Dodaj do ulubionych

Nocne życie

05.09.09, 08:18
Święci B. oczywiście takowego nie prowadzą, pomimo podejrzeń pani
Szczepańskiej - Gaba wraca z imprez dwukrotnie wcześnie (Sylwek o północy,
imieniny Joanny bodajże - 21) wzywana telefonami, a poza tym nie przypominam
sobie nikogo imprezującego poza Sylwestrem (Mila i Ignac u Moniki, Ida i Marek
na Balu Medyka...) W ogóle kult Sylwestra tam widzę - Laura z Józinkiem też
byli rozczarowani siedzeniem w domu w Sylwka...
Ale gdyby prowadzili, umiecie sobie ich wyobrazić?
Ignaca - tylko na klasycznym balu, w którejśtam czwórce w mazurze ;)
Milę - na dżezowej potańcówce, mimo wszystko ;)
A innych?
Obserwuj wątek
    • kkokos Re: Nocne życie 05.09.09, 09:08
      W ogóle kult Sylwestra tam widzę - Laura z Józinkiem też
      > byli rozczarowani siedzeniem w domu w Sylwka...

      e tam, jak się ma naście lat, to liczba zaproszeń na imprezy u
      znajomych jest miernikiem twojej wartości w towarzystwie; jako 18-
      latka bylam przerażona, jeśli w połowie grudnia nie wiedziałąm
      jeszcze, gdzie sylwestra spędzę, potem mi przeszło :)


      borejkowie nie imprezują, bo nie mają znajomych, a ich potrzeby
      towarzyskie zaspokaja młodzież gromadząca się w kuchni nad herbatką.

      ale ignacego doskonale sobie wyobrażam na domówce w mieszkaniu
      borejkopodobnym, gdzie o 1 w nocy w dużej kuchni starsi panowie
      zaczynają śpiewać lwowskie piosenki, a później inny repertuar lat
      młodości. byłam, widziałam, ma to swój urok (pod warunkiem że też
      się coś wypiło)

      aniella z bernardem jak najbardziej knajpiani
      grzegorz w wielkiej tajemnicy raz na ruski rok na piwo z kumplami.
      wypije jedno duże i jedno małe i ucieka do gaby
      u baltonów powinny być ogniska i dłuuugie poranki :)

      • andrzej585858 Re: Nocne życie 05.09.09, 12:12
        Ten brak życia nocnego w Jezycjadzie w ogole jest zastanawiający. Nie dotyczy to
        tylko młodzieży borejkowskiej ale także i seniorów. Z tego co wiem z opowieści
        rodziców, to w epoce przed telewizyjnej zycie towarzyskie kwitło i to mocno.
        Ludzie spotykali się o wiele częściej niz dzieje się to teraz, zwłaszcza zas
        latem, kiedy to zwłaszcza w małych miejscowościach urządzano tzw. zabawy ludowe.
        Natomiast lata 70-te to przecież epoka prywatek. A tutaj, to dobranocka,
        paciorek i spać - najwyżej Plutarch i to w oryginale do poduszki - oj lekko
        przerażająca perspektywa.

        Trudno więc sobie wyobrazić życie nocne bohaterów Jeżycjady - poza sylwestrami
        oczywiście.
        Jedynie Baltona pasuje właśnie do nocnego ogniska i "rozgoworom po duszam".
        Natomiast Ignacy śpiewający o północy romanse rosyjskie? - raczej nie lwowskie -
        rzecz niemożliwa do wyobrażenia - choć jakże piękna i kusząca :-))

        • jessy3 Re: Nocne życie 05.09.09, 12:41
          Wolfi gdzieś tam nocami musiał grywać jako DJ.
          • lezbobimbo Re: Nocne życie 05.09.09, 15:30
            jessy3 napisała:
            > Wolfi gdzieś tam nocami musiał grywać jako DJ.

            Owszem nocami i wieczorami, ale nie jest DJem (chyba ze w CP jest?) tylko
            plumkaczem na keyboardzie. Moze nawet gra powitalne rumby na promach :D
        • kkokos Re: Nocne życie 05.09.09, 15:42
          > Natomiast Ignacy śpiewający o północy romanse rosyjskie? - raczej
          nie lwowskie
          > -
          > rzecz niemożliwa do wyobrażenia - choć jakże piękna i kusząca :-))
          >


          no nie lwowskie, bo ignac zdaje się z wilna (albo mi się już całkiem
          pomieszało i jednak z lwowa?) i jeszcze w sprężynie zaciągał, z
          lekka, bo z lekka, ale wciąż zaciągał. i uwierz mi, wiem co mówię,
          pisząc o niepasujących na pierwszy rzut oka do tego typu rozrywek
          śpiewających profesorach zza buga :)
          • andrzej585858 Re: Nocne życie 05.09.09, 16:33
            kkokos napisała:

            > no nie lwowskie, bo ignac zdaje się z wilna (albo mi się już całkiem
            > pomieszało i jednak z lwowa?) i jeszcze w sprężynie zaciągał, z
            > lekka, bo z lekka, ale wciąż zaciągał. i uwierz mi, wiem co mówię,
            > pisząc o niepasujących na pierwszy rzut oka do tego typu rozrywek
            > śpiewających profesorach zza buga :)

            Ignac chyba spod Wilna - jakoś Kiejdany kołaczą gdzieś mi w głowie - ale, albo
            MM słabo zna mentalność ludzi stamtąd pochodzących albo Ignacy taki zabugowiec
            jak ja Ślązak.
            Właśnie do profesorów zza Buga pasuje jak najbardziej śpiewanie po północy i w
            ogóle wszyscy kresowiacy maja to chyba w genach a Ignacy to mentalnie taki jakiś
            ni pies ni wydra - jakoś krajana zza Buga to w nim nie czuję nic a nic :-))
            Zwłaszcza po północy.
            • ananke666 Re: Nocne życie 05.09.09, 17:50
              > Właśnie do profesorów zza Buga pasuje jak najbardziej śpiewanie po północy i w
              > ogóle wszyscy kresowiacy maja to chyba w genach a Ignacy to mentalnie taki jaki
              > ś
              > ni pies ni wydra - jakoś krajana zza Buga to w nim nie czuję nic a nic :-))
              > Zwłaszcza po północy.

              Ej no, nie przesadzaj. Nie każdy Zabużanin zawodzi duszoszczipatielne dumki po
              północy, jak nie każdy Ślązak mieszka w familoku i wciąga w familoku rolady z
              modro kapusto, względnie nie każdy góral szamie bryndzę i skacze przez ciupagę.
            • lutecja4 Re: Nocne życie 05.09.09, 18:21
              w Szóstej Klepce Juleczka odsypiała zarwaną noc, a w Kalamburce Mila chodziła na potańcówki, ale poza tym chyba faktycznie bohaterowie jakoś nie imprezują
              chyba w Tygrysie i Róży Lelujkowie zapraszają Pyzę na koncert, ale ta odmawia, bo Fryderykowi byłoby przykro,że poszła bez niego-temu samemu Fryderykowi, który poświęcał jej bodajże dwie godziny tygodniowo-nie rozumiem, co złego jest w pójściu na koncert z kolegami
            • senseeko Re: Nocne życie 11.02.10, 13:30
              andrzej585858 napisał:
              > Ignac chyba spod Wilna - jakoś Kiejdany kołaczą gdzieś mi w głowie - ale, albo
              > MM słabo zna mentalność ludzi stamtąd pochodzących albo Ignacy taki zabugowiec
              > jak ja Ślązak.

              Michaliszki :)

              A moim zdaniem upraszczasz. Wilniuk Wilniuku nie równy. Jeden będzie po nocy
              śpiewał, a drugi woli Plutarcha poczytać.
              To barwne osobowości, ale obraziłbyś sądząc, że wszyscy w jeden deseń.
          • aganoreg Re: Nocne życie 05.09.09, 18:40
            kkokos napisała:


            > no nie lwowskie, bo ignac zdaje się z wilna (albo mi się już całkiem
            > pomieszało i jednak z lwowa?) i jeszcze w sprężynie zaciągał, z
            > lekka, bo z lekka, ale wciąż zaciągał. i uwierz mi, wiem co mówię,
            > pisząc o niepasujących na pierwszy rzut oka do tego typu rozrywek
            > śpiewających profesorach zza buga :)

            Swoja droga, Ignacy z rodzina przeniesli sie do Szczecina w 1945 roku. Ile mial
            wtedy lat? Gora 10 chyba? Jakim cudem po tylu latach nadal zaciaga?
            • andrzej585858 Re: Nocne życie 05.09.09, 19:58
              aganoreg napisała:
              )
              >
              > Swoja droga, Ignacy z rodzina przeniesli sie do Szczecina w 1945 roku. Ile mial
              > wtedy lat? Gora 10 chyba? Jakim cudem po tylu latach nadal zaciaga?

              No cóż - ja urodziłem się ładnych kilka lat po wojnie i to to na ziemiach
              "wyzyskanych" a też zaciągam. Rodzice, wpływ środowiska - bardzo trudno jest
              pozbyć się akcentu zwłaszcza tzw. zaśpiewu.
              Tak więc żaden to cud.
            • senseeko Re: Nocne życie 11.02.10, 13:32
              aganoreg napisała:

              > kkokos napisała:
              >
              >
              > > no nie lwowskie, bo ignac zdaje się z wilna (albo mi się już całkiem
              > > pomieszało i jednak z lwowa?) i jeszcze w sprężynie zaciągał, z
              > > lekka, bo z lekka, ale wciąż zaciągał. i uwierz mi, wiem co mówię,
              > > pisząc o niepasujących na pierwszy rzut oka do tego typu rozrywek
              > > śpiewających profesorach zza buga :)
              >
              > Swoja droga, Ignacy z rodzina przeniesli sie do Szczecina w 1945 roku. Ile mial
              > wtedy lat? Gora 10 chyba? Jakim cudem po tylu latach nadal zaciaga?

              Z wiekiem zaciąganie się wzmacnia, a nie osłabia. Posłuchaj jak zaciąga Olbrychskij.
      • verte34 Re: Nocne życie 09.02.10, 21:01
        > grzegorz w wielkiej tajemnicy raz na ruski rok na piwo z kumplami.
        > wypije jedno duże i jedno małe i ucieka do gaby
        Nie wyobrażam sobie, by Grzegorz miał kumpli, zwłaszcza takich od
        piwa. Tecz człowiek robi wrażenie kompletnie wyalienowanego, czy on
        utrzymuje kontakty choćby z własną córką?
        Poprawcie mnie jeśli zaś się mylę (listki), ale chyba jedyna scena,
        w której G.S. komunikuje się z kimś spoza klanu, to rozmowa z
        Hajdukiem w drodze z zakupów (Tygrys i Róża?)
    • veranillo Re: Nocne życie 05.09.09, 17:59
      Patrycja, najpierw zagorzała domatorka, po poznaniu Baltony zaczęła znikać z
      domu nocami - w DP Laura (przy zgorszeniu Pyzy ;) wspomina panu Jankowiakowi, że
      ciotka wróciła o piątej ;)
    • marslo55 Re: Nocne życie 10.09.09, 12:51
      Prowadzenie nocnego życia pociąga za sobą przykre skutki w postaci
      wyjących Maciołków, ich piesków, złorzeczących Karolków i
      dogadujących Baś. Może bohaterowie zostali zaszczuci
      okrzykami "lumpenproletariat!" i noce spędzają grzecznie w domu.
      • wushum Re: Nocne życie 10.09.09, 14:42
        Ależ nocne życie kwitnie! Gaba nocami ceruje dziecięce skarpety i rajstopy,
        miesi ciasto i wypieka, cichcem czyta jednym okiem, a drugim pilnuje dokonywanej
        "w laptopie" korekty prac "w łacinie"...Mila szyje suknie, dzierga, prasuje,
        tudzież robi pierogi i zamraża /aby były w razie czego/, oraz w roli Kala
        Amburki tworzy swe piekielnie inteligentne doskonale zorientowane politycznie
        sztuki, ach, no i ogląda telewizor - konkretnie, wiadomości - bo z czegoś to
        zorientowanie polityczne powinno się brać. Ignacy nocami w łazience ćwiczy
        granie na "lutni pana", czy jak się to nazywało, żeby móc potem udawać, że robi
        to bez ćwiczeń... Grzegorz cichcem gra w gry komputerowe /nocą w spiżarni/i
        czyta komiksy "Mangowe":) Pulpa wymyka się do lodówki i obżera czekoladą:) Kozio
        lunatykuje - jak wiadomo.
        • brykanty Re: Nocne życie 10.09.09, 23:39
          Swoją drogą, nie przepadam za psami, ale żeby nazwać się "Kalam Burka" - no jakoś mi się tak przykro w imieniu niewinnych Burków zrobiło.
          • verte34 Re: Nocne życie 09.02.10, 21:07
            > Swoją drogą, nie przepadam za psami, ale żeby nazwać się "Kalam
            Burka" - no jak
            > oś mi się tak przykro w imieniu niewinnych Burków zrobiło.
            Rozkoszny pomysł. Ale może to nie Kal Amburka, ani Kalam Burka,
            tylko Kał am Burka? Wiecie, coś jak Kał Basa?
        • ally Re: Nocne życie 15.09.09, 13:49
          a mały Ignaś potajemnie czyta.

          dzień dobry wszystkim, to mój pierwszy wpis na tym forum :-)
          • lezbobimbo Re: Nocne życie 15.09.09, 13:57
            ally napisała:
            > dzień dobry wszystkim, to mój pierwszy wpis na tym forum :-)

            Witamy, witamy, obudzil sie przysniety nieco komitet powitalny i
            umaja Cie suszonymi girlandami z jelitka :)
          • wushum Re: Nocne życie 19.09.09, 23:58
            Witam również:)

            A potajemnie, to uczy się czytać nocami mała córka Róży /wypełniając sobie
            pustkę w głowie/. Kiedy leży w kojcu, albo zmusza płaczem, do noszenia na rękach
            "po pokojach" - może dowolnie "wertować" tytuły wypisane na grzbietach książek,
            wsiąkać otwarte stronice "Panów Tadeuszów", a czasem nawet JOLKę z gazety...
        • ready4freddy Re: Nocne życie 20.09.09, 14:58
          na fletni Pana :) co swoja droga moze byc delikatna sugestia, ze Ignac ma
          zadatki na starego satyra, hihihi :)

          Mila nie oglada TV, tylko ma sluchawke w uchu i live feed z jakiejs stacji
          radiowej nadajacej tylko informacje, dzieki temu jej sztuki sa takie
          uniwersalne, ocenia wylacznie poglady dyskutantow, nie przypisujac im cech
          konkretnych osob, ot co! :)
    • pani.marto Re: Nocne życie 15.09.09, 23:01
      W czwórce w mazurze! Piękna wizja! Odpadłam ;)
    • jedna_an_ja Re: Nocne życie 26.09.09, 19:23
      "Kalamburka" to najbardziej "rozpasana" książka MM. Ignacy z Milą piją alkohol!
      Podczas studiów na potańcówce popijają winko. Po maturze Mila z Moniką próbują
      dorosłości przy pomocy alkoholu. Wreszcie trochę życia.
      Pozdrawiam po raz pierwszy :-)
      • marslo55 Re: Nocne życie 28.09.09, 18:14
        Pozdrowienia zwrotne ode mnie dla jednej_an_ji i.. właśnie,
        pocieszenie czy całkiem co innego?
        Ignac i Mila nie są znów aż tak rozpasani, bo na studiach dopiero
        piją, a Monice to nawet nie smakuje. Za to Bella popija przed
        maturą, a sprzedawczyni o nic nie pyta - TO jest trochę życia..
        • czekolada72 Re: Nocne życie 09.02.10, 09:59
          Ja mimo wszystko wyobrazam sobie to srednie pokolenie, czyli w
          czasach dzisiejszych Cesie i Julie z malzonkami, Dankę, a nawett
          gabe z Grzegorzem, Gaba oczywiscie wyciagnieta na siłe, Gaba z
          wyrzutami sumienia, ze wyszla, ale jednak :) w jazzowych klubach.

          Natomiast usiłuje wyobrazic sobie gdzie moglaby bywac obecnie
          Patrycja?
          Na imprezie w remizie?
          • marslo55 Re: Nocne życie 09.02.10, 10:35
            czekolada72:
            "Na imprezie w remizie?"
            MM tak sie nameczyla, zeby stworzyc wizje bytu wiejskiego
            sielskoanielskiego, a wy jej tu uprzasniacie. A to gonienie sie
            wokol pieca, a to imprezy w remizie.. Ja obstawiam spontaniczne
            tance z radosci na widok kielkujacego krzaczka porzeczki i nocne
            zycie pojmowane jako wzniosle czuwanie przy rodzacej klaczy z pustka
            w kopytach.
            • czekolada72 Re: Nocne życie 09.02.10, 12:20
              Poniewz nie znam realiow podpoznanskich lesnych okolic - mam
              niejakie watpliwosci, by pisac o wieczorno-nocnych kuligach,
              zakonczonych wielgachnym ognichem, pieczonymi kielbaskami, czy garem
              bigosu zapijanym grzancem. ale, czemu nie? Do tego jakies skoczne
              podrygi, i niekoniecznie skoki przez toz ognisko - chociaz - moze
              siostrzency Patrycji chcieliby sobie udowodnic, ktory z nich
              sprawniejszy - i wtedy jakis opisik popazenia konczyn np.
              • marslo55 Re: Nocne życie 11.02.10, 11:13
                czekolada72:
                "garem bigosu zapijanym grzancem. ale, czemu nie? Do tego jakies
                skoczne podrygi"
                Gar bigosu, grzaniec i podrygi - ten zestaw ucieszy kazdy zoladek..
                "siostrzency Patrycji chcieliby sobie udowodnic, ktory z nich
                sprawniejszy - i wtedy jakis opisik popazenia konczyn"
                W wykonaniu Jozina z Bazin na pewno. Miagwa, porazony mnogoscia
                literackich skojarzen z ogniem, mialby za duzo do deklamowania.
                • czekolada72 Re: Nocne życie 11.02.10, 12:39
                  marslo55 napisała:

                  > Gar bigosu, grzaniec i podrygi - ten zestaw ucieszy kazdy zoladek..
                  Hihihi
                  ale bez przesady!!
                  chociaz - moze byc insza kolejnosc ;)
              • doratos Re: Nocne życie 11.02.10, 17:25
                Uwierz mi czekolado twoja wizja kuligów,bigosu i podrygów
                niestety jest nierealna!
                Na teraźniejszej wsi wieje nudą!!
                Nie ma już zabaw w remizie,majówek,kuligów z ogniskiem,
                ani nawet pierzawek czy nasiadówek na ławeczkach,czy rowach!
                A chciałoby się żeby były!
                • czekolada72 Re: Nocne życie 11.02.10, 19:35
                  Ja raczej "widzialam" to jako organizowane przez Patrycje dla rodziny i znajomych, takze sasiadow - oni wprowadzajacy swoisty rozruch na wsi.
                  • marslo55 Re: Nocne życie 12.02.10, 10:35
                    czekolada72:
                    "organizowane przez Patrycje dla rodziny i znajomych, takze
                    sasiadow - oni wprowadzajacy swoisty rozruch na wsi."
                    To by dopiero byla powiesc peerelowska ku pokrzepieniu serc -
                    wszystko im samo rosnie, mnozy sie, zasiewa i zbiera, a oni,
                    najedzeni jak niedzwiedzie, organizuja tradycyjne wiejskie rozrywki
                    w celu podtrzymania tradycji ludowych! Ale prawda jest, ze cos
                    takiego jak odrobina rozruchu dzisiejszej wsi by sie przydalo.
                    Niestety wizja z "CR" (dziewuchy kisza sie w chalupach, a mlodziency
                    pija piwo w sklepiku) nierealistyczna nie jest.
                    • czekolada72 Re: Nocne życie 12.02.10, 12:37
                      marslo55 napisała:


                      > Niestety wizja z "CR" (...)
                      a mlodziency
                      > pija piwo w sklepiku) nierealistyczna nie jest.

                      Kochana! jaka nierealistyczna??
                      Chyba o tyle, ze wiosna, latem i jesienia spozywaja to piwo PRZED
                      sklepem!!
                      • marslo55 Re: Nocne życie 13.02.10, 21:29
                        czekolada72:
                        "Kochana! jaka nierealistyczna?? Chyba o tyle, ze wiosna, latem i
                        jesienia spozywaja to piwo PRZED sklepem!!"
                        Yyy.. a czy ja tego właśnie nie napisałam? A co do picia przed
                        sklepem, to mało któremu chce się tak długo czekać na kontakt z
                        ulubionym napitkiem.
    • anndziax Re: Nocne życie 13.02.10, 23:17
      Ja widzę mrocznoburaczkowego Floriana spacerującego noca gdzieś po cytadelowych alejkach. W ramach eksperymentu można by ubrać któregoś z nierozpoznanych w bluzę z odpowiednim napisem ;)
    • chomiczkami Re: Nocne życie 14.02.10, 22:46
      Kto wie, może w wolnych chwilach młodzi klanowi podrygują sobie w SQ albo
      Eskulapie, w zależności od upodobań, hyh.

      Szczerze mówiąc, Borejkowie i życie nocne wykluczają się mniej więcej dla mnie
      tak samo jak śnieg w maju. Niespotykane. A jak się zdarzy to się mówi o tym latami.
      • anndziax Re: Nocne życie 15.02.10, 08:55
        a w tym roku jest na ten śnieg szansa. Więc może i Borejkówny pod pręgierzem?
        • chomiczkami Re: Nocne życie 15.02.10, 19:48
          Zobaczymy, co nam szanowna pani M. zaserwuje w McDusi...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka