Dodaj do ulubionych

Bella i Cezary

09.03.09, 15:26
Witam wszystkich forumowiczów. Zastanawiam się nad jedną kwestią
dotyczącą Belli i Cezarego. Uważam że Przeszczep ogólnie był dośc
mądrym facetem i z większością jego uwag się zgadzam. Nie jestem
jednak przekonana do jego zabaw, tzn. myślę że rzucanie wątrobą w
krasnala, wodowanie łódki ze steropianu i przebieranie się za małpę
są zbyt dziecinne. Zastanawiam się, czy takie zabawy w wieku 16-tu,
17-tu lat dziś faktycznie są normą, a ja należałam do innego
pokolenia, czy autorka troszkę za bardzo rozbujała wodze swojej
wyobrażni.
Obserwuj wątek
    • nessie-jp Re: Bella i Cezary 09.03.09, 15:42
      Co do rzucania wątrobą, nie wypowiem się, ale idiotyzmy, jakie popełniali moi
      koledzy w wieku lat 16 naprawdę sprawiają, że Przeszczep jest względnie
      dojrzałym człowiekiem... :)

      Należy przy tym pamiętać (zaszowinizuję), że dziewczęta wcześniej dojrzewają
      umysłowo, a taki 16-latek
      • wushum Re: Bella i Cezary 09.03.09, 16:07
        Do mnie Przeszczep nie "przemawiał" nigdy. Nie wiem czemu, wszak bohater
        tragiczny, a tu scyzoryk mi się w kieszeni otwiera samoistnie. Niby rozumiem,
        ale fale mdłości mnie nachodzą. Nie żebym miała coś przeciw brzydkim, czy
        tragicznym /wręcz przeciwnie im trudniej polubić, tym bardziej lubię/ ale jest w
        nim coś co mnie bezgranicznie irytuje. Czy to jego błaganie, z tekstami, że
        tylko ona może go wybawić, czy ciągłe skupienie na sobie... nie wiem, ale mierzi
        mnie ten facio. Brr... przyznam, że nie wyobrażam sobie 16 latka piszącego takie
        rozmemłane płaksiwe listy, pomijam, że "pachnie mi to" lekką psychozą,
        nieszczęsna Bella z racji swojego imienia musi wypełnić rolę wybawicielki
        faceta, który sobie nie radzi i uczepił się, że lekiem na wszystko jest ona.
        Niech już lepiej już rzuca wątróbką.
        • ding_yun Re: Bella i Cezary 09.03.09, 16:56
          Zgadzam się z Tobą, Wushum. Poza tym są duże szanse, że Przeszczep albo nie
          wyrósł ze swojej psychozy i męcząca osobowość została mu na całe życie, albo
          poszło to w drugą stronę i wskutek niezbyt szczęśliwego dzieciństwa i wczesnej
          młodosci stał się furiatem i tyranem :P Według mnie znacznie bardziej bardziej
          prawdopodobna jest opcja pierwsza i nie umiem sobie wyobrazić, że mógłby on w
          tej sytuacji stworzyć z Bellą udany partnerski związek. Ona jest nieco
          apodyktyczna, traktowałaby jego ból istnienia jako fanaberie i ogólnie trzymała
          krótko, jednocześnie dzielnie wbijając gwoździe w ścianę, jak ją tata nauczył.
          On zaś czułby się niepotrzebny, bo Bella umiałaby wszystko zrobić sama, lepiej
          od niego, a nade wszystko nie potrzebowałaby jego wierszy i wyrazów uwielbienia,
          bo doskonale czuła się ze swoim wyglądem i nie potrzebowała nikogo, kto by ją
          zapewniał jak bardzo jest wspaniała.
          • ateh7 Re: Bella i Cezary 09.03.09, 18:52
            Zabawy Przeszczepa są dość typowe dla młodzieniaszków w jego
            wieku.Właściwie mógł był on wymyślić coś o wiele gorszego niż rzut
            wątrobą.
            Natomiast w kwestii związky Belli i Cezarego, ja to tak widzę: Bella
            jako osoba energiczna i psychicznie dość silna (przynajmniej na taką
            jest tu kreowana) bierze życie w swoje ręce itp. itd, ogólnie
            mówiąc, radzi sobie. (choć mnie ta jej doskonałość zawsze wydawała
            się sztuczna, ale niech autorce będzie)Cezary jako słabszy, z
            balastem nieciekawego dzieciństwa, brakiem, że tak powiem,
            klasycznej urody ;) i silnie obdarzony kompleksami, potrzebuje
            podparcia Belli. Z drugiek strony Cezary jako osoba bardziej
            wrażliwa a jednocześnie inteligentna, może dostrzegać kiedy Bella
            potrzebuje wsparcia (bo nie jest doskonała i nieomylna, i prędzej
            czy później MUSI popełnić jakiś błąd, zmagać się z poczuciem winy,
            znęczeniem lub bezradnością)i wtedy on ją wspiera. Takie osoby jak
            Bella miewają też często problemy z poczuciem własnej wartosci gdy
            coś się wreszcie nie uda. I możliwe, ze tak się uzupełniają ona i
            Czarek. Oczywiście jest to myślenie życzeniowe i mocno
            wyidealizowany scenariusz - prawdopodobnie aż tak różowo nie jest.
            Znam jednak związki, w których to się mniej wiecej tak odbywa.
      • agnieszka_azj Re: Bella i Cezary 09.03.09, 23:28
        nessie-jp napisała:

        > Co do rzucania wątrobą, nie wypowiem się, ale idiotyzmy, jakie
        popełniali moi
        > koledzy w wieku lat 16 naprawdę sprawiają, że Przeszczep jest
        względnie
        > dojrzałym człowiekiem... :)
        >
        > Należy przy tym pamiętać (zaszowinizuję), że dziewczęta wcześniej
        dojrzewają
        > umysłowo, a taki 16-latek
        • truscaveczka Re: Bella i Cezary 10.03.09, 10:06
          agnieszka_azj napisała:
          > Zawsze mnie to dziwi i zachwyca równocześnie, że z takich
          > niedoważonych szesnastolatków wyrastają potem zupełnie poważni
          > dorośli.
          Bo to jeszcze kwestia, czy są niedoważeni (i tu trudno o powagę w przyszłości)
          czy niedowarzeni, wtedy mają czas dowarzyć się do końca i wyrosnąć na mądrych
          ludzi. :)
          • dakota77 Re: Bella i Cezary 10.03.09, 11:18
            Bella na pewno nie miala niedowagi, sadzac z opisow;-)
            • wushum Re: Bella i Cezary 10.03.09, 12:32
              Zrekompensowała więc jego niedomiar:)
          • agnieszka_azj Re: Bella i Cezary 10.03.09, 13:52
            truscaveczka napisała:

            > agnieszka_azj napisała:
            > > Zawsze mnie to dziwi i zachwyca równocześnie, że z takich
            > > niedoważonych szesnastolatków wyrastają potem zupełnie poważni
            > > dorośli.
            > Bo to jeszcze kwestia, czy są niedoważeni (i tu trudno o powagę w
            przyszłości)
            > czy niedowarzeni, wtedy mają czas dowarzyć się do końca i wyrosnąć
            na mądrych
            > ludzi. :)

            Byłam przekonana, że owo dowarzenie pochodzi od wagi i powagi
            a okazuje się, że od warzenia (w sensie - gotowania ?).
            Człowiek całe zycie się uczy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka