Dodaj do ulubionych

Bylam u prawnika

14.01.13, 13:17
Lokal jakis nedzny, przyszedl pan sepleniacy i w okularach i zaprosil do gabinetu. Po wysluchaniu mojej historii stwierdzil, ze za wiele nie moze zrobic bo umowe "podpisywalam" przez telefon. radzil zaplacic i skontaktowac sie z adwokatem ( termin za dwa tygodnie), w ogole byl jakis taki dziwny, zaspany, gadal do mnie formullkami ktorych nie rozumialam ech...
Pojde do tego prawnika za dwa tygodnie, zobaczymy co to da.
Czy wszystkie porady u bezplatnego prawnika tak wygladaja?
Obserwuj wątek
    • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 13:39
      Customer Ombudsman.
      Jakoś tak może się nazywa rzecznik praw konsumenta.
      Szukam czegoś we Francji ale nie wiem za bardzo.
      <u
      > mowe "podpisywalam" przez telefon. radzil zaplacic i skontaktowac sie z adwokat
      > em ( termin za dwa tygodnie), >
      tiaaaaaaa.
      On kasę tam trzepie w tej opiece s......nek.U nas też tak jest,nie przejmuj się.Siedzi ich tam jak wszów :D
      • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 13:43
        O rzecznikach praw konsumenta w ogole mi nie mowila a ja zapomialam zapytac. Ciagle nawijal tymi formulkami, kaszlal i zajakiwal sie. jakis konowal, czy ja zawsze musze na takich trafic?
        Ciekawe jaki bedzie ten adwokat bo jak taki sam to groch o sciane.
          • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 13:48
            A jak się nazywa Rzecznik Praw Konsumenta po Francusku i może jeszcze ma numer telefonu?
            Znajdź go w necie.
            Ja siekałam grzybki na uszka do barszczu czerwonego i kapustę do pierożków.Zrobię i zamroże na później.
            Sprzątałam i piję maślankę :)
              • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 13:58
                To sie chyba nazywa " service de consommateurs". Ogladalam strony na necie ale oni tam pisza o rozwodzie, o agresji werbalnej etc. Jest tez gotowy formularz zeby napisac o co chodzi ale strona jest " w reparacji" i sie nie wyswietla. A na innych stronacjh kaies reklamy sa :(
              • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 13:59
                napisz rzecznik,konsument ,prawo-może coś wyjdzie :)
                a jeszcce telefon to może wyskoczy numer telefonu niespodzianie.
                sacreble!
                Co to znaczy Madau?Księżna pani tak mówiła na rozbójniku Rumcajsie :)
                • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:04
                  Na podstawie czego ta firma telefoniczna da wyrok do komornika jak nie ma na piśmie że rezygnujesz?Ten komornik ma się domyślać że tak powiedziałaś?Dostawałaś od nich jakieś faktury?
                    • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:20
                      Znalazlam pewna strone ktora wydala mi sie powazna Ditto. Zapisalam sie i opisalam dokladnie moj problem. Moze to cos da, nie wiem. Slowa po francusku mi uciekaly i zrobilam pewnie mase bledow ale sedno jest :)
                      • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:23
                        W natłoku mailów mogą szybko nie przeczytać Madau.Może lepiej dryndnąć i powiedzieć albo dodać głos do napisu no bo już nie wiem jak.
                        Faktur nie dostawałaś od tych telefonistów?
                        • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:25
                          Dostawalam. Mam ich pare, placilam okolo 40 euro miesiecznie, czasem wiecej ( jak dzwonilam do Polski), gdzies sa w tych moich nieposegregowanych papierach. Ale umowy jako takiej nie mam :(
                          • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:32
                            Oni muszą mieć kopię umowy u siebie gdzie się podpisałaś na niej.
                            Czy zapłąciłaś wszystkie rachunki które Ci przysłali?Nie masz żadnych nieopłaconych?
                            • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:36
                              Wszystko zaplacilam. Nawet ostatnia kwote za grudzien 70 euro. Placilam przelewem z banku ale jak sie dowiedzialam ze chca 350 euro to zablokowalam tego operatora u mnie w banku i przelew nie przeszedl.
                              Nie mam u nich zadnych dlugow oprocz tego ze za ZERWANIE umowy mam zaplacic 350 euro.
                              A ja im w liscie napisalam ze jak maja nagrane rozmowy to niech sprawdza ze ja powiedzialam ze ZOSTAJE z nimi, nie ze zrywam. Ale oni na list polecony nie odpisali.
                              I jeszcze jak tam dzwonilam to taka niemila baba mi sie trafila, tak mnie ponizyla ze cos.
                              • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:42
                                Baba p...a głupia,niekompetentna,głucha i oszustka.Trza jej się dobrać do d..y!
                                Masz jej nazwisko?Przedstawiła się jakoś może?Pewnie nie o ile znam życie.
                                • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:47
                                  Przedstawila sie ale jakos tak na szybko ze nic nie zrozumialam. Mam natomiast dowod ze tego a tego dnia o tej godzinie i na ten mumer z mojego telefonu dzwonilam. jak beda chcieli to odszukaja babe bo dosc dlugo z nia rozmawialam tlumaczac swoje racje. A ona swoje i to jeszcze takim agresywnym glosem.
                                • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:47
                                  Wszystko jedno.komornik chyba nie skazuje na podstawie.........dopisz Madau co chcesz.
                                  Nie jestem prawnikiem ale z przypadku mojej córki w Sądzie wiem że jest dziwnie bo tego kredytobiorce powinni doprowadzić do Sądu jak nie chciał sam przyjść.Był pozwanym bo długu nie spłacił swego,który zaciągnął w banku ochrony środowiska jeszcze.
                                  • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 14:53
                                    Oni mi wyslali takie strasznie suche pisamo z podkreslonym " do osmiu dni" nie zaplace to oni mi przysla ich Mandataire Recouvrement ( nie mam pojecia co to znaczy) i zaznaczyli ze beda szly straszne odsetki.
                                    Skoro mam te sume to zaplace, chocby ze wzgledu na te odsetki ale napisze gdzie trzeba no i z tym prawnikiem bede sie procesowac.
                                    • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 15:47
                                      Usługi uzupełniające na rzecz Zleceniodawcy

                                      Środek jest dostępny do dyrektora dla wszystkich innych świadczeń odpowiadających na konkretne potrzeby, takich jak:

                                      - Kredyt Badania
                                      - Badania IASP cywilnego i handlowego
                                      - Zarządzanie dostosowane gromadzenie niektórych należności (prawa poboru)
                                      - Wizyty w domu (Quick Response)

                                      Oferuje on marketing dokument zatytułowany "Przypomnienie przed ściganiem" opublikowała na swojej firmowym, który jest jego własnością i Principal zgadza się nie powielać, rozpowszechniać ani ujawniać osobom trzecim.

                                      Stosowanie tego dokumentu spowoduje automatycznego stosowania niniejszej umowy i przystąpienia użytkownika do wszystkich jej postanowień.

                                      Wszystkie usługi wymagane Powiernik być w żadnym przypadku polecenia i porozumienie w sprawie taryf.

                                      Tak między innymi jest w tm napisane ale nie wiem o czym tak naprawdę.Tłumaczenie to jest.
                                            • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 17:41
                                              Najlepiej podaj nazwę tego co mają Ci przysłać(operator)bo ten kawałek to z tłumacza komputerowego wzięłam.
                                              Zapytaj o co chodzi w tym wszystkim.
                                              Ja muszę do adm iść w sprawie tego zalania mnie od wywietrzników dachowych,może już decyzja jest z poznania czy z ubezpieczenia administracji ma być zdjęta kwota bo chyba nie z mojego.
                                              Dach przeciekał przecież.ja uratowałam tych na dole bo w ręczniki zbierałam wodę.
                                                  • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 17:51
                                                    Ojej, faktycznie. I udalo sie, nie spuchla? Ja mam u siebie na szczescie rozowe plytki marmurkowe ( ale tez takie w ciapki ze brudu nie widac)
                                                    Ale pamietam jak mieszkalam z moim eks mezem, zalalo nam podloge i panele gondolowaly do tego stopnia ze trzeba bylo je wymienic.
                                                  • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 17:53
                                                    Pobiegłam ja piętro wyżej a tam nikogo a ze byłą sobota to grzałam do Adm biegiem bo tam tylko strażnik siedział,telefonów nikt nie odbierał.potem z powrotem do domu biegiem bo panowie z pogotowia mieli przyjechać bo gdy zadzwoniłam do głównego kanalizacji to powiedzieli ze nie oni się tym zajmują a mnie ciurkiem lało się.
                                                    P poradził żeby do strażakow dzwonić ale oni też nie chcieli mi pomóc.No i potem dostałam za szkodę ale z ubepieczenia mojego a nie ADM,oni chyba jeszcze się głowią że to moja wina bo z dachu ciekło.
                                                  • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 18:16
                                                    Całą mokra byłam ale pobiłam rekord świata w biegu tego dnia.
                                                    Oni i tak mnie nienawidzą ci lokatorzy bo patrzą jakoś z ukosa.Ja dzień dobry mówię a oni nie odpowiadają.Kilka osób mi się odkłania,ze dwie może.
                                                  • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 18:18
                                                    Mam to samo z powodu multum brazowych drzwi. pelno jest ich na bardzo rozbudowanym pietrze, a bialych jest tylko trzy. Jedno mieszkanie wolne a w drugiej mieszka brodaty student ktory mi sie klania i zawsze cos zagada.
                                                  • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 18:44
                                                    Filozofie i historie wspolczesna. zawsze dzwiga jaks ksiazke i ciagle jest zaspany, ubrany byle jak, szalik mu sie wala po podlodze. Roztrzepany bardzo ale fajny.
                                                  • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 19:16
                                                    To ciekawe.Ja właśnie wyciągnęłam Świat Zofii,nie wiem czy czytałaś.Jak przeczytam to też Ci mogę przysłać to sobie ze studentem pogadasz o Sokratesie i innych :)
                                                  • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 19:22
                                                    Swiat Zoffi czytalam, a jakze. Chyba w jedna noc pochlonelam cala ksiazke. Potem go dostalam od kolezanki i dalam Bertrandowi zeby sobie poczytal. Czytal po polsku ale wiele nie zrozumial, musial sobie wyporzyczyc Swiat Zoffi po francusku. tez mu sie bardzo podobalo.

                                                    A ze studentem to gadam najczesciej o pogodzie i o tym jak go wykorzystuje wlasciciel bo placi 600 euro za takie same mieszkanko jak ja, a ja place tylko 410.
                                                  • ditta12 Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 19:59
                                                    Ja też przez noc łyknęłam tę książkę ale lubię czasem kilka razy czytać jak mi się coś bardzo podoba.

                                                    pl.wikipedia.org/wiki/Erich_Maria_Remarque
                                                    Tego chłonęłam pasjami ,osiem razy Czas życia czas śmierci przeczytałam.
                                                    Komuś pożyczyłam albo u matki mam.
                                                  • madau Re: Bylam u prawnika 14.01.13, 20:05
                                                    No to mamy podobne gusta bo ja tez kiedys Remarque'a czytalam pasjami. zarazilam nawet ta moja pasja moja najlepsza przyjaciolke. Jak sie spotyklaysmy to w kolko nawijalysmy o jego ksiazkach :) Tytulow nie pamietam bo to chyba z dobrych 10 lat temu bylo

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka