warium
21.10.04, 13:21
Po długiej pracy mam już wszystko do tego żeby wystartować: Profesjonalny
biznes plan, dobrze przygotowane technologie o światowym zasięgu - wraz z
atestami dopuszczającymi, następne projekty, zainteresowanie dużego biznesu
zagranicznego, nawet profesjonalnego przedstawiciela w najbogatszym kraju ...
Interes ma wartość wielu mln $. Jest to polska myśl techniczna, którą można
sprzedawać nie okolicznym bezrobotnym, lecz tym, którzy mają naprawdę duże
pieniądze. Jest to działalność, w której to my możemy być partnerem dla
naprawdę dużych potentatów. To oni będą przyjeżdżać i kupować od nas to czego
nie mają, a co im jest potrzebne. W tej dziedzinie jesteśmy lepsi od nich,
albo co najmniej równi.
W czym problem ? W tej chwili potężny kapitał może sfinansować przedsięwzięcie
żądając 51 % udziałów i przejęcia kontroli nad projektem. W zasadzie wszystko
mi jedno czyja firma... Mam jednak pewne - chociaż coraz mniejsze wątpliwości.
Czy nie zrobić jeszcze czegoś żeby firma była polska i żeby korzyści nie
wypłynęły za granicę ale żeby zostały w kraju. Żeby duży biznes płacił za to
nam wszystkim a nie tylko zarabiał dzieląc się korzyściami między sobą.
Prawdopodobnie znów powtórzy się sytuacja kiedy polska myśl techniczna będzie
sprowadzana z zachodu jako gotowy wyrób zagraniczny, za który trzeba będzie
płacić i być Polakiem mądrym po szkodzie.
Z drugiej strony czy to warto być naiwniakiem we własnym kraju....
Jest tylko jedno wyjście. Jeżeli znajdzie się myślący inwestor z wkładem ok
150 tys pln. będziemy w stanie tak zorganizować finansowanie aby udziały
większościowe były po naszej stronie. Wtedy może powstać polska firma, która
ma już pewne minimum a resztę pieniędzy otrzyma nie na rozpoczęcie
działalności ale na dofinansowanie i uzupełnienie tego co brakuje. Udziały
większościowe zachowane. Nie wiem czy znajdzie się ktoś kto zechce
pomyśleć... Może tak; może nie. Chcę w końcu ruszyć ale też nie chcę czegoś
przegapić. Wiem, że na tym forum można spotkać ludzi, którzy mają taki
niewielki kapitał i często lokują w jakieś bzdurne - przepraszam za
wyrażenie, ale taka jest prawda - interesy. Może chcą, może nie wiedzą?
Nikogo nie krytykuję, nikogo nie namawiam na siłę. Jeżeli ktoś ma ochotę
pomyśleć i zrobić coś ciekawego i ważnego w życiu - proszę o kontakt.
Na gazeta.pl, lub o2.pl Pozdrawiam i życzę wszystkim udanych interesów.