01.05.14, 05:44
a ziąb i leje. Ja się tak nie bawię, ja chcę suszyć pranie w ogrodzie ! A zaraz suszyć to będę piesa, jak wrócimy z porannego spacerku. Bestia słyszy, że pada i patrzy na mnie z wyrzutem. Nienawidzi wody. W dużej części labrador, psia kostka sad

UDAŁO MI SIĘ. Zacząć wątek.
Obserwuj wątek
    • tutul Re: Maj 01.05.14, 07:53
      Czyli słońce jest po naszej stonie.
      Na razie.Ale dobry i 1 maja ze słońcem. ( może trzeba ruszyć z domu nad morze?)

      Dzień dobrysmile
      • ewa9717 Re: Maj 01.05.14, 08:38
        No właśnie - na razie .Ale dziś jeszcze jest. Wyruszenie nad morze czy inną wodę zawsze, Tutulu, ma głęboki sens!
        S pierwym maja!
        • czekolada72 Re: Maj 01.05.14, 09:42
          @0 stopni od polnocnego wschodu bylo juz o 8 gdy wywedrowalam z kudlatymi na dlugasny spacer. Jem sobie wiosenne sniadanko, zaraz druga kawka, jestem juz w tradycyjnym moim domowym letnim stroju czyli gora od kostiumu i krotkie spodenki i zaraz wybieram sie do szklarni.
          Miłego!
          • asia.sthm Re: Maj 01.05.14, 09:50
            Ile tych stopni tam masz Czekolado?
            Ja ma snieg, a nie krotkie spodnie i gore od kostiumu, cholera jasna. A wczoraj wlasnie zasadzilam tysiac pieknych petuni w donicach - chyba mi odbilo - znam zasade nie spiesz sie na wiosne, nie spiesz sie idiotko - to mi sie zakwieconego 1 maja zachcialo.
            Snieg zdrajca w nocy cichcem spadl.
            Witam witam i o zdrowie pytam.
            Uszanowanie Panstwu.
            • czekolada72 Re: Maj 01.05.14, 09:53
              Dokladnie sprawdzam, bo nadal siedze obok - okno polnocny wschod, za oknem drzewa wiec nie ma bezposredniego naslonecznienia - nadal 20C
              Dodam, ze Mamusia od 22 kwietnia przebywa w Ciechocinku i chadza od tego czasu w takowych krotkich spodenkach i topie - mam fotki! i nic nie wskazuje by obok stal bodygard z futrem.
              • balamuk Re: Maj 01.05.14, 10:53
                Coś bym uczciła czynem, ale nie mogę się zdecydować...
                Chmurnawo. Niech mu bedzie, temu maju. Cześć.
          • gat45 Re: Maj 01.05.14, 11:50
            Ja zupełnie jak Czekolada : mam na sobie górę i dół od kostiumu, tylko że na to jeszcze sweterek i polarowa bluza na górze + na dole ciepłe spodnie i na zupełnym dole - wełenkowe skarpetki. A kostium przewidująco, bo po południu jadę na basen. Ciekawe, czy aura pozwoli mi udać się tam rowerem ? Nie zanosi się sad
            • papuga_ara Re: Maj 01.05.14, 18:04
              Witam z frakcji nasłonecznionych - naprawdę maj się ładnie zachował.
              Asi I Gat przesyłamy słoneczne różne takie; temu śniegu i temu zimnu mówimy w maju stanowcze nie!!!! (o, i udało mi się hasło na transparent, szkoda tylko, że nie wzięłam udziału w żadnej zorganizowanej akcji).
              Mimo obrzydliwie pięknej wiosennej pogody ja dziś w domu - okna pozamykane (no dobra, jedno otworzyłam jakiś czas temu), a ja dochodzę do siebie. Wczoraj atak alergiczny mnie powalił, byłam u lekarza, nasterydowałam się i zaczynam czuć, że żyję. Powinnam nie cierpieć wiosny i całego tego kwitnienia, a tymczasem zupełnie bezrozumnie czekam na nią zawsze z ogromnym utęsknieniem, a jak się robi marzec, to jestem cała w skowronkach. Może ja mam rys masochistyczny??
              No i chciałam się jednak wybrać na spacerek, w ramach zażycia ruchu i takie tam, ale po akcji, którą pokonałam Alicję (co lecę opisać w stosownym wąciku) nazażywałam się wystarczająco i na żaden spacer nie idę.
            • goonia Re: Maj 01.05.14, 18:11
              Witaj Maju! Mygla taka, ze konca nosa nie widac.
              Od nadmiaru wilgoci chyba zaczne kwakac, albo kumkac. Wolalabym zmienic sie w syrene, ale watpie czy mi sie uda. Spiewac nie umiem przecieztongue_out

              Dzien dobry wszystkim.

              Starsza pociecha mnie rano dobila pytaniem, czy bede sadzic malinki?! Panie, ja nie mam czasu sie podrapac a on mnie w pole wysyla. Sie dzieciatka przyzwyczaily, ze matka w ziemi grzebie i ekologiczne witaminki dostarcza. To se ne wrati.
              • czekolada72 Re: Maj 01.05.14, 18:13
                Malinki sadzilam na poczatku tygodnia....
              • papuga_ara Re: Maj 01.05.14, 18:40
                goonia napisała:
                > Od nadmiaru wilgoci chyba zaczne kwakac, albo kumkac.

                Chwilowo Ci zazdroszczę, bo mnie alergia atakuje, a wilgoć dobrze mi robi. Ja się powinnam do Lądka Zdroju (tego na Wyspach) przeprowadzić.

                >.Sie dzieciatka przyzwyczaily, ze matka w ziemi grzebie i ekologiczne witaminki dostarcza. To >se ne wrati.

                Eech, pamiętam, jak byłam jeszcze dziecięciem w późnej podstawówce, a matka wtedy uznała właśnie, że działka to będzie świetny pomysł no i "w ziemi grzebała i ekologicznych witaminek dostarczała". O rrrrany, te pomidory prosto z krzaka, te kalarepki, truskawki, poziomki!!!!
                Ale że nikt nie pałał żądzą zdecydowanej pomocy - raczej tylko na wyraźne zawezwanie do tejże i z poczucia obowiązku, ale bez entuzjazmu, to po kilku sezonach mamunia powiedziała "basta: i ja się Jej nie dziwię. Ale czasy to były przepiękne...big_grin

                • asia.sthm Re: Maj 01.05.14, 19:06
                  Goonia napisala jeszcze ze chce rybi ogon tylko nie chce do tego spiewac. Wiec ja zaczelam sobie to wyobrazac i o malo nie peklam. Juz widze jak robi zakupy kazac sie wozic po supermarkiecie wozkiem na towar, odwachlowuje ogonem stajacych jej na drodze...no i potem w domu w kuchni rzadzi na siedzaco..... co maz powie na brak nog ...za przeproszeniem.
                  Ponioslo mnie z ta wyobraznia. Syrenki, zdaje sie, kocha sie tylko na obrazku lub w morzu w komplecie z delfinami. Komedia z syrenka w chalupie nie do wytrzymania.
                  Glupawki dostalam jakby ktos nie zauwazyl.
                  • papuga_ara Re: Maj 01.05.14, 20:15
                    Teraz i mnie się udzieliłowink Ale zobacz - wprawdzie nóg wtedy niet, ale za to pierwś na wierzchu, no więc może mąż dałby się udobruchać? Za przeproszeniem, nadal.
                    PS. Nie pada, ręczniki mają szansę dojść do siebie...
                    • balamuk Re: Maj 01.05.14, 20:59
                      No bo sie udziela, choleha, najpierw zobaczyłam Goonię siedzącą na barowym stołku z drinkiem w dłoni i ogonem owinietym seksownie wokół tej rury, na której każdy uczciwy stołek barowy się wspiera. A potem Papuge z rybim ogonem na gałęzi, słowo daję, to nie moja wina!
                      Może już lepiej malinki sadzić...
                      • se_nka0 Re: Maj 01.05.14, 22:58
                        Lepiej sadzić. Nie malinki dziś sadziłam, ale siałam i sadziłam co się dało. Sąsiedzi mają już zielono na grządkach - to kiedy oni siali ?? W marcu?? Ja wolę maj i dwie części kostiumu na sobie. I słońce. I grabienie pokoszonej trawy. Aj, aj fajny ten maj. Maju trwaj.
                        Wszystkim typowej, majowej pogody życzę.
                        Dobry wieczór.
                        • czekolada72 Re: Maj 02.05.14, 09:55
                          Maj fajny, ja sie wczoraj tak nasialam, narozsaszalam etc ze dzis nie moge sie ruszyc, ale nic to - dokoncze kawke i bede sie zbierac do... ogrodka wink
                          • eulalija Re: Maj 02.05.14, 10:36
                            Pierwszy dzień majowy uczciłam rekordowym nieróbstwem.
                            Drugi dzień majowy by trzeba jakoś rozpracować.
                            Dzień dobry.
                            PS.Papugo zbieraj dekorację, ma padać.
                            • embepe Re: Maj 02.05.14, 11:14
                              Dzień dobry w maju!
                              Wczoraj było momentami słonecznie, ciepło i zachęcająco do wyjścia w plener, zatem niemal cały dzień był spędzony w terenie. Dziś jest szaro i ziiiiiimno, więc pęd do pleneru jakby mniejszy.
                              Na humor stłamszony pogodą polecam wątek o pokonywaniu Alicji - jego lektura śmiało może być zalecana jako silny antydepresant! A jak komu mało, to polecam także ten wątek - KLIK! - piękny zbiór bardzo "Alicjowatych" historii.

                              W tutejszym wątku też cudnie: od razu zobaczyłam okiem wyobraźni syrenę Goonię oraz Papugę z syrenim ogonem... Najłatwiej chyba jednak wyobrazić sobie Ewę z syrenim ogonem, bo ona przecie taka akwenolubna... wink


                              • czekolada72 Re: Maj 02.05.14, 11:20
                                Jednak bedzie piekna sloneczna pogoda smile Pozegnalam sie wlasnie z Mistrzem Dekarskim i wyglada ze najblizsze kilkanascie dni powinna spedzic albo na psychotropach albo na procentach, wysokich pprocentach uncertain
                                • balamuk Re: Maj 02.05.14, 16:01
                                  Może powinnaś z tym Miszczem flaszkę obalić, łatwiej by wam było życie sobie poukładać... Kciuki dekarskie!
                                  Popaduje, świeci, znowu popaduje. Cześć. smile
                                  • czekolada72 Re: Maj 02.05.14, 16:04
                                    Z Miszczem to ja moge flaszke obalac PO zakonczeniu ww prac.
                                    Jakie zycie - on ma rynny ulozyc/przelozyc, nie spasc na pysk i nie wpasc dachem na moj strych!
                                    Nie znosze zadnych akcji remontowych wymagajacych udzialu kogos wiecej niz domownicy, jestem panikara i histeryczka w tym wzgledzie - trudno uncertain taka moja uroda wink
                                    • balamuk Re: Maj 02.05.14, 16:41
                                      Aj, to faktycznie marnie, nie zazdroszczę.
                      • papuga_ara Re: Maj 01.05.14, 23:10
                        balamuk napisała:

                        >najpierw zobaczyłam Goonię siedzącą na barowym stołku z drinkiem w dłoni i ogonem >owinietym seksownie wokół tej rury, na której każdy uczciwy stołek barowy się wspiera. A >potem Papuge z rybim ogonem na gałęzi,

                        Te obrazki zabieram ze sobą i niech mi się przyśnią!!big_grin
                        • ewa9717 Re: Maj 02.05.14, 12:34
                          No i komu przeszkadzała ładna pogoda? Diś gooniowato, kielecko, tylko Rumunii na razie brak. Do kitu!
                          Za to Roniek szaleje, co nie, Eulalijo? wink
                          Bry.
                          • goonia Re: Maj 02.05.14, 18:18
                            Dzien dobry.
                            Wesja [i]moi[i] na stolku barowym z drinkiem w dloni bardzo mi odpowiada. Zadnego latania po sklepach (no ew. moglabym takim elektycznym pojezdzic), ani sadzenia malinek.

                            Pogoda ma sie miec ku lepszemu. Na razie zmienia sie 4 razy na dzien i jak sie wyszlo zimowo rano, to mozna wrocic wiosnianie. Badz na odwrot. I jak tu sie ubrac? Rano rekawiczki byly w robociesad

                            Wybieram sie jutro na bal. Co sie robi na balu?

                            Mielgo majowkowania.
                            • czekolada72 Re: Maj 02.05.14, 18:24
                              goonia napisała:
                              >
                              > Wybieram sie jutro na bal. Co sie robi na balu?
                              >
                              Balujeeee
                              smile)
                              • se_nka0 Re: Maj 03.05.14, 09:06
                                Zimno, chyba ogrodnicy wcześniej się zameldowali.
                                Dobrego dnia.
                                • ewa9717 Re: Maj 03.05.14, 09:29
                                  A u mnie słońce wali!
                                  Witaj, maju waju czenko!
                                  • tutul Re: Maj 03.05.14, 10:08
                                    Przez dwa dni sobie połaziłam i pojeździłam,słoneczko dopisywało ( wczoraj trochę chłodniej było).teraz odpoczywam po odpoczynku.Deszcz puka w parapet...jak dobrze posiedziec w domku! Nic nie musieć! Całkowita beztroska - nawet mysleć się nie musi.
                                    Jutro jadę nad morze - może pogoda się zmnieni w tzw.międzyczasie.

                                    Leniwej dalszej majówkismile
                                    • gat45 Re: Maj 03.05.14, 10:31
                                      A u mnie zaś ziąb się wzmaga. Na dzisiejszym porannym spacerku byłam jednocześnie Puchatkiem i Prosiaczkiem : marzły mi i paluszki, i uszki. Aż szczypało. Maj ...., że się nie wyrażę. Fuj !
                                      Ale chyba w niebiosach się trochę posprzątało i wreszcie odsłoniła mi się suszarka ogrodowa. Wstawiłam białe i segreguję kolory.
                                      Dzię dobry.
                                      • papuga_ara Re: Maj 03.05.14, 12:48
                                        Witam się!
                                        Patriotyzowałam się przed chwilą relacją tv z oficjalnych obchodów i powiem Wam, że siercoszczipatielnoje to było dla mnie, cholera, ja jednak patriotką jestem, chociaż oficjalnie mocno temu zaprzeczam.
                                        Eulalijo, dziękuję, dekorację zdjęłam wczoraj przed pójściem do pracy, dosychało w domu, już w większości poskładane i poukładane w szafce.
                                        No właśnie, popracowałam wczoraj nieco, a dziś znowu laba. Laba jak laba - w sobotę zajęcia mam prowadzić na Uniwersytecie Medycznym i stres mnie demobilizuje, siedzę otóż ze stosem literatury fachowej i pustą kartką Worda i czekam na wenę, a słyszę tylko, jak upływa czas....
                                        A może to nie czas, tylko deszcz, który dzwoni o szyby.... Ntb - jak pięknie pada!big_grin Jak ja się cieszę, jak mi się dobrze pełną pierwsią oddycha!!!smile
                                        PS. "Pierwś" wzięła się z takiej historii - leciałam z moim niepełnosprawnym kumplem inżynierem na konkurs mokrego podkoszulka. Spieszyłam się, bo wiedziałam, że mu zależywink, ale ważył trochę i nie rozwijaliśmy tak kosmicznej prędkości, jakiej by sobie Włodek życzył (Włodek na swoim wózku, a ja wprawiałam maszynerię w ruch). Włodek widząc zbierającą się publiczność przed sceną (a chciał być w pierwszym rzędzie) krzyknął "ojej, ojej, już nie zdążymy, już nie będziemy piersi! Kumpel był purystą językowym, więc te "piersi" wyraźnie zaakcentowane były specjalnie, ale i tak nie tym ubawił setnie. Od tej pory na przednią część ciała nie mówiliśmy nigdy inaczej, jak tylko "pierWś", dla kontrastuwink
                                        Włodziu od wielu lat jest już w Szwajcarii, a że chmielewski był do wypęku, to myślę, że z właściwymi Osobami tam baluje...wink
                                        • czekolada72 Re: Maj 03.05.14, 13:04
                                          Czytam, od rana czytam smile
                                  • kizuk Re: Maj 03.05.14, 13:43
                                    ewa9717 napisała:

                                    > A u mnie słońce wali!
                                    > Witaj, maju waju czenko!
                                    Ewa,ta Twoja maju waju czenka łazi za mną od zeszłego roku.Dziś obudziłam się rano z tą pieśnią na ustach.smile I to mimo wyjątkowo paskudnej wietrzno-deszczowo-zimnej aury.
                                    • balamuk Re: Maj 03.05.14, 16:33
                                      Wczoraj przy praniu odpracowałam spiekłą rodem Katarzynę i "Nigdy z królami", mocno buntowniczo, bo to pranie takie obrzydliwie powtarzalne! Dzisiaj dalej piorę, ale już mniej rewolucyjnie, muzyka łagodzi obyczaje czy jak to było. Dzień dobry. smile
    • eulalija Re: Maj 04.05.14, 08:56
      Zimny się zrobił ten maj.
      Ale piękny dziś dzień.
      Wszystko świeżo wykąpane.
      Kolory i zapachy konkursowe.
      Dzień dobry.
      • ewa9717 Re: Maj 04.05.14, 08:59
        Kizuk się pokazał wink
        A dzień paskudny, plany nałonne wzięły w łeb, ale na pociechę zostaje Roniek w finale, no nie, Eulalijo?
        Bry.
        • embepe Re: Maj 04.05.14, 10:49
          Bry!
          Dzień paskudny to był wczoraj, a dziś jest może niezbyt ciepło, ale za to bardzo słonecznie.
          Ponieważ zgadzam się z porzekadłem, że nie ma złej pogody, tylko niedpowiednie ciuchy, to wczoraj byłam w plenerze, dziś też się wybieram! Z maju waju czenką na ustach, rzecz jasna big_grin

          Gooniu, jak tam na balu? - jakieś choćby mikrosprawozdanie będzie bardzo mile widziane. Czy to był bal przebierańców i udałaś się nań jako ta syrena??? wink
          • balamuk Re: Maj 04.05.14, 16:03
            Burza i słońce w tandemie, coraz fajniejszy ten maj.
            Cześć. smile
            • salam_ji Re: Maj 04.05.14, 21:51
              Straszliwie rozlatany i zapracowany miałam długi weekend! Świętowanie jest menconce Chcę do pracy coby odpocząć...
              Nie, nie jestem przejedzona. Jestem przeżarta...
              • embepe Re: Maj 04.05.14, 23:00
                A czy dziś nie powinno się słać fachowców Kociowi i jej imienniczkom?
                Stolarza i wszystkiego najlepszego!



                Uff, zdążyłam przed północą!
                smile
                • kocio_pierzaczek Re: Maj 05.05.14, 09:13
                  Zimno jak cholera, a mają być przymrozki. Ciekawe co na to moje kilkucentymetrowe roślinki... Jak przeżyją, chyba dżungla mi wyrośnie. Miłego dnia.


                  PS. Embepe, dzięki! smile
                  • salam_ji Re: Maj 05.05.14, 10:39
                    Kociu Stolarza! Hydraulika i Elektryka (którego prąd nie tyka) wink Przepraszam, ale ja nigdy o nijakich stolarzach nie pamiętam. Nawet swoich własnych...
                    Po weekendzie ( w tym wczorajszej Komunii Chrześnika) jestem tak objedzona, że jeszcze nie jadłam śniadania i nawet nie odczuwam takowej potrzeby... Matko kochana i to ludzie ludziom zgotowali ten los wink
                    • eulalija Re: Maj 05.05.14, 10:56
                      Salam_ji napisała:

                      > Kociu Stolarza! Hydraulika i Elektryka (którego prąd nie tyka) wink

                      Kiedyś, ze dwa lata temu zostałam obsobaczona za pamiętanie, wypominanie i życzenia, przestałam składać.
                      To za Salam powtórzę:
                      > Przepraszam.

                      Dziarsko za oknami, ogrodnicy się starają, ci przyspieszeni wyraźnie są nadgorliwi.

                      No i popatrz Ewuniu, nie mógł skończyć 10:3? Musiał 8:5 i zdenerwować mnie przed snem?
                      I jak tu takiego kochać?

                      Dzień dobry.
                      • se_nka0 Re: Maj 05.05.14, 12:15
                        Kamień z serca ( w pewnej sprawie).
                        Cześć.
                        • ewa9717 Re: Maj 05.05.14, 16:20
                          No to ogólnowojskowej złotej rączki, Kociu!
                          Ach, Eulalijo, obie padniemy przed wieczorem, ten skurczybyk nas wykończy!
                          Wszystko idzie ku remisu temu Selbu!
                          Za to jechałam dziś szosą, która po obu stronach miała kwitnący rzepak aż po niebo. Jakaż orgia, jak słońce wyszło!!!!
                          No i remis, 10:10, czymajma się, Eulalijo!
                          • asia.sthm Re: Maj 05.05.14, 20:43
                            Ewuniu nie padaj ani Eulaliji nie ciagnij z soba.

                            Ach wlasnie rzepak mnie kiedys urzekł - jechalismy tak cala rodzina wsrod rzepaku, a moje dziecko z powaga: - O, tu naszej matki jeszcze nie bylo!
                            Kupilismy wtedy posiadlosc na wsi i ogrod skladal sie glownie z "trawnika" mleczowego. Walczylam z tymi mleczami tak zapalczywie, nieustajaco i bezwzglednie (na pogode), ze moje dzieci myslaly ze ja wszystko żółte wytrzebiam z powierzchni naszej planety.

                            Czesc w poniedzialek.
                            Urobionam jak rzadko.
                            • kizuk Re: Maj 05.05.14, 20:54
                              Dobry wieczór.
                              Jeszcze pociągnę rzepakowy temat:moja wnuczka na widok żółtego łanu poprosiła:mamo,zróbmy sobie piknik na tej kwiatkowej łączce.smile))
                              Jej pra-pra przodkinie wiejskie pewnie się w grobie przewróciły.
                        • embepe Re: Maj 05.05.14, 21:17
                          se_nka0 napisała:

                          > Kamień z serca ( w pewnej sprawie).
                          > Cześć.

                          Byle tylko ten kamień nie spadł z serca prosto na odcisk...wink
                          Bry wieczór Szanownym!

                          • papuga_ara Re: Maj 05.05.14, 21:37
                            Cześć!
                            A ja dziś wagarowałam, gdyż albowiem można było sobie dzień wolny odebrać za 3 maja w terminie 2. lub 5. maja. Z przyczyn różnych bardziej pasowało mi dzisiaj niż w piątek, no i byczem siem od ranawink
                            Przygotowałam zajęcia dla studentów medyków na sobotę i byłam całkiem zadowolona, a tu dzwonią dzisiaj organizatorzy i pytają, czy więcej godzin bym nie poprowadziła. Połechtało, owszem, ale to oznacza, że siadam dalej do roboty....
                            Oglądałam dziś snookera i pytanie mam: Eulalijo, Ewo - ten O'Sullivan, który grał dzisiaj z Japończykiem, to jest ten Roniek, Wasz idol? To on? Niech ja się wreszcie dowiem.....?
                            • ewa9717 Re: Maj 05.05.14, 23:01
                              To ten Roniek, ale w życiu nie grał z Japończykiem, jakieś retro z Marco Fu chyba widziałaś. Dziś od rana Roniek gra z Selbym (też fajny, ale Rońka bardziej lubię) i jak na początku szedł jak burza, tak teraz daje zadu. I przegrywa drań, choć ma takie kibicki jak my z Eulaliją crying
                              • ewa9717 Re: Maj 05.05.14, 23:19
                                No i dał drań odwłoka crying
                                Niby wicemistrzostwo świata to nie tak mało, ale...
                                Eulalciu, żyjesz?????
                              • papuga_ara Re: Maj 08.05.14, 01:01
                                ewa9717 napisała:

                                > To ten Roniek, ale w życiu nie grał z Japończykiem

                                Słusznie, pomyliłam się z rozpędu, grał z Chińczykiem, a działo się w Japonii i mam wrażenie, że oglądałam live.
    • minerwamcg Re: Maj 06.05.14, 02:45
      Cześć!
      Wróciłam z beznecia. Nie byłam bynajmniej na wsi pod białoruską granicą, tylko w mieście stołecznym i królewskim, a chwilami także cesarsko-królewskim - ale tam akurat netu nie mam i zdechł wąż.
      Spotkałam się z Kociem, i Salam, i było nam bardzo miło. Przy tej okazji mam Wam coś do opowiedzenia (bynajmniej nie plotka, wszystko szczera prawda usłyszana bezpośrednio od uczestnika zdarzenia), co chyba już tu kiedyś opowiadałam, ale historyjka jest przednia i warta opowiedzenia jeszcze raz.
      Ale to jutro, żebyście nabrali ciekawości smile A poza tym zasypiam i mogłabym coś pochrzanić. Dobranoc.
      • tutul Re: Maj 06.05.14, 07:55
        Nad morzem było trochę chłodno.Może bardziej niż trochę.Ale nie padało,i to juz plus.A dzisiaj jak zwykle,rzeczywistość skrzeczy.
        Dzień dobrysmile
        • gat45 Re: Maj 06.05.14, 08:04
          Wczoraj było piękne słońce. Wywiesiłam w ogrodze psi materacyk na duże wietrzenie, a psa ulokowałam na zapasowym. Noc przespał na zapasowym i chyba jakiś czas na nim pośpi, bo dziś od rana leje, a jam zapomniała powieszony obiekt odwiesić sad.
          • ewa9717 Re: Maj 06.05.14, 08:52
            Najsampierw mi się pomyślało, że Tobik od rana leje wink
            Minerwo, tak nabrałam ciekawości, ze mi wzrósł obwód w pasie! W czym zresztą ma udział i Roniek, bom wczoraj w nocy czekoladę na nerwy zarzuciła, ten magnez, wicie rozumicie...
            A dziś jest pięknie, słonecznie i wyraźnie cieplej, może i Eulalija nie padła...
            Dzień dobry!
            • se_nka0 Re: Maj 06.05.14, 09:01
              Czy Roniek wie, jak wpływa na nasze forumowe koleżanki ? wink Gdyby wiedział może to vice by poprawił.
              Cieplej. Na osiedlu zielono, fruwają ptaszyska i kosiarki. Tych ostatnich mrowie a mrowie, każda na swoim - określonym statutem - terytorium. Pstrowski to nic innego wink
              Dobrego dnia.
            • gat45 Re: Maj 06.05.14, 09:10
              ewa9717 napisała:

              > Najsampierw mi się pomyślało, że Tobik od rana leje wink

              Również, Ewuniu, również.
              Dlatego od kilku miesięcy narzuciłam piesu i sobie reżim koszarowy : pobudka o 5-tej, kwadrans później my cwaj oba cwaj już prawie nad rzeką i płoszymy piżmaki. Powrót o 6-tej i śniadanko (pies) oraz ponowny smyrg do łożka (ja). Teraz rozumiem to, co kiedyś oznajmiła Kocica : na wagę człowieka znaczny wpływ ma manie lub niemanie psa. Od czasu nastania Tobinda jest mnie o kilogram mniej co miesiąc. Jeszcze trochę i znowu będę na diecie tuczącej, bo już się mnie dochtory czepiają. Wiem, wiem, kilka osób w tym miejscu westchnęło z zazdrością smile ale mnie się do tej diety nie spieszy, ta sprzed kilku lat paskudne wspomnienia mi pozostawiła. W ogóle wstrętnie jest, kiedy człowiek musi wciąż myśleć o żarciu, podawać je oględzinom, liczyć i ważyć. Potem już czy sie powstrzymujemy, czy w siebie wmuszamy, to sprawa wtórna. Ot co.
              • papuga_ara Re: Maj 08.05.14, 01:03
                gat45 napisała:

                > Dlatego od kilku miesięcy narzuciłam piesu i sobie reżim koszarowy : pobudka o
                > 5-tej, kwadrans później my cwaj oba cwaj już prawie nad rzeką i płoszymy piżmaki

                Ha, a ja w pierwszej chwili przeczytałam "i płoszymy piŻAMki", co w obliczu wstania o 5 rano ma w sumie również głęboki sens big_grin


                • papuga_ara Re: Maj 08.05.14, 01:04
                  Ufffa, jak mawiają Włosi - skończyłam prezentację na sobotę i odetchłam z ulgą.
                  Idę spać, gdyż odpadam.
                  Lubię Was.
                  Dobranoc.
                • gat45 Re: Maj 08.05.14, 08:22
                  Co tam piżamki ! Dzisiaj widzieliśmy lisa i sarenkę u wodopoju. To dopiero były przeżycia.
                  • papuga_ara Re: Maj 08.05.14, 15:49
                    gat45 napisała:

                    > Co tam piżamki ! Dzisiaj widzieliśmy lisa i sarenkę u wodopoju. To dopiero były
                    > przeżycia.

                    No masz!smile Pewnie. Na trasie pociągowej Kraków-Warszawa widuje się sarenki i zawsze jest to duże przeżyciesmile Oraz bażanty. Oraz zające kicające na łące. Intercity przez takie piękne okoliczności przyrody jedzie.
                    A nad Biebrzą widziałam łosiasmile
                    Witam się uprzejmie.
                    Jak ja dotrwałam do tej godziny tylko o jednej kawie, wypitej o 9 rano? Nie wie tego nikt. Idę nadrabiać niedobór kofeiny w ustroju, bo tak być nie może.
            • eulalija Re: Maj 06.05.14, 09:17
              Nie, nie padłam.
              Żal mam tylko wielki.
              Ale kocha się nie za coś.
              Po krótszej nocy od rana dźwięki.
              Najpierw śmieciarka kłóciła się z kontenerem śmieciowym ze zsypu.
              Fajnie słychać jak jeszcze miasto mało obudzone a okna otwarte.
              Po siódmej ruszyli kosiarze trawników.
              Akurat pod moimi oknami.
              Drugie piętro to bardzo nisko jest.

              Dzień dobry.
      • minerwamcg Historia o słoniu i jaszczurkach :) 06.05.14, 10:06
        Dawno, dawno temu, kiedy Brama Floriańska zapinała się na guziki a w podziemiach Studium Praktycznej Nauki Języków Obcych UJ funkcjonowała knajpa zwana Jagiellonką, miał tę knajpę mój znajomy, Marek mu było. I tenże Marek w zakamarkach piwnic miał istną menażerię - węże, jaszczurki, żaby, żółwie... nawet żmiję rogatą miał, sama widziałam. Prześliczna!
        Karmił te stwory między innymi zielskiem zbieranym w Lasku Wolskim, gdzie znajduje się zoo. I pewnego razu wypatrzył cudnej urody mlecze na wybiegu słonicy Kingi, obecnie już świętej pamięci. Niewiele myśląc wlazł i zaczął zbierać. Kindze, kilkutonowej starej pannie z fumami, musiało się to nie spodobać, więc trąba do góry i do niego. To on w nogi. Przez ogrodzenie, a tam niewielka fosa była - wpadł i zwichnął nogę. Dowlókł się jakoś do samochodu i pojechał na pogotowie, gdzie odbył się taki dialog:
        - Gdzie pan zwichnął tę nogę?
        - W Lasu Wolskim, w zoo.
        - Gdzie??
        - U słonia.
        Lekarz zrobił oczy jak spodki i pyta dalej:
        - A COŚ PAN, K..WA ROBIŁ U TEGO SŁONIA???
        - Zbierałem kwiatki.
        - Po co?!
        - Dla moich jaszczurek.
        Lekarz chyba z trudem powstrzymał się od wezwania karetki z psychiatryka, a w rozpoznaniu napisał: "zwichnął nogę skacząc do dołka".
        Od tej pory u nas w domu jak zaszła potrzeba skomentowania czyjegoś dziwnego zachowania, mawiało się "a coś pan, k...wa robił u tego słonia?".

        Z góry przepraszam, jeśli historyjka była już na tym miejscu opowiadana - ale Kocio mówi, że nie, a poza tym warta powtórzenia jeśli ktoś nie zna smile
        • asia.sthm Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 06.05.14, 10:56
          Przednia historia i chyba swiezutka bo ja jej nie pamietam, a powinnam.
          Ja bym pewnie i u tygrysa, zapedziwszy sie bezmyslnie, mlecze wytrzebila.
          Powinnam chyba miec jaszczurki, ale jakos do mnie nie przemawiaja -niech sobie jaszczurzą w naturze.

          Czesc kochani, nie macie pojecia jak mi z wami dobrze big_grin.
          • felis2 Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 06.05.14, 11:20
            Eee, te jaszczurki to chyba jakieś specjalnie tresowane. Takie zwykłe dzikie jakoś mi mleczyków nie zeżarłysad
        • salam_ji Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 06.05.14, 21:45
          Minerwo no i kolejny raz pikwiczałam sobie przy tej anegdotce! Boskie! Reakcja lekarza- bezcenna wink
          • embepe Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 06.05.14, 23:30
            Cud urody historia! big_grin big_grin big_grin Uprasza się o więcej!
            Dzięki, Minerwo!



            Bry wieczór!
        • gat45 Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 07.05.14, 07:01
          To mi przypomina, jak w spokojną noc sylwestrową my również mieliśmy przeprawę z niedowierzającym doktorem na ostrym dyżurze. Otóż zaraz po wypiciu symbolicznego łyka z bąbelkami za pomyślność nowego nadchodzącego ja poszłam sobie poczytać w łóżku, zaś mężczyzna mego życia postanowił uczcić dodatkowo okazję i się umyć. Wykąpał się śpiewająco (przeważała zwyczajowa mieszanka arii operowych z nieprzyzwoitymi studenckimi), a potem wstawszy chciał sobie spłukać szampon z włosów prysznicem. Armatura była staroświecka, ciężka i z solidnego metalu, więc kiedy jego łokieć wszedł w bezpośredni kontakt z tym dinksem widełkowym, na który kładzie się słuchawkę od prysznica, ludzkie ciało nie miało szans. O borze wielogatunkowy, jak taki łokieć potrafi krwawić ! Ale jeszcze większy niepokój wywołał we mnie widok wyciekającego białawego płynu. Wiem, czym grozi wyciek płynu synowialnego z torebki tak ważnego stawu, więc opakowałam jakoś rannego (mroźna akurat bya ta noc) i zawiozłam do najbliższego szpitala. Wzięto go natychmiast na stół, zszyto torebkę ścięgnistą i potem resztę, a na koniec poddano mnie przesłuchaniu. Bo rana wyglądała jak zadana nożem, a takie przypadki szpital ma obowiązek zgłaszać policji. Pan doktor dziwnie na mnie patrzył, kiedy tłumaczyłam, że delikwent poślizgnął się w wannie, na mydełku. Przyjechała akurat żandermeria, która przywiozła ofiarę jakiejś rzeczywistej bójki, więc medyk z ulgą przewekslował mnie na nich. Z żandarmami już poszło lepiej : podałam oczywiście tę samą wersję wydarzeń, ale już z dodatkiem "no cóż, panowie, jak widać, nieprzyzwyczajonego to i kąpiel może zabić". Dali spokój.
          • ewa9717 Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 07.05.14, 08:53
            Obie opowieści śliczności z cyklu człek by nie wymyślił, a zycie robi ot tak wink
          • asia.sthm Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 07.05.14, 11:59
            gat45 napisała:

            > To mi przypomina, jak ..

            ja odwiozlam na pogotowie moje starsze dziecko na zszycie wierzchu dloni i okropnie balam sie powiedziec, ze mlodszy brat go tak wlasnie nozem zalatwil. ten noz nie mogl mi przejsc przez gardlo ...dzieci mi zabiora itd.
            Starszy mlodszemu z talerza wyjadal i nie przestal po kilku upomnieniach, wiec mu mlodszy wyciagnieta reke z nad talerza takim zebatym nozem do grilowanego miesa odruchowo odmachnal. Na moich oczach to sie odbylo. No i na tym pogotowiu zupelnie nie moglo mi przejsc przez gardlo, ze moje dzieci o pozywienie na noze walcza.
            To tej pory jak pomysle to mi wlosy deba staja.
            Blizne po 3 szwach mozna u dziecka podziwiac do dzis: - Brat mnie nozem porysowal.
            • felis2 Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 07.05.14, 20:19
              No ja nie wiem, to jest czyste marnotrawstwo znakomitych historii. W szpitalach i na pogotowiach powinien być specjalny zeszycik do wpisywania zaszłych przypadków. Tych mniej typowych oczywiście.

              Ja tak śmiesznie nie miałam, jedyny raz kiedy jechaliśmy po nocy na laryngologię dziecięcą to jak dziecina skaleczyła sobie patyczkiem przewód słuchowy. Ilość wtedy nie przeszła w jakość. Zajechaliśmy tam chyba ok 21, zmiana dyżuru była jakoś godzinę wcześniej, odczekaliśmy trochę i od lekarza dowiedzieliśmy się, że przed naszym skaleczonym uchem był w ciągu tej godziny patyczek od lizaka w gardle oraz troje dzieci z rozmaitymi przedmiotami w uszach i nosach. Kiedy wychodziliśmy w poczekalni siedziała już kolejna ofiara. Nie wiem czy to był standard czy trafiliśmy na wyjątkowy wysyp...
            • minerwamcg Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 08.05.14, 09:51
              Coś podobnego zdarzyło się synowi mojej przyjaciółki, którego nożem potraktowała... rodzona mamunia smile Dzieciątko albowiem bawiło się ostrym narzędziem, mimo upomnień nie chciało przestać i nadal stwarzało zagrożenie. Mamunia postanowiła zatem je rozbroić przy użyciu kończyn górnych i siły fizycznej... no i przy rozbrajaniu powstała rana cięta. Młody pojechał na pogotowie dziko szczęśliwy, bo na pytanie, kto mu zrobił takie ziazi mógł ze spokojem sumienia odpowiedzieć - mamusia!
              • se_nka0 Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 08.05.14, 10:44
                ,, lisa i sarenkę u wodopoju,, - piękny widok.
                Dziś rano też widziałam parę u wodopoju , ale z żadnej strony nie byli podobni do lisa i sarenki wink
                Podlewa, zieleni, chwasty szaleją ku rozpaczy agroholików. Dzień dobry.
                • gat45 Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 08.05.14, 10:56
                  Oj, podlewa. Nie mogę nadążyć z przycinaniem i strzyżeniem. Gdyby za biomasę płacili....
                • koszmarna.baba Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 08.05.14, 15:40
                  se_nka0 napisała:


                  > Podlewa, zieleni, chwasty szaleją ku rozpaczy agroholików. Dzień dobry.

                  Chwasty szaleją raczej ku radości agroholików a rozpaczy antyagroholików ogródkowych.
                  wink smile

                  A tak w ogóle to dzień dobry Wszystkim.
        • minerwamcg Re: Historia o słoniu i jaszczurkach :) 07.05.14, 22:16
          Sprawdziłam, opowiadałam już tę historię, i to na tym forum - ale w 2006, więc to się nie liczy, wszyscy zdążyli zapomnieć smile
    • balamuk Re: Maj 06.05.14, 10:28
      Senko, tak trzymać, kamień do gablotki!
      Kociu ściski spóżnione.
      Cześć.
      • szkorbut-lumbago Re: Maj 07.05.14, 08:37
        Jak zwolnić, zebyzacząć odczuwać każdy dzień, a nie tylko kilka wybiórczych momentów. Jakim cudem jest juz 7 ja się pytam?
        Bry.
        • ewa9717 Re: Maj 07.05.14, 08:55
          Bo wczoraj na kalendarzu stało 6 wink
          Popadało w nocy, tra by kwiatki flancnąć, ale jakoś się zanussi...
          Co robić? (Leninie, redakcjo, panie premierze...)
          Dzień dobry!
          • tutul Re: Maj 07.05.14, 10:22
            podobno ogrodnicy przyszli 2 tygodnie wcześniej ,ale ja tego nie przyjmuję do wiadomości.Poczekam do Zośki ( i tak nie mam czasu na wcześniejsze grzebanie w ziemi.Na późniejsze też nie).Ty zrobisz jak ci będzie wygodnie

            dzisiaj ,przed godziną 7:00 rano w Warszawie trasę długości 12,5 km przejechałam przez 75 min! Kto da więcej?
            Miłego i słonecznegosmile
            • balamuk Re: Maj 07.05.14, 19:43
              W robocie mam tak atrakcyjnie, że już nie wiem, czy to dzisiaj padało, czy przedwczoraj, czy kiedy. W rezultacie data przestaje mieć jakiekolwiek znaczenie.
              Dobry wieczór Szanownym!
              • minerwamcg Re: Maj 07.05.14, 22:23
                Cześć! Łomatko. Żeby z nadmiaru zajęć zgubić datę, to trzeba... naprawdę mieć nadmiar. Aczkolwiek ja gubię i tak, odkąd przestałam pracować w teatrze i to, czy jest piąty czy dwudziesty przestało mieć zasadnicze znaczenie (piąty, grają "Rękopis znaleziony w Saragossie", cztery godziny i dwie przerwy, dwudziesty, grają "Śmierć Iwana Iljicza", jednoaktówka, dziewięćdziesiąt minut), na ogół nie wiem, którego to dziś mamy. Liczy się tylko dzień wypłaty smile
                Pamiętam za to idealnie, jaki jest dzień tygodnia. Po rodzaju i godzinach zajęć.
                • ewa9717 Re: Maj 08.05.14, 11:30
                  No właśnie, z tymi przestawkami w kalendarzu nie wiadomo, czy to dziś, czy to jutro wink Chodzi mi o święto, nawet chciałam stosowną pieśniczkę walnąć, ale potem walnęłam się w łeb, bo jakoś by, kurna, kiepsko w związku z aktualiami wyszło...
                  No to miłego na przekór wszystkiemu!
                  • papuga_ara Re: Maj 09.05.14, 17:00
                    ewa9717 napisała:

                    > NChodzi mi o święto, nawet chciałam stosowną pieśniczkę walnąć, ale pote
                    > m walnęłam się w łeb, bo jakoś by, kurna, kiepsko w związku z aktualiami wyszło

                    Podpisuję się.
                • balamuk Re: Maj 08.05.14, 11:33
                  I nadmiar, i wrodzony brak poczucia czasu... sad
                  Cześć, słońce mam, chce kto?
                  • goonia Re: Maj 08.05.14, 17:57
                    Biore slonce. Rowniez chetnie przyjme pare dni. Co sie porobilo, ze juz 8-my?!

                    Dzis rano przez bardzo krotka chwile znalazlam sie na ulicy nowojorskiej, ladnie osniezonej w dodatku.

                    Nic nie pilam, nie palilam ani grzybow nie jadlamsmile mam swiadkow.

                    Milego dnia.

                    • eulalija Re: Maj 08.05.14, 18:04
                      Czyli nie tylko w Kanadzie, w Ameryce też ogłupiało z pogodą.
                      U nas nadal wiosna bujnie zielona, elegancko obmywana mniej lub bardziej przelotnymi.
                      Ale pyli jak głupie.
                      Chyba akacje mi zaszkodziły, a może jedna taka ulica całkiem kasztanami obudowana.
                      Oczy swędzą, pieką, kolorystycznie przypominają królicze.
                      I jeszcze w gardle drapie, ufff.
                      Dzień dobry.
                      • ewa9717 Re: Maj 08.05.14, 19:43
                        Ja poproszę, Balamuku! Bo już mnie w okieciach od tej pogody łami!
                        • salam_ji Re: Maj 08.05.14, 22:27
                          Maj sprzyja wszelkim bardziej lub mniej dojrzałym egzaminom. Mam straszne nieszczęście zasiadac w komisjach. NIENAWIDZĘ! Przez dwie lub trzy godziny NIC nie mozna robić tylko patrzyć... Kryste to dla mnie zawsze była największa kara. To tak jak Gurua kiedyś się założyła, że NIC nie przeczyta. Ja zawsze ( w domu tudzież gdzieś gdzie można) albo coś czytam, albo oglądam, albo dziergam, albo (to juz w ostatneczności) sprzątam wink Ale tak NIC! Kryste... Już chyba wolałabym zdawać... Normalnie tak po godzinie mam kryzys spalniczy wink A tu jeszcze w cholehe jasna twarde niewygodne krzesla na środku sali... i jak tak majdnie człowiekiem na boczek...Podziwiam nauczycieli SERIO!
                      • papuga_ara Re: Maj 09.05.14, 18:33
                        eulalija napisała:
                        > Oczy swędzą, pieką, kolorystycznie przypominają królicze.
                        > I jeszcze w gardle drapie, ufff.

                        Miałam podobnie i bez sterydu nie dałam rady. Teraz jest o niebo, albo o dwa nieba lepiej.
                        Łączę się w bólu alergicznym!!
    • embepe Do tych, co w Krakowie są lub bywają 08.05.14, 23:47
      Bry wieczór!
      Mam takie pytanie/prośbę: był już ktoś z Szanownych w krakowskim Muzeum Narodowym na wystawie "Stanley Kubrick" ? A jeżeli był, to może pisnąć ze dwa zdania o wrażeniach? I czy rzeczywiście tłum zwarty, z obłędem w oczach, wali drzwiami i oknami? Dzięki.
      Podpytuję, bo sama wybieram się tam dopiero na początku września.


      Piękny dzień dziś był.

      Dobranoc Państwu!
      • minerwamcg Re: Do tych, co w Krakowie są lub bywają 08.05.14, 23:57
        Tłumów nie widziałam, osobiście spróbuję w czerwcu.
        • minerwamcg PS 08.05.14, 23:59
          Można kupić bilet online, wejdź na stronę Muzeum Narodowego i zobacz.
          • ewa9717 Re: Maj 09.05.14, 09:19
            Rumunia.
            Waluta.
            Bry.
            • asia.sthm Re: Maj 09.05.14, 09:32
              Ja zas jak ta glupia poswiecam maj na rewizorow - tak sie fatalnie caly proces opoznil, niech to cholera. My sie lubimy, ale maja w zyciu razem nie zaznalismy, luty i co dwa lata listopad.

              tak czy siak musze to przezyc na spokojnie big_grin

              Hej tam, hej tam i tam tam
          • embepe Re: PS 09.05.14, 14:39
            minerwamcg napisała:

            > Można kupić bilet online, wejdź na stronę Muzeum Narodowego i zobacz.

            A to akurat już wiem, bo zaczęłam "badanie terenu" od wizyty na stronie Muzeum smile
            Dzięki, Minerwo, wypatruję zatem Twojej relacji!

            W moich okolicach głównie zanussi, ale za to jest całkiem ciepło. Kwitnące drzewa i krzewy pachną jak szalone. Żadnych rewizorów nie ma, a i bez nich panuje ogólne urwanie parasola i najazd Tatarów na dom wariatów.
            Na szczęście niebawem wakacje, a już w poniedziałek koncert Petera Gabriela la la la!

            Miłego piąteczku!



            • goonia Re: PS 09.05.14, 17:11
              Nie do wiary! Rano bylo tylko 11C ale zapowiadaja cale +24C. Wilgoc czuje, a raczej widze, w postaci rozpirzonej miotly na glowie.

              Przed domem trawa urosla ma tyle, ze na upartego moznaby ja nawet skosic. Z tylu trawa, a raczej jej brak, zostala skrytykowane przez mlodsze dziecie. Pytanie "bedziesz siac nowa?" zaowocowalo zianiem a moze nawet zioneciem ogniem. Co te moje dzieci takie raptem pro roslinne sie zrobily?!

              Nie sieje, pracuje.

              Rewizoruje wylacznie w styczniusmile

              Milego piatuniuniunieczka.

              Embepe - kradne najazd tatarow na dom wariatow, poniewaz w 150% oddaje tryb zycia jaki usiluja wdrozyc moj najdrozszy malzonek i potomstwo. Dziekujesmile
              • balamuk Re: PS 09.05.14, 19:23
                To jest nas więcej sad((
                Asiulka, niech ci się jak najszybciej ten najazd Gogoli skończy!
                Kolejny kompletnie pochrzaniony piątek. Zwariować idzie.
                Cześć, auuu.
                • tutul Re: PS 10.05.14, 08:19
                  Towarzystwo odsypia piątkowy najazd chyba.Okoliczności dzisiejsze są raczej sprzyjające.Niby 15 st,a jakoś chłodno?
                  Ciepełka i lenistwa zyczę.Wam i sobiesmile
                  • minerwamcg Re: PS 10.05.14, 10:08

                    • se_nka0 Re: PS 10.05.14, 11:22
                      Ewa w Lotto wygrała?? wink

                      Minerwo - jak to nowości. Trzeba czasu żeby się przyzwyczaić i ogarnąć działanie.
                      Nie może być mniejsze tempo tej elektroniki? Bez przerwy trzeba się czegoś nowego uczyć wink
                      Stare jednak lepsze - proste, łatwe w obsłudze i mocne. Jak cep wink big_grin

                      Przestało podlewać, pora w plenery. Krety już pewnie akord wyrabiają, gałgany jedne.
                      Dobrego dnia.
                    • salam_ji Re: PS 10.05.14, 23:42
                      Minerwo kochana! na szczęście nie mam bladego pojęcia co to sa aplikacje na telefon, a tym bardziej polskie fonty wink mam taki telefon, który pamieta wojnę secesyjną, a jak by sie tak wysilił to może i Grunwald. W każdym razie na maturach odbierano takze telefony komisji i pan przewodniczący na widok mojego powiedzial "ojej...". Powiem, że zabrzmiało dwuznacznie wink
                      Nokią Ashą chciałam zrobić krok w doroslość wink Dzieki za info i pamięć!
                      • minerwamcg Re: PS 12.05.14, 22:23
                        Polskie fonty to te wszystkie ogonki, ęńśćźżółą i takie tam. Miłe są, a w Mini Operze (przeglądarka internetowa na smartfon) ich nie ma, przynajmniej nie wykryłam. Aplikacja zaś to po prostu programik - taż właśnie Opera, jakiś czytnik e-booków, jakieś 2048... niektóre są za darmo, niektóre się kupuje.
                        Miłą cechą smartfonu jest możliwość używania wi-fi, jeśli jest się w zasięgu darmowego lub zaprzyjaźnionego routera surfuje się po necie za darmo. Tyle wiem smile
                • asia.sthm Re: PS 10.05.14, 08:45
                  > Asiulka, niech ci się jak najszybciej ten najazd Gogoli skończy!

                  To piekne powiedzenie, zaraz w poniedzialek im powiem big_grin
                  Poki co korzystam z bezgogolowej soboty.
                  Dzis Eurowizyjny final w Kopenhadze. ha ha bedziem kibicowac i pilnowac czy maslo ladnie ubite.
                • ewa9717 Re: PS 10.05.14, 09:26
                  Waluta. Dużo waluty.
                  Bry.
                  • balamuk Re: PS 10.05.14, 17:43
                    Znaczy waluta na północ pobiegła, u mnie od rana reżyser. Bez konkretnych rezultatów.
                    Dzień dobry, jutro niedziela - i to jest miłe. smile
                    • embepe Re: PS 10.05.14, 19:46
                      U mnie reżyser był od rana, a potem to już coraz bardziej świeciło i w tej chwili całe wielkie połacie błękitu gołym okiem widoczne. Przez cały dzień było pogodnie - widocznie waluta od Balamuka do Ewy pobieżała, ze starannym ominięciem Polski Centralnej smile

                      Minerwo, bądź dzielna w oswajaniu nowego sprzętu!

                      Jurto niedziela, jutro niedziela!



                      • salam_ji Re: PS 11.05.14, 00:43
                        U nas po porannym zanussi, a później rumuńskiej walucie zaświeciło cudne słoneczko. Owo ono zapewniło mi zumbę z kosiarką. Czy ktoś kosił kiedyś kosiarka elektryczną? Mam nieprzeparte skojarzenie z grą Twister... Kabel tu, kabel tam tralampampam...Bang i po kablu!
                        Właśnie skończylam oglądać Eurowizję. Gość(ia) ma kawał glosu. Jakkolwiek cokolwiek to wlasnie jej(mu) kibicowałam. Cieszę sie tez z wysokiej pozycji Polski. Dziwna jestem.
                        • ewa9717 Re: PS 11.05.14, 10:05
                          Ja!
                          Tą elektryczną. Fajnie jest, jak się kabla nie zauważy, a tu pierdut! Po takich wyczynach powtarzam (w odpowiedniej wersji płciowej) kwestię szalonego wuja Teo z "Amarcordu" i pomoc męska nadbiega niezawodnie wink
                          Świeciło, już byłam prawie wybrana nałonnie, a tu bez zadnego reżysera taka porcja waluty, że mi balkon zalało!
                          Bry.
                          • tutul Re: PS 11.05.14, 10:39
                            To ja sobie dzisiaj bezpiecznie w domku.I bez domówki. Lenistwo mnie ogarnęło. Kiedyś powinno,w końcu maszyny też mają przestoje.
                            Bawcie się dobrzesmile
                            • balamuk Re: PS 11.05.14, 16:43
                              Proponuję przedstawić Tutula do odznaczenia za propagowanie zdrowego lenistwa. wink
                              Cześć, chyba upały nadchodzą.
                          • czekolada72 Re: PS 11.05.14, 11:04
                            Od lat elektryczna, wylacznie, jakos kabel nie stanowil nigdy problemu...
                            • salam_ji Re: PS 11.05.14, 19:35
                              Od zawsze mamy elektryczną i zawsze mnie kabel wkurzał. To, ze trzeba uważać, patrzeć, przekładać, latać dookoła wojtek wokół krzaków. Żeby byla jasność. Mam ogrodek pelen klombików, krzaczków, duperstojków (donic), które trzeba przestawiać i o ktore kabel uwielbia sie haczyć. A kiedyś... ehhh... kiedys miałam okazję kosić spalinowka kroczącą... A ta moja choleha nic a nic zepsuć sie nie chce wink
                              • gat45 Re: PS 11.05.14, 21:16
                                A ja bym chciała mieć o to o coś takie :

                                www.mr-bricolage.fr/media/catalog/product/cache/2/image/470x395/602f0fa2c1f0d1ba5e241f914e856ff9/6/7/678_13_re125_p40_0612_01.jpg
                                tylko że areał mam zupełnie nieodpowiedni do takich szaleństw. Może sobie postanowię, że będę tym także jeździć po zakupy ? Zupełna formuła 1, dałabym wszystkim po oczach na parkingu pod Carrefourem. Tylko znowu - ile zgrzewek wody z bąbelkami można takim czymś przewieźć ? Nic to, dokupię sobie przyczepkę.....

                                Oj Gat, Gat. Idź ty lepiej spać. Myślenie ci słabo wychodzi.
                                • szkorbut-lumbago Re: PS 11.05.14, 22:13
                                  Ja nie koszę, mąż mi nie pozwala, ponieważ koszę niewystarczająco estetycznie jak na jego standardy smile. Nic nie szkodzi, nich kosi sobie sam.
                                  Mam ochotę zwinąć się w kłębek i pójść spać. Pasożyt dostanie imię po Królu Julianie z Madagaskaru, bo też się wygina i ciągle mu mało.
                                  Dobranoc wszystkim.
                                  • ewa9717 Re: PS 11.05.14, 23:24
                                    Chyba nie śmiem dobrze rozumieć wink
                                    • papuga_ara Re: Maj 12.05.14, 00:22
                                      Hej!smile
                                      Król Julian oprócz wyginania śmiało ciała miał jeszcze parę innych talentów, więc jest wielce rokującym imiennikiem wink
                                      Dziś zajmowałam się żywiną różnej maści - wsadzanie kwiatków do skrzynek balkonowych, czyszczenie akwariów i takie tam. Czy Wiecie, że nauczyłam skalary jedzenia z ręki?big_grin
                                      Wczoraj zaś - wczoraj - debiutowałam w roli nauczyciela akademickiego, i to od razu na studiach podyplomowych i uffffff, padłam po tym wydarzeniu prawie że. Ale jestem dumna i blada, chyba poszło dobrze, no i w ogóle chciałam podzielić się przeżyciem. A przeżycie było duże.
                                      Ogromnie pragnę wiedzieć, co to jest "spalinówka krocząca", bo wyobraźnia mi ruszyłabig_grin
                                      Salam, zgadzam się - on(a) ma kawał głosu i też jej kibicowałam. Brawo Conchita!!! I też się cieszę, że nas doceniono, to nie taki prosty muzycznie kawałek jest, ten nasz.
                                      • asia.sthm Re: Maj 12.05.14, 07:29
                                        Papuniu gratuluje, duza rzecz, fiu fiu.

                                        Ja sie strasznie obawialam czy Europa jest gotowa na Conchite, a tu taka niespodzianka - Europa jest gotowa. Dla mnie on jest Thomas w roli Conchity.

                                        Hej w poniedzialek - ruszam do boju z Gogolami.
                                        • se_nka0 Re: Maj 12.05.14, 08:19
                                          Asia bojowa od samego poniedziałku smile
                                          Papuniu gratulacje, słusznie jesteś dumna.
                                          Jaki poniedziałek... i podobno cały tydzień mokry i chłodny. Za to zielony do wypęku wink
                                          Dzień dobry.
                                          • ewa9717 Re: Maj 12.05.14, 09:54
                                            No, no, Papugo wink
                                            Gdyby te zrzuty waluty były w gotowiźnie, kupiłabym se już Seszele i okolice.
                                            Bry.
                                            • embepe Re: Maj 12.05.14, 11:15
                                              Dzień dobry!
                                              Gratulacje, Pani Profesor Papugo!
                                              Asi - powodzenia w zmaganiach z tymi od Gogola smile
                                              Ewie - nabycia Seszeli (wtedy musielibyśmy KONIECZNIE TAM zorganizować spotkanie wyjazdowe TWCh, nieprawdaż? smile)
                                              Udanego tygodnia wszystkim Szanownym!

                                              Oburącz podpisuję się pod wnioskiem o odznaczenie Tutula za propagowanie zdrowego lenistwa!
                                      • salam_ji Re: Maj 12.05.14, 19:22
                                        Papużko gratulacje! No, no, no!
                                        Spalinówka krocząca to w slangu małopolskim kosiarka spalinowa z napędem. Sama jeździ tylko ciężka jak smok. Pod taką nazwą występowała u nas jakis czas temu w sklepach ogrodniczych. Teraz juz nie wiem bo przestałam śledzić.
                                        • gat45 Re: Maj 13.05.14, 05:21
                                          Znaczy, to taka mniejsza kuzynka mojego ulubionego sprzętu technicznego, ktorym jest : koparka samokroczna przedsiębierna-zasięrzutna

                                          O wieszczu Julku ! Słusznie pisałeś o języku naszym ojczystym, że giętki ! Ale czy przypuszczałeś kiedykolwiek, że późne wnuki będą miały głowy, zdolne wymyślić coś takiego ?
                                          • embepe Re: Maj 13.05.14, 11:19
                                            gat45 napisała:

                                            > Znaczy, to taka mniejsza kuzynka mojego ulubionego sprzętu technicznego, ktorym
                                            > jest : koparka samokroczna przedsiębierna-zasięrzutna
                                            >

                                            Dzień dobry!
                                            Gatu! Toż to także moje ulubione urządzenie! Zakładamy jaki fanklub? wink

                                            Zapowiadali dziś zimno i deszczowo, a jest całkiem świecąco i ciepło. Nie warto wierzyć prognozom, a przynajmniej nie wszystkim...
                                            Pochwalę się: byłam wczoraj na fantastycznym koncercie. Peter Gabriel nie jest już tym przystojnym brunetem z tego teledysku, ale głos - bez zmian! I nawet przez chwilę po polsku całkiem nieźle gadał - ha! smile
                                            • gat45 Re: Maj 13.05.14, 12:14
                                              Zakładamy !
                                              A na początek może pokusimy się o analizę problemu egzystencjalnego, który od lat mnie gnębi : wziąwszy pod uwagę immanentne cechy naszego idola : czy ta koparka tyle samo zasięrzuca, co przedsiębierze ? Bo jeżeli tak, to na końcu odcinka, który samoprzekroczyła, znajdzie się za nią zasypany rów. Ma to oczywiście swoje głębokie znaczenie mistyczne, ale jeszcze głębsze miałoby znikanie części materii przedsięwziętej przed zasięrzuceniem. Jak Ty to widzisz, o Embepe ?
                                              • szkorbut-lumbago Re: Maj 13.05.14, 12:27
                                                Jaka lampa jak deszcz? I to podobno deszcz ciągły.
                                                Jeszcze 1,5 miesiąc i panowie robotnicy będąu mnie rok. Ich szczęście polega na tym, że przychodzą po tym jak ja już wyjdę, inaczej któryś mógłby zginać. A może to raczej moje szczęście wink. Teraz to mam nawet dwie ekipy panów, a ściany i tak nierówno umalowane i zaczyna być mi wszystko jedno. Czy jak jedna epika o drugiej wie, a druga o pierwszej nie, a w dodatku są to ekipy skłócone, to będą jakieś konsekwencje? Jak myślicie?
                                                Papuniu, studenci są fajni, chociaż jak czasem coś powiedzą smile.
                                                Miłego wszystkim.
                                                • asia.sthm Re: Maj 13.05.14, 12:35
                                                  Wiele korzysci odnosze przez ten twoj remont Szkorbutku - jak mi dziecko tu oglada mieszkania
                                                  • asia.sthm Re: Maj 13.05.14, 12:40
                                                    Uciekl mi sam post spod palcow i sie wyslal - jak slowo honoru sam tak zrobil.

                                                    Wiec koncze: jak mi dziecko wykazuje zaiteresowanie kupieniem sobie remontu, to ja mu mowie: - Synu spieprzajmy stad. Lapie go za fraki i uciekam . Chociaz to nie moj remont i nie moje ekipy beda , to ja mam litosc nad dzieckiem, oszczedze mu nerwicy chociazby silom i przemocom rodzicielskom, ament.
                                                  • ewa9717 Re: Maj 13.05.14, 14:15
                                                    To i za morzem ekipy rządzą? Kurka.
                                                    Mnie tam koparka, cokolwiek umie robić za się, na się, przed się czy pod się, nie imponujeod kiedy mój historyk pokazywał sobą osobiście, jak w sredniowieczu koło młyńskie podsiębierne działało. To od średniwiecza taka kopara powinna nawet umieć lewitować, nie? Pokazywłał też na ten przykład, jak faraon w mumii leżał, no ale w tej dziedzinie miało prawo się nie zmieniać.
                                                    A poza tym systematycznie leje przelotnie.
                                                    I ludzie gÓpie som. W sklepie ogrodniczym spotkałam dwoje takich jednych przybyszy z dużego miasta, co to areał koło mnie niedaleko mają. Maliny kupowali, kilka złotych za badylek. Mówię im, ze nie warto (nawet dość zdechłe były), bo mogę im dać mnóstwo, bo akurat mam zamiar wyrywać, co mi od sąsiada za dużo przelazło, a dobre mam i dorodne. Popatrzyli na mnie, jakbym była co najmniej Konczitem Kiełbaską i na początek zaproponowała pożycie w tercecie egzotycznym, podziękowali ozięble i za prawie 60 złotych nabyli podeschnięte badziewka w sklepie. Ktoś coś kumie?
                                                    Bry.
                                              • asia.sthm Re: Maj 13.05.14, 12:32
                                                A jak jej sie odechce przed sie kroczyc to do Chin sie dokopie?
                                                O matko jakie imponujace urzadzenie.

                                                Czesc - jeszcze troszke pozyje, a potem dziej sie wola nieba - bo tu pochmurno.
                                                Czy pioruny juz bija?, bo potrzebny mi piorun.
                                                • balamuk Re: Maj 13.05.14, 14:32
                                                  Ups, Asia Gromowładna!
                                                  Ewu, a nasiębierne też demonstrował? Zaczynam mieć podejrzane skojarzenia. wink
                                              • embepe Re: Maj 13.05.14, 17:25
                                                gat45 napisała:

                                                > Zakładamy !
                                                > A na początek może pokusimy się o analizę problemu egzystencjalnego, który od l
                                                > at mnie gnębi : wziąwszy pod uwagę immanentne cechy naszego idola : czy ta kopa
                                                > rka tyle samo zasięrzuca, co przedsiębierze ? Bo jeżeli tak, to na końcu odcink
                                                > a, który samoprzekroczyła, znajdzie się za nią zasypany rów. Ma to oczywiście s
                                                > woje głębokie znaczenie mistyczne, ale jeszcze głębsze miałoby znikanie części
                                                > materii przedsięwziętej przed zasięrzuceniem. Jak Ty to widzisz, o Embepe ?

                                                Teoretycznie niby tyle samo zasięrzuca, co przedsiębierze, ale nie oczekiwałabym tu tzw. aptekarskiej precyzji. Zawsze idzie jakaś część na tzw. rozkurz. To jedno.

                                                A drugie to jest to, że łycha koparki nie tylko przedsiębierze i zasięrzuca, ale i robi to w pewnym promieniu dookolnym. Gdy promienia nie ma, albo jest bardzo malutki, to rzeczywiście koparka może zacząć mało sensowne przesuwanie się w rowie, który z jednej strony tworzy, a z drugiej - zasypuje.
                                                Ta kwestia ma całkiem banalne rozwiązanie: na linii zasięrzucania zazwyczaj pojawia się jakaś ciężarówka, która zabiera zasięrzucony materiał celem wywiezienia w cały świat. I w ten sposób szlag trafia mistyczny wymiar operacji uncertain
                                                Co nie ujmuje uroku urządzeniu jako takiemu, oczywiście! Urok bowiem immanentny jest i tyle!
                                                smile

                                                Tak to widzę, Gatu, właśnie tak...

                                                A teraz wszystkie oczy na Babę: a co Ty na to, Babo? smile


                                                PS. Czy tylko ja mam lekko "przemeblowane" forum i zamiast : "pokaż wszystkie" jest "przeczytaj całą dyskusję"?
                                                • gat45 Re: Maj 13.05.14, 17:38
                                                  embepe napisała:


                                                  >
                                                  > PS. Czy tylko ja mam lekko "przemeblowane" forum i zamiast : "pokaż wszystkie"
                                                  > jest "przeczytaj całą dyskusję"?

                                                  I jeszcze jakaś durna gwiazdka po temacie wpisu, i "odpowiedz cytując" fałszywie wyszarzone...
                                                  • asia.sthm Re: Maj 13.05.14, 17:43
                                                    Znow poprzeinaczali - co sie czlowiek znow napoprzyzwyczaja
                                                    Gwiazdka to "dodaj do ulubionych"

                                                    tu watek informacyjny - wychodzi ze mozna sobie regulowac odbiorniki w ustawieniach.
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,299,150947468,150947468.html?v=2&f=299&w=150947468&a=150947468&wv.x=1
                                                • koszmarna.baba Re: Maj 13.05.14, 18:02


                                                  > A teraz wszystkie oczy na Babę: a co Ty na to, Babo? smile

                                                  Zgadzam się w całej rozciągłości z przedmówcą. smile
                                                  A tak przy okazji ma ktoś dostęp do tego cudnego wynalazku na tyle żeby móc się nim pobawić osobiście? smile

                                                  > PS. Czy tylko ja mam lekko "przemeblowane" forum i zamiast : "pokaż wszystkie"
                                                  > jest "przeczytaj całą dyskusję"?

                                                  Też mam jakieś dziwne wynalazki. Człowiek na starość musi się co i rusz nowości uczyć. sad
                                  • minerwamcg Re: PS 12.05.14, 17:48
                                    To SL moze robic za postac z bajki - miala matka trzech synow... A co jeden to przystojniejszysmile Gratulacje!
                                    • balamuk Re: PS 13.05.14, 09:33
                                      Ho, ho, ile okazji do gratulowania, gratuluję! smile
                                      No i dzień dobry. Lampa.
                                      • koszmarna.baba Re: PS 13.05.14, 15:14
                                        Dzień dobry Wszystkim!

                                        Kochane Dziewczynki czy do fanklubu koparki przyjmiecie i mnie?
                                        Proszę, bardzo proszę. smile
                                        • balamuk Re: PS 13.05.14, 16:23
                                          Czyli klub mistyczny właśnie powstał?
                                          • se_nka0 Re: PS 13.05.14, 16:36
                                            ,,w dodatku są to ekipy skłócone, to będą jakieś konsekwencje,, - jedni mogą malować poziomo drudzy pionowo. Lubisz w kratkę ? wink
                                            Ewo, nie żałuj im. Gdyby to byli agroholicy jak złoto, to z pocałowaniem ręki od Ciebie by maliny przyjęli.
                                            Pewnie byli z tych co to na metry towar kupują, żeby ładnie wyglądało wink smile
                                            Leje. Nastawiam się na mokry tydzień.
                                            • goonia Re: PS 13.05.14, 18:35
                                              Kto namieszal na forum? Klikam z przyzwyczajenia i teraz nie trafiam w co powinnamsad
                                              W ciagu ostatnich 3 dni nastapila eksplozja zieleni. Nareszcie, choc duzo drzew nadal lysych.

                                              Dzien dobry.

                                              Czy spotkanie majowe bylo?

                                              Lubie remonty, jak sie juz skoncza oraz planowanie remontow lubie.

                                              • se_nka0 Re: PS 13.05.14, 18:43
                                                To nie tylko u mnie przeinaczone wink
                                                Niech przywrócą poprzednie ustawienia, bo lepiej nie jest.
                                              • balamuk Re: PS 13.05.14, 18:47
                                                Eee, jakieś złe ludzie namieszały. Mnie to akurat technicznie mało przeszkadza, bo w państwowej robocie co rusz nam jakieś nowe warianty wszystkiego wrzucają i nie ma zmiłuj się, przywykłam, ale i tak mnie wkurza. Bo coś działa całkiem dobrze, a tu bęc, zmieniamy! Żeby przynajmniej ktoś zapytał... Może to syndrom zramolenia.
                                                • asia.sthm Re: PS 13.05.14, 18:56

                                                  Ludzie, mozna zmienic w ustawieniach na Stare Forum i bedzie po staremu....jaremu znaczy.
                                                  • koszmarna.baba Re: PS 13.05.14, 19:14
                                                    Asiu dzięki za pomoc.
                                                    Jesteś boska. smile
                                                  • balamuk Re: PS 13.05.14, 20:34
                                                    Hiii, a potem i tak zmienią na ament i trzeba się będzie przyzwyczajać...
                                                  • ewa9717 Re: PS 13.05.14, 20:44
                                                    Guzik, a nie mozna zmienić! Co z tego, ze kliknę stare forum, skoro automatycznie mi to wytentegowuje większe litery? A ja chcę stare forum z większymi literami!
                                                  • embepe Re: PS 13.05.14, 22:49
                                                    ewa9717 napisała:

                                                    > Guzik, a nie mozna zmienić! Co z tego, ze kliknę stare forum, skoro automatyczn
                                                    > ie mi to wytentegowuje większe litery? A ja chcę stare forum z większymi litera
                                                    > mi!

                                                    No niestety, pewnie sobie zatrudnili jakiegoś konsultanta-innowatora od siedmiu boleści...
                                                    Rzeczywiście, można sobie wybrać styl starego forum albo (ALBO!) duże litery - co za fatalna epidemia "ulepszania"!
                                                    Same brzydkie słowa mi się cisną na klawiaturę, &%*$^#%@!!!
                                                  • papuga_ara Re: Maj 14.05.14, 02:09
                                                    Dzień dobry!
                                                    Też mam pozmieniane, jak wszyscy, hm. Ale nawet nie bardzo mi przeszkadza, może u mnie pozmieniało mniej?
                                                    Usmarkałam się przy rozważaniach o przedsiębiorczej zasięrzutności, w dodatku samokroczącejbig_grin
                                                    Salam, jam Ci przecież małopolska dzioucha, a w życiu tej nazwy nie słyszałam, no ale jak się arów ani arwink nie posiadało, to się o kosiarkach niczego nie wiedziałowink
                                                    Dziękuję pięknie za wyrazy uznania, obrosłam w piórka dzięki Wam, takie ładne kolorowe mam terazsmile
                                                    Ja mam w smartfonie przeglądarkę pod tytułem Firefox, czyli mobilną wersję mojej ulubionej Mozilli, i tam ona ma normalnie polskie literki, tzn z polskimi można pisać. Chyba, że ja nie wiem o czym rozmawiamy i to nie o tym, tylko całkiem o czym innym.
                                                    Ewo, zastanawiam się i faktycznie, dziwne te ludzie. Może one takie lękowe były i się zwykłej, ludzkiej życzliwości wystraszyły? Dlatego, że ona ostatnio taka bardziej niezwykła, niż zwykła? Więc na wszelki wypadek w obliczu powyższej należy nogi za pas brać? Nie wiem, nie wiem, ale ostatnia rzecz jaką masztu do roboty to się tym przejmować....
                                                    Głodna jestem.
                                                    Dobranoc!
                                                  • se_nka0 Re: Maj 14.05.14, 06:00
                                                    Tu piszą, że usprawniają Forum :
                                                    forum.gazeta.pl/forum/w,299,150947468,150947468.html?v=2&f=299&w=150947468&a=150947468&wv.x=1
                                                    W każdych dzisiejszych wiadomościach ostrzegają przed nadchodzącymi ulewami na moich terenach. Nie brzmi to optymistycznie.
                                                    Dzień dobry.
                                                  • asia.sthm Re: Maj 14.05.14, 10:43
                                                    Hej tam.

                                                    Jesli ktos lubi inspirujace wnetrza, to mam tu cos extra ladnego - domek wystawiony na sprzedaz, nad najczysciejsza woda jaka mozna sobie wymarzc do hodowli rakow.

                                                    tillsalu.sjonara.se/images.aspx?GUID=4693BPV3VN5LE19T&Typ=CMVilla
                                                    Pani, ktora to zaprojektowala i urzadzila, sprzedaje bo wyprowadza sie do Francji, he he , malo jej bylo.

                                                    To milego ogladania we wtorek

                                                    PS. ja mam tu juz duzo lzej z Gogolami - jutro nowe, ale juz koncowe starcie.
                                                  • ewa9717 Re: Maj 14.05.14, 11:11
                                                    E ram, woda wygląda na zimną, a od samej myśli o sprzątaniu w tej chałupie (np. o ścieraniu kurzu z tych róznodrobności i azurowatości) można dostać kuku.
                                                    Poza tym niech usprawniacza forum dożywotnio swędzi w odwłoku.
                                                    Bry.
                                                  • asia.sthm Re: Maj 14.05.14, 12:33
                                                    taaa, yyyhyyy juz wierze jak ci ta zimna woda tuz za progiem przeszkadza - w swetrze najwyzej bys plywala albo chociaz same nogi w gumiakach moczyla. I nikt by ci nie zabronil wszystkich nadliczbowych ozdob sie pozbyc. Ja ten dom biore jak ty go nie chcesz, phhii.
                                                  • embepe Re: Maj 14.05.14, 13:14
                                                    Dzień dobry!
                                                    A ta zimna woda zza progu nie miewa czasem ochoty wejść do domku? wink

                                                    Wystrój tych wnętrz nie budzi mojego entuzjazmu, ale w sumie trzy najważniejsze rzeczy są super: lokalizacja, lokalizacja oraz lokalizacja. Wszystko inne można zmienić smile
                                                    Obawiam się, że chwilowo jednak nie mam drobnych na taki zakup sad


                                                  • gat45 Re: Maj 14.05.14, 13:29
                                                    Domek pięknie położony i sam piękny. Ale skoro jego wystrój ma być wzorcem smaku i tak dalej, to po raz któryś tam w mem życiu okazuje się, że ja mam bardzo zły gust sad.
                                                  • asia.sthm Re: Maj 14.05.14, 13:32
                                                    eee, taka stojaca woda jeziora Skiren wyrywna nie jest - stoi sobie i najwyzej sie zmarszczy od wiatru. W zimie lyzwy lub narty odpina sie na wlasnym schodku i tez klawo.
                                                    Faktycznie nadmiar ozdob ciut przeszkadza oku, ale to kobieta architekt wnetrz tak urzadzila - moze tylko na pokaz wystawila wszystko, albo ma sluzbe do odkurzania, albo jej kurz zupelnie nie przeskadza. Robi przeciag i samo jej wywiewa.
                                                    Podoba mi sie jednak zestaw jej staroci - no lubie i od razu czuje zapach lawendy piorun wie po co.
                                                  • koszmarna.baba Re: Maj 14.05.14, 18:06
                                                    Znowu jak chciałam się pomądrzyć to koleżanki mnie ubiegły. wink
                                                    Dla mnie też za dużo starych staroci wink za to lokalizacja wręcz wymarzona. Kocham takie miejsca.
                                                  • balamuk Re: Maj 14.05.14, 18:37
                                                    Domeczek cudny, w środku minimalizm zamiast popiersia, da się zrobić, a otoczenie... O rany. Ja już to widzę skute lodem i na śladówkach hen precz, hen preeecz!
                                                    Rozmarzyłam się.
                                                    Poza tym pogoda nerwowa, są obawy, że jutro nas zaleje.
                                                    Dobry wieczór! smile

                                                  • balamuk Re: Maj 14.05.14, 18:40
                                                    PS Przeczytałam, że "w zimie lyzwy lub narty odpina sie we wlasnym wychodku i tez klawo". No w zasadzie też klawo... big_grin
                                                  • ewa9717 Re: Maj 15.05.14, 10:53
                                                    Nie wiem jaka, zasię/przedsię i samocośtam, ale na pewno bardzo głośna jeździ mi pod balkonem.
                                                    Pogoda nadal do niewymownej części ciała.
                                                    Ale wróciło dawne ustawienie pokaż wszystkie i otwiera się z normalną czcionką.
                                                    To tyle z wieści optymistycznych.
                                                    Bry.
                                                  • eulalija Re: Maj 15.05.14, 11:09
                                                    Ivette na razie się czai.
                                                    Ewo współczuję, niedawno u mnie kosili.
                                                    Dzień dobry.
                                                  • balamuk Re: Maj 15.05.14, 11:21
                                                    Zady i walety... U mnie koszenie wdupiemają, w rezultacie zamiast trawników wszędzie dokolutka zachwaszczone ugory.
                                                    Dzień dobry!
                                                  • czekolada72 Re: Maj 15.05.14, 11:38
                                                    Ivette szaleje od wczoraj, czego namacalny dowod znalazlam dzis o swicie, czesciowo na cudzym, samochodowym dachu uncertain Tym razem nie na naszych....

                                                    A przy okazji - Marię Czubaszek tez uwielbiam smile
                                                    mariaczubaszek.bloog.pl/d,6,m,11,r,2013,index.html?_ticrsn=3&smoybbtticaid=612bab
                                                  • se_nka0 Re: Maj 15.05.14, 14:17
                                                    Do mnie właśnie Ivette dotarła. Zaczyna lać bo wiać, wiało już od rana.
                                                    Dobrego dnia.
                                                  • salam_ji Re: Maj 15.05.14, 19:54
                                                    Matko kochana ale bida za oknem. Jutro sie wybiorę w zimowej kurtce do pracy. Dzis tak wymarzłam, a jeszcze w pracy psiarnia okrutna. W sobotę organizujemy Piknik Rodzinny... tyle atrakcji szlag trafił...i tyle pracy znowu w gwizdek.
                                                  • papuga_ara Re: Maj 15.05.14, 21:03
                                                    Ach, to ta Ivette dzisiaj chciała mi łeb urwać?!
                                                    Weszłam na Foruma i od razu zmądrzałamsmile
                                                    Ale nie podoba mi się, bo ta baba nadal wieje, a mi tu papug leci i zaraz będzie lądował! no i niech on prosto siada, ja bardzo Ivetkę uprzejmie proszę, rączki całuję i do nóżek padam.
                                                    Hm. W tej sprawie nawet pociumkam po brzuszku, jeśli Ivetka sobie życzy.
                                                  • papuga_ara Re: Maj 16.05.14, 00:21
                                                    Wylądował.
                                                    Wprawdzie z półgodzinnym opóźnieniem i mówił, że nieźle kiwało przy siadaniu, ale wylądował.
                                                    Ivetce dziękujemy.
                                                  • ewa9717 Re: Maj 16.05.14, 07:55
                                                    U nas na prowincji o nijakich Iwetkach nie wiedzo, ale kciuki można trzymać, bo teraz mój orzeł leci z Malagi.
                                                    A w pogodzie na północno-zachodnim zadupiu Szmagleswka pełną twarzą! Las i te numery wink
                                                    Dzień dobry!
                                                  • eulalija Re: Maj 16.05.14, 08:48
                                                    Znaczy Papug leciał na Yvettęwink
                                                    Chyba się już trochę zmęczyła.
                                                    Jeszcze szumi i moczy, ale osłabła.
                                                    Dzień dobry.
                                                  • se_nka0 Re: Maj 16.05.14, 09:04
                                                    Osłabła, chociaż uparta całą noc szalała. Nawet padać przed chwilą przestało.
                                                    Pewnie na płn.-zachód poleciała ( na mapkach widać) wink
                                                    Czekamy na słońce.
                                                    Dobrego dnia.
                                                  • papuga_ara Re: Maj 16.05.14, 11:24
                                                    eulalija napisała:

                                                    > Znaczy Papug leciał na Yvettęwink

                                                    Tia........wink Ale go wykiwała na szczęście wink

                                                    Dzień dobry!
                                                    Ciśnienie pełza, ale mam paradoksalnie dobry humor. Może to efekt podaży do organizmu dużej dawki kofeiny.
                                                    Kciuki za Orła z Malagi są należycie trzymane.


                                                  • ewa9717 Re: Maj 16.05.14, 12:08
                                                    Orzeł wylądował wink
                                                    W lesie przyroda przepisowo buchnęła majem, woda w jeziorze (drugie po prawej) jest już brodzalna!
                                                  • se_nka0 Re: Maj 16.05.14, 12:37
                                                    Orzeł wyprzedził Ivette smile
    • minerwamcg Opisy zjawisk pogodowych - dla niewtajemniczonych 16.05.14, 13:33
      Znaczy, gdyby ktoś się uważał za niewtajemniczonego.

      Zanussi - się zanosi
      Kieleckie, kielecki dworzec, świętokrzyskie - wiatr, ewentualnie z deszczem.
      Rumuńska waluta - leje
      Szmaglewska - "Zapowiada się piękny dzień"
      Narnia - obficie leżący śnieg

      Co jeszcze? Dopiszcie, bo znaczy, zawsze coś takiego wymyślicie, że nie można zrozumieć.
      • tutul Re: Opisy zjawisk pogodowych - dla niewtajemniczo 16.05.14, 13:47
        Dzień dobry
        Przestało lać,optymistycznie patrzę na jutro,bo znów w plenery wybywam.Na razie karuzela w głowie i lepiej mieć fotel pod re..a nie,nie pod ręką,ale przeciwnie.
        Pięknych i ciepłych okoliczności wszystkimsmile
        • balamuk Re: Opisy zjawisk pogodowych - dla niewtajemniczo 16.05.14, 16:06
          Polało, ale niezobowiązująco. Tutulu, trzym sie fotela!
          Z pogodowych to jeszcze Ukraina - słoneczko na nieb lazurze. A na poranne zawirowania meteo może być Machejek.
          Cześć. smile
          • papuga_ara Re: Opisy zjawisk pogodowych - dla niewtajemniczo 16.05.14, 16:24
            Znalazłam i człowieka, i twórczość i rzeczywiście: "Rano przeszedł huragan"big_grin
            • ewa9717 Re: Opisy zjawisk pogodowych - dla niewtajemniczo 17.05.14, 10:35
              Śpita sobie we weekend, ludzie pracujonce,a? A ja już i poczochrawszy się, i oko odpluszczyła, i za stodoło była. Pogoda jak malowania, cza nam ruszać na łono wink
              Dzień dobry!
              • arana Re: Opisy zjawisk pogodowych - dla niewtajemniczo 17.05.14, 11:38
                Już się wtajemniczyłam: u mnie dziś rumuńska waluta. Ewo, wymienisz po korzystnym kursie?
                • papuga_ara Re: Maj 17.05.14, 12:06
                  Cześć,
                  też już poczochrawszy się i oko odpluszczywszy, tylko kawy, kawy wciąż za mało....
                  Jadę zaraz do Krakowa. Wisełka nieźle wezbrała, ale powiedzieli, ze miasto bezpieczne, w każdym razie będziemy się z falą wezbraniową ścigać, kto pierwszy tam będzie - ona czy ja.
                  A tak serio serio to niech ona się (ta fala) nie wygłupia.
                  Pa.
                • arana Prywata góglowa 17.05.14, 12:12
                  No dobra, może być po niekorzystnym. Ale za to odrobina prywaty: gógiel! Tak, popieram formę gógiel. To nie mój pomysł, ale Piotrapanka, ale zabawny i dlatego podoba mi się. Kiedyś chciałam namówić Miodka na tę formę, ale nie załapał dowcipu i dał zwykły smrodek dydaktyczno-językoznawczy: bla, bla, bla, nie mieści się w regułach, itp...

                  A to taka fajna postać: gógiel - google - ó z długiego 'o'... a do tego gogle z dwojgiem patrzałek przecież!

                  Podoba się?
                  • embepe Re: Prywata góglowa 17.05.14, 14:42
                    arana napisała:

                    > No dobra, może być po niekorzystnym. Ale za to odrobina prywaty: gógiel!
                    > Tak, popieram formę gógiel. To nie mój pomysł, ale
                    > Piotrapanka
                    , ale zabawny i dlatego podoba mi się. Kiedyś chciałam namówić
                    > Miodka na tę formę, ale nie załapał dowcipu i dał zwykły smrodek dydaktyczno-j
                    > ęzykoznawczy: bla, bla, bla, nie mieści się w regułach, itp...
                    >

                    > A to taka fajna postać: gógiel - google - ó z długiego 'o'... a do tego gogle z
                    > dwojgiem patrzałek przecież!
                    >
                    > Podoba się?

                    Bardzo się podoba!
                    Używam z radością!
                    O góglu wyrażam się też "wujek Gógiel", w odróżnieniu od "cioci Wikipedii" wink.

                    Trochę mnie zdziwiła reakcja prof. Miodka na "gógla". Czytam właśnie kulturalnysklep.pl/PRZYIM/pr/-wszystko-zalezy-od-przyimka--jerzy-bralczyk--jan-miodek--andrzej-markowski-w-rozmowie-z-jerzym-sosnowskim.html i mam wrażenie, że to właśnie prof. Miodek jest pierwszy do wprowadzania niektórych zmian w regułach językowych - w odróżnieniu od pozostałych profesorów. "Gógla" będę używać niezależnie od tego, co na jego temat myśli którykolwiek językoznawca - nie będzie mi się nikt szaroGĘSIŁ wink w moim osobistym idiolekcie big_grin
                    • arana Re: Prywata góglowa 18.05.14, 06:13
                      embepe napisała:

                      > Trochę mnie zdziwiła reakcja prof. Miodka na "gógla".

                      Lubię Miodka; to jednak prrrofesor i żarty mu nie w głowie, szczególnie w sssytuacji offficjalnej - a w takiej przestrzeni miała miejsce cała rozmowa.
    • balamuk Re: Maj 17.05.14, 19:09
      Bry wieczór, ciepło. W Kanadzie jak?
      • se_nka0 Re: Maj 17.05.14, 19:30
        Dobrze, że chociaż u Ewy pogoda jak malowana była.
        U mnie wczoraj do deszczu dołożyło burze z gradem a dziś poprawiło. Te krótkie burze obawiam się, że więcej szkody poczyniły niż ciągle opady.
        Spokojnego weekendu.
      • papuga_ara Re: Maj 17.05.14, 19:37
        Nie wiem jak w Kanadzie, ale ja przed chwilą jechałam przez Mordor, w dodatku mokry, a teraz lazur i Italia. Jestem na trasie Warszawa-Kraków, pociąg, CMK. Najbardziej podobają mi się efekty w postaci pół nieba Mordoru, pół lazuru, a między nimi wyraźna granica, jakby ktoś kreskę postawił!
        • balamuk Re: Maj 17.05.14, 19:56
          To jeszcze powinni ci tęczę walnąć jako bonus. wink
        • minerwamcg Re: Maj 17.05.14, 21:35
          A tak, widziałam takie cuda! Na drodze z Warszawy ku wschodniej granicy. Jechaliśmy przez czarne chmursko i deszcz prosto na horyzont, gdzie wszystko cudownie niebieszczało: lazur, obłoczki, te rzeczy. Zastanawialiśmy się tylko, co jest bliżej - koniec chmurska i lazur, czy białoruska granica, bo mimo wszystko na Białoruś się nie wybieraliśmy... Ale mieliśmy fart - już na obrzeżach Białegostoku zrobiło się ładnie, a czterdzieści kilometrów dalej po prostu cud, miód i rechoczące żaby.
          • eulalija Re: Maj 18.05.14, 09:40
            Kilka lat temu wracałam do domu trochę nietypowo.
            I w dodatku w potwornej burzy.
            Ciągnęłam tą burzę przez kawał Warszawy za sobą.
            Na Targówek wjechałam od Radzymińskiej w potokach deszczu.
            Po jakiś 50 metrach zrobił się mniejszy.
            Po 100 ustał.
            Po 200 metrach było sucho i świeciło słońce.
            Sąsiad, koło którego parkowałam, powiedział, że niektóre myjnie kiepsko obsuszają.
            Nie chciał uwierzyć, że wyrwałam się spod oberwanej chmury 500 metrów wcześniej.

            Wczoraj trochę burzowało.
            Nawet dość głośno kilka razy pirzgło.
            Dziś ślicznie.
            Dzień dobry.
            • ewa9717 Re: Maj 18.05.14, 10:01
              Kto mi zabrał ładną pogodę?????????????????????????????
              W nocy padało, bo kałuże stoją, a teraz buro i zimno.
              Bry.
              • se_nka0 Re: Maj 18.05.14, 11:53
                Chyba ja wink Pooszło do Ewy ode mnie.
                U nas już bez opadów, wystarczająco przez dwa dni nagradowało.
                Ciekawe co na działce zastanę.
                Dzień dobry.
              • asia.sthm Re: Maj 18.05.14, 12:51
                > Kto mi zabrał ładną pogodę?????????????????????????????

                To pewnie ja, bo tu tak slicznie maj nam sie rozmail, ze ide go poogladac a przy okazji dopoopalac sobie trupie nozki.
                Zeby nie zasmiecac gesiowego watka, tu naskarze na gesi kanadyjskie co to wiecej sraja niz jedza.
                A takie ladne, skubaniutkie.
                https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRDJpq76XdnIY3ChvbyJREHJH9qVQQdk6AfZmDxLD6ITp7yUvM1Nw
                • balamuk Re: Maj 18.05.14, 14:38
                  No nie, gęś może być taka cudna?
                  • papuga_ara Re: Maj 18.05.14, 17:04
                    Zaiste, przeurocza zwierzyna!! A co, macie jakiś nalot?? Od ładnej gąski to i kupka ładnabig_grin
                    Tęczy wczoraj nie dowieźli, byłaby to niezła wisienka na torcie.
                    Moja Craxa walczy teraz o utrzymanie w Ekstraklasie, a ja nerwy próbuję schować do kieszeni, tylko jakoś mi nie idzie. Jeszcze 15 minut meczu. Łojć.
                    • papuga_ara Re: Maj 19.05.14, 11:22
                      Dzień dobry!!
                      Wygraliśmy!!!
                      I wszystko wskazuje na to, ze zostajemy w ekstraklasie. Uffff.......
                      Witam się uprzejmiesmile
                      • se_nka0 Re: Maj 19.05.14, 17:11
                        Słońce smile
                        Wią, jak działka daje w kość wink Auu.
                        Nie rozumiem, trzydzieści lat temu tak nie dawała.
                        Dzień dobry.
                        • ewa9717 Re: Maj 19.05.14, 17:25
                          30? Jeszcze w zeszłym roku było lzej wink
                          A w ogóle ten maj do kitu, tyle że choć Papudze cos wygrali...
                          Bry.
                          Amie mje.
                          • tutul Re: Maj 19.05.14, 19:19
                            Chyba muszę wyjechać w chłodniejsze rejony świata.Kiedy maj będzie majem? 30 st.C to nie na moje nerwy i przegrzane dzisiaj ciało.Już prawie nie zyłam,teraz trochę lepiej.
                            Jurto od rana przestawiam samochodzik do cienia.Teraz -spać.trzeba regenerować siły.
                            Dzieńdobrywieczórsmile
                            • felis2 Re: Maj 19.05.14, 22:21
                              Kiedyś tu chyba stwierdzono zbiorowo, że anestezjolodzy są przystojni. A może nie tu, tylko gdzie indziej, ale to akurat bez znaczenia. Byłam dziś zabiegowana i kicha, jakoś tak sprytnie mnie załatwili, że nie zdążyłam się przyjrzeć. Skubany, przewinął się i zszedł mi z pola widzenia. Czuję się pokrzywdzonasad
                              • minerwamcg Re: Maj 19.05.14, 22:54
                                Iii tam. Najlepszy anestezjolog w obserwowanym wszechświecie, który pięć lat temu znieczulał mnie do cesarki wyglądał jak dorodny, zadowolony z życia niedźwiedź. Aż dziw brał, że nie ma na imię Pafnucy, tylko Tomasz. Dla pani miśkowej pewnie stanowiłby ósmy cud świata, ale dla excusez le mot ludzkiej samicy?..
                                • ewa9717 Re: Maj 20.05.14, 09:09
                                  Dziś jest nareszcie tak, jak powinno być od dawna: cieeeepło, słońce jak gÓpie wali z lazurów wink
                                  Dzień dobry!
                              • asia.sthm Re: Maj 20.05.14, 10:22
                                felis2 napisała:

                                > Kiedyś tu chyba stwierdzono zbiorowo, że anestezjolodzy są przystojni.

                                Tu tu ! Tu udowodniono naukowo, ze nie przystojni a oczasci, czyli kazdy jak jeden maz ma przepiekne oczy wystajace znad maski (nie wyłupiaste, bron boze jeno widoczne na połlicu podczas pracy)
                                Co jednak zupelnie nie przeszkadza zeby byli nadliczbowo nadzwyczaj przystojni, bo przewaznie cholera sa oraz cale lico mial na pokaz.
                                Jeden Pafnucy od Minerwy tylko potwierdza regule - oczy pewnie mial jak nalezy tylko Minerwa zapomniala dobrze popatrzec.

                                PS. Przez lat grabilam co lato plaze. Na worki, co ja mowie, na ciezarowki moglam handlowac gesim nawozem gdyby ktos chcial kupowac, a nie sam sobie gdzies nagrabic.
                                Teraz mam spokoj bo nie mam wlasnej wsi nad woda. Nowe pokolenie teraz grabi big_grin
                                • balamuk Re: Maj 20.05.14, 10:49
                                  asia.sthm napisała:
                                  > ...kazdy jak jeden maz ma przepiekne oczy wystajace znad maski (nie wyłupiaste, bron boze jeno widoczne na połlicu podczas pracy)
                                  big_grin Humor mi Asia poprawiła po blogu Kalicińskiej. Dziękuję!
                                  O rany, żebyście wy mojego anestezjologa widzieli... Blondyn, a oczy takie, że po dwudziestu paru latach nie jestem pewna, czy on mi się po prostu nie przyśnił. wink
                                  Gęsi za wodą, kaczki za wodą.
                                  Dzień dobry!

                                  • balamuk Re: Maj 20.05.14, 10:52
                                    PS Felis, wszystko w porządku?
                                    • embepe Re: Maj 20.05.14, 13:44
                                      No właśnie: Felis! Jak tam z Tobą? Dużo zdrowia!

                                      U mnie od rana było ciepło i słonecznie, a teraz przewala mi się po okolicy dość solidna burza ze stosowną ulewą.

                                      Dzień dobry SzanPaństwu!
                                  • embepe Re: Maj 20.05.14, 14:02
                                    A propos anestezjologów: osobiście nie miałam do czynienia z relacją ja- pacjent i on - anestezjolog. I wcale się nie spieszę do takich doświadczeń. Znam natomiast jednego anestezjologa zupełnie prywatnie, ale czy on taki nieprzeciętnie przystojny? Eee... bez przesady! Może oni podają pacjentkom coś na wywołanie zachwytów? wink
                                    • asia.sthm Re: Maj 20.05.14, 14:13
                                      Zajrzyj mu porzadnie w oczy, porzadnie i dopiero sie przekonasz na czym ta prawdziwa przystojnosc polega. big_grin
                                      U mnie tez w anestezjologach sie nie przelewalo, cos mi podawali i owszem, aale ja rozmawialam z nimi przed i po - wrazenie zawsze na: oj jakie piekne oczy! (Czerwone Gitary).
                                      Osobiscie prywatnie mialam jedna zaprzyjazniona kobiete tej specjalnosci i ona przy grze w brydza potrafila zabic wzrokiem....jesli chciala oczywiscie. Z pacjentami nie grywala, o ile wiem.
                                      • tutul Re: Maj 20.05.14, 17:23
                                        Na temat anestezjologów nie będę się wypowiadać.Całe życie zawodowe miałam z nimi do czynienia na co dzień,i chyba nie zwracałam uwagi na ich oczęta.

                                        Lato wiosenne jest do umarcia chyba.Mimo klimy w samochodzie mam udar cieplny.Idę pod ZIMNY prysznic.
                                        • papuga_ara Re: Maj 21.05.14, 01:08
                                          Dzień dobry wieczór! Co za szalony dzień. Na pysk, na pysk, prosto do łóżka.
                                          Moi anestezjolodzy oczaści byli jak trza, o czym się tu rozpisywałam. Niezależnie od pci, bo raz mi się pani trafiła.
                                          Ale dziś jestem tak padnięta, że zasnę bez żadnej anestezji...
                                          • felis2 Re: Maj 21.05.14, 09:29
                                            W porządku całkiem (no niby wyniki za 2 tygodnie, ale innej opcji nie przyjmuję do wiadomości), dzięki za troskę i dobre słowo.
                                            Oni tam bez mała taśmowo lecieli z tymi różnymi zabiegami, i czasu na pogaduszki z oczastymi nie było. Przypomniało mi się jak mnie już na stół wpakowali i miałam ochotę poprosić o pokazanie się z bliska, ale jakoś widać głupiego Jasia było za mało i się ugryzłam w jęzor. Może szkodabig_grin
                                            Lato się zrobiło. Lubię lato. Ze względu na roślinność nocami mogłoby nieco popadywać.
                                            Koty mi się chyba zestarzały, zostawiłam im na noc otwarte, a większość i tak wpakowała mi się do łóżka.
                                            • ewa9717 Re: Maj 21.05.14, 09:58
                                              Ponoć koty w łożnicy wielce są zdrowotne wink
                                              Pięęęęęknie jest!
                                              Dzień dobry!
                                              • asia.sthm Re: Maj 21.05.14, 16:48
                                                cycat z "Niebieskie ptaki PRL-u" --> Wojciech Kałużyński .
                                                Na początku lat osiemdziesiątych w wysłuchał monologu o kochance, która szczególną namiętnością darzyła jego szyję, a na imię miała - Gilotyna. Na pytanie Piotra Skrzyneckiego o wrażenia, Kofta odparł ze stoickim spokojem: "Wiesz Piotrze, mnie się gilotyna zawsze kojarzy z żelatyną. Bo zarówno jedna, jak i druga ścina. A w efekcie zawsze mamy zimne nóżki".

                                                Musialam sie podzielic, bo mi takie skojarzenie dobrze w srodku lezy.

                                                czesc wszystkim i leeeeceee
                                                • balamuk Re: Maj 21.05.14, 18:21
                                                  Niezły poziom abstrakcji. wink
                                                  Gorunc.
                                                  Cześć.
                                                  • gat45 Re: Maj 21.05.14, 18:22
                                                    Daj kilka celsjuszków - po popołudniowej burzy znowu musiałam włożyć sweterek. Z tych grubszych.
                                                  • papuga_ara Re: Maj 21.05.14, 18:58
                                                    Też gorunc i to jaki leeeeeeniwy, o ranysmile A tu jeszcze dzień pracy trwa. Idę więc trwać razem z nim.
                                                    Gatu, nie martw nic, i do Cebie gorunc un nadejdzie. Tak mówią synowie optyków.
                                                    Asiu, żelatyna i gilotyna Kofty to po prostu cymesik. Dzięki!
                                                  • gat45 Re: Maj 21.05.14, 19:05
                                                    Ja nie chcę żaden wielki gorunc. Ja zamówiłam temperejczer w granicach 23-25 celsjuszków + wiaterek 10-15 km/h na cały sezon letni. Gatu trudno dogodzić sad
                                                  • balamuk Re: Maj 21.05.14, 20:13
                                                    Balamuku też. wink
                                                    Podsyłam, może się uda.
                                                  • minerwamcg Re: Maj 21.05.14, 22:31
                                                    Prawda. Kofta przecudny. I jaka gleboka prawda w jego slowach...
                                                  • ewa9717 Re: Maj 22.05.14, 08:32
                                                    Prawda prawdą, ale pogoda jak złoto, prawda?
                                                    Dzień dobry!
                                                  • balamuk Re: Maj 22.05.14, 10:18
                                                    Kofta cudny. Pogoda też. A Młodsze ma katar, żywcem jak ten Tatar od żony Katarzyny, też dobry na dykcję (wierszyk, nie katar). Ratunku...
                                                  • se_nka0 Re: Maj 22.05.14, 11:36
                                                    Wychodzi na to, że ks.Tischner miał racje z tą prawdą wink

                                                    Cudo, nie pogoda. Dzień dobry.
                                                  • asia.sthm Re: Maj 22.05.14, 11:55
                                                    A ja mialam racje, ze nalezy sobie dykcje poprawiac na imonujaca dykcje.

                                                    Wlasnie przeczytalam co wam tu wkleilam i znow widze diabla z ogonem...jakim cudem kopiujac i wklejac cytat wylecialo z niego slowo: Piwnicy? diabel nakryl, bo nie widze inaczej...ale mu zrobie wbrew... hi hi
                                                    "Na początku lat osiemdziesiątych w Piwnicy wysłuchał monologu o kochance, która szczególną namiętnością darzyła jego szyję, a na imię miała - Gilotyna. ...itd

                                                    Szlag mnie trafi jak znow piwnica zniknie, optyka z synoptykiem zawezwe na pomoc .

                                                    hej tam czwartkowo
                                                  • asia.sthm Re: Maj 22.05.14, 11:58
                                                    jest Piwnica, ale tu i owdzie litery poginely - cus mi dzis tez nie idzie wink
                                                  • balamuk Re: Maj 22.05.14, 12:04
                                                    Nie znikła, nie wałnujties', zresztą i tak była w domyśle. wink
                                                  • eulalija Re: Maj 22.05.14, 18:08
                                                    Za ciepło.
                                                    Topole, moje piękne wieloletnie topole za oknem, szaleją.
                                                    Kożuch pyłków. Oczy czerwone.
                                                    Teraz trochę przepłukane wątkiem panogciowymsmile
                                                    I jeszcze pudełeczko na szyi uwiązane do ręki.
                                                    Poproszę na jutro bilety na Alaskę najbardziej północną.
                                                    Dzień dobry.
                                                  • papuga_ara Re: Maj 23.05.14, 00:02
                                                    Eulalijo, ja Cię bardzo proszę, Ty nie rób eksperymentów na żywym organizmie, bo nie zawsze wątek paznoGciowy będzie pod rękę do przepłukiwania, tylko weź się zaopatrz w jakieś ceytyryzyny albo inne loratadyny. Na marginesie - piękne imiona dla dziewczynek, dużo lepsze niż niektóre potworki naprawdę istniejące w kalendarzu, taka Grzmocisława na przykład.... Brrr, Loratadyna dużo ładniejwink
                                                    Znalazłam dziś w folderze Spam mail od nadawcy "Szybka papuga". Już zaczynałam się ekscytować - odnaleziona rodzina???wink, po czym się okazało, że to serwis prawniczy wink
                                                  • papuga_ara Re: Maj 23.05.14, 00:04
                                                    eulalija napisała:

                                                    > I jeszcze pudełeczko na szyi uwiązane do ręki.

                                                    ???
                                                  • ewa9717 Re: Maj 23.05.14, 00:30
                                                    No właśnie, bo chyba nie za bernardzicę w taki upał Eulalija robi?
                                                  • embepe Re: Maj 23.05.14, 01:00
                                                    Dołączam się do tych, którzy twierdzą, że za ciepło.
                                                    Wracałam do domu ok. 21.30 i na jakiejś przydrożnej aptece mrugał wyświetlacz pokazujący temperaturę otoczenia: 24,5 celsjuszy! No chyba lekka przesada!
                                                    Za parę dni zmykam na Islandię i mam nadzieję na nieco ochłody, ale po ubiegłorocznych czerwcowych +26 C w okolicach heeeen na północ za kołem polarnym, to już nie jestem pewna, czego się spodziewać...
                                                  • gat45 Re: Maj 23.05.14, 07:18
                                                    W departamencie Loiret w tej chwili (7 rano) rano jest tak :

                                                    https://carte.meteoconsult.fr/indexMC.php?chk=ZUNOVWRRd0pCL3lxbUpwbjVlNklSd1ljaXh6Y0lMa2doRUdhN1hjWE82SWMweSs5QTg5ZnJZQ09NaUhxblV5NlBZTlJBbUowdjlYOVpXYkxUY3RqNlpqbVFES0NTMDhsejRYNWhqbVZLZ1ZiK0JEays3eGxMSmFvbjB0SHVUaHU0Y0lUUGZMY1orbDBER2dkbEZGYmJoc2JPc3VWUVBjbzhkSzhsczZLRlVIbDZabmRDeUEwMDJDclV3VnNtWFgy&flag_cache_carte=FRA_2014-05-23

                                                    Wychodzący z psem wczesnym przedświtem, z przekonaniem założyłam gruby sweterek i rękawiczki (proszę podziwiać to "wychodzący", jestem dumna z tego gramatycznego osiągnięcia)

                                                  • ewa9717 Re: Maj 23.05.14, 09:00
                                                    Tajoj, ta ja gembe rozdziawiwszy z podziwleńja!
                                                    Ale co wam powiem, to wam powiem: ciepło!
                                                    Informacja na czasie: woda jest już zanurzalna. Planuje się sprawdzenie następnego stopnia przydatności.
                                                    Dzień dobry!
                                                  • eulalija Re: Maj 23.05.14, 09:48
                                                    Śniłam o luksusowej, wielkiej lodówce.
                                                    Był w niej wygodny fotel, stojąca lampa, mnóstwo książek i (pardą) kibelek.
                                                    Ech, obudziłam się.
                                                    Dzień dobry.

                                                    PS. Ewo, Papugo - nie bernardyn, choć wielkością pasuję. Holter ciśnieniowy.
                                                  • se_nka0 Re: Maj 23.05.14, 17:25
                                                    Eulalijo - będziesz opomiarowana na wszystkie strony. Może uda Ci się coś jednak ukryć ? wink smile
                                                    Bo ten Holter to mi się jawi jako Wielki Brat, wszystko widzi, wszystko słyszy.
                                                    Ponieważ trzeba go ponosić ku zdrowotności - no to trza.
                                                    Cieplutkie dzień dobry.
                                                  • papuga_ara Re: Maj 23.05.14, 17:59
                                                    Holterom i wszystkiemu innemu, co mierzy nas w celach zdrowotnych mówimy stanowcze tak!
                                                    Gatu, aż trudno uwierzyć - przecież nie jesteście aż tak daleko.....! Aż taka różnica w pogodzie?
                                                    Jestem dziś zaproszona na wieczorne świętowanie imienin w ogrodach, mam nadzieję, że komary będą łaskawe.
                                                    Ja właściwie nie wiem, czemu tak kocham lato - wszystko gryzące obudzone, a w dodatku mam alergię.
                                                    Uważać proszę na kleszcze - jest plaga, jest to potwierdzone doświadczalnie. Pfuj.
                                                  • gat45 Re: Maj 23.05.14, 18:39
                                                    Właśnie wyciągnęłam kleszcza z mojego pieseczka. Pieseczek prawie nie zauważył operacji, ja mało nie umarłam z przejęcia sad
                                                  • felis2 Re: Maj 23.05.14, 19:25
                                                    Osoby wrażliwe na insekty niech lepiej nie czytająsmile
                                                    Dawno, dawno temu okropnie się brzydziłam kleszczy, a kotecki paskudztwo od czasu do czasu przynosiły. I kiedyś ukochana kicia-przytulanka zginęła. Przeszło tydzień jej nie było i już na kotecku krzyżyk położyłam, kiedy o piątej rano obudziło mnie łomotanie łapek w szybę balkonu. Uszczęśliwiona pańcia przytuliła i wygłaskała kotecka i wymacała kleszcza. Z obrzydzeniem i przez kawałek papieru, ale wciąż uszczęśliwiona, kleszcza wyrwała.
                                                    I wymacała kolejnego.
                                                    I tak 11 razy.
                                                    Wciąż uszczęśliwiona i w końcu już bez izolacji.
                                                    Wrażenie było duże, skoro po 10 latach pamiętam ile kleszczy z kota wyciągnęłam.
                                                    Uodporniłam się wtedy. Jedną ręką łapie się zwierzaka, drugą kleszcza, szarpie i już. W zeszłym roku kupiłam specjalną pęsetkę do usuwania kleszczy, bo ponoć należy wykręcać a nie wyrywać, itp, itd. Próba przebiegła niepomyślnie. Kot wcale nie miał ochoty czekać aż ja rozgarnę futro, wceluję pęsetkę, ominę futro, złapię pasożyta, wykręcę. W końcu sierść mnie podrapał, a kleszczowi urwałam zadek i łeb trzeba było wydłubywać.

                                                    Na kleszcze i pchły proponuję wynalazki typu fiprex czy frontline.
                                                  • asia.sthm Re: Maj 24.05.14, 09:59
                                                    E tam, ja jestem bardzo wrazliwa na tych drani ale przeczytalam calosc doceniajac jaka jestas dzielna.
                                                    Ja je wyciagam peceta z podkreceniem i spalam zywcem, podpalam zapalniczka i robia puuufff . Palcem bym tego swinstwa w zyciu nie dotknela.
                                                    Klesczy w przeciwienstwie do komarow nawet nikt nie je, one nie wypelniaja zadnej pozytecznej funkcji w przyrodzie. Gorsze niz wampiry.

                                                    Fajnej soboty. Mam w planach odsapniecie, czego wam wszystkim zycze.
                                                  • damakier1 Re: Maj 24.05.14, 11:52
                                                    FeliksDwa aż dostała dreszczy
                                                    Wyciągając z kota stado kleszczy.
                                                    Gdy kleszcz w kota się wpije,
                                                    To krew pije i pije,
                                                    A gdy łapie się go - strasznie wrzeszczy.
                                                  • tutul Re: Maj 24.05.14, 12:05
                                                    W lesie jeszcze nie byłam w tym roku.A w mieście kleszcza nie widziałam.Kto by wychodził w taką pogodę z domu?Za moim oknem jest 30 stC w cieniu.A zdawało mi się,że mieszkam w klimacie umiarkowanym raczej.Chyba zminię tryb zycia na nocny,wtedy jeszcze mozna sobie pozyć.
                                                    Mimo wszystkich przeciwności dobrego wypoczynku sobotnio-niedzielnegosmile
                                                  • eulalija Re: Maj 24.05.14, 15:28
                                                    No to u mnie o tej porze była Antarktydawink
                                                    28 też w cieniu.
                                                    A teraz termometr się skończył.
                                                    Dzień dobry.
                                                  • gat45 Re: Maj 24.05.14, 12:10
                                                    A o Gacie, umierającym z przejęcia z ze spec-pęsetą w dłoni, nic ? Żadnej wierszowanki ? Mały, drżący Gat, duży pies, paskudny kleszcz i Tubylec jako pielęgniarz unieruchomiający w charakterze bohaterów ?
                                                  • damakier1 Re: Maj 24.05.14, 12:33
                                                    Dzielna Gat ze spec-pęsetą w dłoni
                                                    po Tobiku złego kleszcza goni,
                                                    a tuż obok Tybulec*
                                                    dzierży w dłoni szpikulec -
                                                    kleszcz przed nimi się nie obroni.

                                                    ---------------
                                                    * Bardzo przepraszam szanownego Tubylca, ale rym Tubylec/szpikylec wydał mi się okropnie durnowaty.
                                                  • ewa9717 Re: Maj 24.05.14, 13:19
                                                    Oj, cięzko rymnąć Tubylca wink
                                                    U mnie sauna, a 80 km na lewo, tak ze 30 od Damy ponoć rześko pada i jest mile chlódnawo. Zdumiewające.
                                                    Dzień dobry!
                                                  • embepe Re: Maj 24.05.14, 12:11
                                                    Dzień dobry!
                                                    Mam spore doświadczenie w uwalnianiu psów od kleszczy, ale podejrzewam, że odkleszczanie psa to drobiazg i łatwizna w porównaniu z odkleszczaniem kota... Kot chyba mniej chętnie idzie na współpracę z odkleszczaczem i boleśniej (dla odkleszczacza) stawia opór uncertain

                                                    A co do kleszcza jako takiego, to na myśl przychodzi mi cytat z Konstantego Ildefonsa: "Po cholerę toto żyje?"

                                                    Ciepło!
                                                    Za ciepło jak na mój gust.
                                                  • gat45 Re: Maj 24.05.14, 12:14
                                                    embepe napisała:
                                                    >
                                                    > Ciepło!
                                                    > Za ciepło jak na mój gust.

                                                    A ja znów zmarzłam rano. Rączki mi zgrabiały mimo rękawiczek. Były tylko cztery nędzne gradusiki.
                                                  • eulalija Re: Maj 24.05.14, 15:40
                                                    se_nka0 napisała:

                                                    >Bo ten Holter to mi się jawi jako Wielki Brat

                                                    To mniej więcej ma robić, słyszeć i zapisywać.
                                                    No to tak robił. Pikał i warczał co kwadrans w dzień i co dwa kwadranse nocą.
                                                    Ale zdecydowanie lepsze jest takie ustrojstwo do badania jakości snu.
                                                    Oblepiają człowieka elektrodami, tak ze dwadzieścia sztuk wieszają.
                                                    We włosach też.
                                                    Rurki w obie dziurki nosa wtykają.
                                                    Spore pudełko przywieszają na klacie.
                                                    I z tym wszystkim, przy akompaniamencie pikania masz smacznie spać przez noc.
                                                    No ludzie ...
                                                    Tortury inkwizytorów wydają mi się łatwiejsze do przetrzymania.

                                                    Papugo, leki na nadciśnienie też mają piękne imiona: Kamiren, Walaskor. Norwask, Nebilenin, Diuwer. Ładne nie?
                                                  • asia.sthm Re: Maj 24.05.14, 16:02
                                                    Nibylenin najladniejszy, ale faktycznie caly zestaw jak przydomki rycerzy z odleglych krain.

                                                    Ucieklo sie z natury w chlodniejsze domostwo - nie idzie wytrzymac tej pieknej pogody za dlugo.

                                                    PS do Embepe: kiedy pan Galczynski pisal "po cholere toto zyje" jeszcze sie ludziom o kleszczach nawet nie snilo, dlatego tak sie na bozej krowce wyzyl z braku laku. Niektore biedronki potrafia udziabac jak wsciekly giez ale to zaden feler moim zdaniem.
                                                  • embepe Re: Maj 24.05.14, 20:59
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > Nibylenin najladniejszy, ale faktycznie caly zestaw jak przydomki rycerzy z odl
                                                    > eglych krain.
                                                    >
                                                    Nibylenin! big_grin big_grin big_grin Cudność, Asiu!
                                                    Do tej kolekcji imion odlekowych dorzucę jeszcze całkiem zgrabne Elofen.

                                                    > PS do Embepe: kiedy pan Galczynski pisal "po cholere toto zyje" jeszcze sie lud
                                                    > ziom o kleszczach nawet nie snilo, dlatego tak sie na bozej krowce wyzyl z brak
                                                    > u laku.

                                                    Hm... myślę, że kleszcze były znane ludzkości przed 1949 (w którym K.I.G. napisał o bożej krówce), ale być może nie było ich aż tyle, albo zachowywały się jakoś bardziej przyzwoicie, mniej krwiożerczo...

                                                    UWAGA UWAGA! Dziś imieniny Joanny, Cieszysławy, Dagmary, Jana, Marii, Mileny, Natana, Oriona, Tomiry, Wincentego, Zuzanny.
                                                    Wszystkim dzisiejszym solenizantkom z całą serdecznością posyłam wszelkich pożądanych fachowców, ze szczególnym wskazaniem na stolarzy!!! smile
                                                  • asia.sthm Re: Maj 24.05.14, 21:38
                                                    Aaaaa, toz ja Joanna. Dzieki za fachowcow!

                                                    He he he , a w moim kalendarzu dzis Ivan i Vanja swietuja, i kto by na to wpadl?
                                                    Fiu bziu tu wyprawiaja z imieninami, jedne wywalaja inne wstawiaja, ja sie na tym nie umiem rozeznac - co roku inaczej. Kiedys, jakos w srodku lat 80 wypadly nam ze slubnym mezem imieniny jednego dnia... tosmy sie bardzo ucieszyli.... a po roku znow zmienili - nie polapie sie czlowiek.
                                                    Tak czy siak po polsku mam dzis, i fajnie. A jutro dzien matki tez mi sie nie upiecze.

                                                    Z tymi kleszczami to ja sie bede jednac upierac, nie bylo ich za mojej mlodosci, a tym bardziej za mlodosci pana K.I.G i kropka. Co sie czlowiek najezdzil po krzach, nanamiotowal w najrozniejszych klimatach i ni sladu kleszcza. Konia z rzedem temu co mial przodkow zaznajomionych z kleszczami. Ja pytalam w roznych srodowiskach.
                                                    Tym kleszczom to ewolucja odbila znienacka, a raczej zmutowaly sie ze zwyklego robaka.


                                                    PS. do Papuni - Ma pani wielkiego plusa za ratowanie sroczątek. Tez bym ratowala chociaz mnie te duze budzą nie gorzej od bazanta.
                                                  • embepe Re: Maj 24.05.14, 23:46
                                                    asia.sthm napisała:

                                                    > PS. do Papuni - Ma pani wielkiego plusa za ratowanie sroczątek.

                                                    Papuga ratująca sroczęta - ach ta ptasia solidarność! smile
                                                  • balamuk Re: Maj 24.05.14, 17:11
                                                    Ja tam nawet w tubie do rezonansu magnetycznego usnęłam... I zostałam ochrzaniona, nie wiem, za co.
                                                    Nasza Asia zwierzątka dopieszcza
                                                    ale czasem się robi złowieszcza
                                                    kleszcze, których nikt nie je
                                                    straćcie wszelką nadzieję
                                                    - będzie PUFFF, no i już, nie ma kleszcza.
                                                    Dzień dobry. smile
                                                  • balamuk Re: Maj 24.05.14, 17:21
                                                    Ofiara, dopiero teraz Nibylenina doczytałam. big_grin
                                                  • minerwamcg Re: Maj 24.05.14, 18:03
                                                    Są jeszcze Amlozek i Enarenal, i nieco od nich ładniejszy Tertensif.
                                                  • papuga_ara Re: Maj 24.05.14, 18:28
                                                    eulalija napisała:

                                                    > Papugo, leki na nadciśnienie też mają piękne imiona: Kamiren, Walaskor. Norwask
                                                    > , Nebilenin, Diuwer. Ładne nie?

                                                    Ładne. Mnie ujął Kamiren. Mógłby się tak bohater jakiejś romantyczno-awanturniczej powieści nazywać. Lord Kamiren. Albo "książę Kamiren". Łałbig_grin
                                                    A Diuwer to byłby jego przeciwnik, wróg zacięty, i mogliby na przykład o tę księżniczkę Loratadynę walczyć.... smilewink
                                                  • papuga_ara Re: Maj 24.05.14, 18:40
                                                    To ja w sprawie kleszczy - kotom podobno nic nie robią, w sensie tej cholernej babesziozy, bo ich krwinki są inaczej zbudowane niż psie. Ale na psy proszę bardzo uważać. Trochę_mój_owczarek złapał już w tym roku kleszcza sztuk jeden (w przydomowym ogródku na Mokotowie, żadne lasy, żadne łąki, żadne pola) i kleszcz ten był zarażony tą cholerną babeszją. Dzięki przytomności właścicielki pies żyje i ma się dobrze, bo nie zlekceważyła objawów typu apatia, brak sił, osowiałość. Na wszelki wypadek poleciała do lekarza i okazało się, że wynik pozytywny-babeszja jak drut. Były kroplówki, antybiotyki i wszystko, co należy. Badania kontrolne wykazały, że paskudztwo ubite. Jednak Angie biega teraz non stop w obróżce przeciwkleszczowej, dodatkowo jest zabezpieczona tym środkiem wkraplanym w sierść. Dodam, że przed babeszją też była zabezpieczona (sic!), ale nie miała obróżki. Teraz śmierdzi tak, że z odległości pięciu metrów ją wyczuwam, ale trudno. Pies wyszedł z tego bez szwanku, ale wiem, że bywa całkiem inaczej. Uważajcie na Wasze psy - na wyjęciu kleszcza czasem się ta impreza nie kończy. Pies znajomych w ubiegłym tygodniu odszedł, bo chcieli "przeczekać przez noc", może mu przejdzie to osłabienie. No i trochę mu nie przeszło, a na medykamenty było już za późno. Przepraszam, że uderzam w taki dramatyczny ton, ale swoje przeżyłam przy babeszji Angusi, a historia jest całkiem świeża, sprzed miesiąca.
                                                    Kot, z którym Angie mieszka przynosi kleszcze bez przerwy, w środę zauważyłam kolejnego-ok, to jest kot chodzący, ale tylko ogród i okolice, żadne lasy, warszawski Mokotów.
                                                    Dobra, już zamykam ten temat, bo widzę, że mi się jakiś "misjonarz" załączyłwink
                                                  • papuga_ara Re: Maj 24.05.14, 18:57
                                                    A teraz będzie o srokach. Pobudka dziś o 6.40, bo małe sroki wypadły z gniazda (gniazdo na drzewie na środku podwórka, sroki-rodzice zaprzyjaźnione, "na stanie" podwórkowym koty sztuk trzy,okno piwniczki, w której mieszkają w odległości góra trzech metrów od sroczego drzewa). Sroki w tym roku zbudowały gniazdo inne niż zwykle - nie zabudowały go, nie zrobiły przyzwoitej kuli, tylko zostawiły otwarte. Ponoć tak robią niedoświadczone jeszcze ptaki, możliwe więc, że to był pierwszy lęg tej pary (inna para robi porządną kulę). Może też właśnie z tej przyczyny zbudowały gniazdo na drzewie tak blisko kotów?
                                                    No więc małe wypadły, sroki wrzeszczą, koty zaczynają się czaić, szykuje się jakiś horror, sąsiedzka współpraca, pomysły, kto ma jakieś pudełko.... W końcu sroki wylądowały na czas przetrwania na naszym balkonie, jedna ma złamane skrzydło. Papug poił wodą prosto do dzioba (nawadniać! upał!), karmił twarogiem i kurzym żółtkiem (kazali dokarmiać co godzinę) i tak czekaliśmy na EkoPatrol Straży Miejskiej. Trwało to parę godzin, ciągle pilniejsze zgłoszenia, nasze "spadało z wokandy", bo tu pies kogoś pogryzł, tu kot sobie coś zrobił, tu jakieś inne zwierzątko coś tam... Ale w końcu przyjechali. Jedna sroka niestety nie dała rady, ale druga po pojeniach i karmieniach zrobiła się całkiem żwawa. Pan powiedział, ze już ją zabiera do Ptasiego Azylu, będzie ogrzewana pod inkubatorem i będzie żyć. W ogóle pan dusza człowiek i kocham całą Straż Miejską, włącznie z wszystkimi dyspozytorkami i dyspozytorami zaangażowanymi w sprawę. A czekać trzeba było, bo powiedzieli, że ten Ptasi Azyl nie chce przyjmować zwierząt od osób prywatnych.
                                                    No dobra, zabrali, mam nadzieję, że ptaszysko osiągnie sroczą dojrzałość.
                                                    Ja wiem, że natura ma swoje prawa itede, ale niech ona się nimi rządi gdzie indziej, nie na moim podwórku. Koty oblizywały się tylko pod pustym gniazdem, na pocieszenie mogą dobre kocie żarcie dostać.
                                                    Uffff.....
                                                    W ramach odreagowania pojechaliśmy na naszą ukochaną pizzę do Bella Napoli przy Kondratowicza (to jest świadoma reklama, można?smile), a droga z naszego domu tam wiedzie prosto pod Eulalijąsmile))
                                                    Elalijo, zawsze jak mijam Twój blok to mówię do Papuga "a tu mieszka Eulalija". On ma taką minę, jaką pewnie miał pan Sułek, kiedy mówił swoje "ciiicho, wiem". Czekam, kiedy następnym razem Papug powie pierwszy "A tu mieszka Eulalija"smile)
                                                    No więc machaliśmy Ci dziś bardzo intensywnie, Eulalijska!!!!big_grin
                                                  • minerwamcg Re: Maj 24.05.14, 21:37
                                                    Potwierdzam! Poprzedni pies mojego brata zszedł był właśnie na to cholerstwo, leki nie podziałały. Na Borysa chuchają i dmuchają, ale też już to zaliczył - przerabiali i lekarstwa, i kroplówki, i zastrzyki... Wyzdrowiał, ale ciągle się boją, żeby go znowu nie dopadło.
                                                  • eulalija Re: Maj 25.05.14, 09:30
                                                    Podobno drugi raz się nie choruje.
                                                    Tak przynajmniej twierdzili (reklama) na Gagarina.
                                                    DelGado przeszła w młodości.
                                                    Kleszcze potem też łapała ale nie chorowała.
                                                  • minerwamcg Re: Maj 25.05.14, 15:46
                                                    Dobrze by było, powiem, żeby się dopytali u weta. Mogliby wreszcie odetchnąć.
                                                  • papuga_ara Re: Maj 26.05.14, 15:48
                                                    eulalija napisała:

                                                    > Podobno drugi raz się nie choruje.
                                                    > Tak przynajmniej twierdzili (reklama) na Gagarina.
                                                    > DelGado przeszła w młodości.
                                                    > Kleszcze potem też łapała ale nie chorowała.

                                                    Dzięki Ci Dobra Kobieto jak nie wiem co za tę informację!!!
                                                  • papuga_ara Re: Maj 26.05.14, 15:55
                                                    Witam się uprzejmie!
                                                    Na Mokotowie piękna burza, grzmoci, leje i pieroni, a tymczasem przez środek skrzyżowania przejechał właśnie niespiesznie pan na rowerze. Niespiesznie, bo pewnie już mu i tak wszystko jedno.... suchy nie jest z całą pewnością.
                                                    Przypomniało mi się, jak dopadła nas z Papugiem burza na Przełęczy Krzyżne. Ktoś zarządził przylgnięcie do zbocza, więc przylgnęliśmy i trzymaliśmy się tak ściany jako te nietoperki. Troszkę było strasznawo na tych dwóch tysiącach metrów, bo te pioruny wydawały się być jakoś bliżej niż zwykle... I w pewnym momencie wzrok mój padł na półkę skalną (jakieś pięć metrów od nas w linii prostej, tyle że oddzielała nas od tej półki przepaść), a tam leżała sobie piękna kozica, osłonięta elegancko od deszczu, patrzyła na nas nieco pobłażliwie ("I czego tam wiszą jak głupie??") i niespiesznie żuła sobie jakąś zieleninkę. Tak mnie ten widok rozbawił i pokrzepił jednocześnie, że natychmiast przestałam się bać. big_grin
    • balamuk Re: Maj 25.05.14, 00:02
      Buziaki wszystkim Joannom, aktywnym i utajonym!
      smile))
      • stara.gropa Re: Maj 25.05.14, 01:05
        Merci Bałamuku.
        Tajna Joanna.
        • ewa9717 Re: Maj 25.05.14, 08:25
          Ajajaj, aż mnie zatchło z wrażenia!
          Po czym szybko policzyłam palcymia i: Asi, Dzidce oraz Gropie pożyczam!
          Ktoś da więcej?
          Dzień dobry w kolejny piękny i słoneczny wink
          • eulalija Re: Maj 25.05.14, 09:33
            Dzień już się ociepla za bardzo.
            Dzień dobry.
            Spóźnionych fachowców!
            • se_nka0 Re: Maj 25.05.14, 12:13
              100 lat dla wszystkich razem i każdej z osobna !
              Gorąc jakiś taki podejrzanywink Parno. Burzyć się będzie czy co.
              Spokojnej niedzieli.
              • eulalija Re: Maj 25.05.14, 12:46
                Ma się. U ciebie chyba nawet jeszcze dziś.
                Stolnica ma obiecane na noc.
                Kamerkę znalazłam. Wielkie stado pindźwingów i panda:
                www.edinburghzoo.org.uk/webcams/penguin-cam/?camID=2458
                Jak na nie patrzę to mi się trochę chłodniej robi.
                • se_nka0 Re: Maj 25.05.14, 13:52
                  Te pingwiny jakie apartamenta posiadają - jednoosobowe smile
                  U pandy też całkiem stylowo.
                  • ewa9717 Re: Maj 25.05.14, 14:39
                    Furda wszystko! Sezon pływalny rozpoczęty, prawie dwie godziny zanim wychłodłam!
                    Po południu druga sesja wink
                    • eulalija Re: Maj 25.05.14, 14:41
                      Ewo załóż ciepłe skarpetki i nauszniki na sesję.
                      smile
                  • eulalija Re: Maj 25.05.14, 14:40
                    Nawet jajka widziałam, wprawdzie tylko jedno, ale zakładam że autentyczne a nie wabik, jak w gniazdach sokolich z podglądem kamerowym, podkładany w celu stymulowania ptaków do starania się o przychówek.
                    • balamuk Re: Maj 25.05.14, 16:29
                      eulalija napisała:
                      > Nawet jajka widziałam, wprawdzie tylko jedno

                      Auuu, ułomny Azjata mi się skojarzył, ratunku.

                      Bry, gorunco, cały czas wysyłam do Gata i nic!
                      • tutul Re: Maj 25.05.14, 16:59
                        Zasugerowałam się Joanną sierpniową> Fachowców wszystkim solenizantkom!

                        Dzisiaj mozna być w plenerach.Jest czym oddychać.To wybyłam.A od jutra znów kierat codzienny i cotygodniowy.W perspektywie nieodległej może Mazury?
                        Bawcie się, jeszcze niedzielasmile
                      • eulalija Re: Maj 25.05.14, 18:23
                        Jest więcej, Azjata nie jest wybrakowany.
                        I parasolki im postawili od deszczusmile))
                        • kocio_pierzaczek Re: Maj 25.05.14, 19:17
                          To ja się cichutko dołączę - St. Gropie, Asi, Dzidce sto lat, a jak jakaś Zuzanna się tu kręci, to także.
                          Skąd Szmaglewska - mam pytanie?
                          Niechcący o mało psa dziś o atak serca nie przyprawiłam. Wiał z podkulonym ogonem. Naprawdę nie chciałam. Komarów brak, za to pogryzła mnie jakaś inna owadzia zaraza.
                      • gat45 Re: Maj 25.05.14, 19:28
                        balamuk napisała:

                        > Bry, gorunco, cały czas wysyłam do Gata i nic!

                        Fakt, nic. Pewnie gdzieś po drodze kradną. Co my tu mamy po drodze ? Chwileczkę.... Węgry i dół Niemiec ? Ale dzięki za dobre chęci, Bałamuku.
                        • ewa9717 Re: Maj 25.05.14, 20:06
                          Górą też leci, bo u mnie na razie bosko i pływalnie! Tutulu, wal na Mazury, tam tak dobrze jak u mnie wink
                          A Szmaglewska od tytułu jednej z jej ksiązek - akurat moje panieńskie łoże stało dłuższym bokiem przy czymś takim, co miało miejsce na radio i metry książek na trzech kondygnacjach, Szmaglewska lekko wystawała (te półki wąskie były) i po odpluszceniu oka pierwszy pierwszy widok miałam na grzbiet z bardzo wyraźnym tytułem i autorką. Kiedy myślę, że zapowiada się piękny dzień, nie potrafię nie dorzucić Szmaglewskiej wink
                          Eulalijo, woda cudna, nawet normalny ludź wytrzymuje długo bez kostiumu z długimi nogawkami czy brzeżonego futerkiem wink
                          • embepe Re: Maj 26.05.14, 10:26
                            Dzień dobry Szanownym!
                            Na zegarze już grubo po 10.00, a tu jeszcze nikogo nie widać?
                            surprised

                            Udanego poniedziałku!



                            • se_nka0 Re: Maj 26.05.14, 11:29
                              Czasami sprawy pilne się zbiorą i od poniedziałkowego poranku człowieka ganiają po mieście smile
                              Duszno.
                              I parno.
                              Coś się czai w powietrzu i zdecydować nie może.
                              Dzień dobry.
                              • eulalija Re: Maj 26.05.14, 13:33
                                Właśnie. Musiałam do znachora na kontrolę.
                                Seks w pożarze.
                                Dzień dobry.
                                • ewa9717 Re: Maj 26.05.14, 14:17
                                  Chyba mi mózg rozmiękczyło w porannej sesji wodnej, bo gdy zaczęłam próbować się domyślać, co też moze trapić Eulaliję, spłonęłam.
                                  Rumieńcem wink
                                  A z tym czajeniem się na zmiany w pogodzie niech se da siana!
                                  Jutro też mam zamiar pływać!
                                  Dzień dobry!
                                  • balamuk Re: Maj 26.05.14, 18:20
                                    No, ładnie... wink
                                    Chyba znalazłam wytłumaczenie. Ten mój gorunc po paru latach zakodował sobie, że ma lecieć do Ewy. Spróbuję dziada przeprogramować, ale jak?
                                    Przy okazji - co u Gooni, dalej meteoschizofreMia?
                                    Dzień dobry. smile
                                    • asia.sthm Re: Maj 26.05.14, 19:52
                                      dawno tak nie zmarzlam - zrobilo sie o 15 stopni zimniej niz kiedy wychodzilam z domu w letnim stroju. o malo uszy nie odpadly.

                                      Musze powoli odtajec goraca herbata to sie dopiero przywitam.
                                      • tutul Re: Maj 26.05.14, 20:57
                                        Fakt,po burzy 10 gradusów mniej się zrobiło.Dla mnie bomba!Jeszcze kilka dni i będzie wiosna!

                                        A teraz brak nowalijek,truskawki się chyba kończą,albo ja niedowidzę.Przecież jeszcze maj się nie skończył!
                                        Jutro dalszy ciąg wędrówek po mieście i za.Na razie wypoczynkowego wieczorusmile
                                      • ewa9717 Re: Maj 26.05.14, 20:57
                                        Oj, i u mnie zniżka znaczna, no ale przynajmniej jest na kogo zwalić: Balamuk w pogodzie namieszał!
                                        • gat45 Re: Maj 27.05.14, 06:34
                                          Ziąb jakby trochę popuścił. Rano wystarczyła mi kurtka nie-puchowa i nawet bez rękawiczek bym chyba wytrzymała, ale nie próbowałam.
                                          O 5-tej przed domem sąsiadów stała karetka reanimacyjna i złowieszczo migała na niebiesko. Niemiły widok.
                                          • tutul Re: Maj 27.05.14, 06:36
                                            Czyli trochę ciepła jednak dotarło. U nas 16 i oby tak dalej.Pieknego dnia:0
                                            • asia.sthm Re: Maj 27.05.14, 08:51
                                              Komus moich 20 stopni musialo doleciec, tylko mi tu 7 stopni zostalo.
                                              Wczoraj w ciagu paru godzin z upalu (25) zrobila sie zimnica i zostanie na prawie tydzien.
                                              I co ja mam tym letnim ciuchom powiedziec? - prosze won do garderoby!
                                              A dmuchany plaszczyk w ktory rekaw pocalowac na przywitanie?
                                              Cholery mozna dostac, jestem tym zupelnie zdegustowana.

                                              Trzymajcie sie zdrowo, kto tam jaki klimat posiada.
                                              • embepe Re: Maj 27.05.14, 09:25
                                                Bry we wtorek!
                                                Letnich ciuchów nie chowałabym zbyt głęboko, Asiu, ale i jakiś cieplejszy kubraczek trzymałabym pod ręką, bo aura wiosennie zmienną jest.
                                                Prognoza pogody grozi, że będzie mocno padać, ale na razie u mnie ciepło i świecąco.
                                                Miłego Szanownym!
                                              • eulalija Re: Maj 27.05.14, 09:56
                                                Asiu machniom?
                                                Po wczorajszej burzy wody wokół tyle, że i Ewa byłaby usatysfakcjonowana.
                                                Dziś seks bez pożaru.
                                                Dzień dobry.
                                                • ewa9717 Re: Maj 27.05.14, 11:42
                                                  Sama woda nie wystarczy, musi być z dodatkiem temperaturowym.
                                                  Straszna seksistka się z Eulaliji zrobiła!
                                                  Bry.
                                                  • balamuk Re: Maj 27.05.14, 19:10
                                                    Ja też seksualnie się czuję, w ekstazie rozpier... tutejszy system opieki zdrowotnej.
                                                  • tutul Re: Maj 28.05.14, 06:04
                                                    Idę sobie poprawiać samopoczucie i cerę.Podobno deszcz dobrze wpływa.Szczególnie ulewny.Na szczęście dzisiaj tylko siąpi.Lubię taką pogodęsmile

                                                    Pomyślnego dnia wszystkimsmile
                                                  • ewa9717 Re: Maj 28.05.14, 08:52
                                                    Pochlastać się można!
                                                    Bry.
                                                  • eulalija Re: Maj 28.05.14, 10:39
                                                    Domyślam się, że woda dostarczana od góry ci nie pasuje.
                                                    Ale to niedługo, nie martw się.
                                                    Dla poprawy humoru mam też wodę, poziomą:
                                                    fri.tv2.dk/naturen-live/2014-04-25-live-se-svanens-nyudkl%C3%A6kkede-unger
                                                    Polecam popatrzeć bo niedługo za matką popłyną.
                                                    Dzień dobry.
                                                  • se_nka0 Re: Maj 28.05.14, 12:24
                                                    Łabędziątkasmile
                                                    Jednego łabędzia ( a może to łabędzica była), który wyszedł sobie z Tamizy wolałam ominąć. Kolos. Jak pływał nie było tej wielkości widać. Jak wyszedł na spacer i do mnie zagadał, wolałam boczkiem, boczkiem go ominąć smile
                                                    Dzień dobry.
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Maj 28.05.14, 16:12
                                                    Powoli wyrównuję tempo i może w końcu zdążę ze wszystkimi. Powinnam już nic chwilowo nie musieć, a tego się i tak zbiera.
                                                    Co się robi z dobrami gromadzonymi przez rodzinę, które nawet ładne są, ale nie ma ich gdzie trzymać? Bo jak sobie kupię kredens i jak w niego to wszytko wstawię …. Tylko gdzie ja mam kredens trzymać ????
                                                    Meble tarasowe testują deszcz. Mają podobno wytrzymać wszelki letnie warunki pogodowe. Sprawdzę jak się przejaśni.
                                                    Miłego popołudnia.
                                                  • embepe Re: Maj 28.05.14, 09:02
                                                    Dzień dobry Szanownym!
                                                    Ależ wczoraj wieczorem było burzowo i deszczowo!
                                                    Dziś spokojnie siąpi, można iść na nawilżający spacer, jeżeli ktoś ma taką możliwość.
                                                    Udanego spacerowania, Tutulu! smile



                                                  • kocio_pierzaczek Re: Maj 28.05.14, 09:17
                                                    Jak fajnie rześko. Miłego dnia wszystkim.
                                                  • balamuk Re: Maj 28.05.14, 20:01
                                                    Miłego wieczora. Jak mnie do lipca szlag nie trafi, to może bedzie fajnie.
                                                  • embepe Re: Maj 28.05.14, 22:46
                                                    Balamuku, nie życzę sobie (a Tobie jeszcze mocniej nie życzę!), by jakikolwiek szlag Cię trafiał!
                                                    Dotyczy wszelkich terminów, nie tylko "do lipca".
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Maj 29.05.14, 07:49
                                                    Moje dzieci chcą wyjść do przedszkola, które jeszcze jest zamknięte. W dodatku starszy przeżywa oczyszczenie i inne katharsis gdy zabieram ich jako ostatnich - ja mam wyrzuty sumienia, a on jest w niebo wzięty. I jak tu żyć?
                                                  • tutul Re: Maj 29.05.14, 10:03
                                                    A w soboty będzie awantura-przecież przedszkole nieczynne.Też tak miałam.
                                                    Należy się tylko cieszyć!

                                                    Spacerowanie było przednie.I dzisiejsza pogoda również.Domówka juz prawie skończona,mozna będzie podziwiać plenery.Przyjemnego dniasmile
                                                  • se_nka0 Re: Maj 29.05.14, 10:32
                                                    U mnie plenery dziś odpadają. Kap, kap, kap... mało zachęcające to ciągle kapanie.
                                                    W gumowiaczkach i kurtce z kapturem plus parasolka jakoś sobie poradziłam smile
                                                    Dzień dobry.
                                                  • balamuk Re: Maj 29.05.14, 11:53
                                                    Bry. Duszno.
                                                  • gat45 Re: Maj 29.05.14, 12:27
                                                    Bry.
                                                    Dziś można było wyjść bez rękawiczek i wrócić z niezgrabiałymi paluszkami. Miła odmiana.
                                                  • ewa9717 Re: Maj 29.05.14, 13:24
                                                    Bry, szaro, buro i ponuro.
                                                  • papuga_ara Re: Maj 30.05.14, 12:25
                                                    Cześć. We wtorek byłam uprzejma wpaść pod samochód. Pod Passata. Na passach. Wstrząsnęło mózgowiem i połamało łopatkę. Prawą. Ze szpitala wypuścili do domu, gipsu na razie nie dali, ale we wtorek kontrola i będą radzić. Wszystko po prawej stronie mam po łuczone, więc lewa dotąd niedominująca ręka ma swoje pięć minut. Ja rozumiem, że mogła czuć się zaniedbywana, ale żeby W TAKI SPOSÓB dawać mi to do zrozumienia?wink
                                                    "Duża polka" poszła na pierwszy ogień jako antydepresant no i w sumie bardzo adekwatny tytuł...
                                                    Ściskam Was z łoża boleści, bo mnie chwilowo ściskać nie można...
                                                  • arana Re: Maj 30.05.14, 12:57
                                                    papuga_ara napisała:

                                                    > Ściskam Was z łoża boleści, bo mnie chwilowo ściskać nie można...

                                                    A zatem niech gęś będzie z Tobą!

                                                    PS Colas Breugnon w podobnej sytuacji będąc, jajeczka wysiadywał. Pomyśl o tym. Mogą być gęsie.
                                                  • balamuk Re: Maj 30.05.14, 13:36
                                                    Łojezusicku, Papuniu...
                                                    Jak. Ci. Się. To. Udało???
                                                    Dmucham ostrożniutko i życzę wszystkiego najlepszego Szanownej Lewej Stronie. O rany...
                                                    Cześć, niech wreszcie zacznie lać, bo sie podusimy.
                                                  • eulalija Re: Maj 30.05.14, 13:36
                                                    Rany boskie! Nie mogłaś polecieć?
                                                    Tak fruuu i do góry?
                                                    Papugi tak mają!
                                                    Może ty nietypowa jesteś?

                                                    Dobra, przestaję się wygłupiać.
                                                    Niech ci się polepsza!
                                                    Niech moc będzie z tobą!
                                                    Trzymam co mogę, dmucham fluidami, ektoplazmę i te różne inne ślę!

                                                    PS. Dzień dobry.
                                                  • se_nka0 Re: Maj 30.05.14, 13:47
                                                    Na pasach. Jeszcze się okaże, że kierowca pod wpływem był i kary uniknie. Wrrrr
                                                    O polityce nie będę bo ciśnienie podnosi.
                                                    Papuniu fluidy. Niech się wszystko szybko goi i w miarę bezboleśnie kuruje.
                                                    Cześć.
                                                  • embepe Re: Maj 30.05.14, 14:28
                                                    Papużko!
                                                    Ale jak to passat na passach? Na passach???To bandytyzmem zalatuje!
                                                    Wysyłam Ci wszystkie możliwe dobre fluidy do szybkiego ozdrowienia!
                                                    Wszystkim Szanownym miłego piątku!
                                                  • asia.sthm Re: Maj 30.05.14, 14:37
                                                    Papuniu daj to ci podmucham tak delikatnie z wyczuciem.
                                                    Rany boskie, co za ludzie w Passatach na passach grasuja!

                                                    Witam sie dzis cala poruszona.
                                                  • ewa9717 Re: Maj 30.05.14, 17:21
                                                    I zrobił nam z Papugi nielota łobuss jeden!
                                                    Zrastaj się, Papugo jak Connery, Sean Connery polany przez Indianina Dżąsa wodą z Graala wink
                                                    A poza tym cieplej, jutro pewnie coś sprawdzę!
                                                    Dzień dobry!
                                                  • arana Papudze ku uciesze - 30.05.14, 17:48
                                                    - niech Ci łoże będzie lekkie i coraz lżejsze...

                                                    www.youtube.com/watch?v=0-v-p1kd580
                                                    Chcesz być bieżnikowana? big_grin
                                                  • ewa9717 Re: Papudze ku uciesze - 30.05.14, 17:55
                                                    E, to lepiej to:
                                                    www.youtube.com/watch?v=t4IjJav7xbg
                                                  • ewa9717 Re: Papudze ku uciesze - 30.05.14, 17:57
                                                    I na drugą łopatkę:
                                                    www.youtube.com/watch?v=gIQXs-KNBcM
                                                  • balamuk Re: Papudze ku uciesze - 30.05.14, 18:31
                                                    No to jeszcze jedno o lataniu, mnie na obie opatki rozkada, a symetrycznie jest dobrze. wink
                                                    www.youtube.com/watch?v=oP8VGMeGGEs
                                                  • arana Re: Papudze ku uciesze - 30.05.14, 18:06
                                                    ewa9717 napisała:

                                                    > E, to lepiej to:
                                                    > www.youtube.com/watch?v=t4IjJav7xbg

                                                    Racja, to był mistrz! "Mistrz i Papuga"?
                                                  • goonia Re: Papudze ku uciesze - 30.05.14, 18:59
                                                    Alez sie za Wami steskinilam!!!!!!!!!

                                                    Dziendoberek. Slonice przednie, bedziemy korzystac i malowac deski tarasusad

                                                    Papuniu, rany kota, toz passkuda sstraszna w tym pssacie, sstara i slepa chyba. ( tak mysle, czy nie znam nikogo, kto posiada owo auto na -ss-). Lekuchno sciskam i zdrowiej szybciutko.
                                                  • balamuk Re: Papudze ku uciesze - 30.05.14, 19:08
                                                    Hiii, Gooniu, słonice przednie to prawie jak zadnia szynka, całkiem kulinarnie. wink
                                                    Znaczy, pogoda ci się wyprościła?
                                                  • papuga_ara Re: Papudze ku uciesze - 30.05.14, 19:33
                                                    Kochane moje, tą ilość Fluidów dotarła do mnie i niesamowicie polepszyła mi samopoczucie!!!big_grin Dzięki, dzięki!!!
                                                    W charakterze wody z Graala występują galaretki i jogurty, a w charakterze Dżąsa Papugwink Niewykluczone, że w niedzielę będzie zmiana z moją Mamunią, która tam w blokach startowych.
                                                    A zrobiłam to tak, że weszłam na pasy po tym, jak ci z lewej zatrzymali się, żeby mnie tam wpuścić, no i niestety pani z prawej miała inne zdanie i chciała "se" przejechać... Sama jestem kierowcą i wiem, że pieszy w trakcie przechodzenia po pasach to niejako "święta krowa" i trącać go nie wolno, ale mam do siebie pretensję, że nie spojrzałam w prawo. Zawsze patrzę, na wszelki wypadek, bo różnie jeżdżą, ale tym razem zagapiłam się. I owszem, bardzo ładnie leciałam (ja umiemwink), tylko lądowanie było twarde. Dobrze, że pani kierowca przytomnie dała w swoje lewo, więc zahaczyła mnie tylko swoim prawym przodem, a nie całą maską. I dziwnie upadłam, bo głową na własną prawą rękę, jakbym ją chciała ochronić (głowę). Gurua by powiedziała, że to dusza zadziałała czy jakoś tak.
                                                  • arana Re: Papudze ku uciesze - 30.05.14, 20:04
                                                    Pewien passat raz na passach
                                                    Chciał Papugę nam wykassać,
                                                    ale ona się nie dała
                                                    i passata wyki-wałła!
                                                  • szkorbut-lumbago Re: Papudze ku uciesze - 30.05.14, 20:39
                                                    Och Papuniu, dużo galaretek i kisielków, a może nawet zimne nóżki. To podobno pomaga na zrastanie smile
                                                    Na pocieszenie powiem Ci, że jeden mój wykładowca zmuszony przez swoją żonę do oddania samochodu, gdyż się zamyślał i miał wypadki,dnia następnego wszedł był samochodowi pod koła znowu się bowiem był zamyślił. Ale on winien sam sobie był, a tyś niewinna. Oby jak najszybciej wszytko zaczęło się goić.
                                                    Rozpaliłam dzisiaj grilla, zasadniczo pierwszy raz, według wskazówek małżonka. Ogień buchał powyżej mojej głowy. Do lipca zaopatrzę się w gaśnicę smile
                                                  • minerwamcg Re: Maj 30.05.14, 21:45
                                                    Jeeezu! Papuga!!! Żyjesz?! Nie zaglądałam, to nie wiedziałam... Przesyłam wszystko co pomaga, modlitwy, czary, zaklęcia, dobre myśli, co by tu jeszcze?.. Zrastaj się prosto, szybko i szczęśliwie. Jakby co, masz mój telefon.
                                                  • minerwamcg Re: Maj 30.05.14, 21:52
                                                    Było tak: tu na pasach Papuga,
                                                    A w passacie jakaś hadiuga.
                                                    Skutek groźny dla życia,
                                                    Więc - hadiugę do kicia,
                                                    A Papuga niech żyje i mruga!
                                                  • tutul Re: Maj 31.05.14, 06:28
                                                    Papuniu,pomalutku i dasz radę! Najgorsze są pierwsze dni.Najważniejsze,że humor dopisuje ,fluidy jeśli działają,to też świetnie.Jestesmy z Tobą duchem,myslami i czym tam kto ma jeszcze.

                                                    A dzisiejsza pogoda też nastraja optymistycznie.Jeszcze kilka dni i będzie całkiem fajnie.W ogóle i w szczególe.Jak sie uda. Musi się udać!
                                                    Spokojnego odpoczynkusmile
                                                  • se_nka0 Re: Maj 31.05.14, 07:21
                                                    Papuniu - jak dzisiaj? Lecą te fluidy lecą.
                                                    Tymczasem maj mi się skończył - bay, bay maj.
                                                    Dobrego dnia szanownym.
                                                  • gat45 Re: Maj 31.05.14, 14:57
                                                    Papużko, kuruj się starannie ! Niech Cię nic nie boli - tak, żeby to kurowanie było choć trochę osłodzone wolnym czasem do wykorzystania na przyjemności. Kisielki i zimne nóżki też popieram, chyba że bardzo nie lubisz. Nie przejmuj się, zrośnie się i bez tego. Jesteś Bardzo Dzielną Papugą i byle passat Ci nie podskoczy.

                                                    Tylko dlaczego piszesz, że to Ty wpadłaś pod samochód ? To samochód wpadł NA Ciebie !
                                                    Przypomina mi to obrazek rodzajowy z moralną puentą, z rodzaju tych,co to każdy lubi, bo cnota nagrodzona, niecnota ukarana i tak dalej. Otóż widziałam kiedyś, jak po pasach i przy czerwonym dla samochodów szła sobie starsza, drobniutka i kruchutka pani, dźwigając dwie ciężkie torby z zakupami. Nagle jakiś ........ wyleciał z przecznicy i wpadł na pasy dla pieszych. Starsza pani odruchowo wyciągnęła ręce przed siebie, kierowca wykonał uskok i szczęśliwie zahaczył tylko małym boczkiem, a cały impet wzięły na siebie torby. A pani piesza miała w nich kilka butelek szampana - wyjątkowo grube szkło one mają. Tak więc bmw wyszło z tego ze stłuczonym reflektorem, a dama tylko ze stratą flaszek. Zebrany i wściekły tłumek zresztą dopilnował, żeby kierowca pokiereszowanej limuzyny natychmiast uiścił damie kwotę, odpowiadającą stracie dwóch butelek. Pozostałe trzy wyszły bez szwanku. Na własną 50-tą rocznicę ślubu dama je dźwigała.
                                                    Wściekłego właściciela bmw pożegnał okrzyk "se pan nie myśl, że pieszy to zawsze takie coś mięciutkie, co panu blachy nie uszkodzi!". Miałam wrażenie, że donośny zgrzyt pochodził z paszczy kierowcy, a nie z mechaniki ruszającego samochodu.
                                                  • balamuk Re: Maj 31.05.14, 17:22
                                                    Już nie wnikam, dlaczego sama te flachy dźwigała...
                                                    Cześć, wreszcie leje i da się oddychać. Zasiałam kwiecie (pojęcia nie mam co) w doniczkach balkonowych.
                                                    Miłego łykendu życzę. smile
                                                  • asia.sthm Re: Maj 31.05.14, 17:50
                                                    > Już nie wnikam, dlaczego sama te flachy dźwigała...

                                                    widocznie takie fatum czy cus. Nie ma tego zlego coby nam... i odwrotnie. Jak byk tu sie sprawdzilo. Typu: jak dobrze, ze nie mam sluzby.
                                                    Znakomita historia.


                                                    Dzisiejsza deszczowa pogoda tez sie przydala np. maratonczykom - nie przegrzali sie.
                                                    I nie lalo im caly czas.

                                                    Optymistyczne czesc.
                                                  • salam_ji Re: Maj 01.06.14, 01:16
                                                    Papuniu! Zdrowiej szybciutko!
                                                    A ja sobie teraz przebywam na totalnym bezneciu doglądajac matulę co to jej wracze w kiszki zaglądali.. No i w tym szkopuł jest. Wracając od niej ze szpitala byłam świadkiem wypadku. Samochód potrącił dziecko (ok.10 letnie)... Dzwoniłam, zeznawałam, zostałam spisana z dowodu, ale nie to najgorsze jest. Otóż do dziś mi to dziecko przelatuje przez samochod jak oczy zamknę... szlag!
                                                    Dziecku na szczęście wiele sie ponoć nie stało, złamany obojczyk i potłuczenie ale kruca bombka jak leciał, jak gruchnął... Słabo silna na takie dictumy jestem.
                                                    Papuniu zdrowiej!
                                                    (na bezneciu będę jeszcze tydzień)
    • g0p0s Re: Maj 31.05.14, 22:51
      Własnymi oczami widziałem na ulicy Kruczej w Warszawie.
      Gawron wylądował na masce zaparkowanego samochodu. Wziął zamach dziobem, mało się nie przewrócił na plecy. I pierdut w środek maski. Aż mu łapki od podłoża oderwało. Po chwili znowu pierdut. I jeszcze raz i jeszcze, i jeszcze... Ale te ptaki mają odporne głowy na wstrząsy...
      1. Ciekawe czym auto lub kierujący zawinili.
      2. Papuni takiej samej odporności na blachowozy życzę.
      3. Fluidy nadal ślę.
      • ewa9717 Re: Maj 01.06.14, 00:20
        Czy mję okołopółnocnie wew oczach miga??????????????
        • asia.sthm Re: Maj 01.06.14, 00:57
          ooo, mnie tez radosnie zamigalo!
          Zas ciezko zaiteresowanam jakie szkody ow gawron wyrzadzil, bo maja Basia tylko sie o swoja maske delikatnie oparla i musialysmy odginac i juz nic nie widac. No ale Basia nie ma dzioba na dloni.
          • eulalija Re: Maj 01.06.14, 09:41
            Ostatnia noc majowa była nocą cudówsmile
            Idusia też się objawiła.
            • ewa9717 Re: Maj 01.06.14, 10:44
              A przed nią G0p0s, czyżby się zmówili wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka