Dodaj do ulubionych

Początek miłości

26.03.06, 11:34
Mnie się wydało to jakoś charakterystyczne i...przyznaję :-) że jakoś mnie pociesza w moim własnym życiu.

Patrycja. Zakochana we Florku i on w niej, ale musi dużo wody upłynąć w Warcie, aby SPOTKALI SIĘ, naprawdę. Wcześniej się zgrywają i oboje uciekają przed sobą. Amor wcześniej "trafia" w Patrycję. To ona połyka łzy, leży odwrócona do ściany, tęskni, kocha. On w tym czasie chodzi w "ich" miejsce, opala się, kąpie - ona o tym nie wie.

Kreska. Zachowuje się przy Maćku jak kapral nie przymierzając, a w domu, patrząc w okno, jedząc rano śniadanie, tęskni jak psiak. Maciek, gdy go "trafia" strzała Amora nie wie, dlaczego nie idzie mu odrabianie fizyki, dlaczego jest smętny.

Pocieszam się tymi historiami, "on" kupił płytę zespołu, który bardzo lubię, chciał poznać? może, może coś się zdarzy...na razie tęsknię. Droga Patrycjii Kreski jakoś pociesza :-)

Pozdrawiam kochających czytać.
Obserwuj wątek
    • baba67 Re: Początek miłości 26.03.06, 14:42
      To Baltona pierwszy sie zakochal w Patrycji, tyle, ze tego nie okazywal, bo sie
      bal wysmiania i odrzucenia.
      • jessy3 Re: Początek miłości 27.03.06, 12:24
        Ja natomiast uwielbiam 'poczatek miłości' Laury i Wolfiego, który większości
        wydaje się nieprawdopodobny: bo jak to? Po tygodniu znajomości już miłość? Nie
        zdążyli się ani trochę poznać a już są razem? Ja właśnie miałam taką sytuację -
        znaliśmy się raptem tydzień i strzała Amora ugodziła oboje ;)
        • kormoran7 Re: Początek miłości 27.03.06, 15:59
          Mi sie podobala milośc Hajduka i Cesi.Niby kazdy na druga strone patrzyl
          wilkiem a podswiadomie serduszko bilo jak dzwon. No i to poswiecenie Hajduka
          zeby rano za kazdym razem czekac na Cesie a potem isc za nią. Ta metode na
          czekanie pod kioskiem chyba warto zastosowac:)
          • kormoran7 Re: Początek miłości 27.03.06, 19:06
            A jeszcze fajna jest moim zdaniem milość Nutri i Robrojka. W zasadzie jakos
            taka ich historia jak z bajki. Moze dlatego ze tak rzadko spotykana jest cos w
            niej magicznego. Generalnie chodzi mi tutaj o fakt ze Robrojek poznal Nutrie
            juz jak byla dzieckiem. Opiekowal sie nia gdy Mila byla chora. Po uplywie kilku
            lat ciagle na siebie wpadali, unikali sie wmawiali sobie ze z ich milosci nic
            nie bedzie. Robrojek sie ozenil, Natalia wciaz byla niepewna. Zycie zatoczylo
            kolo i znow sie spotkali. Podjeli wazna w koncu decyzje i sa ze soba. Jednym
            slowem milosc przez całe życie.

            W moim kraju
            W moim kraju
            Czasem boję się żyć
            • dakota77 Re: Początek miłości 27.03.06, 20:23
              Z twojego posta wynika, że miłośc Natalii I Robrojka zaczęła się rodzić, jak
              Natalia była bardzo młoda. I jakby Robrojek się ożenił, bo ona nie odważyła się
              go pokochać. Robrojek ożenił się bardzo młodo, zaraz po liceum, po tym jak
              Anielka dała mu kosza. O Natalii wtedy nawet nie myślał. Zobaczył ją w innym
              świetle wiele lat później.
              • kormoran7 Re: Początek miłości 27.03.06, 20:58
                Oczywiscie ze kiedy Nutria była młodsza nie myslala o tym by być z Robrojkiem.
                Mi bardziej chodzilo o to ze dwoje ludzi bylo skazanych na siebie juz od
                dziecinstwa(patrzac na wiek Nutri)Ona dziecko, on juz licealista w "Kwiecie
                Kalafiora." I wlasnie to jest takie fantastyczne ze zycie tak sie ulozylo ze sa
                ze soba a gdy sie poznali wogle tego nie przewidywali.
                • dakota77 Re: Początek miłości 27.03.06, 21:02
                  Tu pełna zgoda:)
          • croyance Re: Początek miłości 28.03.06, 21:57
            Za takie czekanie pod kioskiem to dzisiaj Hajduk by skonczyl w sadzie jako
            przesladowca i molestator! :-))))
            • kormoran7 Re: Początek miłości 29.03.06, 13:29
              Wiesz co niektore dziewczyny sie do tego nie przyznaja ale ja i tak wiem ze
              wiekszosc z nich napewno rajcowaloby i rajcuje gdyby za nimi chodzil lub chodzi
              jakis chłopak i podziwial ich wdzieki. Oczywiscie cale to sledzenie musi byc w
              granicach rozsadku:)
    • mamalilki Re: Początek miłości 28.03.06, 23:46
      Hej, Blue, nasza historia jest jeszcze bardziej niewiarygodna, niz te ksiazkowe.
      Chyba najblizej Pulpecji, bo tez troche to trwalo. Tylko zeby nie pomyslal, ze
      za nim latasz :-))) Nie skladaj mu tiszerta jak pojdzie plywac i nie caluj
      mankietow jego koszul (Bebe). Bedzie dobrze.
      --
      Lilka
      Ewa
      • blue_a Re: Początek miłości 01.04.06, 10:11

        dziękuję :-)
        tak, staram się nie latać :-)
        (jest...żeby nie zapeszyć :-)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka