Dodaj do ulubionych

czy w świecie Jeżyciady istnieją single?

10.01.09, 19:53
Obserwuj wątek
    • minerwamcg Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 21:07
      Istnieją, ale na ogół są w starszym wieku - ciotka Lila, Dmuchawiec,
      do pewnego momentu babcia Jedwabińska, dość długo Gizela. Dwie
      ostatnie panie nawiasem mówiąc singlami być przestają, jedna w wieku
      podeszłym, druga mocno średnim.
      Generalnie Musierowicz podobnie jak Montgomery uważa, że nie ma dla
      człowieka nic lepszego niż małżeństwo i prawie wszystkich, których
      lubi stara się ożenić lub wydać.
      • avvg Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 21:34
        Nooo przepraszam, jak Dmuchawiec może być singlem, skoro ma wnuczkę?
        Posiadanie wnuczki zakłada posiadanie potomstwa na jakimś etapie
        życia, a to zdecydowanie nie wpisuje się w singlową poetykę - mówię z
        doświadczenia.
        To samo dotyczy babci Jedwabińskiej. Oni są wdowcami, a bycie wdowcem/
        wdową to jednak coś zupełnie innego niż bycie singlem.
        • ding_yun Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 21:48
          Najlepiej w taką współczesną definicję singla wpisują się wg mnie
          ciotka Lila i Terpentula, mimo podeszłego wieku. Gizela to już inna
          bajka. Pulpecja chciała być sama, ale tylko dlatego, ze była młoda i
          głupia.
        • wushum Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 21:51
          Jeśli już to paskudni single - siostra Januszka Pe /wredne babsko/, szara mysza
          Oleńka, była też o ile pamięć nie myli - jakaś "koleżanka mamy" co to żałowała
          jej braku rozwoju innego poza dziecięcymi pieluchami /czyja ona była? Gaby, czy
          Mili?/ Więcej singli nie pamiętam, ale gdybyż tak pani MM dowiedziała się, że
          ktoś z jej fanów singlem jest, z pewnością obiła-by parasolem, jako istotę złą z
          natury:)
          • nessie-jp Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:02
            jakaś "koleżanka mamy" co to żałowała
            > jej braku rozwoju innego poza dziecięcymi pieluchami /czyja ona była? Gaby, czy
            > Mili?/

            Obydwu
            • ginny22 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:17
              > w NiN, gdzie był już trochę wynaturzony (gdzie kwestię o zawężaniu
              sobie horyzontów przez płodzenie kolejnych dziatek wygłasza
              obrzydliwa prymitywna kopcąca babochłop w białych adidasach
              trzymająca nogi na siedzeniu).

              Czyli Kinga Dunin ;)
              • avvg Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 10:46
                > Czyli Kinga Dunin ;)

                Czy ta postać nie pojawiła się przypadkiem po tym, jak w którymś z
                felietonów KD nie skrytykowała mocno Borejkowskiego (czy też
                Musierowiczowskiego) sposobu patrzenia na świat?
                • madame-bovary Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 10:49
                  No, i dobrze że sie pojawiła w taki sposób, bo Kinga Dunin to zakuta głowa.
                  • avvg Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 11:08
                    > No, i dobrze że sie pojawiła w taki sposób, bo Kinga Dunin to
                    zakuta głowa.

                    Nie wiem, czy tak dobrze. Do Kingi Dunin nigdy sympatią nie pałałam,
                    wręcz przeciwnie, od pierwszych liter pierwszego jej felietonu,
                    który czytałam, zrozumiałam, że nie jesteśmy z tego samego podwórka.
                    Myślę jednak, że sposób, w jaki MM sportretowała Dunin, to zniżenie
                    się do jej poziomu (tylko po drugiej stronie barykady, oczywiście).
                    Po co? Nie można dać prztyczka w nos subtelniej niż opisując kłęby
                    dymu i adidasy?
                    • kkokos Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 13:04
                      avvg napisał:

                      > > No, i dobrze że sie pojawiła w taki sposób, bo Kinga Dunin to
                      > zakuta głowa.

                      stanowczo muszę zaprotestować
                      bardzo lubię i cenię felietony kingi dunin, uważam, że ma mnóstwo racji w swoich
                      sądach i wnioskach.
                      a jej karykatura w pociągu była po prostu prymitywna. nie pisz o "zniżaniu się
                      do poziomu dunin", bo to, co w tym wypadku wykonała pani MM, to było dno i metr
                      mułu, znacznie poniżej przeciętnej felietonów dunin, w dodatku niezabawne,
                      schematyczne - i co najgorsze, potwierdzające wszelkie niepochlebne opinie o
                      betonie i wąskim myśleniu tych, co na prawicy. innymi słowy, był to po prostu
                      strzał w stopę i tyle.
                      • kkokos Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 13:05
                        ach, teraz widzę, że odpisałam dwóm osobom, połączywszy je w jedną - przepraszam!
                      • agawa79 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 14:16
                        Kkokosie, nawet nie wiesz, jak bardzo zgadzam się z Twoją opinią na
                        temat Dunin! Nie podzielam jej poglądów zawsze i w absolutnie każdej
                        kwestii, ale bardzo lubię w jej felietonach to, że prowokuje do
                        myślenia i nie zdarza mi się żadnego odłożyć z poczuciem niesmaku
                        albo znudzenia (a niestety, tak bywało z felietonami MM). I z
                        pewnością jej horyzonty nie są węższe niż MM.
                        Powieści Dunin nie trafiły do mnie do końca (były za bardzo wyraźnie
                        anty;)), ale MM też nie jest żadnym Joyce'em.
                      • avvg Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 17:49
                        Kkokos, przypisałaś mi nie moje słowa:(.
                        • kkokos Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 12.01.09, 00:03
                          avvg napisał:

                          > Kkokos, przypisałaś mi nie moje słowa:(.
                          i natychmiast za to przeprosiłam :)
                          • avvg Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 12.01.09, 01:29
                            Aaaa, nie zauważyłam, teraz ja przepraszam:)
                      • bat_oczir Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 20:21
                        > a jej karykatura w pociągu była po prostu prymitywna.

                        Wildstein w "Dolinie nicości" sportretował ją ostrzej.
                        • anutek115 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 13.01.09, 10:02
                          Lecz on nie pisuje powieści dla nieletnich panienek, które pragniemy zabawić,
                          ucząc, i nauczyć, bawiąc, nespa?

                          I, z całym szacunkiem, czy ja wiem, czy ja bym chciała być stawiana w jednym
                          rzedzie z Bronisławem Wildsteinem... No, ale może MM chciałaby.
                  • croyance Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 12:52
                    Ja niestety do Kingi Dunin sie zniechecilam po tym, jak na jakims
                    spotkaniu w galerii czy czyms tam siedziala kogo mnie i kopcila
                    papierosa prosto w moja twarz.
                    • senseeko Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 22:42
                      croyance napisał:

                      > Ja niestety do Kingi Dunin sie zniechecilam po tym, jak na jakims
                      > spotkaniu w galerii czy czyms tam siedziala kogo mnie i kopcila
                      > papierosa prosto w moja twarz.
                      >
                      Czyli jednak MM dobrze ją sportretowała?
                      • nessie-jp OT - smok 12.01.09, 00:40
                        Senseeko, twój smok nie działa :( Chciałam go nakarmić, ale piszą, że go nie ma.
                      • croyance Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 12.01.09, 21:57
                        To jest bardzo podchwytliwe pytanie! :-)
                  • dakota77 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 17:15
                    W przeciwienstwie do otwartej na inne swiatopoglady MM?;-)
                  • szprota Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 17:33
                    Jeśli to
                    pisała zakuta głowa, to gratuluję, Madame, Twojej własnej.
                    • madame-bovary Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 22:18
                      szprota napisała:

                      > Jeśli to
                      > pisała zakuta głowa, to gratuluję, Madame, Twojej własnej.

                      "To" przeczytałam jak zwykle wiedząc jaki będzie koniec, domyślając się "kolejnego posunięcia" autorki i generalnie ziewając z nudów. Pani Kinga Dunin jest dla mnie do bólu przewidywalną felietonistką, bynajmniej nie błyskotliwą i nie frapującą, zawsze seriozną i generalnie sformatowaną od A do Z. W moich oczach to typowa "ciotka rewolucji", na dodatek zgorzkniała i z przyciężkim stylem.
                      Od lat męczy bułę na te same tematy, czytając tytuł kolejnego felietonu w "WO" doskonale wiem o czym będzie i jakich argumentów użyje autorka, by mnie do tego przekonać, bądź zniechęcić.
                      NIGDY nie udało mi się przeczytać żadnego tekstu, w którym zaciekawiłaby mnie odejściem choćby na chwilę od swoich jedynie słusznych poglądów i szerszym spojrzeniem na jakiekolwiek zjawisko - jej światopogląd to jakaś zbita, ociosana i ciemna masa, bez żadnych "niespodzianek". O jej prozie - tym bardziej dla nastolatek - nawet myśleć nie chcę. No, ale o jej "wyrobioną pozycję", mir i popularność martwić się nie trzeba. Ma liczne grono wyznawców.
                      • jottka Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 22:51
                        madame-bovary napisała:

                        > "To" przeczytałam jak zwykle wiedząc jaki będzie koniec


                        jak podstawić zamiast nazwiska kingi dunin nazwisko małgorzaty musierowicz to
                        powyższą wypowiedź też będzie można uznać za prawdziwą, acz niewiele wnoszącą
                        poza informacją, że autorka dunin/ musierowicz czegoś bardzo nie lubi:)

                        a prawdę mówiąc, nie bardzo rozumiem, dlaczego nieszczęsną panią dunin tak się
                        od czci i wiary odsądza, jakichś porażająco haniebnych czy bulwersujących
                        twierdzeń nie wygłasza, no chyba faktycznie miała szczęście/ pecha być pierwszą
                        feministką w naszym kraju rolniczym.
                        • madame-bovary Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 23:56
                          jottka napisała:

                          > madame-bovary napisała:
                          >
                          > > "To" przeczytałam jak zwykle wiedząc jaki będzie koniec
                          >
                          >
                          > jak podstawić zamiast nazwiska kingi dunin nazwisko małgorzaty
                          musierowicz to
                          > powyższą wypowiedź też będzie można uznać za prawdziwą, acz
                          niewiele wnoszącą
                          > poza informacją, że autorka dunin/ musierowicz czegoś bardzo nie
                          lubi:)
                          >
                          > a prawdę mówiąc, nie bardzo rozumiem, dlaczego nieszczęsną panią
                          dunin tak się
                          > od czci i wiary odsądza, jakichś porażająco haniebnych czy
                          bulwersujących
                          > twierdzeń nie wygłasza, no chyba faktycznie miała szczęście/ pecha
                          być pierwszą
                          > feministką w naszym kraju rolniczym.

                          Sądzę, że wyjaśniłam wystarczająco dokładnie dlaczego nie cenię
                          felietonów pani Dunin. Moja przedmówczyni jednakże chyba wie lepiej
                          ode mnie - otóż dlatego że teksty tejże autorki mnie bulwersują :D
                          To znany chwyt: zarzucanie przeciwnikom kogoś, ze ich niechęć wynika
                          z tego, iż nie "dorośli" do pewnych poglądów, nie rozumieją
                          nowatorstwa i ogólnie są zacofani oraz nieprzygotowani na odważne
                          idee... :D
                          • jottka Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 12.01.09, 00:18
                            madame-bovary napisała:

                            > Moja przedmówczyni jednakże chyba wie lepiej ode mnie - otóż dlatego że teksty
                            tejże autorki mnie bulwersują :D


                            jeśli to do mnie, to ja poproszę o cytat z mojego postu, w którym taką opinię na
                            twój temat napisałam, a wtedy będę się mogła stosownie ustosunkować:)
                • ginny22 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 12:14
                  To był element jakiejś dłuższej kampanii niechęci między tymi dwiema
                  damami ;) Dunin pisała wówczas jakieś powieści, mające być anty-
                  Jeżycjadą, nie wiem, czy w felietonach także przewijał się ten
                  temat, ale nie wykluczam. To MM się zemściła w NiN, niezbyt udanie
                  zresztą.
                  • avvg Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 12:28
                    Powieści Dunin również czytałam, ale o ile (w kwestii pisania) uważam
                    ją za bardzo przyzwoitą felietonistkę, choć się nie zgadzamy bardzo-
                    bardzo w wielu kwestiach, to powieściopisarką jest co najmniej marną.
                    Może dlatego zarzuciła to rzemiosło i pozostała przy tym, co jej
                    wychodzi.
                    • kkokos Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 13:07
                      >>>powieściopisarką jest co najmniej marną.
                      też się nie zgodzę - uważam "tabu" za całkiem przyzwoitą powieść. co innego
                      "obciach", ale tak to z sequelami bywa.
                      • ding_yun dunin 11.01.09, 15:03
                        A czy ktoś przypadkiem wie w jakich okolicznościach mógł się
                        narodzić konflikt pomiędzy Dunin a Musierowcz? Wydaje mi się, że to
                        musiało nastąpić przed tym jak Dunin zaczęła pisać "Tabu" i
                        Obciach". Niejednokrotnie słyszałam, że te książki miały być taką
                        antytezą Jeżycjady, ale czy to był zamiar samej autorki czy po
                        prostu "ludzie dopowiedzieli"? Chodzi mi o to, że Dunin jest, jakby
                        nie patrzeć, dość znaną i opiniotwórczą osobą w polskim życiu
                        publicznym, MM jest natomiast szerzej znana jako autorka książek dla
                        młodzieży z okresu PRLu. Dziwne byłoby dla mnie, jakby Dunin wpadła
                        tak po prostu na pomysł napisania czegoś "przeciwnego" do Jeżycjady -
                        obie autorki działają na różnych płaszczyznach. Musiało chodzić,
                        moim zdaniem, o coś więcej.
                        • jottka Re: dunin 11.01.09, 15:16
                          gdzieś kiedyś był taki wątek:) ale czy on był samodzielny, czy też gdzieś się
                          zaoftopikował, to już nie pamiętam. w każdym razie mam wrażenie, że na początku
                          lat 90. jakieś pismo kulturalno-ezoteryczne, możliwe że 'ex libris', analizowało
                          rozmaite modele światopoglądowe i recepty na życie proponowane naówczas przez
                          literaturę społeczeństwu w różnych jego warstwach i kategoriach. i m.in.
                          pojawiła się 'jeżycjada' jako jeden z owych modeli, niewątpliwie godzien uwagi,
                          bo cykl cieszył się ogromną popularnością wśród młodzieży.


                          nie tylko dunin zresztą o tym pisała, możliwe, że od niej się zaczęło, no ale to
                          socjolożka, więc nieco inne kryteria analizy powieści pani mm przyjęła niż
                          czysto literackie. no i chyba była jedną z pierwszych, które nie traktowały
                          jeżycjady bezkrytycznie jako ciepłych, miłych itepe, możliwe, że to autorkę
                          zajeżyło, ale to domysły li i jedynie:)
                          • avvg Re: dunin 11.01.09, 18:58
                            Patrzcie, znalazłam, przez przypadek zupełnie:) Znak, że sesja się
                            zbliża i muszę się uczyć:D Nawet się nie zarchiwizował jeszcze
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25788&w=74898251
                  • senseeko Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 22:52
                    ginny22 napisała:

                    > To był element jakiejś dłuższej kampanii niechęci między tymi dwiema
                    > damami ;) Dunin pisała wówczas jakieś powieści, mające być anty-
                    > Jeżycjadą, nie wiem, czy w felietonach także przewijał się ten
                    > temat, ale nie wykluczam. To MM się zemściła w NiN, niezbyt udanie
                    > zresztą.

                    W jakim sensie "niezbyt udanie"?
                    Czy dlatego, że kopcącą jak komin babę w adidasach sportretowała jako kopcąca
                    jak komin babę z adidasach, czy dlatego, że to nic nie dało i jeszcze MM dostało
                    się za to że w ogóle weszła w polemikę?
                    • ginny22 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 23:59
                      W takim sensie niezbyt udanie, że czytając ksiązkę, babkę z pociagu
                      odebrałam jako postać z komiksu.
                      O tym, że to satyra na Dunin, dowiedziałam się znacznie pózniej, o
                      tym, że Dunin kopci - z postu Croyance, a że chodzi w adidasach - z
                      Twojego ;)
                    • nessie-jp Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 12.01.09, 00:39
                      Wiesz co, jeżeli jedynym atrybutem feministki ma być komin i adidasy, to może i
                      ten portret jest dokładny. Ale pani MM nie stworzyła postaci feministki, nie
                      stworzyła postaci sugerującej jakiś związek z Dunin. Stworzyła postać
                      groteskowej, niegrzecznej baby, ponoć koleżanki Gabrysi.

                      Ja też nie miałam pojęcia, że to ma mieć jakiś związek z Dunin, bo w
                      wypowiedziach tego groteskowego babsztyla nie znalazłam nic, coby mi się z Dunin
                      kojarzyło. Raczej pomyślałam sobie ze współczuciem o Gabrieli: "O Boże, jakie to
                      dziecko ma koleżanki!" :) A chyba nie o to chodziło?
      • nessie-jp Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:00
        > Generalnie Musierowicz podobnie jak Montgomery uważa, że nie ma dla
        > człowieka nic lepszego niż małżeństwo

        O, tu będę bronić Montgomery!

        W jednej z ciekawszych swoich powieści, "A Tangled Web", stworzyła bohaterkę -
        starą pannę, która przez całą powieść desperacko pragnie wyjść za mąż tylko po
        to, żeby uciec przed biedą i pogardą
        • mist3 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:09
          no właśnie, ja też muszę bronić Montgomery (mimo, ze sama jestem singlem i nic
          nie wskazuje, że ten stan zmienię) - bycie singlem (a raczej starą panną, bo z
          kawalerami już było inaczej) w tamtych czasach było naprawdę źle. No chyba, że
          jak ciotka Józefina było się bogatą starą panną (ale i to też do czasu aż
          człowiek nie zniedołężniał) - oprócz pogardy (nieobcej niektórym i w
          dzisiejszych czasach, kto mieszka, jak ja, w małym miasteczku - wie o czym
          mówię), strasznej pogardy, kobietę samotną czekał niewesoły los. Pracować nie
          bardzo było można (zresztą i gdzie), na emeryturę nie było co liczyć, prawo
          spadkowe też działało przeciwko niej. Skąd więc kobieta samotna miała brać
          pieniądze na swoje utrzymanie? Zazwyczaj mieszkała kątem u rodziny, która
          zachowywała się wobec niej mniej czy bardziej przyzwoicie. O prawach kobiet,
          programach ochrony przed przemocą itd. nie kwiliła nawet najmniejsza jaskółka.
          Naprawdę kobietę samotną w tamtych czasach w wielu przypadkach czekał niewesoły los.
          Ja powiem wręcz przeciwnie - u Montgomery było zaskakująco dużo niezależnych
          samotnych kobiet jak na ówczesne realia (moja ulubiona - Kornelia, która
          ostatecznie wyszła za mąż, ale dlatego, że SAMA tak zdecydowała).
          Obecnie zmieniły się realia.
          Co mnie u p. Musierowicz denerwuje to właśnie niezauważanie tej zmiany.
          • sowca Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:13
            W pełni podpisuję się pod obroną LMM, napisaną przez Mist3 i przez
            Nessie. A "W pajęczynie zycia", o której pisze Nessie, to jedna z
            moich najukochańszych książek, zaś Margaret - owa stara panna, która
            dostaje spadek i adoptuje dziecko - jedna z najbardziej udanych
            montgomerowskich postaci.
            • ginny22 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:19
              A ja tej "Pajęczyny zycia" w ogóle nie znam, przy całym mym
              uwielbieniu dla LMM...
              • nessie-jp Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:25
                "Pajęczynę..." bardzo polecam, to jedna z najlepszych książek LMM moim zdaniem.
                Przy tym jednak inna niż "dziecięce" serie o Ani.
              • carlissima Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:36
                hmm, a czy to "The Tangled Web" nie ukazało się po polsku jako "Dzban Ciotki
                Becky" (Wyd. Literackie)? Wątek z Margaret (czyli Małgorzatą w "Dzbanie") brzmi
                jakoś znajomo...
                • carlissima Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:41
                  Nie "The" tylko "A", wybaczcie. I sprawdziłam w sieci, rzeczywiście, to jest to
                  samo (tj. "Dzban Ciotki Becky" i "W Pajęczynie Życia").
                  • sir.vimes Ja mam więcej sympatii dla "Dzbana.." 10.01.09, 23:26
                    to drugie tłumaczenie mniej mi się podobało - nie pamiętam teraz czy są jakieś
                    wielkie różnice ale sam tytuł jakoś mi się nie podobał;P

                    U Montgomery są silne singielki, jak najbardziej,. I warto zauważyć, że WTEDY
                    było nieco trudniej stworzyć postać singielki z wyboru. Rzadziej coś takiego w
                    przyrodzie się pojawiało. Musierowicz zas chyba nie potrafi wyobrazić sobie
                    szczęśliwych singli - czego daje wyraz groteskowa scena rozważań o biednej
                    sędziwej (28 letniej bodajże) Natalii , która , biedna, nie ma żadnego
                    dzidziusia;P A w domyśle prócz dzidziusia i męża.
            • nessie-jp Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:20
              I jeszcze dodam do tej listy singli u LMM
              • supervixen Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 16:40
                A Laura i Elżbieta? Elżbieta pewnie uznała, że żaden nie zasługuje
                na jej murrayowską rękę:)
                • nessie-jp Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 18:19
                  O, no właśnie! Ciotka Elżbieta, postrach Murrayów!

                  Jak się okazuje, u LMM postaci silnych, kobiecych singielek jest pełno
                • yo-a-ko Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 19:17
                  A chyba było w "Emilce ze Srebrnego... " wspomniane, że Elżbieta i Laura nie
                  wyszły za mąż, gdyż nikt nie był godzien ich ręki ;-))
                  • supervixen Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 19:34
                    Faktycznie, jest na samym początku, ojciec Emilki jej to mówi:)
          • ananke666 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 11:42
            mist3 napisała:
            > Naprawdę kobietę samotną w tamtych czasach w wielu przypadkach czekał niewesoły
            > los.

            Albo u Jane Austen, "Duma i uprzedzenie":
            "Zawsze pragnęła wyjść za mąż, choć nie miała wysokiego pojęcia ani o
            mężczyznach, ani o małżeńskim pożyciu. Małżeństwo to jedyne przyzwoite wyjście
            dla wykształconej młodej damy bez majątku, a choć rzadko można w nim osiągnąć
            szczęście, jest z pewnością najprzyjemniejszym środkiem zapobiegającym biedzie."
            - Charlotta
        • klymenystra Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 14:34
          O tak, masz racje. Podobnie Zuzanna (sluzaca Ani), Judysia (Pat), czy nawet
          Tymoteusz Salt (Janka). Sporo bylo tych singli i LMM i moim zdaniem sa ukazywani
          calkiem pozytywnie :)
    • ginny22 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 10.01.09, 22:20
      Jako sie rzekło wyżej: nie istnieją, a jesli istnieją, to jako
      potwory jakoweś albo istoty głęboko nieszczęśliwe. Jak miałoby być
      inaczej w świecie, gdzie idzie się na studia za chłopakiem, a
      osiemnastolatki marzą o szybkim zamążpójściu?
    • sir.vimes A Piotr O.? On był singlem. 10.01.09, 23:28
      Nie jest?
      • wushum Re: A Piotr O.? On był singlem. 10.01.09, 23:33
        Pieter był, ale zdaje się już przed Dzieckiem Piątku przestał...jeśli pamięć nie
        myli.
    • wushum Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single?ps 10.01.09, 23:35
      Acha, Cyryjek to singiel;)
      • veranillo Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single?ps 10.01.09, 23:54
        Niby tak, ale też nie do końca z wyboru i nie miałam wrażenia, by był szczęśliwy
        w takim stanie rzeczy. Raczej cały czas wzdychał do Terpentuli i rozpamiętywał
        dawne czasy.
    • bat_oczir Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 07:05
      niemal wyłącznie przejściowi i nieszczęśliwi (bo ja wiem? chyba tylko Lila jest
      tu wyjątkiem od reguły, zresztą Lila pochodzi z czasów, kiedy de facto jeszcze
      nie było Jeżycjady i borejkowskiego magnetyzmu).

      Nie mogą istnieć szczęśliwi single w cyklu książkowym, który jest ze swej
      definicji apologią rodziny. Jeżycjada jest pisana "ku pokrzepieniu serc", z
      pewną misją ideową i wychowawczą.
      • rubinoweoczy Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 10:05
        "Ku pokrzepieniu serc", ale chyba tylko szczęśliwych mężatek.

        Wszelkiej maści inne układy związków lub ich brak nie znajdują w Jeżycjadzie odbicia. Stąd też pojawiają się liczne głosy dziewczyn, które w jednym z wątków deklarują utożsamianie się z Romą i współczucie wobec niej. Bo nie dość, że sama, to wyraźnie ma małe szanse na znalezienie absztyfikanta, przy swojej atrakcyjnej przyjaciółce. Niestety jest to częstszy scenariusz życiowy. Partnera na całe życie nie znajduje się wieku lat 16 (z naciskiem na CAŁE życie) i nie jednej nastolatce nie jest obce poczucie beznadziejności przy porównywaniu się z innymi rówieśniczkami.
        Można by tez zadać sobie jeszcze pytanie - jakie to funkcje według MM pełni małżeństwo, skoro jest panaceum na wszelkie trudy i problemy świata? Bo jeśli wykluczamy singli w świecie MM ,to widać małżeństwo jako jedyne zapewnia odmianę bohaterów w szczęśliwych i spełnionych ludzi.
        • kadrel Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 10:46
          Zamążpójscie, rodzna ( najlepiej liczna) i boojczyźnniane wychowanie
          jest bardzo charaktersytyczne dla pokolenia wojennego (MM rocznik
          1945)
          Skoro wyrosło się w takiej atmosferze to trudno wymagać aby ktoś
          lansował inny model rodziny czy wręcz jej brak.
          Moja matka (r.1944) również za cel życiowy stawiała sobie wyjście za
          maż, urodzenie dzieci i prowadzenie dostatniego, katolickiego domu.
          Że jej sie to średnio udało to już inna sprawa.
          • nighthrill Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 12:55
            A mój ojciec, rocznik 1945 jest w tym momencie z czwartą żoną, w sumie spłodził
            troje dzieci, a mnie absolutnie do małżeństwa nie namawia, wręcz odradza.
            Jeśli chodzi o tendencje pokoleniowe to się zgodzę, że w pokoleniu naszych
            rodziców ślub był często jedynym wyjściem, gdy chciało się z kimś być (dlaczego
            też mój ojciec żenił się tyle razy - teraz by po prostu wchodził w kolejne
            długotrwałe związki z kolejnymi kobietami), chociaż i w naszym pokoleniu ( mówię
            o rocznikach 1970-1985 powiedzmy)ślub wydaje się mieć znaczenie.
            Większość moich koleżanek wyszła za mąż już parę lat temu, nawet te, które "się
            zarzekały, że małżeństwo to śmierć" ( cytuję za "Brulionem"). Ja sama jestem w
            bardzo stabilnym i dobrym związku od prawie czterech lat, ale zauważalna jest u
            wielu kobiet taka nutka wyższości "Nie ożenił się z tobą, więc skąd wiesz, czy
            cię do końca poważnie traktuje...". Tak, jakby małżeństwo gwarantowało trwałość
            związku na 100%.
            Widać to wyraźnie na moim ulubionym forum "ślub i wesele". Parcie na
            zamążpójście, na wystawne przyjęcie, na pierścionek zaręczynowy za trzy pensje
            faceta - naprawdę. Trochę mi to przypomina Laurę z jej "nie masz jak małżeństwo"
            - miała 18 lat mówiąc te słowa.
            • kkokos Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 13:14
              > zauważalna jest u
              > wielu kobiet taka nutka wyższości "Nie ożenił się z tobą, więc skąd wiesz, czy
              > cię do końca poważnie traktuje...".

              o tak tak, i do głowy im nie przychodzi, że to kobieta może nie myśleć o
              legalizacji związku, bo to jej jest dobrze tak, jak jest.
              a gdy ma się urodzić dziecko, to pierwszą reakcją na wiadomość o ciąży jest nie
              "no to chyba się pobierzecie?", tylko "no to chyba wreszcie on się z tobą ożeni?".
              tak więc nam się tu może wydawać, że pani MM jest zbyt konserwatywna w swoich
              poglądach, ale rzesze wciąż widzą małżeństwo i rodzinę podobnie do niej :(
            • wushum Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 13:15
              To prawda, że istnieje "parcie" na zawieranie małżeństw i rodzenie wnuków
              rodzinie. Ponadto mam wrażenie, że istnienie kobiety, która ma męża /z wąsem/ i
              stado dzieci, jest uważane za "uzasadnione" i "usprawiedliwione", a reszta musi
              się wiecznie tłumaczyć, lub czuć niezręcznie, pomijam odczucie, że jest się
              zbędnym elementem, jak się nie jest w "stadle".
            • rubinoweoczy Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 13:21
              Nie twierdzę, że bycie singlem jest marzeniem współczesnej kobiety/mężczyzny. Co
              więcej, jestem zdania, że posiadanie męża, żony oprócz poczucia bycia kochanym,
              po prostu wiele rzeczy ułatwia. Jednak u MM prowadzenie postaci wskazuje na to,
              że po zamążpójściu wszystkie problemy po prostu znikają lub uzyskują cudowne
              rozwiązanie. A często schody dopiero się zaczynają, choćby problem bezpłodności,
              bezrobocia w rodzinie, problemów szkolnych dzieci itp. itd...
              • wushum Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 14:00
                Cała sprawa w tym, że oni tych problemów nie mają. W świecie MM jedynym
                problemem w trakcie małżeństwa może być jego rozpad. Co do wzajemnej miłości, w
                świecie realnym, ona owszem, pomaga, ale nie każdemu się zdarza, itd. Pomijam,
                że w Jeżycjadzie często zastanawia mnie, czy dany związek jest z miłości, czy "z
                braku laku".
                • ding_yun Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 15:13
                  W ogóle to bardzo dziwnym paradoksem jest to, że sporo fanek MM z
                  tego forum wykazuje poglądy, które śmiało można nazwać
                  feministycznymi. W większości mamy (chyba) dość rozsądne podejście
                  do małżeństwa - to znaczy wiemy, że ono niczego nie gwarantuje, poza
                  jakimś tam zabezpieczeniem materialnym. A różnimy się przecież
                  doświadczeniem życiowym, ja na przykład o małżeństwie nie wiem nic,
                  tak tylko sobie piszę :P Dlaczego nie spotykają się tu fanki
                  promowanego przez MM stylu życia? Przecież one nie wymarły, jest ich
                  mnóstwo.
                  • jottka Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 15:24
                    ding_yun napisała:

                    > W ogóle to bardzo dziwnym paradoksem jest to, że sporo fanek MM z
                    > tego forum wykazuje poglądy, które śmiało można nazwać
                    > feministycznymi.

                    one są feministyczne, a nie tylko śmiało nazywane:)



                    > Dlaczego nie spotykają się tu fanki
                    > promowanego przez MM stylu życia? Przecież one nie wymarły, jest ich mnóstwo.


                    mam wrażenie, że 'promowany styl życia' siem pojawił w jeżycjadzie późniejszej,
                    na początku były inteligentne i zabawne powieści dla inteligentnych dziewczyn
                    (oraz chłopców), którym chodzi o coś więcej niż tylko, że sobie skrócę,
                    ustawienie się w życiu, choćby za pomocą męża i dziatek jako formą parawanu
                    przed niedobrym światem. bobcio, tomcio i romcia byli żywi, dzisiejsze monstra
                    są papierowe.
                    • lezbobimbo Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 20:06
                      jottka napisała:
                      > mam wrażenie, że 'promowany styl życia' siem pojawił w jeżycjadzie >późniejszej,

                      Mam wrazenie, ze to sie zaczyna od BBB. Bebe jest opisywana jako "nie
                      uwierzylybyscie, ze nawet taka piekna osoba patrzac w lustro doznaje zwyklego w
                      mlodosci przyplywu rozpaczy" ale Bebe nie rzuca sie na Damba, aby za niego wyjsc
                      za maz jeszcze bedac w liceum.
                      Ale juz Anielli odbilo z tym zamazpójsciem - taka ponetna, która w
                      rzeczywistosci mialaby amantów na kopy na tych studiach, po ich skonczeniu
                      rozpamietuje flirt licealny i ubolewa, ze kolezanki wszystkie zamezone i
                      dzieciate, a ona taka sama. A na koncu rzuca Krystiana, bo ten nie jest
                      zachwycony dziecmi, za którymi Aniella sama nie przepadala... gezzzzz
                      • bat_oczir Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 20:28
                        > A na koncu rzuca Krystiana, bo ten nie jest
                        > zachwycony dziecmi, za którymi Aniella sama nie przepadala...

                        nie, nie...nie ten mechanizm. Rzuca Krystiana, bo ten każe jej ODDAĆ dzieci
                        ZAADOPTOWANE. Tu chodzi raczej o jego psychiczny sadyzm, a nie brak prorodzinności.

                        A co do początku "pokrzepienia"...? Kult małżeństwa i rodziny zaczyna się na
                        dobre w "Pulpecji". A potem leci już z górki, prędkość maksymalną osiągając
                        gdzieś koło Czarnej Polewki.
                        • lezbobimbo Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 21:45
                          Ja odnioslam wrazenie, ze Aniella rzucila Krystiana, bo on Nie Chce Dzieci,
                          nawet wlasnych.
                          • anutek115 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 13.01.09, 10:22
                            Ja raczej odniosłam, że rzuciła, bo Krystian bardzo brzydko się zachował. I
                            rzeczywiście, naewt ja, Feministka-Która-Się
                            -Do-Bycia-Feministką-Przyznaje-Chociaz-nie-Kopci-Jak-Komin uważam, że facet się
                            zachował haniebnie, co nie ma nic wspólnego z tym, czy chce, czy nie chce mieć
                            dzieci. Ale pamiętam, jak kiedys ktoś tu trzeźwo zapytał, o co my mamy pretensje
                            do Krystiana i czemu on jest zły i przyznam, że popadłam w zadumę. Faktycznie,
                            czy trzeba się dziwić normalnemu facetowi, który poznał panienkę kilka tygodni
                            wcześniej, że spanikował, gdy ta zaczęła nachalnie i brutalnie wlec go do ołtarza?

                            Cóż, i jak sie tak zastanowiłam, to sie przestałam dziwić. Ale nadal uważam, że
                            sprawę zerwania, hm, zareczyn załatwił bardzo, bardzo brzydko. Po tym ja juz bym
                            się nie chciała za niego wydawać. Jakem Feministka-... itd.
                      • niq_miejski Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 20:41
                        podzielam w pełni te odczucia
                  • croyance Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 12.01.09, 22:03
                    Ale mimo wszystko, mimo wszystko ... mimo feminizmu, niezgadzania
                    sie z Autorka, krytykowania jej ideologii i wizji swiata ... wszyscy
                    mamy jednak cos wspolnego.

                    I nie wiem, co to jest, ale wiem, ze jesli ktoras z Was wysyla mi
                    zaproszenie na Facebooku, to ja je bez wahania akceptuje, bo wiem,
                    ze jestescie przyzwoitymi ludzmi. Mam taka pewnosc, jakby ktos stal
                    za Wami i gwarantowal mi Wasza moralnosc, uczciwosc i dobre zamiary.
                • melomanka87 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 09.07.13, 23:09
                  > Cała sprawa w tym, że oni tych problemów nie mają. W świecie MM jedynym
                  > problemem w trakcie małżeństwa może być jego rozpad.

                  Ha, ostatnio zadano mi pytanie, czy planując życie w pojedynkę nie boję się, że nie będę miała za co żyć. Pytanie zostało zadane przez kobietę, która nie może pozwolić sobie na wydłużenie macierzyńskiego ani na zatrudnienie opiekunki, bo mąż stracił pracę i nie ma żadnych widoków na następną. Mają na głowie troskę o siebie, o opiekę medyczną dla dzieci, o środki na ich przyszłą edukację (nie ma tam szkół państwowych)... Ale to ja powinnam się zamartwiać, jak zwiążę koniec z końcem, no bo przecież jestem starą panną ;-)
          • bat_oczir Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 20:05
            > Zamążpójscie, rodzna ( najlepiej liczna) i boojczyźnniane wychowanie
            > jest bardzo charaktersytyczne dla pokolenia wojennego (MM rocznik
            > 1945)
            > Skoro wyrosło się w takiej atmosferze

            akurat ojciec MM i Stanisława Barańczaka był komunistą zwanym w Poznaniu
            "czerwonym doktorem". Wystąpił z PZPR w 1956 roku.
            • sabor.a.menta Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 21:31
              Fakt... brakuje mi w Jeżycjadzie jakiejś niezależnej, fajnej
              singielki nie dążącej uparcie do szybkiego zamążpójścia. A jeszcze
              bardziej- prawdziwej femme fatale, nie dość, że bez męża i
              dzieciarni, to jeszcze owianej nimbem tajemnicy, łamiącej
              konwenanse, skandalistki, no!- wizualnie kogoś w stylu Anieli z
              pierwszego rozdziału "Kalamburki"- twarz upudrowana, czerwone usta,
              czarne rondo kapelusza... Ech. Tylko skąd by się ona miała wziąć w
              otoczeniu borejkowskim? Już trochę poza tematem- marzy mi się
              romans! np. Marka z jakąś kuszącą panią neurolog ;>
              • dakota77 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 21:34
                Femme fatale serii powinna byc Laura, zapowiadala sie na kogos takiego, dopoki
                nie zaczela zmuszac Lucka do maleznstwa, bredzac o nadciagajacej starosci.
                • ginny22 Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 12.01.09, 00:01
                  Femme fatale była Idusia, ale to poza planem... A Laura z jej
                  potencjałem strzelająca tekstami o zamążpójściu (do Lucka! do
                  Lucka!) - olabogaraty.
            • the_dzidka Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 13.01.09, 14:44
              > > Skoro wyrosło się w takiej atmosferze
              >
              > akurat ojciec MM i Stanisława Barańczaka był komunistą zwanym w
              Poznaniu
              > "czerwonym doktorem". Wystąpił z PZPR w 1956 roku.

              Tyle tylko, że jak wiemy, MM o ojcu prawie w ogóle niewspomina i
              wszystko wskazuje na to, że ona i jej brat wychowywali sie bez
              niego.
      • lezbobimbo Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 21:39
        bat_oczir napisał:
        > Nie mogą istnieć szczęśliwi single w cyklu książkowym, który jest ze >swej>
        definicji apologią rodziny. Jeżycjada jest pisana "ku >pokrzepieniu serc", z>
        pewną misją ideową i wychowawczą.

        Zgodze sie, ale z zastrzezeniem, ze misja narodzila sie pózniej, i nawet nie
        wiem, czy az tak znowu swiadomie.
        MM zaczela pisac ksiazki nie po to, aby wychowywac cala Polske i pokrzepiac
        macice, ale po to aby móc te ksiazki ilustrowac. Mam wrazenie, ze pochwala
        dzieci i macierzy zaczela niejako sama wychodzic..
        Dzieci w starszej Jezycjadzie sa nie tylko cudowne, ale i realne: nieco meczace
        otoczenie, sprawiaja tez ochoczo mnogosc klopotów, ale za to tworza piekne
        cytaty (co lubie, jak wiadomo pasjami przepadam za Geniusia, Bobciem,
        Mamerciatky i malymi Borejkównami:)
        Jeszcze w IS znekany pan Paszkiet patrzy z sympatia na ojca Borejko, który o
        wlasnych Wunderkinder wyrzeka "owszem mile, ale wole gdy sa z dala od centrum
        towarzystwa" gdy Pulpa jest bita przez Jarka kawalkiem kija... :P No i mamy tam
        tez duecik Lisieckich, czyli nie wszystkie dzieci sa diamentowym dobrem zeslanym
        z nieba (chociaz autorka pisze o nich jedna pozytywna rzecz, a mianowicie -
        umieli zachowac sie przy stole w odróznieniu od swobodnych Borejkówien).
        • nessie-jp Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 11.01.09, 22:09
          Dodam jeszcze, że w cyklu będącym "apologią rodziny" jak najbardziej jest
          miejsce na singli
        • croyance Re: czy w świecie Jeżyciady istnieją single? 12.01.09, 22:05
          Bo wczesniej bylo tak, ze normalni ludzie w normalnych czasach
          probowali zyc moralnie; a teraz mamy jednostki moralne z natury,
          ktore proboja zmieniac swiat naokolo :-(
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka