Dodaj do ulubionych

jedynacy w jeżycjadzie!

15.03.06, 19:35
w wątku pt "pyza to dziecko" rozwinał się ciekawy temat, dlatego zakładam
oddzielny.

JEDYNACY.
jakie pamietacie rodziny z jeżycjady, gdzie jest tylko jedno dziecko?
i czy macie jakiś pomysł na to, dlaczego z tymi dziećmi zawsze coś jest nie tak?
skąd to promowanie wielodzietności? jestem jedynaczką i mi glupio, ze jedynacy
to wg Pani Małgorzaty głównie jednostki patologiczne:)))

a pamiętacie może "małomówny i rodzina"? oczywiście z jednej strony TROJE
rodzeństwa paszkowskich (potem jeszcze filip sie rodzi, ach rodzić rodzić
rodzić!!!!!!) oraz jakaś tam wiejska również wielodzietna rodzina - z
drugiej...uwaga...no kto? MISUNIA. kto wie, ten zrozumie. misiunia jaka była,
chyba każdy pamięta:)))))))))))

czy mamy u Musierowicz pozytywnych jedynaków?

Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: jedynacy w jeżycjadzie! 15.03.06, 19:40
      Też jestem jedynaczką i nie widzę nic złego w modelu rodziny posiadającej jedno
      dziecko:). Powiem więcej, nie widzę nic złego w modelu rodziny ( i tu pewnie
      wiele osób się nie zgodzi ze mną, że to jest rodzina) składającej sie tylko z
      małżeństwa, bez dzieci.
      Sprawa z jedynakami w Jeżycjadzie jest prosta- nasza ulubiona autorka jest
      osobą o poglądach mocno prawicowych, a co za tym idzie prorodzinnych.
      Powinnością małżęństwa jest więc rozmnożyć się jak najszybciej, najlepiej na
      rocznicę ślubu, a w roku następnym przyczynić pierworodnemu dziecku rodzeństwa:)

      Hm, jedynaków zaczęliśmy wynieciac w innym wątku, zwykle nie były to miłe
      osoby, prawie zawsze rozpuszczone. Z pozytywów- Aniela, Aurelia, Marek Pałys,
      Kreska.
      • dakota77 Re: jedynacy w jeżycjadzie! 15.03.06, 19:42
        Kogo tam jeszcze wymienialiśmy? Joannę Borejko, Krzysia... O, Przeszczep był
        jedynakiem.
    • the_dzidka Re: jedynacy w jeżycjadzie! 15.03.06, 19:42
      > czy mamy u Musierowicz pozytywnych jedynaków?

      Aurelia. Ale nie wiem, na ile to zasługa jej samej, a na ile dobrych ludzi,
      których spotkała.
      Przeszczep - to samo.
      ALE: podczas kiedy oni są pozytywni, to pochodzą z pokręconych rodzin.
      Faktycznie, nie zwróciłam na to uwagi, ale jedynacy u MM są poszkodowani - to
      swoją rodziną, to swoim charakterem.
      • dakota77 Re: jedynacy w jeżycjadzie! 15.03.06, 19:45
        Właśnie, nawet jeżeli ci jedynacy są w porządku, to na pewno nie dzięki
        rodzicom. Rodziny z jednym dzieckiem są zwykle patologiczne. Jeżeli zamożne, to
        zawsze zimne. Okropna wizja, do tego nieprawdziwa. Czemu rodzina miaaby byc
        gorsza tylko przez to, że posiada jedno dziecko?
        • ptasia Re: jedynacy w jeżycjadzie! 15.03.06, 21:21
          a czy zauważyliście, że Mila Borejko jest jedynaczką? w jakimś sensie z
          przymusu, ale zawsze.
          • ptasia Re: jedynacy w jeżycjadzie! 15.03.06, 21:27
            a, i podobnie z młodo osieroconych: Bella i Noelka, przynajmniej do czasu
            pojawienia się przyrodniego rodzeństwa.
            • dakota77 Re: jedynacy w jeżycjadzie! 15.03.06, 21:34
              Taa, ale tylko dlatego, że ich mamy umarły tak młodo, że rodzice nie zdążyli
              splodzić kolejnego potomka.
        • ptasia Re: jedynacy w jeżycjadzie! 15.03.06, 21:25
          dakota77 napisała:

          > Właśnie, nawet jeżeli ci jedynacy są w porządku, to na pewno nie dzięki
          > rodzicom. Rodziny z jednym dzieckiem są zwykle patologiczne. Jeżeli zamożne, to
          >
          > zawsze zimne. Okropna wizja, do tego nieprawdziwa. Czemu rodzina miaaby byc
          > gorsza tylko przez to, że posiada jedno dziecko?

          myślę, że upraszczając, MM uważa, że dzieci są darem, błogosławieństwem,
          szczęściem. a zatem jeśli ich nie ma lub jest tylko jedno - coś nie gra lub nie
          jest spełnione. sądzę, że nie ma powodu się na nią obruszać - jest to jeden z
          elementów jej dość spójnego światopoglądu.
          • recherche Re: jedynacy w jeżycjadzie! 15.03.06, 23:02
            Do symaptycznych jedynaków, poza Aurelią, Kreską, Bellą, Elką i Przeszczepem
            należą jeszcze przecież Kłamczucha, Robrojek, Baltona, Marek Pałys - to całkiem
            sporo pozytywnych postaci.
            • duva Re: jedynacy w jeżycjadzie! 16.03.06, 01:08
              Hm, Robrojek jedynakiem?... Choć dość dawno temu ostatni raz czytałam "Kwiat
              kalafiora", to coś mi się mgliście majaczy w pamięci, że Robrojek w czasie
              pamiętnego Sylwestra użył jako środka transportu syrenki szwagra (zakładam, że
              swojego)? Za to na pewno w "Córce Robrojka" Bella wspomina siostrę taty i jej
              rodzinę, więc Robrojek jedynakiem być nie mógł - za dobry jest na to ;)

              Baltona to też chyba nie do końca taki "planowany" jedynak, bo przecież jego
              tata "się rozwiódł" i tym samym przekreślił szanse Bobcia na rodzeństwo.

              A swoją drogą mnie, od dziecka marzącą o rodzeństwie, ten podział (dość
              widoczny) jakoś zawsze raził i cieszę się, że nie jestem w tym odosobniona :)

              • the_dzidka Re: jedynacy w jeżycjadzie! 16.03.06, 09:47
                Robrojek miał siostrę, i ona go swatała :) Pamiętacie tę gadatliwą panią z
                ryjkowatym nosem (?), co to głosowała na Kwaśniewskiego ze względu na urodę? (i
                oczywiście dla MM była to okazja, żeby tę panią wyśmiać)
          • supervixen Re: jedynacy w jeżycjadzie! 16.03.06, 01:32
            otóż to, to część światopoglądu, który MM ma święte prawo w swoich książkch
            przedstawiać;)

            przyznam szczerze, że do tej pory nie zwróciłam uwagi na podział jedynacy-
            rodzeństwo... ale czy on jest taki do końca prawdziwy? julia jest egoistką, a
            ma siostrę. fryderyk, nawet pomijając wyjazd, z relacji wolfiego nie jest za
            ciekawy. pulpa też w sumie egoistka trochę, przynajmniej na początku. pyziak i
            alma to też rodzeństwo.
            a do galerii pozytywnych jedynaków dodam tola, bo on chyba nie miał rodzeństwa;)
        • chiara76 Re: jedynacy w jeżycjadzie! 16.03.06, 00:00
          dakota77 napisała:

          > Właśnie, nawet jeżeli ci jedynacy są w porządku, to na pewno nie dzięki
          > rodzicom. Rodziny z jednym dzieckiem są zwykle patologiczne. Jeżeli zamożne,
          to
          >
          > zawsze zimne. Okropna wizja, do tego nieprawdziwa. Czemu rodzina miaaby byc
          > gorsza tylko przez to, że posiada jedno dziecko?


          dobrze napisane....ale niestety, czy nie prawdziwe? wszak rodzice jedynaków są
          często określani mianem egoistów (a tak, słyszałam od kogoś, że tak o sobie
          słyszał), bo nie chcą (według innych) postarać się o dalszy przychówek. To, że
          zdarza się niepłodność, choroby w rodzinie a także fakt, że ktoś nie chce mieć
          więcej dzieci jakoś nie przychodzi tym osobom do głowy.

          Kłania się kolejna jedynaczka;)
          • dakota77 Re: jedynacy w jeżycjadzie! 16.03.06, 13:01
            Tak, zdaję sobie sprawę, że taki pogląd jest rozpowszechniony. Szkoda tylko, że
            nasza ulubiona MM przyznaje takim ciasnym umyslom rację, pokazując w swych
            książkach, jakie złe lub niszczęśliwe są takie rodziny.
            • mashi Re: jedynacy w jeżycjadzie! 16.03.06, 14:20
              myślę tak sobie, ze modelem rodziny 2+1 jest brat ignacego+ jego zona + joasia i
              niby powinno byc ok, bo ignacy-postać pozytywna, jego brat też, a tu proszę:
              joasia pusta i rozwydrzona. dlaczego? dlaczego nie mogła być dobrą, miłą i
              inteligentą dziewczyną?
              nie ma ani jednej (!!) rodziny 2+1 u m.m , która byłaby w porzadku.
              najlepszy przykład - rodzice przeszczepa.

              próbuje sobie przypomnieć i nic z tego...
              • duva Re: jedynacy w jeżycjadzie! 16.03.06, 15:37
                Z tą Joanna to bardzo ciekawa sprawa: to przecież córka inteligentnych (wuj
                Józeczek) oraz zaradnych i gospodarnych (ciotka Felicja) rodziców, którzy na
                pewno byli dobrym wzorcem oraz dali dobre geny ;) - więc co poszło nie tak?

                Joanna właściwie wychowana została w takich warunkach jak Borejkówny, w miłości
                i wsparciu rodziców, ale nie - skoro jest jedynaczką, to a priori musi być
                oczkiem w głowie i rozpieszczoną primadonną... Nawet jej zalety MM umniejsza,
                bądź obraca w wady - że już jako dziecko lubi porządek i sprząta swój pokój -
                źle, bo jest porządnicka; że umie gotować - źle, bo zaraz się wywyższa nad tych,
                którzy nie umieją (Gaba); że dba o swój wygląd - źle, bo się stroi - i tak dalej...

                Jak dla mnie nie jest ona postacią spójną z psychologicznego punktu widzenia, bo
                w takich warunkach, jakie miała, nie powinna wyrosnąć na aż taką próżną i płytką
                dziewczynę, a jedynie kontrastem dla - ach, jakich pozytywnych, bo wychowanych w
                rodzinie wielodzietnej - Borejkówien.
                • kaprysia Re: jedynacy w jeżycjadzie! 28.03.06, 13:32
                  Że nie wspomnę o niepłodności, co piąta para ma trudności z poczeciem dziecka,
                  a Borejkowie mnożą się jak króliki
                • filimar Re: jedynacy w jeżycjadzie! 29.03.06, 21:28
                  Postać Joanny zdeterminowana jest trochę Felicją, a Felicja sportretoewana jest
                  jako osoba gospodarna ele jednak nieco ciasna intelektualie- kina ambitnego nie
                  lubi, łacina ją wkurza i od młodości się maluje (a fe!). Jaonna jako jej dziecko
                  pasuje. Stryjeczek Józef z kolei wygląda mi na mężoojca realiującego się przez
                  wypłatę i czytanie pracy codziennej i tygodniowej.
      • biljana Re: jedynacy w jeżycjadzie! 28.03.06, 17:38
        the_dzidka napisała:

        > > czy mamy u Musierowicz pozytywnych jedynaków?
        > ALE: podczas kiedy oni są pozytywni, to pochodzą z pokręconych rodzin.

        rodzina Kreski nie była pokręcona...
        • the_dzidka Re: jedynacy w jeżycjadzie! 29.03.06, 22:45
          > rodzina Kreski nie była pokręcona...

          Była. W sensie takim, że nietypowa.
          Przecież ja nie mówię, że jedynacy u MM pochodzą z rodzin patologicznych - ale
          zauważ, że u MM jak jedynacy, to coś w ich rodzinach jest nie w porządku!
          Bella, Kreska, Aurelia, Przeszczep... Jedyną rodziną mimo że wielodzietną, to
          kpnietą, są Schoppe'owie.
          • jottka nooo 30.03.06, 00:02
            the_dzidka napisała:

            > Jedyną rodziną mimo że wielodzietną, to kpnietą, są Schoppe'owie.


            a rodzina kopiec arlety? i bodaj krystal?:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka