bupu
17.09.25, 00:53
Czelendż akcepted, na tym forum i w gerberach znajdziemy interesujący temat. Pierwsze zagadnienie już padło w wątku rosołowym, mianowicie czemu Marcelek wybrał akurat gerbery.
Drugie zagadnienie brzmi: jak on się teleportował z tymi gerberami?
– Słuchaj, no to masz już superbukiet dla Kreski! – zawołała nagle Natalia. – Widziałaś?
– Co miałam widzieć?
– No, ten snop gerber czerwonych. Ktoś go tu przyniósł dla ciebie, tata odebrał.
Ignac sam z siebie by nikomu o kwieciu nie powiedział, boby o nich zapomniał pół minuty po odebraniu. Wnioskuję, że Nutria musiała już być. Więc kiedy do licha Marcel przywlókł ten snop?
Nie mógł tego zrobić gdy Pulpa była u Dmucha, bo wtedy Nutria by doniosła Pulpetowi że kwiecie doręczono przed chwilą, a sama Pulpa miałaby wszelkie szanse zauważyć startującego z rykiem silnika adoratora. Wcześniej Pulpecja i Roma sterczały czas dłuższy na rogu Dąbrowskiego i Roosevelta, niecałe 200 m od R5. Nie przeoczyłyby Marcela wysiadającego ze snopem, a znalazły się tam, na tym rogu, równocześnie z Idą. Zatem Marcel nie mógł przyjść z gerberami wcześniej, bo pocalowalby klamkę. Wiec kiedy? Jak? Kanałami do sutereny się zakradł?