andrzej585858
18.07.09, 10:39
Proszę o wybaczenie za tworzenie nowego wątku ale poniekąd poczuwam się do
odpowiedzialności za budowanie gigantycznych offtopów - tym bardziej że to już
drugi raz. Pierwszy to fascynująca dyskusja prowadząca od krytyki komentarza
sportowego a kończąca się na walorach smakowych odległych galaktyk czyli na
smakowaniu Absolutu teraz zaś - jak to bodajże aganoreg zauważyła biedna
ciocia Wiesia dżwiga na swoich barkach potężną dyskusję etyczną.
Pozwolę więc sobie na stworzenie oddzielnego wątku który może spełni rolę
katalizatora takich dyskusji i pozwoli na oddzielenie tych kwestii żeby znowu
nie powstał problem zniknięcia tematyki Jezycjadowej w zalewie wątków
nazwijmy je życiowych.
Czy ma to coś wspólnego z Jeżycjadą? Moim zdaniem ma gdyż została napisana
przez autorkę o skrystalizowanych poglądach i takie poglądy też reprezentuje,
W sumie więc dla mnie dyskusja o Jezycjadzie to nie tylko dyskusja o wpływie
stalowych ocząt Tygrysa na psychikę jej mamy ale też o priorytetach moralnych
czy też etycznych a przecież czytelnicy też analizują książki przez pryzmat
własnych poglądów.
Jeszcze jedno - pomimo że jestem nieco osamotniony w swoich poglądach i osobą
nową na forum to oświadczam że bardzo dobrze tutaj się czuję i że nigdzie w
sieci nie znajdę miejsca w którym można by dyskutować o tak fundamentalnych
sprawach bez osobistych wycieczek - rzekłbym że pion jest zachowywany i bardzo
jestem wdzięczny za ten poziom wszystkim biorącym udział w tych dyskusjach -
to właśnie nazywam pięknym różnieniem się.
Myślę że czasem dobrze jest porozmawiać także o religii, światopoglądzie,
etyce czyli o tym co niejako konstytuuję nasze zachowania - a że inaczej swiat
postrzegamy i zasady ktore są istotne dla każdego? - dla mnie jest to dowodem
na to że nie jesteśmy tylko biologią dla kogos innego że mechanizmy
biologiczne doskonalą się w drodze ewolucji - ale rozmawiamy i to jest
najważniejsze.
Oczywiście przepraszam za być może nadmierne zaśmiecanie i za to że być może
niektórymi zbyt pochopnymi sformułowaniami kogos uraziłem