verte34
24.02.08, 13:38
Jak w życiu (a zwłaszcza chyba w Bytomiu;), "margines" u MM nadaje
swoim dzieciom pretensjonalne, komicznie kłócące się z nazwiskiem
imiona (Kopiec Arleta i jej rodzeństwo, karykaturalni gimnazjaliści
w "Trolli"...) Inaczej u Borejków, ci są wykształceni i mają dobry
gust; ich dzieci nazywają się skromnie.
Z wyjątkiem ____Laury____Pyziak____ :D Eufoniczne to zdecydowanie
nie jest. Ciekawe skąd ten pomysł?