a zapytam Was....

28.03.08, 09:15
witam wszystkich,Tu sem ja Aga, piszę tak jakbym Was wszystkich
znała bo codziennie odwiedzam Wasze forum (codziennie od momentu
powrotu z Grecji).mam pyt.... cholerka nawet nie wiem jak je
zadać...buu,pracowałam w Grecji w Cafe barze, mam możliwość powrotu
w to samo miejsce, tylko mam obawy co potem....czy Wy macie jakiś
dobry pomysł na siebie w Grecji, bo do 50-tki to bym nie chciała
pracować jako kelnerkasmileZ reszta chyba bym nie dała rady.Po za tym
trochę obawiam czy 40e dziennie to nie trochę mało??hmm się
zastanawiam a w Polsce w pracy biurowej człek po studujjjjach
długich na 70 zł dziennie i boi się zostawić swej "złotej" posadki
hehehehehe.Wybaczcie jeśli zadałam głupie pytanie...ale już mam łeb
nieco zryty od myślenia, zastanawiania się
jechać ....zostać.Podpowiedzcie biduli cósik....dziękuje Wam kobitki
z góry
    • awch Re: awch - jaka przyszlosc czeka c ie wtakim bar 28.03.08, 09:59
      no..... gdyby takowe miało miejsce, obściskiwanie i obłapianie to
      chyba nie myślisz,że bym się zastanawiała o powrocie.Z resztą od 9
      rano obsługując opalonych i zziajanych turystów...trrudno liczyć na
      powyższe.....oj chyba ktoś miał okropne doświadczenia ..współczuje.a
      po następne.....coż ja takiego napisałam????
    • olna Re: a zapytam Was.... 28.03.08, 10:17
      witaj,ciezko cos konkretnie doradzic,ale...piszesz,ze masz studia-
      jakie?Byc moze taki kierunek,ze prace znajdziesz i tutaj w
      zawodzie.Teraz legalizacja wiekszosci dyplomow jest dosyc prosta
      chociaz troche trwa.Na poczatek masz tu prace,stopniowo mozesz sie
      rozgladac za inna,tylko czy bedziesz tu sama?Bo bez bliskich to moze
      byc ciezko na dluzej.
      • awch Re: a zapytam Was.... 28.03.08, 10:29
        no niestety sama, mam tam tylko 2 koleżanki z którymi utrzymuje
        kontaktsad
        ale porównując, w polsce też jestem sama,cholera raz na miesiąc mnie
        ktos odwiedzi bo mieszkam jakoś tak nie po drodze....za miastem, ale
        jednak jest wsparcie...mama-zawsze mogę do niej pojechać,
        siostra....tylko co po wsparciu, skoro brakuje na życie.oj czasami
        mam już dośćsad
    • koral-dwa Re: a zapytam Was.... 28.03.08, 11:13
      hmmm,gdybys zdecydowala sie na Grecje,to przede wszystkim
      jezyk.Zastanow sie bo to powazna decyzja.Moze najpierw popracuj w
      sezonie,w miedzyczasie mozesz rozgladac sie za czyms
      stalym+ubezpieczenie,nauka greckiego,no a w razie czego zawsze masz
      dom w Polsce.
      • awch Re: a zapytam Was.... 28.03.08, 14:57
        wiem wiem....już podjęłam I-sze kroki ku temu.(den milao ellenika
        ala katalaweno orizmenos leksis)no kto by chciał być kaleką
        języcznym w kraju w którym się mieszka, ike tez będę miała
        opłaconą....eh nie ma lekko, ciężko opuścić swój kraj, choć człek tu
        siedzi i marudzi, że mu na życie nie starcza, że zimno, szaro itp
        dziękować Wam winkza wskazuffki wink
    • slatkisa Re: a zapytam Was.... 28.03.08, 20:05
      Och kochana...skad ja znam ten dylemat smile jak bym czytala o sobie
      samej!!od roku jestem namawiana na wyjazd do grecji ale jakos nie
      moge sie zdecydowac..w polsce mam prace ( swoja droga to dzis szef
      chcial mnie dzis wylac..) no i rodzicow z ktorymi mieszkam..nie znam
      greckiego...tutaj siedze sobie za biurkiem a tam jakie mam szanse na
      prace w innej pracy niz w knajpie...mimo ze jakie tam koncepcje
      nieco innej pracy niz taka rowniez mam..moze to obawa o
      nieprzystosowanie do zupelnie innego zycia albo po prostu wygoda..
      albo strach przed ewentualna porazka i niepowodzeniem..tak czy
      inaczej decyzja jest trudna i pewnie wiele z was - ktore juz sie
      zadomowilyscie sie w grecji tez mialo wiele obaw..
      • awch Re: a zapytam Was.... 28.03.08, 21:53
        ot własnie.....gdybym tam nie była, nie zyła przez pół roku(wzięłam
        urlop bezpłatny w pracy) to może w błogiej nieświadomości
        pojechałaby tam próbowala innego zycia, a tak jak wiem czym to
        pachnie....cięzka praca dzien w dzien, bo tak było ...pierwszy dzien
        wolny dostalam po 65 dniach pracy, to mam obawy...czy podołam, po
        drugie perspektywa malo satysfakcjonujacej pracy to drugie, a jednak
        tęsknię za greckim stylem życia za szefem który choc troche sie
        pzejmowal losem ludzi w przeciwienstwie do mojego polskiego
        szefa....do ktorego poszlam rozmawiac o swoim losie w firmie mowiac
        mu, iz za pensje rzemieslnika to ciezko mi tu wyzyc, on na to ze to
        malo odpowiedni moment wybralam...a mogł powiedziec, ze ..może
        wystapimy do dyr po podwyzke, moze jakoś pani pomozemy..ni chu chu,
        zaczal sie tylko zamartwiac co sie stanie z niezalatwionymi spr w
        firmie itp. a grecki balszoj boss dzwoni do mnie przynajmniej raz na
        2 tyg pytajac czy mi nie zimno w polsce..... ahhh zycie.pokusa
        wielka i niewielka, 2 razy takie zarobki za 0 kwalifikacji i zero
        satysfakcji....no i najwieksza obawa...co z perspektywa na dalsze
        lata, bo z tego co widzialam na rodos to babki po 48 lat dymaly u
        mnie w barze na kuchni narzekajac na los.Dziwi mnie taka postawa
        czlowieka ktory zyje w grecji 7 lat i nic nie dokonal w swojej
        karierze, boje sie że i mnie by to spotkało....może klimat
        rozleniwia, może dyskryminacja obcokrajowców, znam gatunki "greckie"
        które uważaja ze narod grecki jest najwyzszy a cala reszta to
        dodatek na globie....no tom sie nagadala, a dylemat pozostanie
        nierozwiazany
        a
        • magdusijaa Re: a zapytam Was.... 29.03.08, 01:00
          naprawde nie wiem dlaczego zakladasz ze nie masz szans na prace w zawodzie. oki,
          bez jezyka trudniej ale tez nie jest to niemozliwe(oczywiscie zalezy od
          charakteru zawodu). troche odwagi, sily i na pewno sie uda. nie zgadzam sie ze
          w grecji jest jakas dyskiminacja narodowosciowa. nio chyba ze ja mialam szczescie.
          uwazja tylko zebys nie utknela na zawsze "wsrod stolikow" bo pracujac tu w
          zawodzie nie koniecznie dostaniesz wyzsza pensje- na pewno nie na poczatek. a
          moze byc zal dostawac mniej euro i jeszcze musiec przy tym myslec wink
          podajac na swoim przykladzie- od poczatku pracowalam w zawodzie i to bez
          znajomosci jezyka. moze fuks, ale dowodzi ze nic nie jest niemozliwe. powodzenia
          • mamalal-ka Re: a zapytam Was.... 29.03.08, 18:00
            zgadzam się z Magdą, kto nie ryzykuje ten nie ma! W razie porażki zawsze możesz
            coś zmienić..przecież wszystko zależy od NAS!!!wink))
            • awch Re: a zapytam Was.... 29.03.08, 18:51
              dzięki Wam dobre kobity...może się jeszcze zbiore na rozsądną
              decyzję, na dodatek auto siem mi zepsuło, hehehehehe a tam mi nie
              potrzebne
Inne wątki na temat:
Pełna wersja