Dodaj do ulubionych

Łasuch literacki 2

11.01.09, 21:05
a ja postuluję żeby powstałą druga część Łasucha! poprzednia zakończyła się na
Brulionie czyli 11 ksiazek temu!
a potem przeciez jedzono coraz lepiej. ja bym chciała poznac przepisy na te
slynne ciasta mamy Borejko, chlebek julianski i to co jedzono na weselu Idy.
kuchnia babci Jedwabinskiej. wegeterianskie przepisy Nutrii i wloskie Robrojka.
te wszystkie smakowitosci z wigilijnych wieczerzy z Noelki. zupa trzech
czarownic. itd. i przeciez w takiej ksiazce mozna zmiescic mnostwo apokryfow i
informacji okolojezycjadowych, jak w Lasuchu 1.

kto jest za? i co jeszcze powinno znalezc sie w takiej ksiazce?
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: Łasuch literacki 2 11.01.09, 21:32
      Owszem, to mogłoby być całkiem smaczne :) Interesuje mnie, jak Pulpa piekła
      swoje bułeczki
    • agnieszka_azj Re: Łasuch literacki 2 11.01.09, 21:46
      > a potem przeciez jedzono coraz lepiej. ja bym chciała poznac
      przepisy na te
      > slynne ciasta mamy Borejko, chlebek julianski

      Proszę bardzo :-)))
      serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,72320,408781.html
      Przepis pochodzi z "Całusków pani Darling".
      • sabor.a.menta Re: Łasuch literacki 2 11.01.09, 21:56
        paluszki Aspazji z Miletu? :)
        • jottka Re: Łasuch literacki 2 11.01.09, 22:55
          paluszki są opisane dość dokładnie w którejś części, a na bardzo precyzyjne
          przepisy to ja bym nie liczyła, z tego, co pamiętam, pani mm dość swobodnie je
          podawała (typu, co mnie swego czasu załamało, 'torebka proszku do pieczenia' - i
          zgaduj człowieku, ile też w niej tego proszku było:). a ten chleb juliański w
          czymś był, jak nie w 'łasuchu', to w 'całuskach'.

          chyba wolałabym poczytać o olśnieniach kulinarnych, podobała mi się opowieść o
          bazylii w sosie musztardowym czy jakoś tak:)
          • onion68 Re: Łasuch literacki 2 11.01.09, 23:04
            > paluszki są opisane dość dokładnie w którejś części, a na bardzo precyzyjne
            > przepisy to ja bym nie liczyła, z tego, co pamiętam, pani mm dość swobodnie je
            > podawała

            To prawda; robione wg przepisu z "Łasucha" ciasto na makowiec (powinno się je
            zwijać na koniec wraz z farszem w rulon, nieprawdaż) było_lejące :(
            • sowca Re: Łasuch literacki 2 12.01.09, 00:02
              Potwierdzam: babeczki z rodzynkami robione na podstawie przepisu
              z "Całusków" okazały się tak tłuste, że kipiały tłuszczem w
              piekarniku :P następnym razem zmniejszyłąm ilośc tłuszczu o połowę i
              wyszły doskonale.
              • jottka Re: Łasuch literacki 2 12.01.09, 00:24
                sporo ciast z jej przepisów jest zdecydowanie za tłustych, pamiętam tę
                nieszczęsną puchatkę, którą trzeba było ostro odchudzić, żeby się dała zjeść.
                mętnie kojarzę, bo dawno to robiłam, ale w ogóle ta kuchnia raczej do tuczących
                należy.
          • brykanty Re: Łasuch literacki 2 12.01.09, 15:04
            teraz na większości torebek proszku do pieczenia (np. dr. Oetkera) jest napisane: podwójna porcja, na pół kilo mąki. Kiedyś torebki rzeczywiście były o połowę mniejsze, więc jak się chce upiec z obecnie dostępnych składników, to trzeba wziąć pół torebki.
            Pierwsze ciasto jakie w ogóle piekłam, to był murzynek Gabrysi i całkiem nieźle mi wyszedł. A przepis składałam sobie z Kwiatu Kalafiora.
    • sacacorchos Re: Łasuch literacki 2 12.01.09, 11:01
      Chętnie dowiedziałabym się, w jaki sposób Bernard fabrykował tortowe
      skarabeusze i ślimaki. Bo ja moje ciasta (jak juz zrobię jakieś
      proszona długo i wytrwale) ozdabiam w sposób beznadziejnie
      prozaiczny - polewa, kwiatek z rodzynek i wsio
      • onion68 Re: Łasuch literacki 2 12.01.09, 13:22
        Ja robię małgerytki z migdałów ;)
        • ding_yun Re: Łasuch literacki 2 12.01.09, 13:26
          Na zupę trzech wiedźm też jest chyba przepis w całuskach, ukryty pod
          nazwą "zupa dla don kichota" bodajże. Ale nie jestem pewna.

          W ogóle jakoś nie mam zaufania do przepisów MM. Chociaż brzmią
          smakowicie to też mam wrażenie, że proporcje w nich są nieco
          chybione. Może są przeznaczone dla bardziej doświadczonych gospodyń.
          • mmaupa Re: Łasuch literacki 2 12.01.09, 13:41
            Chyba nie - trudno wymagac od Dziecka Kulinarno-Kulturalnego ekspertyzy w
            zakresie pieczenia ciast. Tez nie lubie tych wszystkich lasuchowych "na oko",
            "do smaku", "wez garsc", "tak ze cztery", "troche" itd.

            Do tej pory jedna z moich ulubionych ksiazek kucharskich jest dzielo "Chodz,
            najpierw cos ugotujemy, a potem cos upieczemy" czy jakos tak. Przeznaczone dla
            malych dzieci, fakt, ale przynajmniej lopatologicznie jest objasnione ILE czego
            wziac, JAK nastawic piekarnik (temperatura vs. te gazowe oznaczenia), KIEDY
            skonczyc gotowanie itd.
      • anutek115 Re: Łasuch literacki 2 13.01.09, 09:53
        Ja po prostu kocham ozdabiać, ale bawię się w to wyłącznie amatorsko (to znaczy,
        wszystko robię własnymi rencami, kombinując ze składników ogólnodostepnych), tę
        zaś stronę odkryłam bardzo niedawno:

        tortownia.pl/produkty.php?str=2&kid=86
        Pewnie nic z niej nie zamówię, bo jestem bardzo leniwa internetowo ;-), ale
        jesli Bernard nie jest (względnie, jeśli dostęp do takich cudów jest w Poznaniu
        większy niz w Toruniu), to hulaj dusza!
        • sacacorchos Re: Łasuch literacki 2 13.01.09, 11:48
          anutek jaka świetna strona!!!
          pobuszowałam po niej trochę i od razu nabrałam wiekszej ochoty na
          pieczenie imieninowego tortu dla małżowinka (taki z samochodzikami
          byłby super :)

          skarabeuszy jednkowoż na niej brak :)
          • anutek115 Re: Łasuch literacki 2 13.01.09, 14:27
            :-)

            Lecz za to są lukry plastyczne w pełnej gamie kolorów. A Bernard to artysta, se
            ulepi, byle miał z czego :-))).
            • nessie-jp Re: Łasuch literacki 2 13.01.09, 19:43
              No, ulepić bez trudu to można choćby z marcepanu, a marcepan zrobić łatwo --
              migdały teraz tanie, że hej. A nawet gdyby ktoś miał węża w kieszeni to może
              zrobić fałszywy marcepan z gotowanych ziemniaków, i z tych ziemniaków lepić
              skarabeuszki :)
        • croyance Re: Łasuch literacki 2 13.01.09, 19:22
          U mnie niedaleko jest caly SKLEP z ozdobami do ciast :-)
          • yowah76 Re: Łasuch literacki 2 15.01.09, 00:25
            croyance, bo tutaj to popularne hobby jest. I mozna kupic np. 30
            koncowek do wyciskania lukru, foremki do wycinania fragmentow
            kwiatkow coby je posklejac, jadalny brokat i mnotwo roznych takich.
            A skarabeusza ja bym ulepila z czegos innego, zrobila forme np z
            gipsu i wykonala odlew.
      • jop Re: Łasuch literacki 2 13.01.09, 11:10
        Pewnie lukier plastyczny albo masa cukrowa z pianek.
      • mmoni OT Tort ze Świata Dysku 13.01.09, 11:14
        Ponieważ jest tutaj grupa miłośniczek Pratchetta, więc pozwolę sobie wkleić linka do tego cuda sztuki cukierniczej:
        homepages.tesco.net/~janefisk/discworld/discworld.htm
        • idomeneo Re: OT Tort ze Świata Dysku 13.01.09, 15:21
          WOW!!!
          • sabor.a.menta Re: OT Tort ze Świata Dysku 13.01.09, 19:05
            ojacie! słów nie mam! jak żywcem z opisu Pratchetta :)
        • kebbe Re: OT Tort ze Świata Dysku 13.01.09, 19:47
          Wspaniały!!!
        • morja13 Re: OT Tort ze Świata Dysku 18.01.09, 22:37
          Rzeczywiście cudo, Dysk jak prawdziwy!
          Ale przyznam się szczerze, że ja bym czegoś takiego zjeść nie mogła,
          czułabym się jak zbrodzień jakiś:D

          Przy okazji - jakoś nie przepadam jeść rzeczy, które wyglądaja
          bardziej jak inne rzeczy niż same rzeczy;) Nie lubię tortów w
          kształcie myszy, smoków czy piłek do siatkówki, marchewki
          wygladającej jak margerytka ani innych arcydzieł sztuki kulinarno-
          zdobniczej. Tzn. zachwycać się estetycznie lubię, natomiast chęci
          natychmiastowego pożarcia we mnie nie wzbudzają jakoś. Może zaufania
          nie mam i się boję, że to jednak prawdziwa noga żółwia a nie
          marcepanowo-lukrowana atrapa? Trudno wyczuć;)
        • lezbobimbo Re: OT Tort ze Świata Dysku 19.01.09, 09:34
          Och cudnosci! Zólwica jak zywa! Dysk jak zywy i jeszcze ma
          orbitujacy ksiezyc ze sloncem :D Brakuje tylko 3 malych rzeczy
          wygladajacych jak wiedzmy szusujace nad Dyskiem :)

          Ale mnie martwi uzywanie sztucznych barwników, zwlaszcza
          niebieskiego czy metalicznych, jak to w tym zólwiu sie poleca :( Jak
          to nie wystepuje w naturze, to raczej nie polecam zajadania takich
          trucizn. Syf malaria halabardy pilniczki..

          Moze da sie zrobic cos niebieskiego na bazie jagódek czy jezyn? No,
          trzeba przezyc fioletowawy odcien ale to przynajmniej Zdrowiutkie
          Antocyjany :)
      • lezbobimbo Re: Ozdoby Skarabeuszowe imc Warzechy 19.01.09, 09:57
        sacacorchos napisała:
        > Chętnie dowiedziałabym się, w jaki sposób Bernard fabrykował
        >tortowe skarabeusze i ślimaki.

        Mozesz stwory i motyle stwarzac sama jeszcze inaczej niz kupujac
        farbowane cuda i zamawiane cukra - a mianowicie z koczelady.
        Potrzeba roztopic ciemna czekolade (najlepiej tzw. cukiernicza, o
        ile to wystepuje w Polsce, taka co sie nie psuje od roztapiania, ale
        z braku laku mozna eksperymentowac ze zwyklymi gorzkimi czekoladami)
        i zrobic tutke z plastikowej torebki, wycinajac malutki otwór w
        jednym z rozków (albo zwinac arkusik woskowanego papieru w stozek).
        Nastepnie wziasc plachte papieru do pieczenia/papieru sniadaniowego
        lub woskowanego, zalezy co sie tam ma u siebie - narysowac na
        papierze ksztalty i ornamenty w formie motyli, wazek i innych
        podfruwajek, rokokowe zawijaski, bluszcze itd. Potem polozyc papier
        na talerzu, wlac gesta czekolade w tutke i czubkiem rysowac na
        papierze owady i ornamenty wg. rysunków. Mozna tez szybko
        nabazgrolic taka cukiernicza siateczke, czyli tutka pokreskowac
        obszar w jedna strone, a potem na to jeszcze raz pokreskowac w druga.
        Po skonczeniu, talerz wlozyc do lodówki i poczekac, az koczelada
        zgestnieje calkiem na twardo. Po upieczeniu ciasta/tortu delikatnie
        podnosic owady i faramuszki i przenosic na ciasto/tort lub lody.
        Siateczka tez bardzo efekciarsko sie prezentuje na sztorc w ciastach
        i na szczytach kremów.

        Co do skarabeuszy i slimaków: podstawke narysowac mozna czekolada
        jak powyzsze, natomiast skorupki slimaków tudziez pancerzyki
        skarabeuszów mozna uformowac lyzeczka, z tejze samej gestej
        czekolady i tez chlodzic (jesli sie ma dryg w rekach). Tutaj trzeba
        eksperymentowac czy chlodzic osobno a potem przylepiac do
        ornamentów, czy tuz po uformowaniu delikatnie nakladac na jeszcze
        niezastygle podstawki skarabeuszowe.
        Pewne muszle podobne do wiertelek mozna uformowac tez robiac
        odpowiednio duza dziure w torebce-tutce i wyciskajac powoli bardzo
        gesta mase w spirale rosnaca do góry.
        Czulki slimacze oczywiscie mozna narysowac tak jak te plaskie
        ornamenty, a po zastygnieciu przyczepiac do podstawki slimaczej.

        Sa tez dostepne rózne foremki do lodu czy do ciasteczek, mozna wiec
        zdobyc te w formie muszelek, rozgwiazd itd. i po prostu wlac w nie
        owa czekolade i chlodzic.

        Zapewne warto z tym poeksperymentowac i sprawdzic, co najlepiej
        wychodzi, jak dlugo trzeba chlodzic i jaka czekolada sie najlepiej
        nadaje. A potem skarabeuchy jak zywe :)
        Mozna jeszcze potem zwyklym lukrem ozdabiac, platkami z migdalów,
        skórkami, cykutami itd przed czy po zastygnieciu..

        *arkusik pergaminu kuchennego (czyli woskowanego papieru) da sie
        zwinac w rozek :)
    • zaisa Re: Łasuch literacki 2 18.01.09, 21:42
      Byłby miły taki Łasuch 2
      Dla mnie najczęściej jest za dużo proszku do pieczenia. Bo wg mojego
      zblazowanego umysłu taki biszkopt to powinien wyrosnąć, bo ma w sobie jaja a nie
      proszek. I standardowo daję go połowę mniej.A do pierniczków na choinkę czasem
      wcale, bo takie zaproszkowane to się zwyrodniałe robią. (Pierniczków na choinkę
      nie wieszam - nie umiem w nich produkować dziurek).
      Puchatki nigdy nie piekłam z samą śmietaną. Raczej z samym jogurtem 0%. A
      najczęściej z jogurtem lub kefirem. I od kilku lat nie robię bezy na wierzchu w
      wersji z owocami. Dla mnie za słodko.
      Przepis na paluszki Aspazji jest w Łasuchu. Tylko paznokcie z truskawek zostały
      wykonane przez inną siostrę.
    • morja13 Re: Łasuch literacki 2 18.01.09, 23:01
      Też byłabym za:)
      Chciałabym przepis na królewski żurek z kartofelkami i kminkiem,
      którym się Pulpa zajada i na ryż z chińskim sosem z wołowiną,
      bambusem i grzybami, który Roma podała na Sylwestra, i na złote
      jabłka Hesperyd, udziec jagnięcy z ziołami (to wszytsko "Pulpecja",
      którą sobie przypominałam niedawno).

      Przy czytaniu "Imienin" też byłam stale głodna - ten obiad z deserem
      pani Lelujkowej, ten sandacz z ziemniakami i sałatą, którego Grześ,
      Gabrysia i natrętny Bernard zjedli w chatce, no i bułeczki Bernarda
      z farszem mięsno-kardamonowym i cebulą...

      I jeszcze ciasto czekoladowe z lodami w środku. (Wiem, wiem ze
      wystarczy przekroić ciasto i włożyć lody do środka;)

      Aha, w książce bezwarunkowo powinny być ilustracje do każdego
      przepisu (potrawa plus osoba, która ją ugotowała/wymyśliła/jadła w
      jakiejś akurat scenie "Jeżycjady"), więc wolałabym formę całuskową a
      nie łasuchową - mam takie małe zboczenie, że uwielbiam patrzeć na
      jedzenie na obrazkach;)
      • nikadaw1 Re: Łasuch literacki 2 19.01.09, 10:18
        kupowanie książek kucharskich to ostatnio moje małe zboczenie. warunek: muszą
        być ze zdjęciami. z tej samej przyczyny lubię blogi kulinarne, ale ze zdjęciami.
        i zawsze sie zastanawiam:jak ludzie to robią? mi fotografie potrwa zawsze
        wychodzą niedoświetlone i takie jakieś dziwne.
        • idomeneo Re: Łasuch literacki 2 19.01.09, 11:24
          moje też! :) z podróży zawsze sobie przywożę książki kucharskie, a jak mi jest
          smutno, to zaglądam czasem do księgarń specjalnie po to, żeby zobaczyć, co
          nowego przybyło w dziale kulinarnym.
          • lezbobimbo Re: Łasuch literacki 2 19.01.09, 12:08
            To róbcie zdjecia doswietlajac dziela Wasze na maksa lampkami
            biurowymi i starajcie sie uchwycic interesujacy kat (n.p. placek nie
            tylko prosto z góry ale tez troche 3/4 z boku i takie tam :) Zróbcie
            20 zdjec, to jedno-dwa na pewno wyjda ladnie.
            A potem owe udane zdjecie podkrecajcie nieco w Photoshopach (na
            sieci jest multum tutorialów tlumaczace jak:)

            Problem jest tylko w tym, ze mocne naswietlanie moze wytworzyc
            cieplo, co nie wszystkim potrawom sluzy. Dlatego w warunkach
            fotografii studyjnych potrawy bywaja sztuczne, aby sie nie
            rozpuscily.. i do tego wypchane, aby prezentowaly sie jak najlepiej.
            A potem jeszcze upiekszone w Photoshopie az gwizdze :)

            A w ogóle jak najbardziej Was rozumiem, widok tez wzbudza apetyt i
            ladna prezentacja wplywa troche na odbiór potrawy :)
        • mmoni Re: Łasuch literacki 2 19.01.09, 12:07
          nikadaw1 napisała
          kupowanie książek kucharskich to ostatnio moje małe zboczenie. warunek: muszą być ze zdjęciami. z tej samej przyczyny lubię blogi kulinarne, ale ze zdjęciami. i zawsze sie zastanawiam:jak ludzie to robią? mi fotografie potrwa zawsze wychodzą niedoświetlone i takie jakieś dziwne.


          Moja siostra ma w aparacie (zwykłym kompakcie) tryb "Food", może to jest jakieś rozwiązanie? Sama nie prowadzi bloga kulinarnego, więc nie wiem, jak to działa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka