Dodaj do ulubionych

Czarna Polewka - Adam Mickiewicz

27.09.06, 08:47
Tyle się wątków nam tutaj namnożyło, że nie widziałam gdzie to przyczepić.
Jedną z niewątpliwych zalet Czarnej Polewki, jest to, że zaczęłam się baczniej
przyglądać twórczości polskiego wieszcza, za którą nigdy nie przepadałam. No i
jeden z utworów zrobił na mnie spore wrażenia (prorok czy co ;) ) i chciałam
się nim z Wami podzielić.

(według www.mickiewicz.art.pl/text/teksty/utwory/dolaury.htm)
Adam Mickiewicz
Do Laury

Ledwiem ciebie zobaczyl, juzem sie zaplonil,
W nieznanym oku dawnej znajomosci pytal;
I z twych jagod wzajemny rumieniec wykwital
Jak z rozy, ktorej piersi zaranek odslonil.

Ledwies piosnke zaczela, juzem lzy uronil,
Twoj glos wnikal do serca i za dusze chwytal;
Zdalo sie, ze ja aniol po imieniu wital
I w zegar niebios chwile zbawienia zadzwonil.

O luba! niech twe oczy przyznac sie nie boja,
Jesli cie mym spojrzeniem, jesli glosem wzrusze;
Nie dbam, ze los i ludzie przeciwko nam stoja,

Ze uciekac i kochac bez nadziei musze.
Niech slub ziemski innego darzy reka twoja,
Tylko wyznaj, ze Bog mi poslubil twa dusze.
Obserwuj wątek
    • limotini Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 27.09.06, 08:56
      A to z dedykacją dla obu Ignaców:
      www.mickiewicz.art.pl/text/teksty/utwory/wizyty.htm
    • slotna Zygmunt Krasiński 27.09.06, 09:22
      To ja wam wkleje moj ulubiony wiersz mojego ulubionego z trzech wieszczow. Dodam, ze kiedy pilowali nas romantyzmem na monologach i scenach, naprawde polubilam niektore dziela, inne po prostu zrozumialam, a jeszcze w liceum przeciez kpilam w zywe oczy z nauczycielki, upierajac sie np. ze Mickiewicz przepowiedzial internet (spólnymi łańcuchy opaszmy ziemskie kolisko! Zestrzelmy myśli w jedno ognisko;)) Jawnie sobie bimbalam:) A teraz - uwielbiam to wlasnie:

      "Nad miastem chmury..."

      Nad miastem chmury apokaliptyczne,
      W mieście waśń, ogień, gwałt, mordy uliczne,
      Wiedeń się trzęsie i tarza, i zżyma,
      Woła: "Ratunku, bo biada mi, biada!"
      A grzmot Wiedniowi z niebios odpowiada:
      Na dziś, o Wiedniu, Sobieskiego nie ma!

      I noc się wzmaga – nie będzie już rana;
      Wiedeń zbladł, krzyknął – i padł na kolana-
      Z nałogu patrzy obłędu oczyma
      W stronę łask polskich, w Kalenbergu stronę,
      Lecz w wichrach tylko słyszy powtórzone:
      "Na dziś, o Wiedniu, Sobieskiego nie ma!"

      Tłum – zgiełk – strach - ludu pienią się bałwany –
      Węgry, Włochowie, Słowianie, Ormiany;
      Wewnątrz i zewnątrz murów – stronnictw parcie,
      Spoju tych plemion sądne wszechrozdarcie,
      Szklanne bagnetów pryskających dźwięki,
      Gwizd bomb – brzęk siekier – świst kos – dzwonów jęki –
      Druga odmętem ginąca Solyma
      Za mord proroków, za obłud swych grzechy!
      I wciąż wichrowe śpiewają oddechy!
      "Na dziś, o Wiedniu, Sobieskiego nie ma!"

      Krew – krew – krew – płomień – płomień – płomień tylko!
      I z każdą coraz pewniejszy zgon chwilką,
      Zgon bez zmartwychwstań – ten, co wiecznie wnika
      Po niewdzięczności dniach w pierś niewdzięcznika.
      Perzyn zasłona naokół się wzdyma –
      Dzieci i starcy, męże i niewiasty
      Pospołem leżą, jak skoszone chwasty –
      "Na dziś, o Wiedniu, Sobieskiego nie ma!"

      Co innych zbawia, znieść tego nie może
      Ta bez ojczyzny niemiecka Sodoma!
      Wolność, jak pożar, w jej wnętrznościach górze
      I od wolności pójdzie w dym, jak słoma;
      W gruz dom po domie – śród min i dział huku
      Pałaców głazy sypią się do bruku!
      Gdzie tan był skocznic, fletów syk wesoły,
      Jutro pustynia i czarne popioły,
      Skończonych dziejów jutro będzie zima –
      Lody wieczności – bożych gniewów znamię!
      Żadnych już zbawców nie zbawi cię ramię
      "Na dziś, o Wiedniu, Sobieskiego nie ma!"

      1848 r. 15 oktobra – w niewiedzy, co się z Wiedniem stało
      • limotini Zagadka 27.09.06, 09:26
        A zgadnijcie czyje to (autor ma u mnie dużego plusa za ten leciutki utworek):

        Komar, niewielkie licho, lecz bardzo czupurne,
        Wyciągnąwszy różeczki i skrzydła poczwórne,
        I żądełko krwi chciwe, latał ponad śpiącym
        I "Krwi, krwi, krwi, krwi!" wołał głosem bzykającym.

        "Drżyj, człowieku, wybiła ostatnia godzina,
        Jestem Marat owadow, lotna gilotyna".
        Az przebudził się człowiek, czatowal po głosie
        I za pierwszym ukłuciem pac, zabił na nosie.

        Szedł z nieboszczykiem w okno, nie mogl znaleźć śladów
        Tej lotnej gilotyny, Marata owadów,
        Człowiek, gniotąc go w palcach: "Nie budź śpiących, bracie,
        Atomie terroryzmu, owadów Maracie

        Kiedyś tak małe licho, nie rób tyle krzyku,
        A kiedy chcesz ukąsic, kąsajże bez bzyku.
        Jeśli ci krwi potrzeba, gdzie chcesz nos mi wtykaj,
        Tylko, kiedyś tak mały, kąsaj, a nie bzykaj".
        • slotna Re: Zagadka 27.09.06, 09:42
          :))) Jedna moja kolezanka to mowila kiedys na monologach, pieknie jej to wychodzilo, ale mistrzostwo osiagnela w "Koza, kózka i wilk" - tegoz autora (polecam! univ.gda.pl/~literat/amwiersz/0071.htm ).
          • slotna Re: Zagadka 27.09.06, 09:57
            Zapomnialam o nawiazaniu do MM!!!

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=26386197&a=43657028
            • limotini Re: Zagadka 27.09.06, 10:02
              Ale i do CP by to pasowało! Matka rozwódka wyjeżdżająca "w las zbierać na domu
              potrzebę" i wilk próbujący się przedostać do zamkniętej w domu córki...
              • slotna Re: Zagadka 27.09.06, 10:38
                No jasne, nasz Wolf! Brawooo limotini! :)))
                • the_dzidka Re: Zagadka 27.09.06, 10:54
                  To wszystko tak się zazębia, że to nie może być przypadek :)
              • agnieszka_azj Re: Zagadka 27.09.06, 10:51
                limotini napisała:

                > Ale i do CP by to pasowało! Matka rozwódka wyjeżdżająca "w las zbierać na domu
                > potrzebę"

                To by pasowało i do "Brulionu" - Józefina była rozwódką i udała się za
                ocean "zbierać na domu potrzebę", a koza miała na imię Bebe ;-)))
                • slotna Re: Zagadka 27.09.06, 12:46
                  Tylko gdzie tam wilk? :) Chyba, ze Aniela, glos mamy udawala, i nawet w jej klapeczkach chodzila:))
    • ready4freddy Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 27.09.06, 23:55
      > Ledwiem ciebie zobaczyl, juzem sie zaplonil,
      > W nieznanym oku dawnej znajomosci pytal;
      > I z twych jagod wzajemny rumieniec wykwital
      > Jak z rozy, ktorej piersi zaranek odslonil.

      zaraz, zaraz.. to Laury, czy Rozy..? ;) rzeczywiscie sie wszystko zazebia, toz
      to opis poranka, kiedy Frycek budzi sie w obserwatorium, zlapany w pulapke
      biologiczna ;)
      • meduza7 Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 28.09.06, 00:16
        to zapowiada grzeszną miłość Frycelka do szwagierki w kolejnej części.
        • ready4freddy Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 28.09.06, 00:45
          o, to mi sie podoba! zwlaszcza ze szwagierka kojarzy mi sie jednoznacznie z
          "rzymska" czescia "nocy na ziemi" Jarmuscha (aha! Pulpecja! Baltona-kinoman!
          wszystko sie zazebia, wszystko!)..
          • deina_kmf Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 29.09.06, 15:07
            teraz to mnie zatrwożyłeś poważnie...szwagierka, szwagierką, ale czy to oznacza,
            że rozwój emocjonalny Frycelka obejmował także ekhem...owieczkę...?
            • ready4freddy Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 08.10.06, 10:57
              ..i dynie? :)
              • deina_kmf Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 08.10.06, 16:08
                w sumie dynia czy ja wiem...moze i faktycznie pasuje do jego ducha teoretyka;
                eksperymentatora i penetratora galaktyk? Mam tylko nadzieje ze w mlodosci
                wczesnej nie czytal Kompleksu Portnoya i nie czerpał stamtąd innych pomysłów...w
                sumie jakos przez ten ciag skojarzen zaczelam znienacka dziwnie wspolczuc Rozy;)

                Jedno wiadomo na pewno: dynia nikogo nie wpedzi w pulapke biologiczna!
      • limotini Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 28.09.06, 15:46
        Przejrzałam kilka wierszy Mickiewicza i mam wrażenie, że wszędzie, gdzie pojawia
        się Laura, jest też porównanie do Róży...

        A w ogóle nie wydaje się Wam, że druga zwrotka dokładnie opisuje reakcję
        Wolfiego, gdy pierwszy raz zobaczył i usłyszał Laurę (z Żabie)? Czy też tylko ja
        mam takie skojarzenia?
    • k_linka Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 28.09.06, 15:51
      A te strofy to jakby o Gabryjeli i Miagwie

      DO MATKI POLKI


      O matko Polko! gdy u syna twego
      W źrenicach błyszczy genijuszu świetność,
      Jeśli mu patrzy z czoła dziecinnego
      Dawnych Polaków duma i szlachetność;


      Jeśli rzuciwszy rówienników grono
      Do starca bieży, co mu dumy pieje,
      Jeżeli słucha z głową pochyloną,
      Kiedy mu przodków powiadają dzieje


      O matko Polko! źle się twój syn bawi!
      Klęknij przed Matki Boleśnej obrazem
      I na miecz patrzaj, co Jej serce krwawi:
      Takim wróg piersi twe przeszyje razem!(...)

      • limotini Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 28.09.06, 15:58
        k_linka, mnie też się ten fragment niesamowicie spodobał!

        I nie mówcie, że duch w narodzie ginie, gdy my się tu z radością (i chyba
        skutecznie, no nie?) doszukujemy powiązań między słowami wieszcza, a literaturą
        współczesną!
        • k_linka Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 28.09.06, 16:02
          Ale nie wiem czy ktos kojarzy te scene (chyba z NiN), kiedy Gabrysia nie moze
          zasnac i rozmysla o przyszlosci malego Ignaca, martwi sie o to, ze moze zginac
          w wojnie... Ten wiersz (juz w calosci) bylby dobrym podkladem do tych
          rozmyslan...
          • limotini Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 28.09.06, 16:13
            Oczywiście, że kojarzy! To jedna w ogóle z piękniejszych i mądrzejszych scen z
            Jeżycjady. Głęboko mi zapadła w pamięć i zastanawiałam się nad nią nie raz.

            I wiem, że początek wiersza do Matki Polki jest wyrwany z kontekstu, ale przez
            to porównanie jest zabawne. A wiersz przecież smutny...
            • anutek115 Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 29.09.06, 14:55
              Nie wiem, czy jest zabawne... Moim zdaniem smutne raczej- bo ta Matka Polka nie
              widzi, że "źle się syn jej bawi", a przecież chyba powinna zwrócic na to
              uwagę... Jej przemyślenia w "NiN" były naprawdę piękne - i co? Tyle z nich
              zostało? Smutne...
              Też mam małego synka i przemyslenia kubek w kubek podobne. Tylko się bac, że
              skończą się też podobnie...
              • limotini Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 29.09.06, 15:10
                Zaraz wytłumaczę, dlaczego to zestawienie wydało mi się zabawne.

                Otóż na tym forum już parę razy pojawiły się głosy, że starszy Ignacy ma zły
                wpływ na wnuka i że Gabriela powinna zwracać baczniejszą uwagę na postępowanie
                syna. W tym sensie jest to zgodne ze stwierdzeniem Mickiewicza, że syn się źle bawi.

                Natomist gdy się doczyta wiersz do końca, to rozumiemy, że tak naprawdę
                Mickiewicz uważa za coś bardzo, bardzo pozytywnego to że syn rzuca rówieśników
                grono, że do starca bieży, że z pokorą słucha dawnych dziejów. A to "źle się
                bawi" to jest ostrzeżenie przed czekającym syna cierpieniem, cierpieniem
                wynikającym z tego, z opisanych wyżej cech na pewno wyniknie chęć obrony ojczyzny.

                Tak więc Mickiewicz tak naprawdę popiera postępowanie syna, a tym samym Matki.
                Czyli dokładnie przeciwnie, niż Ty. Na tym moim zdaniem polega komizm tego
                porównania.
                • anutek115 Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 29.09.06, 15:14
                  To prawda...
                  Ale we mnie na starośc coraz więcej się robi pozytywisty, a coraz mniej
                  romantyka, więc Wieszcz nie może przemówic w pełni do mego serca (nawiasem
                  mówiąc, nawet gdy byłam wiośnianym dziewczęciem, tym wierszem nie przemawiał
                  nigdy).
    • zdzicha.tramwajara Re: Czarna Polewka - Adam Mickiewicz 08.10.06, 16:22
      wierszyk ten zapewne pani MM skwapliwie wykorzysta na przyszla jesien ;-))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka