Dodaj do ulubionych

dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym forum

01.12.07, 09:29
Dużo cytatów.
Generalnie sens jest taki, że Musierowicz to już nie to oc na
początku, wciąż się czyta ale już nie to.

To drugi tekst o MM w WO (pierwszy był w maju 1999) a pośrednio
dowod na - moim zdaniem nie do końca korzystną - ewolucję tego pisma.
Mimo wszystko warto poczytać.
Obserwuj wątek
    • nighthrill Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 11:09
      Ale czemu "Obcasy"ewoluują według Ciebie w niekorzystną stronę?
      O artykule wątek już jest.
      • piotr7777 Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 12:00
        > Ale czemu "Obcasy"ewoluują według Ciebie w niekorzystną stronę?
        Czemu? Bo z uniwersalnego tygodnika staly się tygodnikiem
        feministycznym. Kiedys wystarczył jeden felieton Kingi Dunin (taki
        kącik feministyczny) teraz można odnieść wrażenie, że redaguje
        całość.
        > O artykule wątek już jest.
        Aha, nie zauważylem, dzięki.
        • sir.vimes Wręcz przeciwnie 01.12.07, 12:04
          WO coraz bardziej skręca w stronę konserwatywnego tygodnika o 'kobiecych"
          sprawach typu kremiki i ciuszki... Dzisiejszy numer jest wyjątkowo dobry na tle
          ostatnich dwóch lat. Szkoda, że kiedyś byłby po prostu przeciętny...

          • onion68 Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 12:28
            > Dzisiejszy numer jest wyjątkowo dobry

            Zgadzam się:-) Z jednym wyjątkiem - wątróbki ;-)
            • seligowa Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 13:06
              a ja myślę, że "Wo" są niezłym magazynem. dzieki "WO" wiele kobiet,
              które w życiu by o sobie nie pomyslały, że sa feministkami, moga
              poznac sylwetki i osiągnięcia rozmaitych kobiet - szalonych,
              zdolnych, upartych, samodzielnych, genialnych... Moga przeczytac
              dobry felieton, dowiedziec się czegoś o świecie i społecznych
              problemach, o których nie miały pojęcia. A kremiki, ciuszki...? czy
              to wyklucza feminizm? To nie szata czyni z Ciebie feministkę, lecz
              czyny i świadomość.

              Pozdrawiam!
              • sir.vimes Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 14:01
                Kremiki i ciuszki niczego nie wykluczają.

                Chodzi o coś innego.
                Jeżeli krótki felieton i życiorysy "przykładowych" przykładnych dzielnych
                niewiast sąsiadują z zdjęciami anorektyczek na oko małoletnich; z arykułami o
                kremidłach do biustu , wyjątkowo słabymi merytorycznie (przedostatni czy
                przedprzedostatni nr); z dziennikiem przyszłego ojca typu "jesteśmy w ciąży"
                ("słodkie" wspominki gotowania po raz pierwszy kolacji przez pana - po ilus
                latach związku); itp...itd... to te pierwsze zamiast rdzeniem stają się
                dekoracyjką , ozdobnikiem, ochłapikiem rzuconym czytelniczkom, które szukają
                czegoś wiecej niz,kolejnego pisma o tym co wklepać, co założyć i co upiec. Bo
                takich pism jest sporo - i lepiej radzą sobie z tą tematyką niż WO.
                • nighthrill Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 16:27
                  Zgadzam się z Sir.Vimes, i ze wszystkimi czytelnikami "WO", którzy uważają, że
                  magazyn zbyt wiele miejsca poświęca modzie i problemom ze skórą, cerą itp.
                  pierdołkom. Ja te strony po prostu przerzucam...Poza tym widzę pewną
                  niekonsekwencję w gloryfikowaniu akceptacji swojego ciała takiego, jakim jest (
                  vide artykuły o kobietach z nadwagą), a na potem zamieszczaniu zdjęć mody z
                  udziałem baaardzo szczupłych, pięknych modelek. Wkurza mnie to osobiście, bo
                  jestem gruba i po latach walki udało mi się to zaakceptować. Przynajmniej w "WO"
                  nie chciałabym mieć stawianych przed oczy jedynych słusznych ideałów kobiecości.
                  Bardzo dobrze, że ta gazeta istnieje. Nie każda z nas chce czytać w kółko o
                  ozdabianiu stołu, pieczeniu ciasta i dzierganiu swetrów, jak w "Pani domu" czy
                  innej "Olivii". "WO" pokazują portrety wielu ciekawych, inspirujących kobiet ( i
                  mężczyzn też). Nie jest to wcale ściśle feministyczny magazyn ( od tego jest
                  "Zadra" i anarchofeministyczne ziny, które sobie zamawiam z podziemnych
                  dystrybucji), ale dlaczego właściwie, jak pisze Piotr, miałby być uniwersalny?
                  Uniwersalny znaczy zestandaryzowany, dla każdego i o wszystkim.
                  Wolę, żeby "WO" się wyróżniały na tle tej kioskowej, kolorowej papki. A
                  mężczyźni też znajdą coś dla siebie, bo mądry mężczyzna na hasło "feminizm" nie
                  reaguje kaszlem i wysypką:)
                  • szprota Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 16:36
                    nighthrill napisała:

                    >Poza tym widzę pewną niekonsekwencję w gloryfikowaniu akceptacji swojego ciała
                    takiego, jakim jest ( vide artykuły o kobietach z nadwagą), a na potem
                    zamieszczaniu zdjęć mody z udziałem baaardzo szczupłych, pięknych modelek.

                    A już myślałam, że to tylko ja taka przewrażliwiona :)
                    Dzięki takim niekonsekwencjom zupełnym automatem człowiek się uczy, że co chude,
                    to piękne (tu oczywiście następuje zryw politycznej poprawności względem
                    szczuplaków i zastrzeżenie, że zwyczajnie nie liczę urody na kilogramy;))
                  • onion68 Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 16:37
                    > dlaczego właściwie, jak pisze Piotr, miałby być uniwersalny?
                    > Uniwersalny znaczy zestandaryzowany, dla każdego i o wszystkim.
                    > Wolę, żeby "WO" się wyróżniały na tle tej kioskowej, kolorowej papki. A
                    > mężczyźni też znajdą coś dla siebie, bo mądry mężczyzna na hasło "feminizm" nie
                    > reaguje kaszlem i wysypką:)

                    Nic dodać, nic ująć, Nightthrill
                    • seligowa Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 17:13
                      a mnie tam chude małolaty nie przeszkadzają, choć też jestem
                      pokaźna ;). Rzeczywiście - stronki o ekskluzywnych kremikach
                      przerzucam bez zainteresowania, ale nie potępiam ich obecności w
                      pisemku. Zapewne ich obecność (ewidentna reklama) jest gwarantem
                      ukazywania się WO. Dla mnie ten magazayn jest bardzo ciekawym
                      zjawiskiem i choc dostrzegam jego wady, to mi one nie przeszkadzają.
                      Nie oburzajcie się też na męskie dzienniki typu "jestem w ciąży".
                      Pozazdrościć kobicie takiego faceta, który naprawde chce to
                      przeżywac z nią. Promowanie takich postaw ma sens. Uświadamia
                      kobietom, że ciąża, lub jej brak, to nie tylko ich sprawa. Że mają
                      prawo wymagać od swoich facetów zaangażowania w życie, w rodzinę....
                      • sir.vimes Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 17:36
                        > Nie oburzajcie się też na męskie dzienniki typu "jestem w ciąży".
                        > Pozazdrościć kobicie takiego faceta, który naprawde chce to
                        > przeżywac z nią.

                        50 lat temu można było takiego faceta zazdościć.

                        Teraz można raczej współczuć - i tego anektowania jako "wspólnych" przeżyć
                        partnerki, i i odkrywania dopiero gdy partnerka jest w ciązy wielu czynności,
                        które wykonuje się w domu...

                        Mężczyzna, który nie potrzebuje "wciskać się w kompetencje" partnerki
                        (rodzimy...), realnie współgospodarzy , świadomie przeżywa ojcostwo, nie udając
                        "lepszej matki", dba o siebie nie kokietując "że nie jest metro" itp , owszem,
                        jest godnym pozazdroszczenia skarbem. A szkoda...
                        • seligowa Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 18:24
                          oczywiście - nie maiałm na mysli "wciskania się w kompetencje"!
                          ale facet, który chce się angażować w życie rodziny, to skarb -
                          oczywiście moim zdaniem, bo nie znam wielu takich facetów (może
                          dwóch...?)
                          • sir.vimes Re: Wręcz przeciwnie 01.12.07, 18:27
                            To, że jakoś tam chce się angażować to IMO norma.

    • seligowa Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 11:14
      z przykrościa stwierdzam, że Autorka artykułu ma wiele racji...
      Musierowicz zapomniała o cnotach, które kiedys promowała w swoich
      książkach... o tolerancji, wyrozumiałości, wybaczeniu... teraz
      każdy, kto jest INNY - od razu jest piętnowany. Musierowicz
      radykalizuje poglądy. Kiedyś myślałam, że jest wzorem tolerancji dla
      inności, zwłaszcza czytając "tym razem serio". Jednak jej najnowasza
      książka "Na Gwiazdkę" załamała mnie. Katolicyzm ponad wszystko,
      zamiast o Miłości, pisze o osądzaniu "komuny". Non stop pisze o
      tamtych czasach! W książce o Gwiazdce!! pisze też, że trzeba sie
      opowiedzieć, kto jest "za tą Miłością, a kto przeciw" - po prostu
      wierzyc mi się nie chce! Co się w jej życiu zmieniło?? w dodatku
      książka jest niedopracowana, niespójna - redaktorzy się chyba
      zagapili - albo uznali, że wielkiej Autorki nie będa poprawiać...
      Wszystko to bardzo, bardzo smutne.... a jednak trzeba było się
      zartrzymac na Kalamburce, Pani Małgorzato - bo to było Pani
      najwieksze osiągnięcie literackie...
      • eloradana Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 03.12.07, 03:07
        seligowa napisała:

        > z przykrościa stwierdzam, że Autorka artykułu ma wiele racji...
        > Musierowicz zapomniała o cnotach, które kiedys promowała w swoich
        > książkach... o tolerancji, wyrozumiałości, wybaczeniu...

        Mam wrazenie, ze czytam wypowiedzi internetowego szpiega, ktory jest
        wyslannikiem WO lub gazety i chce nas przekabacic na zla strone mocy...
        Musierowicz o niczym nie zapomniala. Chyba sie Pani nie wczytuje za bardzo w jej
        ksiazki...
        • anaimie Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 03.12.07, 12:29
          Czy czytałaś (przepraszam za tykanie) ostatnia książkę Musierowicz???
          • eloradana Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 09.12.07, 00:13
            Tak, czytalam. Ale co innego konstruktywna krytyka, a co innego powtarzanie tez
            zerznietych z malo inteligentnie napisanego artykulu. Przeczytalam wszystkie
            wypowiedzi Seligowej i wydala mi sie nieco podejrzana. Chociaz Pani osobiscie
            nie znam i na forum jestem od niedawna. Nie ma sprawy, mozesz mnie tykac;)
      • anaimie Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 03.12.07, 12:27
        Po pierwsze lubię Kalamburkę, bardzo. Choć nie była to miłość od pierwszego
        wejrzenia. Po drugie nie rozumiałam wogóle zarzutów co nachalnego katolicyzmu w
        książkach MM, bo dotąd postrzegałam, że jest wręcz przeciwnie. Nie czytałam
        jednak ostatniej książki MM, o której piszesz. I jeżeli jest tak, jak to
        oceniasz to... :-( Więc lecę dzisiaj do księgarni, żeby nie było, że nie
        czytałam a gadam :-)
    • sir.vimes Verdana i Croyance 01.12.07, 12:07
      jesteście gwiazdami tekstu!
      Pół artykułu to cytaty z Waszych wypowiedzi - a wierszówkę zgarnął kto inny;).

      Wpadłam tu, żeby o tym szybko donieść:)

      • croyance Re: Verdana i Croyance 02.12.07, 14:34
        O Jezus Maria. Nie strasz! Gdzie moge to przeczytac?
        • uccello Re: Verdana i Croyance 02.12.07, 15:10
          Croyance! Zanim Ci Onionka prześle kopię( w mojej chatce też skanera
          ni du du), możesz pęc z ciekawości.
          A tego byśmy nie chcieli, prawda?
          No to masz fragmencik w formie zakąski:
          "Najciekawsze alternatywne historie eksploatujace świat "Jeżycjady"
          tworzy Croyance."
          Jest o Twoich "barwnych opowieściach",
          przyrównuje Cię Pani Dominika Buczak do Almodowara,
          i inne takie...
          • croyance Re: Verdana i Croyance 02.12.07, 15:23
            No, to ja musze sie napic :-D
            • uccello Re: Verdana i Croyance 02.12.07, 15:29
              croyance napisał:
              > No, to ja muszę sie napic :-D <

              W imieniu Ludzkości tylko proszę - nie za wiele!!! - każda Twoja
              komórka nerwowa, ba! każde połączenie neutronowe w mózgu Twojem, na
              wagę forumowego złota!
              • croyance Re: Verdana i Croyance 02.12.07, 16:35
                :-O Szczerze powiem, jestem tym wszystkim zaskoczona :-) Pamietam,
                jak pisalam te wszystkie historie, ale skad mi to do glowy wowczas
                przyszlo - nie wiem.
                I tak - jakem forumowiczka w pisaniu wprawiona - nie wiem, co
                powiedziec i napisac ;-D
                Zatkalo mnie :-D
                • croyance Re: Verdana i Croyance 02.12.07, 17:51
                  Juz przeczytalam :-) Dlania wyslala mi skan :-)
                  • incoguttor Croyance 02.12.07, 18:40
                    Fajnie, że można Cię spotkać na forum...
                    Czytałem wczoraj artykuł i zastanowiło mnie, jaki jest sens takich przeróbek?
                    Zgadzam się, że ksiązki MM są coraz słabsze i oderwane od rzeczywistości, ale jeżeli traktuje się je jako bajkę o wyraźnie zdefiniowanej konwencji, to można to jakoś przełknąć...
                    Generalnie obecne książki są słabe, ale mnie interesuje jaki jest sens przebijania się twoją przeróbką na wylot przez tą konwencję?
                    To całkowicie wypacza sens jekiegokolwiek odniszenia się do orginału.
                    Po co?
                    • croyance Re: Croyance 02.12.07, 20:40
                      Witam serdecznie :-)
                      Po co - szczera odpowiedz brzmi; dla rozrywki. Zadne z nas tutaj nie
                      usiadlo ktoregos dnia z postanowieniem napisania 'fan fiction'. Jak
                      zobaczysz z poswieconego temu watku, ktos zaczal, ja cos dopisalam,
                      reddy4freddy dokonczyl ... Osobiscie pisalam podczas przerwy na
                      lunch w pracy, ot, tak sobie dla przyjemnosci, w milym towarzystwie.
                      Dobrze sie przy tym wszyscy bawilismy.
                      • cutsson Re: Croyance 02.12.07, 20:50
                        Fanfice są właśnie pisane dla przyjemności :) I żaden z ich autorów nie aspiruje
                        do miana geniusza literatury i nie upiera się, że ma jedyne słuszne pomysły.
                        Osobiście uwielbiam ff ze świata Pottera pisane pod pseudonimem przez Ewę
                        Białołęcką.

                        --
                        "The Darkness around me...
                        Shores of the Solar sea..."
                      • ready4freddy Re: Croyance 03.12.07, 11:39
                        taaa.. ale o starym Fredku to ani slowa, chociaz tytul artykulu to sie pewnie
                        pani autorce przysnil ot, tak, zupelnie jak mnie tej nocy biale puchate
                        kroliczki na zielonych lakach. jak samiec, to nie zacytuja, cholery :P
                        • croyance Re: Croyance 03.12.07, 12:03
                          Bardzo niesprawiedliwe. Zgadzam sie! Dyskryminacja - i Ciebie i
                          Fabrycego :-)
                          • ready4freddy Re: Croyance 03.12.07, 12:55
                            uhmm.. twoj punchline "syn ksiedza znal lacine lepiej od niego" raczej nie ma
                            szans na pojawienie sie w niniejszej, badz co badz, nie-tak-znow-odleglej od
                            kruchty, gazecie :)))
                            • croyance Re: Croyance 03.12.07, 13:02
                              Niedobrze :-P
              • ready4freddy Re: Verdana i Croyance 03.12.07, 11:45
                > każde połączenie neuTronowe w mózgu Twojem,

                sugerujesz, ze croyance ma w glowie reaktor? :PPP

                wiem, wiem, literowka.. ale zabawna :)))
                • croyance Re: Verdana i Croyance 03.12.07, 12:01
                  Bardzo mozliwe, czasami, jak przesadze sie z siedzeniem przy kompie,
                  to tak sie czuje, jakbym miala radioaktywna glowe :-D
                • uccello Re: Verdana i Croyance 03.12.07, 12:34
                  ready4freddy napisał:

                  połączenie neuTronowe w mózgu
                  > sugerujesz, ze croyance ma w glowie reaktor? :PPP
                  > wiem, wiem, literowka.. ale zabawna :)))
                  ychy:)

                  Wiemy Freddy, że to Ty rekina pod forumowy dach sprowadziłeś, no ale
                  nie pasowałeś ( płciowo:) do TEZY artykułu , więc jakoby Cię malućka
                  duszyczko nie było.
                  • ready4freddy Re: Verdana i Croyance 03.12.07, 12:59
                    tak tak, w kwestii tak zwanej, rozumiecie, pciowosci, prosze kolezanki
                    kerowniczki, nie jestem po linii :)
                    • croyance Re: Verdana i Croyance 03.12.07, 13:02
                      Nie ma wyjscia, musisz zmienic plec.
                      • ready4freddy Re: Verdana i Croyance 03.12.07, 13:07
                        ani mie sie sni :P
    • czekolada.mleczna Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 12:26
      Właśnie przeczytałam artykuł w "Obcasach". No cóż... Najpierw się
      ucieszylam, bo to o mojej ukochanej pani Musierowicz. Potem mi mina
      zrzedła, ale szczerze przyznaję że i ja po ostatnich jej ksiąkach
      czułam jakis niedosyt, czy nawet lekkie rozczarowanie. I jeszcze
      jedna kwestia, poruszona też w artykule - sama mam niepełnosprawną
      córeczkę (imienniczka Nutrii ;)) i zastanawiałam się kilka razy, jak
      mogłaby wyglądać osoba/dziecko niepełnopsrawne w jej książkach?
      Jakie byłyby reakcje, stusunek poszczególnych Borejków i nie tylko
      samych Borejków do takiego malucha? Strasznie mnie to ciekawi :)

      Pozdrawiam wszystkich :)
    • seligowa Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 12:29
      ale jedno jest pewne- dzięki temu artykułowi trafiłam na to forum i
      teraz z wielką radochą czytam poszczególne wątki ;)

      Pozdrówka!
      • k_linka Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 13:47
        To milo. Pierwszy raz na forum jest wspanialy - a w archiwum tyle perel
        krytycznoliterackich do przeczytania!
        ;)
        • nighthrill Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 16:33
          Właśnie widzę, że pojawiają się nowe nicki:) To świetnie, może ten artykuł
          przysporzy nam świeżych, "zbuntowanych" wielbicielek:)
    • jhbsk Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 19:22
      Przeczytałam. I artykuł opisuje niejako moje odczucia - z sympatycznej rodziny
      Borejków w ostatnich książkach autorka uczyniła karykaturę. Szpiegujący dziadek
      (do spółki z lizusowatym wnuczkiem), matka niemająca czasu, by porozmawiać z
      córką o zamążpójściu, brak reakcji na realną groźbę pożądlenia dziecka przez
      szerszenie itd. Stereotyp tępego warszawiaka (Bodzio).
      Ostatnia książka bardzo mocno mnie rozczarowała. Ciepło uciekło.
    • anul8 Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 20:36
      Mam 13 lat. dzis przeczytalam artykuł w WO o MM, który mną
      wstrząsnął. Uwielbiam książki z cyklu Jeżycjady. Zawsze gdy mam
      chandre czytam je i poprawia mi się humor. wprost nie mogę juz
      doczekac sie Sprezyny, a teraz przeczytalam ten artykuł. nie
      moglabym tego co tam jest napisane nigdy powiedziec. moim zdaniem
      jest to lekkie czepianie sie autorki. dla mnie wszystkie jej ksiązki
      są przepełnione ciepłem, dobrocią, miłością - może nie sa
      rzeczywiste ale to nie jest ich cel - chodzi o to, aby pokazać, jaki
      swiat móglby być piękny, aby pocieszyć. W Jezycjadzie nie szukam
      realiów prawdziwej Polski, nie szukam tez jakiegos przesłania jak w
      Dziadach, albo Opowieści Wigilijnej przerabianych w szkolach. w tych
      ksiązkach wg mnie nie o to chodzi, ale to juz napisalam. Oczywiście
      wiem ze każdy ma swoje wlasne zdanie i to szanuje, ale mimo wszystko
      nie moge zrozumieć...

      Ps. przepraszam za blędy interpunkcyjne i literówki ale pisze to pod
      wpływem emocji i nie skupiam sie na poprawnosci.
      Ps.2. Pozdrawiam p.Małgorzate Musierowicz- nie moge doczekać sie
      kolejnej powieści.
      • sowca Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 01.12.07, 21:24
        Droga Anul, powiem Ci szczerze, ze kiedy ja pierwszy raz trafiłam na
        to forum, to też mną z lekka wstrząsnęło, wydawało mi się, że w co
        drugim wątku jest tylko czepiania się pani Musierowicz. Ale z
        czasem, po analizowaniu wielu wypowiedzi i po przemysleniu paru
        spraw, doszlam do wniosku, ze z większością zarzutów się niestety
        zgadzam. Nie ze wszystkimi, nie ma takeij mozliwosci, zeby się
        wszyscy ze wszystkim zgadzali :) Jak to napisała autorka
        artykulu? "Inteligentne czytelniczki to skarb,ale i przekleństwo"?
        Jakos tak to szlo. Uważam, ze 90% osob na tym forum to autentyczni
        miłosnicy MM. Nie młodzi zakochani, ktorzy nie dostrzegają wad i
        bezkrytycznie uwielbiają, upojeni miłością. Raczej dojrzali,
        kochający miłością wieloletnią i doswiadczona, widzący wady, czasem
        sie kłócący,ale trwający wiernie przy swojej miłości na dobre i na
        złe:) Radzę Ci Anul dokladnie przewertować to forum, znajdziesz na
        to dowody :) a w wątku "Butn miłosniczek musierowicz" i innych
        wątkach mozesz znalezc wiele wypowiedzi osob, ktore nie chcą, ze MM
        przestała pisać i ktorzy z niecierpliwością czekają na "Sprężynę" :)
        • anul8 Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 02.12.07, 12:39
          Tak, może rzeczywiście książki trochę tracą swój poziom, lecz ja i
          tak je lubię. Może rzeczywiście kiedyś, gdy to jeszcze Gaba, Ida,
          Natalia i Pulpa były dziećmi te powieści były trochę lepsze, lecz ja
          i tak uważam, że teraz też nie są złe. Czasem czytając widzę wady,
          ale widzę też zalety. Może rzeczywiście powinnam się jeszcze trochę
          zasatanowić...
          • seligowa Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 02.12.07, 14:17
            Anul, Rybko -
            bardzo sie cieszę, że tak pozytywnie odbierasz książki MM. Gdy byłam
            w Twoim wieku były to moje ulubione książki, poza Tolkienem,
            oczywiście. Kochałam je i wracałam do nich po pilkadziesiąt razy. Do
            tej pory w cudowny sposób przywracają mi dobry humor. Uwagi, którymi
            tutaj dzielę sie z innymi czytelnikami wypływają właśnie z tej
            sympatii do książek MM i do niej samej. Gdyby to były jakieś tam
            zwykłe książki, to spadek poziomu w kolejnych tomach by mnie nie
            irytował. ale to nie są zwykłe książki. To źródło energii dla moich
            akumulatorów, które powoli wygasa...
            • anul8 Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 02.12.07, 16:57
              No właśnie - z tym o akumulatorach się zgadzam, z tym, że te ksiązki
              są niezwykle również:) Już wiem że uwagi i zastrzeżenia do MM, nie
              są złosliwością, ale są konstruktywne. Przeczytalam artykuł drugi
              raz - szczeże mówiąc, tym razem już mnie tak nie zdenerwował.
              Przeczytalam go ze spokojem i zastanowiłam się nad tym, że może ma
              trochę racji:)
              ps. jesli żródło energii wygasa spróbuj znależć trochę czasu na
              relaks, książki, sport. Wprawiaj się w dobry nastrój. trzymaj się:)
              • ding_yun Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 02.12.07, 22:59
                I pojawiła nam się na forum nowa gimnazjalistka, która czyta MM,
                lubi jej książki i ma coś do powiedzenia. Cóż za pozytywne
                zjawisko :) jak również dowód na to że moze z młodzieżą tak źle nie
                jest jakby postać Bielskiej Barbary mogła sugerować :)
                • uccello Re: dzisiaj w "wysokich Obcasach" o MM i tym foru 03.12.07, 01:06
                  Bielskie Barbary istnieją, choć byśmy nie chcieli o tym wiedzieć.

                  A wizyta oburzonej miłośniczki lat 13, też sprawila mi frajdę.
                  • mati123 A mnie najbardziej wkurza... 03.12.07, 12:26
                    A mnie najbardziej wkurza, że kiedyś akcja książki wyjaśniała się wraz z
                    ostatnią kartką. Teraz książki kończą się tak, jak odcinki serialu: w
                    najciekawszym momencie. Kiedyś mogłam wziąć pierwszą z brzegu i czytać. Teraz
                    próbuję sobie przypomnieć, co działo się z Żabą w tomie, którego akurat nie
                    posiadam, przy czym Żaba myli mi się z Czarną polewką i Językiem Trolli. Jak
                    ktoś je odróżnia, to gratuluję. Ugh
                    • ready4freddy Re: A mnie najbardziej wkurza... 03.12.07, 12:57
                      a i owszem. to sie nazywa "cliffhanger", ale nie rozwodzmy sie nad tem, bo znow
                      pani autorka "wymysli" tytul "Borejki zwisajace z krawedzi" albo co :)
                      • croyance Re: A mnie najbardziej wkurza... 03.12.07, 13:07
                        Boj sie Boga, Freddy :-D
                        • ready4freddy Re: A mnie najbardziej wkurza... 03.12.07, 13:08
                          :P
                          • borsuk_dawid Re: A mnie najbardziej wkurza... 13.12.07, 19:48
                            Czy mozna gdzies w sieci przeczytac ten artykul??? Jestem daleko od
                            Polski i nie mam jak do niego dotrzec :-(
                            • uccello Linka do artykułu 13.12.07, 21:21
                              Proszęż uprzejmięż:
                              www.gazetawyborcza.pl/1,76842,4710458.html
                              w pakiecie pozdrowienia z mroźnej Polski:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka