mashi
15.03.06, 19:35
w wątku pt "pyza to dziecko" rozwinał się ciekawy temat, dlatego zakładam
oddzielny.
JEDYNACY.
jakie pamietacie rodziny z jeżycjady, gdzie jest tylko jedno dziecko?
i czy macie jakiś pomysł na to, dlaczego z tymi dziećmi zawsze coś jest nie tak?
skąd to promowanie wielodzietności? jestem jedynaczką i mi glupio, ze jedynacy
to wg Pani Małgorzaty głównie jednostki patologiczne:)))
a pamiętacie może "małomówny i rodzina"? oczywiście z jednej strony TROJE
rodzeństwa paszkowskich (potem jeszcze filip sie rodzi, ach rodzić rodzić
rodzić!!!!!!) oraz jakaś tam wiejska również wielodzietna rodzina - z
drugiej...uwaga...no kto? MISUNIA. kto wie, ten zrozumie. misiunia jaka była,
chyba każdy pamięta:)))))))))))
czy mamy u Musierowicz pozytywnych jedynaków?