Dodaj do ulubionych

Która bohaterka idzie na Manifę?

04.03.09, 20:46
był już taki wątek?

Która z Jeżycjadowych kobiet pójdzie/pojedzie na Manifę?
Kłamczucha? Pulpa? McDusia;P?
Obserwuj wątek
    • dakota77 Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 04.03.09, 20:48
      Ja mysle, ze zadna. O McDusi wiemy za malo jeszcze, reszta jest tak kompletnie
      zadowolona ze swoich tradycyjnie kobiecych rol w zyciu, ze na pewno nie
      udzielalaby sie w zadnych feministycznych (tfu!) akcjach:)
    • wushum Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 04.03.09, 20:50
      Kłamczucha koniecznie! /z Bernardem oczywista, który zaraz się włączy w jakie
      skandowanie przez megafon, rozdawać naręcza goździków dziewczętom i paradować w
      damskiej bluzce typu nosorożec, z kwieciem we włosach/.
    • nighthrill Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 04.03.09, 20:56
      Ewentualnie Aniela, myślę, że identyfikowałaby się z poglądami tam wyrażanymi (
      choć kto wie? - wiemy, że chadzała często do kościoła, przynajmniej przed
      zamążpójściem). Ale ona lubi być w centrum zainteresowania, a tutaj byłaby po
      prostu jedną z uczestniczek. Poza tym, może nie czułaby się do końca komfortowo.
      No wiecie, policja, przechodnie, groźba oberwania jajkiem w aksamitny paltocik...:)
      Bernard stanowczo by się tam odnalazł, jak w każdej spontanicznej akcji.

      Przy okazji - kto z Was na manifę się wybiera? Jak tak, jak co roku, ale nie na
      warszawską, bo w Toruniu mamy już naszą małą od trzech lat.
      • the_dzidka Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 04.03.09, 21:30
        Ja idę, dzięki Tobie poniekąd, bo mi uświadomiłaś, że to już w tę
        niedzielę.
        • ding_yun Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 04.03.09, 22:23
          Bardzo chętnie bym poszła no ale w Polsce będę dopiero w kwietniu. Zawsze miałam
          feministyczne poglądy (tzn. odkąd w ogóle zaczęłam mieć jakieś poglądy
          społeczne), a teraz się to we mnie wzmaga. Nie znoszę masowego działania
          wszelkiego rodzaju, ale rozpaczliwie potrzebuję przekonać się na własne oczy, że
          jest dużo kobiet, które podzielają mój punkt widzenia. Ostatnio moja wiara w
          kobiety jest narażana na szwank stanowczo za często, a poza tym dostałam wyraźny
          dowód na to, że za słabo manifestuję swoje poglądy. Ech.
    • ginny22 Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 04.03.09, 23:59
      Zrobiłam szybki przelot przez bohaterki - no i znalazłam tylko
      Anielkę. Z Bernardem. Ich klimaty.
      Chcialabym wierzyć, że także Laura.
      • nighthrill Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 10:19
        Jakoś nie wierzę w udział Laury. Owszem, ma mocny charakter, ale jest
        indywidualistką - miałaby iść w spoconym tłumie, wykrzykując hasła? Miałaby
        zabłocić buty, ryzykować że zobaczy ją ciotka Fela albo że ktoś z tłumu nazwie
        ją owłosioną lesbijką?
        Manifa to wielkie święto, świetny czas, ale niestety można się spotkać z
        fatalnymi reakcjami tłumu, wyzwiskami, głupimi pytaniami typu "Naprawdę wam tak
        źle?". No i obecność młodzieży wszechpolskiej ( z dużych powinnam napisać, ale
        nie zasłużyli), oddzielonej kordonem policji i wykrzykującej swoje hasła...Nie
        widzę tam Laury, jakem weteranka wszelkich akcji ulicznych.
        Zresztą - czy ona naprawdę podziela feministyczne poglądy? Przyjrzyjmy się jej
        priorytetom - praca, owszem, ale przede wszystkim facet, wygoda, mieszkanie z
        rodziną, pomimo wszelkich konfliktów. Nie widzimy Laury gotującej czy
        sprzątającej, ale pewnie po ślubie z Adamem zaraz zmieni front.
        • ding_yun Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 12:24
          nighthrill napisała:

          No i obecność młodzieży wszechpolskiej ( z dużych powinnam napisać, ale
          > nie zasłużyli), oddzielonej kordonem policji i wykrzykującej swoje hasła

          O rany, zupełnie o nich zapomniałam. Oni jeszcze istnieją???
          Obrońcy polskiej chwalebnej historii, z której wątpię czy pamiętają datę bitwy
          pod Grunwaldem i polskiej bogatej tradycji, której strzegą drąc mordy na
          manifach, bo na żadne konkretne działanie ich nie stać.
          Proszę, powiedzcie mi że już pomarli...
          • nighthrill Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 12:47
            Niestety, przychodzą na manify i demonstracje antyhomofobiczne, albo snują się
            po mieście, budząc ( w swym mniemaniu) przestrach.
            • the_dzidka Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 06.03.09, 10:45
              No, to jedyna ich aktywność (na szczęście!!) - podrzeć tępe ryje,
              wyzwać od lesb, i to żydowskich :D
              Nawiasem mówiąc, w ich kurzych móżdżkach nawet nie przemknie cień
              myśli, że kobieta, która idzie na manifę, z całą pewnością nie
              przejmie się, gdy nazwie się ją lesbą :D
      • onion68 Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 07.03.09, 21:07
        > Chcialabym wierzyć, że także Laura.

        Musiałoby ją coś interesować poza Laurą ;-)
    • ready4freddy Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 00:00
      Bernard :)
      • ginny22 Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 00:04
        Bernard też była kobietą, nieprawdaż.
        • jottka Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 00:14
          eno, jak mogliście zapomnieć - na manifę idą kopcąca jak komin feministka z
          pociągu i ta zmaskulinizowana policjantka czy kto to był:)
          • nessie-jp Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 19:32
            jottka napisała:

            > eno, jak mogliście zapomnieć - na manifę idą kopcąca jak komin feministka z
            > pociągu i ta zmaskulinizowana policjantka czy kto to był:)

            Ta z twarzą jak czerwony grzyb? Ano na pewno... Pozostałe jeżycjadówki są
            dzielnymi kobieciątkami jak z powieści Ascott. Zadnych tam manif, co najwyżej
            manifestowanie swej ważnej roli w rodzinie przez gotowanie obiadków i cerowanie
            skarpet.

            Anielę bym widziała tylko w sytuacji, gdyby zaproszono ją jako gościa
            specjalnego, zaangażowano w konkretne przedstawienie. Tak samej z siebie? A fuj.
            No, chyba że poszłaby wyciągać z tłumu za ucho Bernarda.
        • ready4freddy Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 12:57
          kobieta moze nie byla, ale ma doswiadczenie z happeningow :)
    • wushum Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 15:34
      Acha, jeśli jeszcze dycha, to stawi się ciotka Lila, kopcąc nieśmiertelnego
      papierosa.
      • verte34 Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 17:05
        Żadna, chyba że któraś zaczęłaby żyć własnym życiem pozajeżycjadowym.
        Piszecie, jakbyście nie znały wielokrotnie demonstrowanych poglądów
        MM;) Aniela coś tam kiedyś głosiła, fakt, ale ona pewno z tych co
        to "Nie jestem żadną feministką (tu znak krzyża), ale..."
        Jeżeli ktokolwiek, to Bernard, ale wyłącznie dla zgrywu.
        • ding_yun Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 19:01
          Bernard dla zgrywu i zeby w wolnej Polsce legalnie wznosic okrzyki na daszku
          przystanku. Freude! Freude! W ogole cala scena tej demonstracji w BBB jest
          absolutnie cudowna, cudownie absurdalna i z ciekawa jestem jakby wygladal jej
          remake w 25 lat pozniej. Zadam powrotu Jezycjady z jajem <tupie>
          • jottka Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 19:23
            ding_yun napisała:

            > W ogole cala scena tej demonstracji w BBB jest absolutnie cudowna, cudownie
            absurdalna


            o. dziwne. a dla mnie ona jest, owszem, absurdalna, ale dlatego, że jest ułomna
            i stanowi tylko smętne odbicie happeningów prawdziwych. główny inicjator, czyli
            bernard, nie manifestuje po coś, tylko chce się poczuć uwielbianym artystą,
            dambo, żeby coś się działo jak kiedyś, reszta to przypadkowa zbieranina, którą
            dość szybko ogarnia zakłopotanie.

            żebyśmy się źle nie zrozumiały - ta scena jest świetna, ale dlatego, że
            znakomicie wpasowuje się w klimat schyłkowych lat 80., jakiejś takiej
            beznadziei, działań pozornych, prób wskrzeszenia tak niedawnych chwil chwały.
            ale ogólnie budzi zażenowanie, a nie radość z cudownego absurdu.
            • nessie-jp Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 19:37
              > ale ogólnie budzi zażenowanie, a nie radość z cudownego absurdu.

              Mam dokładnie to samo! W ogóle całe BBB budzi we mnie takie właśnie uczucie,
              jakiegoś ohydnego, lepkiego marazmu, narzekactwa, egotyzmu i egocentryzmu. Swiat
              przegniły jak ulęgałka, chylący się ku upadkowi... I sam Bernard, budzący
              naprawdę okropne zażenowanie. Nie lubię takich typów
              • ding_yun Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 07.03.09, 11:40
                nessie-jp napisała:

                > > ale ogólnie budzi zażenowanie, a nie radość z cudownego absurdu.
                >
                > Mam dokładnie to samo! W ogóle całe BBB budzi we mnie takie właśnie uczucie,
                > jakiegoś ohydnego, lepkiego marazmu, narzekactwa, egotyzmu i egocentryzmu. Swia
                > t
                > przegniły jak ulęgałka, chylący się ku upadkowi... I sam Bernard, budzący
                > naprawdę okropne zażenowanie. Nie lubię takich typów
                • jottka Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 07.03.09, 12:49
                  ding_yun napisała:


                  > Scena demonstracji jest po prostu dobrze napisana - zwłaszcza reakcje ludzi na
                  przystanku i ich dialogi.

                  ale my z tym akurat wcale nie polemizujemy:)


                  > Ten cały happening nie był w jakimś szczytnym konkretnym celu i bardzo dobrze!
                  Był idiotyczny, był niezorganizowany, nie stała za nim żadna ideologia


                  obawiam sie, że nie masz racji - stoi za nim szalenie czytelna ideologia, o ile
                  można to tak nazwać, wrocławskiej pomarańczowej alternatywy. opium to jeszcze
                  czasy peerelu, więc mm nie mogła napisać wprost apologii pomarańczowych, ale nie
                  tyle już aluzji, co wskazywania palcem, o co chodzi, aż nadto w tekście (dambo
                  przyjechał z wrocławia, gdzie na "jakieś" happeningi uczęszczał i jeszcze go za
                  to ze szkoły wywalili, no trudno jaśniej).

                  tyle że happeningi pomarańczowej alternatywy wykazywały absurd prlu w sposób
                  genialny, a jednocześnie dosłownie porywały do zabawy uliczne tłumy i obśmiewały
                  reżim (patrz polowanie milicji na mikołajów:). i do tego dąży, i o tym marzy
                  bernard, organizując swoją demonstrację. ale ona mu nie wychodzi, tłumy nie chcą
                  dać się porwać i mają go za mało szkodliwego wprawdzie, ale kretyna, milicja -
                  zamiast zostać ośmieszoną - aresztuje go, a on sam niestety nie jest nawet
                  dalekim odblaskiem majora, choć na fydrychu zapewne ta postać w sporej mierze
                  jest wzorowana.

                  ostatecznie, jak wiadomo, krasnale zwyciężyły, ale bernard jest tylko smętnym
                  epigonem, bo czas obśmiewania prlu już mijał, za moment miały się zacząć
                  zupełnie inne czasy.
                  • jottka Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 07.03.09, 12:49
                    tfu, sorry, nie opium, tylko be-be:)
                  • ding_yun Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 07.03.09, 13:11
                    jottka napisała:


                    >
                    >

                    > obawiam sie, że nie masz racji - stoi za nim szalenie czytelna ideologia, o ile
                    > można to tak nazwać, wrocławskiej pomarańczowej alternatywy. opium to jeszcze
                    > czasy peerelu, więc mm nie mogła napisać wprost apologii pomarańczowych, ale ni
                    > e
                    > tyle już aluzji, co wskazywania palcem, o co chodzi, aż nadto w tekście (dambo
                    > przyjechał z wrocławia, gdzie na "jakieś" happeningi uczęszczał i jeszcze go za
                    > to ze szkoły wywalili, no trudno jaśniej).
                    >

                    O pomarańczowej alternatywie i aluzji wiem, zresztą było to chyba w grypsach z
                    epoki albo innym dawnym wątku, tylko jakoś tego nie odebrałam w ten sposób. To
                    znaczy nie przyszło mi na myśl, że Bernard chciał ich naśladować, a scena miała
                    pokazać, jak dalece mu nie wyszło. Widziałam to zawsze na zasadzie: Bernard jest
                    człowiekiem, który nie zna swoich ograniczeń, nie wie co mu się uda, a co nie, a
                    pomimo tego coś tam próbuje robić. Przyznam, że Twoja interpretacja jest bardzo
                    przekonująca, nigdy po prostu nie powstała w mojej głowie taka myśl. Zresztą to
                    wcale nie odejmuje scenie mistrzostwa, wręcz przeciwnie.
                    • jottka Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 07.03.09, 13:17
                      dingyun, ale ja (czy nessie:) też uważamy, że scena jest świetna, tylko że nie
                      jest ani beztrosko wesolutka, ani nie jest samym purnonsensem. w be-be wszystko
                      zdycha i sie rozłazi, jak to już wielokrotnie podkreślano, dlatego nawet artysta
                      jest li i jedynie epigonem (to, że bernardowi te obrazy życia na ścianie nie
                      wychodzą to też nie jest przypadek), nie umie rozpoznać zmieniającego się czasu.
                      • ding_yun Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 07.03.09, 14:56
                        jottka napisała:

                        w be-be wszystko
                        > zdycha i sie rozłazi, jak to już wielokrotnie podkreślano, dlatego nawet artyst
                        > a
                        > jest li i jedynie epigonem (to, że bernardowi te obrazy życia na ścianie nie
                        > wychodzą to też nie jest przypadek), nie umie rozpoznać zmieniającego się czasu

                        Cholera, wygląda na to, że za różowo to wszystko odebrałam. Nigdy bym się nie
                        posądzała o zbytni optymizm :P
            • ready4freddy Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 05.03.09, 23:36
              wlasnie dlatego napisalem "Bernard" :) pewnie nie bylby od tego, zeby obejrzec
              sie w telewizji, jak udziela wywiadu i gada, gada, gada kwieciscie "kobieto z
              mikrofonem, mezczyzno z kamera" :)
    • lezbobimbo Re: Filipinka 06.03.09, 11:14
      No jak to kto. Filip. Filip pójdzie na manife. To jedyny bohater meski, który
      chcial juz podczas podrywania umówic sie co do robót domowych na zmiane, aby nie
      bylo dyskryminacji kobiet w domu. I ze beda zarli pizze na rogu, zeby zadne z
      nich nie musialo gotowac :) Chociaz co prawda zaraz lamie temu kregoslup,
      wieszczac, ze Nutria przy ciazy spontanicznie mu wreszcie ugotuje zupke ;P
      • lezbobimbo Re: Filipinka 06.03.09, 11:19
        Tylko szkoda, ze un taki psychol..
        Ale swoja droga pasywno-agresywna wydra Nutria tez niezbyt fajna.
      • agawa79 Re: Filipinka 06.03.09, 13:50
        lezbobimbo napisała:

        > No jak to kto. Filip. Filip pójdzie na manife. To jedyny bohater
        meski, który
        > chcial juz podczas podrywania umówic sie co do robót domowych na
        zmiane, aby ni
        > e
        > bylo dyskryminacji kobiet w domu.

        A Bernard, którego wyżej posądzono o to, że na manifę poszedłby
        jedynie dla zgrywu, urabia sobie ręce w domu po łokcie, żeby pewna
        artystka mogła robić karierę. No jak to nie jest feminizm stosowany,
        to ja już nie wiem, co nim jest. ;)
        • verte34 Re: Filipinka 06.03.09, 15:39
          To nie jest feminizm. Bernard jest po prostu fajny pod tym względem;
          takie rzeczy się wynosi z domu:)
        • lezbobimbo Re: Filipinka 06.03.09, 23:30
          agawa79 napisała:
          > A Bernard, którego wyżej posądzono o to, że na manifę poszedłby
          > jedynie dla zgrywu, urabia sobie ręce w domu po łokcie, żeby pewna
          > artystka mogła robić karierę. No jak to nie jest feminizm stosowany,
          > to ja już nie wiem, co nim jest. ;)

          No nie jest to feminizm stosowany, bo jedna osoba w zwiazku nie powinna robic
          kariery kosztem drugiej, harujacej w domu po lokcie. Feminizm jest barzy
          równosciowy :)
          Gdy zamienic osobe Bernarda na Mile Borejko czy inne silaczki-meczennice, to
          wcale nie jest rózowo, jak jedno sie zaharowuje a drugie wesolutko sie obija z
          ksiazeczka/kariera..
          • agawa79 Re: Filipinka 07.03.09, 07:15
            Wzdech. Jeśli znaczek ";)" nie sugeruje wystarczająco, że nie mówię
            poważnie, to następnym razem dam jakiś większy banner z napisem
            UWAGA! IRONIA!
            .
            :)
    • kadrel Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 06.03.09, 22:11
      Nieee.
      Żadna nie pójdzie.
      Ta kopcąca z pociągu też nie.

      Nie potrafię uzasadnić, ale czuję przez majtki, ze żadna.
      • lezbobimbo Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 06.03.09, 23:31
        kadrel napisała:
        > Nie potrafię uzasadnić, ale czuję przez majtki, ze żadna.

        :))) *boskie okreslenie!*
        Spalmy te majtki-niedowiarki na stosie razem z patriarchatem :)
    • bat_oczir Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 07.03.09, 19:40
      tak najprędzej to pójdą Lisieccy z kamieniami...
    • isk.ierka Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 09.03.09, 15:36
      Barbara z NN. I Alma Pyziak, która musi jakoś odbic sobie
      niepowodzenia miłosne.
    • isk.ierka Re: Która bohaterka idzie na Manifę? 09.03.09, 15:37
      W NiN zniknęło mi i. Sorki

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka