Dodaj do ulubionych

Święta Gabryyyjella w realu

11.02.26, 19:15
Właśnie sobie uświadomiłam, że znam bardzo dobrze, osobiście taka Gabryjele. Dziecko wychowali jej rodzice, mieszkanie zapewniła dalsza rodzina, ona sama jest pełna dobrych chęci...i na tym się kończy. Zatrzepocze rzęsą, uroni łezkę i wszyscy już czujnie patrzą, w czym ja wyręczyć. Bo przecież ona taka biedna. Sama dałam się wciągnąć w rzesze wyznawcow, Czyli Gabunia jakoś przerysowana nie jest, zdarzają się takie jednostki w rzeczywistości.
Widzicie jakieś takie podobieństwa wokół siebie?
Obserwuj wątek
    • bupu Re: Święta Gabryyyjella w realu 11.02.26, 19:59
      czekamnawiatr napisała:

      > Właśnie sobie uświadomiłam, że znam bardzo dobrze, osobiście taka Gabryjele. Dz
      > iecko wychowali jej rodzice, mieszkanie zapewniła dalsza rodzina, ona sama jes
      > t pełna dobrych chęci...i na tym się kończy. Zatrzepocze rzęsą, uroni łezkę i w
      > szyscy już czujnie patrzą, w czym ja wyręczyć. Bo przecież ona taka biedna. S
      > ama dałam się wciągnąć w rzesze wyznawcow, Czyli Gabunia jakoś przerysowana n
      > ie jest, zdarzają się takie jednostki w rzeczywistości.
      > Widzicie jakieś takie podobieństwa wokół siebie?

      A znam taką, bardzo dzielna, ślachetna i wypełniona empatią po brzegi, pod warunkiem wszakże, że nie musi nic robić. Bo jak trzeba coś dla kogoś zrobić to jej ni ma.
    • tt-tka Re: Święta Gabryyyjella w realu 11.02.26, 21:10
      JUZ nie :), i nie az takie, ale owszem znalam. Nie czekalam, az osoba dojdzie do stanu Gabryjeli Bolesciwej Zawsze, Wszedzie i Na Kazdy Temat.
    • tajna_kryjowka_pyziaka Re: Święta Gabryyyjella w realu 12.02.26, 10:28
      No toć moja osobista mamusia jest istną krzyżówką Gaby (wzbudzająca powszechny zachwyt cierpiętnica, której uczucia są absolutnie najważniejsze i którą przerasta rozmowa wychowawcza, a dziecko jest dla niej czarnym charakterem) i Idy (zapracowana lekarka, histerycznie porywacza i niekiedy agresywna). Nawet od mojego Pyziaka mnie izolowała, nie wiem czy ktoś to przebije.

      Takie Gąby naprawdę nietrudno znaleźć w realu. Choć raczej mało kto osiąga poziom oryginalnej Gąby, która robi z siebie męczennicę nie majac w istocie żadnych życiowych problemów. Odesłałabym do posta grety_herbst, gdzie wyjaśnia znaczenie terminu "wątły dorosły", ale nie pamiętam w którym to było wątku😞.
    • mariamm87 Re: Święta Gabryyyjella w realu 12.02.26, 12:51
      Mam taką w rodzinie męża. Po ślubie mieszkała ze swoim Pyziakiem u swoich rodziców co źle odbiło się na młodym małżeństwie. Pyziak się zawinął, a ona została z dzieckiem u mamusi i tatusia, którzy to dziecko ogarniają, odprowadzają i przyprowadzają - najpierw z przedszkola, teraz ze szkoły, organizują mu atrakcje po szkole/w ferie/wakacje/majówki/czerwcówki/dzień dziecka/Mikołaja, sprzątają, gotują, robią zakupy, płacą rachunki, piorą, prasują, a pani Gabriela-bis głównie wymownie cierpi i na każdej uroczystości rodzinnej wygłasza peany na swoją własną cześć że jest taka dzielna a Py-py-py to szuja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka