Dodaj do ulubionych

Wady Ameryki

04.02.07, 06:42
Postanowilem wsadzic kij w mrowisko:

W USA jest:
- falszywe i zaklamane spoleczenstwo
- beznadziejne radio i prasa (w Europie radio i prasa sa 100x lepsze)
- postapujaca degradacja wiedzy spoleczenstwa
- postepujacy rasizm w stosunku do mniejszosci imigrantow
- postepujacy rasizm w stosunku do reszty swiata
- daleko posunieta inwigilacja spoleczenstwa przez wladze
- postepujace procesy kontroli spolecznej i ograniaczania swobod obywatelskich
- degradacja jakosci uslug i produkcji w USA
- postepujaca inflacja i zamrozenie wzrostu plac
- brak wyraznego dazenia do zdobywania wiedzy i umiejetnosci u wiekszosci
dzieci

A jeszcze kilkanascie lat temu byl to taki wspanialy kraj!
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Wady Ameryki 04.02.07, 16:09
      Straciles prace? Zona odeszla z sasiadem?

      Sluchaj, to ja mam taka rade. Znajdz autostrade nr 10 i jedz na zachod.
      Dojedziesz do autostrady 405. Jedz na poludnie.
      Jak zobaczysz znaki LAX to bedziesz na miejscu.
      • 4me1 Re: Wady Ameryki 04.02.07, 17:01
        Jedz kochana do tej cudownej Europy,np.do Francji, Szwajcarii, wtedy zobaczysz
        jak sie tam czuje obcy.Sprobuj znalezc tam prace.Ja bedzie z toba startowal
        duzo mniej wyksztalcony Francuz,czy Szwajcar, to zapewniam cie ,ze to on prace
        dostanie.
        Co do gazet i radia to szkoda dyskutowac, bo to zalezy jakie gazety kto tu
        czyta i jakiego radia slucha.
        Wspolczuje ,ze tak sie tu meczysz.
    • roza2004 Re: Wady Ameryki 04.02.07, 17:19
      Do takietam1
      No widzisz i po co Ci to bylo ? Istotnie wlozyles kij w mrowisko.
      Przeciez tutaj wszyscy sa szczesliwi,piekni mlodzi i bogaci.
      I wyznaja zadsade : usmiech od ucha do ucha i ze wszysktko jest ok ,nawet gdy
      siedza w wiezieniu to mowia ze sa ok.
      Masz duzo racji i Twoje wnioski z obserwacji co dzieje sie tu i teraz sa trafne.
      Ale coz ,zyc trzeba dalej ,a miejsce na zycie wybieramy sobie sami.
      Zdaje sie jestes dentysta /kiedys o ile dobrze pamietam pisales jakies porady
      na ten temat./Jesli tak ,to nie ma problemu ze zmiana miejsca ,praca i
      zarabianiem kasy.A jesli ma sie zdrowie i pieniadze to reszte mozna kupic .
      Powodzenia .
      • ertes Re: Wady Ameryki 04.02.07, 17:42
        To nie jest zadne wlozenie kija w mrowisko.
        To jest dosc prostackie wyrazenie sie o nas, tutaj mieszkajacych.
        Stad taki a nie inny odzew.

        Usmiech od ucha do owszem bo jest to 100x przyjemniejsze niz to typowo polskie
        skrzywienie geby i ciagle narzekanie.
        Ale jak sama zauwazasz z czym sie zgadzam, miejsce do zycia wybieramy sami wiec
        mieszkanie w kraju o ktorym ma sie takie zdanie jak powyzej opisane swiadczy nie
        o kraju tylko o czlwoieku ktory go wybral i mieszka.
        Nie musze dodawac ze niechcialbym osobiscie kogos takiego poznac...
    • takietam1 najlepsza odpowiedz - mroz 04.02.07, 19:09
      No coz, merytorycznie nikt nie zaprzeczyl. Najlepsza odpowiedz zaserwowala
      edytkus a mnie martwi to, ze panuje tutaj marazm i ogolne przyzwolenie na taka
      polityke panstwa. Co jest z wami? Godzicie sie na to? BO JA NIE!
      Jest cale mnostwo spraw, ktore PRZEGRYWAMY, jako grupa spoleczna, poniewaz
      GODZIMY sie na polityke drobnych kroczkow prowadzonych PRZECIWKO NAM.

      To panstwo wyraznie gra nam na nosie, zmieniajac zasady zycia wbrew obywatelom.
      I nie myslcie sobie, ze wszyscy Amerykanie popieraja te zmiany.
      Jednak najwyrazniej nowoprzybyli i zasymilowani Polacy jak ertes popieraja
      wszelkie zmiany w ciemno - na dobre i na zle. Gratuluje.

      JA NIE ZGADZAM SIE NA TO, aby moje panstwo finansowalo za moje ciezkie podatki
      wojne i zadluzalo sie. Nie zgadzam sie na to zupelnie. Denerwuje mnie to, ze w
      kazdym wydaniu Time, ktory prenumeruje, jest pelno artykulow o Iraku. Kazdy
      Time jest pelny historii albo o wojsku albo napisza o jakiejs masakrze, albo
      opisuja rannych i nie dosc, ze my za to placimy, to jeszcze to trzeba czytac.
      Czy wy nie widzicie, jak nasza administracja nas okrada?


      PS. W tym roku w Californi padl rekord mrozu i wymrozilo 90% cytrusow.
      Np. w Lancaster byly noce, kiedy temperatura spadla do 3 stopni F.
      Wobec powyzszego bedzie w tym roku troche drozej w sklepach.


      • aniutek Re: najlepsza odpowiedz - mroz 04.02.07, 20:04
        przeczytaj pierwszy post raz jeszcze i porownaj z tym nizej.
        jak gadasz jak potluczony to i takie dostajesz odpowiedzi.

        natomista z ponizszym w wielkiej czesci sie zgadzam: jestem przeciwko wojnie, za bio paliwami,
        przeciw megalomanii us, a gazety kupuje i czytam te ktore ja chce.
      • kreola4 Gloom and doom report. 04.02.07, 20:40
        takietam1 napisała:

        "...merytorycznie nikt nie zaprzeczyl....w kazdym wydaniu Time,
        ktory prenumeruje, jest pelno artykulow o Iraku...bedzie w tym
        roku troche drozej w sklepach."

        Interpretujesz wypowiedzi tak jak jest Tobie wygodnie i tak jak pasuja
        Tobie do Twojej jeremiady. Ja optymistycznie powiedzialabym, ze nikt
        Twoich kasandrycznych przepowiedni nie potwierdzil. Twoj opis kierunku
        w jakim wedlug Ciebie podazaja Stany moglby konkurowac o nagrode
        literacka z pelna mroku, mgly i wszechogarniajacego przygnebienia nowela
        Edgara A.Poe "The Fall of the House of Usher". Dla poprawienia swojego
        nastroju rozwaz anulowanie przygnebiajacej Ciebie monotematycznej subskrypcji
        "Time" i zaprenumeruj dla odmiany "Town & Country" magazine. Po paru
        miesiacach czytania Twoj nastroj powinien sie znacznie poprawic.

        Swoje niezadowolenie z obecnej polityki i nieustannego staczania sie
        Stanow (wedlug Ciebie) po rowni pochylej powinnas wyrazic przy najblizszym
        glosowaniu. Jezeli wiekszosc elektoratu bedzie podzielala Twoja mroczna
        opinie zmieni sie polityka rzadu, zaswieci dla Ciebie slonce a na horyzoncie
        pojawi sie bajecznie kolorowa tecza. Nie bedzie inflacji, ceny spadna a
        wynagrodzenia beda podnoszone co miesiac. Mroz tez zelzeje :). Zwroc uwage,
        ze okres degrengolady moralnej i ekonomicznej Stanow okreslilas na trwajacy
        juz kilkanascie lat a wiec gnicie panstwa postepuje podczas obu administracji,
        zarowno Demokratow jak i Republikanow. Pomysl wiec moze o poparciu lub
        zalozeniu partii alternatywnej. I zacznij Stany zmieniac :). Alternatywa moze
        tez byc powrot do preznie rozwijajacej sie ekonomicznie i politycznie Polski,
        kraju w ktorym szkolnictwo, rosnace ciagle wynagrodzenie, ogolne zadowolenie
        spoleczenstwa i zdrowy klimat polityczny jest zazdroscia calej cywilizowanej
        Europy. Krytyka Stanow jest zawsze mile widziana w Europie. Kraje Europy z
        reguly nie moga sie zgodzic wspolnie na nic. Jedyne co je laczy to mocna
        wspolna niechec do Stanow razem z przekonaniem, ze upadek i zaglada Stanow
        jest tuz, tuz za rogiem. Na corocznych licznych noblistow amerykanskich nikt
        w Europie nie zwraca uwagi. Wiadomo powszecnie, ze w Stanach nauka i kultura
        to puste slowo. Syf niewyobrazalny i trzecie dno. Europa to dopiero ho, ho!

        Pozdrowienia,
        k.

        • 4me1 Re: Gloom and doom report. 04.02.07, 22:07
          kreola, nie wiem kim jestes,poza tym,ze madra osoba.Super to wszystko
          podsumowalas.
          Ciekawa jestem czy takietam1 wie ilu mlodych Francuzow do 35 roku zycia
          zjechalo w ostatnich latach do tej gnijacej i staczajacej sie Ameryki z cudnej
          swej Europy? Tacy durni,ze nie chca tam wracac. A mlodzi wyksztalceni nasi
          rodacy?
        • takietam1 Re: Gloom and doom report. 06.02.07, 07:41
          1. nie slyszalem, ze daja nagrody literackie za wypunktowanie rownowaznikow
          zdan. Ale ciesze sie ze na forum pisza osoby obdarzone tak wielka wyobraznia,
          aby moja liste porownywac do Edgara Poe.

          2. Z pewnym zdziwieniem przyjmuje rade o subskrypcje "Town & Country". Jezeli
          kupno tej gazety przyczyni sie do przerwania wojny w Iraku i obnizenia moich
          obciazen podatkowych, to zamowie subskrypcje sobie i wszystkim znajomym.
          Przedluze wtedy takze twoja subskrypcje. Nawiasem mowiac czemu akurat ten
          magazyn? Napisz o czym to jest? Jakas specjalnie ciekawa rubryka?

          3. Nie powiedzialem, ze okres degrengolady trwa kilkanascie lat. To juz
          dopowiedzialas ty. Twoja odpowiedz jest przesadna - moja odnosi sie do faktow.

          4. Dziekuje za szereg rad dotyczacych aktywnej dzialalnosci politycznej.
          Zabraklo mi w Twoim logicznym poniekad wywodzie Libertarian Party.
          Pozwole sobie rozpoczac te trudna prace organiczna od zwrocenia Twojej uwagi w
          kierunku tego ruchu. Dla przypomnienia: wybory 2004 - Michael Badnarik.
          Teraz juz wiesz jak glosowac.

          5. zgadzam sie z twoimi obserwacjami dotyczacymi Europy. Czy moglabys jednak
          wskazac jakis zwiazek pomiedzy moja wypowiedzia a Europa? Bo ja nie widze
          zwiazku.
    • rhodeisland A na powaznie, to 04.02.07, 23:20
      nie wiem, czy zauwazyles, ze USA sa duzym i zroznicowanym krajem. Zawsze mozesz
      sie przewrowadzic do innego stanu albo innej dzielnicy. Chyba, ze Ty akurat nie
      masz takiej mozliwosc, stad Twoje rozzalenie.
      Narzekanie na brak informacji w dobie Internetu jest smieszne. Ktos Ci kaze
      czytac pewne gazety?
      To, co napisales brzmi tak jakbym pisala to osoba patrzaca na Stany bardzo z
      daleka, nie mieszkajaca tutaj.
    • artremi Re: Wady Ameryki 05.02.07, 01:36
      Sam temat nie jest zly, ale bylby ciekawszy w zestawieniu wady/zalety USA oraz
      wady/zalety Polski.

      Co dla mnie jest najbardziej zadziwiajace, jak bardzo duzo polskich emigrantow
      oburza sie, gdy sie skrytykuje cokolwiek w Ameryce. A calkiem chetnie
      wypisuja/mowia jak to okropnie jest w naszej Ojczyznie.
      • lolyta Re: Wady Ameryki 05.02.07, 20:29
        > Sam temat nie jest zly, ale bylby ciekawszy w zestawieniu wady/zalety USA oraz
        > wady/zalety Polski.

        aha, i by sie okazalo ze to samo zjawisko w Polsce oznacza ze kraj schodzi na
        psy, a w USA, ze najwyrazniej piszacy jest sfrustrowanym nieudacznikiem :) juz
        to tu bylo.

        > Co dla mnie jest najbardziej zadziwiajace, jak bardzo duzo polskich emigrantow
        > oburza sie, gdy sie skrytykuje cokolwiek w Ameryce. A calkiem chetnie
        > wypisuja/mowia jak to okropnie jest w naszej Ojczyznie.

        Eeeeeee przeciez to dawno rozpoznane i udowodnione zjawisko charakterystyczne
        dla wszystkich neofitow :)) mnie to nie dziwi.
    • magda.recruit Re: Wady Ameryki 05.02.07, 02:15
      Takietam1 - z ciekawosci - czy naprawde wierzysz, ze to o czym piszesz, jest
      charakterystyczne wylacznie dla USA?

      Zrobmy maly eksperyment:
      W Polsce jest:(i tutaj wklepuje wszystko to, co nastukales o USA):
      - falszywe i zaklamane spoleczenstwo
      - beznadziejne radio i prasa (w Europie radio i prasa sa 100x lepsze)
      - postapujaca degradacja wiedzy spoleczenstwa
      - postepujacy rasizm w stosunku do mniejszosci imigrantow
      - postepujacy rasizm w stosunku do reszty swiata
      - daleko posunieta inwigilacja spoleczenstwa przez wladze
      - postepujace procesy kontroli spolecznej i ograniaczania swobod obywatelskich
      - degradacja jakosci uslug i produkcji w Polsce (ups... degradacja? w PL uslugi
      nie moga ulegac degradacji... jak mozna zejsc z psow na psy? no tak, tutaj sie
      roznimy ze Stanami)
      - postepujaca inflacja i zamrozenie wzrostu plac
      - brak wyraznego dazenia do zdobywania wiedzy i umiejetnosci u wiekszosci
      dzieci

      Pasuje i do Polski, czyz nie? Ogolniki, ktore mozna przypisac wiekszosci
      krajow.



      • artremi Re: Wady Ameryki 05.02.07, 03:05
        Faktycznie wiele aspektow zycia w USA i PL sa podobne, ale Polska zyskuje
        przynajmniej w 2:
        - polepsza sie jakosc uslug
        - polepsza sie stan edukacji i nowe pokolenie zdecydowanie chce sie uczyc.
        Takze sa otwarci na swiat.

        Wydaje mi sie ze jest nadzieja ze w PL bedzie lepiej za 10-20 lat. Natomiast
        wiele osob, zwlaszcza srednia klasa Amerykanow, widzi swoja przyszlosc i
        przyszlosc swoich dzieci, negatywnie.
      • madred Re: Wady Ameryki 06.02.07, 00:37
        magda.recruit napisała:
        > - postepujaca inflacja i zamrozenie wzrostu plac

        Baaaardzo mało wiesz o Polsce, jeśli sądzisz, że w Polsce postępuje inflacja i
        wzrost płac jest zamrożony. Baaardzo mało. Poczytaj trochę.
    • aniutek Re: Wady Ameryki 05.02.07, 02:42
      OK, nie jest jak w bajce $$$ na drzewie nie rosna, rzeki mlekiem nie plyna, a szampan zamiast deszczu
      nie pada ; )
      IMO to jeden z lepszyc krajow do mieszkania dla emigranta, moze znasz jakis lepszy? jeno konkretnie,
      bez ogolnikow, jaki to kraj , co jest lepsze, dlaczego?

      i wypraszam sobie, mam taki dziwny zwyczaj, ze jak cos jest czarne to takim to nazywam = nie pluje
      na Polske, Ameryki nie wychwalam. temat ten byljnuz poruszany wiele razy na tym forum, zawsze
      wzbudza emocje, jedni bronia jak nagiego krola, inni pluja zawziecie a wszystko co widze to rozne
      odcienie szarosci. i tu i tam.
    • edytkus Re: Wady Ameryki 05.02.07, 03:50
      takietam1 napisała:

      > A jeszcze kilkanascie lat temu byl to taki wspanialy kraj!

      z tym sie zgadzam, z innymi punktami czesciowo tez ALE Ty dajesz do zrozumienia ze wszystkiemu
      winien jest rzad a ja uwazam ze rzad ma zwiazane rece, to co zbudowalo ten kraj, czyli roznorodnosc
      kulturowa i wolnosc slowa teraz go niszczy. Dyskryminacja, lecacy w dol poziom edukacji itp. itd. to
      wina spoleczenstwa w ktorym zawsze znajda sie przeciwnicy tradycyjnych i nowo wprowadzanych regul
      oraz ich prawnicy.


      Co do wojny w Iraku to mysle ze gdyby miala od poczatku poparcie spoleczenstwa i "strusi" juz dawno
      bylaby zakonczona.
      • rhodeisland Re: Wady Ameryki 05.02.07, 18:53
        Z wojna jest chyba akurat odwrotnie. Gdyby nie "strusie" i biernosc nigdy by
        sie nie zaczela. Sami Amerykanie (ci madrzejsi) zle sie czuja z tym, ze swiat
        traktuje ich jako "bully".
      • lolyta Re: Wady Ameryki 05.02.07, 20:35
        > Co do wojny w Iraku to mysle ze gdyby miala od poczatku poparcie spoleczenstwa
        i "strusi" juz dawno
        > bylaby zakonczona.

        a z jakim rezultatem by byla zakonczona?
        • zyta2003 Re: Wady Ameryki 05.02.07, 21:01
          Jakos trudno porownywac zycie tu i w Polsce. W wiekszosci spraw sa to rzeczy
          nieporownywalne, inny styl zycia. Chociazby opieka zdrowotna: jesli porownuje
          ja Polak z Ameryki znajacy tutejsze trudnosci i ceny i brak ubzpieczenia,
          ktory w Polsce pojdzie prywatnie do dentysty, czy szpitala i wszystko bedzie
          mial schludnie, nowoczesnie i wielce tanio, to bedzie sie rozplywal, jak
          niejedna tu osoba. Jesli jednak o sluzbie zdrowia mowi polski emeryt z malego
          miasteczka, lub tez pracujacy za zwykle pieniadze - to sytuacja nie tylko jest
          inna, ale przerazajaca. Taki jest punkt widzenia...jaki siedzenia.
          W Polsce bezprzecznie poprawia sie poziom zycia, zwlaszcza po wejsciu do Unii
          ze wzgledu na otwarcie rynku pracy praktycznie w calej Europie, nawet tam gdzie
          jest to nieoficjalne. Nie na darmo ocenia sie, ze w kazdej chwili za granica
          jest 1,5 do 2 mil Polakow. Niesie to pozytywne skutki - w postaci przyplywu
          pieniadza dla wielu rodzin, a takze dla panstwa - zdjecie z niego troski o
          stymulacje gospodarki i teraz "panstwo" juz moze sie spokojnie zajac teczkami,
          odkomuszaniem, rozbijaniem ukladow, ucnotliwianiem i nawracaniem omal pod
          pregiezem spoleczenstwa na aktywny katolicyzm i wielodzietnosc. Negatywnym
          skutkiem sa rozlaki rodzin, ucieczka mlodych, ktorzy wprawdzie w koncu wroca do
          kraju, ale jeszcze czesciej nie wroca. W dalszej przyszlosci istnieje wielce
          realny problem, ze panstwo mimo sporej grupy zamoznych obywateli okaze sie
          bankrutem, bo nie bedzie mialo na swiadczenia , do ktorego jest zobowiazane.
          Jesli komus obecna sytuacja spoleczno- polityczno - obyczajowa nie przeszkadza,
          to jak najbardziej moze byc zadowolony w kraju, pod warunkiem, ze zatrudni sie
          w odpowiedniej firmie, lub tez wykaze sie wielka inicjatywa gospodarcza, czy
          tez sprytem.
          • ertes Re: Wady Ameryki 05.02.07, 22:03
            > jest 1,5 do 2 mil Polakow. Niesie to pozytywne skutki - w postaci przyplywu
            > pieniadza dla wielu rodzin, a takze dla panstwa -

            Nie zgadzam sie. To nie jest rozwiazanie na dobrobyt kraju. Wrecz odwrotnie.
            I niestety ten obraz POlski jak tu niektorzy maluja nie ma nic wspolnego z
            rzeczywistoscia. Polska ekonomia jest na 25-tym miejscu w Unii. Jest to calkiem
            tragiczne. Tym bardziej ze kilka krajow z 9-tki ktora weszla do Unii razem z
            Polska radzi sobie doskonale i duzo lepiej od Polski ktora zajmuje sie
            polowaniem na czarownice.
            • aneta05 Re: Wady Ameryki 05.02.07, 22:10
              ertes napisał:

              > Polska ekonomia jest na 25-tym miejscu w Unii.

              Mozesz na to podac jakis tekst zrodlowy?
              W ostatnim kwartale 2006 PKB bylo na poziomie 6% a caly rok cos okolo 5.8%.
              Slowacja miala wiecej – 9%, ale wiekszosc panstw Unii byla ponizej tego pulapu
              wiec skad te Twoje wiadomosci?

              • ertes Polska - 1 05.02.07, 22:24
                Poczytaj sobie opracowania Komisji Europejskiej a duzo sie dowiesz.
                Hurra optymizm bo na wakacjach fajnie wygladalo nie ma nic wspolnego z
                rzeczywistoscia.
                I tak na przyklad:
                Over the past decade, the Polish economy has been growing on average at 4% per year,
                somewhat better than the average of other new Member States (3.7%) and
                significantly faster
                than EU-15 (2.1%). Progress has been made in closing the income gap and Poland'
                GDP per
                capita relative to the EU-25 average increased from 38 % in 1993 to 48 % in 2005.
                Nevertheless, the difference with EU income levels remains wide and Poland’s real
                6 This was underlined by the Informal Ecofin Council in its statement on
                Acceding Countries and ERM II (Athens, 5
                April 2003).
                23
                convergence has lagged behind that of other new Member States with similar
                income per
                capita income levels at the beginning of the 1990s. The poor labour market
                performance is
                one of main reasons for this. Since 2003, labour market conditions have been
                improving
                somewhat, although unemployment has remained very high (at 17.7 % in 2005, the
                highest in
                the EU), reflecting the deep-seated structural problems. Poland’s fiscal
                position has
                deteriorated markedly since 2000, with the general government deficit increasing
                to a peak of
                almost 5% of GDP in 2003. Mainly thanks to strong growth the deficit improved to
                2.5 % of
                GDP in 2005. Poland has experienced a steady, almost uninterrupted, disinflation
                process,
                with HICP inflation dropping from 15% in 1997 to about 2% in 2005. However, the
                reclassification of the open pension fund as from 2007, after the end of the
                interim period
                granted by Eurostat, will imply a rise in the deficit by almost 2 % of GDP. The
                current
                account deficit reached worrisome levels in 1999 and 2000, but narrowed markedly
                thereafter,
                in parallel with a sharp slowdown. At less than 1.2% of GDP in 2005, it remains
                well within
                sustainable bounds.
                The policy mix in Poland has been suboptimal during much of the period, with
                loose fiscal
                policy requiring higher than desirable real interest rates with adverse effects
                on private sector
                investment and growth. Indeed, investment activity has only recently started to
                recover, and
                its share of GDP is still the lowest among the recently-acceded transition
                economies. Looking
                forward, ensuring a more balanced policy mix will be a key medium-term challenge, in
                particular by moving ahead with fiscal consolidation. Lack of progress in this
                field would
                complicate the task of the central bank and put a burden on the real economy.
                Redressing
                fiscal imbalances would also help to achieve a higher degree of exchange rate
                stability by
                preventing policy-induced market disturbances. This would be an important
                precondition for
                eventual smooth participation in ERM II and an orderly management of the crucial
                phase
                ahead of entry into the euro area'

                -----------------


                Overall, Poland’s competitiveness has been generally good, as reflected by its
                strong export
                performance since 2001. However, some aspects of its geographical and sectoral
                specialisation are a potential source of weakness. In particular, its
                specialisation appears to be
                less favourable than that of Hungary and of the Czech Republic, which are
                specialised in
                faster-growing, more technology-intensive sectors. Against this background,
                speeding up the
                catching-up in these sectors is a crucial challenge for Poland.

                After a strong increase in the investment ratio to 24 % of GDP in 2000, the
                investment ratio
                fell back to 18 % of GDP in 2005. With an investment ratio below the one of
                other RAMS
                during the last ten years, investment activity in Poland has been disappointing
                for a country
                which has a considerable catching-up to realise.
                  • ertes Re: Polska - 1 06.02.07, 00:05
                    Statystykiem to ty nie jestes :)
                    Nie ma cudow zeby juz byly dane za 2006 rok...
                    Zreszta moj drugi post chyba ci wyjasnil dosc dokladnie jak ma sie Polska do UE.
                    • madred Re: Polska - 1 06.02.07, 00:44
                      ertes napisał:

                      > Statystykiem to ty nie jestes :)
                      > Nie ma cudow zeby juz byly dane za 2006 rok...

                      Tylko że nie można oceniać stanu polskiej gospodarki w roku 90tym na podstawie
                      statystyk z lat 83-88. Nie wiem, czy Ty jesteś statystykiem, ale moim zdaniem ze
                      statystyk nie umiesz korzystać ;).
                      • ertes Re: Polska - 1 06.02.07, 01:23
                        Musisz w takim razie zwrocic uwage na ten okropny blad pracownikom European
                        Commission gdyz wedlug ciebie nie wiedza o czym mowia. ponizej podaje ci dane
                        artykulu z ktorego zaczerpnalem cytaty. hehehe

                        Directorate-General for Economic and Financial Affairs

                        Country Study: Growth and competitiveness in the Polish economy: the road to
                        real convergence

                        (EUROPEAN ECONOMY. OCCASIONAL PAPERS. No.27. November 2006. European Commission.
                        Brussels. 105pp. Tabl. Free.)
                        KC-AH-06-027-EN-C; ISBN 92-79-01354-8; ISSN 1725-3209.
              • ertes Polska -2 05.02.07, 22:29
                I tutaj najciekawsze zestawienie. Polska oczywiscie nie jest ostatnia gdyz 1
                stycznia dolaczyly dwa kraje i tylko dlatego jest na 3-cim od konca miejscu w 27
                narodowej Unii Europejskiej. Skad sie biora te wszystkie super optymistyczne
                komentarze na temat Polski jest ciekawe a jednoczesnie smieszne. Szmieszne gdyz
                nie jest zupelnie poparte zadnymi podstawami ekonomicznymi a tylko zwyklemu
                "wydaje mi sie".

                Ponizej kubelek zimnej wody:

                Below is a table showing, respectively, the GDP (PPP), the GDP (PPP) per capita
                and the GDP (nominal) per capita for the European Union and for each of its 27
                member states, sorted by GDP (PPP) per capita. This can be used as a rough gauge
                to the relative standards of living among member states, with Luxembourg and
                Ireland the highest; Romania and Bulgaria the lowest. The official candidates
                are also included in the table. The data set is for the year 2007; all 2007 data
                are projections.

                en.wikipedia.org/wiki/Economy_of_the_European_Union
                • edytkus Re: Polska -2 06.02.07, 17:22
                  W przedostatnim numerze The Economist byl artykul o PKB USA z tabelkami w ktorych porownywano kilka
                  krajow do USA, m.in. Polske, tzn. wg nich USA wypadalo gorzej niz np. Polska. Niestety nie mam juz tego
                  numeru.
                  • aneta05 Re: Polska -2 06.02.07, 18:02
                    edytkus napisała:

                    > W przedostatnim numerze The Economist byl artykul o PKB USA z tabelkami w
                    ktory
                    > ch porownywano kilka
                    > krajow do USA, m.in. Polske, tzn. wg nich USA wypadalo gorzej niz np. Polska.
                    N
                    > iestety nie mam juz tego
                    > numeru.

                    o ile pamietam to PKB w USA jest zaledwie na poziomie 2%
                    • ertes Re: Polska -2 06.02.07, 18:20
                      Nie zmienia to faktu ze Polska jest na 25 miejscu w Unii czyli wsrod krajow,
                      powiedzmy najwyzej rozwinietych na Swiecie, jest jedna z ostatnich. Dosc
                      dobitnie to rowniez mowi o poziomie zycia.


                      Aneta, prosilas o fakty wiec podalem.
                      Widze ze zamilklas...
                      • aneta05 Re: Polska -2 06.02.07, 18:27
                        ertes napisał:

                        > > Aneta, prosilas o fakty wiec podalem.
                        > Widze ze zamilklas...
                        >
                        >
                        nie, po prostu nie mam czasu szukac tych informacji ktore widzialam wczesniej a
                        ktore tak katastrofalnie nie przedstawiaja obrazu PL
                        poza tym skoro sa dane dla PL za 2006 to nie pisz, ze jest za wczesnie i nikt
                        jeszcze nie takowych nie posiada...
      • takietam1 Re: Wady Ameryki 06.02.07, 07:59
        Ja mysle, ze mamy pewien kryzys demokracji. Uwazam, ze jako spoleczenstwo
        stracilismy kontrole nad wlasnym panstwem. Bez wzgledu na co glosujesz -
        polityka pozostaja taka sama.

        Co do wojny w Iraku, to uwazam, ze niemozliwe jest, aby administracja nie
        zdawala sobie sprawy z konsekwencji tej wojny. Foreign Intelligence Advisory
        Board miala scenariusze ewentualnych wydarzen i mam podejrzenia, ze Bushowi
        chodzilo pierwotnie o podboj i podzielenie Iraku na kawalki.
        To zas jest powazna dyskusja, daleko wykraczajaca poza ramy forum na ktorym
        grasuje ertes. -)))










        edytkus napisała:

        > takietam1 napisała:
        >
        > > A jeszcze kilkanascie lat temu byl to taki wspanialy kraj!
        >
        > z tym sie zgadzam, z innymi punktami czesciowo tez ALE Ty dajesz do
        zrozumienia
        > ze wszystkiemu
        > winien jest rzad a ja uwazam ze rzad ma zwiazane rece, to co zbudowalo ten
        kraj
        > , czyli roznorodnosc
        > kulturowa i wolnosc slowa teraz go niszczy. Dyskryminacja, lecacy w dol
        poziom
        > edukacji itp. itd. to
        > wina spoleczenstwa w ktorym zawsze znajda sie przeciwnicy tradycyjnych i nowo
        w
        > prowadzanych regul
        > oraz ich prawnicy.
        >
        >
        > Co do wojny w Iraku to mysle ze gdyby miala od poczatku poparcie
        spoleczenstwa
        > i "strusi" juz dawno
        > bylaby zakonczona.
    • cyborgus Re: Wady Ameryki 05.02.07, 21:23
      i cos w tym jest co takietam1 napisal. ja tez od paru lat zaczynam byc
      sfrustrowana sytuacja w tym kraju w wielu z wymienionych aspektow. I tak
      sesmysle, ze mam pecha, zeby wciaz tak trafiac na takie lekko popieprzone
      kraje:):) Ale juz mi sie nie chce przeprowadzac i zaczynac od poczatku, wiec
      jakos sobie bede radzic. Najwyzej przestane czytac gazety, zeby sie nie
      denerwowac:):):)
      • artremi Re: Wady Ameryki 05.02.07, 22:29
        A gdzie mieszkalas wczesniej? (Oprocz PL)
        Kazdy kraj ma swoje plusy i minusy. Ja mysle ze w najblizszych latach wroce na
        stale do Polski. Mysle ze w Polsce mozna wiele zdzialac, szczegolnie jest sporo
        energii w duzych miastach, typu W-wa.
        • zyta2003 Re: Wady Ameryki 06.02.07, 01:03
          Cyborgus, a jakie przestaniesz czytac gazety? - polskie, czy amerykanskie?
          Amerykanskie informacje (pomijajac Irak) sa po prostu cudownym srodkiem
          uspokajajacym, tchna tolerancja, szacunkiem dla innych, stabilizacja i co
          tylko, jesli je porownac z polskimi.
          Aneto, oczywiscie, przyrost gospodarczy w Polsce wynosi ok. 5,6% za ostatni
          policzalny okres. Sek w tym, ze wszystkie kraje postkomunistyczne wchodzace a
          sklad Unii za te okresy mialy wyzszy! To wlasnie eksperci z Unii
          sklasyfikowali nas na ostatnim miejscu - sumujac wszystkie parametry, nie
          tylko ten przyrost, ale takie wspolczynniki jak bezrobocie, korupcja, wolnosci
          gospodarcza, umiejetnosc wykorzystania funduszy UE, stabilnosc finansowa,
          wplywa zwiazkow zawodowych, mozliwosci transportowe. Zajelismy ostatnie
          miejsce wsrod wszystkich czlonkow, a po 1 stycznia, zajmujemy trzecie od konca.
          Wspaniale rozwijaja sie byle republiki nadbaltyckie, a Estonia jest prymusem
          jak kiedys byla Slowenia. W dniu 1-szego stycznia ogladalam przedstawicieli
          Rumunii i Bulgarii, obydwaj ministrowie spraw zagranicznych eleganccy z bieglym
          angielskim (bulgarski mowil z akcentem brytyjskim). Dla porownania polska
          minister nie tylko mowi po angielsku jak po kilku kursach w powiatowym
          miasteczku, ale jest glupia, niedouczona i wielce kompromitujaca. Jak tak dalej
          w Polsce beda wylacznie zajmowac sie polowaniem na czarownice, to moze i te
          dwa ostatnie kraje nas przescigna.
          Ertes, z tymi milionami Polakow za granica co to rozwiazaly problem poziomu
          zycia w kraju, to tak troche zakpilam, bo wiadomo, ze to jest dorazne i nie na
          tym ma polegac rozwoj. Olbrzymia ilosc Polakow zyje doraznie, wybuduje sie z
          tych zarobionych pieniedzy, kupi auto, a wszystko takie, zeby w calym
          miasteczku widzieli i wiedzieli. Polacy z przyjemnoscia pracuja nielegalnie i
          z przyjemnoscia ich tak zatrudniaja. Bo to nic nie potracaja, ani w kraju ani
          za granica, ani na emeryture, ani na biezace podatki. To skad panstwo wezmie
          potem pieniadze, kiedy juz wszelkie dziury budzetowe beda nie do zalatania, a
          pieniadze emerytalne rozda sie na budowe Swiatyni opatrznosci, co zaczeto juz
          czynic.
          Artremi, spiesz sie z tym powrotem do Polski, o ktorym ciagle wspominasz, bo
          po 35 roku zycia masz bardzo nikle szanse znalezc praca stosowna do swoich
          kwalifikacji. To jest wariant optymistyczny, w prasie naogol czyta sie o
          trzydziestce. Chyba, ze bedziesz po 50-tce - to do malo platnych prac,
          ktorych nie chca podjac mlodzi. Tylko w Ameryce mlodzi z zapalem dorabiaja w
          fast foodach, w Polsce im sie nie oplaca, to juz wola w tych fastfoodach na
          zachodzie.
          • artremi Re: Wady Ameryki 06.02.07, 02:30
            Zytko, ja bardzo duzo oszczedzam i inwestuje i mysle ze bede mogla utrzymac sie
            z moich inwestycji juz niedlugo. Na pewno nie bede szukala pracy w polskiej
            firmie. :-) Wiem ze w PL kobieta powyzej 25 lat jest "over the hill". :-)
            • rhodeisland Re: Wady Ameryki 06.02.07, 04:44
              Dlaczego myslisz, ze jesli nie Stany, to tylko Polska? Moze masz do kogo
              wrocic, bo jesli sie nie ma (jak w moim przypadku), to Polska po tylu latach
              jest krajem, w ktorym niekoniecznie bedzie sie czulo jak u siebie.
              • artremi Re: Wady Ameryki 06.02.07, 05:03
                Mam bardzo duza rodzine i sporo znajomych. W sumie jest bardzo duzo dzieciarni
                i strwierdzilam ze sa to moi najblizsi ludzie. Mam tu w Stanach przyjaciol
                ktorych uwazam i traktuje jak braci lub siostry, ale jednak swoich siostrzencow
                lub bratankow uwazam za blizszych. Poza tym tesknie za europejskim zyciem....
                Mysle ze jak bede niezalezna finansowo i jescze mloda wiekiem, to nie beda mi
                przeszadzaly pewne problemy w PL ktorych tu byc moze nie ma.
        • cyborgus Re: Wady Ameryki 06.02.07, 19:38
          artemi, mieszkalam tylko w polsce i tu, przejazdem polrocznym w UK. po prostu
          oba moje kraje - ten z urodzenia, i ten z wyboru, maja jakies podobne
          odchylenia ostatnio. Kreacjonizm, Jezus na krola polski, itp - reszta swiata
          sie ma z czego posmiac:):):)

          Gazety na szczescie czytam rozne, lacznie z brytyjskimi i francuskimi na necie,
          dlatego sie tak wkurzam:):):) Ale tu tez sie znajdzie prawdziwe informacje, jak
          sie szuka. najlepiej wtedy wylaczyc tv i otworzyc internet.

          Ja juz stad raczej nie wyjade, w mojego meza zawodzie w polsce jest zapasc:)) a
          tu sobie oboje poradzimy....
    • kisiulak Wady Ameryki, nie tak do końca 06.02.07, 05:37
      Mieszkam w Ameryce dokładnie połowę mojego życia, czyli 15 lat. Jak pisało już
      wiele osób przedemną, to jest naprawde nie bardzo fair co napisałeś, i wszystko
      zależy od tego gdzie jesteś, kim jesteś i skąd jesteś. Spróbuje odpowiedzieć.

      - falszywe i zaklamane spoleczenstwo -
      Pokaż mi społeczeństwo w którym tak nie jest. Wybierasz przyjaciół wg tego kto
      Ci się podoba. Czy w Polsce każdemu wierzysz?

      - beznadziejne radio i prasa (w Europie radio i prasa sa 100x lepsze) -
      Zależy co czytasz i czego słuchasz i gdzie mieszkasz. Jeśli gdzieś gdzie masz
      dostęp tylko do Fox News, to jak najbardziej. Main stream media jest do dupy,
      ale to nie jest jedyna opcja. Szczególnie jak masz internet.

      - postapujaca degradacja wiedzy spoleczenstwa -
      Zależy gdzie mieszkasz. Po zatym Amerykanie jako naód nigdy za bardzo się nie
      przejmowali co sie dzieje on the other side. To nie jest absolutnie w porządku,
      ale to wcale się nie pogarsza, zawsze tak było. Choć Amerykanie których znam
      osbiście, wiedzą więcej o świecie niż moi niektórzy znajomi z Polski.

      - postepujacy rasizm w stosunku do mniejszosci imigrantow -
      To bardzo ciekawe. Znowu zależy gdzie mieszkasz. Ja mieszkam w DC i tu jest tzw
      "United Colors of Benetton" mamy tu wszystkiech ze wsząd, i jeszcze się nigdy
      nie spotkałam z "rasizmem" pod moim adresem. W Polsce natomiast, po tym jak
      powiedziałam kiedyś jednemu kolesiowi że mój dziadek był Żydem, to mnie wywalił
      "na zbity ryj" z pubu. Więc gdybym musiała mówić z własnego doświadczenia to
      byłoby dokładnie odwrotnie.
      Jeśli mieszkasz w małym miasteczku to tam się nie pogarsza, po prostu jest dalej
      jak i kiedyś.

      - postepujacy rasizm w stosunku do reszty swiata -
      Patrz wyżej

      - daleko posunieta inwigilacja spoleczenstwa przez wladze -
      Niestety, to prawda, i tu wina tej administracji, której osobiście nie trawie,
      ale to nie ten temat.

      - postepujace procesy kontroli spolecznej i ograniaczania swobod obywatelskich -
      Patrz wyżej

      - degradacja jakosci uslug i produkcji w USA -
      Patrz wyżej

      - postepujaca inflacja i zamrozenie wzrostu plac -
      Senat wkońcu się tym zajął. Ale mimo to, to co tu z mężem zarabiamy, to w życiu
      tyle bym w Polsce nie zarobiła, chyba że sama firme otworzę, a nie mam aż takich
      ambicji jak na teraz.

      - brak wyraznego dazenia do zdobywania wiedzy i umiejetnosci u wiekszosci
      dzieci -
      Edukacja nie jest na wysokim poziomie, to fakt. Ale rozsądni rodzice swoje
      dzieci w inny sposób dokształcają.

      - A jeszcze kilkanascie lat temu byl to taki wspanialy kraj! -
      Doprawdy? Większośc przez Ciebie wymionych rzeczy już się działy, niektóre były
      w gorszym stanie.

      Dodam że ponieważ mieszkam tu już 15 lat, czuje że obydwa kraje to mój dom.
      Polskę zawsze będę kochać najbardziej, wiadomo, to Ojczyzna. Ale nie jestem
      ślepa, i wiem co dla mnie i dla moje rodziny najlepsze. W tej chwili to
      mieszkanie własnie tutaj, i cieszę się bardzo że mam możliwość wyboru, bo tyle
      ludzi musi być tam gdzie są. Nie ważne czy to tu czy tam.
      Dziękuje za uwagę.


    • maruda78 Re: Wady Ameryki 07.02.07, 01:34
      No w sumie to racja. Nic nowego, az sie dziwie, ze cie tu zjechali jak ta Stara
      Szkape:-))). Zgadzam sie z wiekszoscia podpunktow, chociaz ten argument o
      zaklamaniu spoleczenstwa jest moim zdaniem bez sensu - ludzie jak ludzie, nie
      zauwazylam jakiegos specjalnego falszu. Radio faktycznie jest beznadziejne
      (mowie tu o komercyjnych stacjach, zwlaszcza o muzyce), chociaz prasa w
      zdecydowanej wiekszosci tak, ale w sumie niekoniecznie, to zalezy.
      Natomiast oczywiscie trzeba bylo wywlekac w ta dyskusje Polske - nie wiem po co,
      bo autor z tego co widze nie zachwycal sie Polska w porownaniu z US.
      A juz najbardziej smieszy mnie argument typu - nie podoba sie? to fora ze dwora
      - gratuluje umiejetnosci dyskusji! Czy tylko dlatego, ze sie tutaj nie urodzilam
      nie mam prawa do krytyki???
      Mialam sporo szczescia, dobrze mi sie tutaj zyje, nie mam zbyt wiele powodow do
      narzekania (no poza tesciowa...), jest ok, ale moze byc duzo lepiej - widze
      sporo rzeczy, ktore zmieniaja sie na gorsze i mam prawo przeciw nim zaprotestowac.

      Ktos wspominal o tym, ze no tak, wprawdzie mainstrem info to Fox news etc., ale
      zawsze jest internet. Sorry, ale to wlasnie mainstream ksztaltuje ten kraj, a
      nie ci, ktorym chce sie wyszukiwac rzetelnych news w internecie.

      Natomiast rozwalil mnie komentarz edytkus:

      > to co zbudowalo ten kraj, czyli roznorodnosc
      > kulturowa i wolnosc slowa teraz go niszczy

      No sorry, ale nawet nie warto tego komentowac.

      M.

      Ps.: a tak apropos Ameryki i kierunku w jakim podarza. Bardzo polecam:

      v.mercola.com/blogs/public_blog/Wal-Mart-s-Predatory-Business-Practices-Exposed-4876.aspx
      Widzialam kiedys na video, a tu prosze, w necie mozna obejrzec.



      takietam1 napisała:

      > Postanowilem wsadzic kij w mrowisko:
      >
      > W USA jest:
      > - falszywe i zaklamane spoleczenstwo
      > - beznadziejne radio i prasa (w Europie radio i prasa sa 100x lepsze)
      > - postapujaca degradacja wiedzy spoleczenstwa
      > - postepujacy rasizm w stosunku do mniejszosci imigrantow
      > - postepujacy rasizm w stosunku do reszty swiata
      > - daleko posunieta inwigilacja spoleczenstwa przez wladze
      > - postepujace procesy kontroli spolecznej i ograniaczania swobod obywatelskich
      > - degradacja jakosci uslug i produkcji w USA
      > - postepujaca inflacja i zamrozenie wzrostu plac
      > - brak wyraznego dazenia do zdobywania wiedzy i umiejetnosci u wiekszosci
      > dzieci
      >
      > A jeszcze kilkanascie lat temu byl to taki wspanialy kraj!

      • edytkus Re: Wady Ameryki 07.02.07, 04:21
        maruda78 napisała:

        > Natomiast rozwalil mnie komentarz edytkus:
        >
        > > to co zbudowalo ten kraj, czyli roznorodnosc
        > > kulturowa i wolnosc slowa teraz go niszczy
        >
        > No sorry, ale nawet nie warto tego komentowac.


        bo nie wiesz co napisac, najprawdopodobniej nie rozumiesz co mam na mysli a przyklad najprostszy
        wspomniany byl juz na forum: choinka ktora nie moze sie nazywac christmas tree - jest cala masa
        rzeczy ktore nie zgadzaja sie z czyimis pogladami a z ktorymi prawo pozwala walczyc chociaz nie
        zostalo (prawo) stworzone do tego celu, albo inny przyklad, w NYC rodzice-imigranci podniesli prostest
        ze w szkolach nie ma tlumaczy a papierki wszelakie dostaja po... angielsku - pomysl ile pieniedzy musi
        byc przeznaczane na tlumaczenia na kilkanascie obcych jezykow zamiast edukacje?!
        • edytkus Re: Wady Ameryki 07.02.07, 04:28
          acha, problemy z rasizmem tez zaliczaja sie do roznorodnosci kulturowej i wolnosci slowa, prosty
          przyklad, Afro-Amerykanie maja BET, mozesz sobie wyobrazic co by sie dzialo gdyby powstala White
          Entertainment TV? a jak wielkim oburzeniem przyjeto calkiem niedawno utworzone (wlasnie w celu
          pokazania po ktorej stornie tak naprawde tkwi rasizm) przez pewnego senatora stypendium dla
          studentow gdzie zaznaczono ze kandydat musi byc bialy chociaz stypendiow wszelakich dla Afro-
          Amerykanow jest od groma i ciut-ciut!
          • kisiulak edytkus 07.02.07, 04:36
            To jest wlasnie problem, ze ludzie zawsze tak to tlumacza w tym kraju. Miedzy
            innymi argumentami o BET, Black History Month, etc. Ale pomysl w ten sposob -
            wiele innych kanalow sa White Entertainment TV bez nazywania tego po imieniu.

            Moim zdaniem, i wielu innych ludzi, Oni maja do tego prawo, po tym co im tu
            narobili przez ostatnie 200 lat. W koncu mogli cos nazwac i byc z tego dumni. Do
            szkoly sie kiedys nie mogli dostac, bo byli czarni stad sie wzial ten program
            stypendialny. Owszem ma to swoje wady, ale to kiedys przynajmniej gwarantowalo
            wieksza sprawiedliwosc.

            Pozdrawiam,
            -K
            • edytkus Re: edytkus 07.02.07, 04:45
              kisiulak napisała:

              > To jest wlasnie problem, ze ludzie zawsze tak to tlumacza w tym kraju. Miedzy
              > innymi argumentami o BET, Black History Month, etc. Ale pomysl w ten sposob -
              > wiele innych kanalow sa White Entertainment TV bez nazywania tego po imieniu.
              >
              > Moim zdaniem, i wielu innych ludzi, Oni maja do tego prawo, po tym co im tu
              > narobili przez ostatnie 200 lat.

              nie, problemem jest to ze wielu obywateli zyje przeszloscia zamiast skoncentrowac sie na przyszlosci,
              przeciez nikt nie zabrania obchodzic Black History Month itp itd. ale dlaczego praktycznie niemozliwe
              jest uzycie slowa White w odniesieniu tylko do bialych ludzi? (to pytanie retoryczne)
                • edytkus Re: edytkus 07.02.07, 05:07
                  kisiulak napisała:

                  > Jednak musimy pamietac o przeszlosci zeby nie popelniac tych samych bledow.
                  >

                  nikt przeciez nie mowi o puszczeniu historii w niepamiec! jak najabrdziej mamy sie z niej uczyc i
                  wyciagac wnioski ALE uzalanie sie nad soba nie rozwija!
                • edytkus Re: edytkus 07.02.07, 05:49
                  jeszcze cosm piszesz o dwustu latach, od czasu wojny minelo 60 a wiecej ludzi zostalo nia
                  doswiadczonych - jakos sie pozbierali, ulozyli zycie, nie czuja urazy do calych nacji (np. moj dziadek
                  byl wywieziony na roboty do Niemiec a pare lat po wojnie pojechal tam do dobrowolnej pracy, nigdy
                  nie slyszlam od dziadkow utyskiwan ze wioda zycie jakie wioda przez Niemcow czy wojne) czego nie
                  mozna powiedziec o wciaz uzalajacych sie nad soba Afro-Amerykanach, co ciekawe wyksztlaceni Afro-
                  Amerykanie (a w kazdym razie Ci ktorych znam) nie maja rozterek na punkcie wydumanej (na dzien
                  dzisiejszy) dyskryminacji
          • maruda78 Edytkus 07.02.07, 04:55
            mialabys racje, gdyby nie to, ze rasizm nadal pokutuje, ze historia emancypacji
            Afro-Amerykaninow jest jeszcze zupelnie swieza i trudno oczekiwac, ze w
            przeciagu 2 pokolen raptem wszystko jest juz w normie. Jest teoretycznie, na
            papierze, ale nie w normie.
            Afro-Amerykanie nadal sa w wiekszosci biedniejsi, gorzej wyksztalceni, borykaja
            sie z wyzszymi wskaznikami przestepczosci - taaaak, pewnie dlatego, ze sami
            sobie zasluzyli? A stypendia? Nie rozumiem, zabrali ci czy jak? Stypendia dla
            bialych to moim skromnym zdaniem idiotyzm i skandal - nie tylko dlatego, ze
            biali i tak maja latwiej, ale dlatego, ze nie trzeba im zadnych krzywd
            rekompensowac. A jak az tyyyyle jest stypendium dla African-American, to i nie
            ma sie co bac, ze cala reszte tez zabiora (a jest ich troche).
            M.

            edytkus napisała:

            > acha, problemy z rasizmem tez zaliczaja sie do roznorodnosci kulturowej i woln
            > osci slowa, prosty
            > przyklad, Afro-Amerykanie maja BET, mozesz sobie wyobrazic co by sie dzialo gdy
            > by powstala White
            > Entertainment TV? a jak wielkim oburzeniem przyjeto calkiem niedawno utworzone
            > (wlasnie w celu
            > pokazania po ktorej stornie tak naprawde tkwi rasizm) przez pewnego senatora st
            > ypendium dla
            > studentow gdzie zaznaczono ze kandydat musi byc bialy chociaz stypendiow wszela
            > kich dla Afro-
            > Amerykanow jest od groma i ciut-ciut!
            • edytkus Re: Edytkus 07.02.07, 05:41
              maruda78 napisała:


              > Afro-Amerykanie nadal sa w wiekszosci biedniejsi, gorzej wyksztalceni, borykaja
              > sie z wyzszymi wskaznikami przestepczosci - taaaak, pewnie dlatego, ze sami
              > sobie zasluzyli?

              hmm, zasluzyli nie zasluzyli, powiedz jak to jest ze imigrant bez centa przy duszy, znajomoszi slow
              apo angielsku a czesto i legalnego pobytu moze w miare szybko zyc na poziomie przecietnego
              przedstawiciela klasy sredniej podczas gdy urodzeni i wychowani tutaj Afro-Amerykanie bardzo czesto
              z wieloma dodatkowymi przywilejami zazwyczaj nie wykorzystuja szans na poprawe bytu? inna sprawa,
              np. Detroit - nie wmowisz mi ze wyoskie bezrobocie, zdewastowane osiedla i przestepczosc to wina
              bialych w miejscu gdzie 90% mieszkancow jest Afro-Amerykanami?!

              >A stypendia? Nie rozumiem, zabrali ci czy jak?

              dziz, stypendia podalam jako przyklad

              >Stypendia dla
              > bialych to moim skromnym zdaniem idiotyzm i skandal - nie tylko dlatego, ze
              > biali i tak maja latwiej, ale dlatego, ze nie trzeba im zadnych krzywd
              > rekompensowac.

              Maruda, Ty tak na serio? wiesz ze np. w NJ Afro-Amerykanie maja pierwszenstwo przyjec na studia? tak
              samo czarnoskorzy nauczyciele sa przyjmowani do pracy w pierwszej kolejnosci! nie mowiac o tym ze
              na np. zajeciach czesto wymagane jest omawianie tematow dotyczace Afro-Amerykanow - przeczytaj
              ksiazke lub obejrzyj musical "Working" Studs Terkel., mialam raz na zajeciach, jest tam wywiad z
              Murzynka sprzatajaca domy, gdy byly na glos czytane jej wypowiedzi o jej pracodawczyniach "bialych
              kwokach" Afro-Amerykanki w klasie bily brawo chociaz kobieta "zamiatala noga" - jak zwrocilam
              glosno uwage ze taka sprzataczke poslalabym w sina dal i nie mialoby to nic wpsolnego z jej kolorem
              skory profesor szybko zmienila temat.

              stypendia dla bilaych o ktorych piszesz sa dla WSZYSTKICH
              • maruda78 Re: Edytkus 07.02.07, 06:28
                edytkus napisała:


                > hmm, zasluzyli nie zasluzyli, powiedz jak to jest ze imigrant bez centa przy
                > duszy, znajomoszi slow
                > apo angielsku a czesto i legalnego pobytu moze w miare szybko zyc na poziomie
                przecietnego przedstawiciela klasy sredniej podczas gdy urodzeni i wychowani
                tutaj Afro-Amerykanie bardzo czesto
                > z wieloma dodatkowymi przywilejami zazwyczaj nie wykorzystuja szans na poprawe
                > bytu?

                To akurat bardzo proste. Typowy imigrant to osoba, ktorej bylo zle w swoim
                wlasnym kraju i zdeterminowany aby poprawic swoj byt emigruje. Kluczem jest
                tutaj wlasnie determinacja. Taka osoba ma zazwyczaj bardzo jasno postawione cele
                i dokladnie wie czego chce. Kwestia motywacji, ktorej brak Afro-Amerykanom,
                kwestia srodowiska, ktore (ogolnikiem rzecz biorac) nadal ma poczucie krzywdy za
                nie tak przeciez dawne wydarzenia. Jasne - dostali wolnosc, ale nie do konca
                wiedza co z nia zrobic. Trudno z dnia na dzien wymazac wplyw kilkuset lat
                historii. No i oczywiscie nadal pokutujacy rasizm.
                Zamiast im naprawde pomoc, przyslowiowa wedka a nie ryba, lepiej maskowac
                sytuacje politycznie poprawnymi sloganami i marginalnymi gestami/akcjami, ktore
                nie maja wiekszego wplywu na zmiane sytuacji.


                inna sprawa,
                > np. Detroit - nie wmowisz mi ze wyoskie bezrobocie, zdewastowane osiedla i prz
                > estepczosc to wina
                > bialych w miejscu gdzie 90% mieszkancow jest Afro-Amerykanami?!

                Bynajmniej nie zamierzam Ci wmawiac :-)).To kwestia wplywu srodowiska. Trudno
                oczekiwac, ze ze slumsow wyrosnie kwiat mlodziezy. Bieda napedza to zamkniete
                kolo. Wyksztalcone i dobrze sobie radzace spoleczenstwo nie bedzie szukac
                szczescia na ulicy.
                W 90% 'bialym' osiedlu trailer parkow, jak myslisz, czyja wina bylaby przestepczosc?


                > Maruda, Ty tak na serio? wiesz ze np. w NJ Afro-Amerykanie maja pierwszenstwo p
                > rzyjec na studia? tak
                > samo czarnoskorzy nauczyciele sa przyjmowani do pracy w pierwszej kolejnosci! n
                > ie mowiac o tym ze
                > na np. zajeciach czesto wymagane jest omawianie tematow dotyczace Afro-Amerykan
                > ow

                Nie wiedzialam. No prosze, czlowiek codzien sie uczy czegos nowego:-)).
                Serio? ustawowo maja pierwszenstwo? Wow. Ale przy tej samej ilosci punktow?
                A ile procentowo jest studentow Afro-Am. w porownaniu z Caucasians?


                > mialam raz na zajeciach,
                > jest tam wywiad z
                > Murzynka sprzatajaca domy, gdy byly na glos czytane jej wypowiedzi o jej pracod
                > awczyniach "bialych
                > kwokach" Afro-Amerykanki w klasie bily brawo

                A niech sobie bija. Myslisz, ze to dlatego, ze nienawidza wszystkich bialych
                kwok? A moze bardziej tego utartego sterotypu?

                >
                > stypendia dla bilaych o ktorych piszesz sa dla WSZYSTKICH

                No tak, ale jesli tych dla AA jest az tak duzo, to nie ma co sie obawiac, ze
                beda startowac do tych dla wszystkich. A jesli tak, no to wolna amerykanka i
                ostra konkurencja.
                Ok, wypadam, kurna zamiast siedziec na forum powinnam siedziecc nad ksiazkami :-(
                Dobranocka.
                M.
        • maruda78 Re: Wady Ameryki 07.02.07, 04:39
          Naprawde? Choinka nie moze sie nazywac christmas tree? Pierwsze slysze. A jak ja
          nazywaja? Holiday tree? :-D Eeee tam, bez przesady, w koncu jest to swieto
          chrzescijanskie i chrzescijanski obrzadek/zwyczaj - 'niechrzescijanie' albo
          christmas nie swietuja a jesli sobie zycza, to w sumie ich sprawa jak chca
          nazwac swoje drzewko. Bez przesadyzmu.
          A moze chodzi Ci o slowo Christmas jako takie? Holiday to owszem, 'polityczna
          poprawnie' wersja, ale wszyscy zainteresowani i tak uzywaja tego nieszczesnego
          Christmas.
          Nie widze problemu, jakos nie mam wrazenia, ze cos w tym momencie trace.

          Szkoly - sa przeciez dodatkowe zajecia z ESL, a celem amerykanskiej szkoly jest
          edukacja po angielsku, wiec po co ci tlumacze konkretnie? Owszem, powinno sie
          ulatwiac asymilacje dzieciakom, ktore nie znaja jezyka, ale nie bardzo rozumiem
          o co chodzi z tymi tlumaczami.

          Natomiast wytlumacz mi prosze, Edytkus o co Ci chodzilo z wolnoscia slowa, ktora
          rzekomo rujnuje ten kraj. Bardzom ciekawa.
          M.


          edytkus napisała:

          > bo nie wiesz co napisac, najprawdopodobniej nie rozumiesz co mam na mysli a prz
          > yklad najprostszy
          > wspomniany byl juz na forum: choinka ktora nie moze sie nazywac christmas tree
          > - jest cala masa
          > rzeczy ktore nie zgadzaja sie z czyimis pogladami a z ktorymi prawo pozwala wal
          > czyc chociaz nie
          > zostalo (prawo) stworzone do tego celu, albo inny przyklad, w NYC rodzice-imigr
          > anci podniesli prostest
          > ze w szkolach nie ma tlumaczy a papierki wszelakie dostaja po... angielsku - po
          > mysl ile pieniedzy musi
          > byc przeznaczane na tlumaczenia na kilkanascie obcych jezykow zamiast edukacje?
          > !
          >
          • edytkus Re: Wady Ameryki 07.02.07, 05:03
            maruda78 napisała:

            > Naprawde? Choinka nie moze sie nazywac christmas tree? Pierwsze slysze. A jak j
            > a
            > nazywaja? Holiday tree? :-D Eeee tam, bez przesady, w koncu jest to swieto
            > chrzescijanskie i chrzescijanski obrzadek/zwyczaj - 'niechrzescijanie' albo
            > christmas nie swietuja a jesli sobie zycza, to w sumie ich sprawa jak chca
            > nazwac swoje drzewko. Bez przesadyzmu.

            dla wielu osob sam fakt ze Boze Narodzenie jest swietem chrzescijanskim stanowi o tyle powazny
            problem ze w niektorych czesciach kraju slowo Christmas zostalo zabronione, zreszta nawet w tym
            roku w NYC pewna kobieta zostala ukarana za to ze udekrowala sklep... szopka! argumentowano ze
            elementy typowo chrzescijanskie obrazaja uczucia religijne wyznawcow innych wiar

            > Nie widze problemu, jakos nie mam wrazenia, ze cos w tym momencie trace.

            nawet jezeli nie jestes katoliczka to tracisz prawo do wolnosci slowa wlasnie

            >
            > Szkoly - sa przeciez dodatkowe zajecia z ESL, a celem amerykanskiej szkoly jest
            > edukacja po angielsku, wiec po co ci tlumacze konkretnie? Owszem, powinno sie
            > ulatwiac asymilacje dzieciakom, ktore nie znaja jezyka, ale nie bardzo rozumiem
            > o co chodzi z tymi tlumaczami.

            no wiec jak wg Ciebie maja szkoly uczyc angielskiego jesli wszystkie informacje sa podawane w innych
            jezykach? ja nie pisalam o ESL przeciez! ale prosze, przykladem na minusy wolnosci slowa moze byc
            program podobny do ESL ktorego tez domagali sie rodzice (oczywiscie nie znajacy angielskiego)
            www.proenglish.org/issues/education/nycboe.html

            >
            > Natomiast wytlumacz mi prosze, Edytkus o co Ci chodzilo z wolnoscia slowa, ktor
            > a
            > rzekomo rujnuje ten kraj. Bardzom ciekawa.
            >

            przeciez juz podalam przyklady :O (wolnosc slowa to nie tylko wolnosc wypowiedzi!)
            • maruda78 Re: Wady Ameryki 07.02.07, 05:22

              Edytkus, moim zdaniem podane przez Ciebie przyklady maja niewiele wspolnego z
              wolnoscia slowa. Dla przykladu - modlitwa w szkolach to przeciez tez wolnosc
              slowa, nieprawdaz? W koncu nikt nie zabrania ci milczec, mozesz poprostu stac i
              sluchac jak sie inni modla?

              Nie ma wolnosci aboslutnej. Jej granice wyznacza naruszanie wolnosci innych ludzi.

              >
              > dla wielu osob sam fakt ze Boze Narodzenie jest swietem chrzescijanskim stanowi
              > o tyle powazny
              > problem ze w niektorych czesciach kraju slowo Christmas zostalo zabronione, zre
              > szta nawet w tym
              > roku w NYC pewna kobieta zostala ukarana za to ze udekrowala sklep... szopka! a
              > rgumentowano ze
              > elementy typowo chrzescijanskie obrazaja uczucia religijne wyznawcow innych wia
              > r

              Ale co, obwiesila sklep krzyzami i swietymi obrazkami? A gdyby w jakims sklepie
              ktorego wlascicielem jest gosciu wyznania mojzeszowego obwiesilby sklep hmm...
              kopiami Tory (albo cos w tym guscie, chociaz ich religia jest raczej
              nonrepresentational) to byloby ok? Mnie by to zwisalo i powiewalo, ale znam
              takich co by sie oburzyli. bo to przeciez sklep uzytku publicznego, a nie
              specjalistyczny, z dewocjonaliami.



              > > Nie widze problemu, jakos nie mam wrazenia, ze cos w tym momencie trace.
              >
              > nawet jezeli nie jestes katoliczka to tracisz prawo do wolnosci slowa wlasnie

              Jestem i mimo to nadal nie mam poczucia, ze cos trace. jesli uzycie slowa
              'holiday' ma byc wyznacznikiem szacunku dla innych religii, ktore w tym czasie
              swietuja (a ich wyznawcy stanowia znaczna czesc tego spoleczesntwa) to czemu nie?


              > no wiec jak wg Ciebie maja szkoly uczyc angielskiego jesli wszystkie informacje
              > sa podawane w innych
              > jezykach? ja nie pisalam o ESL przeciez! ale prosze, przykladem na minusy wolno
              > sci slowa moze byc
              > program podobny do ESL ktorego tez domagali sie rodzice (oczywiscie nie znajacy
              > angielskiego)
              > www.proenglish.org/issues/education/nycboe.html

              Jakie informacje sa podawane w innych jezykach?
              I jakim przykladem na minusy wolnosci slowa sa zajecia ESL? Moze masz na mysli
              bilingual? Z linka (przejrzalam pobieznie) wynika, ze ESL lepiej sie sprawdza.
              W koncu przeciez chodzi o to co jest najlepsze dla ucznia. A moze sie myle?

              M.
              • edytkus Re: Wady Ameryki 07.02.07, 06:10
                maruda78 napisała:

                >
                > Edytkus, moim zdaniem podane przez Ciebie przyklady maja niewiele wspolnego z
                > wolnoscia slowa.

                kurcze, maja i to wiele, wystarczylo ze dano wszystkim prawo do swobody wypowiedzi a obrocilo sie to
                przeciw wiekszosci spoleczenstwa - teraz mniejszosci ciagle domagaja sie nowych praw, ciagle sie o
                cos sadza. W wielu wypadkach maja owszem racje, ale w wielu zwyczajnie wykorzystuja system

                Dla przykladu - modlitwa w szkolach to przeciez tez wolnosc
                > slowa, nieprawdaz? W koncu nikt nie zabrania ci milczec, mozesz poprostu stac i
                > sluchac jak sie inni modla?


                wolnosc slowa to m.in. prawo do zaprzeczania, ktos bedzie stal i milczal ale zarowno modlitwa jak i
                napis na banknotach In God We Trust juz trafily do sadu :O

                > Ale co, obwiesila sklep krzyzami i swietymi obrazkami?

                wiesz co to jest szopka? fswiateczne igurki przedstawiajace rodzine swieta

                A gdyby w jakims sklepie
                > ktorego wlascicielem jest gosciu wyznania mojzeszowego obwiesilby sklep hmm...
                > kopiami Tory (albo cos w tym guscie, chociaz ich religia jest raczej
                > nonrepresentational) to byloby ok? Mnie by to zwisalo i powiewalo, ale znam
                > takich co by sie oburzyli. bo to przeciez sklep uzytku publicznego, a nie
                > specjalistyczny, z dewocjonaliami.

                ciekawe dosc ze tylko symbole chrzescijanskie sa oficjalnie bojkotowane, a np. zydowskie i
                muzulmanskie juz nie, przy czym chrzescijanstwo jest w USA najstarsze (nie liczac indianskich wierzen)
                i ma najwiecej wyznawcow



                >
                > Jestem i mimo to nadal nie mam poczucia, ze cos trace. jesli uzycie slowa
                > 'holiday' ma byc wyznacznikiem szacunku dla innych religii, ktore w tym czasie
                > swietuja (a ich wyznawcy stanowia znaczna czesc tego spoleczesntwa) to czemu ni
                > e?

                tak, tylko ze Kwanzaa i Hanukah wciaz pozostaja w oficjalnym uzytku, jedynie Christmas to taki big
                deal wiec o jakim szacunku dla roznych religii jest mowa?

                > Jakie informacje sa podawane w innych jezykach?
                > I jakim przykladem na minusy wolnosci slowa sa zajecia ESL? Moze masz na mysli
                > bilingual? Z linka (przejrzalam pobieznie) wynika, ze ESL lepiej sie sprawdza.
                > W koncu przeciez chodzi o to co jest najlepsze dla ucznia. A moze sie myle?

                Maruda, a wez Ty idz juz spac bo nie wiesz co czytasz ;) przeciez wyraznie dalam do zrozumienia ze
                ELL (nie ESL! to Ty wspomnialas o ESL) obniza poziom edukacji trwoniac fundusze (dwa minusy, mam
                wskazac palcem?) ktore moglyby byc lepiej spozytkowane a program zostal powolany i jest
                utrzymywany przez rodzicow ktorzy maja prawo glosno protestowac (co zreszta zrobili jakis rok czy
                dwa lata temu obrzucajac wladze epitetami) przeciw jego likwidacji - to tez jest wolnosc slowa z
                negatywnym aspektem!
                • maruda78 Re: Wady Ameryki 07.02.07, 06:44
                  > Maruda, a wez Ty idz juz spac bo nie wiesz co czytasz ;)

                  Hehe, faktycznie, na nos juz padam, a tu jeszcze 3 rozdzialy z antropologii,
                  aaaaa....
                  Dodam tylko, ze moim zdaniem troche demonizujesz. Jasne, zawsze sie znajdzie
                  ktos, kto chce wykorzystac system, co nie znaczy, ze system jest zly :-).
                  No i z Twoja teoria wolnosci jezyka tez raczej bym sie nie zgodzila :-)).

                  Ok, ide sobie.
                  M.
                • lolyta Nie sadzilam ze dozyje momentu 07.02.07, 15:16
                  w ktorym bede miec taki sam poglad jak edytkus, a tu prosie, taki surprajs!
                  No coz, keidy ja jade do kraju muzulmanskiego to nie oczekueje ze oni w ramach
                  szacunku dla mojej religii zaneichaja wlasnej tradycji. Przeciwnie, jade tam po
                  to, zeby ja poznac.
                  I tego samego oczekuje od przybyszow z innych kultur.

                  Kiedys u nas w pracy byla dyskusja w rzeczonym temacie (czy mozna motyw
                  nieszczesnej choinki uzyc na okladce gazety w numerze swiatecznym bo nie daj
                  Boze, Allahu, Buddo, niepotrzebne skreslic, ktos sie poczuje offended),
                  zwrocilam uwage, ze jesli chca byc tak cholernei politycznei poprawni, to musza
                  zlikwidowac caly kalendarz, bo, panie dziejku, lata naszej ery w zachodneij
                  kulturze sie liczy od narodzin Chrystusa.

                  Ich odpowiedz mnie absolutnie zabila, a mowa o osobach wyksztalconych,
                  pracujacych w opiniotworczej publikacji: nie, sluchaj, cos ci sie pomylilo,
                  urodziny Chrystusa to Boze Narodzenie, a co ma Nowy Rok (w kontekscie: liczenie
                  lat) z tym wspolnego?
      • kisiulak Re: Wady Ameryki - maruda78 07.02.07, 04:28
        Masz racje :
        "Ktos wspominal o tym, ze no tak, wprawdzie mainstrem info to Fox news etc., ale
        zawsze jest internet. Sorry, ale to wlasnie mainstream ksztaltuje ten kraj, a
        nie ci, ktorym chce sie wyszukiwac rzetelnych news w internecie."

        Odpowiadalam autorowi tego postu, ktoremu nie odpowiada mainstream media. I sam
        fakt ze wie ze cos jest nie tak z tym co widzi w swoim telewizorze powinien go
        naklonic do szukania innych zasobow informacji. I wiele osob wlasnie tak robi.
        To jest bardzo prykre ze w "Middle America" jest tylko Fox, i inne programy
        Murdocha, ale ludzie powoli widza ze cos jest nie tak. Nie wiele, ale po
        troszeczku. :)
        • maruda78 Re: Wady Ameryki - maruda78 07.02.07, 05:01
          Mi tez nie odpowiada mainstream media :-). Chodzilo mi o to, ze krytyka jest jak
          najbardziej na miejscu, bo sa one (media) takie jakie sa.
          Tez mam nadzieje, ze cos sie w koncu zmieni. Echhh....
          Ja tam bardzo sobie chwale PBS - zwlaszcza filmy dokumentalne.
          M.

          kisiulak napisała:

          > Masz racje :
          > "Ktos wspominal o tym, ze no tak, wprawdzie mainstrem info to Fox news etc., al
          > e
          > zawsze jest internet. Sorry, ale to wlasnie mainstream ksztaltuje ten kraj, a
          > nie ci, ktorym chce sie wyszukiwac rzetelnych news w internecie."
          >
          > Odpowiadalam autorowi tego postu, ktoremu nie odpowiada mainstream media. I sam
          > fakt ze wie ze cos jest nie tak z tym co widzi w swoim telewizorze powinien go
          > naklonic do szukania innych zasobow informacji. I wiele osob wlasnie tak robi.
          > To jest bardzo prykre ze w "Middle America" jest tylko Fox, i inne programy
          > Murdocha, ale ludzie powoli widza ze cos jest nie tak. Nie wiele, ale po
          > troszeczku. :)
          >
          >
          >
          >
          >
      • edytkus Re: No prosze. Nawet w Australi nas nie lubia. 13.02.07, 17:04
        takiekietam1 napisała:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3912244.html

        taa, jak sie swiat musi podbudowywac po takich "wywiadach," ciekawe ilu ludzi musieli przepytac zeby
        trafic na paru niedoinformowanych? w koncu nie trafili na zadnego z nas prawda?!

        > A filmik jest taki, ze boki zrywac:
        >
        > www.youtube.com/watch?v=fJuNgBkloFE
        >

        nie rozumiem co w tym smiesznego, "Tony Blair jest bratem Lindy Blair " - to na pewno byla przenosnia
        ;)
          • takietam1 Re: No prosze. Nawet w Australi nas nie lubia. 14.02.07, 21:43
            ha ha ha ha. To Ci sie udalo.-))

            Wiesz, mysle, ze byloby trudno znalesc kogos w Europie, kto uwierzylby, ze Iran
            lezy tam, gdzie Australia. A wymyslenie, ze Polnocna Korea to Australia, a
            poludniowa Korea jest w Nowej Zelandi jest doprawdy zaskakujace.
            Przeciez to jest niemozliwe znalesc kogosc takiego w Europie.
            Sam pomysl pokazywania takiej "Mapy Iranu" w telewizji jest absurdalny.
            Jednak ktos na to wpadl! Oczywiscie, ze ten program jest tendencyjny i
            nieprawiedliwy. Ale ile oni zapytali osob? 100? Nie. Ja mysle, ze przepytali ze
            30 maksimum. Dostali najwyzej dwadziescia dobrych odpowiedzi. Sam przepytam
            znajomych jaka religia jest w Izraelu. Zobacze ile specjalistow sie wypowie.
            A moze wiedza?


            • edytkus Re: No prosze. Nawet w Australi nas nie lubia. 15.02.07, 01:53
              takietam1 napisała:

              > ha ha ha ha. To Ci sie udalo.-))
              >
              > Wiesz, mysle, ze byloby trudno znalesc kogos w Europie, kto uwierzylby, ze Iran
              >
              > lezy tam, gdzie Australia.

              a ja mysle ze moglbys sie bardzo zdziwic

              > Sam pomysl pokazywania takiej "Mapy Iranu" w telewizji jest absurdalny.
              > Jednak ktos na to wpadl!

              nie takie rzeczy sie w TV widzialo ;)

              Oczywiscie, ze ten program jest tendencyjny i
              > nieprawiedliwy. Ale ile oni zapytali osob? 100? Nie. Ja mysle, ze przepytali ze
              >
              > 30 maksimum. Dostali najwyzej dwadziescia dobrych odpowiedzi.

              mysle ze wiecej, w koncu przelecieli tyle mil ze musialo sie oplacac ;), znamienne ze odpowiadajace
              osoby juz z miejsca nie robily wrazenia zbyt inteligentnych, swoja droga dlaczego nie przeprowadzano
              wywiadu np. pod gmachem opery? ;)

              Sam przepytam
              > znajomych jaka religia jest w Izraelu. Zobacze ile specjalistow sie wypowie.
              > A moze wiedza?

              u mnie w pracy wiedza, wiedza tez duzo o Polsce chociaz nie ode mnie


              chcialam przeprowadzic wlasny test ale ze wzgledu na pogode tylko jeden specimen byl dostepny czyli
              moj maz:
              ja: skad pochodzi nazwa formy ConEd?
              maz wpatrzony w ekran komputera: some guy... a guy with a family
              ja: kto? jak sie nazywal?
              maz wciaz zamyslony: Ed... Edison
              ja: a skad byl?
              maz: NJ
              ja: a jak mial na imie?
              maz w koncu poirytowany: you really don't know who Edison was? he invented the light, and now leave
              me alone

              no i wyszlo na to ze to ja jestem niedoinformowana :O Swoja dorga w Polsce mnie uczyli ze wynalazl
              zarowke, a z History channel dowiedzialam sie ze nie :O
    • roza2004 Re: Wady Ameryki 13.02.07, 18:59
      A mnie draznia wszechobecne casina,zachecajace ludzi roznymi promocjami ,mamia
      wygrana .... etc a tak naprawde okradaja w imie prawa.Hazard jest tak samo
      szkodliwy dla czlowieka jak alkoholizm,czy narkomania.
      A w wtanie NY juz niemal w kazdej miescinie otwiera sie nowe casina i miejsca
      hazardu.Straszne jak ludzie latwo wpadaja w ich sidla ,czyszcza karty
      kredytowe,a potem martwia sie skad wziac na ich splate .
      Cudownie bylo jak casina byly tylko w stanie Nevada, na pustyni i z dala od
      miast.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka