ana_mama_patrycji
04.08.08, 21:02
Naprawdę nie pamiętam kiedy ostatnio byłam tak wściekła. Siedze i
tupie nogami. Dzis o 23,50 miala przyleciec do mnie mama z
chrzesniakiem, o 21 telefon od Central Wings: lot został anulowany.
Normalnie pi.............................................. Już
myślałam ze za kilka godzin uściskam mamuśkę i Kamilka. Dojechali na
lotnisko i musieli sie wracać. Przylecą dopiero 06/08. Najgorsze
jest to, że takie anulacje się zdazaly i kilkakrotnie tlumaczyłam
ludziom żeby sie nie martwili ze przełożą lot, że bedzie zwrot
kosztów. Sama sobie tego nie umiem wytłumaczyć jestem wsciekła. Az
sie boje jutro iść do pracy znów telefony, tłumaczenia, nerwy i
wściekli ludzie jak ja.