Dodaj do ulubionych

Polska - Irlandia

05.09.09, 16:39
Trudno darzyć specjalną sympatią naszych piłkarzy ale mimo wszystko dzisiaj
mecz właściwie ostatniej szansy.
Nie jest to sportowe forum, ale mam nadzieję że przynajmniej kciuki trzymać
będziemy. Tym bardziej że jak zauważyłem jest tutaj przynajmniej kilka
miłośniczek naszego nowego obywatela - Obraniaka :-))
Obserwuj wątek
    • veranillo Re: Polska - Irlandia 05.09.09, 18:03
      raczej miłośniczek sportu niż Obraniaka jako takiego (ja się przynajmniej nie
      zaliczam do tej ostatniej grupy ;)
      ale muszę powiedzieć, że duch sportowy w narodzie nie umiera - ja dzisiaj
      wymarzłam na drużynowych mistrzostwach Polski w lekkiej atletyce, a teraz
      zaciskam kciuki za mecz siatkarzy z Turcją (niech będzie ładny komplet trzech
      grupowych zwycięstw ;) i za naszych piłkarzy - niech nie dadzą plamy!
      • andrzej585858 Re: Polska - Irlandia 06.09.09, 09:30
        No i było jak zwykle niestety. Chyba musimy porzucić marzenia o mocarstwowości
        w piłce nożnej, podobnie jak o Polsce od morza do morza :-)).
        Chyba ze reprezentacji Brazylii zaproponujemy nasze obywatelstwo.
        • lutecja4 Re: Polska - Irlandia 06.09.09, 10:04
          ja jestem fanka Boruca, który na pytanie:czego brakowało w meczu odpowiedział, że w meczu brakowało goli :))))
          • veranillo Re: Polska - Irlandia 06.09.09, 11:54
            to i tak lepsza odpowiedź niż Murawskiego: "Zabrakło trochę szczęścia". Zgrzytam
            zębami słysząc ten nieśmiertelny tekst...
            • dakota77 Re: Polska - Irlandia 06.09.09, 12:12
              Przeciez to sa pilkarze, nie ma sie czewmu dziwic. Potrafia
              powiedziec "kopnalem pilke, a ona wpadla do bramki" i "otwieram
              butik, Brian!", ze tak zacytuje skecz Pythonow:)
          • ginny22 Re: Polska - Irlandia 06.09.09, 12:55
            Dobre! :) Ja bym jeszcze dodała klasyczny cytat o tym, czego w meczu
            zabrakło: "Jaj. Zabrakło nam jaj." Też pasuje do wczorajszego meczu.
            A szansy na mundial szkoda. Nie wierzę w cuda, by się łudzić, że
            jeszcze wszystko może się zdarzyć.
    • ginny22 Re: Polska - Irlandia 06.09.09, 12:53
      > Tym bardziej że jak zauważyłem jest tutaj przynajmniej kilka
      > miłośniczek naszego nowego obywatela - Obraniaka :-))

      Zaraz miłośniczek, kawałek mego doktoratu po prostu o nim będzie ;)
      • andrzej585858 Re: Polska - Irlandia 06.09.09, 13:06
        ginny22 napisała:
        )
        >
        > Zaraz miłośniczek, kawałek mego doktoratu po prostu o nim będzie ;)

        Coś takiego :-)) A można prosić o jakieś szczegóły? Obraniak i doktorat? -
        bardzo ciekawe.
        Poza tym całe szczęście że siatkarze grali przed transmisją meczu piłkarskiego -
        bo jakby zapatrzyli się w piłkarzy to mogłoby odechcieć im się grać.
        • ginny22 Re: Polska - Irlandia 06.09.09, 13:54
          Doktorat będzie o sportowcach, którzy reprezentują kraj inny niż
          ten, w którym się urodzili. Obraniak jest tu bardzo ciekawym
          przypadkiem, bo miał nietypową motywację i trzeba będzie stworzyć
          dla niego oddzielną kategorię ;)
          • veranillo Re: Polska - Irlandia 06.09.09, 17:52
            niezwykle ciekawy doktorat - aż sama bym chętnie pokopała w takim temacie :)
    • ssssen Re: Polska - Irlandia 08.09.09, 15:05
      Nie znoszę piłki nożnej, nudzi mnie koszmarnie, jak to moja znajoma mówi:
      "zielony kolor murawy ją usypia". W ogóle uważam, że sport się uprawia, a nie
      _tylko_ kibicuje, a takich właśnie otłuszczonych, podpitych kibiców widuję
      najczęściej. I zupełnie szczerze życzę polskiej drużynie klęsk, ale to takich
      totalnych - nie, nie ze złośliwości. Po prostu akurat wtedy, kiedy mam ochotę
      spotkać się ze znajomymi w knajpie to okazuje się, że jest mecz i otoczony
      jestem wianuszkiem podpitego, ryczącego bydła. Nie ma ucieczki, gdy graja
      Polacy, to w kazdym lokalu jest tak samo, bo przeciez "prawdziwy Polak kibicuje
      swojej drużynie!"

      To jest dla mnie jakiś absurd, że 22 kolesi biegających za skórzanym flakiem
      wzbudza aż takie emocje...
      • andrzej585858 Re: Polska - Irlandia 08.09.09, 16:41
        Przyznaję z podziwem przeczytałem powyższą wypowiedż. Słowo daję - kwintesencja
        tego co bym nazwał - być anty-kibicem.
        Podobną retorykę stosuje także mój syn którego rozumiem, bo nigdy piłki nawet
        nie kopnął - czego akurat nie rozumiem :-)). O ile w kwestii pijanych kibiców w
        zupełności zgadzam się. Z tego to powodu przestałem w ogóle chodzić na mecze
        piłkarskie - sam chronicznie nie cierpię wulgaryzmów i pijaństwa jakie, niestety
        ostatnio towarzyszy kibicowaniu - to życzenie aby nasi reprezentanci ponosili
        klęski jest chyba już trochę na wyrost.
        Podobnie jak stwierdzenie że sport się uprawia - bo cóż to znaczy? Czy jezdzenie
        na rowerze to jest uprawianie sportu ? Owszem tak - ale jest to tylko rekreacja.
        Niektórzy maja większe mozliwości i ambicje - pozostali mogą już uczestniczyć
        wtedy tylko jako bierni kibice - pomimo że nie są aktywni sportowo, bo za
        wysoki poziom, to jednak pozostają wtedy choć propagatorami sportu.
        Na swój użytek mam teorię, która mówi że ktoś, kto w młodości nie brał udziału w
        rywalizacji sportowej, nie poczuł satysfakcji z wygranej ten nigdy nie będzie
        kibicem.
        Ale oczywiście mogę się mylić.
        W każdym bądż razie cieszę się że wczoraj nasi koszykarze wygrali pierwszy mecz,
        no i mam nadzieje że dzisiaj z Litwinami tanio skory nie sprzedadzą.

      • veranillo Re: Polska - Irlandia 08.09.09, 20:09
        Oj, nie generalizujmy...
        Podpici bywalcy pubów, którzy traktują mecz czy spotkanie tylko jako dodatek do
        upijania się, to nie są kibice i nie można na ich podstawie wyrabiać sobie
        opinii o innych fanach sportu czy też o samym sporcie. Piłka nożna nie jest
        nudna, bo jej domniemani fani czasami wszczynają burdy w pubach albo snują się
        po ulicach. To jakaś dziwna logika? Zdarzyło mi się wiele razy chodzić do pubu,
        by oglądać mecze, czasami nawet bywam na trybunach czy w halach. Wiele zachowań
        już widziałam, ale te skandaliczne były raczej rzadkością.
        Owszem, jest różnica między czynnym a biernym uprawianiem sportu. Ale jeśli ktoś
        kocha narciarstwo alpejskie, a nie ma predyspozycji do uprawiania tego sportu,
        to co, czy ma się przez to czuć gorzej, jako niepełnoprawny kibic? Albo po
        prostu lubi oglądać spotkania, a nie czuje w sobie ducha do kopania piłki?
        Trudno. Jego sprawa. Jeśli tylko śledzenie poczynań swoich ulubionych drużyn czy
        sportowców daje mu trochę radości, jest przyjemną formą spędzania wolnego czasu
        - to ja jestem jak najbardziej za.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka