to w końcówce lat 70 i na początku 80, gdy Gaba była nastolatką, by
                  > ły dzwony, a potem proste nogawki.
                  >

                  Nie, dzwony były modne do 1977 najpóźniej (w Polsce), od 1978 zaczęły wchodzić proste tylko lekko poszerzone na dole, a w 1980 już proste (jak u Kory w Opolu w 1980). Od początku lat 1980 dzwony uchodziły za obciach.
                  • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 24.05.25, 11:36
                    Dziękuję.
            • bupu Re: Rewia mody na Jeżycach 24.05.25, 12:19
              kocynder napisa�a:

              > O to, to! Co uchodzi asystentce lat 28, to już nie pani profesor lat 58.

              Wytknę złośliwie, iż koleżanka Borejko Gabriela była w wieku lat 28 raczej studentką studiów magisterskich, nie asystentką.
              • kocynder Re: Rewia mody na Jeżycach 24.05.25, 13:35
                A ja się zaśmieję, też złośliwie: ha, ha, ha. Rację masz, zapewne. Co nie zmienia faktu, że jako 30 latce bez tzw stanowiska wypada jej co innego niż jako sześćdziesiątce na stołku. :)
    • tygrys_dziure_wygryzl Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 17:42
      perfumy to akurat były nieraz wspominane, w "Imieninach" Laura podkrada ulubione perfumy Gaby, czyli Acqua di Gio Armaniego
      • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 18:15
        O, dziękuję za informację, zapomniałam o tym.
        Tylko to chyba musiały być Acqua di Gioia, bo jak wyguglowalam to Acqua di Gio to perfumy męskie. Chociaż nic nie stoi na przeszkodzie aby Gaba takie nuty lubiła.
        • tygrys_dziure_wygryzl Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 18:19
          Z tej serii było sporo perfum, przypuszczam że to o te chodzi
          www.fragrantica.pl/perfumy/Giorgio-Armani/Acqua-di-Gio-411.html
          • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 23.05.25, 20:11
            Możliwe. Taka woń też mi do Gaby pasuje.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rewia mody na Jeżycach 13.10.25, 18:08
      Podoba mi się ten projekt odnowy Gabonoga. Do takiego stylu dosłownie nie mogłaby się przyczepić, bo nie ma on nic wspólnego z "przebieraniem się za dziewczynę", a wydaje się bardziej schludny, niż jej standardowy, znoszony (i częściowo kradziony!) zestaw.

      Ja mam pomysł na Grzesia:
      Niech wycieniuje swoje afro pani z mięsnego na twórczy nieład lub zapuści i zwiąże w niedbały kok. Okluary niech wymieni z prostokątnych szkieł na kwadratowe, najlepiej w wyrazistych oprawkach.
      W co on się upiera tak naprawdę nie wiemy, ale biorąc pod uwagę jego status w rodzinie, pewnie stara się jak najmniej rzucać w oczy. Zaproponowałabym mu golf lub przylegający sweter na koszulę, jakąś arafatkę na szyję, do tego dżinsy z poszerzonymi w dole nogawkami... Nad butami się waham, chyba wszystko by pasowało, od pantofli, przez trampki, po glany. Plus skórzana kurtka na wierzch, ale taka zwykła, brązowa pilotka (a nie np. czarna naćwiekowana motocyklowa). Do tego jakaś męska bransoletka, najlepiej z koralików.
      Celowo nie precyzuję kolorów, bo nie wiem jakim typem kolorystycznym jest nasz ponury grzybiarz.
      • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 13.10.25, 19:53

        > Ja mam pomysł na Grzesia:
        > Niech wycieniuje swoje afro pani z mięsnego na twórczy nieład lub zapuści i zwi
        > ąże w niedbały kok. Okluary niech wymieni z prostokątnych szkieł na kwadratowe,
        > najlepiej w wyrazistych oprawkach.
        > W co on się upiera tak naprawdę nie wiemy, ale biorąc pod uwagę jego status w r
        > odzinie, pewnie stara się jak najmniej rzucać w oczy. Zaproponowałabym mu golf
        > lub przylegający sweter na koszulę, jakąś arafatkę na szyję, do tego dżinsy z p
        > oszerzonymi w dole nogawkami... Nad butami się waham, chyba wszystko by pasował
        > o, od pantofli, przez trampki, po glany. Plus skórzana kurtka na wierzch, ale t
        > aka zwykła, brązowa pilotka (a nie np. czarna naćwiekowana motocyklowa). Do teg
        > o jakaś męska bransoletka, najlepiej z koralików.
        > Celowo nie precyzuję kolorów, bo nie wiem jakim typem kolorystycznym jest nasz
        > ponury grzybiarz.
        >
        Fajnie, tak trochę jakby skrzyżowanie Jobsa z Lennonem, podoba mi się.
    • weruczka Re: Rewia mody na Jeżycach 14.10.25, 11:21
      Laurę zawsze widziałam w stylu soft grunge, może nawet lekko gotyckim.
      Koszulka z nazwą zespołu, czarne dzinsy, na szyi choker, czarne paznokcie, na powiekach eyeliner i oczywiście koszula w kratę.
      Coś w tym stylu:
      pin.it/wrZ61bozI
      Albo tutaj:
      pin.it/2K1U3UmVW
      • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rewia mody na Jeżycach 14.10.25, 14:32
        weruczka napisał(a):

        > Laurę zawsze widziałam w stylu soft grunge, może nawet lekko gotyckim.
        > Koszulka z nazwą zespołu, czarne dzinsy, na szyi choker, czarne paznokcie, na p
        > owiekach eyeliner i oczywiście koszula w kratę.
        > Coś w tym stylu:
        > pin.it/wrZ61bozI
        > Albo tutaj:
        > pin.it/2K1U3UmVW

        To drugie mi do niej pasuje, pierwsze niekoniecznie. Laura lubi ubrać się bardziej "kobieco", a pierwszy zestaw nie daje jej możliwości popisania się walorami, on bardziej mi pasuje pod Pyzę. Taki zwyczajny, niewyróżniający się, ale i niebrzydki.
        Btw, to chyba pierwszy raz jak wyobrażam sobie Pyzę w jakichś konkretnych ciuchach. Jej jakże barwna osobowość mocno utrudnia wymyślenie jej jakiegokolwiek stylu.
        • weruczka Re: Rewia mody na Jeżycach 14.10.25, 14:42
          > , on bardziej mi pasuje pod Pyzę. Taki zwyczajny, niewyróżniający się, ale i ni
          > ebrzydki.
          > Btw, to chyba pierwszy raz jak wyobrażam sobie Pyzę w jakichś konkretnych ciuch
          > ach. Jej jakże barwna osobowość mocno utrudnia wymyślenie jej jakiegokolwiek st
          > ylu.
          >
          >
          Ja to Pyzę widzę w takim unowocześnionym stylu pin up albo cottage core. Ale to bardziej ze względu na urodę, nie na charakter. Dorosła Pyza niestety jest dla mnie kompletnie bezbarwna, także w ubiorze.
        • bupu Re: Rewia mody na Jeżycach 14.10.25, 16:27
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

          >
          > Btw, to chyba pierwszy raz jak wyobrażam sobie Pyzę w jakichś konkretnych ciuch
          > ach. Jej jakże barwna osobowość mocno utrudnia wymyślenie jej jakiegokolwiek st
          > ylu.

          Pyzę ja zawsze widzę jako tradłajfa, wystylizowanego na amerykanskie lata 50, który w blekitnej sukience z białym, okrągłym kołnierzykiem i śnieżnobiałym fartuszkiem prasuje ubrania, z uśmiechem zadowolenia na obliczu. Zadowolenia, że całe myślenie odpracowuje książę małżonek i ona nic nie musi. Natomiast Larwę sobie raczej wizualizowałam w stylowach a la Dita von Teese.
          • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 14.10.25, 19:18
            bupu napisała:

            > Pyzę ja zawsze widzę jako tradłajfa, wystylizowanego na amerykanskie lata 50, k
            > tóry w blekitnej sukience z białym, okrągłym kołnierzykiem i śnieżnobiałym fart
            > uszkiem prasuje ubrania, z uśmiechem zadowolenia na obliczu. Zadowolenia, że ca
            > łe myślenie odpracowuje książę małżonek i ona nic nie musi. Natomiast Larwę sob
            > ie raczej wizualizowałam w stylowach a la Dita von Teese.
            >
            >
            >
            >
            Tak, oba pomysły mi pasują do Pyziakówien. Ostatnio wpadła mi do głowy wizja Natalii, takiej pomiędzy chłopczycą, a tym swoim romantycznym stylem z Cypru: niebieskie dżinsy z podwiniętą nogawką i dziurą na kolanie albo łatką, trampki niskie, zdeptane, np. zielone z pomarańczowymi sznurówkami, przez szlufki dżinsów przeciągnięta apaszka w formie paska, koszulka z cienkiej bawełny, w kolorze morskiej zieleni albo słonecznej żółci, na to dżinsowa znoszona kurtka, koniecznie okulary żeby osłonić oczy, na palcach (zawsze wyobrażałam sobie, że Natalia ma piękne dłonie, coś w stylu Barbary Streisand, tylko z krótkimi paznokciami) złote cienkie pierścionki, w uszach złote małe kolczyki, może nawet w jednym uchu przebity helix i jakieś kółeczko z zawieszką (wyobrażam sobie, że Pulpa ze stoickim spokojem przekuła by Nutrii uszy „na ziemniaka”, a ona by zacisnęła zęby dla chęci wyrażenia siebie). Włosy długie, piękna grzywa marchewkowych loków. Takie połączenie hippiski z rusałką trochę.
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rewia mody na Jeżycach 14.10.25, 20:51
              mackakisa napisał(a):

              > (...) Włosy długie, piękna grzywa marchewkowych loków.
              > Takie połączenie hippiski z rusałką trochę.

              A propos włosów, przydałoby się nieco zmniejszyć ilość tych wszechobecnych kalafiorów w populacji jeżyckiej.
              Natalia, najpierw babochłopna ciut, później cicha i trzymająca się na uboczu towarzystwa, mogła nie zawracać sobie głowy fryzurą. Ale popularna Patrycja, obiekt westchnień chłopaków, podobno ładniejsza od chudej punkówy Romy? Aż się prosi, żeby taka dziewczyna nosiła jakąś modną fryzurę, albo przynajmniej taką, która podkreśli jej urodę. I jakieś fajne ciuchy, nie chce mi się wierzyć, że wydawała się wszystkim taką laską, latając w jakichś wytartych dresach.
              Podobnie Elka, córka ich szwagra, która przez to afro wygląda na ich siostrę. Wiemy, że choć nie ma bliskich przyjaciół, ma sporo znajomych, chodzi na liczne dodatkowe zajęcia i kółka, jest ambitna, atrakcyjna i lubi być w centrum uwagi. Też pasowałyby do niej modne ciuchy i fryzura, coś, czym można się lansować w towarzystwie. Zwłaszcza, że jej orzechowe loki wprost opisano jako "wspaniałe".
              • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 14.10.25, 22:17
                tajna_kryjowka_pyziaka

                > A propos włosów, przydałoby się nieco zmniejszyć ilość tych wszechobecnych kala
                > fiorów w populacji jeżyckiej.
                > Natalia, najpierw babochłopna ciut, później cicha i trzymająca się na uboczu to
                > warzystwa, mogła nie zawracać sobie głowy fryzurą. Ale popularna Patrycja, obie
                > kt westchnień chłopaków, podobno ładniejsza od chudej punkówy Romy? Aż się pros
                > i, żeby taka dziewczyna nosiła jakąś modną fryzurę, albo przynajmniej taką, któ
                > ra podkreśli jej urodę. I jakieś fajne ciuchy, nie chce mi się wierzyć, że wyda
                > wała się wszystkim taką laską, latając w jakichś wytartych dresach.

                >
                > Prawda! Te loki Elki to sobie zawsze wyobrażałam jako długie do łopatek, coś jak grzywa Julii Roberts, tyle że orzechowe, nie rude.
                A Patrycja mi się kojarzy z lokami trochę jak Kasia Figura z okresu „Kingsajz” .

              • ako17 Re: Rewia mody na Jeżycach 14.10.25, 22:20
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                > mackakisa napisał(a):
                >
                > > (...) Włosy długie, piękna grzywa marchewkowych loków.
                > > Takie połączenie hippiski z rusałką trochę.
                >
                > A propos włosów, przydałoby się nieco zmniejszyć ilość tych wszechobecnych kala
                > fiorów w populacji jeżyckiej.
                > Natalia, najpierw babochłopna ciut, później cicha i trzymająca się na uboczu to
                > warzystwa, mogła nie zawracać sobie głowy fryzurą. Ale popularna Patrycja, obie
                > kt westchnień chłopaków, podobno ładniejsza od chudej punkówy Romy?

                Odkąd pierwszy raz przeczytałam Pulpecję, nie mogłam uwierzyć w tę zniewalającą atrakcyjność Patrycji. W końcu lata 90-te to była era supermodelek. Aż w końcu zrozumiałam - u Pulpy chodziło po prostu o sex-appeal. Panowie, po prostu, szaleli.

                Aż się pros
                > i, żeby taka dziewczyna nosiła jakąś modną fryzurę, albo przynajmniej taką, któ
                > ra podkreśli jej urodę.

                Została tak ostrzyżona tytułem ślubu Idy. I nosiła się z tym kalafiorem chyba przez całą Pulpecję, pewnie odrastającym (dobre pół roku minęło od Noelki), ale i tak - więcej się z tego nie dało uzyskać przez ten czas, choćby fryzury Marylin Monroe.

                I jakieś fajne ciuchy, nie chce mi się wierzyć, że wyda
                > wała się wszystkim taką laską, latając w jakichś wytartych dresach.

                A coś było w opisach sposobu ubierania się Patrycji? Poza haleczką i błękitną, aksamitną sukienką, podkreślającą jej krągłości?

                > Podobnie Elka, córka ich szwagra, która przez to afro wygląda na ich siostrę. W
                > iemy, że choć nie ma bliskich przyjaciół, ma sporo znajomych, chodzi na liczne
                > dodatkowe zajęcia i kółka, jest ambitna, atrakcyjna i lubi być w centrum uwagi.
                > Też pasowałyby do niej modne ciuchy i fryzura, coś, czym można się lansować w
                > towarzystwie. Zwłaszcza, że jej orzechowe loki wprost opisano jako "wspaniałe".

                Może w wydaniu kalafiorowym nadal były wspaniałe? Podobnie jak Baltona stał się wspaniałym dla Patrycji?
              • kocynder Re: Rewia mody na Jeżycach 10.11.25, 20:57
                Ja młodą Patrycję (tak z "Pulpecji") oczyma duszy zawsze widziałam jako taką "współczesną wersję" Marilyn Monroe. Oczywiście wiem, że na "poglądowych" zdjęciach MM jest i znacznie starsza i za seksowna, ale chodzi o pewną zasadę. :) Blondynka o krótkiej czuprynce jak najbardziej MOŻE być seksowna i znacznie atrakcyjniejsza niż szczuplejsza koleżanka.
                A według ówczesnych "norm" MM była "grubasem". ;)
              • mircja Re: Rewia mody na Jeżycach 10.11.25, 21:39
                tajna_kryjowka_pyziaka napisała:

                Aż się pros
                > i, żeby taka dziewczyna nosiła jakąś modną fryzurę, albo przynajmniej taką, któ
                > ra podkreśli jej urodę. I jakieś fajne ciuchy, nie chce mi się wierzyć, że wyda
                > wała się wszystkim taką laską, latając w jakichś wytartych dresach.
                Ale ona w tych wytartych dresach latała po mieszkaniu, w domowym zaciszu, wychodząc z domu ubierała się inaczej.
        • ako17 Re: Rewia mody na Jeżycach 14.10.25, 22:31
          tajna_kryjowka_pyziaka napisała:


          > To drugie mi do niej pasuje,

          W miarę tak. Ale tylko na etapie JT, tam miała jakiś taki mikro-buncik wizerunkowy z zielonymi włosami, ściętymi na krótko. Szybko przeszło. Wcześniej, przypomnę, istny elf w minispódniczce i pończochach. Potem nie pamiętam wzmianek o jej outficie, aż do dnia ślubu, gdy to się okazało, że zamierza odtwarzać Traviattę przed kilkunastoma osobami z rodziny.

          > pierwsze niekoniecznie.

          Zupełnie nie. I do Róży też mi nie pasuje. Za bardzo "wyrażające coś". Pyzunia, o ile pomnę, zupełnie nie zwracała uwagi na to, co na grzbiet kładzie (zupełnie jak mamunia), a i tak była śliczna. Bardzo śliczna.
        • kocynder Re: Rewia mody na Jeżycach 10.11.25, 20:43
          Grunge nigdy w życiu! Larwa za bardzo lubi się pokazać, błyszczeć! Zestaw typu dżinsy, koszulka, koszula ww kratę - to "zestaw maskujący", w którym można się wtopić w tło,czyli coś, czego Laura by nigdy nie zrobiła!
          Natomiast "gothic"... O, gothic tak! Czerń, aksamit połączony z siateczką i koronką, gorset podkreślający figurę, wysokie szpilki o ostrych krawędziach... Widzę to! Do tego Laura ma dość jasną cerę (może ją jeszcze rozjaśnić jakimś rozświetlaczem czy jasnym pudrem) i czarne lub bardzo ciemne włosy. Taka trochę przerysowana, na granicy bohaterki Mangi.
          • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rewia mody na Jeżycach 11.11.25, 14:39
            kocynder napisała:

            > Grunge nigdy w życiu! Larwa za bardzo lubi się pokazać, błyszczeć! Zestaw typu
            > dżinsy, koszulka, koszula ww kratę - to "zestaw maskujący", w którym można się
            > wtopić w tło,czyli coś, czego Laura by nigdy nie zrobiła!

            Otóż.

            > Natomiast "gothic"... O, gothic tak! Czerń, aksamit połączony z siateczką i kor
            > onką, gorset podkreślający figurę, wysokie szpilki o ostrych krawędziach... Wid
            > zę to! Do tego Laura ma dość jasną cerę (może ją jeszcze rozjaśnić jakimś rozśw
            > ietlaczem czy jasnym pudrem) i czarne lub bardzo ciemne włosy. Taka trochę prze
            > rysowana, na granicy bohaterki Mangi.
            >

            Oto okładka mangi "Tomie" Junjiego Ito. Podobna do kogoś?😉
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rewia mody na Jeżycach 10.11.25, 19:41
      Ignacjusz Starszy dobrze by wyglądał w takiej staroświeckiej, od-garniturowej kamizelce na guziki. Najlepiej w pionowe prążki, to by go trochę podwyższyło. Kolor dowolny, może być burgundowa, niebieska, im wyrazistsza, tym lepiej. Pod to oczywiście koszula, na tyłek ciemne chinosy, na stopy skórzane broguesy lub penny loafersy, mogą być dwukolorowe. Do tego różne bajeranckie gadżety ze sklepu z antykami, typu spinki do mankietów, guziki z wygrawerowanymi sentencjami, klamra do pasa w kształcie jakiegoś herbu, itd. Wiecie, na znak "jestę szlachcicę". Obowiązkowo złoty sygnet, do lansowania się przed plebsem. Na chłodniejsze dni sweter z golfem, najlepiej w beżach i spodnie w ciemną szkocką kratę, do tego jakieś cieplutkie mokasyny.
    • tt-tka Re: Rewia mody na Jeżycach 10.11.25, 22:20
      Jak to, nikt nie ma propozycji dla Babi_z_nosa ?

      ja nie mam :(, nie pamietam zreszta opisu zadnego jej ciucha (poza larwowym weselnym), od KK do CZ majaczy mi tylko licha plaszczyna na nutriowym weselu (chyba w tym plaszczu nie siedziala przy stole?) i kitelek czy inny chalacik, w ktorym musiala wygladac gorzej niz zalosnie, skoro ten sam chalat zaklada wysoka Aga...
      • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 10.11.25, 23:01
        tt-tka napisała:

        > Jak to, nikt nie ma propozycji dla Babi_z_nosa ?
        >
        > ja nie mam :(, nie pamietam zreszta opisu zadnego jej ciucha (poza larwowym wes
        > elnym), od KK do CZ majaczy mi tylko licha plaszczyna na nutriowym weselu (chyb
        > a w tym plaszczu nie siedziala przy stole?) i kitelek czy inny chalacik, w ktor
        > ym musiala wygladac gorzej niz zalosnie, skoro ten sam chalat zaklada wysoka Ag
        > a...
        >
        Dla Mili proponowałabym jaką gładką spódnicę do połowy łydki, lekko plisowaną, np. granatową, do tego błękitną bluzkę koszulową, z dekoltem w szpic. Na nogi proste płaskie pantofle, w kolorze migdałowym. Włosy ścięłabym jej do ramion i spięłabym częściowo z tyłu małą klamerką. Strój myślę na tyle uniwersalny, że pasowałby i do Mili z czasów KK i do tej z okresu np. „Wnuczki do orzechów”.
        Dodatki też migdałowe - zegarek na skórzanym pasku, torebka.
        Na zimniejsze dni ciepły kardigan w brytyjskim stylu, granatowy albo kremowy. Płaszcz w kolorze granatowym, na szyi kaszmirowy szal (powiedzmy że prezent od Moniki)
        Ale przede wszystkim zadbałabym o te biedne dłonie Milicji, niech ma je wypielęgnowane i gładkie.
        Makijaż dałabym bardzo prosty - odrobina podkładu, troszkę kredki na brwi, pociągnięte rzęsy, może delikatna turkusowa kredka aby lekko podbić błękit oczu. Na usta pomadka w spokojnym odcieniu różu.
        Myślę że taka Mila nie ustępowałaby ani Monice ani Feli.
        • kocynder Re: Rewia mody na Jeżycach 10.11.25, 23:50
          "Dla Mili proponowałabym jaką gładką spódnicę do połowy łydki, lekko plisowaną, np. granatową, do tego błękitną bluzkę koszulową, z dekoltem w szpic. Na nogi proste płaskie pantofle, w kolorze migdałowym."

          Strasznie babciowaty zestaw...
          Ja bym raczej widziała... "Na górę" bluzki koszulowe (kobiece! Nie flanelowe koszule w kratę!), swetry na zimę, na lato tuniki lub koszulki. "Na dół" materiałowe spodnie, chinosy, ewentualnie bootcuty, z wysokim stanem. Długość koniecznie za kostkę, ale nie takie żeby się wlokły po ziemi. Jeśli spódnice to proste, żadnych plisek - plisy postarzają! I żadnego "do pół łydki" - to długość dla osoby tęgiej. Krój, jeśli krótsze, tak trzy palce nad/za kolano - to typu "ołówek", na lato, z lekkich, zwiewniejszych materiałów może być trapez. Na większe wyjścia - sukienka "kopertówka", ewentualnie klasyczna prosta, elastyczna "średnia czarna" (średnia, bo Mila raczej nie z frakcji noszenia mini). Uzupełnienie to ze dwie, trzy marynarki, kardigan, kurtka ocieplana i elegancki, wełniany płaszczyk, buty skórzane, płaskie, lub na niewysokim obcasiku - na zimę kozaczki, na lato sandałki, na "przejściowe" pantofle, lordsy, torebki tez ze dwie lub trzy: skórzane, shopperka, crossbody, "na galowo" kopertówka albo kuferek, paski (skórzane!), kilka apaszek, szaliczków, chusteczek (nie muszą być Hermesa). Biżuteria "na dwoje babka wróżyła", albo delikatna, dyskretna, wówczas np. kolczyki, łańcuszek z wisiorkiem i bransoletka, albo jeden spektakularny element, np wisior z bursztynu, coś w tym stylu jak na zdjęciu. Kolory? Granat jest, wbrew pozorom trudny, żeby nie wyszło "szkolarsko". Stawiałabym raczej na bezpieczne, beże, brązy, rudości, ewentualnie szarości, oczywiście uzupełnione o biel i czerń.
          Makijaż zdecydowanie lekki.Podkład w płynie, korektor! (wiek ma swoje wymagania, nie wierze w kobietę po 40, która nie ma na skórze NIC do zatuszowania!), zamiast różu - rozświetlacz, delikatnie nałożony na szczyt kości policzkowych, brwi niekoniecznie muszą wymagać kredki, niektórym wystarczy "wyszczotkować" je starą spiralką od tuszu. Jeśli Mila tak ma - to fajnie, jeśli nie - to faktycznie, kredka, ale użyta z umiarem. Jeśli cienie - to matowe, satynowe - zdecydowanie nie perłowe czy brokatowe! Makijaż oka powinien być zdecydowanie delikatny - z wiekiem oczy się "zapadają" i przy zrobieniu oka "dymnego" wyjdzie upiór. Tusz do rzęs, raczej brązowy niż czarny. Usta w kolorach natury, spokojny róż, brzoskwinia, nude. No i perfumy! Wybrałabym dla Mili na codzień wybrałabym Elizabeth Arden 5th Avenue - kwiatowe z nutą cytrusa, na większe gale - klasyczne Chanel No 5.
          Pomarzyć można...
          • kocynder Re: Rewia mody na Jeżycach 11.11.25, 00:40
            Oczywiście zapomniałam dołączyć zdjęć, o jaki typ wisiora mi chodziło.
            No i w pełni się zgadzam - co najmniej raz w miesiącu kosmetyczka (oczyszczanie, regeneracja, stymulacja) i z podobną częstotliwością manicurzystka (peeling, maseczka, kąpiel parafinowa, opiłowanie paznokci, skórki, lakier (ja bym wybrała nude, łososiowy lub beżowy), krem nawilżający/regenerujący).
            • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Rewia mody na Jeżycach 11.11.25, 12:20
              kocynder napisała:

              > Oczywiście zapomniałam dołączyć zdjęć, o jaki typ wisiora mi chodziło.
              > No i w pełni się zgadzam - co najmniej raz w miesiącu kosmetyczka (oczyszczanie
              > , regeneracja, stymulacja) i z podobną częstotliwością manicurzystka (peeling,
              > maseczka, kąpiel parafinowa, opiłowanie paznokci, skórki, lakier (ja bym wybrał
              > a nude, łososiowy lub beżowy), krem nawilżający/regenerujący).
              >

              Lakier by szybko odpadł od ciągłego opierania rodzinki. Ale kremy, opiłowywanie, przycinanie skórek, to wszystko zrobiłoby kolosalną różnicę.

              I fryzjer by się przydał, ten siwy kok dość mocno Milę postarza, zwłaszcza gdy na stare lata zaczęła go wiązać coraz bardziej niedbale (gdyby była zadbaną 20-latką, to by uszło jako uroczo wymykające się kosmyki, ale u siwej, spracowanej starszej pani wygląda to po prostu niechlujnie). Nie musi farbować jak nie chce, samo cięcie sporo by zmieniło. Niestety nie mam na nie pomysłu.
              • kocynder Re: Rewia mody na Jeżycach 11.11.25, 12:53
                Hmm... Z fryzura to zależy nie tyle od koloru co od gatunku i gęstości włosów. No i długości. Skoro Mila upina w koczek - musi mieć włosy dość długie, co najmniej do ramion. Jeśli są gęste i mocne - można by się pokusić o zaplatanie korony (niemodne upięcie, ale piękne), ewentualnie upiąć porządnie kok - i owszem, Kryjóweczko, masz 100% racji: u młodej dziewczyny wymykające się upięciu kosmyki robią wrażenie uroczego nieładu, w przypadku osoby starszej raczej niechlujstwa. Ewentualnie, zwłaszcza, jeśli włosy są cienkie i niezbyt gęste - ostrzygła w coś typu long bob, albo nawet klasyczny, krótki, mocno wycieniowany bob. Cieniowanie dodaje objętości, warstwy poprawiają teksturę i ogólnie robi się tych włosów "więcej". ;)
                • tt-tka Re: Rewia mody na Jeżycach 11.11.25, 13:10
                  Do fryzjera i manikiurzystki Milicja chodzic nie bedzie, bo jej sie nie chce ruszac z Floblogrodu, poza tym koczek zmienil sie w rozwichrzone loki (tez niechlujnie wyglada, nawiasem) - ale mnie ciekawi nawet nie to, jak bysmy my ja ubraly, tylko jak ona sama siebie ? dawniej nie miala do tego glowy, teraz juz nic nie musi i nic nie robi i co, dalej w ponczochach na pasie czy moze jednak cos wygodniejszego ? nadal w ciuchach z czasow 60-letniego malzenstwa z Ygnacem czy moze sprawila sobie cos nowego, jakas gustowna podomke, wygodne dresy, lekkie przewiewne bluzeczki na lato i cieple bluzy na zime ?

                  pytam, bo moja mama do smierci, a zmarla majac lat 80, lubila i umiala sie ladnie ubrac i dbala o siebie; babcia, tez dozywszy 80, przeciwnie, nosila sie niedbale, za to fryzjer i pedikiurzystka byli obowiazkowi (dla dziadka tez)
                  • kocynder Re: Rewia mody na Jeżycach 11.11.25, 13:24
                    A nie, my tu deliberujemy co my byśmy z nimi zrobiły i jak my byśmy je wystylizowały.
                    A jak ona sama? No, ja, z tekstu wnoszę, acz dowodów na to nie ma, że mówiąc nieelegancko "donasza to, czego nie zdarła na R5 mieszkając. Czyli jakaś bura spódnica upolowana na rynku w czasach głębokiego PRL-u, kremowa bluzka z żabocikiem z czasów błogiego dziecięctwa Nutrii (jeszcze z niespranymi śladami jej zupki marchewkowej - rozczulające, c'nie? 🤮 ), ewentualnie jak zimno to sweterek w kolorze wściekłego różu kupiony w pierwszym Szmateksie w Poznaniu, ale bardzo porządny, pończochy zamieniona na cienkie rajstopy z obwarzankami nad kostką, przydeptane bambosze...
                    • tygrys_dziure_wygryzl Re: Rewia mody na Jeżycach 11.11.25, 16:08
                      Mila mogła mieć parę ładnych rzeczy dzięki Gizeli która albo jej coś uszyła, albo zdobyła. W "Kalamburce" kilka razy są wspomniane ubrania roboty Gizeli.
                      • tt-tka Re: Rewia mody na Jeżycach 11.11.25, 17:15
                        Ostatni raz Gizele z Milicja widzimy A.D. 1970 (i wtedy nie szyla). Te ciuchy roboty Gizeli liczylyby sobie 47 lat minimum :)
                        i wole sobie nie wyobrazac, jak wygladalyby obecnie, skoro nawet kostium nienoszony wyglada jak mocno znoszona szmata, vide rysunek Larwy w slubnym stroju.
                        • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 17.01.26, 11:34
                          Przyszedł mi wczoraj pomysł na Pulpę z ostatnich tomów - mogłaby nosić się podobnie do Doroty Szelągowskiej i Marty Czerkies.
                          Luźniejsze dżinsy (może nawet z dziurą na kolanie, ale bez też będą okej) z wyższym stanem, bluza w kolorze np. pudrowego różu albo koszulka w odcieniu lazurowym. Fajne buty, np. adidasy różowo-błękitne z jasnożółtymi sznurówkami. Ogólnie w kolorystyce dużo odcieni błękitu. Włosy albo do ramion jak na rysunkach albo krótsze, na pewno Pulpa dba o swoje loczki i odwiedza fryzjera regularnie (w K mamy wspomnienie Moniki, że Pulpet jako jedyny nie strzyże się sam, tylko ma sprawdzonego fryzjera). Makijaż prosty - krem BB albo podkład z dobrym SPF, wyczesane lub też przyciemnione troszkę brwi, tusz, brzoskwiniowy róż na policzki, brzoskwiniowy błyszczyk na usta/ szminka w ciepłym odcieniu różu. Na większe wyjścia trochę rozświetlacza, może też czerwona szminka. Paznokcie krótko ścięte, niepomalowane (za wiele ma do roboty, żeby się trzymał lakier), ewentualnie odżywka. Niemniej dłonie jako takie zadbane, kremowane regularnie, zaopiekowane przez manikiurzystkę.
                          Podczas pracy w domu - zamiennie wygodne, ładne dresy.
                          Dobrej jakości kosmetyki - myślę że słabością Pulpy byłyby np. rzemieślnicze mydła, olejki, masła do ciała (używanie pozwala jej się zrelaksować choć na chwilę).
                          Ogólnie widzę ją jako zadbaną i oczywiście z tym dużym potencjałem zmysłowości, który nadal ma.
                          • tt-tka Re: Rewia mody na Jeżycach 17.01.26, 12:08
                            na wieksze wyjscie, hle, hle, hle

                            Pulpa wychodzi tylko do ogrodka, a wyjezdza najdalej do sklepu. Ostatni raz na mniej wiecej wyjsciowo widzielismy ja, gdy szla z Florem na Ogniem i mieczem w latach 90-tych
                            • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 17.01.26, 13:43
                              tt-tka napisała:

                              > na wieksze wyjscie, hle, hle, hle
                              >
                              > Pulpa wychodzi tylko do ogrodka, a wyjezdza najdalej do sklepu. Ostatni raz na
                              > mniej wiecej wyjsciowo widzielismy ja, gdy szla z Florem na Ogniem i mieczem w
                              > latach 90-tych
                              >
                              Wiem i cholernie mi i jej i Florka szkoda. Oni akurat mi pasują na parę, która nadal serio się lubi, zabiega o siebie nawzajem. A teraz, jak im się familia na głowy zwaliła, to aż się prosi, żeby dla higieny głowy robili sobie wyjazdy do Poznania - do teatru, opery, na jakiś koncert itd. Żeby mieć choć chwilę spokoju. Tym bardziej, że Patrycja jest zmęczona ciągłą obsługą seniorów.
                              To też nie po borejkowsku, wiem.
                              • tt-tka Re: Rewia mody na Jeżycach 17.01.26, 14:31
                                Bylo mi ich zal, ale przestalo... chcacemu nie dzieje sie krzywda.
                                Za to autentycznie bardzo, bardzo mi szkoda ich corek.
                                • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 17.01.26, 15:01
                                  tt-tka napisała:

                                  > Bylo mi ich zal, ale przestalo... chcacemu nie dzieje sie krzywda.
                                  > Za to autentycznie bardzo, bardzo mi szkoda ich corek.
                                  >
                                  Niestety - a tak liczyłam, że Pulpet się wkurzy i wywali towarzystwo z domu. Albo Florkowi się załączy tryb wściekłego niedźwiedzia. Oj bardzo na to liczyłam, gdy Ignac miał czelność krytykować florkowe lektury.
                                  Tak, mnie tez ich córek szkoda - ta biedna Ania, portretowana jako tępa, czy wręcz intelektualnie niepełnosprawna, bo ma czelność być pulchna. Jak to jest, że lata wcześniej o Pulpie można było napisać, że jest atrakcyjna w tej pulchności, a u Ani to wada i przyczyna braku intelektu?
                                  No i Nora, zmuszona do zostania w lokalnej szkole. Nie mówiąc już o tym plunięciu na jej plany, bo przecież i tak skończy z Apgarem i mężem w pakiecie. Ech, piękne splunięcie młodym czytelniczkom w twarz…
                                  • tt-tka Re: Rewia mody na Jeżycach 17.01.26, 15:06
                                    I obie przez ostatnie cztery lata z dziadostwem na karku, w domu, ktory wlasciwie przestal byc ich domem, a stal sie siedziba borejkow in gremio...
                                    • mackakisa Re: Rewia mody na Jeżycach 17.01.26, 15:10
                                      tt-tka napisała:

                                      > I obie przez ostatnie cztery lata z dziadostwem na karku, w domu, ktory wlasciw
                                      > ie przestal byc ich domem, a stal sie siedziba borejkow in gremio...
                                      >
                                      To też. Zero prywatności, zero spokoju, zero bycia tylko z rodzicami. Codziennie trzy razy siadanie do stołu z dziadkami. Chyba bym na ich miejscu miała jadłowstręt…

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka