Dodaj do ulubionych

Streszczenia

01.06.09, 12:58
Streszczenie

„Kwiat kalafiora” autorstwa Małgorzaty Musierowicz.

Bohaterką książki jest Gabriela Borejko. Jedna z czterech sióstr. Mieszka w
Poznaniu, w dzielnicy Zwierzyniec. W domu rodzinnym się nie przelewa niczego.
Ojciec dziewcząt zarabia mało i uważa, że lepiej, by czytały książki, zamiast
jadły, bo popiera tezę, mówiącą o szlachetności ubóstwa. Postawa Gabrysi mówi
nam, że można obejść się bez wielu dóbr – np mieć tylko jedne spodnie, a na
zmianę za krótką spódniczkę, albo firankę. To pokazuje młodym dziewczętom, że
moda nie jest najważniejsza. Są ważniejsze rzeczy w życiu. Dalej widzimy jak
nasza bohaterka musi zmierzyć się z chorobą mamy i w związku z tym rezygnuje
ze szkoły, aby poświęcić swe życie rodzinie. W tym czasie wspiera ją przyjaźń
z koleżankami i kolegami ze szkoły, wśród których jest uwodzący dziewczyny
Janusz Pyziak. Chłopak zakochał się w Gabrieli, mimo, że ona ma w nosie, a na
głowie tyle spraw i beret. Potem pojawia się sprawa LSD, które wciągnęło całą
grupę. Wszystko jednak dobrze się kończy, mama wraca zdrowa, a Gabrysię
odwiedza Janusz, całują się i razem zamurowują sąsiadkę, panią Szczepańską. To
bardzo sympatyczna książka, dla każdej młodej dziewczyny.
Obserwuj wątek
    • jottka Re: Streszczenia 01.06.09, 13:34
      - za dużo słów trzysylabowych i dłuższych
      - "bohaterka" powinna być napisana przez ce-cha, nespa?
      - dlaczego zwierzyniec?:)
      • wushum Re: Streszczenia 01.06.09, 14:24
        No cóż, streszczenie mi nie wyszło, jak widać. Bohaterka przez "ch" budziłaby
        wątpliwości:) a tu chodzi o balansowanie:)

        Co do Zwierzyńca - a czemu nie? Jeż, nie zwierz? No i jest taka dzielnica:)
        • tygrys2112 Re: Streszczenia 13.04.10, 00:10
          W Poznaniu nie, ale i tak pasuje, bo na Jeżycach był Ogrod
          Zoologiczny :)
    • kotbert Re: Streszczenia 01.06.09, 13:39
      Razem zamurowują sąsiadkę.

      Rotfl :D:D:D
      • the_dzidka Re: Streszczenia 01.06.09, 14:24
        "razem zamurowują sąsiadkę, panią Szczepańską. To
        bardzo sympatyczna książka, dla każdej młodej dziewczyny."

        :DDD
    • wushum Re: Streszczenia uzupełnienie 01.06.09, 14:48
      Zapomniałam dodać, że rozwinięty jest też wątek problemu z nałogiem. Grupa
      Gabrysi rozdaje LSD różnym osobom i dyskutują o tym nałogowo. Ale potem wszystko
      dobrze się kończy.
      ;)
    • veranillo Re: Streszczenia 01.06.09, 14:52
      Poza tym nie można zapominać o wielkim osiągnięciu Gabrysi. Sama piecze tort dla
      taty, choć ciocia jej odradza, bo boi się, że spali dom. Wszystko dobrze się
      udaje, chociaż Gabrysia wcześniej zwęgliła morszczuka.
      • kaliope3 Re: Streszczenia 01.06.09, 15:42
        "Chłopak zakochał się w Gabrieli, mimo, że ona ma w nosie, a na
        głowie tyle spraw i beret".

        To by można wpisać do cytatów forumowych:D
        • alitzja Re: Streszczenia 01.06.09, 16:16
          "Chłopak zakochał się w Gabrieli, mimo, że ona ma w nosie, a na
          głowie tyle spraw i beret".

          Kolory ziemi też ma w nosie! (to chociaż z KK, bo już nie wiem?) -->
          Chłopak zakochał się Gabrieli, mimo że ona ma nosie jego i kolory
          ziemi, a na głowie tyle spraw i beret?
          • senseeko Re: Streszczenia 01.06.09, 16:27
            Kapelusz nie beret! Oj nie chciało się czytać, leniuszki! :)
            • onion68 Re: Streszczenia 01.06.09, 16:31
              Beret też ma, na samym początku, przy różowej kreacji z brylancikami.
              • nioszka Re: Streszczenia 01.06.09, 16:34
                i nawet na okładce (signum) jest w beretce :)
          • tosia2002 Re: Streszczenia 28.09.09, 14:15
            tak, kolory ziemi w nosie, to na bank kk
    • senseeko Sprężyna 01.06.09, 16:25
      Proponuję w temacie pisać którą ksiazkę streszczamy. No i nie wiem jaką drogą
      będą nam wrzucać do skarbonki świnki. Streszczem Sprężynę bo jeszcze nieco pamiętam:

      Bohaterką jest dziewięcioletnia Łusia, która jest dziewczynką a chce być sprężyną.
      W tym celu wysyła swoją ciocię w podróż podczas której pęka jej sprężyna i
      szczęka oraz inne kości. Cała rodzina gotuje rosół na kościach aby się lepiej
      zrosło, który przynosi Pulpet. Drugą bhaterką jest Laura która śpiewa a podczas
      gdy śpiewają na rynku gubi złotą, którą znajduje smutny pan, ktory się okazuje
      właścicielem daglezji. Laura musi go śledzić, bo jest ciągnięta przez niego
      zlotą nicią a potem za włosy. Wtedy ojciec tego pana, który się okazuje Adamem
      daje Laurze czarną rórze taką złą jak ona sama. I przynosi ją Adam, który się
      okazuje polonistą sprężyny, ale Laury nie spotyka więc Laura z zemsty podlewa
      różę herbatą. Róża zakwita i przestaje być czarna a Laura przestaje być zła, bo
      w końcu spotyka smutnego pana, który juz nie jest smutny, ponieważ Sprężyna
      napisała o nim sonet "gnój". Ale nie chodzi o to, że ona go uważa za gnoja,
      tylko za nawóz do hodowli roślin na przykład ulubionego świerka Laury, którego
      laura tez nie podlewa, bo nie ma tyle herbaty dlatego oddaje świerk a dostaje w
      zamian złą różę, która jest bardzo piękna tak jak Laura. Jest to bardzo piękna
      opowieśc dla dzieci oraz dla rodziców ponieważ pokazuje jak wychowywać niemowlęta.
      • jhbsk Re: Sprężyna 01.06.09, 20:15
        Genialne. Popłakałam się ze śmiechu.
    • marajka Re: Streszczenia 01.06.09, 17:37
      Kłamczócha

      Gówna bohaterka to piętnastoletnia Aniela Kowalik z Łeby. Kiedy ucieka na wagary
      poznaje przystojnego cherubina Pawełka. Pawełek jest jednak głodny i odjeżdża na
      zupę do Perełki, takiej restauracji. Aniela go potem szuka, ale nie znajduje. W
      końcu dostaje list z Poznania i postanawia zacząć tam liceum poligraficzne.
      Udaje się jej dostać i zamieszkuje u wuja Mamerta, później u ciotki Lili, która
      jest ciotką Tosi, żony Mamerta. Zatrudnia się w domu Pawełka jako pomoc domowa.
      Rodzice Pawełka mają na to pieniądze. Są bogaci, ale niemili i dają przykład, że
      pieniądze robią człowieka złym. Pawełek pisze do Anieli listy, ale na służącą
      nie zwraca uwagi. Tymczasem Anielą interesuje się Robert, mały, rudy i
      krasnalkowaty, ale za to uczciwy, honorowy i pomocny. Ale Aniela go nie chce.
      Nie zwraca uwagi na wnętrze, tylko na wygląd fizyczny. Aniela jest negatywnom
      bohaterkom bo chce mieć kiedyś sławę i grać w teatrze i nie chce mieć dzieci,
      chyba, że z Pawełkiem. Nie jest dobrym wzorem dla dziewczyn. Dobrym wzorek jest
      Cesia,która jest wierną przyjaciółkom.
      Książka jest bardzo śmieszna a czasem smutna, na przykład jak Mamert daje lanie
      dziecią. Ale bardziej śmieszna.
    • senseeko Żaba 01.06.09, 18:23
      Bohaterką jest Żaba która skończyła piętnaście lat w Unii Europejskiej a zaraz potem spaliło jej się mieszkanie. Wpadła też pod samochud i odgryzła język oraz kolana
      miała starte. A to z powodu gadulstwa kolegi z klasy, dzięki któremu Ida Borejko zeszyła jej język.
      Kiedy zaszyta Żaba szła do domu zobaczyła pomaranczową kobiete w ciąży i była to narzeczona brata, ale brat udawał, że nie ma narzeczonej i nie jest w ciąży.
      Żaba ukradła zdjecie USG i posłała bratu, który pojechał do Ameryki. Ale on nie odbierał maili bo pracował na stacji benzynowej żeby jego żona nie musiała sprzedawać kurczaków. I daltego przyjechał i wszystko dobrze się skończyło.
      W Ksiazce pojawiają się też postacie znane z innych książek.
      A morał z tej historii jest taki, że nigdy nie wiadomo który brat jest ten dobry a który zły ale w końcu okazuje się że obaj są dobrzy.
      Jest to pogodna ksiazka przeznaczona szczególnie dla dziewcząt ponieważ pokazuje skutki nieplanowanej ciąży
      • mrowkencja Re: Żaba 01.06.09, 18:59
        Gółwną bohaterką jest Ida Borejko, która jest ruda i chuda i nie chciała spać w
        namiocie więc uciekła PKSe żeby się moczyć w domu. Niestety w domu nie ma nic do
        jedzenia więc Ida czyta książki i ogłoszenie w gazecie gdzie znajduje pracę u
        pana Paszkieta. W pracy poznaje Krzysia i go ratuje, bo spuchł oraz maluje na
        zielono Lisieckich za karę, że pomalowali Lucypera, który jest wspólnym psem
        pana Karolka i Basi. Za to Basia robi pyszne napoleonki. Na końcu Krzysio godzi
        się z Pauliną co go zdradzała, a Ida staje się piękna, bo grupa ESD obcina jej
        głowę, a mama szyje sukienkę. I wtedy chłopak, który ma na imię Klaudiusz
        wyznaje jej miłość i książka kończy się dobrze.
        • mrowkencja Re: Żaba 02.06.09, 18:31
          ugh.. dopiero teraz zobaczyłam że skopałam tytuł.
          "Ida sierpniowa" winno być. Biję się jelitkiem w pierś!
    • szprota Szósta Klepka 01.06.09, 20:16
      Wiem, że porywam się na forumową świętość, ale wszak nie ma przepisu, że musi
      być jedno streszczenie do jednej lektury, nieprawda.

      Główną bohaterkom jest Cielęcina, co ma białe kłaczki wokół oczu i grube łydki,
      więc chce zostać lekarką. Jak jej kuzyn Bobcio choruje na różyczkę to tylko
      Cielęcina wie, że to różyczka a nie tyfus. W Cielęcinie kocha się Jurek, ale
      jest chamski i ma pryszcze. Mimo że interesuje się fizyką, to czyta przegląd
      sportowy i stawia się nauczycielowi Dmuchawcowi oraz obraża się na Cielęcinę, że
      ona nie.
      Cielęcina jest pracowita i lojalna. Ona pomaga swojej przyjaciółce Danusi
      wyciągnąć się z dwój. Ale jak już nie daje sobie rady, to zamyka się w wieży i
      karmi jajecznicą oraz liścikami od Jurka.
      Oprócz Cielęciny w tej książce są opisane różne postaci, np. mama Żakowa, która
      przekupuje ajenta PZU swoją rzeźbą i piękna Julia siostra Cielęciny, która jest
      leniwa. Dopiero jak się zakochuje w Toleczku z uszami odnajduje prawdziwe
      powołanie kobiety i zaczyna gotować i dbać o swojego mężczyznę. Jest również
      dziadek, który się wstydzi czytać królową Margo (może mu się Isabelle Adjani nie
      podoba) i kuzyn Bobcio, który hoduje myszki i kropki na piersi.
      Książka jest wesoła i uczy nas, że nie warto być piękną z trzecim migdałem, już
      lepiej mieć czerwone pycho przy kości oraz że grunt to rodzina, której karpie
      ciekną.
      • gaudia Brulion 01.06.09, 21:57
        Książka "Brulion Bebe" jest o dziewczynie Beacie, która ma brata i zła matkę.
        Matka jest zła, bo jest aktorką, która nie chce pracować na polskiej pensji i
        wybiera dżinsy w USA porzucając dzieci swoje oraz pantofle domowe.
        Dziećmi zajmuje się Aniela, bosa graficzka, którą znęciły pantofle matki Beaty.
        Beata się przez cała książkę męczy, bo nie ma pieniędzy. Ale potem się okazuje,
        że to nie o pieniądze chodziło tylko
        o brak miłości, którą Beacie chce zapewnić chłopak z uszami i kaloszami.
        Ten chłopak ma ksywkę Dambo oraz kolegę Bernarda. Bernard zakochuje się w
        Anieli, choć Aniela łopocze rzęsami do dentysty.
        Bernard stara się jednak bardzo i wchodzi na dachy przystanków, by wykazać
        Anieli, że ptak jest ważny.
        Brat Beaty jest załamany, bo Beata ma Damba, Aniela Bernarda, a on tylko gruba
        koleżankę z guzikami i wujkiem, więc robi kukiełki, ale autorka nie pisze, czy
        nakłuwa je szpilkami. Jednak czytelnik sam wie, co autor miał na mysli.
        Książka jest bardzo ciekawa, bo jest nawet trochę akcji z krwią i siniakami.
        Mozna więc polecić ją także chłopcom, którzy się dowiedzą jak być
        metroseksualnym korzystając z damskiej odzieży.
        • sowca Re: Brulion 01.06.09, 22:13
          Matka jest zła, bo jest aktorką, która nie chce pracować na polskiej
          pensji i
          > wybiera dżinsy w USA porzucając dzieci swoje oraz pantofle domowe.
          > Dziećmi zajmuje się Aniela, bosa graficzka, którą znęciły pantofle
          matki Beaty.


          <hahaha>
          • mamalilki Opium w rosole 01.06.09, 23:39
            Główną bohaterką powieści jest piętnastoletnia Janka, ale wszyscy nazywaja ją
            "Kreska". Dziewczyna mieszka z dziadkiem w Poznaniu, choć ma rodziców. Kreska
            jest zakochana w Maćku, który jest bardzo przystojnym chłopakiem, jednak
            nieczułym. Maciek kocha Matyldę, tajemnicza piękność z opery, która jest córką
            bogatej dentystki. Kiedy wszyscy inni biedują Matylda ma pieniądze na cielęcinę
            i szczypiorek.
            Wszystkie znajome w ksiązce domy odwiedza mała dziewczynka Genowefa, która
            przychodzi i wprasza się na obiadki. Na koniec okazuje się że Genowefa to
            Aurelia, córka znienawidzonej nauczycielki.
            Powieść jest bardzo ciekawa. Kreska jest bardzo dobrym przykładem dla
            rówieśniczek bo np umie zrobić szal z włóczki czy kisiel dla umierającego
            dziadka. Jest też dobrą przyjaciółką, ponieważ ofiarowuje Jackowi (zakochany w
            Kresce kolega) czapkę. Pozwala także Aurelii spać z pieskiem w łóżku dziadka.
            Książka dobrze pokazuje realia PRL. Możemy z nich wnioskować że tak wiele się w
            Poznaniu nie zmieniło, np. dalej jest tłok w Horteksie i tramwaje stoją w korkach.
            Książka jest lekka i zabawna, ponieważ bohaterowie mają śmieszne przygody. Na
            przykład Genowefa, która poklepała dyrygenta po łysinie czy Ida, która zrobiła
            za dużo kapuśniaczków bo całowała się z sasiadem, Sławkiem.
            Są też momenty wzruszajace, np kiedy matka przytula Aurelię. Matka orientuje się
            że pieniądze (władowane w wypieszczone mieszkanie w bloku) i kariera zawodowa to
            nie wszystko i książka kończy się dobrze.
        • onion68 Re: Brulion 02.06.09, 14:46
          Gaudio, to jest świetne :-D
      • mamuka_z_boru Re: Szósta Klepka 04.02.21, 15:30
        Kocham, kocham, uwielbiam, gotuj mi (szproto) pierogi!!!

        Ale żeby nie było, wszystkich Was kocham, zrobiliście mi dzień. Streszczajcie dalej, choćby i wielokrotnie, bo wielokrotnych paroksyzmów radości nigdy dość!
        • mamuka_z_boru Re: Szósta Klepka 04.02.21, 15:52
          mamuka_z_boru napisała:

          > Kocham, kocham, uwielbiam, gotuj mi (szproto) pierogi!!!
          >
          > Ale żeby nie było, wszystkich Was kocham, zrobiliście mi dzień. Streszczajcie d
          > alej, choćby i wielokrotnie, bo wielokrotnych paroksyzmów radości nigdy dość!

          Łomatko, dopiero odkryłam, jakie to stare. Rzuciłam się jak szpak na czereśnie na kolejne wpisy, i dopiero po wyrażeniu autorom miłości odkryłam, że to forumowa archeologia, a nie aktualna twórczość. Ale i tak, jeśli, o Szproto et consortes, jeszcze żyjecie, to przyjmijcie wyrazy.
    • limotini Opium w rosole 02.06.09, 13:01
      Przeczytałam książkę pod tytułem "Opium w rosole". Opowiada ona o kolejach
      dziejów dziewczyny, która mieszka u Dziadka. Kreska jest bardzo zakochana w
      Maćku, ale udaje dobrego porucznika i nie jest w stanie go zainteresować, pomimo
      że ma oczy jak kasztany. Przez przypadek Maciek zaprasza ją do opery, ale jej
      marzenia się nie pokrywają i przedstawienie kończy się nieszczęśliwie, gdyż
      Maciek się przesiada a przybłąkana dziewczynka, która jest posądzana o bycie
      siostrą, płoszy dyrygenta. A Kreska zmarzła, bo miała pociętą sukienkę. Wszystko
      jednak kończy się dobrze, bo okazuje się, że Matylda w autobusie już nie jest
      taka miła jak w kawiarni i dzięki temu Kreska zyskuje szansę.
      • klymenystra Pulpecja 02.06.09, 14:46
        "Pulpecja" to jest ksiazka o Patrycji, ktora wygladala jak oplywowy wieloryb i
        rodzina nazywala ja Pulpecja, ale jej to nie przeszkadzalo, bo miala usta jak
        maliny, cium cium pyszulka. Patrycja najpierw chce zrobic kariere w bluzce w
        pepitke i lamie kregoslupy kolegom, chociaz przynosza jej bialy ser i
        popielniczki, a potem zakochuje sie w Baltonie, ktory najpierw ja caluje ryjkiem
        na sniegu,a potem zaklada kwiaciarnie. Patrycja go tak kocha, ze oblewa mature,a
        potem jedzie nad jezioro i mysli, ze to sie jakis wiesniak kapie, a to Baltona,
        ktoremu potem w aucie mokna nerki. A na sam koniec Baltona rozpalawia jablko,
        Pulpecja otwiera usta i sie caluja. I wszystko konczy sie dobrze, chociaz tata
        Pulpecji mysli, ze Baltona jest subkultura z paznokciami.
        • bat_oczir Re: Pulpecja 11.04.10, 23:03
          nie powinienem tego czytać w dniu żałoby narodowej.....co o mnie sąsiedzi
          pomyślą....
          • onion68 Re: Pulpecja 13.04.10, 20:16
            > nie powinienem tego czytać w dniu żałoby narodowej.....co o mnie sąsiedzi
            > pomyślą....

            Też wczoraj czytałam. Na szczęście sąsiedzi za płotem ;)
            • marslo55 Re: Pulpecja 20.04.10, 12:27
              onion68 napisała:
              "Też wczoraj czytałam. Na szczęście sąsiedzi za płotem ;)"
              Ja tez czytalam i az sie postanowilam dopisac..
              "Opjum wrosole"
              Opjum wrosole to jest brzytki tytuł ale ksionszka nie jest o ćpunah
              choć wniej wystempuje Kreska. Koha ona Maćka bo umie matematyke i mu
              sie zoczu robiom pszecinki. Ale Maciek jej nie bo ona dostaje same
              dwuje a z oczami ma wszystko fporzontku. Kreske koha za to Lelujka
              co pcha kupry na gablotki i pszynosi jej obiad co do niego napluł
              żelazem. Oraz Genowefa Lompkebombke co klepie robaki i zjada
              fszystkim obiad nawet jak som fpolsce a nie w Ałustralji. Maciek
              woli Matylde co je na obiad szczypiur scielencinom i pachnie
              sytrynom. Ale jak Maciek lepiej Matylde powoncha to sie okazuje że
              to nie cytryna tylko ciotka. Potem całuje Kreske i jom wyzywa od
              głupków a jego wyzywajom od marginesuw co korki pszepijajom. I
              fszystko sie dobrze kończy a obiad ma i tak Maćka brat ftorebkach.
              Morał zaś stego taki że lepiej jeść w domu nie w horteksie bo niema
              panuw zuszami.


              • jamniczysko Re: Pulpecja 20.04.10, 14:56
                Pięęękne... Tylko, nie wiem czemu, nakłada mi się na to głos
                Czesia.:)
                • marslo55 Re: Pulpecja 21.04.10, 11:19
                  jamniczysko napisała:
                  "Pięęękne... Tylko, nie wiem czemu, nakłada mi się na to głos
                  Czesia.:)"
                  Dmuchawca? Nie może być! Kto mu dał dyplom? A poważnie:
                  zaintrygowałaś mnie.. Żadnych mondziołów nie zamieściłam, a tu
                  proszę - podświadomość pracuje.. Błogosławieni ci, co lubią muchy (w
                  rosole).

                  • jamniczysko Re: Pulpecja 22.04.10, 08:19
                    Pracująca podświadomość od zawsze jest moją mocną stroną.:)
                    Powaliło mnie ostatnie zdanie streszczenia, jest cudne.
    • the_dzidka Język Trolli 08.06.09, 12:43
      Jest to książka o dziewczynce, która ma język i perukę w kapeluszu.
      Trolla ma 16 lat i chodzi do klasy z dziewięcioletnim Józinkiem,
      który ją kocha, bo dostał od niej lizaka. Pani Zajączek za to Trolli
      bardzo nie lubi, bo jej szwagier Helmut powiedział, że pani Zajączek
      szczeka. W książce jest bardzo dużo poprzekręcanych śmiesznie
      indiomów, bo Helmut słabo mówi po polsku, bo mówi po rastafariańsku.
      Trolla się leczy i dlatego pod koniec książki wyjeżdża do Niemiec,
      bo w Polsce dla takich jak ona nie ma miejsca.
      W książce też występuje Laura, która jest niedobra dla swojej mamy i
      cały czas robi jej na złość. Jest przykładem na to, jak to jest,
      kiedy się jest niedobrą córką. Morał jest taki, że niedobre córki są
      nieszczęśliwe, bo sa niedobre.
      Bardzo podobał mi się w pizerni Ignacy Borejko, który zachwycił się
      licznymi książkami na półkach, ale potem zaczął krzyczeć, bo
      zobaczył, że mu ucięło. Polecam tą książkę wszystkim nastolatkom,
      lubiącym książki o miłości!
    • senseeko Tygrys i Róża 08.06.09, 18:17
      Bohaterkom jest Laura zwana Tygryskiem, która ma w sobie podobieństwo do Pyziaka
      w przeciwieństwie do Pyzy zwanej Różą, która wcale nie jest do Pyziaka podobna.
      Przez to jest nielubiana i jedzie do Torunia aby ruszyć ziemię i odkopać
      korzenie swojego pochodzenia. Po drodze spotyka ślady matki i rozumie wtedy że
      jej matka zawsze była dobra a tylko ona jest zła bo jest podobna. Ale dalej jest
      zła i postanawia sprzedać ulubioną książkę po łacinie na szczęście znajduje ją
      Robrojek i przywozi do mamy. Po drodze Laura robi wybuch w kuchni ciotki i
      oszukuje starą pannę pod świerkiem dręczoną przez ciotkę (więc ten wybuch to
      dobrze jej tak). Będąc dalej zła zamienia komórkę Robrojka dzieki czemu Natalia
      może go doścignąć i chociaż zapłaca mandat bo jedzie bez prawa jazdy cudzym
      samochodem z otwartymi drzwiami do kwiatów to jednak ocala swoją miłość, co się
      okaże w następnej ksiazce w postaci rudych dzieci.
      Ksiązka bardzo mi się podobała bo okazuje się że zła siostra zostaje ukarana
      grypą i nie uchodzi jej płazem.
    • klymenystra Re: Streszczenia 08.06.09, 18:59
      Noelka to jest ksiazka o Wigilii, ze mozna sobie dorobic jako Aniolek i
      Gwiazdor, chociaz u nas to jest Gwiazdka albo sam Aniolek bez dziada. Glowna
      bohaterkom jest Ela, ktora nie ma mamy,ale ma tate, ktory ma jakas babe i dwoch
      dziadkow, ktorzy ja rozpieszczaja i pija piwo. Elka na poczatku sie kocha w
      Baltonie na motorze, ale jak juz zaczyna byc Aniolkiem, to sie zakochuje w
      Tomku, ktory ma problemy z tata i czyta demelo. No i oni tak chodza po roznych
      domach, spiewaja i daja prezenty czasem z wlasnej kieszeni i to jest strasznie
      wzruszajace. Pod rondem natomiast siedzi Tarantula, ktora jest dawna miloscia
      dziadkow Elki i ona najpierw na nia tupie, a potem wszyscy jedza oplatek na
      chodniku.
      I wszystko sie dobrze konczy, bo biora Tarantule do domu, a Elka zakochuje sie w
      Tomku, chociaz caly wieczor go nie widziala.
      A moral jest taki, ze mozna sobie dorobic w Swieta i zobaczyc jak ludzie mieszkaja.
      • mankencja Re: Streszczenia 08.06.09, 19:16
        i jeszcze jest tam interesujacy watek butów od żony docenta, która jest obfita i
        dlatego będzie miała biale buty na ślub, ale nie na swój, tylko cudownej smukłej
        ropuszki z krzywym welonem.
        • klymenystra Re: Streszczenia 08.06.09, 20:21
          No, bardzo interesujacy jest ten watek, bo pokazuje nam, ze wiele lat temu
          ludzie w sklepach nie mogli kupic butow.

          Nie wtranzalaj mi sie, Mankencjo, bo Cie z laka zintegruje :)
    • mankencja Nutria i Nerwus 08.06.09, 19:34
      Bohaterkom tej ksiązki jest Natalia, która rzuca w Tunia truskawkami, bo nie
      chce być małżonką i potem jedzie pociągiem na wakacje z Pyzą i Tygrysem, które
      są siostrami i Pyza jest dobra, chociaż nie umie opowiadać dowcipów, a Tygrys
      jest zły, bo kupuje lody Banana Joe i buntowniczo ma ospę. W tym pociągu spotyka
      dużo niemiłych ludzi, w tym panią, co pali i pana z kajdankami. Ten pan jest
      bratem Tunia (od truskawek) i dlatego przykuwa Natalię tymi kajdankami. Wtedy
      pani z turem, co jest myszą, się oburza. Potem Natalia ma dużo perypetii na
      łonie natury i widzi Nerwusa juz bez kajdanek, ale za to z żabą. I ona się
      zakochuje i rozmawia o nenufarach, czyli grążlach i o tym, że mozna dziecko
      trzymać w skrzynce po napojach, bo najważniejsza jest miłość i żeby nie za
      często podlewać kwiatki. Jej siostry to wiedźmy i robią gazpacho, a jedna ma
      chorą nogę i syna, co się wachluje uszami gdyż jest motylem. Potem wszystko się
      dobrze kończy. To bardzo ładna ksiązka dla młodych dziewcząt, które chcą się
      dowiedzieć o prawdziwej miłosci, gdzie obiekt uczuć od razu przykuwa do siebie
      wzrok albo inne rzeczy.
    • wushum curka robroja 09.06.09, 23:39
      "Curka Robroja"

      Ksionszka opiera się na bajce "Piękna i bestia", tylko że piękna tutaj nie jest
      piękna, ale brzydka - co odziedziczyła po ojcu. Brzydka bestia jest brzydka i ma
      na imię Przeszczep. Przeszczep cały czas rzóca swojom wontrobom w krasnala od
      sonsiaduf. Brzydka piękna mieszka z brzydkim ojcem w ogrodzie brzytkiego bestii
      Przeszczepa. Rodzice Przeszczepa tesz som brzytcy. Ładne som tylko rurze.
      Brzytka piękna, ma na imie Bella, co znaczy piękna, ale nie jest piękna. To jest
      pszykład na ironie losu. Brzytka bestia kocha brzytkom Belle i pisze do niej
      żałosne listy. Wtedy ojciec tej Belli rozpacza, że ma brzytkom curke i że sam
      jest brzytki i wysyła jom do znajomych, bo nie morze na niom patrzyć. Tam sie
      okazuje, że Bella umie naprawić rury, żeby w kolanie nie stukało. To pokazuje
      brzytkim dziewczynom, że nie tszeba być ładnom, rzeby rure naprawić. Potem
      zakohany Przeszczep krenci filmy i zahowuje sie jak gupi, a dalej Przeszczep ma
      operacje i go sszywajom. I wszysko jest dobże, bo dobże go sszyli, ale ta
      brzytka pienkna nie staje sie pienkna, bo pisarka nam muwi, że wystarczy, jak
      dziefczyna umie rure naprawić, bo liczy sie kto co umi, a nie jak wyglonda.
      • 99olusia99 Re: curka robroja 09.04.10, 16:00
        musicie robić tyle byków z ortografii???
        • mama_kotula Re: curka robroja 09.04.10, 16:58
          99olusia99 napisała:
          > musicie robić tyle byków z ortografii???

          Olusiu, przecież możesz skopiować do Worda i on ci byki poprawi, zanim oddasz nauczycielowi. Powodzenia.
          • andrzej585858 Re: curka robroja 09.04.10, 20:53
            Jeżeli rzeczywiście ktokolwiek szuka tutaj streszczeń lektur - to jest to
            zjawisko z lekka przerażające. Mam nadzieję że to tylko żart był.
            • lezbobimbo Re: curka robroja 10.04.10, 00:53
              andrzej585858 napisał:
              > Jeżeli rzeczywiście ktokolwiek szuka tutaj streszczeń lektur - to >jest to>
              zjawisko z lekka przerażające. Mam nadzieję że to tylko >żart był.

              "To nie sen, to prawda kochasiu" - cycat z Tytusa de Zoo :))))
              • jhbsk Re: curka robroja 10.04.10, 08:53
                Tytus to już klasyk...
            • jhbsk Re: curka robroja 10.04.10, 08:54
              andrzej585858 napisał:

              > Jeżeli rzeczywiście ktokolwiek szuka tutaj streszczeń lektur - to jest to
              > zjawisko z lekka przerażające. Mam nadzieję że to tylko żart był.

              Nie byłabym taka pewna...
          • senseeko Re: curka robroja 22.04.10, 08:41
            mama_kotula napisała:

            > 99olusia99 napisała:
            > > musicie robić tyle byków z ortografii???
            >
            > Olusiu, przecież możesz skopiować do Worda i on ci byki poprawi, zanim oddasz n
            > auczycielowi. Powodzenia.
            >
            A ja Olusię popieram. Bo forma pomału zaczyna przerastać treść.
            Moim zdaniem takie byki i w takich ilościach to robią cztero- pięciolatki a i to rzadko. A MM przerabia się bodajże w gimnazjum.
            Jak to się mówi "znaj proporcyą mocium panie"
            Streszczenie wcale nie będzie śmieszniejsze jesli sie je doprawi ortami.
            Czasem (przez nadmiar tych ortów właśnie) owe streszczenia przypominają mi świetną potrawę, ale... przesoloną.
            I szkoda.
            Orty powinny być ale właśnie jak sól czy pieprz.
            To szczypta, tam szczypta - dla podkreślenia smaku.
            A nie od razu cała torebkę sypać.
            • lezbobimbo Re: curka robroja 22.04.10, 09:52
              senseeko napisała:
              > A ja Olusię popieram. Bo forma pomału zaczyna przerastać treść.
              > Orty powinny być ale właśnie jak sól czy pieprz.
              > To szczypta, tam szczypta - dla podkreślenia smaku.
              > A nie od razu cała torebkę sypać.

              Slusznie prawicie, dobrodziko. Tez osobiscie wole, kiedy apsurt rzadzi bardziej.
              w ten sposób streszczenia tez zyskaja na tajemniczosci.
    • megi1973 Re: Streszczenia 10.06.09, 11:45
      to konkurs na najgłupsze streszczenie??? a może zniechęcenie do
      czytania
      • jhbsk Re: Streszczenia 10.06.09, 11:47
        Chciałaś skorzystać?
      • lezbobimbo Re: Streszczenia 10.06.09, 14:11
        megi1973 napisała:
        > to konkurs na najgłupsze streszczenie???

        Chcialas streszczen, to masz. Powinnas byc wdzieczna i z lzami na kolanach oraz
        z pocalowaniem naszej reki kopiowac wszystko dla coreczki.

        a może zniechęcenie do
        > czytania

        Nie nadymaj sie tak, bo Ci sie zrobi potrojny migdal.
        I tak przeciez wiemy, ze Twoja corka nie czyta. Zadnych zniechecen zatem jej nie
        potrzeba.

        Te streszczenia to taka nagroda dla zdolnych uczniow, co znajduja info w necie.
        • aganoreg Re: Streszczenia 10.06.09, 14:40
          dla scislosci o streszczenie prosila dorcia, megi1973 tylko ja
          poparla i troche na nas pokrzyczala ;)

          co nie zmienia faktu, ze pytanie bylo bardzo nie na miejscu i
          zdradza nieznajomosc obyczajow tego forum

          btw - wushum, ja cie po prostu U-WIEL-BIAM!!!
          • lezbobimbo Re: Streszczenia 10.06.09, 14:53
            aganoreg napisała:
            > dla scislosci o streszczenie prosila dorcia, megi1973 tylko ja
            > poparla i troche na nas pokrzyczala ;)

            A to na pewno 2 rozne osoby? Poziom tworczosci w nicku mialy taki sam ;)
            • aganoreg Re: Streszczenia 10.06.09, 15:05
              myslisz, ze to schizofrenia? w kupie razniej ;)
          • lezbobimbo Re: Streszczenia 10.06.09, 14:56
            aganoreg napisała:
            > btw - wushum, ja cie po prostu U-WIEL-BIAM!!!

            Ja tak samo wushume naszom uwielbiam i reszte Tworczyn tyz :) Dzieki kuchane za
            streszczenia, teraz dzieki Wam zdam maciure :*
            • nioszka Re: Streszczenia 10.06.09, 15:14
              Zmywarka oblała maturę, mimo że nauczyciele byli wyrozumiali i udawali, że nie
              widzą, jak zrzyna ze ściągawek umieszczonych w dolnej szufladzie.
            • jamniczysko Re: Streszczenia 11.06.09, 00:33
              ..."maciurę", "maciorę", albo, jak ma na szyldzie salon piękności
              pod moim blokiem, "maniciur". ("Pediciur" ma zresztą też.)

              Tak se surrealistycznie poświntuszyłam troszku.
              • wushum Re: Streszczenia 11.06.09, 14:20
                A ja bardzo polubiłam napis na spożywczym "udziec z kurczaka":) jak to brzmi!
                jak gdyby kurczak był co-najmniej turem, a nie myszką miki:) zawsze sprawdzam,
                czy jest ten mój ulubiony napis:)

                Ps.: Czy oburzona Pani o nicku z datą uznaje, że dzieciaki nawet takie
                streszczenia ściągną? I nie zorientują się, że coś jest...hm...nie tak?
                Doprawdy, odrobina wiary w cudzą inteligencję doda otuchy.
          • wushum Re: Streszczenia 11.06.09, 14:21
            :) miło mi być uwielbianą, biorę i się pławię ;)
            • aganoreg Re: Streszczenia 11.06.09, 14:24
              wushum napisała:

              > :) miło mi być uwielbianą, biorę i się pławię ;)

              Plaw sie, boska wushum, w pelni zasluzenie. Moze herbatki (tfu,
              znaczy kawki), ciasteczko? Wygodnie ci? Klawiatura nie za daleko?
              Mozesz na nas nadal zsylac owoce swego talentu?
        • natalkka1 Re: Streszczenia 26.06.09, 13:49
          ale jej dowalila ok-urcze!!!
          • natalkka1 Re: Streszczenia 26.06.09, 13:53
            zle mi sie wkleilo, ten komentarz to dotyczal nastepujacego posta
            wyslanego przez Lezbobimbo

            megi1973 napisała:
            > to konkurs na najgłupsze streszczenie???

            Chcialas streszczen, to masz. Powinnas byc wdzieczna i z lzami na
            kolanach oraz
            z pocalowaniem naszej reki kopiowac wszystko dla coreczki.

            a może zniechęcenie do
            > czytania

            Nie nadymaj sie tak, bo Ci sie zrobi potrojny migdal.
            I tak przeciez wiemy, ze Twoja corka nie czyta. Zadnych zniechecen
            zatem jej nie
            potrzeba.

            Te streszczenia to taka nagroda dla zdolnych uczniow, co znajduja
            info w necie.
            Re: Streszczenia
    • marajka Hihopter 11.06.09, 16:07
      Nie wiem czemu same jeżycjadowe streszczenia, a może komuś potrzeba dla
      mniejszego dziecka, a?

      Hihopter to opowiadania o dzieciach z takiej zeruwki, gdzie jedne jedzą bułki z
      szynką a inne smalec i pasztetowom i marcepan się im śnił. Niektóre dzieci som
      biedne a inne nie, ale się bawioą razem i jest strasznie wesoło.
      • natalkka1 wypracownie pt "Ulubiona postać Jeżycjady" 29.06.09, 23:35
        Rzeby opowiedzieć kto jest mojom ulubionom postaciom Jerzycjady opowiem jak to się zaczęło.
        Wakacje ubiegłego roku spendzałam u babci Bronki na wsi. Zaczęcona przez kolegę z sąsiedniego gospodarstwa do obejżenia teleskopu, ktury był umieszczony na strychu do kturego prowadziła drabinka umieszczona na dole. Niestety drabinka trzasła a ja upadłam łamiąc obie nogi. Tak więc była w łurzku przez 2 miesiące. I kiedy jurz skonczyły się kżyrzówki do rozwiązywania a seriale nie lecom przecież cały dzień, babcia Bronka przyniosła mi cykl Jerzycjady poleconom przez pszemiłom paniom bibliotekarkę.
        Jarzycjada nazywa się tak bo dzieje się w Poznaniu. Są tam cztery curki, kture żyjom w kamiennicy. Majom ojca i matke.
        Som też inne osoby na przykład Cesia, Kłamczucha, Bernard i Aniella.
        Mojom ulubionom postaciom jest Patrycja Borejko na kturom muwi się Pulpa albo Pulpecja zwłaszcza w domu w wyrzej wspomianej kamiennicy.
        Nie lubi ona sera. Ma puszczystą fryzurę z loczkuw na czole. Lubi się ubierac bardzo kobieco, to znaczy w haleczki. Patrycja ma opływowe kształty i gdy się kompie to wygląda jak waleń. Ma zemby jak perły i dziurki w policzkach. Ma durzo adoratorów, tzn osub kture przynosza jej ser i popielniczki.
        W rodzinie nastempuje szok bo niezdała matóry , ojciec nie morze w to uwieżyć irz nie zdała, bo ma w domu dużom bibliotekę. Zakochała się w Baltonie, który wcale się tak nie nazywa tylko Florian. Ma motor i czerowne włosy. Nie chciała się do tego przyznać bo bała się odtrącenia. Baltona terz jom kochał i gryzł paluchy rzeby się na niom nie rzucić.
        Najpęknijesze sceny to te jak siedzom nad jeziorem z głowom na kolanach i siem całujom w deszczu naprawiając silnik.
        Wszystko kończy się dobrze i som razem.
        Jest to książka kturom mogie polecić nawet bardzo małym dzieciom.
        • lezbobimbo Re: wypracownie pt "Ulubiona postać Jeżycjady" 02.07.09, 11:40
          Ui hi hi Natalko, boskie to streszczenie :D
          I jakie fonetyczne, brawo :))))))
          • zuljetka Imieniny 21.07.09, 00:11
            Imieniny to jest taka książka w której każdy ma imieniny. A siostry
            Ruża i Lałra mają imieniny i jeszcze trzech absztyfikantuf, jeden ma
            wózek ze słodyczami i nadwagę, drugi ma imię Adrian, a trzeci jest
            piękny. I karzdy z nih idzie z Rużą w swoje imieniny coś robić a
            Lałrze się podoba ten wiktor. A jej przybrany braciszek Motyl w
            walentynki sie gubi, potem znajduja jego czapeczkę i dają mu kakao,
            bo Rurza zemdlała. W końcu to Frycek co zjada kanapki z kiełbasą
            czosnkową, ogląda z Rurzą gwiazdy, po czym ona musi wziąć prysznic,
            śpiewajonc.
            Gabrysia też ma imieniny i Grześ co jest ciotką z Polesia, zabiera
            ją do domku z kominkiem i Bernardem, ktury jej opowiada durzo
            rzeczy, a potem ona sie smieje w recznik.
            Ksiazka sie tak konczy ze Rurza sie zarecza z astrofizykiem dlatego,
            bo spedzaja burze w stogu siana a potem sa w Koszutach i piją
            szampana. A Gabrjela zaciskała zemby jak przejeżdżała karetka bo sie
            bała o Rurze. A ona się zarenczala i potem zadzwoniła żeby się nie
            martwiła jej matka i wszystko skończyło się bardzo romantycznie. Ta
            ksionszka użekła mnie.
            • lezbobimbo Re: Imieniny 22.07.09, 18:18
              Zuljetko auuuu zachwycilas mnie! Brawo za streszczenie :)))
            • p.aulinka Re: Imieniny 14.08.09, 23:28
              przeczytałam "daja mu W kakao" i sie poryczałam :):):)

              przepraszam za perwersje, brewerie i zboczone skojarzenia , ale nie moge
              hiehiehiehie :)
              • tosia2002 Kłamczucha 28.09.09, 14:29
                Główną bohaterką jest Anielka – pułsierota, ktura na wagarach w
                porcie w Łebie poznaje Apolla, który ma na imię Pawełek. Poniewarz
                jej ojciec jest tyranem, a ona nie chce robić obiadu zamyka ją w
                domó. Anielka ma durze piersi i nie może wyjść do Pawełka przez
                otwór w ścianie w spirzarni. Jedzie więc do Poznania do szkoły
                poligraficznej, chociasz nie ma zielonego pojęcia co to poligrafia.
                Okłamuje ciotkę, ale mieszkanie dostaje i tak bo ciotka była kiedyś
                zakohana, a malaż zrobił z niej topielicę. Kiedy Anielka chce
                ratować ciotkę Tosię okazuje się, że dostaje pracę u matki Pawełka.
                Jako pomoc domowa odkrywa, że ukohany ma dziewczynę, nie myje nug,
                ale myje ubikację sóper oraz czyści i targa dywany na piętro.
                Anielka gra tesz Hamleta, chociaż to przecież był chłopak. To dobra
                ksiąszka, bo uczy, że kosmetyki dla blondynek bardzo zmieniają na
                tważy brunetki.
    • emae Re: Streszczenia 20.09.10, 01:12
      Odkopałam dzisiaj ten wątek daaawno nieodwiedzany... Nadal wyciska łzy z oczu :)))))))))))))))
      • the_dzidka Re: Streszczenia 20.09.10, 09:10
        Ale senseeko to miała rację z tymi błędami :)
        • emae Re: Streszczenia 20.09.10, 13:26
          Prawda, zbytnie nagromadzenie błędów ortograficznych to lekka przesada. Takie streszczenie przestaje wyglądać na autentyczne. O wiele lepiej wygląda streszczenie naszpikowane błędami logicznymi i gramatycznymi. Poza tym ortografię sprawdza word, więc małolaty nie robią błędów w ogóle :D
    • bardzozielonykot Pulpecja 20.09.11, 13:58
      To jest książka o tym, że każda dziewczyna może mieć w końcu męża.
      Ładna dziewczyna może nie być zbyt miła, bo jak ma loczki i puchate usta, to i tak dużo chłopaków będzie się podobała. Oni nie muszą jej się podobać, ale jeden tak. Wtedy oni zrozumieją, że się kochają i on się jej oświadczy i nawet jak ojciec nie pozwoli, to zaczeka aż ona zda maturę i on się spodoba ojcu (dziewczyny). Chuda i ruda dziewczyna może wyjść za mąż, ale będzie się trochę kłóciła z mężem, który nie śpi. Mała dziewczyna o skośnych okach nie może jeszcze wyjść za mąż, ale może się znać na mężczyznach i pokazywać starszym dziewczynom z kim grać w makao. Gruba mała dziewczyna nie podoba się chłopakom bo nie dostaje walentynek, ale ona też może kiedyś wyjść za mąż bo nic w życiu nie jest przesądzone. Nawet stara siostra, co jest jej matką też wyjdzie za mąż za miłego pana w okularach, co się z nią całował za szybą i pojedzie do Włoch. Ruda siostra miała jedną walentynkę, ale jak kupiła obcasy i spódniczkę z falbankami, to zaczęła wracać później i jest już szczęśliwa. Więcej sióstr już nie ma, ale była jedna postać tragiczna. Była ona młodą chudą dziewczyną z limonkiem na oczach, ale nikt jej nie chciał bo woleli grubszą z loczkami. Ona jednak dużo czytała i znalazła lekarza, co ją chciał i też będzie miała męża.
      Ta książka jest dobra dla młodych dziewczyn, bo dodaje nadzieji i mówi, że każdy może mieć w końcu męża.
      • the_dzidka Re: Pulpecja 20.09.11, 14:10
        > Była ona młodą chudą dziewczyną z limonkiem na oczach

        Z limonkiem na oczach! *płacze*
        • yasemin Opium w rosole 20.09.11, 16:11
          Opium w rosole to książka, która jest opowiadająca o dziwnych rodzinkach mieszkających w podziemiach w mieście PRL, biednych i bogatych, ale jednak szczególne biednych, którzy niestety jedzą na obiad tylko kluski z makaronem oraz opium w rosole i stąd bierze się tytuł. Wszystkie babcie samodzielnie robią kompot i czekają na chłopa z talerzem. Nie starcza jednak dla wszystkich, bo jednak wszystko wyjada je mała dziewczynka w plamie na koszużku, Geonefa Bąke, która ma kaszel i pieska, który, na szczęście, jest z pluszu. Ciągle chodzi po ludziach i wyjada obiadki, chociaż ma jednak rajtuzy pełne szynki. Szynkę kupuje jej mama, która niestety pracuje w szkole i przez wiele godzin staje w kolejce kartkowej dla dziecka. W jednym z takich domów mieszka Maćko, który nawet, jak był mały, niestety nie splamił sobie czapki i bardzo podobała mu się szopka przed kościołem, którą odstawił Ojciec Dominikanin. W drugim takim biednym domu mieszka Kreska, która ciągle maluje się na zielono albo na fioletowo i nie chce się podporządkować klasowej ankiecie. Jest taką dzielną dziewczyną, bo potrafi powiedzieć do kolegi "cześć, stary półgłówku", ale niestety jednak Maćko tego nie docenia i podoba mu się bardzo wypasiona cytrynowa Matylda, o nazwisku Stęgiewka. Maćko to jednak nazwisko kiedyś pomylił z Matyldą Molet, ale jednak ona niestety nie czytała w ogóle tej książki ani żadnej innej. Wniosek z tego taki, że bogaci ludzie mało czytają, ponieważ niestety stać ich na ciekawsze rozrywki. Kreska wzdycha do tego szczęściarza, który znalazł bogatą kochankę, przez co nie podoba jej się kolega z klasy, który częstuje ją jabuszkami, ponieważ ma pryszcze. Na szczęście jednak jej westchnienia przyniosły skutek, ponieważ pod koniec Maćko jednak niestety pozbywa się Matyldy i chce jednak iść na koncert z Kreską, która przekonuje się jednak do swojej niedobrej nauczycielki, że jednak potrafi być dobra, bo poszła razem ze swoją córeczką Armelią do zoo. To się nazywa bycie dobrą mamusią, o jakich dużo piszą w internecie. Wniosek jest taki, że dzieci powinny przypominać dorosłym swoim płaczem, że dziecko to niestety też człowiek, a nie tresowana małpa, dzięki czemu może się obudzą. Jest też parę śmiesznych momentów, na przykład dziadek Anety, który się ślini, a nad nim stoi Geonefa Pąke i chce mu pomóc. Albo jak Ida w kąpieli, gotując kapuśniaczek i wzdychając do niego po Cygańsku. Dalej już nic nie napiszę, bo mi mamusia zgasiła światło i muszę iść spać, a jutro nie wiem, czyz dążę dokończyć. Ale powiem, że książka o opium bardzo mnie zachwyca i szkoda, że jest tak mało książek dla młodzierzy, które popierają ten temat.
          • alitzja Kłamczucha 08.01.12, 19:57
            Ekhm, ekhm. Poproszono mnie, więc jestem.
            Jak niektórym z was wiadomo, uczę w gimnazjum. Ostatnio zadałam pracę dotyczącą wybranej samodzielnie powieści młodzieżowej, w której pojawia się jakiś problem - należało go dogłębnie zanalizować.
            Dostałam dwie prace o "Kłamczusze", które niniejszym ofiarowuję wam, bo nader dobrze tu pasują. Zapis oryginalny.
            Pierwsza:

            Główny problem Anieli Kowalik to miłość od pierwszego wejrzenia do poznanego chłopaka. Jest nim złotowłosy młodzieniec o urodzie podobnej do Apolla, nazywa się Paweł Nowacki. Aniela aby ładniej wyglądać ściąga swoje wielkie okulary do korekcji wzroku. Chłopak rozmawia z Anielą i proponuje jej randkę, z czego jest bardzo zadowolona. Aniela rozmarzona idzie na spotkanie z Pawełkiem. Myśli, że to co się z nią dzieje to najpiękniejszy sen jej życia. O randce z Pawłem dowiaduje się ojciec Anieli i zamyka ją w pokoju, nie pozwala wyjść dopóki nie uspokoi sie i nie zerwie kontaktów z chłopakiem. Aniela mimo zakazu ojca umawia się z Pawłem pod jej domem, ale nie może wydostać się z mieszkania a Paweł nie może czekać i odchodzi. Smutna dziewczyna postanawia odszukać chłopca. Aniela dowiedziała się gdzie mieszka Paweł i postanawia do niego jechać. Jedzie do chłopaka który mieszka w Poznaniu. Aby być bliżej niego, chce tam rozpocząć nauke w liceum Lo Poligrafii w Poznaniu. Zatrzymuje się u kuzyna ze strony ojca o tym samym nazwisku, ale u nich nie ma za wiele miejsca. Proponują jej aby zatrzymała się u ciotki Lili, która nie bardzo jest zadowolona. Ale gdy dowiaduje się że Aniela chce uczyć sie w liceum zgadza się jej wynająć pokój nad domem Kowalików. Aniela musi pracować aby zapłacić za pokój. Zatrudnia się u Nowackich, ale jako gospodyni Franciszka Wyrobek. Wtedy poznaje prawdziwy charakter Pawła, nie jest on taki jakiego sobie wyobrażała. Staje się dla niej coraz bardziej obojętny. W końcu chłopak za którym przyjechała do Poznania przestaje sie dla niej liczyć. Na szczęście są też dobre strony znajomości z Pawłem. Dzięki chłopcu Aniela odkrywa, że jej prawdziwą pasją jest teatr. Postanawia wystąpić w przedstawieniu. Jej gra bardzo się podobała publiczności. Pobyt w obcym mieści wiele Anielę nauczył, przekonała się, że nie zawsze wszystko jest jak wyglądało to na początku. Przekonała się, że kłamstwo zawsze w końcu wyjdzie na jaw i obraca się przeciwko nam. Taki problem jest spotykany w naszych czasach w szkole między kolegami i koleżankami, u dorosłych w pracy i w życiu prywatnym.

            Druga:
            Książka pt. "Kłamczucha" opowiada o piętnastoletniej Anieli Kowalik, mieszkającej z ojcem - Józefem Kowalikiem. Dziewczyna mieszka w Łebie.
            Pewnego dnia poznaje przystojnego Pawła.
            Zakochana w chłopcu Aniela jedzie z nim na przejażdżkę. W pewnym momencie zaczynają się całować, co zauważają dzieci sąsiada dziewczyny.
            Józef zamyka dziewczynę w pokoju, gdyż dowiedział się, co zaszło między jego córką a Pawełkiem. Chłopak wyjeżdża do rodzinnego Poznania. Aniela znając tylko adres chłopca, postanawia wyruszyć, aby odnaleść Pawła. Mówi ojcu, że wyjeżdża do liceum Poligrafii w Poznaniu, a zatrzyma się u kuzynostwa Józefa. A tak naprawdę Aniela znała tylko adres wuja Mamerta.
            Aniela kilka dni później jedzie do Poznania. Rodzina Mamerta nie wita jej z entuzjazmem. Lecz po kilku dniach dziewczyna czuje się tu jak w domu.
            Książka w skrócie opowiada o Anieli Kowalik zakochanej w Pawle Nowackim.
            Przyjeżdża ona do Poznania - miasta gdzie mieszka Pawełek, jej ukochany z wakacji. Uczy się w liceum Poligraficzno-Księgarskim. W szkole zaprzyjaźnia się z piegowatym Romertem każącym na siebie mówić Rojek. Chłopak to jedyny przyjaciel Anieli w liceum.
            Rojek w przeciwieństwie do dziewczyny jest zafascynowany liceum.
            Aniela wynajmuje pokój u ciotki Lily.
            Pracuje u mamy Pawełka i poznaje jego drugie oblicze. Przybiera postać Franciszki Wyrobek. Za prace u mamy Pawełka może opłacić pokuj wynajmujący u ciotki.
            Aniela poznawszy złe strony Pawełka postanawia przyjść do pracy jako Aniela.
            "Kłamczucha" opowiada o problemach Anieli, zwanej także Kłamczuchą.
            Jej problemy to nowa szkoła, praca a już z pewnościom Pawełek.
            Aniela sama musi poradzić sobie z tymi problemami.
            Ciocia Tosia i wujek Mamert mogą wspomóc ją radami, lecz Kłamczucha nie zawsze ich słuchała. Naszczęście w pore otrząstęła się z zauroczenia do Pawła Nowackiego.
            Dziewczyna spędziła rodzinne święta, zdobyła nowych znajomych.

            (swoją drogą, co one mają z tym liceum Poligrafii?)
            • the_dzidka Re: Kłamczucha 08.01.12, 20:13
              Heh, co do drugiego cytatu - zerżnięte z innych źródeł, nieudolna próba kompilacji w jedną całość.

              Ale pierwszy mi się podoba, mimo okropnego stylu. Zwłaszcza końcówka :)
              • kkokos Re: Kłamczucha 08.01.12, 21:34
                ech, pierwszy przy drugim to arcydzieło!

            • rozdzial43 Re: Kłamczucha 08.01.12, 20:29
              Pobyt w obcym mieści wiele Anielę na
              > uczył, przekonała się, że nie zawsze wszystko jest jak wyglądało to na początku

              Za tę zaskakująco dojrzałą refleksję dałabym bdb :)
              • pi.asia Kalamburka 09.01.12, 18:29
                Kalamburka to jest opowieść o dziewczynce, która została babciom, bo była sierotom. Nazywa się Mila Borejko albo Melania Kalemba. Mile adaptowała Gizela, ale nie mówi do niej mamo, bo jest twarda chociaż kocha to dziecko.
                Mila pisze bajki, od których nauczycielka płacze i list do Moniki ale nie odpisuje bo list zaginoł. Potem Mila zostaje znanym pisarzem ale nikt tego nie wie.
                Gizela dba o Mile, naprzykład szyje jej płaszcz z Murzyna i koronę z włosów, a do ślubu robi wiązankę z grochu. Jadą też nad morze i tam Monika mówi że ona nie jest córkom tej pani tylko Mila, a jak on pytał to mówiła że nie.
                Mila najpierw się uczy a potem idzie na studia. Na Juwernaliach wygrywa lodówkę z powsadzanymi bratkami i wywożą ją na taczce. Poznaje także rudego Ignaca, na którego Gizela mówi Ignac ale go nie lubi bo jest rudy i ma na imię Ignac. Mila z Ignacem jadą na wieś do rodziców Witka, gdzie tańczą przy kaszy gryczanej, bo muzyka gra w restauracji Dansing.
                Potem Mila idzie z Ignacem do fotoplastyka, któremu się oświadcza.
                Mila ma cztery córki, a Gizela zamienia im mieszkania. Pierwszą córkę Gabrysię Ignac ma dzięki Leoni. Potem jest jeszcze Ida, Pulpa i Neutralia, która na ślubie łamie mu obojczyk. Na imieniny Mila dostaje od Ignaca laptopa z wyprzedaży i może jechać do sanatorium i pisać w wannie bo Ignaca boli ząb zazdrości o Zbysława.
                Na koniec Mila i Ignacy spędzają Sylwestra na schodach i piją szampana z koszyka.
                Gizela łapie brudnego chłopaka, który kradnie i idzie z nim do hotelu, gdzie są świadkiem rozboju.
                Kalamburke czyta się trudno, bo jest pisana na odwrotnie, to znaczy Gizela najpierw umiera a potem nie bierze ślubu tylko stoi w zaspie.
                Milę bardzo lubię, bo jest mądra, zdolna i nikomu nie pokazuje, nawet Anieli.
                • rozdzial43 Re: Kalamburka 09.01.12, 21:37
                  pi.asia napisała:

                  > Na koniec Mila i Ignacy spędzają Sylwestra na schodach i piją szampana z koszyk
                  > a.

                  :D

                  > Gizela łapie brudnego chłopaka, który kradnie i idzie z nim do hotelu, gdzie są
                  > świadkiem rozboju.

                  :D :D :D
                  Óśmiałam się do rozpókó.

                  > Kalamburke czyta się trudno, bo jest pisana na odwrotnie, to znaczy Gizela najp
                  > ierw umiera a potem nie bierze ślubu tylko stoi w zaspie.
                  > Milę bardzo lubię, bo jest mądra, zdolna i nikomu nie pokazuje, nawet Anieli.
                • the_dzidka Re: Kalamburka 10.01.12, 09:26
                  > Kalamburka [...]

                  *wyjącą ze śmiechu Dzidkę trzeba było długo uspokajać*
                  • dakota77 Re: Kalamburka 10.01.12, 11:05
                    Mnie tez:)
                    • pi.asia Re: Kalamburka 10.01.12, 17:35
                      Dziękuję za miłe słowo i uznanie >kłania się w pas cycem do ziemi<

                      Sama w głos płakałam, jak to pisałam...
                      • totorotot Re: Kalamburka 10.01.12, 19:51
                        > Sama w głos płakałam, jak to pisałam...

                        Niepotrzebnie; nie wyszło źle aż tak...
                        • pi.asia Re: Kalamburka 10.01.12, 20:03
                          > Niepotrzebnie; nie wyszło źle aż tak...

                          oj ty złośliwa bestio ty
                          • totorotot Re: Kalamburka 10.01.12, 20:30

                            > oj ty złośliwa bestio ty

                            wot, niewdzięcznica. ja tu z sercem na dłoni pocieszam, a ona nie docenia...
                            • pi.asia Re: Kalamburka 11.01.12, 18:45
                              cytat: "Od twojego pocieszania ona dostaje spazmów" (z Kalamburki)

                              Ja dostałam jednego spazmu ;)
                  • p.aulinka Re: Kalamburka 10.01.12, 22:50
                    Ja parsknęłam przy Neutralli która łamie mu obojczyk oraz zębie zazdrości o Zbysława :)
            • ding_yun Re: Kłamczucha 10.01.12, 17:58
              alitzja napisała:


              > Jej problemy to nowa szkoła, praca a już z pewnościom Pawełek.

              Oj znam z pewnosciom niejednom takom, tylko imię zamienić. Szeroka synteza :)
      • ayo2137 Re: Pulpecja 03.02.21, 23:21
        KISNĘ
        To jest takie zabawne, że ja nie mogę xD istny humor szkolnych zeszytów, piszecie to genialnie!
    • zla.m Re: Streszczenia 10.01.12, 21:54
      Nie załapałam się na ten wątek i bardzo się cieszę, że został odkurzony, wyprany i ustawiony na honorowym miejscu.

      Nie wiem, co weselsze - streszczenia czy posty osób próbujących je wykorzystać "naukowo".

      A już zupełnym mistrzostwem jest zdanie ze streszczenia OwR by Yasemin: "bogaci ludzie mało czytają, ponieważ niestety stać ich na ciekawsze rozrywki"

      Yasemin, jak się pojawiasz, to daj znać czy mogę to sobie wrzucić do sygnaturki :D :D
      • yasemin Re: Streszczenia 27.08.12, 00:25
        Wyję jak wydra ze śmiechu czytając nasze wypociny, co z pewnością musi doprowadzać sąsiadów o tej porze do istnego gniewu bogów i otchłani rozpaczy bezdennych :)))
        Zla.m, jak najbardziej możesz wpisać sobie wpisane zdanko do sygnaturki, o ile oczywiście nadal masz taki zamiar :) Okropna ta yasemin, nie pojawiała się tu prawie rok. Ale wybaczcie- it was a writer's block.
        • zla.m Re: Streszczenia 27.08.12, 10:34
          Chętnie, pobieram z przyjemnością. Nic nie straciło przez ten rok :)
    • nessie-jp Ocalam 26.08.12, 23:59
      Ażeby nam się nie zarchiwizowało.
      • yasemin Reaktywacja! 17.09.12, 15:42
        Sprenżyna
        Tytułową bohaterką jest Sprenżyna. Nazywa się Sprenżyna, ponieważ ma włosy jak sprenżynki. Gdyby nie była człowiekiem, byłaby rudą małpą albo spirytusem, ale jednak woli to drugie. Ma ciocię, któej omało nie zabija. Ciocia ma na imię Gabryjela i jest wiecznie zalatana i wszystkim dookoła usiłuje zrobić dobrze. Niestety samą siebie zaniedbuje, aż Sprenżyna radzi jej udać się na wczasy. Więc Gabriela siada za kierowcą i puszcza się prosto przed siebie, co kończy się atakiem kierowcy znaprzeciwka, rosołem i szpitalem. Tymczasem tygrys chodzi po mieście, słuchając muzyki. Nagle wyciąga złotą nitkę, robi z niej lasso i mierzy prosto w przystojnego polonistę. Ciągnie go, ciągnie na tym sznurku ku sobie, aż wreszcie dosięga tego Fitelisa, który zaczyna całować go po włosach i w ogóle robić różne romantyczne rzeczy. Oprócz tygrysa inną aktywną postacią w tej książce jest Laura, której też podoba się polonista i nawet rozmawia z jej ojcem, ale się nie udaje. Facet woli tygrysów, a poza tym Laury nikt nie chce, ponieważ ma kolce. Siostrą Laury jest Róża, która pracuje jako kurczak w budce lub jako pyza chodząca po ulicach Glezgoł.Tymczasem Sprenżyna pisze do polonisty wiersz, w którym nazywa go gnojem. Poloniście bardzo się chce śmiać, ale nie może- musi wyjść, aby na korytarzu załatwić tę potrzebę. W końcu wszystko się udaje! Piękna śpiewaczka otwiera szeroko rozwarte w uśmiechu usta i daje wydobywając z siebie potężny koncert na całą szkołę. I żyją długo i szczęśliwie, a o ich dalszych losach możemy dowiedzieć się z "Mągdusi".
        • zlodziejka-dusz Re: Reaktywacja! 18.09.12, 18:38
          Noelka

          Główną postacią książki pt. "Noelka" jest Elka Stryba. Jest to dziewczyna w wieku licealnym o ciemnej karnacji i opływowych kształtach. Poznajemy tę barwną postać w czasie upadku jej ducha, pogrążonej w smutku i rezygnacji. Stanowi to wspaniały kontrast do tła wydarzeń, jakim jest okres świąteczny - Wigilia.
          Nieświąteczny nastrój Elki narodził się na skutek nieszczęśliwej miłości. Dziewczyna zakochała się w chłopaku z harleyem. Urzekła ją jego zagadkowość, tajemnicza głębia, ponurość, takie pytania bez odpowiedzi. Dodatkowo podły nastrój pogłębił się gdy dowiedziała się,że dziadek wyrzucił za drzwi jej obiekt westchnień, kiedy ta była w sklepie po cygara. I to właśnie dla dziadka. Gdy się o tym dowiaduję ucieka z domu. Deszczowy, zimy, brudny Poznań idealnie komponuję się z uczuciami Elki. W rozpaczy i rozdarciu, poszukując Baltony, trafia do domu Borejków. Spędza tam miłe i urocze chwilę. Dom emanuję przyjaźnią i ciepłem oraz przesiąkniętym zapachem herbaty. Cały pobyt w tym miejscu tętniącym pozytywną energią zmienia nieco jej patrzenie na życie.
          W zawirowaniach i wartkiej akcji Elka przemienia się w szafirowego aniołka. Błyszczącego, pełnego światła na tle deszczu. Razem z jej towarzyszem gwiazdorem - Tomkiem, który jest pełen dobrego humoru, chodzą po domach uszczęśliwiając dzieci i dorosłych. Są symbolem białej, czystej śnieżynki na tle brudnego,szarego świata. Nawet odwiedzają dom Baltony. Chłopak zmieniony nie do poznania, bez swej aury tajemniczości, która pewnie stoi w tym czasie w garażu, lepi pierogi i okazuję się być zwykłym chłopcem.
          Elka ostatecznie odkrywa, że dobra materialne ani wygląd nie są najważniejsze w miłości. Zakochuję się w Tomku, który niepała urodą. Jest brzydki niestety. Ale cytuje De Mello i biję od niego dobroć i mądrość a z oczu tryskają iskry dobrego humoru.
          Dodatkowym atutem są ilustracje w książce. Obrazek maszerującego aniołka z gwiazdorkiem, powtarzający się na każdej stronie daję nam lepsze wyobrażenie postaci i lepszą świadomość wyglądu. Ich pewny krok pozwala razem z nimi maszerować przez książkę.
          Powtarzalność obrazka wydaje mi się, być symbolem, przypomnienia, że Wigilia, ta radość, sens istnienia zawsze będą istnieć. Choć byśmy we wszytko zwątpili to będziemy pamiętać, że sens wróci. Ilustracje umacniają we mnie to poczucie. Polecam wszystkim ksionrzke.
          • significado-significante Re: Reaktywacja! 19.09.12, 14:48
            Bomba!! :) I ten liryczny a zarazem podniosły ton... hi hi hi....
            • zlodziejka-dusz Re: Reaktywacja! 25.09.12, 12:15
              Miło mi, że się komuś spodobało;)

              I dzień dobry, bo się nie przywitałam za pierwszym razem..:)
              • zlodziejka-dusz Re: Reaktywacja! 25.09.12, 12:33
                Przepraszam, że tak post pod postem, ale jako, że jestem po odświeżeniu TiR to pozwolę sobie streścić..

                Tygrys i Róża.

                Główną bohaterką książki jest Laura Pyziak zwana w domu Tygryskiem. Mimo dwuczłonowego tytułu Róża nie wystepuje na pierwszym planie.
                Tygrys jest postacią złożoną. Ma dobry charakter ale jest zła. Jej ojciec uciekł do innego kraju gdy była mała i ona bardzo przeżywa tą ucieczke i winni matkę za jego ucieczke.
                W szkole przejawia okruchy dobra i daję odpisać zadania koleżance, zaś po lekcjach ucieka do Torunia w poszukiwaniu pokrewieństa ojca. Nie dojść, że jest obciążona psycicznie to jeszcze fizycznie. Choruję na grypę. Bardzo słaba i wycieńczona z omdlewającymi nogami , chodzi po całkowicie obcym mieście w śniegu i zawierusze, odnajdując w końcu ciotkę, siostrę swojego ojca, która przezywa Laure od osy, daje jej leki i czekoladki, a która nie jest jej ciotką. Ciotka przyjeżdza na drugi dzień.
                Okazuję sie być bardzo zła. Cała rodzina Pyziaków ma okrpny charakter. Na szczeście matka Laury jest dobra i stąd Tygrys ma te okruchy.
                W obcym mieście odnajduję dziewczynę Robrojek, który jest człowiekiem z samochodem. Podczas długiej milczącej podróży napiętnowanej głośnymi myślami, Laura dochodzi do wniosku, że źle postąpiła.
                Polecam tę powieść wszystkim w szczegółności osobą chorym. Można dzięki niej poczuć się odrobinę lepiej, ponieważ możemy leżec w ciepłym łóżku podczas gdy niekórzy przemarznięci, słaniają sie po nieznanych zakątkach. Ksiązke tez z całego serca polecam chłopcom. Pod koniec można poczytać o pościgach samochodowych z udziałem policji.
                • kopiec_esmeralda Re: Reaktywacja! 25.09.12, 13:38
                  A co tam :)

                  Sprężyna

                  Książka mojej ulubionej autorki Magdaleny Musierowicz pod tytułem „Sprężyna” bardzo mnie siem spodobała, ponieważ też chcem być taką sprężyną która nakręca wydarzenia jak sprężyna i tez chcem mieć pięknego chłopaka jak tygrys on miał szare włosy i zlotom nić. Książka Pani Musierowicz jest przedstawiona bardzo ładnie. Jest tam Pani Gabrysia, która ma miłe zmarszczki od płakania po swoim menżu Pyziaku i ma synka który nie jest maminsynkiem tylko synkiem Stryby, a nie Pyziaka jak pyza i tygrys. Pani Gabryjela miała wypadek bo pojechała starom astrom za Poznań w deszczu i wszyscy siem martwili i odwiedzali jom w szpitalu i przynosili jedzenie, a w szczególności rosół, bo to dobre dla chorych na kości. Tylko Bernard nie przyniósł zamiast rosołu dzieło, ale się z niego śmiali, bo powinien przenieść zupę na kościach. I Gaba nie poszła na dworzec po Magdusię tylko Ida i jej zabrała jedzenie, przypadkowo byli tam Żeromscy i zapoznali Magdusię, bo nosili jej książki do dmuchawca.
                  Jest tam też Łusia która lubi polskie i pana, który lubi Łusie i inne dzieci z kułka i Laurę, bo śpiewa ciękim głosem sopranem i kupuje sosny w jego firmie. Potem Florek nie wie, gdzie sadzić i muwi mu gruba Patrycja. Ona ma potencjał i dzieci, które wcionż siedzą na drzewie i bawią się w dom, dopiero Łusia musi im pokazać jak się bawić w gramatykę i to jest fajna zabawa, którom wszyscy się zachwycają i te grube dziewczynki bardzo polubiały tą zabawę i podziwiają Łusiem, że taka mądra. Ona taka jest bo ma w domu dużo książek do czytania i dziadka, a na sobie czarny golfik lub białą sukienkę i białe skarpetki. Uważam że jest bardzo ładna i ładnie gustownie się ubiera i umie pisać wiersze o gnoju i innych rzeczach i jest bardzo miła i dzielna.
                  Jest tam tez Józinek czyli Józef on się topił, ale się nie utopił, bo był miągwa. I go dzielnie uratował a potem siem popłakał. Był tez Pan Pałys ale spał w namiocie i wszędzie, bo był zmęczony i miał wąsy i był bardzo miły dla każdego nawet dla miągwy.
                  Tygrys jeździł na rowerze do ogrodnictwa i przywoził sosny i inne drzewa, które kradł i potem było mu wstyd przed gruszką i Panem Hubertem bo miał przenikliwe na wskroś spojrzenie i był słaby chory.
                  Potem był koniec roku i tygrys miał zaśpiewać bo sprężyna powiedziała i dziadek, ale tygrys nie chciał bo miał tremę. Wszyscy byli źli że tygrys nie dotrzymuje obietnic i wabili ją kiełbaską, ale jej nie dali, bo powiedzieli że dzisiaj jest piątek i tygrys nie miał obiecanej kiełbaski. Potem tygrys pojechał zaśpiewać i Pan Kordiałek i Pan Polonista siem ucieszyli, a tygrys zaśpiewał fiołek i podniósł na polonistę rzewne, słodkie spojrzenie i od tej pory jusz muwił cichutko. Wszyscy się cieszyli, a najbardziej dziadek miał szczenśliwą mine.
              • significado-significante Re: Reaktywacja! 25.09.12, 18:00
                zlodziejka-dusz napisała:

                > Miło mi, że się komuś spodobało;)
                >
                > I dzień dobry, bo się nie przywitałam za pierwszym razem..:)

                Ja nie wiem czy jako forumowiczka z niezbyt długim stażem mam prawo rzucać w Ciebie filiżanką świeżo zaparzonych jelitek, więc pewnie zrobi to ktoś kto ma większe doświadczenie w zaparzaniu. Niemniej jednak: dzień dobry :)
    • meduza7 Re: Streszczenia 16.04.13, 17:55
      Ej, przyznajcie się, kto od nas pisał streszczenie "Języka Trolli" do Wikipedii?

      "Język Trolli" opowiada o przyjaźni Józefa Pałysa i Stanisławy Trolli. 2 września 2003 roku Józef spotyka Trollę w szkole i od razu mu imponuje, ponieważ sprzeciwia się wicedyrektorce, która każe Trolli zdjąć kapelusz. Staszka nazywa chłopca Pepe, co jest skrótem od włoskiego imienia Giuseppe. Spotykają się później w sylwestra i planują wyjazd do Gniezna. W drodze przypadkiem Trolli spada zielony kapelusz i widać, że nie ma włosów. W czasie podróży Laura Pyziak - kuzynka Józinka - po raz pierwszy w życiu spotyka swojego ojca, kiedy to on uderza w ciężarówkę. Józef Pałys ma również kuzyna od strony cioci Gabrysi, a mianowicie Ignacego Grzegorza Strybę, z którym żyje w odwiecznym konflikcie. Jednak w końcu ich stosunki zaczynają się poprawiać, a mianowicie po bójce, która odbyła się przy studiu nagrań Pana Oracabessy - szwagra Trolli, a także po wspólnej ucieczce przez złodziejaszkami. Niestety Trolla z powodu choroby (nowotworu) musi wyjechać do rodziców, do Niemiec. W ciągu całej książki przewijają się też inne postacie m.in. pozostała cześć rodziny Borejków.

      pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_Trolli
      • mankencja Re: Streszczenia 16.04.13, 18:22
        ponieważ sprz
        > eciwia się wicedyrektorce, która każe Trolli zdjąć kapelusz.

        www.youtube.com/watch?feature=player_detailpage&v=5jTmbqzM1gk#t=80s
        > Staszka nazywa chłopca Pepe,
        > co jest skrótem od włoskiego imienia Giuseppe.
        > Spotykają się później > w sylwestra
        > i planują wyjazd do Gniezna.

        cóż za uroczy wierszyk!
        • meduza7 Re: Streszczenia 16.04.13, 18:59
          Przy okazji zauważyłam, że stosunki pomiędzy Józkiem a Ignasiem poprawiają się (na krótko) głównie dzięki bójkom.
    • tt-tka Re: Streszczenia 03.02.21, 17:53
      Kohane Forumnki !

      Juz nie wiem czego szukalam, gdy trafilam na ten prastary watek. Ale wyciagam, troche swiezynek mamy i pewnie tego nie znaja. Nieswiezynkom tez sie przyda, jesli ktoras ma dziecko w wieku szkolnym.

      milej lektury :)
      • pi.asia Re: Streszczenia 03.02.21, 20:36
        tt-tka napisała:

        > Kohane Forumnki !
        >
        > Juz nie wiem czego szukalam, gdy trafilam na ten prastary watek. Ale wyciagam,
        > troche swiezynek mamy i pewnie tego nie znaja. Nieswiezynkom tez sie przyda, je
        > sli ktoras ma dziecko w wieku szkolnym.

        tt-tko!
        Telepatia istnieje!
        Nie dalej jak wczoraj wyciągnęłam sobie ten wątek, żeby poczytać :)
    • ako17 Re: Streszczenia 05.02.21, 20:49
      Streszczenie Wnuczki do Orzechów
      Na wielkopolskiej wsi mieszka śliczna półsierota Dorota, wychowywana przez 2 babcie. Ma coś koło 17 lat i chce zostać medykiem. Jest uboga, chodzi w jednych drewniakach i sukienczynie z której wyrosła. Ale ma niebieskie korale a mama mieszka w Norwegii.
      Pewnego razu w lesie napotyka się na ranną biegaczkę, którą bierze za młodą dziewczynę. Wrażenie jest mylne, bo dziewczyna jest po 50-tce i ma dorosłego syna. Oraz inne dzieci, które nie są ważne dla akcji. Nazywa się Ida Pałys, de domo Borejko.
      Dorotka zabiera ranną do domu celem rekonwalescencji. Ida zostaje w domu Dorotki przez jakiś czas, bo się pokłóciła z mężem, który myśli, że przebywa u swej siostry, Patrycji Górskiej, Borejko de domo.
      Ida uważa, że Dorotka byłaby odpowiednią żoną dla Ignacego Grzegorza, syna Gabrieli Stryby, de domo także Borejko.
      Ida zwabia Ignacego do domu Dorotki celem zapoznania. Ignacy pozostaje odporny na jej wdzięki, mimo, że śpi z Idą w jednym pokoju, a Dorotka spada z drzewa. Jeszcze zanim spadła spotyka w sklepie Chłopaka, w którym się zakochuje. On w niej też, chociaż nigdy nie rozmawiali. Z kolei Ida zyskuje niewolnika w osobie Chrobota, któremu leczy czyrak na plecach, bo jest laryngologiem. Mąż Idy jest zazdrosny i całkiem niepotrzebnie się denerwuje i szuka jej po podpoznańskich wsiach.
      Dorotka jednak nie będzie synową Gabrieli tylko będzie synową Idy. Bo ten Chłopak to był syn Idy, Józef. Musi tylko przeczekać w krzakach atak Igora Bogatki, który obrzuca błotem i mięsem Dorotkę, bo jest wiejskim karkiem oraz nierobem ale jest od dawna zakochany w Dorotce, chociaż jest nieślubna.
      Wszystko się dobrze kończy, a Jędrek odjeżdża na rowerku. A morał z tego taki, że warto mieć dużą rodzinę, bo jak się spotka fajną dziewczynę, to zawsze ktoś z rodziny ją weźmie za żonę, jak nie jeden kuzyn, to drugi.

      Streszczenie turbo: Józef spotyka ładną blondynkę ze wsi i się w niej zakochuje od pierwszego wejrzenia, nie zamieniwszy z nią słowa.
      Cała reszta postaci czy wydarzeń nie ma żadnego znaczenia z punktu widzenia fabuły.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka