kot_behemot8
28.02.06, 14:38
Zgodnie z obietnicą wracam do pytań które zadałam na innym wątku i na które
nie zechchieliście odpowiedzieć. Chodzi o wątek w któym Adaś cytuje artykuł z
Wprost a Hasia się nim zachwyca.
Wklejam mój post na któy nie było odpowiedzi:
Zabawni jesteście, tak się entuzjazmowac jednym artykułem i to w dodatku we
Wprost;)
Sprawdźcie sobie moje posty - w jedym z pierwszych od razu napisałam, ze zus
jako instytucja działająca w biednym kraju powinien mniej wydawać na
reprezentację. Wyraziłam juz wtedy moje zdanie i na tym ten temat powinien
się w ogóle zakończyć, tylko że wy ciągniecie go z jakimś tepym uporem mimo
iz nijak się ma do dyskusji o tym jak zlikwidowac zus.
Ale to dobrze, że zacytowałes ten artykuł, bo choć wiele w nim błędów to
nawet takie dane mogą się na coś przydać - skoro ty uważasz je za prawdziwe,
to znaczy że NIE MOŻESZ ich zbojkotować i twierdzić, że w nie nie wierzysz.
Prawda, Adasiu? I ty Hasiu też. Zakładam, że wierzycie danym które podają
dziennikarze Wprost?
To mnie bardzo cieszy.
Otóż w tym artykule podano, że koszty funkcjonowania zus sięgają 4 mld zł
rocznie. Pomijam skąd dziennikarz może mieć takie dane jeśli nie ma
aktualnego
bilansu, ale to akurat nieistotne. Jak dla mnie mógł je nawet wymyślic na
poczekaniu - grunt, ze wy mu wierzycie.
Ten sam dziennikarz twierdzi, że zus obraca rocznie sumą 150 mld. W to też
wierzycie, mam nadzieję?
No więc obliczmy jak procent od 150 stanowi 4... wychodzi, że nieco ponad 2,6%
A więc gdyby nawet zus zlikwidować a wszystko to czym zajmuje się obecnie
przejeły krasnoludki, to NAWET WTEDY nasze składki mogłyby zmaleć zaledwie o
2,6% - a i to uwzględniając wiarę w krasnoludki;)
A więc, skoro wierzycie dziennikarzowi Wprost, to musicie już teraz uwierzyć,
że lwia część budżetu zus - 97,4% - nie jest wydawana na "marmury" lecz na
statutowe zobowiązania czyli głównie wypłaty emerytur i rent.
Czy może zamierzacie znowu temu przeczyć?
Jeśli więc ktoś obecnie płaci 1000 zł to na likwidacji zus
zaoszczędziłby "aż" 26 zł. W dodatku musiałby uwierzyć w krasnoludki a nie
każdy jest tak naiwny.
Czy dotarło do was o czym piszę?
Pewno nie, więc napiszę to wprost:
Sprowadzanie rozmowy o tym jak zlikwidować zus do kwestii ich marmurów,
bankietów i złotych kibli jest nonsensem. O tym, ze zus jest rozrzutny to
wiemy wszyscy. Jednak problem polega na tym, że nawet największe oszczędności
na wydatkach zusu czyli ograniczenie ich do zera (co jest niemozliwe, bo
krasnoludki niestety nie istnieją) nie zmieni w znaczący sposób sytuacji nas,
płatników.
Dlatego taka rozmowa nie ma najmniejszego sensu.
Artykuł w Wprost potwierdza prawdziwość tego wszystkiego o czym ja tutaj
piszę a co wy dziecinnie bojkotujecie: że nie da się sfinansowac wypłat rent
i emerytur oszczędnościami na wydatkach administracyjnych zus.
NIE DA SIĘ...
Przeczyajcie to sobie jeszcze parę razy i spróbujcie wreszcie spojrzeć
prawdzie
w oczy.