Dodaj do ulubionych

Bez żartow - wybieramy najgorszą :)

    • czekolada72 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.12.05, 14:07
      Pewnie co niektórzy sie oburza, ale - dla mnie najgorsza jest"Opium", niby
      przeczytałam, za kazdym kolejnym czytaniem cyklu siegam i po nia, ale... no,
      cos nie bardzo, nie lubie i już.

      Do tego nie znosze wszelkich fragmentów z Bernardem!
    • ptasia Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.12.05, 15:48
      Dziecko piątku, za nadmierną zawartość cukru w cukrze.
      • nikadaw1 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 18.12.05, 15:59
        najbardziej cenie Opium w rosloe i Jezyk Trolli - za dojrzałość i wyważenie
        akcentów, pokazanie ciemnych stron życia. niemal równie dobra jest BBB -
        znakomicie oddany klimat konca pewnej epoki.
        kiedys po dlugiej przerwie przeczytalam Pulpecje i porazila mnie jej slabosc -
        nieprawdopobieństwo zdarzeń, kiepsko napisana postac Patrycji. i od tej pory
        Pulpa jest u mnie nieodmmiennie na ostatnim miejscu. zaraz potem stawiam
        Imieniny - ze względu na romans kujonów Pyzy i Fryderyka, naciągany w ogóle
        wątek trzech bajkowych braci i apoteoze kujoństwa. rozczarowała mnie Żaba bo:
        1. kilka miesięcy po hiobowym Języku Trolli atmosfera w Jeżycjadzie jest znów
        miła i optymistyczna (Polska weszła do Unii). a przeciez ani bezrobocie sie nie
        zmniejszylo, ani dresy nie zniknęły, służba zdrowia sie nie podniosla, ilość
        chamstwa i ignorancji nie zmieniła się na lepsze, Trolla kilka miesięcy
        wcześniej niemal umierjąca, teraz niemal zdrowa.
        2. zawsze gdy się pojawia szlachetna Pyza głosząca szlachhetne banały i skora
        do pomocy... no odchciewa mi się czytac.
        3. długie pokręcone dialogi, zwłaszcza gdy słucha ktoś trzeci (mama Schoppe
        obecna przy rozmowei Laury i Pyzy o Moralnosci pani Dulskiej, maturze i skrabelku)
        4. Schoppe wraca, Pyza go przyjmuje bez żadnej awantury, w dodatku zupelnie
        nieprawdopodobne, by ktos za granicą przez kilka miesiecy nie sprawdzal poczty
        (bo założył nową, któej rodzina nie znała)
        5. irytujące wstawki prolajferskie (ciekawe jaka ona bedzie... ona nie bedzie,
        ona juz jest)
        6. kiepsko wymyśleni rodzice Schoppe
        7. metamorfoza mamy Schoppe po rozmowie z Różą
        8. Wolfi i Laura niezwłocznie po odkryciu swojej miłości chcą się hajtać.
        9. Ignacy Grzegorz coraz bardziej upodabnia się do dziadka.
        10. Aurelia Jedwabińska. jak to możliwe, że ona jest początkującą polonistką, a
        jej mąż, zresztą zdaje sie od niej młodszy o rok,jest już znanym scenografem???
        i dlaczego ona jest taka zahukana i jakim praweem wobec tego jakos sobie radzi w
        tym gimnazjum???
        11. Pyza Pyza Pyza. mozna odnieść wrazenie, że ona tylko raz się przespała z
        Fryderykiem - wtedy na praktyce we wrześniu uwiodła go, by umocnić ich związek i
        by on miał co wsppominać za oceanem. jak na szesc lat chodzenia, to trochę
        mało?! i fakt że "biologia sama zadziałała" - co przez to rozumieć, do diaska??i
        jeszcze to, że przez 6 lat rodzice Schoppe nie połapali się, że ich syn ma
        dziewczyne, i to że oni nawet nie trzymali się na ręce na ulicy. ona ciągle
        musiała o niego zabiegać - żeby do kina z nia poszedl, na wesele pojechał, a on
        jej nawet nie chciał za rękę trzymać!! a przecież zaręczyli się, do diaska!!

        z tych wzgęldów Zaba, pomimo oczywistych zalet, dostaje u mnie 3. miejsce wśród
        najgorszych. bo chociaż wiele nowych interesujących postaci (wspaniała rodzina
        żeromskich) i sprawny język, to jednak warstwa fabularna zbyt już księzycowa, a
        wartswa dydaktyczna zbyt nachalna. bywały części gdzie ważkie zdania "jak żyć"
        padały z ust Dmuchawca albo prostych ludzi, gdy ktoś coś przeskrobał. tu -
        mądrości wygłaszają wszyscy i to zupełnie obok fabuły.
        • nisha_delight Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 18.12.05, 22:40
          > Imieniny - ze względu na romans kujonów Pyzy i Fryderyka, naciągany w ogóle
          > wątek trzech bajkowych braci i apoteoze kujoństwa.

          Czy kujony nie mają prawa do miłości?
    • qlka_79 Kalamburka 18.12.05, 21:43
      Zdecydowanie i niepodzielnie na pierwszym miejscu.
    • irrrysek Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 19.12.05, 23:59
      KALMBURKA- nieodmiennie, na 2 miejscu Żaba.
    • kamila163 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.02.06, 00:39
      Zupełnie nie rozumiem waszych wyborów. Kalamburka to przecież zdecydowanie najlepsza i najdojrzalsza książka Musierowicz. Jedyną jej wadą jest to ,że nie jest podobna do pozostałych w serii. No i trudniej się ją czyta. To samo dotyczy Dziecka Piątku, Opium w Rosole czy Języka Troli. MOże dlatego te książki wzbudzają mniejszą sympatię bo są troszeczkę smutne? ALe na pewno nie są przez to najgorsze!
      Dla mnie najbardziej wtórne literacko wydają się Imieniny, a najbardziej wydumana i mało realna Córka Robrojka. I według mnie to te książki są najsłabsze.
      Natomiast subiektywnie ( bo obiektywnych powodów brak:) nie lubię Idy Sierpniowej.
      PS: Z Brulionem BeBe mam wrażenie niektórzy mają problem, ponieważ nie rozmunieją głównej bohaterki. Zaręczam jednak ,że Musierowicz swietnie opisała tę dziewczynę i jej reakcje na problemy rodzinne (matka) oraz wymuszoną do pewnego stopnia przez sytuację - skrytość .- wiem z własnego doświadczenia.
      • baba67 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.02.06, 09:07
        Co do Zaby-podobala mi sie, choc rzeczywiscie zahukana polonistka
        funkcjonujaca skutecznie panstwowym gimnazjum to juz poboznie zyczenia Autorki.Z
        drugiej strony krwista postac pani Sznytek, jako nauczycielki idealnie
        przystosowanej do srodowiska-strzal w 10, przesada z tym ekskrementami.Watek z
        niesprawdzana poczta nieprawdopodobny.
        Zaba jest niezla mimo to.
        Najrzadziej siegam po Jezyk Trolli, choc tej ksiazki nie zaliczylabym do
        zlych-zbyt pesymistyczna na moj gust, ale nie znaczy, ze zla.

        Jesli pisze najslabsza, mam na mysli schematy i wtornosc.Mysle, ze
        Imieniny-nagromadzenie nieprawdopodobnych psychologicznie postaci i
        sytuacji.Zwlaszcza cholernie wkurzajacy Bernard .Znam kilkoro ludzi naprawde
        dobrze wychowanych-na pewno w takiej sytuacji umieliby grzecznie i serdecznie
        obronic swa prywatnosc.Nie znaczy, ze do niej nie zagladam.
        Tygrysa i Roze ratuje Torun o zimowym zmierzchu i satysfacja, ze Laura wreszcie
        pojadla z tego samego talerza, z ktorego czestowala i innych.Alma schematyczna
        -ja po prostu nie wierze w w istnienie ludzi kompletnie bez zalet-mogla byc
        oschla i rzeczowa, ale grzeczna,a nie zaraz kubel czarnej farby.
        A poza tym, to zwiedzalam zimowy Torun o zmierzchu-wrazenie magii absolutnie
        niezapomniane.


        Nie znaczy to, ze do niej nie zagladam
    • sylvie21 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.02.06, 10:30
      "Szósta klepka"
      • ewek7 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.02.06, 10:59
        Przy całej sympatii dla Babi, jednak "Kalamburka". Jakoś nie pasuje do reszty.
        • letizia2 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.02.06, 11:09
          Język Trolli- nudy
          • verdana Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.02.06, 11:45
            Język Trolli - zdecydowanie.
            • kaprysia Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.02.06, 14:14
              Generalnie jestem fanką "starych" książek, od "Brulionu" zaczyna się spadek w
              dól, choć sam Brulion i Noelkę lubię, Pulpecję, Nutrię i Nerwusa zresztą też:)
              Najgorsze to Kalamburka, Trolla (koszmar!!!), a Imieniny są tak nijakie, że w
              tej chiwli nie pamiętam fabuły:D
              • kaprysia Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.02.06, 14:19
                Aaa Dziecko Piątku też lubię, babcia Jedwabińska jest super:)
                • kelle1986 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.02.06, 19:14
                  do tej pory sądziłam że Kalamburki nic nie pobije ale czytam teraz Język Trolli i jak zaraz nie zacznie się dziać coś ciekawego to to będzie mój nr1 na liście najgorszych:/
    • ollasja Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 17.02.06, 16:51
      "Kalamburka" to jedyna część Jeżycjady, przez którą nie przebrnęłam. Choć
      zwykle przeczytanie książki zajmuje mi 1-2 dni.
    • tk_s Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 18.02.06, 17:40
      "kalamburka", o ile można zaliczyć ją do starych. Z tych naprawdę starych to nie
      potrafię wskazać, bo wszystkie mają to "coś" nawet jeśli chwilami się nie podobają.
      • wszystkienikizajete Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 18.02.06, 22:46
        Witam. Najmniej lubię Kalamburkę i Język Trolli. Lubię, kiedy w książce jest
        dużo Borejków (a raczej ich córek). Jakoś cały czas podczas czytania szukam
        scen w kuchni borejkowej;)
        A Dziecko Piątku lubię - może dlatego, że lubię takich prosych, dobrych ludzi
        jak babcia Orelki:)
        • stravvbery Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 18.02.06, 22:56
          wszystkie uwazam za udane
    • cely Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 19.02.06, 15:15
      Trudno powiedzieć czy najgorsza- w każdym razie jedyna, której nie podołałam,
      nawet mimo trzech podejść to Kalamburka. A i tak domyśliłam się czego tytuł
      dotyczy po pierwszych paru zdaniach:p.
      Ciężkie były jeszcze "Nutria i Nerwus" i "Tygrys i Róża", której też nie udalo
      mi sie przeczytać za pierwszym razem, ale nie mogę powiedzieć, żebym tak
      naprawde ich nie lubiła.
      "Dziecko piątku", "język Trolli" - Kocham.
      • kormoran7 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 04.03.06, 23:48
        Dla mnie Najgorsza książka były Kalamburki. Jakos nie specjalnie podobal mi sie
        chwyt wracania do lat młodosci Seniorow rodziny Borejkow.Trudno sie to czytalo
        i jakos tak dziwnie...
        • kormoran7 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 08.03.06, 14:26
          Podjalem sie trudu podsumowania wszytkich ponizszych wypowedzi. Ponizej
          pzredstawiam ranking od najgorszej czesci do najlepszej choc oczywiscie wszyscy
          wymienuiali tutaj najgorsze tomy ich zdaniem. Obok podaje nie wiecej ile glosow
          padlo na dany tom. W rankingu nie bralem pod uwagi Jezyka Trolli i Żaby. Wygala
          to tak:
          1)Kalamburka ok 17 głosów
          2)Córka Robrojka ok 15
          3)Brulion Bebe B ok 11
          4)Dziecko Piątku ok 9
          5)Imieniny, Nutria i Nerwus , Tygrys i Róża ok 8
          6)Kłamczucha 3 głosy
          7)Noelka, Opium w rosole 2 głosy
          8)Pulpecja, Szósta klepka 1 głos
    • moniak31 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 09.03.06, 00:41
      Córka Robrojka oraz Nutria i Nerwus - do tych części Jeżycjady zdecydowanie
      zaglądam najmniej . Kalamburka już lepsza chociaż rozczarowała mnie naciąganymi
      wątkami , reszta rewelacyjna!
    • onion68 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 09.03.06, 16:09
      A ja głosuję na Żabę - może to drobiazg, ale zdecydowało użycie przez panią
      Sznytek słowa ekskrementy zamiast eksperymenty. Bez przesady, mogą uczyć w
      szkołach osoby bez powołania, nie lubiące dzieci, znudzone, itd., ale jednak
      nie debile. Moim zdaniem, autorka zaprezentowała tu poczucie humoru na poziomie
      Kuby W. i Szymona M., i bardzo mi przykro z tego powodu. No i oderwanie od
      rzeczywistości.
      Ponadto coraz bardziej drażni mnie borejkowskia zgorzkniałość i niezrozumienie
      (świata przez nich i ich przez świat), które we wcześniejszych częściach
      Jeżycjady nie istniało.
      • emae Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.03.06, 09:47
        Dla mnie te "ekskrementy" wcale nie są takie niewiarygodne. Po pierwsze, to
        zawsze mogło być przejęzyczenie. Ludziom zdaża się palnąć różne głupoty, to
        jeszcze nie świadczy o debilizmie. Po drugie, znam osobiście polonistkę, z
        której ust taka "perełka" z całą pewnością mogłaby wyjść (ta sama osoba
        powiedziała raz na lekcji, ze coś "pachło"). Uczy w dorbym liceum. Ale nie jest
        debilką. Po prostu się zdarza.
        • onion68 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 16.03.06, 16:12
          No nie wiem - największy wyskok w wykonaniu nauczyciela, z którym się zetknęłam
          to "dyslekcja" zamiast "dysleksja" (wychowawczyni mojego syna, uczy w-f).
    • llollcia Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 15.03.06, 14:28
      nigdy nie dalam rady polubic "klamczuchy" i "idy sierpniowej"

      a tak na marginesie jakos nie jestem w stanie zrozumiec tak negatywnych opini w
      stosunku do kalamburki.osobiscie uwazam ja za bardzo dojrzala,i co ciekawe
      dopiero po jej przeczytaniu polubilam postac mili.
      • laura-gomez Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 28.04.06, 09:40
        najmniej podobała mi się "Kłamczucha"
    • stasia_kowalska Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 28.04.06, 20:20
      na "Kalamburce" autorka chciała zakończyć Jezycjadę więc napisanie ksiażki w
      formie retrospekcji jest zrozumiałe. Ja najmniej lubię chyba "Imieniny" i "Kwiat
      kalafiora" przez strasznie irytujaca mnie wspaniała i inteligentną głowe rodziny
      pana Borejkę Za to "Dziecko piatku" jak dla mnie jest świetne lubię postać
      Aurelii, tak samo lubię "Jezyk Trolli" piszecie ,że jest nieoptymistychny a w
      innych watkach krytykujecie MM za idealizm i zbytni optymizm.
      • staro Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 30.04.06, 14:52
        Witam pierwszy raz na tym forum ;)

        Nie zgodzę się z tym, że jedne książki są do kitu a inne nie. Każda ma swój
        klimat, każda jest na swój sposób inna, a o P.MM jako o DOBREJ pisarce
        świadczy - moim zdaniem - właśnie fakt, że potrafi napisać tak różne w swej
        formie książki w ramach jednego cyklu. Każda kolejna książka wnosi coś nowego
        do całej Jeżycjady.

        A subiektywnie: nie mam "nielubianej" książki, może tylko bohaterkę - Pulpecję.
        Ale tacy też muszą zaistnieć ;)

        Pozdrawiam!
        • baba67 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 30.04.06, 15:21
          Dlaczego nie lubisz Pulpy ?
    • oja83 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 01.05.06, 13:41
      Imieniny-zdecydowanie!
      nierozumiem czemunajwięcej głosów zebrała Kalamburka-dla mnie to pisarskie
      mistrzowstwo- MM naprawdę dałąm tam niezły popis
      • hybrid822 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 01.05.06, 17:13
        Imieniny, Córka Robrojka i Żaba.
        Już wyjaśniam: Imieniny czytało mi się bardzo miło i czasem do tej książki
        wracam. Niemniej totalne nieprawdopodobieństwo zakończenia i w ogóle
        przedstawienia szkoły i młodzieży licealnej psuje mi bardzo lekturę. Jestem z
        1982, więc praktycznie rówieśniczką Pyzy i podczas pierwszego czytania opadła mi
        szczęka. Nadmieniam, iż w ówczesnych czasach byłam grzeczna, nie piłam, nie
        ćpałam i uczyłam się pilnie - mimo to i tak odpadłam przy szkolnych realiach
        (np. wagary traktowane niemal jak przestępstwo, szczegółowe planowanie "umówiłem
        saię z Nowakiem, przyniesie mi na jutro dzisiejsze notatki" itp;P). Naprawde nie
        byłam dewiantem, a i tak towarzystwo robiło na mnie wrażenie świętych za życia
        (nastoletni bracia Lelujkowie, którzy nie chcą robić imprezy bo wszycsy
        naśmiecą, nabałaganią a potem oni muszą wysłuchiwać od mamy:D)

        Żaba - równie nieprawdopodobna ale już na wszystkich płaszczyznach, w gruncie
        rzeczy niezbyt ciepła.

        Córka Robrojka - naciągane, wydumane imię głównej bohatreki (wyobrażacie sobie,m
        że bezpretensjonalny, poczciwy Robrojek zgodził by sie tak zazwać swoje
        dziecko?) i wątek główny (Bella & Przeszczep) dużo mniej ciekawy od pobocznego
        (perypetie uczuciowe Robrojka).

        Nie czepiam się nieprawdopodobieństw fabularnych, takich jak zbiegi okoliczności
        w mojej ulubionej Kłamczusze, bo życie pisze czasem bardziej nieprawdopodobne
        scenariusze. Przeszkadzają mi natomiast nienaturalności i brak konsekwencji w
        rysunku samych postaci, tego nie umiem przyjąć na wiarę.
        • baba67 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 02.05.06, 18:10
          Przeciez nigdzie nie jest powiedziane, ze imie Belli wydumal Robrojek, preciez
          rownie dobrze mogla to zrobic jej mama.
          Mnie tylko zatanawia,ze Przeszczep jest tak totalnie rozny od swoich
          rodzicow(wybuchy zlosci nie uprawdopodobniaja tego dostatecznie).
          Zdarza sie, ze dziecko rozni sie bardzo od jednego z rodzicow, ale nie od
          obojga naraz.Ponadto nie lubie postaci skladajacych sie z samych wad, jak
          Majchrzakowa i Majrzak choc moze mniej.
          Przeciez w Idzie to nawet Lisiecka miala jakies przeblyski przyzwoitosci i
          wdzieczniosci.
          Niemniej Corka nie jest dla mnie ta najslabsza-cos w sobie ma.
          Z Imieninami juz gorzej-idealni synowie jak jeden maz zakochani w Pyzie i Pyza
          idealna, ktorej jedyna wada jest brak talentu do przedmiotow scislych.
          Znalam w swym zyciu kilka naprawde sympatycznych i do tego atrakcyjnych
          dziewczyn, ale one byly adorowane na szersza skale, niekiedy wrecz bylo to
          klopotliwe.A tu -dziewczyna, w ktorej cichutko podkochuje sie Fryderyk, a pies z
          kulawa noga poza nim nie zwraca uwagi nagle jest obiektem zainteresowania
          superfaceta jakim jest Wiktor przypuszczalnie nie mogacy narzekac na brak
          powodzenia.Z dnia na dzien tak wypiekniala czy co ?
          Inna sprawa sa zamierzone oswiadczyny Robrojka.Dziewczyna wyjezdza nagle na
          rok-nie pisze, nie dzwoni, ja na jego miejscu poczulabym sie jednak troche
          dotknieta, a nawet gdyby mi bardzo zalezalo to nie walilabym od razu
          oswiadczynami.
          w Imieninach jest mnostwo sytuacji psychologicznie nieprawdopodobnych oraz
          cholernie irytujacy Bernard.
          • kira_18 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 03.05.06, 18:43
            Nie zgadzam sie zpowszechna krytyka Kalamburki, dla mnie to jedna z lepszych
            czesci Jezycjady, moze dlatego,ze jestem wielka fanka mamy Borejko, ale za to
            srednio przepadam za Ignacym:-) Dla mnie najgorsze powiesci w cyklu to Brulion
            (ledwo przebrnelam, brak tam dla mnie tego charakterystycznego ciepla, tego
            uroku, powiesc wydaje mi sie mocno sztuczna), Noelka-no co poradze, ze nie
            lubie glownej bohaterki i jej ojca przy czym drazni mnie ze o Cyrylu i Metodym
            o ile sie nie myle sa dwie wzmianki w pozostalych powiesciach. Poza tym nie
            przepadam jakos specjalnie za Opium w rosole. No i Corka Robrojka-te ksiazke
            ratuje watek Natalii i Roberta, a takze pewne zabawne epizody("mam odpisywac
            czlowiekowi ktory rzuca w krasnala watroba").
          • nighthrill Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 23.07.06, 22:44
            Może to nie ten wątek do końca, ale chciałabym powiedzieć, że ten pomysł
            oświadczyn również mnie dziwi - mowa o Robrojku, Natalii i "Imienianach". To
            już nie te czasy, że proponuje się kobiecie małżeństwo bez "chodzenia" i
            obopólnych wyznań uczuć. Zwlaszcza, jeśli ta kobieta spotkała się z facetem
            parę razy, prawie zawsze w towarzystwie innych osób, nie padły żadne
            zobowiązujące słowa, ona była w ogóle z kimś innym, po czym wyjechała na rok i
            nie odzywała się.
            Znam jeden podobny przypadek - koleżance oświadczył się jej dobry znajomy, dość
            znienacka. Nigdy nic między nimi nie było, a tu facet wyjeżdża z propozycją -
            bez spotykania się, uczuć, seksu, wspólnego mieszkania. Nic nie wskazywało na
            taki rozwój wydarzeń. Odmówiła.

            Robert jest staroświecki, więc mogło mu przyjśc na myśl coś takiego. A może
            tylko pani Musierowicz znowu nawraca tu nas na jedyną słuszną drogę pogłębiania
            stosunków pomiędzy płciami- małżeństwo właśnie?

            Nawiązując do tematu wątku - "imieniny" są moją najmniej ulubioną częścią. Nie
            lubię Lelujków ani Fryderyka, a Pyza też wypada nieciekawie na tle kobiecych
            bohaterek wcześniejszych tomów.
        • marvel_maid Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 05.05.06, 09:50
          Ja podobnie: Córka Robrojka, Imieniny i Żaba.

          Córka Robrojka za kompletnie bezbarwnych, nudnych bohaterów. Beznadziejne imię
          bohaterki i jej infantylność. Nie pamiętam dokładnie ile jej zaproponowali za
          pracę 500 czy 600 zł, a ona wykrzykuje "jak dużo!" i z tego większość oddaje
          ojcu, trochę zostawia sobie i jeszcze przygotowuje wystawny obiad. Czyżby w
          Poznaniu było tak tanio? To nierealne nawet w czasie w którym rozgrywa się
          książka.

          Imieniny za Lelujków. Trudno przypuścić, żeby 3 braci dzieliło się 1 dziewczyną
          i że Róża przy całej swej dziecinności spotyka się z kilkoma chłopakami na raz.
          Nie wiem kto jest bardziej beznadziejny: Lelujkowie z tą swoją grzecznością czy
          przemądrzały Frycek z tekstami typu w szkole nie powinno się komplememntować
          koleżanek. Skąd oni się urwali?

          Żaba za tego lenia Różę i jej przemądrzałe gadki. Tajemnicą pozostaje dla mnie
          jak ta świętoszka doprowadziła do "pułapki biologicznej".
          • dakota77 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 05.05.06, 10:30
            marvel_maid napisała:

            > Żaba za tego lenia Różę i jej przemądrzałe gadki. Tajemnicą pozostaje dla
            mnie
            > jak ta świętoszka doprowadziła do "pułapki biologicznej".

            Wiesz, po prostu jak to często bywa jej wartości deklarowane znacznie różnią
            się od tych wprowadzanych w życie.
          • baba67 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 05.05.06, 12:00
            Ja bym tu postaci Frycka bronila.Osobiscie znalam podobnego kolesia, choc nie
            byl superprymusem, to teksty mial nie z tej ziemi.
          • nighthrill Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 23.07.06, 22:50
            marvel_maid napisała:

            > Ja podobnie: Córka Robrojka, Imieniny i Żaba.
            >
            > Córka Robrojka za kompletnie bezbarwnych, nudnych bohaterów. Beznadziejne
            imię
            > bohaterki i jej infantylność. Nie pamiętam dokładnie ile jej zaproponowali za
            > pracę 500 czy 600 zł, a ona wykrzykuje "jak dużo!" i z tego większość oddaje
            > ojcu, trochę zostawia sobie i jeszcze przygotowuje wystawny obiad. Czyżby w
            > Poznaniu było tak tanio? To nierealne nawet w czasie w którym rozgrywa się
            > książka.
            >
            Akcja rozgrywa się w 1996. Wtedy jeszcze nie pracowałam, więc nie bardzo wiem,
            ile wynosiły przeciętne pensje, ale ceny nie były niższe wiele od
            dziesiejszych. Belli za pięć godzin pracy dziennie zaproponowano...170 zł i na
            to właśnie przystała, ciesząc się, że dużo. Robert zaś za pełen etat
            zarabiał...niecałe 400 zł. I za to mieli przeżyć i wynajmować pokój, oraz
            dokonać remontów. Bajka, proszę państwa.
        • dziewczynaaaa1 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 17.08.06, 16:16
          Zgadzam sie w zupelnosci,że młodzież z liceum jest w Imieninach wrecz
          niespotykana,chlopacy,ktorzy powiedza:świnia"i po chwili przepraszaja za to
          mamę...nie mowie że powinno to złe,ale całkiem nieprawdopodobne.Pyza 16 lat i
          pierwsza randka?Wdodatku tak przeżywana przez jej matkę...pozatym faktycznie
          pojscie na wagary zostało tak przedstawione jakby conajmniej Fryderyk z Różą
          mieliby sie doppuscić ogromnego przestępstwa.Takie nieprawdziwe ,choć byc może
          autorka chciałaby żeby tak było.
    • every_think Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 05.05.06, 14:50
      Nie mogę przejść przez "Małomównego(...)". Aż mnie otrzepało na samo
      wspomnienie;)
      • jasmina_a Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 10.05.06, 12:25
        córka robrojka
        brulion bebe b.
        • tuskaroz Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 14.08.06, 13:25
          Wszystkie lubie, ale jakoś mnie nie ciągnie do Kłamczuchy:)
          Do Misinki: Michałek przecudny! Piękny po prostu!!!!!:)
      • niutasek Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 27.05.06, 16:38
        małomówny to na szczescie nie jest jeżycjada. troche nudnawa i bardziej dla
        dzieci
    • niutasek Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 27.05.06, 16:34
      mi osobiscie najmniej podobała się noelka szósta klepka i brulion. kalamburka
      troche dziwna ale jakos tak sympatyczna tygrys i róża tez mi sie podobała.
      jakby ustawic w kolejnosci od najgorszej to wygladałoby to tak:
      noelka
      szósta klepka
      brulion bebe b.
      język trolli
      żaba
      nutria i nerwus
      opium w rosole
      córka robrojka
      tygrys i róża
      kalamburka
      dziecko piątku
      kłamczucha
      imieniny
      ( no i teraz sie zaczyna nie wiem co dalrj)
      ida sierpniowa
      pulpecja
      KWIAT KALAFIORA
      • sheilla Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 27.05.06, 20:36
        Zdecydowanie "Brulion BeBe ", chociaż miejsce na podium przyznałabym także
        tytułom: "kalamburka" oraz "Nutria I Nerwus"
        • sowca Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 29.05.06, 23:27
          Ja nie za bardzo lubię "Brulion Bebe B"
          "Zaba" bylaby swietna, gdyby nie ckliwy i okropnie wkurzajacy koniec (nie
          cierpie cholernego Frycusia!!)
          Ciezko sie czyta "Kalamburke", ale za kazdym razem, kiedy ją czytam, podoba mi
          się coraz bardziej.
          Reszta rewelacyjna:)
        • lukrecja27 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 30.05.06, 15:42
          Córka Robrojka
    • portfonetka Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 30.05.06, 08:54
      wg mnie - im dalej tym gorzej a ostatnio to już w ogóle równia pochyła ale może
      się mylę bo wysiadłam po kalamburce po co ta pseudo złożona konstrukcja skoro i
      tak bez trudu przejrzeć można wszeklkie zawiłości "intrygi"? no i borejkowie są
      już tak kryształowi że aż robią się nudni najlepsze są dla mnie opium w rosole
      (bo tam nie ma taniego optymizmu i pewne rzeczy są sugerowane a nie walone kawa
      na ławę - widać autorka jeszcze wówczas wierzyła w inteligencję czytelników)
      brulion bebe b. też niebanalny, ogólnie - im mniej o borejkach tym lepiej ;)
      poza noelką, która fajnie opisuje święta w tylu znajomych rodzinach (żak -
      hajduk - kołodziej!!)
    • asiunia311 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 04.06.06, 20:35
      Tak sobie śledzę tę dyskusję na tym wątku i... prawie każda osoba ma inne
      zdanie na temat tej "najmniej lubianej" książki Pani MM. Wiele tytułów się
      jednak pokrywa, z jednymi się zgadzam, niektóre propozycje mnie dziwią.
      Najmniej mi sie podobała CÓRKA ROBROJKA - zajmuje bezapelacyjnie pierwsze
      miejsce. Wydumane postaci, dziwny "wybuch" uczucia Natalii do Robrojka... Tylko
      Józinek ze swoim "bić krasnala" ratował sytuację. No i te przezabawne monologi
      Idy!!! Nie przepadam też za IDĄ SIERPNIOWĄ, może tu na to ma wpływ moja
      antypatia do Idy...Drętwe były też IMIENINY - tu to gloryfikacja Róży/Pyzy
      sięgnęła zenitu. Do tych trzech tytułów najmniej chętnie sięgam, resztę
      niemalże znam na pamięć, choć jestem pod DUUUUUŻYM wrażeniem, jak niektórzy WR
      mają opanowane pewne książki:-))))) Niechętnie wracam tez do KALAMBURKI, a to
      dlatego, że jest bardzo przejmująca, a nie dlatego, że jej nie lubię.

      Pozdrawiam
      • azanna Kalamburka 24.07.06, 14:28
        Ta książka mnie niesamowicie nudzi.
    • aga857 Re: Bez żartow - wybieramy najgorszą :) 28.07.06, 23:19
      1.Język Trolli- zdecydowanie
      2.kalamburka
      A Noelka i Ida sierpniowa to moje ulubione :). NOelka ma w sobie mnóstwo ciepła...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka