yanga
30.11.08, 15:27
Właśnie ze zdumieniem przeczytałam, że Babi Borejko miała zwyczaj
karcić dzieci swoją kościstą rączką. A kiedyś Józinkowi oberwało
się - chyba od ojca (a może od Idy), jak rzucił w Ignasia kubkiem
jogurtu. A te straszne pogróżki: "Kto mlaszcze, dostanie w paszczę"?
Horrendum!