Dodaj do ulubionych

wątek o bele czym

27.07.05, 11:27
czyli niekoniecznie o MM i Borejkach, ale o wszystkim i o niczym :)
Mozna napić się kawy, herbaty, porozmawiać o pogodzie, kotach, psach,
chłopakach(hyh, Emula Evangelistki np)
Obserwuj wątek
    • jamniczysko Re: wątek o bele czym 27.07.05, 11:33
      A o dzieciach (własnych) można? :-D
      • aberg1 Re: wątek o bele czym 27.07.05, 12:13
        O dzieciach zawsze mozna (zawsze, odkąd ma się własne).
        • jamniczysko Re: wątek o bele czym 27.07.05, 12:26
          To dobrze, bo ja tu średnią wieku mocno zawyżam ;-)

          Ale są forumowiczki, które mają dzieci i też im na pewno pomału Jezycjadę
          zaszczepiają...
          • magda_b Re: wątek o bele czym 27.07.05, 12:33
            z pokolenia na pokolenie :)
            • jamniczysko Re: wątek o bele czym 27.07.05, 12:36
              No, ja to się szczególnie spisałam, bo zaraziłam czytaniem Jezycjady także moją
              Mamę, co to mi ćwierć wieku temu prychała, że czytam taką literaturę,
              zamiast... hmmm... "Ogniem i mieczem" np.
              • magda_b Re: wątek o bele czym 27.07.05, 12:40
                tja, tyle że wtedy były tylko 4 tomy, stanowczo za mało :)
                • jamniczysko Re: wątek o bele czym 27.07.05, 12:57
                  Tia... za to teraz jest w czym wybierać.

                  A już tak całkiem w bele-temacie: przepis na babkę puchatkę jest niezawodny. Ja
                  ją robię bez miksera, wtłaczając w ucierane ciasto jak najwięcej powietrza za
                  pomocą drewnianego przyrządu, no i wychodzi super. Teraz, jak jest taki wybór
                  świeżych owoców, co weekend rzucam na puchatkę inne. Ostatnio był agrest, teraz
                  będzie chyba rabarbar i wiśnie ;-)
                  • magda_b Re: wątek o bele czym 27.07.05, 13:00
                    o, a można szczegóły?
                    • jamniczysko Re: wątek o bele czym 27.07.05, 13:09
                      No, to jest ta puchatka - wg ciotki Felicji najprostsze ciasto na świecie,
                      którego nie sposób zepsuć - którą Gabrysia, oprócz dwóch tortów, ufetowała ojca
                      na jego imieniny.

                      Ja ją robię tak, że w kamionkowym naczyniu ukręcam pięć całych jajek ze
                      szklanką cukru, szczyptą soli i skórką otartą z jednej całej cytryny
                      (specjalnie wybieram taką z grubą skórą), dodaję roztopioną i wystudzoną kostkę
                      masła, a potem, w miare ucierania i zmieniania się konsystencji ciasta,
                      dosypuję na przemina mąkę krupczatkę i wlewam kwasną śmietanę. No i proszek w
                      międzyczasie. Istotne jest porządne ukręcenie, z tym powietrzem, no. A potem
                      wylewam na blachę i wywalam na to owoce. Te większe trzeba trochę powciskać w
                      głąb paluchami...
                      • donkej Re: wątek o bele czym 27.07.05, 14:21

                        A nie macie wrażenia, że nasza ulubona ma w swoich dziełach kulinarnych
                        permanentne problemy z proporcjami? Ja czytam taki przepis, a potem robię i
                        tak "na oko".
                        Aha - a już te szare kluseczki, które i prof. Raszewski w listach zachwala, to
                        zaiste poezja!
                        • jamniczysko Re: wątek o bele czym 27.07.05, 14:34
                          A i murzynek Gabrysi całkiem niezły! Jakoś mi tylko nie podchodzi połączenie
                          rzodkiewek, zielonych ogórków i kukurydzy, opiewany w NiN przysmak Natalii
                          (choć jestem, jak ona, wegetaryanką).
                      • monikate Re: wątek o bele czym 27.07.05, 22:30
                        W minioną sobotę upiekłam własnie Puchatkę, dodając porzeczki, wiśnie i trochę
                        usmażonych przez siebie truskawek. Mniam!
                        Jamniczyski, Ty się nie przejmuj... średnią wieku ja bardziej zawyżam. :-)
                        Pozdrawiam!
                        • jamniczysko Re: wątek o bele czym 28.07.05, 07:55
                          Jak miło to słyszeć... wkręciłam się do Was SIŁOM poniekąd... jestem ten sam
                          rocznik, co Kreska... pamiętam własnoręcznie farbowane, a czasem nawet
                          własnoręcznie wykonywane buty itp., włosy własnoręcznie strzyżone na Izabelę
                          Trojanowską, he he he...
                          • magda_b Re: wątek o bele czym 28.07.05, 09:22
                            a w temacie pogody: u nas upał strazny ! :)
                            • jamniczysko Re: wątek o bele czym 28.07.05, 09:41
                              A u nas nad morzem zimno i deszcz pada :-(((
    • emusia Re: wątek o bele czym 27.07.05, 15:16
      o evangelistku zapomnialam juz zupelnie. ale powiedz mi pod jakim nickiem
      figurowalas na plazy i w pitolniku?
      • magda_b Re: wątek o bele czym 27.07.05, 16:16
        wiedziałam Emusia, że w koncu zareagujez :)
        ale nei ma łatwo, tak od razu Ci nie powiem, musisz pokojarzyć :)
        • emusia Re: wątek o bele czym 27.07.05, 16:58
          nioszka? maga? magala? te 3 na pewno mialy na imie magda :)
          • magda_b Re: wątek o bele czym 28.07.05, 09:14
            Emusia, jesteś na całkiem dobrym tropie :)
            • emusia Re: wątek o bele czym 28.07.05, 11:48
              Stawiam na nioszke, bo ja najczesciej widywalam na FP i ZSP. Soł, Ty jesteś
              Nioszką?
              • magda_b Re: wątek o bele czym 28.07.05, 12:08
                Soł, to sem ja :) w swoim dawnym-nowym wcieleniu...
                • emusia Re: wątek o bele czym 28.07.05, 12:32
                  miło mi Cię poznać w twoim dawnym-nowym wydaniu :)
                  • magda_b Re: wątek o bele czym 28.07.05, 12:49
                    hyh, no cześć, ale plaża nam podupadła kompletnie, nespa?
                    • jamniczysko Re: wątek o bele czym 28.07.05, 13:15
                      Troszku się własnie przejaśniło na wybrzeżu...
                    • emusia Re: wątek o bele czym 28.07.05, 13:38
                      no podupadla, a fajnie bylo przeciez, pamietam. Nie wiem czy w ogole świętować
                      3 rocznice mojego przybycia na plażę (31.08.2002) :)
                      • magda_b Re: wątek o bele czym 28.07.05, 15:03
                        fajnie było :) się nie martw, ktoś życzliwy wysiągnie znów Twój pierwsy wątek,
                        to może się ozywi:) Ja tam już nie piszę od lutego chyba, ale nic na siłę uważam
                        • emusia Re: wątek o bele czym 28.07.05, 19:58
                          oj, to już wolę, żeby nie wyciągali, na samą myśl się rumienię :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka