Pokłosie

13.11.12, 16:31
sjp.pwn.pl/slownik/2503519/pok%C5%82osie
Przedtem były dożynki.
    • ave.duce Re: Pokłosie 13.11.12, 16:50
      to jest uniwersalna opowieść o mierzeniu się z faktami, na które nie mieliśmy wpływu, a które zaczynają (często wbrew naszej woli) zmieniać nam życie
      • scoutek Re: Pokłosie 13.11.12, 17:06
        nie byłam jeszcze ale uważam, że warto iść i zobaczyć i samemu ocenić
        mało tego, z tego co słyszałam, to warto robić takie filmy
        bo żeby się jako naród szanować trzeba ze sobą rozmawiać o wszystkim
        nie tylko o zwycięstwach, honorze i dumie
        ale także o tragediach, klęskach, zbrodniach i kontrowersjach
        nie jesteśmy tylko dobrzy
        tak jak nie są tacy Niemcy, Amerykanie, Rosjanie, Żydzi, Romowie....
        myślę, że jest w nas tyle samo dobra i zła co w innych nacjach
        nie należy przemilczać złych chwil
        tak jak z dzieckiem rozmawia się o złych postępkach, by je dobrze wychować, tak samo nie powinniśmy własnych przywar zamiatać pod dywan a o nich otwarcie rozmawiać


        ale się rozgadałam, a jestem ciągle przed filmem
        • trusiaa Re: Pokłosie 13.11.12, 17:21
          Scoutku, masz rację w stu procentach, ale do kogo ta mowa? Tępy rasista czy antysemita nie jest subtelnym, wrażliwym człowiekiem otwartym na różne idee i inność - to kafar bezmózgi, co karmi się nienawiścią.
          • scoutek Re: Pokłosie 13.11.12, 17:43

            trusiaa napisała:

            > Scoutku, masz rację w stu procentach, ale do kogo ta mowa? Tępy rasista czy ant
            > ysemita nie jest subtelnym, wrażliwym człowiekiem otwartym na różne idee i inno
            > ść - to kafar bezmózgi, co karmi się nienawiścią.

            kropla drąży?

            poza tym widziałam na fk wpis TW (absolutnie nie myślę, że jest tępym rasistą), zacytuję żywcem:
            O wartościach artystycznych nie będę dyskutował, bowiem nie jestem krytykiem filmowym.
            Uważam, że Instytut sztuki filmowej nie powinien współfinansować przedsięwzięć,które w prostej linni powielają tezy propagandowe zawarte w książkach T.Grossa, gdyż nie służą ona ani prawdzie obiektywnej ani pojednaniu.
            • ave.duce Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 17:51
              go nie zadam.
              • scoutek Re: Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 17:53
                jak do mnie to pisz
                możesz na skrzynkę

                śmiało
                • ave.duce Re: Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 17:57
                  Do Ciebie, ale nie o Tobie ;)

                  Dlaczego po poście Trusii pomyślałaś o TW?
                  • scoutek Re: Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 18:07

                    ave.duce napisała:

                    > Do Ciebie, ale nie o Tobie ;)
                    >
                    > Dlaczego po poście Trusii pomyślałaś o TW?

                    błąd
                    najpierw myślałam o TW, bo przeczytałam tamto
                    a potem zaczęłam tu pisać w Twoim wątku
                    • ave.duce Re: Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 18:12
                      Dobra. Trudno mi to tłumaczyć. Przyjmuję do wiadomości.
                      • scoutek Re: Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 18:22
                        nie kumam chyba

                        TW zaskoczył mnie tym tekstem i zostało mi głęboko w głowie, bo go lubię a tu taki zonk
                        • ave.duce Re: Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 18:29
                          Ok, widać w wątkach "grossowych" na FzD uczestniczyłaś z doskoku :)
                          • scoutek Re: Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 18:38
                            pewnie masz rację
                            coś mi się plącze, ale musiałabym poszperać
                            • ave.duce Re: Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 18:41
                              Nie warto tracić czasu na szperanie, ten typ tak ma :(
                              • scoutek Re: Na klawiaturę ciśnie mi się pytanie, ale 13.11.12, 19:31
                                to mnie zmartwiłaś, myślałam, że to prowokacja jaka alboco
            • trusiaa Re: Pokłosie 13.11.12, 17:58
              Właśnie czytam tamten wątek. Do TW jeszcze nie dojechałam. Wielgus tak napisał? Nasz Wielgus? Nie wierzę.
              • ploniekocica Re: Pokłosie 13.11.12, 18:06
                I jeszcze na dodatek jako Dupetek napisał. Znaczy Woda.woda się do niego per Dupetek zwraca.
                A o ile mi wiadomo z poprzednich zadym to akurat w tym temacie oni bardziej Jekyll i Hyde, ale może się mylę.
                • trusiaa Re: Pokłosie 13.11.12, 18:12
                  Tego już dla mnie za wiele...

                  https://www.spiritinthesky.com/images/ScaredMouse_000.gif
        • scoutek Re: Pokłosie 21.04.13, 18:22

          scoutek napisała:

          > nie byłam jeszcze ale uważam, że warto iść i zobaczyć i samemu ocenić
          > mało tego, z tego co słyszałam, to warto robić takie filmy
          > bo żeby się jako naród szanować trzeba ze sobą rozmawiać o wszystkim
          > nie tylko o zwycięstwach, honorze i dumie


          napisałam to kiedyś
          teraz właśnie obejrzałam ten film
          wszystko co napisałam przed podtrzymuję po
          choć nie wiem jaka była historia moich przodków
          może taka jak i ojca bohaterów?


          a o samym filmie napiszę na blogu pewnie niedługo, na razie ten film mi siedzi we łbie i w oczach
          • ave.duce Re: Pokłosie 21.04.13, 18:51
            Niezadługo po "Pokłosiu" obejrzałam "Obławę" (też ze świetną rolą Stuhra jr.) ...

            ps. a co do "Pokłosia" - zbyt filmowe to ukrzyżowanie, poza tym - doskonały film. I absolutnie nie antypolski, jak niektórzy usiłują wmówić.
      • trusiaa Re: Pokłosie 14.11.12, 09:00
        To ważne słowa: uniwersalna opowieść.

        Człowiek z natury swej jest paskudny: agresywny, ekspansywny. Już na poziomie podziałów komórkowych - niszczy konkurencję. Wielu z nas tak naprawdę jest ocalałymi bliźniakami - swoje rodzeństwo wchłonęliśmy na etapie płodowym.
        Rodzimy się - walczymy z rodzeństwem. Już od piaskownicy tworzymy grupy wzajemnej adoracji - przeciw innym - "gorszym", głupszym od nas. Nasi dorośli opiekunowie zarażają nas swoimi poglądami - szybko orientujemy się, którzy są "dobrzy", którzy "źli".
        Wkurza nas każda inność, cudzy sukces, powodzenie, inteligencja, uroda - jesteśmy zawistni. Do jakiegoś momentu potrafimy ograniczyć się do plotkowania po kątach, potem pomaga głośne mówienie wprost - o sąsiadach, innowiercach, cudzoziemcach. Gdzieś zaczynają się utarczki, rękoczyny, potem już otwarta walka. Wybuchają wojny.
        Tacy są ludzie - od zawsze.
        Wielką sztuką jest żyć ponad podziałami, umieć przyznać, że ani my nie jesteśmy idealni - ani ONI beznadziejni.

        Z dystansu, w skali kosmosu jesteśmy jak grudka kurzu - bez znaczenia.
        To może jednak kochajmy się, zaprzyjaźnijmy, polubmy?
        • ave.duce "Pawiem narodów byłaś i papugą" - 14.11.12, 11:15
          jak napisał Słowacki, a jak wiadomo - on wielkim poetą był ;)
          • trusiaa Re: "Pawiem narodów byłaś i papugą" - 14.11.12, 16:45
            Pawiem była, a potem długo z afisza nie schodziła:

            ŻYRAFA KRÓLA JEGOMOŚCI czyli KRÓLEWSKA NIEBYWAŁOŚĆ

            https://library.untraveledroad.com/Twain/Huckleberry/Tragedy.JPG
            • ave.duce A co na to Magdolot?! 14.11.12, 17:25
              trusiaa napisała:

              > Pawiem była, a potem długo z afisza nie schodziła:
              >
              > ŻYRAFA KRÓLA JEGOMOŚCI czyli KRÓLEWSKA NIEBYWAŁOŚĆ
              >
              > https://library.untraveledroad.com/Twain/Huckleberry/Tragedy.JPG
    • ploniekocica Ojej! 13.11.12, 17:30
      Zaraz się zrobi zadyma (już widzę to po FK), a ja obiecywałam nie dymić, a poza tym chora jestem bardzo. Ale muszę tytułem wstępu przed filmem jeszcze nie obejrzanym.
      Tak sobie myślę, że ja to jakaś niewydarzona jestem - nie patriotka i krańcowa egoistka. Bo nijak mnie nie obraża jako Polki żadna opowieść najtragiczniejsza i najbardziej hańbiąca o jakimkolwiek Polaku czy grupce Polaków. A ponadto mnie nie dziwi. I to nie tylko dlatego, że są, jak pisał wyżej Scoutek, w każdym narodzie rachunki krzywd i hańb, ale także dlatego, że obserwuję ten konkretny naród tu i teraz.
      Mieszkam tu, używam tego języka, nie bardzo nawet wyobrażam (a raczej wyobrażałam do tej pory) mieszkanie na stałe gdzie indziej, dobrze życzę temu krajowi i mieszkającym w nim ludziom, chyba głównie dlatego, że jeśli będą szczęśliwsi to będą lepsi dla siebie nawzajem, w tym personalnie dla mnie. Ale żadna podłość historyczna i teraźniejsza mnie nie dziwi. I jakoś w ogóle mnie nie dotyczy, w sensie, że nie odbieram jej jako sprawy osobistej. Kompletnie nieprawdziwa jestem. Podróba, a nie Polka po prostu.
      • scoutek Re: Ojej! 13.11.12, 17:38

        ploniekocica napisała:

        to tak jak ja Płonąca
        nie powiem, że mnie nie rusza zbrodnia uczyniona przez mojego rodaka
        ale rusza mnie tak samo mocno jak zbrodnia Niemca, Norwega czy Indianina z plemienia Apaczów
        i to jakby dla mnie nie ma znaczenia kto tylko co zrobił

        ps. @
      • trusiaa Re: Ojej! 13.11.12, 17:57
        Ło matko. Tak samo mam :)
        • ave.duce Re: Ojej! 13.11.12, 17:59
          trusiaa napisała:

          > Ło matko. Tak samo mam :)

          A ja mam tak samo, ale jako kosmopolitka.
      • ave.duce Ojej! Kocica chora!!! 13.11.12, 18:40
        Proszsz na zdr00Fko >

        a słowo ciałem się stało...

        https://2.bp.blogspot.com/_BH9VhoGvE1k/TDDXFu2NoOI/AAAAAAAAJlg/kby7dlCmZf0/s320/racz+km!.jpg

        https://lh5.googleusercontent.com/-QPGVIgACUJk/UKAO7E-kN_I/AAAAAAAAA00/mDULIhrQcCk/w487-h363-n-k/PB112806.JPG

        Fot. miała iśc do "NW 71", ale czego się nie robi dla...
        • tw_wielgus Oho odbył się sąd polowy nad TW. 13.11.12, 20:34
          Po mowach oskarżycieli przyszła kolej na oskarżonego.

          TW jest niepoprawny politycznie, jak pan Wajda i środowisko każe uważać, że film jest fantastyczny i wymagał od autora brawurowej odwagi to TW ma właśnie tak uważać i już.
          Film nie musi oddawać historycznej prawdy, ten film ma za zadanie wstrząsnąć sumieniem narodu polskiego!
          Jakakolwiek próba posiadania własnej oceny niezgodna z oficjalnym nurtem promowanym przez GW jest oczywistym antysemityzmem bo o zbrodniczych działaniach i bestialstwie Polaków ( podkreślam ogółu Polaków bo takie ma się w odbiorcach utrwalić wrażenie) w odniesieniu do współobywateli podczas II WŚ (i po) nosi cechy skrajnego antysemityzmu. Jedyny poprawny obraz, jaki jest słuszny i te ten, który zaprezentował w swoich książkach Gross i utrwali film Pasikowskiego.

          Mamy sobie oto takie oto dwa filmy: : „Opór” i z drugiej strony „Pokłosie” weźmy dla przykładu jakiegoś młodego człowieka. Człowiek ten nie zagłębiający się w nudne menadry historii i nie szukający prawdy u źródeł jest karmiony masową popkulturą a wiedzę o tamtym okresie czerpie głównie z kina? I tu rodzi się pytanie: jakie wyciągnie wnioski? Jaki będzie miał obraz tamtej rzeczywistości?

          „Krzysztof Jasiewicz dał się już poznać wcześniej, jako obiektywny badacz. Na obronę prawdy historycznej zdobył się, analizując film "Opór" o "bohaterskich" braciach Bielskich:
          "Film oddaje tylko cząstkę prawdy, fałszuje historię. Jest szkodliwy dla stosunków polsko-żydowskich. (...) Ten film jest piramidalną bzdurą, opisuje rzeczy, jakie na Nowogródczyźnie, w ogóle na Kresach Wschodnich w czasie wojny nie miały miejsca. W rzeczywistości ani oddział Bielskiego, ani inna działająca w tym rejonie grupa partyzantów pod dowództwem Simchy Zorina, licząca 562 osoby, nie prowadziły działalności bojowej. Chcieli przetrwać. Ich główną aktywnością było pozyskiwanie prowiantu od głodujących chłopów. Napadali na polskie wsie, rabując resztki żywności. Żydowskie grupy odznaczały się wyjątkową brutalnością, dochodziło do morderstw, gwałtów. Ciężko uznać rabunki i napady na ludność cywilną za przejaw bohaterstwa" (wywiad dla "Wirtualnej Polski").”

          Inny fragment
          „Na to dziwne rozdwojenie Krzysztofa Jasiewicza zwrócił już uwagę dziennikarz "Rzeczpospolitej" Piotr Zychowicz w artykule "Bramy tryumfalne dla Sowietów": "Dotąd Jasiewicz bronił poglądu, że kolaboracja Żydów z Sowietami była zjawiskiem znikomym. W wydanej w 2001 roku książce "Pierwsi po diable" twierdził, że stereotyp kolaboracji został wymyślony przez Polaków próbujących zrzucić winę za sowietyzację kraju na żydowskich sąsiadów. Praca ta - trzeba przyznać dzieło znakomite - była chwalona na łamach »Gazety Wyborczej«, a jej autor stawiany za wzór innym badaczom zajmującym się tą problematyką. Minęło jednak kilka lat i Jasiewicz zmienił zdanie. Co teraz twierdzi Jasiewicz? Kolaboracja Żydów z Sowietami była - jak już pisaliśmy - masowa. Z tego właśnie powodu - a nie jak wcześniej uważał (i powszechnie uważają inni) - z "wrodzonego Polakom antysemityzmu, podgrzewanego przez zaściankowy Kościół katolicki i endecką ideologię" - wynikała niechęć do Żydów, która przybierała nieraz postać pogromów. Jak historyk argumentuje? Podobne zjawisko miało miejsce nie tylko na obszarze dawnej II RP, ale praktycznie na wszystkich terenach zajętych przez Sowiety w wyniku układu Ribbentrop - Mołotow i zdobytych przez Niemców w 1941 roku: na Litwie, Łotwie, w Estonii, części Finlandii i Rumunii.
          Jasiewicz analizuje również, co działo się z Żydami później - jaka nagroda spotkała ich za kolaborację. Podstawą rozważań jest zbiór relacji polskich Żydów złożonych w armii Andersa.

          Absolutnie zastrzegam się, że nie jest moją intencją usprawiedliwienie tego straszliwego mordu, do jakiego doszło w Jedwabnem, nie. Ale jeżeli nie naświetlimy kontekstu, otrzymamy obraz fałszywy, zmanipulowany i nieuczciwy, którego efektem będzie powszechne przekonanie, że tacy dobrzy Niemcy masowo ratowali Żydów z rąk okrutnych oprawców – Polaków. A tego chyba nie chcemy, prawda?

          A tutaj trochę o tym jak rozmija się prawda ekranu z prawdą historyczną.
          7dni.wordpress.com/2007/06/30/tewjego-bielskiego-prawdziwa-histora/
          I jeszcze to jako lektura uzupełniająca:
          niniwa2.cba.pl/recepta_na_prawdziwy_antysemityzm.htm
          Jeżeli teraz ktoś chce mnie zjeść jako skrajnie nieodpowiedzialnego antysemitę to proszę bardzo, posolić i smacznego.
          • sza.aliczek Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 13.11.12, 21:14
            Co do Bielskich, to lepiej poczekać na koniec śledztwa historycznego w IPN. Publikacje netowe (a temat mnie interesuje) są albo hagiografią, albo potępieniem.

            A już te komentarze pod artykułami :(
            • tw_wielgus Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 10:09
              To akurat przedruk artykułu z "RP", autor jest historykiem.
              Komentarzy pod nawet nie czytałem, nie interesowały mnie.
              • sza.aliczek Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 22:10
                Ok : ) - dopieszczę: poczekam na badania historyków - naukowców, badających źródła.
                Zychowicz nie jest dla mnie autorytetem historycznym. W sensie naukowym oczywiście, czyli że nie buduje tezy poprzez wieloletnie badania.
                • tw_wielgus Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 15.11.12, 19:54
                  Zaprawdę powiadam Ci, że to b. słuszne podejście.
                  • sza.aliczek Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 15.11.12, 21:37
                    Przeczytałam teraz wywiad przez Ciebie przytoczony - z Jasiewiczem.
                    Nie znam tego nazwiska, popatrzyłam co pisze - całkiem dobre tematy.
                    Ale gdy skończyłam wywiad, pozostało we mnie odczucie: pan profesor delikatnie, acz konsekwentnie "wytłumaczył" Jedwabne: ... no cóż, sama tego chciałaś, żydokomuno.

                    Tu:
                    "Jaka była skala donosicielstwa?

                    Według polskich źródeł relacyjnych - raczej masowa. Dlaczego sowieckie służby specjalne tak łatwo poradziły sobie z polskim podziemiem? Czyli zrobiły coś, czego nie udało się zrobić gestapo pod okupacją niemiecką. A przecież enkawudziści to byli w większości prymitywni osobnicy z czteroklasowym wykształceniem. Jedną z głównych przyczyn może być właśnie donosicielstwo. Konspiracja polska na Kresach powstawała pod czujnym okiem niepolskich sąsiadów, zresztą nie tylko Żydów, i NKWD to wykorzystało" - prawda umiejętnie podana pod profil Rzepy.

                    " Czy doświadczenie żydowskiej kolaboracji miało wpływ na postawy Polaków w późniejszej fazie wojny?

                    Obawiam się, że tak. Kiedy ziemie polskie w 1941 roku zostały "zjednoczone" przez Niemców, opowieści o tym, co się działo na Kresach, szybko rozprzestrzeniły się po całym kraju. Zaczęto postrzegać Żydów jako element niepewny, który w momencie zagrożenia państwa może zachować się wbrew jego interesom. Żydzi dostarczyli Polakom świetnego alibi. Gdy Niemcy zaczęli ich na masową skalę mordować,
                    Polacy mogli sobie powiedzieć: Nie musimy im pomagać. Skoro jest to żywioł nam nieprzyjazny, obojętny, to dlaczego mamy go teraz wspierać w nieszczęściu? Po co się narażać?". Być może skala pomocy byłaby większa, gdyby nie ta kolaboracja" - powiem tak: słowa z dużym jak na naukowca, tupetem!

                    Jak się poczyta Landaua, Ringelbluma czy Czapskiego, ma się nieco inny obraz.
                    Bardzo, ale to bardzo ciekawi mnie zasób kwerendy przeprowadzony przez pana profesora.
                    W stopce odautorskiej czytam, że to największy współcześnie znawca Kresów.
          • dzidzia_bojowa Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 13.11.12, 21:14
            Pozostaje jeszcze pytanie czy społeczeństwo jako ogół dorośnie kiedykolwiek do tego by po obejrzeniu filmu bądź przeczytaniu książki o podobnej tematyce wyciągnąć prawidłowe wnioski bądź zdobyć się na obiektywną ocenę opartą na solidnej wiedzy historycznej zdobytej na wielu źródłach, opracowaniach naukowych i rzetelnych analizach.

            Prawda historyczna powinna być tylko jedna, oczywiście uwzględniająca punkty widzenia uczestniczących w wydarzeniu stron lecz opisana zgodnie z prawdą bez emocji. Czysta żywa prawda bez zniekształceń i przekłamań. Nie wiem czy jest to możliwe bo każdy z nas jest uczestnikiem historii, bierze udział w czymś, co kiedyś będzie historią. Zadaniem historyków, naukowców jest badać dzieje, analizować i opisywać. Właśnie sobie uświadomiłam, że to bardzo trudne zadanie.

            Uważam, że twórca ma prawo zrobić taki film jaki mu się żywnie podoba, nawet jeśli jest kosmiczną bzdurą historyczną, nawet jeśli kala własne gniazdo, nawet jeśli jego dzieło nie ma nic wspólnego z faktami, nawet jeśli na początku umieszczona jest klauzula: film oparty na faktach( w "Pokłosiu" było? bo nie wiem), może sobie bajdurzyć, a to że dostał na to pieniądze od Państwa w żaden sposób nie powinno ograniczać jego wolności twórczej. Bo jeśli by ograniczało to powstałby tylko propagandowy gniot na zamówienie. Być może i tak powstał gniot, nie wiem Ale czy propagandowy? Raczej reżyserska wizja, nic więcej.

            Trzeba zachować zdrowy dystans proszę państwa. Toczenie piany jest zupełnie niepotrzebne, moim zdaniem.
            Daję głowę, że trzy czwarte zażartych dyskutantów do kina nie pójdzie bo to prawdopodobnie film trudny, wymagający myślenia, dla czytaczy Faktu i Superaka raczej niemożliwy do przyswojenia.
            Taka jest moja koncepcja.
            • illmatar Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 13.11.12, 22:42
              Społeczeństwo raczej nigdy nie dorośnie do wyciągania prawidłowych wniosków. Które to by miały być? Prawda filmu, powieści czy w ogóle sztuki to nie prawda z podręcznika. Te dwie prawdy stale się zderzają.
              Prawda z przymiotnikiem "historyczna" też wciąż się zmienia. A ludzie chcą jednoznaczności.
              • gat45 Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 08:23
                A przecież wystarczyłoby, żeby ludzie zechcieli przyjąć do wiadomości, że BYŁO RÓWNIEŻ TAK. Z akcentem na również. I tyle.

                ... i Gat wraca do swojego Grossowego moratorium.
                • illmatar Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 09:29
                  Właśnie.
                • tw_wielgus Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 10:19
                  Akurat nie w tym tkwi problem. Faktom nikt nie zaprzecza.
          • scoutek Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 09:19
            zaczęłam więc muszę ten wątek w wątku skończyć

            tw_wielgus napisał:

            > Po mowach oskarżycieli przyszła kolej na oskarżonego.

            ani się nie czuję oskarżycielem, ani Ty nie jesteś oskarżony
            bo przede wszystkim o nic Cię nie oskarżam
            (to nie jest fair, że stawiasz nas w takiej pozycji na samym początku)
            nie wiem czy jesteś antysemitą, bo jak zauważyłeś w wątkach około grossowych bywałam z doskoku, teraz nie mam jak w tym szukać, z góry zakładam, że nie jesteś

            ten wpis (O wartościach artystycznych nie będę dyskutował, bowiem nie jestem krytykiem filmowym. Uważam, że Instytut sztuki filmowej nie powinien współfinansować przedsięwzięć,które w prostej linni powielają tezy propagandowe zawarte w książkach T.Grossa, gdyż nie służą ona ani prawdzie obiektywnej ani pojednaniu. ) zacytowałam zaskoczona słowami: tezy propagandowe, oraz prawda obiektywna i pojednanie, oraz tym, że uważasz, że PISF nie powinien tego współfinansować

            to punkty, w których się po prostu nie zgadzam z tym co napisałeś
            • illmatar Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 09:31
              Czy dobrze zrozumiałam (nie śledząc kiedyś tej dyskusji na FzD o Grossie), że TW zarzuca mu podawanie nieprawdziwych faktów?
          • ave.duce Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 09:39
            Cię nie zamierza zjeść, co najwyżej ja osobiście przerobię Cię na macę.

            Przyjmij wreszcie do wiadomości, że ludzie każdej nacji są różni.

            ps. a kiedy "jakiś młody człowiek" obejrzy film Holland - zgłupieje do reszty?
            • tw_wielgus Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 10:03
              Nie kombinuj. Ty doskonale wiesz o co mi chodzi i nie udawaj niewiniątka.
              • tw_wielgus Do grona antysemitów dołączył K. Bielecki 14.11.12, 10:08
                którego pogląd na sprawę pozwolę sobie przytoczyć i pozwolę się pod jego obserwacjami podpisać.
                Tak btw on również miał czelność krytykować tezy wynikające z książki "Sąsiedzi".

                "Widziałem w wersji roboczej, bardzo mi się nie podobał. Nie dlatego, że taka sytuacja jest kompletnie niemożliwa, bo tak zdarzyło się - choćby np. Jedwabne. Ale ponieważ jego premiera była tuż przed Świętem Niepodległości, tobym powiedział tak: na podstawie doświadczeń mojej rodziny z okupacji i swoich własnych z konspiracji z lat 80. obraz tych ciemnych i złych wieśniaków wrogich Żydom jest bardzo wyselekcjonowanym fragmentem rzeczywistości. Jest tak pozbawiony półcieni i tak okrutny, że zapomina się o ponurych porachunkach polsko-żydowskich z lat 40. i 50., o Żydach i żydowskich komunistach, którzy z radością witali wchodzącą Armię Czerwoną, którzy donosili na Polaków, których potem wywożono na Wschód, i nie były to dziesiątki, a setki ludzi.

                Uważam "Pokłosie" za film, który mówi jakiś fragment prawdy, mówi to w sposób zbyt łatwy, jest to prawdziwe, ale przerysowane. Ja czuję się tym filmem urażony, uważam, że ci wszyscy prości ludzie, którzy dla mojej rodziny, od znajomego księdza, zdobywali świadectwo chrztu po jakichś nieżyjących Polakach, katolikach, nagle są wstawieni w sytuację zbiorowej odpowiedzialności. A ja bronię tezy, w której polemizowałem z książką "Strach" Jana Grossa, że nie może być zbiorowej odpowiedzialności i nieodpowiedzialności, a musi być odpowiedzialność Polaków i Żydów za ich zbiorowości. To nie jest film Munka, to nie jest "Człowiek na torze", to nie jest ta forma rozrachunków, w których rozumiemy drugiego człowieka. To jest dwóch głównych bohaterów, braci skonfrontowanych z jakąś ciemną tłuszczą, a to jest za proste. Tak bywa przez momenty w historii, i dlatego z tym filmem się nie zgadzam."
                www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,12851536,Bielecki_o_polityce__Polakach_i__Poklosiu___Czuje.html
                Z nutą sarkazmu dodam, że strasznie to pojęcie antysemityzmu robi się pojemne.
                • ave.duce W odpowiedzi zacytuję post ToJegoJurka z FK > 14.11.12, 10:29
                  Jakoś wypowiedź Bieleckiego mnie nie dziwi.
                  Trudno o bardziej zajadłego antysemitę niż Żyd.
                  To bynajmniej nie paradoks. To normalka.
                  • tw_wielgus Re: W odpowiedzi zacytuję post ToJegoJurka z FK & 14.11.12, 11:45
                    No to jeszcze tojajurek dołączył do grona antysemitów.
                    Stwierdzenie na jakie sobie pozwolił to mowa nienawiści i mam nadzieję, że potępiłaś to jego haniebne wystąpienie na FK.
                    • tojajurek Wielgusie! Nie pieprz bez sensu ;) 14.11.12, 18:41
                      tw_wielgus napisał:

                      > No to jeszcze tojajurek dołączył do grona antysemitów.
                      > Stwierdzenie na jakie sobie pozwolił to mowa nienawiści i mam nadzieję, że potę
                      > piłaś to jego haniebne wystąpienie na FK.

                      Czyś Ty się szaleju opił, Wielgusie? Boli Cię cóś, albo kac Cię nęka trzydniowy?
                      Jaka tu, kurwa, mowa nienawiści? Zwłaszcza, że znamy się nie od dziś i wydaliłem już tysiące postów, po których mógłbym się spodziewać, że co nieco znamy swoje poglądy.
                      Cytowana (trochę prawem kaduka) moja wypowiedź z FK nie jest niczym innym jak chłodnym stwierdzeniem zjawiska. Do tego wyrwanym z innego kontekstu.
                      Nie od dziś wiadomo, że najzagorzalszym policjantem jest były bandyta, wrogiem Kościoła - były ksiądz, strażnikiem więziennym - były więzień, itp.
                      Na tej zasadzie ówże Bielecki kwalifikuje się mi jako "były Żyd". Wywiad z Bieleckim wyjaśnia moje stwierdzenie "były" - w takiej bowiem intencji cytuje on opinię jakiegoś swojego fana, który dezawuuje jego żydowstwo, chwaląc jego polskość. Zaś obłudne popisywanie się Bieleckiego swoim żydowskim pochodzeniem jest dla mnie czymś obrzydliwie śliskim i bliskim nadużycia - podobnie jak walenie innych krzyżem po głowie przez radiomaryjnych wyznawców.
                      Jeśli to mało, to mogę Ci, Wielgusie, jeszcze przywalić przypomnieniem kto w obozach zagłady Żydów pełnił funkcje kapo, albo przypomnieć skuteczność policji żydowskiej w getcie.
                      A wewogle, to spytam - czy musimy koniecznie stosować na przyjaznym forumie chwyty poniżej pasa?
                      Tak, czy owak, ściskam przyjaźnie górną przednią łapę.
                      Jurek
                      • maniasza Re: Wielgusie! Nie pieprz bez sensu ;) 14.11.12, 19:01
                        tojajurek napisał:

                        > tw_wielgus napisał:
                        >
                        > > No to jeszcze tojajurek dołączył do grona antysemitów.
                        > > Stwierdzenie na jakie sobie pozwolił to mowa nienawiści i mam nadzieję, ż
                        > e potę
                        > > piłaś to jego haniebne wystąpienie na FK.
                        >
                        > Czyś Ty się szaleju opił, Wielgusie? Boli Cię cóś, albo kac Cię nęka trzydniowy
                        > ?


                        ToTyJurku, z kręgosłupem juz lepiej, chciałam zapytać?
                        Chyba nie ;)
                        Skoroś na odwyrtkę przeczytal/zrozumiał to, co Wielgus napisał.

                        ps. a na marginesie, z Wielgusem w całej rozciaglosci sie zgadzam w tym wątku, rozumiem jego punkt widzenia, i nie rozumiem stawianych mu tu zarzutów, oskarżeń, przypisywania mu cholera wie jakich cech i podobieństw itp.
                        psps. ja tylko w przelocie, ale wątek czytnęłam własnie cały. Filmu nie ogladałam.

                        pzdr
                        • tojajurek Re: Wielgusie! Nie pieprz bez sensu ;) 14.11.12, 20:33
                          Łomatko! Czyżbym się wygłupił?
                          Jakby się to miało powtarzać, to pójdę do lasu i się zgubię.
                          • tojajurek PS :( 14.11.12, 20:58
                            Wypada przeprosić Wielgusa oraz Wszystkich Innych za moją bezrozumną popędliwość, co niniejszym czynię.
                            A kręgosłup mnie rzeczywiście nadal napierdziela. Dzięki za pamięć
                            • tw_wielgus Re: PS :( 15.11.12, 19:58
                              Spoko...
                        • tw_wielgus Re: Wielgusie! Nie pieprz bez sensu ;) 15.11.12, 19:57
                          Witaj w klubie antysemitów im. Czesława Bieleckego.
              • ploniekocica Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 10:10
                Wielgusie, nie jest Ci wstyd, że zachowujesz się jak Kamilek Pe i inne pisięta? Że w pewnych sprawach nagle stają się dla Ciebie wyroczniami i autorytetami ludzie, którymi w innych sprawach pogardzasz: Bielecki, publicysta RP, nie zapomnij, że Pospieszalski też ma na ten temat zdanie?
                Ja rozumiem, że można się z wrogami zgadzać w konkretnych kwestiach, ale Ty się z nimi nie zgadzasz, Ty ich słowa uważasz za wyrocznię a priori. Ktokolwiek powiedziałby coś na ten temat byłby przez Ciebie cytowany jako dowód Twojej racji.
                • tw_wielgus Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 10:28
                  Hola, hola Płonąca, nie zachowuj się jak radio-naprowadzany moher, który z pogardą odrzuca to co publikuje GW nie ogląda TVN i pluje na widok Lisa, ponieważ czyta i przyjmuje za pewnik tylko te fakty które publikuje ta prawdziwa prasa. Ja nie mam przewodników moralnych i obce mi są Twoje uprzedzenia, którym dałaś w powyższym poście wyraz. Bez obłudy. Jeżeli coś interesującego ma do powiedzenia w danej sprawie prof. Nowak i przedstawia konkretne argumenty to mam je odrzucać....!?
                  • ploniekocica Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 10:37
                    Jesteś świetny w obracaniu kota ogonem, prawie jak Kaczyński:)
                    Jakie uprzedzenia, Wielgusie ? Znajdź mi jakiekolwiek moje stwierdzenie, że coś jest złe a priori (albo dobre), bo tak twierdzi jakikolwiek z tych niby moich idoli? Co więcej wielokrotnie pisałam, że TV, ani radia nie używam.
                    Sorki, ale to, co napisałeś jest zwyczajnym lekceważeniem rozmówcy. Mocno niegrzecznym na dodatek.
                    To Ty twierdzisz, że nieoglądany przez Ciebie film jest do dupy, bo tak twierdzi ktoś ,kogo poglądów poza tym nie popierasz, ale skoro tak twierdzi to nagle staje się autorytetem.
                    Zwykle poświęcasz milion postów dziełom, których nie oglądałeś i nie zamierzasz oglądać?
                    Twierdzisz, że nigdy przenigdy nigdzie w Polsce żaden Polak nie zamordował żadnego Żyda i dlatego nikt nigdy nie ma prawa o tym mówić, pisać, czy kręcić filmów?
                    • tw_wielgus Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 10:56
                      Ja jestem jak to napisałaś doskonały w obracani kota ogonem..?!
                      Tak? to na spokojnie przeczytaj swój post i przeanalizuj sugestie jakie z niego wyzierają jak kości
                      Pierwsze zdanie z porównaniem mnie do Kaczyńskiego, którego osobiście nie cierpie, to element zaczepny stosowany w retoryce aby rozmówcę wyprowadzić z równowagi. I tu od razu uprzedzę następne próby bo mnie z równowagi jest naprawdę potwornie ciężko.
                      Następnie dajesz do zrozumienia iż posiadasz ( ciekawe skąd) informacje o tym jakie filmy oglądałem a jakich nie, co wiećej twierdzisz, że mam to w zwyczaju ( zwykle poświęcasz...)
                      A to już istne cacuszko : "Twierdzisz, że nigdy przenigdy nigdzie w Polsce żaden Polak nie zamordował żadnego Żyda i dlatego nikt nigdy nie ma prawa o tym mówić, pisać, czy kręcić filmów?"

                      Skoro podobno tak twierdzę, bez trudu znajdziesz chociaż jeden mój post, którym podeprzesz tą moim zdaniem nieco ryzykowną tezę.
                      • ploniekocica Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 11:04
                        A skoro nie twierdzisz, że nie zamordował to dlaczego odmawiasz komukolwiek prawa do opowiedzenia na swój sposób o tym mordzie? Szczególnie jeśli robi to artysta?

                        Oglądałeś Pokłosie? Nie muszę posiadać żadnych szczegółowych informacji na temat tego, jakie filmy oglądasz, bo wczoraj sam na FK twierdziłeś, że nie oglądałeś, a obejrzysz ewentualnie na torrentach.

                        TW, nie rozmawiaj ze mną jak z Anwad, bo to jest sposób rozmowy, który obraża rozmówcę. Po prostu. I to z premedytacją.
                        • tw_wielgus Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 12:02
                          Zaraz... nie ja zacząłem taki ton rozmowy, nie obarczaj mnie swoimi grzeszkami.
                          Znasz już mnie pewnie trochę wiec nie oczekuj ode mnie, że nie zareaguję na te Twoje igraszki z retoryką.
                          W poście napisałem jednak coś innego niż sugerujesz i jedynie co to dodałem usprawiedliwienie dlaczego nie zapłaciłem za bilet.
                  • illmatar Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 13:47
                    Owszem, dobrze by było odrzucić, albo chociaż sprawdzić skąd czerpie te interesujące informacje i jak je zmanipulował. Bo że to zrobił jest pewne jak w banku, facet robi w ideologii.
                    • tw_wielgus Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 14:04
                      A skąd czerpiemy tą pewność?
                      • illmatar Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 22:52
                        Miałam nieprzyjemność coś tam posłuchać. Tfu!
                        Czy możemy porozmawiać o czym innym?
              • ave.duce Re: Sorki, ale to są bajdy ks. Wielgusa. Nikt 14.11.12, 10:35
                tw_wielgus napisał:

                > Nie kombinuj. Ty doskonale wiesz o co mi chodzi

                > kompletnie nie wiem i w tym problem

                > i nie udawaj niewiniątka.

                Tego też nie rozumiem.

                ps. czy to jakaś zgaduj-zgadula?
            • ave.duce ps. dla mnie opinia BB jest dobrą rekomendacją 14.11.12, 10:03
              ... Czuję się tym filmem urażony ...

              Z komentarzy:

              kopandol

              Panie Bielecki,
              bez hipokryzji proszę.
              Nie można nie zgadzać się z faktami, a Jedwabne to był fakt.
              Pan należysz do tej części społeczeństwa, która lubuje się w zamiataniu g.... pod dywan - "a może nikt nie nadepnie i wyschnie samo". Nie wyschnie.
              Tak samo jak jesteśmy dumni z naszych często bezimiennych bohaterów, wstydzimy się też za tych, którzy próbowali się dorobić na trupach innych.
              Dziś nie ma potrzeby wykazywać się bohaterstwem z bronią w ręku, dziś bohaterstwem jest przyjęcie
              "na klatę" tych wstydliwie, przez lata ukrywanych faktów i przyznanie - "tak i wśród nas Polaków były i niestety są takie gnidy".
              Ale jak widać po reakcjach na ten film, tchórzy, pilnujących by nikt za wcześnie "dywanu" nie podniósł ci u nas nie brak ......
          • ploniekocica Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 10:13
            TW, a czy nie wydaje się Tobie, że to, co dzieje się wokół tego filmu, wokół roli Stuhra itd. to najlepszy dowód, że takie filmy powinny powstawać? Bo dotykają naszych narodowych hańb i kompleksów?
            Gdyby nakręcono film o stosunku Polaków do Papuasów albo Aborygenów to chociażby nie było w nim wcale żadnej prawdy historycznej to żaden Pospieszalski, Bielecki, żaden publicysta Rzepy, którego cytujesz, ani Ty sam nie poświęcilibyście mu ani słowa.

            Jeszcze historia prawdziwa. Na mojej malutkiej uliczce zamieszkał kiedyś pewien bardzo czarny facet z rodziną. Mili byli szalenie, uśmiechali się do mojego psa za każdym razem i grzecznie mówili wszystkim "dzień dobry". A potem dowiedziałam się z GW, że mieszkańcy mojej malutkiej uliczki tak umilili temu facetowi życie, że był zmuszony w popłochu się wyprowadzić.
            Jestem zameldowana na tej uliczce, moje dzieci też, ale przez moment nie poczuliśmy się obrażeni, napiętnowani czy jacykolwiek inni artykułem w GW o rasistowskich mieszkańcach ulicy P. Bo po prostu nie czuliśmy się winni i odpowiedzialni za to, co się stało. Było nam przykro, ale ponieważ czarnoskóra rodzina mieszkała na drugim krańcu uliczki, w głębi, gdzie praktycznie nie bywamy nie widzieliśmy żadnych aktów agresji więc nie popełniliśmy nawet grzechu zaniedbania.
            Tak mi się przypomniało nie bardzo a propos.
            • tw_wielgus Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 10:44
              O czym Ty piszesz Droga Kociczko? Wkraczasz na drogę argumentacji, iż powinniśmy się zmierzyć również z ciemną stroną naszej historii, ubrać we włosiennicę, uderzyć w piersi i na stałe włączyć do programu dnia prezydenta RP przepraszanie różnych narodowości za to co im Polacy złego uczynili..?! Jakoś władze Ukrainy nie śpieszą się z przeprosinami za masowe bestialskie morderstwa polskiej ludności cywilnej na Wołyniu? Czyżby Ukraincy nie czuli takiej potrzeby? Co więcej glofyfikują działalność UPA, dla nich to była armia wyzwoleńcza która pogoniła polskiego "Pana". Coś z nimi nie tak? Takich "Jedwabnych" na Wołyniu było tysiące.
              • ploniekocica Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 10:54
                Czy film jakikolwiek o czymkolwiek jest ubieraniem się we włosiennicę?
                Czy Tańczący z wilkami jest filmem antyamerykańskim? Wiele innych filmów o trudnych ludzkich sprawach, o źle, niesprawiedliwości są filmami przeciwko konkretnym państwom i narodom?
                Czy film o glanujących Pakistańczyka chłopcach od Zawiszy byłby oburzającym Cię filmem antypolskim, bo przecież Ty sam osobiście, Twoi krewni, znajomi i przodkowie nikogo nie glanują?

                Sorki, odpadam z tej dyskusji, bo jesteś w tym kawałku prawdziwym Polakiem, a ja jestem wredna podróba. Z prawdziwymi Polakami nigdy się nie dogada,.
                • tw_wielgus Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 11:07
                  Znowu gubisz kontekst i przez to można odnieść wrażenie, że świadomie lub nie manipulujesz.
                  A może w ogóle nie rozumiesz problemu? Gubię się w Twoim rozumowaniu. Co ma do omawianego przez nas problemu "Tańczący z wilkami" jeżeli już to lepszym przykładem byłby "Niebieski żołnierz".
                  Film o glanujących Pakistańczyka chłopcach od Zawiszy nie byłby dla mnie filmem antypolskim dopóki nie znalazł by się jakiś Palestyńczyk o taleńcie T. Grosa i na podstawie tego filmu postawiłby tezę że wszyscy Polacy to źądne krwi bestie, rasiści a gazeta "Głos Mahometa" nie uruchomiłaby kampanii propoagandowej, w której wzywałaby wszystkich Polaków do pokajania się za ten niecny czyn.
              • trusiaa Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 10:58
                Wielgusie, zejdź z piedestału, tu o ludzkie, indywidualne podejście chodzi, o świadomość własnych i cudzych ułomności. Nie o narodowe poczucie winy: o nasze poczucie przyzwoitości.
                • tw_wielgus Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 12:15
                  Zawsze Trusiu pewne wydarzenia, nawet kulturalne można rozparywać w różnych aspektach.
                  Dlaczego mi odbierasz prawo do spojrzenia na tą sprawę właśnie pod tym kątem?
                  Kiedyś była duża awantura o "Łowcę jeleni" Wietnamczycy poczuli się urażeni sposobem jakim zostali pokazani w tym filmie. Pomimo, iż wymowa filmu była zupełnie inna i w żadnym wypadku nie chodziło reżysterowi o nakreślenie żołnierzy Viet-congu jako wyzutych z ludzkich uczuć bandytów to wyszło jak wyszło. Film na długie lata nie był wyświetlany w kinach w strefie demoludu. Gibsona zmuszono do ocenzurowania "Pasji".
                  A teraz wrócmy do mnie. Czy ja mówię, że należy takie kontrowersyjne filmy cenzurować, nie zezwalać na ich wejście do kin? Nic z tych rzeczy, ale mam prawo do takiej oceny, chyba mi jej nie odmówisz?
                  • scoutek Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 12:42
                    tw_wielgus napisał:
                    > A teraz wrócmy do mnie. Czy ja mówię, że należy takie kontrowersyjne filmy cenz
                    > urować...

                    a czym jest zezwalanie lub nie na finansowanie przez PISF? To firma państwowa, fakt, opiera się nie na pieniądzach podatników a właścicieli kin itd., ale hak finansowy jest zazwyczaj najmocniejszy
                    to jest forma wpływania na producentów wygodnych/niewygodnych filmów
                    a więc pewien rodzaj cenzury
                    • tw_wielgus Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 13:00
                      Nie, to nie jest zezwalanie to jedynie moja opinia. Nie mam wpływu na sposób wydawania pieniędzy przez PISF.
                      No dobrze, odwołał się do kontrowersyjnego przykładu. Czy oburzałoby Cię gdyby PiSF na przykład współfinansował filmy o miłości znanej polskiej artystki Teresy Orlowsky?
                      • scoutek Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 13:03
                        tw_wielgus napisał:

                        > Nie, to nie jest zezwalanie to jedynie moja opinia. Nie mam wpływu na sposób wy
                        > dawania pieniędzy przez PISF.

                        wiem, że to Twoja opinia, ale się z nią nie zgadzam co zgłaszam od początku

                        > No dobrze, odwołał się do kontrowersyjnego przykładu. Czy oburzałoby Cię gdyby
                        > PiSF na przykład współfinansował filmy o miłości znanej polskiej artystki Teres
                        > y Orlowsky?

                        krótko: nie
                        (też kontrowersyjny przykład)
                        • tw_wielgus Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 14:02
                          No to mamy odmienne poglądy na to na co Instytut powinien wydawać pieniądze, które zbiera od podatników.
                          Pojdźmy dalej w tym postępowym myśleniu, dofinansujmy produkcję i wyświetlajmy w szkołach filmy pornograficzne, bo przecież każdy z nas to robi i nie popadajmy w jakąś mieszczańską kołtunerię. Po co Pani ma się na lekcji męczyć próbując wyjaśnić dzieciom jak wygląda akt miłosny. Puści film i będzie z bani.
                          • scoutek Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 14:12
                            tw_wielgus napisał:

                            > No to mamy odmienne poglądy na to na co Instytut powinien wydawać pieniądze, kt
                            > óre zbiera od podatników.
                            Środki przeznaczane przez PISF na wspieranie produkcji filmowej nie pochodzą z budżetu państwa. Z tytułu art. 19 ustawy o kinematografii wpłacają je właściciele kin, dystrybutorzy filmów, nadawcy telewizyjni, platformy cyfrowe i telewizje kablowe.

                            > Pojdźmy dalej w tym postępowym myśleniu, dofinansujmy produkcję i wyświetlajmy
                            > w szkołach filmy pornograficzne

                            jaja sobie robisz i tyle

                            napisałam, że nie mam nic przeciwko temu, by je PISF współfinansował
                            o wyświetlaniu ew. sponsorowanych dzieł pani Orlowsky w szkołach nie było mowy
                            zresztą o wyświetlaniu "Pokłosia" w czasie lekcji również
                            na wszystko jest czas i miejsce
                            • tw_wielgus Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 14:41
                              I czegóż chciałaś dowieść, że środki, które wymienione przez Ciebie instytucje przeznaczają na finansowanie produkcji filmowej pochodzą z kosmosu? Pochodzą z naszych kieszeni. Nie jest istotne czy bezpośrednio opodatkujemy obywateli czy też zmusimy instytucje z których usług powszechnie obywatele korzystają do finansowania sztuki filmowej.

                              Co do dalszej części Twojej wypowiedzi:
                              Wprowadziłem element paradoksu. I tutaj zdecydowanie postawiłaś granice, dlaczego? Możesz rozwinąć to co zamknełaś w dwóch słowach pisząc o miejscu i czasie?
                              • scoutek Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 18:43
                                tw_wielgus napisał:

                                > I czegóż chciałaś dowieść, że środki, które wymienione przez Ciebie instytucje
                                > przeznaczają na finansowanie produkcji filmowej pochodzą z kosmosu? Pochodzą z
                                > naszych kieszeni.

                                owszem, ale nie z wszystkich kieszeni
                                pewnie z Twojej akurat nie, chyba, że jesteś właścicielem kina? ;)

                                to trochę tak jak dotacje na KK z budżetu (wszyscy dają bez wyjątku) albo ze związków wyznaniowych, w tym drugim przypadku nie należy się do nich z przymusu lecz z wyboru
                                do kina też można nie chodzić i wtedy masz pewność, że Twoja kasa na badziewie nie idzie;)

                                > Wprowadziłem element paradoksu. I tutaj zdecydowanie postawiłaś granice, dlacz
                                > ego? Możesz rozwinąć to co zamknełaś w dwóch słowach pisząc o miejscu i czasie?

                                bo odpowiednim miejscem na "Pokłosie" jest kino, nie szkoła, bo to nie dokument
                                i dla widza w odpowiednim wieku
                                to samo jeśli chodzi o dzieła pani O., ale kino specyficzne i specjalnie oznaczone seanse, dozwolone od lat... dziestu?

                                chodziło mi też o to, że nie trzeba dotować inicjatyw, które radzą sobie świetnie same

                                to, co napisałeś o 15.52 zupełnie mnie powaliło, bo to tekst, który zupełnie zaprzecza temu co pisałeś wcześniej
                                chyba, że to ja oszalałam
                                • tw_wielgus Re: Słoń, a sprawa polska. 15.11.12, 20:10
                                  Ależ nie oszalałaś, uległaś jedynie iluminacji. Rozum jest leniwy, poszukuje prostych rozwiązań.
                                  Co do pierwszej części nie zgodzę się, oczywiście nie wtrącajmy w naszą dyskusję kwestii finansowania kościoła - to niezręczny przykład.
                                  Jeżeli operator sieci kablowej, z której usług korzystam jest zmuszony do płacenia haraczu na Instytut to wierz mi lub nie podniesie mi opłatę. W związku z tym pośrednio w jakiejś tam niewielkiej części finansuję produkcję filmów, tego też.
                                  • scoutek Re: Słoń, a sprawa polska. 16.11.12, 09:34
                                    tw_wielgus napisał:
                                    > Co do pierwszej części nie zgodzę się, oczywiście nie wtrącajmy w naszą dyskusj
                                    > ę kwestii finansowania kościoła - to niezręczny przykład.

                                    ale tylko przykład

                                    > Jeżeli operator sieci kablowej, z której usług korzystam jest zmuszony do płace
                                    > nia haraczu na Instytut to wierz mi lub nie podniesie mi opłatę. W związku z ty
                                    > m pośrednio w jakiejś tam niewielkiej części finansuję produkcję filmów, tego t
                                    > eż.

                                    a widzisz, jednak nie wszyscy
                                    bo na zapadłej wsi białostockiej ani kablówki ani kina
                  • trusiaa Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 14:43
                    O to mi właśnie chodzi, czujesz się wywołany do tablicy, wytaczasz ciężkie działa, sypiesz cytatami z dzieł "natchnionych patriotów". Tylko po co?
                    W tym konkretnym przypadku mówi się o prawdach uniwersalnych, chociaż przedstawia się je w bolesnym dla wielu - znajomym anturażu.
                    Wybacz, Wielgusie, ale dlaczego mam wrażenie, że czujesz się osobiście odpowiedzialny za mordy na polskich Żydach i w dodatku zmuszony do przyznania się, przeprosin i zadośćuczynienia?
                    Dla mnie wojna (każda wojna) jest ponurą kartą w historii ludzkości, nierozerwalnie związaną z mordowaniem niewinnych ofiar w imię nienawiści, zemsty czy obronie wyższych wartości. Wina często leży po obu stronach konfliktu - wet za wet. I w żaden sposób nie rozumiem jak można na siłę starać się wybielać swoich?

                    Na szczęście nie musiałam sprawdzać swojej nieskalanej moralności w skrajnych wojennych warunkach i jestem za to wdzięczna losowi. Nie czuję się też winna zbrodniom popełnionym przez moich rodaków. Straszną przeszłość przyjmuję do wiadomości jako przestrogę - do czego zdolni są ludzie.

                    P.S. Ani razu nie wspomniałam o cenzurze, skąd Ci to w ogóle przyszło na myśl?
                    • tw_wielgus Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 15:34
                      trusiaa napisała:

                      > O to mi właśnie chodzi, czujesz się wywołany do tablicy, wytaczasz ciężkie dzia
                      > ła, sypiesz cytatami z dzieł "natchnionych patriotów".

                      "Natchnionych patirotów"? Nie podoba mi się takie postawienie sprawy, jest to nieuczciwe dyskredytowanie a nie próba polemiki.
                      Nie czuję się w żadnym wypadku wywołany do tablicy, autorka wątku miała pewien zamysł jak mniemam, bo o bezmyślność trudno ją podejrzewać. Przyjmijmy wersję że pomogłem jej go zrealizować.

                      > W tym konkretnym przypadku mówi się o prawdach uniwersalnych, chociaż przedstaw
                      > ia się je w bolesnym dla wielu - znajomym anturażu.
                      > Wybacz, Wielgusie, ale dlaczego mam wrażenie, że czujesz się osobiście odpowied
                      > zialny za mordy na polskich Żydach i w dodatku zmuszony do przyznania się, prze
                      > prosin i zadośćuczynienia?

                      Błędne założenie Trusiu, nie uczyniłem żadnemu Żydowi nic złego wobec czego nie czuję się absolutnie odpowiedzialny za to, co niektórzy obywatele polscy czynili swoim żydowskim sąsiadom. Wkurza mnie jedynie to ,że ową odpowiedzialność, o której wspomniałaś stara się ubrać cały naród polski (ku wielkiej uciesze naszych zachodnich sąsiadów, którzy do tej pory nie zdobyli się na wyprodukowanie dzieł o wymowie "Pokłosia" a tematów ich dziadkowie i ojcowie dostarczyli co niemiara.

                      > Dla mnie wojna (każda wojna) jest ponurą kartą w historii ludzkości, nierozerwa
                      > lnie związaną z mordowaniem niewinnych ofiar w imię nienawiści, zemsty czy obro
                      > nie wyższych wartości. Wina często leży po obu stronach konfliktu - wet za wet.
                      > I w żaden sposób nie rozumiem jak można na siłę starać się wybielać [i]swoich[
                      > /i]?

                      Dla mnie również i ocena postaw ludzi w tym strasznym okresie niejednokrotnie wymyka się jednoznacznym ocenom.
                      >
                      >
                      > P.S. Ani razu nie wspomniałam o cenzurze, skąd Ci to w ogóle przyszło na myśl?
                      Takie odniosłem wrażenie czytająć to co napisałaś, widocznie błędne.
                      • trusiaa Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 17:18
                        > "Natchnionych patirotów"? Nie podoba mi się takie postawienie sprawy, jest to nieuczciwe dyskredytowanie a nie próba polemiki.

                        Autorzy (choćby Nowak - profesor), których cytujesz dla mnie żadnymi autorytetami nie są. Co dziwniejsze, dla Ciebie - w innych sprawach, też nie, ale w "kwestiach żydowskich" powołujesz się na nich zapamiętale. Wszystko jest względne? Na autorytet Prezesa Jarosława też byś się powoływał, gdyby na skutek wypadku przy pracy, raz zdarzyłoby mu się powiedzieć coś sensownego?

                        Autorka wątku? O Ave mówisz przecież, założyła wątek o filmie, który jest akurat głośny. O ile znam Ave - jest na bieżąco z nowinkami i zwykle inicjuje takie dyskusje.
                        Miała pewien zamysł jak mniemasz? To zabrzmiało podejrzanie i złowrogo... Węszysz spisek? Nie wygłupiaj się - dyskusja jest dla wszystkich, nie wierzę, że jesteś tak zarozumiały, żeby twierdzić, że to "pułapka" specjalnie na Ciebie zastawiona :(

                        > Błędne założenie Trusiu, nie uczyniłem żadnemu Żydowi nic złego wobec czego nie czuję się absolutnie odpowiedzialny za to, co niektórzy obywatele polscy czynili swoim żydowskim sąsiadom.

                        Bardzo słusznie.

                        A tego nie rozumiem wcale:

                        Wkurza mnie jedynie to ,że ową odpowiedzialność, o której wspomniałaś stara się ubrać cały naród polski (ku wielkiej uciesze naszych zachodnich sąsiadów, którzy do tej pory nie zdobyli się na wyprodukowanie dzieł o wymowie "Pokłosia" a tematów ich dziadkowie i ojcowie dostarczyli co niemiara.

                        Ty tak serio? Mnie nikt w nic nie ubiera - nie zauważyłam też, żeby pozostałe osoby tu dyskutujące czuły się przymuszane do czegoś czy zaszczute.
                        Na złodzieju tylko czapka gore, nieprawdaż?

                        A Twoje postrzeganie zachodnich sąsiadów jakoś przypomina mi propagandowe plakaty z czasów komunizmu. Strasznie pokręcone to, co mówisz. Czyli jesteś antysemitą, ale takim słusznie oburzonym i o dobre imię całego narodu polskiego zatroskanym, tak?



                        • tw_wielgus Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 17:33
                          Autorem żadnego z za cytowanych tekstów nie był prof. Nowak. To po pierwsze.
                          Teksty żródłowe którymi się posłużyłem nie zostały napisane przez autora którego możnaby posądzić o prawicowe oszołomstwo.

                          Nie, nie jestem aż tak zarozumiały, żaden spisek, źle zrozumiałeś moje intencje.
                          • trusiaa Re: Słoń, a sprawa polska. 14.11.12, 17:45
                            Wielgusie, zupełnie nie rozumiem Twojego rozdwojenia, gdybyś poprzestał na tej wypowiedzi,

                            forum.gazeta.pl/forum/w,89075,140422631,140446949,Re_I_co_z_tego_ze_Ukraincy_etc_.html
                            nie byłoby niepotrzebnej dyskusji.
              • scoutek Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 11:08
                tw_wielgus napisał:
                ! Jakoś władze Ukrainy
                > nie śpieszą się z przeprosinami za masowe bestialskie morderstwa polskiej ludn
                > ości cywilnej na Wołyniu? Czyżby Ukraincy nie czuli takiej potrzeby? Co więcej
                > glofyfikują działalność UPA, dla nich to była armia wyzwoleńcza która pogoniła
                > polskiego "Pana". Coś z nimi nie tak? Takich "Jedwabnych" na Wołyniu było tysią
                > ce.

                nie uważasz, że to problem Ukraińców?
                to oni się nie umieją z tym zmierzyć, tak jak Rosjanie mieli problem z Katyniem
                • tw_wielgus Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 12:56
                  Oj, a może my też mamy problem z tysiącami rosyjskich jeńców, którzy nie przeżyli pobytu w polskich obozach jenieckich po klęsce bolszewickich wojsk pod Radzyminem. Może potrzebny jast jakiś rosyjski odpowiednik T.Grossa by wstrząsnąć naszym narodowym sumieniem. Nigdy nie patrzyłaś na ten problem pod tym właśnie kątem?
                  Czy nie mogliśmy zapobiec tej tragedii jaka spotkała tysiące rosyjskich rodzin, których ojcowie synowie i bracia zmarli w dwuznacznych okolicznościach w polskich obozach?
                  Może to dobry temat na następny film jakiegoś wybitnego twórcy, może Wajda się podejmie rozwikłania zagadki dlaczego około 15- 20 tysięcy wyzioneło ducha pod opieką polskich strażników? Proponuję scenariusz według tego samego klucza jaki zastosował Pasikowski.
                  Zbydlęciałe żądne krwi szwadrony polskich wojaków bagnetami rozpruwają trzewia związanych drutem kolczastym bezbronnych sowieckich jeńców.

                  Moim zdaniem niedopuszczalna jest skwitowanie prośby rosyjskiego premiera publikacją w jednym z najbardziej opiniotwórczych dzienników polskich:

                  Ich "tragiczne losy", tak jak "cmentarze pamięci Katyń i Miednoje", powinny stać się "symbolem wspólnego żalu i wzajemnego przebaczenia" - napisał premier Putin. Sprawa jeńców z 1920 r. pojawia się jak bumerang w rosyjskiej propagandzie od 1990 r. jako Anty-Katyń za każdym razem gdy Polska mówi o zbrodni katyńskiej. Tymczasem już pięć lat temu polscy i rosyjscy archiwiści ustalili, że nie było żadnego mordowania sowieckich jeńców.

                  Cały tekst: wyborcza.pl/1,76842,6986378,Jak_zgineli_sowieccy_jency_1920_roku_.html#ixzz2CCBPCOXA
                  To co napisała Wyborcza to nieprawa. Faktem jest to, że polscy żołnierze jednak mordowali bezbronnych rosyjskich jeńców.
                  pl.wikipedia.org/wiki/Je%C5%84cy_sowieccy_w_niewoli_polskiej_(1919-1921)
                  Co więcej znana jest ta zaciekła nienawiść jaką Polacy darzą Rosjan, dali temu wyraz chociażby przy okazji Euro 2012.

                  Nienawidzę obłudy i relatywizmu. Wielokrotnie obserwowałem jak z najnowszej historii stara się zrobić narzędzie do "walenia po głowach". Jak już bierzemy za sprawy trudne to wyjaśniajmy je od początku do końca bez propagandowych zajawek i urabiania opinii publicznej.
                  A tu przykład rzetelności "autorytetu" morelnego, który zaczął tą całą awanturę:
                  www.wykop.pl/ramka/604289/jak-gazeta-wyborcza-i-t-gross-zrobili-z-porzadnych-ludzi-hieny-cmentarne/
                  • illmatar Re: Oho odbył się sąd polowy nad TW. 14.11.12, 23:10
                    A dlaczego tych kibloli pisowych i onr-owych uważasz za reprezentację wszystkich Polaków?
                    Oni to podobno margines. Tak nam się tłumaczy ich ostatnie wyczyny, niezwykle świąteczne. Nic nie znaczący drobiazg.

                    Żadna grupa tych kiboli nie szanuje innych niż oni sami, czy to Rosjanie, czy Marsjanie.
              • ave.duce I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 11:24
                Argument chybiony.
                Czy to, że ktoś zrobił coś albo nie zrobił - może być usprawiedliwieniem czynów kogoś innego?
                • tw_wielgus Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 13:58
                  Odpowiadam na pytanie - Nic. Ukraińcy to obecnie nasi wielcy przyjaciele i w imię wzajemnych dobrych stosunków należy o ofiarach z Wołynia jak najszybciej zapomnieć. Zresztą my przecież też ich żeśmy mordowali może nie mieliśmy wystarczających sił i środków żeby dorównać im w bestialstwie. Tak jest poprawnie, politycznie i tego się trzymajmy.
                  Co innego sprawa Jedwabnego tu gryźmy mięso do kości.
                  • gat45 Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 14:09
                    Ty i Tobie podobni powinniście codziennie dotatkowy dziesiątek różańca odmawiać za Grossa. Taki z niego wspaniały płot - i schować się za nim można, i podeprzeć w każdej potrzebie.

                    Bo - wybacz - ale nie uwierzę, że bez Grossa ośmieliłbyś się pisać o "Pokłosiu" - a raczej o temacie przez ten film poruszonym - tego, co wypisujesz. No nie uwierzę i już !
                    • tw_wielgus Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 14:31
                      Tacy jak ja czyli jacy? Do której z Twoich szufladek pasuję?
                      Zapachniało w tym wątku (i nie jest to absolutnie uwaga w Twoim kierunku) kołtunerią. Salonową poprawnością jak zwykli to zjawisko określać prawicowi publicyści. Mamy jedyny słuszny kierunek myślenia, mamy wstrząsający polskim sumieniem film oparty na tragicznych wydarzeniach i wszyscy mamy myśleć tak jak autorytety cytowane przez media głównego nurtu. Każemu kto śmie się sprzeciwić tej wizji jak bydło wyryjemy hańbiące znamię antysemity.
                      Delikatna aluzje, niedopowiedzenia, insynuacje do wręcz prób wmówienia mi poglądów których nie reprezentuję. Duża część z tego, co napisałem w tym wątku podszyta jest sarkazmem i ironią, ale taką twórczą ironią, która ma skłonić do myślenia, próby zastanowienia się, refleksji a nie powtarzania "obowiązujących" opinii.

                      PS. Z całym szacunkiem Gat nie odmawiam różańców.
                  • ave.duce Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 14:16
                    tw_wielgus napisał:

                    > i w imię wzajemnych dobrych stosunków należy o ofiarach z Wołynia jak najszybciej zap
                    > omnieć.

                    To Twoje zdanie, mam inne na ten temat.

                    > Zresztą my przecież też ich żeśmy mordowali może nie mieliśmy wystarcza
                    > jących sił i środków żeby dorównać im w bestialstwie. Tak jest poprawnie, polit
                    > ycznie i tego się trzymajmy.

                    Pisz w swoim imieniu, ok?

                    > Co innego sprawa Jedwabnego tu gryźmy mięso do kości.

                    To są dwie sprawy. Inne?
                    • tw_wielgus Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 14:51
                      ave.duce napisała:

                      > tw_wielgus napisał:
                      >
                      > > i w imię wzajemnych dobrych stosunków należy o ofiarach z Wołynia jak naj
                      > szybciej zap
                      > > omnieć.
                      >
                      > To Twoje zdanie, mam inne na ten temat.

                      Wolno Ci, może ja coś przeoczyłem, może przypomnisz mi (bo jakoś nie sięgam pamięcią) jakieś oficjalne obchody z udziałem prezydenta zorganizowane w celu uczczenia i ku pamięci tych, których wymordowała UPA? Na Wołyniu zabijano Polaków tyko dlatego, że byli Polakami, W jedwabnem zabijano Żydów tylko za to że byli Żydami, w tym wymiarze nie ma różnicy pomiędzy tymi dwoma zbrodniami.
                      >
                      > > Zresztą my przecież też ich żeśmy mordowali może nie mieliśmy wystarcza
                      > > jących sił i środków żeby dorównać im w bestialstwie. Tak jest poprawnie,
                      > polit
                      > > ycznie i tego się trzymajmy.
                      >
                      > Pisz w swoim imieniu, ok?

                      Piszę o faktach.

                      >
                      > > Co innego sprawa Jedwabnego tu gryźmy mięso do kości.
                      >
                      > To są dwie sprawy. Inne?
                      Odniosłem się powyżej.
                      • gat45 Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 14:55
                        tw_wielgus napisał:


                        >
                        > Wolno Ci, może ja coś przeoczyłem, może przypomnisz mi (bo jakoś nie sięgam pa
                        > mięcią) jakieś oficjalne obchody z udziałem prezydenta zorganizowane w celu ucz
                        > czenia i ku pamięci tych, których wymordowała UPA? Na Wołyniu zabijano Polaków
                        > tyko dlatego, że byli Polakami, W jedwabnem zabijano Żydów tylko za to że byli
                        > Żydami, w tym wymiarze nie ma różnicy pomiędzy tymi dwoma zbrodniami.
                        > >

                        NAPRAWDĘ nie widzisz asymetrii tego wywodu ?
                        • tw_wielgus Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 15:21
                          Nie dostrzegam, nie jestem istotą wszechwiedzącą, masz okazję mi wyjaśnić gdzie popełniam błąd myślowy.
                          • gat45 Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 15:28
                            Może rzeczywiście pomyliłam się i moj zarzut braku symetrii był bezpodstawny. Tylko upewnij mnie : myslałeś o prezydencie Ukrainy zadając swoje pytanie ? Jeżeli tak, to za niesłuszny zarzut przepraszam.
                            • tw_wielgus Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 15:52
                              Widzisz, pięknym gestem było to co uczynili biskupi polscy i niemieccy w akcie pojednania.
                              - "Wybaczam i proszę o wybaczenie". To zdanie w dużej mierze wypełnia moje spojrzenie na historię sprzed prawie 70 lat. Skala zbrodni jakie popełniono w czasie II WŚ nie znajduje odniesienia do czegokolwiek, co wydarzyło się w historii ludzkości.
                              I żeby ta historia nie dzieliła, nie podgrzewała antagonizmów, należy właśnie takie słowa z silną wiarą w szczerość własnych intencji.
                              Można wyciągnąć setki innych incydentów i uczynić z nich wydarzenia symboliczne.
                              Zbrodnia w Jedwabnem miała miejsce i to nie podlega dyskusji. Polacy zabili swoich żydowskich sąsiadów. Czy był to jedyny taki przypadek? Nie ,te zbrodnicze działania powtórzyły się również w innych regionach, nie tylko w Polsce ale i na innych obszarach z których wycofała się Armia Czerwona. Są na to dokumenty żyją jeszcze świadkowie i trzeba by być skończonym idiotą żeby zaprzeczać faktom.
                              Od prezydenta Ukrainy nie oczekuję przeprosin, po co mi one. Żresztą uważam że to pokolenie, które przeżyło rzeźie na Wołyniu już tych przeprosim jak mniemam nie potrzebuje. Oczekuję jedynie żeby uszanował moją / naszą/ wrażliwość w kwestiach tych historycznych wydarzeń, które miały miejsce w nie tak odległej przeszłości.
                              W czasie wojny wszyscy: Niemcy, Rosjanie, Francuzi, Żydzi itd..( bez wyjątku) byli zarówno sprawcami jak i ofiarami.
                              • trusiaa Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 17:23
                                A tu piszesz jak człowiek, Wielgusie. Wrażliwy człowiek.

                                W takim razie nie rozumiem kompletnie nic z Twoich poprzednich wywodów i chętnie bym o nich zapomniała na amen.
                                • tw_wielgus Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 17:45
                                  Każdy człowiek oczekuje szacunku od drugiego człowieka. Jeżeli mnie się nie szanuje to ja nie potrafię przejść nad tym do porządku. Nie potrafię całować pantofelka który ma ochotę mnie kopnąć. Jeżeli uzywa się manipulacji, relatywizuje aż do granicy popadania w obłudę to się we mnie gotuje i używam adekwatnych środków.
                                  Taki już jestem, nie raz za to dostałem po mordzie, ale nie żałuję. Jestem Polakiem, podobnie jak Gat ( chociaż ona, jak kiedyś pisała, została zmuszona wyjechać z Polski) i tak samo jak ona jestem z tego dumny i wara wszystkim manipulatorom, którzy na siłę będą wmawiać mi że powinienem się wstydzić za to, iż jestem członkiem tej wspólnoty, kajać się za bandytów którzy postępowali haniebnie tylko dlatego, że mieli polskie obywatelstwo.

                                  Tyle. Jeżeli nie odpowiada wam moje towarzystwo to nie widzę problemu, wystarczy jedno słowo.
                                  • trusiaa Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 17:55
                                    > Jeżeli używa się manipulacji, relatywizuje aż do granicy popadania w obłudę to się we mnie gotuje i używam adekwatnych środków.

                                    ? Naprawdę tak nas/mnie postrzegasz?

                                    Dzięki :(
                                  • ave.duce Muszę złamać daną sobie i nie tylko obietnicę 14.11.12, 18:08
                                    i odpowiedzieć na to:

                                    > Jeżeli nie odpowiada wam moje towarzystwo to nie widzę problemu, wystarczy jedno
                                    > słowo.

                                    Twoje towarzystwo mi odpowiada jak najbardziej i doskonale o tym wiesz.
                                    Nie odpowiada mi Twój pogląd w tematyce tegowątkowej, a to co innego.

                                    I to by było na tyle.
                                  • gat45 Widzisz, Wielgusie, ja mam głębokie przekonanie 14.11.12, 18:41
                                    że takie książki jak pani Engelking i takie filmy jak "Pokłosie" jesteśmy winni naszym wielkim i mniejszym sprawiedliwym wśród narodów świata. Pani Irenie Sendlerowej i pani JK, dzięki której ja żyję, bo uratowała mojego Ojca.

                                    I to wcale nie jest paradoks. To jest klamra spinająca losy.

                                    Powinnam była napisać "bardziej i mniej znanym" raczej niż "wielkim i mniejszym". Amen.
                                    • tw_wielgus Re: Droga Gat, 15.11.12, 19:32
                                      W zasadzie trzeba by ten cały wątek zaorać, ale służy on za dobry przykład i przestrogę jak pewne sprawy z odległej przeszłości potrafią poróżnić znajomych i przyjaciół.
                                      Widzisz Gat ja doskonale rozumiem Twoją wrażliwość i pewnie gdybym sam /lub moi bliscy, przyjaciele i ich rodziny/ przeszedł przez ten ogromnych krzywd i upokorzeń to pielęgnowałbym je w sercu do tej pory i przez parę następnych pokoleń.
                                      Co do prac pani Engelking, nie mnie je oceniać, nie czytałem jej książki, ale usilnie wierzę, że jako historyk, który poświęcił cześć swojego życia na badanie opisywanego w książce zagadnienia, uczyniła to uczciwie, dogłębnie badając złożoność losów Żydów w okresie, jaki obejmuje jej opracowanie. Nie mam nic przeciwko temu i obiema rękoma podpisuję się pod każdym stwierdzeniem, że nie powinno być żadnych białych plam w naszej wzajemnej historii. Co do „Pokłosia” tak jak i do wyczynów publicystyczno- medialnych pana Grossa już się nie zgodzimy. Dlaczego?
                                      Dlatego że moim zdaniem skurwysyństwo nie ma narodowości i ubieranie całej nacji w płaszczyk skurwysyństwa jest po prostu szczuciem jednych na drugich.

                                      Przepraszam za wulgaryzm, ale nie znalazłem lepszego słowa.

                                      Przed wojną moja rodzina mieszkała na Litwie. Po sowieckiej agresji dziadek działał w organizującej się na Wileńszczyźnie konspiracji. Nie ważne, kto go wydał, bo jak napisałem źli ludzie są w każdym narodzie. Przed wojną się przyjaźnili i ów przyjaciel rodziny zakapował dziadka ( może miał jakieś ważne powody? Who knows?), może to nie istotne, ale to podkreśla bolesność doświadczenia.
                                      Dziadek zdążył uciec wraz z rodziną i moim kilkumiesięcznym ojcem.
                                      Przedzierali się zatłoczonymi drogami w taborze Polaków z jednej strony uciekających przed Niemcami z drugiej przed wycofującymi się Rosjanami. Prawdopodobnie słabemu systemowi szkolenia sowieckich pilotów lotnictwa bombowego zawdzięczam to, że możemy dzisiaj ze sobą otwarcie o trudnych i bolesnych sprawach pogadać.
                                      Ja nie domagam się od nikogo odszkodowania za pozostawiony na Litwie majątek, nie domagam się przeprosin za to, co spotkało dziadka zaraz po wojnie, bo i od kogo? Stało się, to już historia.
                                      Szukajmy i promujmy te piękne postawy, tych wspaniałych ludzi, którzy mieli i w dalszym ciągu mają odwagę przeciwstawić się szaleństwu. Tych, którzy służą innym przykładem wspaniałego pojmowania idei człowieczeństwa Postaci zarówno historycznych jak i żyjących współcześnie, jak chociażby ta pani:
                                      wyborcza.pl/duzyformat/1,128937,12645722,Chce_Cie_zabic__ale_sie_boje.html
                                      I to jest ta klamra spinająca.
                                      A historię zostawmy historykom, ale tym nieskażonym pragnieniem wendetty.
                                      • gat45 Re: Droga Gat, 16.11.12, 10:34
                                        No i dalej się nie rozumiemy. Skoro mnie uważasz za kogoś ogarniętego chęcią vendetty, to nieporozumienie jest totalne.

                                        Ja po prostu chciałabym, żeby pewnych historycznych faktów nie negować. Przeżyłam we Francji jej ciężkie zmierzenie się z własną historią z okresu II wojny i widziałam, jak to wygląda. Jako osobnik wyjątkowo wprost bezkonfliktowy (taka bezkonfliktowość niekiedy zakrawa na tchórzostwo, jestem tego świadoma), w pierwszym odruchu byłabym za tym, żeby paskudne strony czyjejkolwiek historii spalić i popioły na wiatr rozsypać. Jednak optyka mi się zmienia, kiedy z tych wyblakłych stronic wypełzają nie zjawy, ale teraźniejsze i pełnokrwiste osoby. I wtedy mówię sama sobie NIE. Niech się przynajmniej nie podpierają mitem o własnego narodu niepokalaności. I to dotyczy wszystkich nacji, społeczeństw, grup czy czego tam jeszcze. Albo w ogóle nie mówimy o historii (prze-e-szłości ślad dłoń nasza zmiata...), albo mamy odwagę na nią popatrzeć z każdej strony.

                                        I to by było tyle. Teraz już naprawdę wszystkom rzekła, co o tym myślę.
                                        • tw_wielgus Re: Droga Gat, 16.11.12, 16:28
                                          W żadnym wypadku nie miałem Ciebie na myśli, to niejako wprost wynikało z tego co napisałem.
                                          OK, chyba pora skończyć tą dyskusję.
                                          Dodam jedynie to, że nie należy budzić demonów, które żywią się emocjami i nienawiścią zanim całkiem skamienieją.
                                    • mala200333 Re: Widzisz, Wielgusie, ja mam głębokie przekonan 17.11.12, 17:34
                                      gat45 napisała:

                                      > że takie książki jak pani Engelking i takie filmy jak "Pokłosie" jesteśmy winni
                                      > naszym wielkim i mniejszym sprawiedliwym wśród narodów świata. Pani Irenie Sen
                                      > dlerowej i pani JK, dzięki której ja żyję, bo uratowała mojego Ojca.
                                      >
                                      > I to wcale nie jest paradoks. To jest klamra spinająca losy.
                                      >
                                      > Powinnam była napisać "bardziej i mniej znanym" raczej niż "wielkim i mniejszym
                                      > ". Amen.

                                      Trzeba pokazywać wszelkie dobre i złe strony naszej historii, by wzorować się na dobrych i by nie powielać złych.
                                      Pozdrawiam...
                                  • trusiaa Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 14.11.12, 18:50
                                    Wielgusie, obraziłam Cię niewybrednymi określeniami. Zagalopowałam się. Przepraszam.

                                    Powinnam się skoncentrować na tematyce lekkiej łatwej i przyjemnej. Po przerwie.
                                    • tw_wielgus Re: I co z tego, że Ukraińcy... etc.? 15.11.12, 20:15
                                      Ależ skąd wniosek, ze mnie obraziłaś..?! Naprawdę nie masz powodu żeby mnie przpraszać.
                                      Nie uważam, że się zagalopowałaś. Wydaje mi się, że jedynie źle zinterpretowałaś moje słowa, lub /co bardziej prawdopodobne/ ja nie ubrałem w odpowiednie słowa swoich myśli.

                                      trusiaa napisała:

                                      > Wielgusie, obraziłam Cię niewybrednymi określeniami. Zagalopowałam się. Przepra
                                      > szam.
                                      >
                                      > Powinnam się skoncentrować na tematyce lekkiej łatwej i przyjemnej. Po przerwie
                                      > .
    • ave.duce Re: Pokłosie 14.11.12, 14:13
      https://www.holocaustresearch.pl/nowy/sklep/img/p/136-177-thickbox.jpghttps://www.holocaustresearch.pl/nowy/sklep/img/p/137-178-thickbox.jpg

      To też zbiory kłamstw?
      • ave.duce Dalszą "dyskusję" ze swojej strony uważam 14.11.12, 14:24
        za pozbawioną sensu.

        ps. co do Amerykanów: do tej pory traumą dla wielu z nich jest zagłada Indian.
        • magdolot Obraza... 15.11.12, 02:59
          Obraziłam się na Forum, bo mi w nocy zeżarło ze szczętem wielkiego tłustego posta pełnego po brzegi sarkazmu w najlepszym gatunku z powodu jakowejś gupawej
          konserwacji forum.

          Post założycielski zawiera fszystko to, co mam nadzieję zobaczyć w "Pokłosiu". Dożynki i pokłosie zarazem, czyli studium zbiorowo morderczego obłędu tudzież drugie: zbiorowego wypierania winy. Jeśli Pasikowskiemu udało się to zrobić, to film fenomenalnie nadaje się dla dziatek licealnych! Szacio właśnie przerabia w hajskulu "Czarownice z Salem" Arthura Millera, jak każdy jeden Amerykanin w jego wieku.

          Straszna kupa sarkazmu mi zeszła na linki TW. Tewjego olałam, bo go odfajkowanego mam. Bielski zwyczajnie i konsekwentnie chciał pożyć, bohaterem został w trakcie - bo mu się udało, zdołał także dać dyla NKWD i skończył bodajże jako nowojorski taksiarz. Film zrobiono ku pokrzepieniu serc, bo szło o odczarowanie obrazu Żyda, co potulnie jak baranek się daje rżnąć, a historię Bielskich wybrano ze względu nad wyraz trywialnego - happy end. Film zresztą taki sobie.
          [Była kiedyś super historia w Wyborczej, o grupie pracowników gettowej farbiarni, co uciekli do lasu i stworzyli oddział i dowodziła nim pani inżynier walcząca z maleńką córeczką w chuście na plecach. Porywająca postać, ale happy endu- brak, jak w większości takich historii.]

          Zastanowiło Cię, TW, dlaczego Piotr Zychowicz zestawił "Pokłosie" zupełnie od czapy akurat z "Oporem", jak miał zupełnie oczywistą oczywistość: "W ciemności" pani Holland?!
          To ja Ci odpowiem, bo musiałby ftedy powiedzieć dobre słowo on o filmie Holland, chociażby dla kontrastu...ale nie móg, zwyczajnie nie móg, bo się udławił by. Bo przecie to ony opisywały "W ciemności" jako film bardzo antypolski i nie chce mi się guglować, co ten pan o nim pisał. Szę domyszlam z naciskiem na "szlam".

          Po przeczytaniu jego jakże "obiektywnego" wywiadu z szalenie "obiektywnym" historykiem, ja tego pana zguglowałam se. Dziennikarz historyczny, na WP już o nim piszą "historyk" i sam wicenaczelny "Uważam, że'.
          Dlaczego "obiektywny" jest w cudzysłowie? Bo wywiad zawiera multum pytań naprowadzających, a pan historyk co prawda zarzuca historykom żydowskim [podszywającym się sprytnie pod inne nacje], że oni opisują Holokaust na Kresach, jakby się zaczął on od wkroczenia Niemców [a od czego on, kurna, zaczął się?!]... i stawia im zarzut, że nie opisują stosunków polsko-żydowskich od 17 września 1939... i sam je tak opisuje, jakby to właśnie WTEDY owe stosunki ZACZĘŁY się. Proponuje zastąpić antysemityzm antyżydowskością, bo to jeno w ramach walki o byt, Endecję traktuje jako kfiatek u kożucha w sprawie tej. A kto na przykład studentów żydowskich w bodaj 1935 po drodze na lwowski uniwerek pałami napierdalał... Czy aby nie ONR?

          A najbardziej podoba mi się passus o tym [i tu mi najwięcej poszło czcionki do sarkazmu], że te masowo i wybitnie parszywie kolaborujące Żydy wszyscy zaczęli rżnąć szalenie ochoczo od Bałtyku po morze Czarne i po Ural, jak tylko wyszli źli Sowieci, a na ich miejsce wkroczyli dobrzy Niemcy. Żydzi kolaborowali z Sowietami, natomiast kolaboracja z Niemcami narodowości innych w mordowaniu Żydów, to jeno słuszna zemsta jest. Jak krowa pokazać palcem Kalego i zrobić se brankę ze kfiatków, to jess bardzo zły uczynek, jak Kali tymi ręcami pomóc mordować krowę, to barrrdzo dobry uczynek.
          I w tej pięknej narracji Jedwabne jest, owszem, ab-so-lut-nie niewybaczalne, ale... przecież, powiedzmy to sobie otwarcie, co niedopowiedziane w tej bajeczce jest: ab-so-lut-nie zrozumiałe.

          Pana Czesia [nie obrażając Kota] już podsumował Pan Jurek należycie. Ja tylko dodam, że świadomie on pobudza antysemitów do wielokrotnych orgazmów i na tym sobie jedzie smarując se kółeczka wytryskami onych. Mniam.

          I chyba rozumiem stawiany premierze zarzut, że tuż przed świętem najświętszym oburzająca jest, jak Owsiak zupełnie. Bo młodzież ma nie latać po kinach, ino grzecznie na Agrykoli stać, a w oczach mieć dumę z Narodu, nie jakieś badziewie?

          Mam nadzieję, że na "Pokłosiu" nie zawiodę się. Zazdroszczę Wielgusowi, że wie już przed obejrzeniem filmu JAKI ten film jest i jest tak dobrze przygotowany do projekcji, że określone nastawienie już ma i go za Chiny nie zmieni i kupę kfiecistych i mocnych epitetów na podorędziu takoż. Ty nie oglądaj, Wielgusie. Po jaką cholerę masz tak upadlać się? Gluś świetnie Ci opowiedział, co na ekranie zobaczysz; lepiej niż gdyby w kamerze taśmę miał...
          • tw_wielgus Re: Obraza... 15.11.12, 19:53
            Magda
            W zasadzie po przeczytaniu Twojego postu miałem ochotę przetestować Twoją tolerancję na kpiny, ale po krótkim namyśle zrezygnowałem z tego pomysłu. Nie ze względu na to żebym uważał, iż w dziedzinie kpienia i wyszydzania jestem kiepski, ale dlatego, iż cenię i szanuję tą inteligencję, która bije z każdego napisanego przez Ciebie zdania.
            Tyle miodu, teraz będzie beczka dziegciu. Otóż przeczytałem Twój post b. uważnie i nie mogłem się opanować ze zdziwienia. Manipulujesz wypowiedziami, przypisujesz nie wyrażone intencje, posuwasz się nawet do groźby grzebania w necie celem poszukania fragmentów wypowiedzi autora, które być pozwolą na zdezawuowanie podanych w jego artykule ustaleń.
            Prawicowym, antysemickim młotkiem go w łeb i sprawa załatwiona.
            Tych nadużyć, jakie popełniłaś jest tyle, że nawet nie chce mi się prostować. Nieważne..

            „Post założycielski zawiera fszystko to, co mam nadzieję zobaczyć w "Pokłosiu". Dożynki i pokłosie zarazem”

            Nie zapominaj, że później następuje orka. Tą orkę już można zauważyć, na portlach: GW, w Neesweeku, Polityce, ale tych „prawicowych” również ( tyle, że w drugą stronę) na w wielu innych miejscach. No i to Katonowskie rozdzieranie szat przez Stuhra w licznych wywiadach, jakich teraz udziela… Załość proszę Pani, żałość…
            Wychwalający pod niebiosa dzieło Pasikowskiego w komplementowaniu filmu posunęli się nawet do stwierdzenia stwierdzeniem, że to „piękny i poruszający” film. Idiocie dostrzegającego „piękno” w obrazie mordowania ludzi przez innych ludzi tak szczerze i serdecznie współczuję, jako i Ty mi ( w swoim poście) współczujesz.

            Pokłosie to nie „Bękarty wojny” Pasikowski na poważnie podszedł to tematu, ale nie zadbał aby uszanować ten pewien szczególny rodzaj wrażliwości społeczeństwa polskiego - Obrazu martyrologii narodu polskiego ( wiem że to brzmi idiotycznie). Nawet, jeżeli założymy, iż film fabularny nie musi oddawać prawdy o pewnym wydarzeniu, jakie wstrząsnęło polską opinią publiczna to sposób, w jaki ukazał Polaków wołą o pomstę. Akcja i reakcja, zasady dynamiki Newtona.
            Jakiej się reakcji spodziewasz po takim chłostaniu?
            Narodowego Katharsis? Pokornego przyznania się do winy i walenia się w piersi?
            Otóż nie. Za parę lat na marsz niepodległości 11- listopada przyjdzie tyle młodych, że zadepczą lub przykryją czapkami rachityczną manifestację prezydenta i wysączkuje na gruncie tej politycznej poprawności antysemityzm i to jest pewne jak 2x2=4.
            Aaaa zapomniałem, że Ty jesteś humanistką wiec możesz mieć kłopoty z równaniami ( a jednak nie mogłem się powstrzymać… - przepraszam).



            Na koniec kilka przykładów z tolerancyjnego europejskiego świata. Kudy nam zatęchłemu katolicko –nacjonalicznemu zaściankowi do nich.
            palestyna.wordpress.com/2011/02/01/dolina-wilkow-palestyna-filmem-antysemickim/
            Żebyś się nie czepiała to przedruk z De Welt ( niemiecka strona pisma się niestety nie otwiera)
            pl.wikipedia.org/wiki/Dezinformacja_(film)
            www.filmweb.pl/news/Homoseksualny+i+antysemicki+%22Pi%C4%99kny+umys%C5%82%22-5922
            muzyka.interia.pl/wiadomosc_dnia/news/partia-pracy-kontra-pasja,482655
            www.euroislam.pl/index.php/2010/01/turcja-chce-przeprosin-z-powodu-serialu-tv/
            • witekjs Re: Obraza... 15.11.12, 22:44
              Film "Zniesławienie"

              www.youtube.com/watch?v=NSErQFWJC9o
              www.youtube.com/watch?v=EMdcYdrLjXg&feature=related
              • witekjs Re: Obraza... 17.11.12, 22:06
                witekjs napisał:

                > Film "Zniesławienie"
                >
                > www.youtube.com/watch?v=NSErQFWJC9o
                > www.youtube.com/watch?v=EMdcYdrLjXg&feature=related

                W niedzielę idziemy z żoną na "Pokłosie".
                Wydaje mi się, że wielu z nas, podobnie jak Pasikowski, usłyszeliśmy o niewyobrażalnie przygnębiających wydarzeniach w czasie wojny i po niej, dowiedziawszy się o Jedwabnem i innych miejscowościach, w których ginęli polscy Żydzi.
                Myślę, że od tej pory zaczęliśmy czytać o antysemityzmie, nie tylko w Polsce...

                Wywiad z Markiem Edelmanem
                www.centrumdialogu.com/pl/o-nas/marek-edelman/wywiad-z-markiem-edelmanem
                Niezwykły jest filmwie "Zniesłanie":
                Dezinformacja (ang. Defamation, hebr. השמצה, Hashmatsa, dosł. Zniesławienie) – film dokumentalny wyprodukowany w 2009 roku przez Yoava Shamira. Bada on współczesne pojęcie antysemityzmu, a w szczególności sposób jego postrzegania wśród izraelskich i amerykańskich polityków. Film został wyróżniony dwudziestoma nagrodami, m.in. nagrodą dla najlepszego filmu dokumentalnego na festiwalu Asia Pacific Screen Awards oraz na Warszawskim Międzynarodowym Festiwalu Filmowym.
                pl.wikipedia.org/wiki/Dezinformacja_%28film%29
                "Pokłosie" czy "Pogrossie"? Wywiad z prof. Lukasem.
                syn.gornika.salon24.pl/462243,poklosie-czy-pogrossie-wywiad-z-prof-lukasem
                • magdolot Re: Obraza... 18.11.12, 02:17
                  Edelman w Twoim linku:
                  " Wina zbiorowa to bardzo trudna rzecz. Ale bez wątpienia Żydów nie mordowało 30 milionów Polaków, ale jakaś wąska grupa. I jak się źle czujesz być w tej grupie to znaczy, że jesteś przyzwoitym człowiekiem, ale jak cię to nie obchodzi, albo tego nie zauważasz, albo – co gorsza - próbujesz to tłumaczyć, a nawet usprawiedliwiać, to jesteś nieprzyzwoitym. "

                  To właśnie mnie wkurzyło w wywiadzie ze specjalistą od kolaboracji żydowskiej - usprawiedliwianie, i to po kaczemu inteligentne.
                  Muszę poprosić dziecię o załadunek "Dyfamacji", bo mam słabego neta tutaj. Krótszą scenkę udało mi się obejrzeć. Straszny wycisk dostał w Izraelu jeden pan za tezę, że te wycieczki to propaganda przed wojskiem, sam były wojak i dziecię "Ocalonych". Szef gminy żydowskiej w Krakowie mówił mi, że oprotestował sposób przeprowadzania ich u izraelskiego ministra oświaty [a gdzie 700 lat wspólnej historii?!]. Moja przyjaciółka często je oprowadza i proponuje nauczycielom różne dziwne rzeczy, żeby dzieci nie tkwiły w pokojach i z nudów nie rozwalały ich, a dzieci chętnie by więcej... ale to po części syndrom oblężonej twierdzy jest - zależy od mossadowca - jeden oświadczył, że na wawelskim dziedzińcu jego wycieczkę można wystrzelać jak kaczki i nie dał im się nawet wysikać na mieście; inny [bywały] dał dzieciom do smoczej jamy zejść.
                  W "Pogrossiu" wytłuszczenia są spod ciemnej gwiazdy, ale podziwiam Lukasa za orkę na ugorze. On ma dużo trudniej niż Gross, bo Amerykanin nie czuje potrzeby odplamiania se białych plam na temat jakiejś Polski... a my tak, choć to przeraża i boli, bo to jest nasza Polska. Ale i u nas pierwsza publikacja Grossa wpadła jak kamień w wodę, kilka lat przed "Sąsiadami". Pierwszy rozdział "Strachu" w amerykańskim wydaniu jest o okupacji w Polsce i o polskich ranach.
                  Na podstawie wywiadu z Lukasem znajdę więcej wdzięczności dla Eda, amerykańskiego Żyda, co z wyjątków mojego wywiadu zrobił wycieczkę po Krakowie dla angielskojęzycznych i zostawił w tych wyimkach wszystko co łączy, wszystko co moja pani mówiła o pomagających Polakach.

                  Czekam na recenzję. Film o Jedwabnem powinien być arcydziełem. Nie wierzę, że to się udało, ale mam nadzieję, że jest naprawdę dobry.
                  • witekjs Re: Obraza... 18.11.12, 17:44
                    Miła Magdo. :-) Z dużym zainteresowaniem i uwagą przeczytałem Twoje posty z 15 i 16.11.12.
                    Były one główną przyczyną, dla której odezwałem się pod koniec tego wątku.
                    Wydaje mi się, że można je potraktować jako bardzo ciekawe wypowiedzi zamykające tą dyskusję.
                    Cieszę się, że zainteresowały Cię moje linki, ponieważ wraz z filmem tam zawartym uważam je, za istotne we współczesnych dyskusjach o polsko-żydowskich, trudnych relacjach.
                    Wstrząsające dla Polaków informacje w książkach Grossa i innych autorów, w niemałym stopniu tłumaczą nam, od lat obserwowaną niechęć Żydów, głownie amerykańskich do Polski.
                    Filmu jeszcze nie widziałem, wydaje mi się jednak, że to co możemy od kilku lat czytać wystarczy, aby nie mieć wątpliwości, że wszyscy musimy przemyśleć, bardzo ciężkie dla nas opracowania historyczne.

                    Pozdrawiam. Witek
                • ave.duce Jakie wrażenia? 20.11.12, 15:25
                  witekjs napisał:

                  > W niedzielę idziemy z żoną na "Pokłosie".
                  • witekjs Re: Jakie wrażenia? 20.11.12, 19:57
                    ave.duce napisała:

                    > witekjs napisał:
                    >
                    > > W niedzielę idziemy z żoną na "Pokłosie".

                    Wybaczcie, proszę. Musieliśmy przenieść naszą wizytę w kinie , na inny termin.
                    Mam nadzieję, że pójdziemy w tym tygodniu.

                    Pozdrawiam. Witek

                    PS. Tymczasem czytam o filmie i rozmawiam o samym problemie.
            • magdolot Re: Obraza... 16.11.12, 03:09
              > Manipulujesz wypowiedziami, przypisu
              > jesz nie wyrażone intencje, posuwasz się nawet do groźby grzebania w necie cele
              > m poszukania fragmentów wypowiedzi autora, które być pozwolą na zdezawuowanie p
              > odanych w jego artykule ustaleń.
              > Prawicowym, antysemickim młotkiem go w łeb i sprawa załatwiona.
              > Tych nadużyć, jakie popełniłaś jest tyle, że nawet nie chce mi się prostować. Nieważne..

              Ja tych panów nie czytam, Szaroty czy Libionki se Jerzym Nowakiem nie uzupełniam, żeby było obiektywnie, bo nie jest. Ale jak kto mi pcha link i się na niego powołuje, to czytam i się ustosunkowuję. Nawet jako humanistka wiem, że dla odpowiednio dużych przybliżeń liczby 2...
              2+2=5 jak najbardziej
              i właśnie tym się zajmuje pan Zychowicz &Co. Mam pysk niewyparzony, ofszem, więc miast wykonać analizę naukową, opowiedziałam własnymi słowami, co w tym wywiadzie z naukowcem zostało niedopowiedziane. Szanujący się naukowiec by tego nie rzekł nawet między wierszami. A już z pewnością nie dzieliłby się z publicznością lękami, że zaraz zostanie zaszczuty jako antysemita. - Takie stwierdzenia należą do podstawowego ekwipunku nowoczesnego, wysublimowanego antysemity albowiem.

              Poza tym istnieje o wiele prostsze wytłumaczenie powszechności owego zjawiska pomocnictwa w Holokauście, niż zemsta. Duży obrazek - kontynent ogarnięty budowaniem swych państw narodowych od morza do morza, kontynent cokolwiek wymieszany, lecz zdesperowany. Kontynent wrzący i chwytający za broń, żeby wyrzucić obcych. Cel uświęca środki, więc wyrżniemy wieś jedną, a reszta ucieknie. Ale Żydzi wszędzie są obcy...
              Kozioł ofiarny - Andree Gide o nim pisał i wielu, wielu po nim. Kozioł ofiarny przebierany wciąż w nowe spodenki, od tysięcy lat...

              Właśnie zadałam sobie ten trud i groźbę spełniłam i nawet miło mnie zaskoczył Zychowicz pan zauważając pewne plusy w dziele Holland, zanim po niej pojechał:
              www.rp.pl/artykul/794733.html
              A tutaj opowiada ową recenzję Passent własnymi słowami:
              passent.blog.polityka.pl/2012/01/20/komu-to-sluzy/
              Fakt, Passent ma mniej niewyparzoną buzię, ale on dżentelmenem jest. Z żadnym z zarzutów Zychowicza się nie zgadzam ani ciut. Różne filmy chyba oglądaliśmy...

              > „Post założycielski zawiera fszystko to, co mam nadzieję zobaczyć w "Pokł
              > osiu". Dożynki i pokłosie zarazem”
              >
              > Nie zapominaj, że później następuje orka. Tą orkę już można zauważyć, na portla
              > ch: GW, w Neesweeku, Polityce, ale tych „prawicowych” również ( tyl
              > e, że w drugą stronę) na w wielu innych miejscach. No i to Katonowskie rozdzier
              > anie szat przez Stuhra w licznych wywiadach, jakich teraz udziela… Załość
              > proszę Pani, żałość…
              > Wychwalający pod niebiosa dzieło Pasikowskiego w komplementowaniu filmu posunęl
              > i się nawet do stwierdzenia stwierdzeniem, że to „piękny i poruszający
              > 221; film. Idiocie dostrzegającego „piękno” w obrazie mordowania lu
              > dzi przez innych ludzi tak szczerze i serdecznie współczuję, jako i Ty mi ( w s
              > woim poście) współczujesz.

              Wielgusie, ja ten film obejrzę w okolicach Nowego Roku dopiero i popsowam se radosny nastrój nim i dopiero wtedy będę się o nim wypowiadała. Nie obejrzę trailera, wyrwanych z kontekstu scen, nie na torrentach, bo to nie to samo co kino. Wiem jak reagowała publiczność oglądając " W ciemności". I to także chcę sprawdzić sama, jak zdołam.
              Nie dziwią mnie różnice zdań recenzentów, którzy ten film widzieli. A to, kogo z nich uważam za idiotę, to inna rzecz. Dziwi mnie natomiast szalenie, że ludzie którzy tego filmu nie widzieli mają o nim bardzo zdecydowane zdanie i wszystko wiedzą o tym, jaki on jest...

              > Pokłosie to nie „Bękarty wojny” Pasikowski na poważnie podszedł to
              > tematu, ale nie zadbał aby uszanować ten pewien szczególny rodzaj wrażliwości s
              > połeczeństwa polskiego - Obrazu martyrologii narodu polskiego ( wiem że to brzm
              > i idiotycznie). Nawet, jeżeli założymy, iż film fabularny nie musi oddawać praw
              > dy o pewnym wydarzeniu, jakie wstrząsnęło polską opinią publiczna to sposób, w
              > jaki ukazał Polaków wołą o pomstę. Akcja i reakcja, zasady dynamiki Newtona.
              > Jakiej się reakcji spodziewasz po takim chłostaniu?
              > Narodowego Katharsis? Pokornego przyznania się do winy i walenia się w piersi?

              No, chciałbyś Porębę?
              Czyli "Czarownice z Salem" powinny zawierać tytułem wstępu obszerną historię prześladowań biednych purytanuf w Europie, czy też obiektywizujące inwokacje chóru, że" Chrystus jest miłością", żeby się widz nie pomylił?
              Naprawdę sądzisz, że ludzie takimi durniami są, że sami nic nie zrozumieją, że trzeba im przeżuć i wypluć gotowca? A jak komuś dopiecze do żywego ten film, to myślisz że biedaczek pójdzie się obwiesić, czy przedtem raczej doczyta na temat? Bo literatury jest dość. I to dobrej i prace naukowe.
              Pamiętasz definicję tragedii?
              Podaję za wikipedią wyimki:
              "Tragedia (łac. tragoedia, z gr. τραγῳδία tragōdía, od wyrazów τράγος tragos "kozioł" i ᾠδή ōdḗ "pieśń"). Tragedia to utwór dramatyczny, w którym ośrodkiem akcji jest nieprzezwyciężalny i kończący się nieuchronną klęską, konflikt wybitnej jednostki z siłami wyższymi - losem, fatum, prawami historii, prawami moralnymi, prawami społecznymi itp. Konflikt ten określa się jako konflikt tragiczny, stanowi on występujący w większości tragedii model sytuacji człowieka, zarazem jako kategoria estetyczna tragizmu stanowiąc o estetycznej wymowie tragedii. Konflikt tragiczny stanowi przeciwieństwo dwóch racji równowartościowych - dlatego też mający dokonać między nimi wyboru musi ponieść klęskę, a jego działania kończą się katastrofą."

              Popa, popa, jaki etymologiczny cud: pieśń o koźle. Ofiarnym?
              Z tego co wiem, treść scenariusza pasuje jak ulał i tam kozłów jest nawet dwóch chyba... Inna sprawa, czy wyszło.
              Si, bezpieczniej na Antygonie, bo ją równiutko dymamy ol ołwer...

              > Otóż nie. Za parę lat na marsz niepodległości 11- listopada przyjdzie tyle młod
              > ych, że zadepczą lub przykryją czapkami rachityczną manifestację prezydenta i w
              > ysączkuje na gruncie tej politycznej poprawności antysemityzm i to jest pewne j
              > ak 2x2=4.
              > Aaaa zapomniałem, że Ty jesteś humanistką wiec możesz mieć kłopoty z równaniami
              > ( a jednak nie mogłem się powstrzymać… - przepraszam.

              Do tego rodzaju spraw prędzej może doprowadzić kryzys gospodarczy i brak życiowych perspektyw, niż biedny Pasikowski. Ale młódź do tej pory wybierała raczej emigrowanie w stronę tej politycznej poprawności, nie? Myślisz, że jeden film o sprawie już przez lata mocno dyskutowanej, może aż tak przeorać świadomość pokolenia oglądającego w necie w oryginale "Doktora Who", które wali na katechezę drzwiami i oknami?! A dlaczego tak na nią wali? Bo ono wali papkę przeżutą i wtłoczoną, a konwencje czyta dużo lepiej niż my i definicję tragedii ma świeżą.

              A może, Wielgusie, wcale nie musisz nic "obiektywizować" Zychowiczem panem? Masz prawo powiedzieć za siebie i od siebie, że na starość wolisz jednak komedie romantyczne, niż. Ja także je wolę. Możesz normalnie napisać, co oburza Cię i przeraża w związku z powstaniem "Pokłosia" i dlaczego nie masz ochoty oglądać tego filmu. I chyba właśnie [nareszcie] zacząłeś o tym pisać... krucjatę porzucając. Masz święte prawo do.

              A ja Ci odpowiadam, że mam ochotę sprawdzić, co wyszło z tego filmu. Bo jak usłyszałam, że Pasikowski zabiera się za Jedwabne, to najpierw się spietrałam, że zrobi z tego "Psy"... Lecz 11 lat leżakowania scenariusza oznacza głęboki namysł i zapewne cyzelowanie i to jest obiecujące. I zdecydowanie uważam, że wa
            • magdolot Re: Obraza... c.d. 16.11.12, 03:50
              I zdecydowanie uważam, że warto mieć własne "Czarownice z Salem".
              Nie boję się tego filmu i on mnie nie oburza, choć może wyjdę z kina zawiedziona...

              Linki - nihil novi sub sole - Flaubert wylądował w sądzie za "Panią Bovary" i popatrz: arcydzieło. By fajnie było jakby każdy wrzask takowe oznaczał. Ale żyjemy we wrzeszczących czasach...

              Wrzask, trotyl i brzozy we mgle mnie przerażają bardziej. Ale postrzegam je jako efekt bezkrytycznego łykania papki... Tej samej papki, o wiecznie prześladowanym Polaku. Chcę wreszcie zobaczyć Polaka takiego jak fszyscy. Miejscem krwiożerczego. Bo uważam, że dopiero uznanie własnej potencjalnej krwiożerczości zabezpiecza przed nią, jak prezerwatywa [nie w 100%, ale całkiem nieźle]. I dla mnie sprawa Jedwabnego jest symbolem obdzierania z piórek pawia i papugi, co wlazła na krzyż i samego Chrystusa udaje... Zbiorowego powisania na krzyżu mam serdecznie dość.
    • ploniekocica NIE! 15.11.12, 08:54
      Własnym oczom nie wierzę.
      Się nie nadaję zatem.
      • magdolot Re: NIE! 15.11.12, 14:56
        Alle o ssso chozi? Czuję niepokój. Czyżbym pogorszył ja stan Kocicy biednej i strasznie chorej? To przyjdzie mi się walnąć w pierś.
        Ale czym? Na sfoje usprawiedliwienie przypominam, że lepszego posta mi zżarło...
      • illmatar Re: NIE! 15.11.12, 15:44
        Kocico, do kogo i czego to nie? Drzewko długie jakieś i niewyraźne. Przecież zwykle się nadajesz...?
    • maniasza Re: Pokłosie 16.11.12, 23:43
      Czuję wielki dyskomfort, co do w wiekszości wypowiedzi, pouczeń, zarzutów i ataków na Wielgusa w kontekście tego, co bylo poruszane w wątku na temat faszyzmu/nazizmu jakiś czas temu na tym forum.
      Niestety nie pamietam, co to był za watek. W każdym razie tam kontekst wypowiedzi, zdaje sie TYCH SAMYCH osób, co zaatakowały wielgusa tu, był taki, że nie wszyscy Niemcy byli nazistami i faszystami. Była wspaniała wyrozumiałość dla całego narodu niemieckiego. To oczywiście, bardzo słuszne i szlachetne podejście do tematu.
      Tymczasem tu, odnoszę wrażenie, że te same osoby chcą przemycić watek odpowiedzialnosci zbiorowej Polaków, jakiejś "uniwersalnej" prawdy historycznej za krzywdy uczynione Żydom przez Polaków, i to w kontekscie thrillera Pasikowskiego.

      Słowem, jak dla mnie, istny thriller, ten wątek. :(

      PS. Może warto zacząć jednak promować jakąś akcję, w stylu: nie jest obciachem być Polakiem. ?
      • tojajurek Re: Pokłosie 17.11.12, 00:09
        maniasza napisała:

        > PS. Może warto zacząć jednak promować jakąś akcję, w stylu: nie jest obciachem
        > być Polakiem. ?
        >
        Fajnie, że ktoś na tym forumie wreszcie wsparł ideę wyrażoną kilka dni temu przez Panaprezesa w podobnych, acz bardziej kwiecistych słowach.
        W końcu bycie Polakiem jest wyróżnieniem Opatrzności, na które tylko jeden naród zasłużył.
        • maniasza Re: Pokłosie 17.11.12, 00:39
          Czy , za przeproszeniem, macie zajoba na punkcie pana prezesa?
          Mnie , osobiście, ten pan w ogole nie obchodzi.
          Ciebie obchodzi, bardzo?
          Twoja tożsamośc ulega totalnej niwelacji w konfrontacji z prezesem?
          Cienko przędziesz, Jurku, skoro tak.

          Hindus jest dumny , ze jest Hindusem (nie na swojej ziemi), Arab, Murzyn, Chinczyk, Japończyk, Francuz, Włoch na obcej ziemi.
          A Polak nawet u siebie to szmata.
          Dobrze mówię?

          ps. wiesz, jak sam siebie nie zaczniesz szanować, to cie nikt nie będzie szanował. I nie chodzi tu o arogancję, tylko o pozbycie się jakichs chorych narodowych kompleksów.
          Ale to wyłazi, wyłazi co rusz..., niestety.

          Dobranoc. :)
          • magdolot Re: Pokłosie 17.11.12, 16:47
            >ps. wiesz, jak sam siebie nie zaczniesz szanować, to cie nikt nie będzie szanował. I nie chodzi >tu o arogancję, tylko o pozbycie się jakichs chorych narodowych kompleksów.
            >Ale to wyłazi, wyłazi co rusz..., niestety.

            To samo mówił mój dziadek tłumacząc mi, że właśnie dlatego zawsze mam się spóźniać na spotkania.
            Chore narodowe kompleksy to mają panowie i panie od "przedmurza", co twierdzą, że Polak rodzi się już z anielskimi skrzydłami, a potem cięgiem źli obcy mu je straszliwie tytłają we błocie i krwi... i szaty drą boleściwie nad biedną sierotką przez Boga wybraną, aby jej zawsze ten wiater historii prosto w oczy. I właśnie ci wciąż z biblijnym Żydem licytują się, kto bardziej "wybrany" i obrzynają Grossowi ten filistyński napletek i burzą mury Jerycha i od stóp do głów starotestamentowi są, jak przystoi prawdziwym Chrześcijanom przez prawdziwe duże "ch". I dlatego zwyczajne fakty dla nich spiskiem odwiecznym są przeciwko Narodowi wymierzonym podle... A ponieważ zaprzeczać tym faktom się nie da już, to one się stają twardymi dowodami na spisek, jak trotyl - choćby i urojony. Bo jak trotylu nie ma, to trza go wyprodukować, ku chwale Ojczyzny i na pohybel zdrajcom. I historyczne Biniendy ruszają do boju...
      • gat45 Re: Pokłosie 17.11.12, 07:55
        Widzisz, bo jest wielka różnica między wybaczaniem komuś a wybaczaniem sobie. A przynajmniej powinna być.
        • maniasza Re: Pokłosie 18.11.12, 00:37



          Oczywiście, że jest.
          Tylko myślę, że problem, nie, to nie problem, a raczej calokształt jest taki, że Polacy zdają sobie sprawę, że były przypadki niechlubne w historii narodu, ale też ile na przestrzeni wieków szturchano tym narodem, to jego perspektywa jest zupełnie inna. Bo Polacy za bardzo nie mają co sobie wybaczać na skali krzywd, jakich sami doznali ze strony innych państw, systemów i narodów.
          I naprawde nie chodzi o licytowanie się (co Magdolot wspomniała. Przepraszam, Magda, ze bezposrednio nie odpowiadam na Twoj post, ale jestem skonana trochę; więc za jednym zamachem..), kto wycierpial bardziej. I nie ma sensu też w każdym wątku wtrącać patriotyzmu a la kaczynski i zarządzania geriatrycznego elektoratem a la Rydzyk. To, tak naprawdę, jest margines przecież. Ludzie którymi mozna manipulować, grac stereotypem, skrajnościami i przy tym niezłą kasę trzepać i władzę budować.

          Chodzi o elementarny obiektywizm, proporcje i symetrie w podejściu do tematu.
          I szczerze powiem, nie raz mam ochotę przy tego typu propagandzie, tak, bo to propaganda (nie wiem, dla pieniedzy, dla idei - fakt, że parszywa), powiedzieć - odpierdolta sie wresczie od Polski. Kuźwa, bo jakoś wszyscy na około ze Wschodu na Zachód i od środka czuja się w obowiązku pouczać ten naród, paluszkiem wymachiwać, krytykować, wyolbrzymiać, jakieś pouczenia ex cathedra wygłaszać w stosunku do Polski itp.
          To jest po prostu niesprawieldiwe. Bo problem wybaczenia sobie, to problem wewnętrzny każdego narodu. Nikt z zewnątrz nie ma prawa ani mandatu, by go do tego zmuszać i wymuszać. Bo jeśli to robi, to znaczy jedno - chce wpędzić go w poczucie winy. A to oznacza z kolei, że przewiduje dla niego wyłącznie rolę ofiary.
          Nie widze powodu, dla ktorego Polska miałaby taką ofiarą być.
          I tyle.
          • zbigniew_clapton Re: Pokłosie 18.11.12, 00:46
            Ja bardzo przepraszam, ponieważ nie mam takiej mocy w lędźwiach, żeby przeczytać wszystkie posty, ale chciałbym zapytać, jak się wylicza "proporcje i symetrie w podejściu do tematu"? Czy bierze się pod uwagę metraż podpalanej stodoły, średnią wieku osobników umieszczonych wewnątrz, stopień wilgotności drewna w porównaniu z drewnem pod stosem Dziewicy Orleańskiej; czy ktoś sprawdza, które drzewka lepiej przyjmują się pod Yad Vashem, czy też może ktoś liczy ilość zniczy zapalanych pierwszego listopada na grobie Sendlerowej?
            Nie dajmy się zwariować. Jestem antyklerykałem, ale w tym miejscu muszę przywołać postawę polskiego episkopatu w liście do biskupów niemieckich. Nie ma innej rozsądnej drogi do rozliczenia się z przeszłością.
            • maniasza Re: Pokłosie 18.11.12, 00:59
              zbigniew_clapton napisał:

              > Nie dajmy się zwariować. Jestem antyklerykałem, ale w tym miejscu muszę przywoł
              > ać postawę polskiego episkopatu w liście do biskupów niemieckich. Nie ma innej
              > rozsądnej drogi do rozliczenia się z przeszłością.

              No własnie, nie dajmy się.
              Myslę, że w tej sytuacji Kwaśniewski w jarmułce w Jedwabnem powinien wystarczyć.
              • zbigniew_clapton Re: Pokłosie 18.11.12, 01:18
                Kwach w jarmułce to było przegięcie. Kaczyński to co innego. Nikt w Polsce nie namawiał Szewacha Weissa do sypania kwiatków w Boże Ciało czy jakieś inne pogańskie święto. Do win przyznać się należy i już - nawet do win przodków. Ale trzymać palec prosto w dupie to już przesada. Był kiedyś taki fajny reportaż o tym, co młodzi Izraelczycyi wysyłani na patriotyczne wycieczki do Oświęcimia wyprawiają w krakowskich hotelach.
                • magdolot Re: Pokłosie 18.11.12, 13:37
                  > Kwach w jarmułce to było przegięcie.
                  Kwach w kapeluszu byłby chamem dla nas, Kwach w jarmułce był zdrajcą, ale i tak nim już był... odkrytej głowy mieć nie mógł, by musiał zmienić płeć.
                  Kaczyński w jarmułce - miodzio.
          • gat45 Re: Pokłosie 18.11.12, 07:17
            maniasza napisała:
            [...]


            > Chodzi o elementarny obiektywizm, proporcje i symetrie w podejściu do tematu.
            > I szczerze powiem, nie raz mam ochotę przy tego typu propagandzie, tak, bo to p
            > ropaganda (nie wiem, dla pieniedzy, dla idei - fakt, że parszywa), powiedzieć -
            > odpierdolta sie wresczie od Polski. Kuźwa, bo jakoś wszyscy na około ze Wscho
            > du na Zachód i od środka czuja się w obowiązku pouczać ten naród, paluszkiem wy
            > machiwać, krytykować, wyolbrzymiać, jakieś pouczenia ex cathedra wygłaszać w st
            > osunku do Polski itp.
            > To jest po prostu niesprawieldiwe. Bo problem wybaczenia sobie, to problem wewn
            > ętrzny każdego narodu. Nikt z zewnątrz nie ma prawa ani mandatu, by go do tego
            > zmuszać i wymuszać. Bo jeśli to robi, to znaczy jedno - chce wpędzić go w poczu
            > cie winy. A to oznacza z kolei, że przewiduje dla niego wyłącznie rolę ofiary.
            > Nie widze powodu, dla ktorego Polska miałaby taką ofiarą być.
            > I tyle.

            Gdyby jakieś dzieło "rozliczeniowe" powstało gdziekolwiek indziej niż w Polsce, pierwsza bym wysunęła pazury i wyszczerzyła zęby, i jadem w stronę pouczających zaczęła pluć. Ale ja cały czas mówię o polskich rozliczeniach z Polską.
    • humbak Re: Pokłosie 18.11.12, 13:54
      No proszę... jaki ten film przyadtny. Śta się rozgaworzyły:)
    • maniasza Re: Pokłosie 19.11.12, 21:49
      Czy ktoś juz obejrzał film?
      Jakies relacje może...?
      • magdolot Re: Pokłosie 20.11.12, 01:36
        Też na recenzje czekam.

        Przeczytałam dziś komentarz w muzeum II wś w Krakowie podsłuchany "Tę wystawę powinno obejrzeć każde niemieckie dziecko!" Komentarz made in Poland.

        Tak sobie myślę o Niemcach. Pod Reichstagiem upamiętnione mają palenie książek, wielki Holocaust Memorial i właśnie zrobili drugi na skwerku naprzeciw Bramy Brandenburskiej, upamiętniający Romów.

        Kiedyś sobie włączyłam "Tylko dla orłów" do prasowania i pomyślałam sobie zerkając z przyjemnością na ulubione sceny, że przecież wszyscy kochają ten film, i ci Niemcy tak śmiesznie tuzinami pękają, na luziku... a potem se pomyślałam, że jakbym była Niemką... to chyba jakoś mniej.

        Pomyśl sobie, Maniaszo, jak Ci będzie źle, jak to fajnie się przypierdzielać ino do siebie nawzajem i to o jeden film. A Niemcom mieszali się fszyscy i im mówili jak mają zadośćuczynić, przepraszać, się wstydzić, co im wolno mówić, a czego nie. I różnych rzeczy dalej im nie wolno. Na przykład bałaknąć, że niektórzy całkiem ochoczo pomagali im. I dalej się mają wstydzić przykładnie nad wyraz, a jak po 67 latach mówią, że za dziadków tak, ale za siebie już nie - to znowu są bezczelni... A Austriacy mocno umyli rączki pod pretekstem, że oni pod zaborem...

        Niemcy to mają przesrane, brrr - powiedziała Pollyanna i poszła do wyra.
        • maniasza Re: Pokłosie 20.11.12, 22:38
          magdolot napisała:

          > Pomyśl sobie, Maniaszo, jak Ci będzie źle, jak to fajnie się przypierdzielać in
          > o do siebie nawzajem i to o jeden film.

          Jasne. Ale w ktorejś z pokrewnych rozmow mielismy nie porównywać ludów, i kto, i ile, i za jakie grzechy..., nespa?
          A Ty swoje...
          Co do Niemców. Przesadzasz. Oni wszystko już dawno załatwili propagandą i kasą.
          A nas ani na jedno, ani na drugie nie stać.
          Więc sie będziemy tak pluchtac w tym grajdołku swoim do końca swiata i jeden dzień dłużej :P
    • ave.duce Pokłosie ... wieszczka genetyczna 20.11.12, 14:40
      ... Wylądujemy na śmietniku historii ... I co gorsza, będzie to śmietnik wypełniony pogardą dla wszystkiego, co stanowi istotę egzystencji narodu polskiego. Można się zastanawiać, skąd w naszym społeczeństwie tyle obrzydzenia do samych siebie, nienawiści do wszystkiego, co łączy się z narodową tradycją, kulturalnym dziedzictwem i religią katolicką?

      No, skąd?

      ... I do Pasikowskiego oraz jego aktorów, którzy w filmie o Jedwabnem postanowili ujawnić i pokazać światu polski faszyzm i antysemityzm ...

      Odkrywa Amerykę, poucza: Chcecie uchodzić za Europejczyków? Europejczykiem trzeba się urodzić, tego nie da się zmałpować., a faszyzmu nie odróżnia od nazizmu.
      • magdolot Re: Pokłosie ... wieszczka genetyczna 20.11.12, 15:52
        Ona ma trochę racji. W wątku o bagnetach strzeliłam byka "do polski wraca". Ja naród mój tytłam nie tylko świadomie, ale też podświadomie...

        Jak bardzo i na lata całe można zranić Naród filmem tutaj komentarz spod artykułu jest:

        "KAŻDY, KTO za punkt odniesienia w swoim życiu weźmie ludzi o śmieciowej moralności, wyląduje z pewnością na śmietniku, załatwi mu to towarzys-autorytet-reżyser Wajda A., który umieścił w swej „cudnej” ekranizacji „Popiołu i diamentu” na smietniku głównego bohatera (w tej roli Zbyszek-Cybulski-legenda), bojownika o honor Wolnej Polski.
        Sugerujmy się Wielkimi Ludźmi, zwłaszcza Wyklętymi, a dojdziemy do rzeczy wielkich, bo życie w europodłości tuska-kosmopolity, który ma problemy z polskością od 30. roku swego zakichanego żywota, jest nieznośne.
        Czas POWSTAĆ Z KLĘCZEK!"

        Wreszcie się dowiedziałam, że w "Popiele i diamencie" chodziło o zdyskredytowanie biednych akowców. Wajda w dodatku przedstawił ich jako zapijaczoną swołocz z tendencjami do piromaństwa [scena z wódką]...
        • ploniekocica Re: Pokłosie ... wieszczka genetyczna 20.11.12, 16:03
          No i na dodatek ten drugi w scenie z wódką to był prawdziwy ubek. Znaczy w cywilu jako aktor ubek.
          • ave.duce Re: Pokłosie ... wieszczka genetyczna 20.11.12, 18:25
            Co miał wpisane w dowodzie w rubryce: zawód?!
            • gat45 Re: Pokłosie ... wieszczka genetyczna 20.11.12, 18:30
              Tajny współpracownik tajnych służb. Dwie tajności znoszą się.
              • ave.duce Re: Pokłosie ... wieszczka genetyczna 20.11.12, 18:34
                To co zostanie? Znaczy się w rubryce: zawód.
    • ave.duce Co une czynią z dumnym orłem białym?! 20.11.12, 19:13
      https://grafik.rp.pl/grafika2/953054,1023146,16.jpg

      źródło: www.rp.pl/artykul/118849,953054-Polacy--Zydzi--kolaboracja--Holokaust.html
    • ave.duce O "Pokłosiu" w tokfm - od 20.00 do 21.00 20.11.12, 19:42
      "Goście Passenta"
      • witekjs Re: O "Pokłosiu" w tokfm - od 20.00 do 21.00 20.11.12, 21:52
        Dziękuję za przypomnienie :)
        Zdążyłem, z zainteresowaniem wysłuchać całej audycji.
        Cieszę się, że od niedawna Daniel Passent ma stałe audycje w TOK FM.

        Pozdrawiam. Witek
    • ave.duce Antysemityzm w ONR 29.11.12, 17:14
      ... wygląda tak, jak wyglądał przed wojną ...

      ...My będziemy walczyli z każdym przejawem antypolonizmu, nie patrząc nikomu do metryki, a za to, że często krzewicielami antypolonizmu są Żydzi, nie ponosimy winy ...

      ... Przedwojenna definicja narodowa Polaka głosiła, że taka osoba musi się za takiego Polaka uważać, ale również większość Narodu musi go jako takiego uznawać ...

      Cudnie!
      • gat45 Re: Antysemityzm w ONR 29.11.12, 17:24
        Ale nam się robota zapowiada ! Referendum x 36 milionów. No bo każdy będzie musiał głosować na wszystkich pozostałych obywateli RP. Ale jak na mam głosować na pana Józka P. z Fajsławic ? Ja go prawie nie znam. Poradźcie !
        • ave.duce Re: Antysemityzm w ONR 29.11.12, 17:45
          Mam inny dylemat: czy wolno mi głosować na kogokolwiek ZANIM sama zostanę uznana
          w głosowaniu za Polkę?
          • gat45 Re: Antysemityzm w ONR 29.11.12, 17:56
            Czy miĘ się wydaje, czy Ty siejesz IM-PO-SY-BI-LIZM ????
            • ave.duce Re: Antysemityzm w ONR 29.11.12, 18:30
              Ach! nieraz mi się zdaje,
              gdy tak samotny kroczę
              W zachodu cichem złocie,
              zadumą ogarnięty,
              Że cień, co, długi, wstaje
              z pod nóg mych i swe mrocze
              Na ziół tych ściele krocie,
              nie ze mnie jest poczęty.
              • gat45 Re: Antysemityzm w ONR 29.11.12, 19:16
                Aż się prosi, żeby choć jeden wers kończył się na "krocze". Nasi forumowi poeci dopiszą ?

                A potem założymy Towarzystwo Ochrony Cieni Poczętych.
                • magdolot Pokłosie 31.12.12, 11:26
                  PiS & co zrobili dobrze kinom studyjnym? W Arsie przy Rynku 3 razy dziennie pełna sala. Se musieliśmy kupić bilety na dwa seanse dalej i przetrwać na mieście, by.
                  Zrąbana kopia, dupiany dźwięk, projekcja na 2 takty, a sala pełna.
                  I dobrze.
                  Spodziewałam się więcej, ale wyszłam usatysfakcjonowana. Pasikowski wybrał fragmencik z tego, co sobie wyobrażałam - dwa pudełeczka, dwie przeplatające się analizy - zbiorowy mord i wypieranie zbiorowe. Mocne i prawdziwe mi się wydało. I cholernie potrzebne. Fragmencik kozła ofiarnego, nie kryminał żaden. Opowieść o tym, co dzieje się, kiedy ktoś ze wspólnoty zbudowanej na odpowiedzialności za zbiorowy mord wbije wspólnocie kij w szprychy, choćby i nieświadomie.
                  Pasikowski ominął tzw. meritum, ale w sumie pokazał to, co się dzieje przy każdej odsłonie tej sprawy i wsadził kij w mrowisko nawet bardziej, niż. Pokazał to na ludziach zwyczajnych, prostych, biednych i niewykształconych - TAKICH jak ci z Jedwabnego, Radziłowa itp. sprzed lat. I wsadził kij w oko pięknoduchom, teoretykom, dumnym posiadaczom światopoglądów. Takim jak ja pokazał i przypomniał, że dopuszczenie do siebie pewnych prawd jest kurewsko trudne. Takim jak oni, posiadacze obrazka na którym Polska odwiecznym Chrystusem naroduf, a każdy Polak szlachetnym patriotą... pokazał [i przypomniał] daremność ich bizantyjskich dowodów na odwieczne spiski obcych ze złem, które mają się kryć pod fundamentami stodoły w Jedwabnem i nadawać jej głęboki sens moralny.
                  • ave.duce Re: Pokłosie 31.12.12, 14:35
                    magdolot napisała:

                    > Takim jak oni,
                    > posiadacze obrazka na którym Polska odwiecznym Chrystusem naroduf, a każdy Pola
                    > k szlachetnym patriotą... pokazał [i przypomniał] daremność ich bizantyjskich d
                    > owodów na odwieczne spiski obcych ze złem, które mają się kryć pod fundamentami
                    > stodoły w Jedwabnem i nadawać jej głęboki sens moralny.

                    I tak dowiesz się, że fszystkiemu winni są Żydzi...
                    • magdolot Re: Pokłosie 01.01.13, 02:06
                      > I tak dowiesz się, że fszystkiemu winni są Żydzi...
                      ale na szczęście ja jestem cyklistą :)))
                      • ave.duce Re: Pokłosie 01.01.13, 08:57
                        Jeźdźcem na cyklu? Ho, ho! ;)
                        • tw_wielgus Re: Pokłosie 26.02.13, 19:57
                          Ożywiona pluszowa maskotka z niewyparzonym językiem oznajmiła głosem komika, iż Żydzi kontrolują Hollywood i zamierza dokonać donacji na rzecz Izraela, aby móc dożywotnio pracować w świecie filmu. Widownia była tą wypowiedzią ubawiona, bowiem w Hollywood ironiczne żarty o rzekomej kontroli całego przemysłu filmowego przez Żydów są dość powszechne.

                          Abraham Foxman twierdzi, że tego rodzaju dowcipów nie powinno się opowiadać na gali oscarowej, bowiem ich właściwy kontekst jest znany jedynie hermetycznemu towarzystwu z Hollywood. Szeroka audiencja oglądająca transmisję z gali ma nie rozumieć owego kontekstu i może odnieść wrażenie, że Żydzi rzeczywiście mogą kontrolować amerykański przemysł filmowy.

                          - To tylko umacnia niesprawiedliwe stereotypy i legitymizuje antysemityzm. To zasmucające, iż na gali oscarowej wykorzystuje się antysemickie stereotypy w celu rozbawienia widowni - stwierdził Foxman.



                          Tym razem bez komentarza z mojej strony. Pod waszą ocenę.
                          • maniasza Re: Pokłosie 26.02.13, 20:53
                            Myslę, że Polacy z Żydami mają wiele wspólnego.
                            Nas by też tego typu stereotypowy "żart" (i nie tylko żart) mógłby dotknąć.
                            Nie naa darmo zresztą jeden naród jest Mesjaszem, a drugi - wybranym ;)
                            • ploniekocica Re: Pokłosie 26.02.13, 21:32
                              maniasza napisała:

                              > Myslę, że Polacy z Żydami mają wiele wspólnego.
                              > Nas by też tego typu stereotypowy "żart" (i nie tylko żart) mógłby dotknąć.
                              > Nie naa darmo zresztą jeden naród jest Mesjaszem, a drugi - wybranym ;)
                              >

                              Chyba nie do końca masz rację. To autorzy pochodzenia żydowskiego pisali dowcipy i skecze szmoncesowe, którymi stały przedwojenne kabarety i teatrzyki. Grali w tych skeczach też przeważnie Żydzi, a na widowni również się dość często pojawiali.


                              Głupkowate dowcipy na gali oskarowej byłyby głupkowate bez względu, jakiej nacji dotyczyłyby i prawdopodobnie w każdym wypadku spowodowałyby protesty przedstawicieli tej nacji. Naprawdę nie ma tu żadnych odniesień do holocaustu, narodu wybranego i stosunków polsko-żydowskich.
                              • tw_wielgus Re: Pokłosie 26.02.13, 21:49
                                Chyba inaczej odczytaliśmy intencje Maniszy.
                                Głupkowate dowcipy są częścią amerykańskiej kultury i nikt z reguły nie obrusza się.
                                Jednak z uwagi na zasięg galowej transmisji uważam reakcję za jak najbardziej uzasadnioną.
                                • maniasza Re: Pokłosie 26.02.13, 22:10
                                  tw_wielgus napisał:

                                  > Chyba inaczej odczytaliśmy intencje Maniszy.
                                  > Głupkowate dowcipy są częścią amerykańskiej kultury i nikt z reguły nie obrusza
                                  > się.
                                  > Jednak z uwagi na zasięg galowej transmisji uważam reakcję za jak najbardziej u
                                  > zasadnioną.


                                  1:1
                                  Dzięks.

                                  ps. zapomniałam, że to "ten" wątek :)
                                  • tw_wielgus Re: Pokłosie 27.02.13, 18:37
                                    1:1 w drugiej połowie. Ale to jeszcze nie koniec meczu, wszystko się może zdarzyć o ile sędzią nie będzie przysłowiowy kalosz.



                                    Kiedy tu nie chodzi o jokes, chodzi o kontekst. Z uwagi na obecność osób o podwyższonej wrażliwości nie będę przytaczał, jakie mnie spotkały epitety i insynuacje za to, że miałem czelność zauważyć, że film ten może mieć wymowę propagandową i wpisuje się w pewien ciąg zdarzeń, które uderzają w dobre imię Polaków. Co powoduje, iż moim zdaniem nie powinien być finansowany z pieniędzy polskich podatników. Notabene ochoczo do współfinansowania dzieła Pasikowskiego przystąpiła pewna instytucja zza wschodniej granicy zainteresowana wspieraniem polskiej szkoły filmowej. Za próbę obrony swojego stanowiska w dyskusji zostałem przesunięty do klanu niedotykalnych i naznaczony obrzydliwym piętnem, które psuje mi obraz w lusterku za każdym razem, gdy się golę. Zadziałała poprawność polityczna i tresura społeczna, która nakazuje w takich sytuacjach reagować wedle zadanego klucza.
                                    Zarówno Żydzi mają prawo do ochrony swojej wrażliwości z uwagi na kontekst holokaustu jak i inne narody w tym Polacy, którzy ponieśli ogromne straty w czasie wojennych zawieruch i próby odbudowy swojej państwowości po okresie rozbiorów i powojennej może nie okupacji ale mocno ograniczonej autonomii.
                                    • maniasza Re: Pokłosie 27.02.13, 22:42
                                      1:1 było do tego, że odpowiednio zinterpretowałeś to, co powiedziałam, zgodnie z moją intencją. Podobnie to wyszlo z Kocicą, jak z ToJaJurkiem w stosunku do Twojej wypowiedzi w powyższych wpisach w tym wątku. Zapomnialam byłam, że to ten właśnie wątek był.

                                      Mnie nie musisz przekonywać. W tej kwestii absolutnie podzielam Twoje zdanie. We wcześniejszych wpisach tego wątku również się z Tobą zgadzam.
                                      Poprawnośc polityczna mnie nie obchodzi. Cieszę się, że nie tylko mnie.
                                      Poprawność polityczna bierze się stąd, że ktoś komuś coś jest/był winien. Swego rodzaju wyrzut sumienia. Zawoalowane przeprosiny za wcześniejsze grzechy, takie przeprosiny nie wprost. Ja na szczęście tak się staram w zyciu postepować, aby nie być nikomu i niczego winną i nie mieć za co przepraszać, dzieki czemu mogę pozostawać niezależną. Dzięki temu też czuję się zwolniona z obowiązku bycia poprawną politycznie :)
                                      • ave.duce A kogo, kto bierze udział w tym wątku, obchodzi - 28.02.13, 07:45
                                        wg Ciebie - poprawność polityczna?
                                        • maniasza Re: A kogo, kto bierze udział w tym wątku, obchod 28.02.13, 08:54
                                          Mówię ogólnie, a nie o kimś konkretnym w tym wątku.
                                          Mam teraz niezwykłą okazję obserwować z bliska efekty wieloletniej poprawności politycznej w większej skali.
                                          To naprawdę interesujące, kiedy widzisz jaki to fałsz, zamiatanie spraw pod dywan, odsuwanie problemu...aż wybuchnie. I wybucha.
                                          To też jest doskonałe podłoże do uruchomienia wszelkich skrajności, jak nietolerancja, rasizm czy nacjonalizm.
                                          Poprawność polityczna często wydaje się być xle rozumiana/stosowana przez niektore środowiska (szczególnie polityczne).
                                          W mniejszej skali kojarzy mi się to z terminem "bezstresowe wychowanie", rozumianym błędnie przez niektórych rodziców i czepiających się tego terminu jak rzep psiego ogona w obliczu własnej nieudolności wychowawczej i bezradności wobec pojawiających się problemów z dzieckiem.
                                        • maniasza Re: A kogo, kto bierze udział w tym wątku, obchod 28.02.13, 09:03
                                          Zauważę tylko, że chyba znowu temat postu TW subtelnie zboczył z głównego, w tym przypadku chodziło o to, czy się zgadzacie z reakcją Foxmana i jego uzasadnieniem.
                                          Ja się zgadzam, a Ty? I dlaczego?
                                          • ave.duce A mnie to wisi i powiewa. 28.02.13, 09:09
                                            • maniasza Re: A mnie to wisi i powiewa. 28.02.13, 09:12
                                              Szkoda.
                                              Bo dla SS założyłas osobny wątek.
                                              Bo neutralny politycznie i dotyczy Izraelczyków, a niekoniecznie Żydów?
                                              • ave.duce Re: A mnie to wisi i powiewa. 28.02.13, 09:21
                                                Neutralny? Nie wydaje mi się. Ale to temat do tamtego wątku.
                                                • maniasza Re: A mnie to wisi i powiewa. 28.02.13, 09:31
                                                  Dla mnie - tak.
                                                  Natomiast zarcik tego gałgana z gali oskarowej - juz nie.
                                                  Chciałabym tylko poznać Twoją opinię, nawet jeżeli Ci to zwisa i powiewa. Jakąś opinię przecież masz. Możesz odpowiedzieć: tak, nie, nie mam zdania. Nie musisz uzasadniać - ułatwię Ci zadanie :)
                                                  Proszę.
                                                  • ave.duce Re: A mnie to wisi i powiewa. 28.02.13, 14:00
                                                    Ten żarcik byłby do obrony, gdyby "oscary" oglądano tylko w Los Angeles
                                                    Zadowolona?
                                                  • ave.duce ps. a argument, że gdzieś jest gorzej jakoś 28.02.13, 14:05
                                                    do mnie nie przemawia ani, ani.
                                            • witekjs Re: A mnie to wisi i powiewa. 28.02.13, 11:26
                                              ave.duce napisała:

                                              Przeczytałem już cały watek i myślę, że tytuł tego postu nie da się obronić,w kontekście Twoich Ave, reakcji na to o czym tutaj mówiono, przez wiele dni.

                                              Pozdrawiam. Witek

                                              • ave.duce Re: A mnie to wisi i powiewa. 28.02.13, 14:01
                                                Aha, wiesz więcej ode mnie, gratuluję!
                                      • tw_wielgus Re: Pokłosie 28.02.13, 17:22
                                        Żółwik!
                                        Mnie zawsze mierziła hipokryzja kryjąca się za tak zwaną poprawnością polityczną, zarówno z prawej jak i z lewej strony.
                                        Pamiętam jak kiedyś robiliśmy sieć komputerową w Fundacji Batorego.
                                        Zakładamy sobie kabelki, podłączamy komputery w jednym z pokojów i w trakcie prowadzonej dyskusji kolega dorzucił zdawało mu się dowcipne zdanie. Nie pomnę już sensu i treści. W każdym razie z uwagi na to, że pokój zajmowały kobity wychowane na tych samych wzorcach, co Gretkowska i Szczuka. Uwagę kolegi odebrały jako potworny seksistowski atak i słowa nacechowane głęboką pogardą dla rodzaju żeńskiego. Za wysoko było żeby się oknem ewakuować wiec musieliśmy wysłuchać do końca. I tylko Tai-Chi i bezgranicznemu panowaniu nad sobą uniknęliśmy linczu.
                                        W tym wątku przedstawiłem liczne przykłady dające mi prawo do oceny wymowy tego, co nakręcił Pasikowski. Jedyny kontrargument był taki, iż nie mam prawa oceniać urody dzieła zanim jej dokładnie nie obejrzę a ja uważam, że mam prawo uwierzyć krytykom tym bardziej, jeżeli ich krytyka składa się z merytorycznych argumentów i układa się w logiczną całość.
                                        I co dziwne i zabawne zarazem to postawa tych, którzy nie oglądali a bronili dokonania Pasikowskiego do krwi ostatniej, tu moi oponenci nie widzą sprzeczności. Pomijając już to, że ja nie dokonałem ceny gry aktorskiej, przesłania, choreografii, reżyserii a wyraziłem jedynie zdanie o wymowę filmu.
                                        Co jest jeszcze interesującego w zachowaniu karpi cieszących się ze zbliżającego się Świąt Bożego Narodzenia to reakcja żywcem wzięta z puenty dowcipu o policjancie i dedukcji.

                                        Dwóch policjantów znalazło na ulicy książkę o tytule "Logika".
                                        Pyta jeden drugiego:
                                        -Ty Heniu co to jest właściwie ta logika?
                                        -W wytłumaczę ci to na przykładzie: masz akwarium?
                                        -No mam.
                                        -to znaczy że masz rybki?
                                        -No mam.
                                        -Czyli masz dzieci?
                                        -No mam.
                                        -Czyli masz zonę?
                                        -mam.
                                        -to znaczy że nie jesteś pedałem, to logiczne. Widzisz jakie to proste?
                                        Na drugi dzień Heniu spotyka kolegę i postanawia zabłysnąć:
                                        -Wiesz Włodek czytałem książkę o logice.
                                        -Ty a co jest logika?
                                        -Wytłumaczę ci to na przykładzie: masz akwarium?
                                        -Nie.
                                        -No to jesteś pedałem!


                                        maniasza napisała:

                                        > 1:1 było do tego, że odpowiednio zinterpretowałeś to, co powiedziałam, zgodnie
                                        > z moją intencją. Podobnie to wyszlo z Kocicą, jak z ToJaJurkiem w stosunku do T
                                        > wojej wypowiedzi w powyższych wpisach w tym wątku. Zapomnialam byłam, że to ten
                                        > właśnie wątek był.
                                        >
                                        > Mnie nie musisz przekonywać. W tej kwestii absolutnie podzielam Twoje zdanie. W
                                        > e wcześniejszych wpisach tego wątku również się z Tobą zgadzam.
                                        > Poprawnośc polityczna mnie nie obchodzi. Cieszę się, że nie tylko mnie.
                                        > Poprawność polityczna bierze się stąd, że ktoś komuś coś jest/był winien. Swego
                                        > rodzaju wyrzut sumienia. Zawoalowane przeprosiny za wcześniejsze grzechy, taki
                                        > e przeprosiny nie wprost. Ja na szczęście tak się staram w zyciu postepować, ab
                                        > y nie być nikomu i niczego winną i nie mieć za co przepraszać, dzieki czemu mog
                                        > ę pozostawać niezależną. Dzięki temu też czuję się zwolniona z obowiązku bycia
                                        > poprawną politycznie :)
                                        >
                              • maniasza Re: Pokłosie 26.02.13, 23:40
                                ploniekocica napisała:
                                > Chyba nie do końca masz rację.

                                Może i nie. Ale wydaje mi się, że mamy bardzo podobną wrażliwość na tego typu "jokes".
                                Inna kwestią jest - dlaczego te dwa narody sa aż tak wrazliwe na swoim punkcie i co jest tego powodem.
                                Ale tu wydaje się bez kontekstu historycznego nie obejdzie się.
                                I nie chodzi tu o stosunki polsko-zydowskie, tylko przede wszystkim o historię każdego z narodów z osobna.

                                ps. tak na marginesie tylko. Nasza polsko-żydowska historia jest nam bliska, my ją w większym czy mniejszym stopniu znamy. Ale wyobraź sobie, że nie jesteśmy jedyni, może co najwyżej głośni (Polacy i Żydzi) w świecie i bardziej skoncentrowani na sobie i swoich bolączkach. Ich bolą stereotypy, że rządzą światem, a nas, że byliśmy idealnym podłożem dla holocaustu. I jedno i drugie jest stereotypem, a nie prawdą.
                                Ale jak się posłucha innych, np. relacje odwiecznie złe pomiędzy Hindusami i Pakistańczykami.... to dopiero jest piekło między nimi (nawet będąc w innym państwie, np w UK - nienawidzą się i nie tolerują się absolutnie). A każdy ma na swój sposób rację i słusznie domaga się odrobiny empatii i taktu od drugiej strony i ... świata.
                            • tw_wielgus Re: Pokłosie 26.02.13, 21:43
                              Sądzę podobnie. Mamy ze sobą wiele wspólnego. Pewnego rodzaju "zaczepki" odczytujemy i reagujemy podobnie, mając w chociażby pamięci kontekst historyczny.
                              Z tym, że epitet polakożerca nie brzymi równie obelżywie i uwłaczająco jak antysemita.

                              maniasza napisała:

                              > Myslę, że Polacy z Żydami mają wiele wspólnego.
                              > Nas by też tego typu stereotypowy "żart" (i nie tylko żart) mógłby dotknąć.
                              > Nie naa darmo zresztą jeden naród jest Mesjaszem, a drugi - wybranym ;)
                              >
                          • magdolot Re: Pokłosie 26.02.13, 21:10
                            AD 1997 jedno z moich dziatek opowiedziało w klasie stary kawał o żydowskim sklepikarzu na łożu śmierci sprawdzającym obecność kolejnych członków rodziny z pointą " A kto do cholery interesu pilnuje?!"
                            Nauczyciel zwrócił mu uwagę na niestosowność kawału używając tych samych argumentów.
                            Rzecz działa się w VIII klasie podstawówki w Ann Arbor, Mi. Nauczyciel o dziwo nie był Żydem.
                            Czytałam niejeden oburzony tekst na temat "polish jokes" i na taki kawał ów belfer zareagował by dokładnie tak samo.

                            W czasie gali ten komik został wielokrotnie wybuczany. Robienie z tego kolejnego newsa na polski rynek o tych gupich przewrażliwionych Żydach akurat w momencie, kiedy ksiundz Bovary podpierając się stołkiem w komisji bioetycznej opowiada co opowiada, a episkopat nabrał wody w usta a potem zapewne wybeka coś o bezprzykładnych atakach na Kościół sprawia, że coś we mnie wyje o tępe kopiowanie we Kraju nad Wisłą najtępszych amerykańskich wzorców. Z tą gupio przegiętą poprawnością polityczną na czele.
                            Fszak u nas, Sarmatuf, można judzić ohydnie i zupełnie bezkarnie i całymi latami... bo my, w odróżnieniu od tych paskudnych Żydów, Chrześcijanami jesteśmy [przez duże, dumne "ch"] i nieobca nam miłość bliźniego!
                            • tw_wielgus Re: Pokłosie 26.02.13, 21:38
                              Dlaczego głupich i przewrażliwionych? Ja tak nie uważam.
                              W tym wypadku zareagowała organizacja chroniąca dobre imię narodu żydowskiego. Czy adekwatnie można polemizować ale na pewno miała do tego prawo i podstawy. W tym kontekscie równie dobrze można by napisać, że Madziodlot jest przewrażliwiona na punkcie tego co gada jakiś niedouczony ksiądz.

                              Z głupio przegiętą poprawności polityczna jest jak z siekierą rąbie jedynie w jednym kierunku.
                              • magdolot Re: Pokłosie 27.02.13, 02:18
                                > Dlaczego głupich i przewrażliwionych? Ja tak nie uważam.

                                Ja Ci nie imputuję, newsowi imputuję.
                                Bo wałkowanie akurat tego fragmentu gali oskarowej z akurat tym wicem w postaci newsa akurat na polski rynek niestety zawiera taki przekaz. [Ot, pan z niewyparzonym językiem radośnie se chlapnął wica, a Żydzi już rozrabiają i to instytucjonalnie!] Bo dziwnym trafem akurat to nas najbardziej obchodzi w oscarowej gali, czy i o co A.L. się wkurzyła? Czegoś ten temat lubimy, jest nam dziwnie bliski i bardzo dla nas ważny? Po prostu: pierwszoplanowy... A w tendencyjnej polskojęzycznej gazecie to, uważasz, dawali przegląd niesmacznych wiców, które mu wybuczano od razu, on the spot. Tu opisano jednego. Tego najważniejszego? Dla nas?

                                Tak, jestem przewrażliwiona, jak profesor opowiada żenujące i w dodatku parszywe androny podpierając się przy tym tytułem. I zafsze będę.
                                Chyba tępienia takowych nie uważasz za przegiętą poprawność?
                                Chyba jednak powinna być jakaś, choćby drobna, różnica pomiędzy profesorem uniwersytetu a komikiem...
                                • tw_wielgus Re: Pokłosie 27.02.13, 18:34
                                  Ależ oczywiście nie masz racji, rację z urzędu może mieć tylko DamaKier, sorry Winetou.. Ów głupi news, o którym piszesz, że zaadresowany był na polski rynek głęboko poruszył amerykańską opinię publiczną ( pisze o tym poważny, opiniotwórczy, dziennik o zasięgu ogólnokrajowym wiec sprawa jest jak najbardziej poważna).
                                  Pozwolę sobie zacytować fragmenty:
                                  „Koszarowe dowcipy, jakimi podczas niedzielnej ceremonii rozdania Oscarów sypał konferansjer Seth MacFarlane, głęboko podzieliły naród amerykański. Tzw. intelektualiści surowo potępili żartownisia i jego mocodawców z Akademii Filmowej”

                                  Czujesz bluesa w wyniku wygłupów amerykańskiego komika doszło do głębokich podziałów w amerykańskim społeczeństwie!

                                  Zresztą nie tylko Żydzi zostali publicznie upokorzeni, kobiety również:
                                  „W gronie masochistów, którzy oglądali transmisję pomimo intelektualnych cierpień, znalazła się dyżurna felietonistka "New Yorkera" Amy Davidson. Swoje wrażenia spisała w komentarzu pod wiele mówiącym tytułem "Seth MacFarlane i obrzydliwa, wroga, seksistowska noc Oscarów".”

                                  A skoro sprawą zainteresowało się Centrum Szymona Wisenthala to sprawa jest poważna i zasługująca na reakcję międzynarodowych autorytetów, które oceniły galę, jako promowanie antysemityzmu.

                                  I popatrz im wolno, mnie nie.

                                  Co do tępienia poglądów tego księdza o skomplikowanym nazwisku to temp go sobie do woli.
                                  Moja empatia nie ogarnia go ani skrawkiem współczucia a poprawność polityczną mam w głębokim poważaniu i darzę podobnej, jakości szacunkiem.
                                  PS. Z twoim poglądem na temat tego co powiedział imć jegomość Długichams bez Barier polemizuje Filip Memches na stronie A11 dzisiejszej RP. Przeczytaj.
                                  • tw_wielgus Re: Pokłosie 27.02.13, 18:39

                                    Aaaaa bo bym zapomniał dodać. Filip Memches pisze o "pałowaniu księdza". Znaczy się Ty dołaczyłaś do tych, którzy itd...
                                    • magdolot Re: Pokłosie 27.02.13, 22:36
                                      Nie mam siły, kochanie, czytać szczęśliwego Memchesa, wyrywać Rzepki w ogrodzie itepe.
                                      Nie dołączyłam, bo zafsze jestem w pierwszym szeregu z nastroszoną pałą.
                                      Mam nadzieję że nasza rodzima świeżutka Magnificencja przypomni sobie w porę, że jest lekarzem... i dołączy. Podpowiadam cofnięcie profesora przed maturę, a jak nie pomoże, to elektrofszcząsy, bo lobotomia jest ostatecznością, a pierwsze zafsze non nocere.

                                      Lecę do brunatnego wątku zanim się wywrócę i legnę z postem w zębach i mię o próchnicę przyprawi.
                                      • tojajurek Re: Pokłosie 28.02.13, 01:26
                                        Kurzatwarz! Nie wiem co chlapnął, ani kto, na tych Oscarach i w gruncie rzeczy mi to powiewa, bo wewogle w produkcji kinematograficznej króluje kicz, tandeta i schlebianie gustom motłochu. Choć są oczywiście chlubne wyjatki i muszę się przytrafiać, jak w każdej masowej produkcji - zgodnie z prawem wielkich liczb.
                                        Ale martwi mnię cóś innego. Jakiś wpadający już w amok zajob poprawnościowopolityczny rozpełzający sie po świecie. Jedynym - według mnie - tego efektem jest zalew hipokryzji i dwulicowości, który zaognia tylko napięcia i animozje różnych narodów i grup społecznych. Jeszcze jakiś czas temu mogłem spokojnie opowiadać szmoncesy i wszyscy się śmiali, włącznie z Żydami, którzy opowiadali najlepsze. Opowiadałem też dowcipy o Indianach, Murzynach, cyganach, Krakusach i Poznaniakach, Szkotach, Anglikach, Meksykanach, a nawet Czukczach.Nikt na ogół nie wznosił solennych protestów
                                        I czy tutaj ktoś uważa, że przez wyciąganie z nich elementów obrażliwych i wieszanie ich na szubienicach dojdziemy do ogólnej szczęśliwości
                                        W obecnym stanie wiedzy i moich osobistych nastawień robienie z tego źródła podsycanych animozji i knfliktów jest celowym wrogim politycznym działaniem. Tym bardziej, że przedstawiciele ośmieszanych nacji wcale się na ogół nie obrażają, zaś rewanżują się dowcipem o wstydliwych przywarach adwersarza.
                                        Chciałem tu dwa kawały o Czukczach zamieścić dla rechotu, ale rezygnuję - żeby mnie jeszcze ktoś uniesiony świętym oburzeniem nie nazwał małorolnym chamem niemytym, lemurem na prochach i pomiotem truchła Lenina.
                                        Więc lepiej zmilczę. Wymownie.
                                        • magdolot Re: Pokłosie 28.02.13, 16:08
                                          > W obecnym stanie wiedzy i moich osobistych nastawień robienie z tego źródła pod
                                          > sycanych animozji i knfliktów jest celowym wrogim politycznym działaniem.

                                          Bo my jesteśmy okropnie odkrywczym gatunkiem i fszysko potrafimy strasznie wybałuszyć.
                                          Latego mię, jako Ave, wisi i powiewa, co robi po oskarach Antidefamation League i mię obchodzi bardziej rodzimy ksiundz Bovary, który niestety nie opowiada dowcipów.
                                          I niech się w Ameryce jarają tą nowiną, bo to się stało u nich i ichniemu motłochu, z którego żyje ichni przemysł filmowy nie szkodzi powiedzieć wyraźnie, że to był gupi żart, bo jeszcze se pomyśli, że brzozy i hel i wybuchy...a fszysko prosto z Izraela.
                                          Ale zupełnie nie widzę powodu, żeby dla nas robić z tego ważnego newsa z gali, bo taki news mi ciut śmierdzi i napisałam dlaczego.

                                          I nie widzę powodu, by ten temat wałkować akurat w tym wątku aż do upojenia. Bo w tym wątku akurat rzucano linkami do Antidefamation League w określonym kontekście i mam takie dziwne wrażenie, że ten newsik służy za pretekst do otwarcia na nowo dyskusji po zatoczeniu wielkiego koła i... zrównania w niej ze sobą rzeczy nieporównywalnych.

                                          Już tłumaczono tu Wielgusu albowiem, że ma prawo święte do własnego zdania o filmie, który obejrzał. Ma także święte prawo nie mieć ochoty go oglądać z powodu żywienia określonych uczuć tudzież obaw. Lecz tłumaczenie bliźnim jaka jest wymowa filmu, którego się nie oglądało, choćby na podstawie kilku obejrzanych scen, jest już lekką przesadą. Mnie osobiście w trakcie tej dyskusji wyeksplodowało podpieranie się przez kolegę Wielgusa z rozpędu zdaniem "obiektywnych i naukowych" antysemitów pięknie ustrojonych w piórka politycznej poprawności - w ten sposób kolega Wielgus raczej dziwacznie "obiektywizował" swoje racje.

                                          I żeby skrócić te męki karkołomnego dowodzenia, proponuję koledze Wielgusu, aby równie ogniście jak Pasikowskiego potępił niniejszym Olivera Stone'a za "Pluton", który ma obmierzłą antyamerykańską wymowę i tę, jakże chlubną obronę biednych Wietnamczyków przed strasznym komunizmem, sprowadził oszczerczo i kłamliwie do tępej, krwawej rzezi dokonywanej przez amerykańskich umundurowanych skurwysynów, czym obraził na wieki naród amerykański, który już nigdy więcej się z tej dyfamacji nie podniósł.
                                          W ten sposób nasza dyskusja filmowa zatoczy, owszem, dosyć spore koło, ale za to choć trochę logiczne.
                                          • ave.duce Jedni się rozumięją w pół słowa, a innym 28.02.13, 16:22
                                            i milion za mało.

                                            Mersi boku, Magdolocie.

                                            ps. a Holłudem rządzą teraz Japończycy. To zapewne zemsta za przegraną bitwę o Midway.
                                          • tw_wielgus Re: Pokłosie 28.02.13, 17:32
                                            Mnie osobiście w trakcie tej dyskusji wyeksplodował
                                            > o podpieranie się przez kolegę Wielgusa z rozpędu zdaniem "obiektywnych i nauko
                                            > wych" antysemitów pięknie ustrojonych w piórka politycznej poprawności - w ten
                                            > sposób kolega Wielgus raczej dziwacznie "obiektywizował" swoje racje.

                                            Bez ociągania się poproszę dowodziki na stół, to znaczy proszę o udowodnienie iż podpierałem się zdaniem (czyli subiektywną oceną) osób, które w jakiś sposób udowodniły swój antysemityzm.

                                            > I żeby skrócić te męki karkołomnego dowodzenia, proponuję koledze Wielgusu, aby
                                            > równie ogniście jak Pasikowskiego potępił niniejszym Olivera Stone'a za "Pluto
                                            > n", który ma obmierzłą antyamerykańską wymowę i tę, jakże chlubną obronę biedny
                                            > ch Wietnamczyków przed strasznym komunizmem, sprowadził oszczerczo i kłamliwie
                                            > do tępej, krwawej rzezi dokonywanej przez amerykańskich umundurowanych skurwysy
                                            > nów, czym obraził na wieki naród amerykański, który już nigdy więcej się z tej
                                            > dyfamacji nie podniósł.
                                            Pluton oglądałem ze trzy razy i nie dostrzegam w nim nic antyamerykańskiego. Mamy bohaterskich żołnierzy US army i jednego sukinsyna, którego główny bohater na końcu rozwala serią z M-16. Zwyciężył amerykański ideał, zły poniósł zasłużoną karę. Pluton rozprawaił się z mitem o wojnie wietnamskiej..?! Żartujesz? To zły przykład. Bezgranicznie.
                                            Lepszym będzie rozważanie i szukanie odpowiedzmy na pytanie dlaczego "Łowca jeleni" tak okrutnie oburzył Wietnamczyków?
                                            • magdolot Re: Pokłosie 28.02.13, 23:25
                                              > Lepszym będzie rozważanie i szukanie odpowiedzmy na pytanie dlaczego "Łowca jel
                                              > eni" tak okrutnie oburzył Wietnamczyków?

                                              A KOGO obchodzą jacyś Wietnamczycy?!

                                              Za Filmwebem:
                                              "Radziecka delegacja w proteście przeciw zniesławieniu bohaterskiego narodu wietnamskiego wycofała się z festiwalu w Berlinie."
                                              Ot, jeden dobry wujaszek obraził się na drugiego, a Wietnamczycy, to z przeproszeniem, mogli se do upadu kręcić te swoje "Pokłosia" i NIKOGO to nie obchodziło, bo fszyscy woleli Johna Rambo, którego podle dręczą okropni Wietnamczycy, te pieski Iljuszyna.

                                              P.S. Nie będę się powtarzać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja