Dodaj do ulubionych

Moja borelioza - i kilka pytan

31.07.08, 09:01
Witam wszystkich.

Kleszcza nie pamietam.

Moje objawy sa niezbyt silne (do zniesienia) ale ciagle i zmienne.

- bole / poboleania miesni
- meczliwosc miesni
- strzykanie w stawach (bez bolu poki co)
- bole kregoslupa - szczegolnie po wysilku
- promieniujace bole od ledzwi w dol nog - z tylu - chyba rwa
kulszowa
- mrowienia, dretwienia w konczynach - szczegolnie w nocy podczas
snu
- pieczenie podeszwy stopy lewej
- zaburzenia snu
- sztywnienie szyji i karku
- problemy z gardlem (podraznienie, cos jakby przeszkadzalo)
- lekkie zawrory glowy i zaburzenia rownowagi
- lekkie dretwienie prawego polika i skroni
- czasami lekkie zaburzenia wzroku (rozmycie)
- problemy z pecherzem - czasami czestomocz i lekkie pieczenie cewki
moczowej
- bywaly pobolewania jader
- bole glowy w czesci potylicznej i karku
- czasami lekkie otumanienie / odrealnienie
- problemy zoladkowe (bole, refluks)
- mdlosci
- klucie / sciskanie w klatce
- czasami jakby problemy z nabraniem pelnego oddechu
- utrata wagi ciala - 10kg
- czasami szum w uszach
- dreszcze

Objawy pojawily sie gdzies na poczatku roku i zaczely sie od ukladu
moczowego - jako jedyne trwaly gdzies 2 miesiace. Lekarz urolog
zdiagnozowal ze musialem przejsc zapalenie prostaty - choc nigdy nie
mialem boli w tych okolicach. Zrobil wymaz wydzieliny stercza i
wyszedl paciorkowiec kalowy. W kwietniu dostalem zgodnie z
antybiogramem amoksycylie 2 x 500mg na miesiac. W miedzyczasie
pojawialy sie 2 razy bole potylicy i otumanienie - wtedy uznalem to
za skutki uboczne lekow na prostate. W miedzyczasie mialem 2 x atak
problemow zoladkowych - bole, mdlosci, itp. W maju pojechalem na
kompleksowe badania do kliniki do Poznania (gastroskopia,
kolonoskopia, USG jamy brzusznej, badania krwi, itd.). Nic nie
wykazaly. Uznano ze to jelito nadwrazliwe - zaburzenia czynnosciowe
na tle nerwowym. Po szpitalu zaczely sie bardziej typowe objawy
boreliozy - dretwienia, mrowienia, bole miesni, zaburzenia
rownowagi, itd. Bylem pewien ze to nerwica po diagnozie lekarzy z
Poznania. Przez przypadek na skutek sugestii kolezanki, skoro i tak
juz wydalem tyle na leczenie to uznalem ze co mi szkodzi, zrobilem
badania ELISA na borelioze. Ku mojemu zaskoczeniu (jak jechalem
bylem pewien ze to nie to) wyszlo pozytywne IgG - 169.

W sumie zrobilem badania na borelioze 3 niezaleznymi testami (ELISA,
WB i PCR) - wszystkie dodatnie - dwa pierwsze w klasie IgG.
Zrobilem tez badanie na koinfekcje w Lublinie - wszystkie ujemne z
wyjatkiem jersiniozy.

Ogolnie jestem juz na abx przez miesiac (nie liczac leczenia
prostaty amoksycylina w kwietniu) - najpierw 2 tyg. na amoksycylinie
4g dziennie, potem od prawie trzech tygodni doksycyklina 2 x 200mg
dziennie). Do tego rozne uzupelniacze Citrosept, Tran, AlaNerv,
Paraprotex, Nystatyna, probiotyki. Od 4 tyg. mam dolaczyc Tinidazol.
Po kilku dniach od brania amoksycyliny mialem znaczne pogorszenie
(szczegolnie w nocy) ktore przeszlo po 2-3 dniach- byc moze to Herx.
Od tego czasu ciagle cos ale nie tragicznie w sensie sily objawow.
Bylem na zakaznym w szpitalu, ale uznali ze jestem zdrowy (myslalem
ze mnie krew zaleje jak sluchalem tego pewnego siebie i zadufanego
ignoranta zwanego lekarzem).

Ostatnio najbardziej doskwieraja mi objawy neurologiczne (miesnie,
stawy - jakby sie uspokoily, zoladek bez problemu, czasem odzywa sie
uklad moczowy). Natomiast sztywnienie szyji, karku, gardlo,
zachwiana rownowaga ,mrowienia/dretwienia to w tej chwili
najbardziej doskwierajace objawy.

No i kilka pytan:

Mam pytanie odnosnie schematu leczania. Biore leki doustne, ale
wydaje mi sie ze udezeniowo antybiotyki dozylne byc moze bylyby
bardziej skuteczne. Szczegolnie po przeczytaniu artykulu w Olivi i
efekcie jaki daly antybiotyki dozylne bohaterce artykulu. Widzialem
tez pare postow na forum mowiacych ze po leku dozylnym byla szybka i
zauwazalna poprawa. Jakie sa wasze doswiadczenia na ten temat?

Czy badania na koinfekcje w Lublinie sa wystarczajaco dobre (czule)
czy moze zrobic tez DNA na koinfekcje w Poznaniu?

Czy mieliscie taki objaw: uczucie jakby wew. czesc gardla pozatym ze
jest podrazniona (szczegolnie po jedzeniu) byla jakby sztywna i
czasami jakby byly problemy z polykaniem szczegolnie suchych
pokarmow?

Jak zaczalem brac doksycyline to po jakims czasie moj mocz zmienil
zapach - stal sie taki bardziej ostry, wyczuwalny podczas
wyprozniania - czego wczesniej nie bylo. Pytam o to w kontekscie ew.
uszkodzen nerek czy czegokolwiek innego od antybiotykow.

Troche sie rozpisalem smile
Pozdr to all.
Obserwuj wątek
    • lastszogun Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 09:20
      każdy lek ma dwie strny są to działanie pożadane ale i skutki uboczne
      w przypadku doxy raczej przytej dawce z nerkami nic sie nie powinno dziac bo
      doxy jest metabolizowana przez watrobe i to na ten organ spada cały kocioł

      ja jestem po przeszczepie nerki i powiedziano mi ze dla mnie bezpieczna jest
      dawka doxy 400mg dziennie

      wiec ty mozesz spokojnie to brac
    • cinusmw Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 09:28
      No i odrazu dodakowe pytanko odnosnie diety. Na FAQ jest napisane ze
      chleba na drozdzach nie powinno sie jesc. Mozna natomiast jesc
      Pumpernikiel wypiekany w wielogodzinnym trybie. I tu pytanie:

      Czy te Pumpernikle dostepne normalnie w sklepie sie nadaja (tzn. czy
      rzeczywiscie sa wypiekane przez wiele godzin) czy raczej nie? Ma
      ktos wiedze na ten temat?

      Jem ten chleb od jakiegos czasu i mam watpliwosci czy dobrze robie.

      Pozdr to all.
      • rrrenifer Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 10:06
        W "zwykłym" sklepie jak na razie nie znalazałm bezpiecznego
        pumperniklu dla naszej diety sad Za to w slepach ze zdrowym papu tak,
        tylko ta cena... Poczytaj skład produktu. To zresztą bardzo dobry
        nawyk przy początku diety, kiedy jeszcze ma się wątpliwości co i jak.
        • jmgpk6 Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 10:14
          Witam.Jeśli nie żal ci pieniędzy,to zrób koinfekcje w cbdna w
          Poznaniu(łącznie z chlamydią)-przy takiej obfitości objawów aż nie
          chce się wierzyć,by nie było koinfekcji;z Lublinem jest róznie.Z tym
          rygoryzmem przy diecie p.grzybicznej-bez przesady.jmgpk6
    • cinusmw Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 10:21
      Znalazlem takie cos:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=26140&w=65223676&a=69082404
      Czy zatem przy przewazajacej neuroboreliozie zamiast tetracykilny
      bardziej odpowienie nie bylyby Ceftriakson 2-4 g/g lub
      -Cefotaksym 3x2 g?

      Jakie sa wasze doswiadczenia ze skutecznoscia tetracykliny na objawy
      neuro?

      Pozdro to all.

      • ewa475 Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 10:38
        Cinussmile jesteś z Poznania?Gdzie się leczysz?Pozdrawiam,Ewa.
      • tadeusz998 Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 10:53
        Lekarz prowadzący ustala sposób leczenia .Nie napisałeś u kogo się leczysz ( nie
        podajemy nazwisk ).U mnie dominuje neuroborelioza , na początku leczenia
        oficjalnego brałem doksycyklinę 2x100mg i była wyraźna poprawa .Po skończonej
        kuracji znaczne pogorszenie .
        Ale przełom nastąpił dopiero podczas leczenia niestandartowego - biotraxonem 2g
        z dodatkami .
        Może w następnym etapie leczenia będziesz miał leki dożylne - spytaj się lekarza .
        Pozdrawiam .
        • swigonka Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 11:00
          w jakim mieście sie leczysz? Kraków? Bieslko? Warszawa? Lublin? -
          >stachenka smile

          coś mało tych abaxów masz. i czemu tinidazol dopiero za 4 tyg?
        • cinusmw Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 11:00
          Lecze sie u doktora Piotra z Warszawy.

          Pozdr.
          • 56kaska Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 11:32
            Witam. Też leczę się u dr P. Całkowicie mu zaufałam, a ponieważ jest
            bardzo oszczędny w wypowiedziach, nie wypytuję. Brałam unidox i
            xorimax przez trzy m-ce, potem dr dołączył tini, a po miesiącu
            brania trójki, odłączył xorimax. Samopoczucie naprawdę różne,
            najczęściej kiepskie (choć już nie bardzo kiepskie), ale
            funkcjonuję, pracuję i chyba idzie ku dobremu.Pozdrawiam i
            cierpliwości.L.K.
            • anyx27 Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 11:38
              ja mam czsem problemy z przelykaniem i oddychaniem.

              i bardzo chcialabym miec wlewy z biotraksonu, ale na takim zadupiu
              jakim jest wroclaw, nie moge tego zalatwic sad
              • cinusmw Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 11:43
                Problemy z zalatwieniem samego leku / recpt czy fizycznym wykonaniem
                tego?

                Czy nie wystarczy do tego pielegniarka ktorej trzeba zaplacic pare
                zlotych za usluge?
            • cinusmw Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 11:58
              Wiem ze kazdy jest inny i roznie reaguje na leczenie - no i oczywiscie
              ze trzeba byc cierpliwym.

              Ale jest to niewatpliwie kuszace, jak czytam w jednym z postow na
              forum gdzie kobieta pisze ze jej syn po 16 wlewach dozylnych zapomnial
              co to bol stawow i glowy i smiga jak mlody Bog, albo kobieta opisana w
              Olivii juz po 10 dniach na lekach dozylnych miala znaczaca poprawe,
              czy nawet wyzej wpisany tadeusz998 ktory mial po tym znaczacy przelom.

              Czy na doksycylinie doustnie ktos mial podobne efekty?

              Nie doczytalem na forum poki co.


              • aqarel Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 12:22
                cinusmw napisał:
                "Mam pytanie odnosnie schematu leczania. Biore leki doustne, ale
                wydaje mi sie ze udezeniowo antybiotyki dozylne byc moze bylyby
                bardziej skuteczne. Szczegolnie po przeczytaniu artykulu w Olivi i
                efekcie jaki daly antybiotyki dozylne bohaterce artykulu. Widzialem
                tez pare postow na forum mowiacych ze po leku dozylnym byla szybka i
                zauwazalna poprawa. Jakie sa wasze doswiadczenia na ten temat? "

                Tu masz schematy leczenia
                chomikuj.pl/coova/Dokumenty/Tlumaczenie_Borelioza_part3.pdf
                • anyx27 Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 12:29
                  Recepty to ja mam, ba! nawet leki wykupione, ale nikt nie chce mi
                  zrobic wlewow. moze ciebie stac, ale ja wydaje na leki blisko
                  2000pln miesiecznie i nie stac mnie juz na prywatna pielegniarke.
                  zreszta te, do ktorych dzwonilam nie chca mi tego zrobic nawet
                  prywatnie, bo sie boja. a koszt jednego wlewu to 50-70pln, c w
                  miesiacu daje min. 1500.
      • nataszkam Dożylnie czy dosutnie 31.07.08, 13:32

        Biotrakson ( i jemu podobne) przenika do układu nerwowego, zwłaszcza
        do mózgu. Doustna doxy w odpowiednio dużej dawce (jak Twoja) też tak
        działa- przynajmniej tak wynika z doświadczeń zza Oceanu i naszych
        forumowych. Przy biotraksonie szybko mozna się zacystowić- potrzebny
        tinidazol, no i plus makrolid.

        Mój syn i ja braliśmy biotrakson z dodatkami przez 5 tygodni
        (schemat 5 dni plus 2 dni przerwy), rewelacyjnej poprawy nie
        odczuliśmy. Rok później syn miał ten sam zestaw na 6 tygodni,
        ciagiem, bez przerw weekendowych- była poprawa, ale bez rewelacji.

        Z moich obserwacji wynika, że szybka i duża poprawa na biotraksonie
        dotyczy głównie osób ze sporymi objawami neurologicznymi, ale bez
        koinkekcji.
        My wielkich problemów neurologicznych nie mieliśmy, no i mamy kupę
        koinfekcji...

        Miałam zamiar podłączać sie do biotraksonu przez całe wakacje, ale
        ostatecznie zrezygnowałam. Teraz czekam z niecierpliwością na
        jesień, aby do następnego lata pobyc na doxy w solidnej dawce-
        działa nie tylko na boreliozę, ale i na moje koinfekcje. Na
        biotrakson zawsze jeszcze będzie czas.
        • nataszkam Re:dosutnie- hehe, doustnie miało być :D 31.07.08, 13:33

    • swigonka Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 12:46
      anyx a ty nie próbowałas u jakieś pielęgniarki srodowiskowej??? masz
      zlecenie w ręce a to jest ich zasr...obowiązkiem! jak się boi podac
      to niech spróbuje najpierw jeden w przychodni.
      • nataszkam Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 13:24

        swigonka- nie mieszaj ludziom w głowach. Przykro to napisac, ale
        masz postawę roszczeniową, która wynika z kompletnego braku wiedzy o
        tym, jak funkcjonuje system ubezpieczeń zdrowotnych w Polsce.
        Bezpłatne zabiegi (w tym iniekcje dożylne) można miec tylko na
        podstawie skierowania od lekarza w ramach kontraktu z NFZ. Jeśli
        leczysz się prywatnie, masz prywatne skierowanie, to nie masz prawa
        do świadczen bezpłatnych.
        Do bezpłatnego podania uprawnia Cię np. skierowanie od rodzinnego
        czy innego specjalisty (ale tylko, jeśli masz je z praktyki, która
        ma podpisaną umowę z NFZ)- wtedy taki lekarz ma obowiązek wskazac Ci
        miejsce podania leku.
        • swigonka Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 13:35
          wybacz nataszkam, ale poleciałś po mnie chyba zbyt mocno. ja wlewy
          bitraxonu miałam podawane za darmo przez pielęgniarkę środowiskową.
          zlecenie które otrzymałam od mojego lekarza, przepisała lekarka
          rodzina, która zlecenie z Krakowa podpięła pod swoje, nie miałam
          problemu z podawaniem tego leku. mając zlecenie od lekarza u którego
          leczymy sie prywatnie idziemy do rodzinnego i prosimy o przepisanie
          go. fakt, jest to tylko jego dobra wola, ale warto spróbowac. nie
          obrażaj mnie takstami pt. postawa roszczeniowa i totalny brak
          wiedzy, bo to nie jest w porządku.
          • nataszkam Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 13:54

            Anyx nie ma zlecenia w ręce, więc nie jest zas...anym obowiązkiem
            podawanie jej leku w ramach ubezpieczenia. Jej sytuacja jest więc
            inna, niż Twoja.
            • swigonka Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 13:59
              ale może isc z nim do swojej przychodni......przedstawić historię
              leczenia(prosić swojego lekarza o ksero historii choroby i przebiegu
              leczenia). jak to nie przyniesie rezultatu, to zmienić przychodnię i
              rodzinnego. nataszkam dlaczego tak mnie atakujesz? chorzy na
              borelioze są zdani sami na siebie. musimy kombinowac jak sie da!
              obrażasz mnie, a nie wiesz, co miałam na myśli....mieszam ludziom w
              głowach?....no świetnie!
              • nataszkam Re: Moja borelioza - i kilka pytan 31.07.08, 14:09

                swigonko, napisałam, że mieszaksz w głowie, że jesteś roszczeniowa,
                bo napisałaś tylko o obowiązkach, a nie o tym, co mozna zrobić, aby
                zmienić sytuację - nie podałaś, jak Ty zrobiłaś. Tego zabrakło, a to
                jest w tym wszystkim najwazniejsze.
                Nie atakuję Ciebie- nie chciałam jedynie, aby ktoś przeczytał o tym
                zas...anym obowiązku, a potem klął na forum, jak to mimo
                ubezpieczenia, płacenia składek etc. nikt nie chce podać biotraksonu
                mimo skierowania od któregoś z NASZYCH lekarzy (a takie posty na tym
                forum już są).
                Natomiast zupełnie popieram "kombinowanie", o którym Ty piszesz, ba-
                nawet nie nazwałabym tego kombinowaniem. Sama wiele razy pisałam
                tutaj o tym, jak wazne jest znalezienie przychylnego lekarza
                rodzinnego. I to wcale nie tylko z powodu biotraksonu.
                • swigonka do nataszkam 31.07.08, 14:13
                  nie dogadałyśmy sie i tyle. faktycznie mogło to tak zabrzmieć. ja
                  jestem trochę "nabuzowana" na całą służbę zdrowia i czasem jakiś
                  wulgaryzm się wkradnie do mojej wypowiedzi (chociaż z ......)
                  dla mnie sprawy nie było. pozdrawiam.
                  • nataszkam Re: do nataszkam 31.07.08, 14:25

                    No własnie - nie dogadałysmy się sad
                    Ale dobrze, że przynajmniej coś pozytywnego przy tym wyszło smile
                    Nabuzowania mnie tez nie brak smile))

                    Dla mnie też sprawy nie było i tez pozdrawiam smile
                    • anyx27 do swigonki 31.07.08, 14:37
                      nie prosilam. ostatnio na wizycie bylam w marcu. bede pod koniec
                      sierpnia, to poprosze. moze to pomoze, choc watpie.
                      • swigonka Re: do swigonki 31.07.08, 14:40
                        warto spróbowac Anetko! będę trzymac kciukasy!
                    • swigonka Re: do nataszkam 31.07.08, 14:47
                      nataszkam napisała:

                      >
                      > No własnie - nie dogadałysmy się sad
                      > Ale dobrze, że przynajmniej coś pozytywnego przy tym wyszło smile
                      > Nabuzowania mnie tez nie brak smile))
                      >
                      > Dla mnie też sprawy nie było i tez pozdrawiam smile


                      ale z nas nabuzowane kobietki smile
    • swigonka poprosze franiolka 31.07.08, 14:03
      o wykasowanie tych ostatnich postów (tzn zbędnej w tym wątku wymiany
      zdań z nataszkam) to nie jest ani mój ani Jej wątek, nawet nie jest
      to wątek anyx smile
      przepraszam autora za "zaśmiecanie" jego historii
      • cinusmw Re: poprosze franiolka 31.07.08, 14:10
        Dla mnie ok. Przynajmniej sie dowiedzialem gdzie lezy problem i jak
        ew. sobie mozna poradzic gdy chce sie zalatwic podanie dozylne.
      • anyx27 Re: poprosze franiolka 31.07.08, 14:12
        Swigonko, ja bylam w mojej przychodni, obdzwoinlam tez kilkanascie
        przychodni we wroclawiu i wszedzie mi odmowiono.
        • swigonka do anyx 31.07.08, 14:16
          a próbowałas poprosić swoją panią dr o ksero przebiegu leczenia?
          mnie ono bardzo pomogło. uświadomiło lekarzy, że jestem od kilku
          miesięcy na ostrym leczeniu, że żyję i mam sie "dobrze". że dożylni
          lek może mi pomóc (note bene pomóg)i udało sie przekonać!
        • nataszkam Re: poprosze franiolka 31.07.08, 15:05
          anyx27 napisała:

          > Swigonko, ja bylam w mojej przychodni, obdzwoinlam tez kilkanascie
          > przychodni we wroclawiu i wszedzie mi odmowiono.

          Anyx, proponuję inny sposób- bardziej skuteczny smile
          Po prostu popytaj wśród znajomych, zwłaszcza tych przewlekle
          chorujących, którzy korzystają często z wizyt u swoich rodzinnych
          lekarzy. Wrocław to duże miasto, więc lekarzy rodzinnych ma pewnie z
          kilkuset- czyli nie ma szans, że nie trafisz na tego właściwego smile
    • cinusmw Re: Moja borelioza - i kilka pytan 19.09.08, 08:35
      Pytanko. Ostatnio spadly mi biale krwinki do 2.7tys. Plytki tez mam
      nizsze ale tragedi nie ma 120-130tys (w ulotce do doxy jest napisane
      ze moze powodowac trombocytopenie). Poczytalem o tini i jako skutek
      uboczny ma wlasnie przemijajaca leukopenie. Chyba bede musial odpuscic
      tini - przynajmniej na jakis czas.

      Kto mial podobne problemy. Jezeli tak, jaka byla wasza reakcja na to.
      przerwanie lekow, kontynuowanie i obserwowanie, ...?
      Czym mozna zastapic tini?

      I maly dylemat na koniec.

      Jako skutek uboczny tini pisza w ulotce ze sa neuropatie, zawroty
      glowy, itp. Jezeli sie jest dlugo na tym leku skad wiadomo czy to
      dalej borelioza, czy skutek uboczny leku.

      Pozdr.
      • reni5553 Re: Moja borelioza - i kilka pytan 19.09.08, 09:07
        Kiedyś miałam wyniki WRB 2,7
        jest to zbyt niski wynik, trzeba go podnieść.
        ratowałam się iskial 2 x 3
        hepatil 1 x 3
        • cinusmw Re: Moja borelioza - i kilka pytan 19.09.08, 09:09
          Iskial bore non stop - 2 x 4. Hepatil musze kupic.

          Rozumie ze kontynuowalas leczenie i nic nie zmienialas w dawkach?

          Po jakim czasie odbudowaly Ci sie WBC?
          • klematis7 Re: Moja borelioza - i kilka pytan 19.09.08, 09:17
            mnie pani w aptece powiedziala, ze hepatil nie regeneruje watroby, tylko ja
            oslania. Zeby jednoczesnie oslaniac i regenerowac watrobe, trzeba brac esseliv
            lub essentiale. Ja polecam rowniez zenszen - srodek, ktory silnie oslania watrobe.
            • cinusmw Re: Moja borelioza - i kilka pytan 19.09.08, 09:24
              sory za byc moze naiwne pytanie, ale jakos umknal mi ten aspekt. Tzn.
              co ma wspolnego watroba z WBC? Fakt ze ostatnio mi ALAT podskoczyl
              dosc mocno. Z wartosci w polowie zakresu normalnego do gornej granicy.
              • reni5553 Re: Moja borelioza - i kilka pytan 19.09.08, 09:34
                racja, w międzyczasie zahaczyliśmuy o wątrobę
                bo hepatil jest na watrobę
                ale usytematyzujmy :
                mając wyniki 2,7 WRB brałam 2 x 3 iskial
                dobrze jest też brać koenzym Q 10
                ostatnio piję wyciąg z aloesu (ponoć też dobry) - to na leukocyty
                wraz ze złymi WRB miałam wysokie próby wątrobowe AST ALT
                kilkakrotnie przekroczone normy, stąd pojawił się ten hepatil 1 x 3
                + essentiale forte 2 x 3, wit E 200 mg dziennie.
                w tamtym czasie musiałam mieć zmodyfikowane leczenie, ale nie
                przerwę.
      • klematis7 Re: Moja borelioza - i kilka pytan 19.09.08, 09:14
        1. ja mam wrazenie, ze ten, kto opisywal skutki uboczne lekow, nie mial pojecia
        o reakcji herxeimera. Wiec te skutki uboczne to moze byc zwykly herx. Tym
        bardziej, ze ludzie chorujacy na inne choroby, a zazywajacy metro lub tini, nie
        maja tych skutkow ubocznych. One wystepuja tylko u chorych na bb.
        2. tini i metro nie bierze sie non stop, tylko z przerwami, zeby organizm mogl
        sie zregenerowac.
    • cinusmw Testy PCR na Erlichoze 27.10.08, 10:33
      Pytanko. Czy ktos wie gdzie mozna zrobic PCR na Erlichiozy (mono i
      granu - cytularna)?
    • cinusmw Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 08.11.08, 10:46
      Witam,

      Od paru dni mam problem z glebokim oddychaniem, ucisk /
      klucia w klatce powyzej mostka, dwa razy mialem atak kiedy
      krecilo mi sie mocno w glowie, robilo mi sie slabo (co
      dziwne oba te ataki byly w trakcie jedzenia posilku), raz
      nawet zaslablem i zabralo mnie pootowie, w czsie tych
      atakow trace zupelnie sile w rekch i nogach. Zrobili mi na
      izbie przyjec EKG (bylo ok) i wyslali do domu.

      Wszystko to zaczelo sie pewnego dnia po wlewie (chyba juz
      30'tym) Biotraksone. Poczulem nagle mocne ulucie w klatce
      piersiowej, najpierw z przodu, potem z tylu na plecach a
      potem z boku. Od tego dnia kazdego ranka mialem zadyszke
      (jakby oddychanie sprawialo trudnosc, meczylo) i ucisk w
      klatce. Przechodzilo to po jakims czasie. Ale na 3 dzien
      caly dzien juz nie przechodzilo a na 4 zaslablem. Dzis
      znowu zrobilo mi sie slabo.

      Co dziwne zuwazylem ze najbardziej mnie meczy sedzenie.
      Jak leze lub chodze to jest lepiej.

      Czy mieliscie cos takiego? Czy to borelioza czy moze jakas
      choroba serca. Juz sam nie wiem. Jest to dolujace bo ten
      objaw wlasciwie wylacza mnie z normalnego funkcjonownia.
      Wczesniej tu zaklulo, tam zabolalo ale mozna w miare
      normalnie zyc. A teraz. sad

      I jeszcze jedno. Jezeli mieliscie takie ataki to jak dlugo
      was trzymalo i czy w ogole puscilo?

      Pozdrawiam cierpiacych.
      • samojolka Re: Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 08.11.08, 16:09
        Bóle w klatce piersiowej to jeden z objawów boreliozy. Ja miewam podobne bóle,
        ale wiem,że to nie serce ,a neuralgia międzyżebrowa. wtedy rzeczywiście trudno o
        głeboki oddech, bo rozszerzanie klatki piersiowej pogłębia ból. Mnie też
        zdarzało się mdleć w takich sytuacjach. Za tym,że to nerwoból przemawia według
        mnie fakt, że zmiana pozycji wpływa na ustąpienie bólu. Nie jestem jednak
        żadnym ekspertem. Musisz porozmawiać o swoich dolegliwościach z lekarzem.
        Pozdrawiam smile
        • anyx27 Re: Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 08.11.08, 16:27
          Niestety tak jest, ze biotraxon niektorym po prostu nie sluzy. innym
          pomaga i czuja sie po nim super. bardzo ciezko odroznic, czy
          biotraxon pomaga, a nieprzyjemne objawy to herx, czy akurat w tym
          wypadku biotraxon po prostu nie sluzy. generalnie jest tak, ze u
          chorych, u ktorych dominuje borelka, biotraxon sprawdza sie super, a
          u tych z dominujacymi koinfekcjami czesto nie pomaga, a nawet
          szkodzi. poczytaj watek BIOTRAKSON.
          • cinusmw Re: Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 08.11.08, 18:28
            Tylko za ja mam wrazenie ze mi ten Biotrakson pomogl. Dwa
            najbardziej dokuczliwe objawy sprzed Biotraksonu (problemy z ukladem
            moczowym, zaburzenia rownowagi, sztywnienie karku i szyji) sie poki
            co poprawily.

            Niestety przyszla ta zadyszka - ktora jest najgorasza poki co, no i
            znowu schudlem na tych wlewach. Jedzenie jakby przezemnie
            przelatywalo. Co zjadlem to odrazu musialem leciec do ubikacji.

            Dzisiaj sie wkurzylem i poszedlem szybciej pospacerowac do lasu. W
            koncu zaczalem biec. Pomyslalem ze albo mi przejdzie albo zejde.
            Podczas biegu czulem sie swietnie, zero zadyszki, niedotlenienia i
            nawet niezla wytrzymalosc. Potem po przyjsciu do domu znowu mnie
            zlapalo. Taka ciekawostka ze to chyba rzeczywiscie nie serce. Ludzie
            z problemami sercowymi chyba by takiego dystansu nie pokonali.

            Inne spostrzezenie. Wczoraj bylem u dr. Beaty a dzisiaj u lokalnej
            pani doktor zakaznika ktora mnie wspiera. Mimo ze zle sie czulem w
            ciagu dnia (ta zadyszka i bol w klatce) to podzas obu wizyt mi
            przeszlo. Rozkrecilem sie z gadaniem i zupelnie zapomnialem o tym.
            Moze rzeczywiscie to nerwica. A prawda jest taka ze juz wariuje od
            tej choroby, Nie potrafie o niczym innym myslec. Lokalna p. doktor
            dala mi leki na wyciszenie. Moze one dadza troche odpoczac myslom od
            tej choroby. A moze i jakies objawy mina. Niepoprawny optymista.

            Pozdr.




            • anyx27 Re: Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 08.11.08, 18:39
              cos w tym jest, bo ja tez podczas wizyt lekarskich "zdrowieje". ale
              jestem pewna, ze ta "nerwica" to wynik boreliozy, niestety...
              • samojolka Re: Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 08.11.08, 18:54
                Pisząc o nerwobólach nie miałam na myśli nerwicy, tylko ból wynikający z chorego
                układu nerwowego , zaburzonego przewodnictwa w nerwach. A lęki przy przewlekłej
                chorobie są raczej zjawiskiem naturalnym.
                Wyciszenie na pewno Ci nie zaszkodzismile
                Życzę Ci jak najwięcej siły - nie tylko by "na złość" biegać . Biegaj na zdrowiesmile
            • cinusmw Re: Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 09.11.08, 10:21
              Takie male info, moze komus sie przyda. Wzialem wczoraj przed snem ten
              lek na wyciszenie. I odziwo spalem dzisiaj do 9:00 az mnie corcia
              obudzila. Cos dla mnie niesamowitego, bo juz nie pamietam kiedy tak
              spalem. Wczoraj sie obodzilem o 3:30 w zwykle miedzy 3:00 a 5:00.

              Pozdr.
              • cinusmw Re: Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 09.11.08, 10:22
                No chyba ze to byl Herx i poprostu dzis w nocy odpuscil.
      • dobbiaco Re: Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 08.11.08, 19:27
        Witaj!Ja też miewam takie ataki-od niedawna..Były 3-4-podczas
        herxa..Kłucie w klatce piersiowej;z któtkim oddechem;jakby
        zmniejszonym światłem tchawicy i nosa także..Wzywałam pogotowie;nie
        wiedziałam,czy mi się zaczyna zawał??EKG świetne;tylko ciśnienie
        skoczyło-od początku w czasie herxów się podwyższało..Dostałam
        dorażnie tbl pod język i..do domu!Teraz obserwuję bardzo szybką akcję
        serca po zjedzeniu czegokolwiek-w czasie
        herxa..Dokładnie.."czegokolwiek",bo mdłości są tak potężne,że trudno
        mi coś w siebie wcisnąć..Po 15-20 min. zaczyna walić serce-
        wściekle..I zlewny pot.Dostałam na to Propanorol,ale jeszcze nie
        próbowałam..Podobno przy borelii EKG nic nie wykazuje i warto zrobić
        echo serca,czy się tam nic nie dzieje..A borelia..jest wyjątkowo
        lękotwórcza!!Takie..zamierzenie spreparowania tej
        bakterii..Wynalazek,trzeba przyznać-doskonały..Musisz porozmawiać z
        lekarzem o tym waleniu i bólach..Zrobi echo serca i w razie braku
        realnych powodów do niepokoju-da Ci coś na dorażne
        użycie..Pozdrawiam!
        • dobbiaco Re: Zadyszka, ucisk w klatce, zaslabniecie 08.11.08, 19:31
          P.S.Ja nie biorę biotraxonu..Powściagałam podpinanie walenia serca i
          duszności pod borelię;mogło być z menopauzy..Ale..pojawia się zawsze
          podczas herxów...
    • cinusmw Watroba i nerki 27.03.09, 08:56
      Hej,

      Robie cyklicznie badania kontrolne i powoli ale sukcesywnie widze
      pogorszenie tzn. ostatnio:

      Aspat 62 norma 48
      Kreatynina - 1.31 norma 1.4
      Mocznik 45.8 norma 42

      Niby nie duzo ale jednak troche martwi.

      Jak jest u was z tymi wynikami i jakie jest wasze podejscie i ew.
      akcje w takim kontekscie?

      • arrakis74 Re: Watroba i nerki 12.08.09, 22:14
        cinusmw napisał:

        > Hej,
        >
        > Robie cyklicznie badania kontrolne i powoli ale sukcesywnie widze
        > pogorszenie tzn. ostatnio:
        >
        > Aspat 62 norma 48
        > Kreatynina - 1.31 norma 1.4
        > Mocznik 45.8 norma 42
        >
        > Niby nie duzo ale jednak troche martwi.
        >
        > Jak jest u was z tymi wynikami i jakie jest wasze podejscie i ew.
        > akcje w takim kontekscie?
        >

        Mam podobne wyniki tzn. konkretnie mocznik, reszta w normie choć
        kreatynina 1,25 N do 1,3. Cinus wysłałem ci maila na pocztę odpisz
        mi proszę. Na razie jestem tylko na flukonazolu i ziołach. Czy jest
        się czym przejmować?
        • gra-ga Re: Watroba i nerki 12.08.09, 22:19
          Jeżeli chodzi o próby wątrobowe, to mnie b.pomocny jest esentiale
          forte 11 m-c wyniki w normach i może więcej pić płynów.
          • arrakis74 Re: Watroba i nerki 12.08.09, 22:22
            dzięki gra-ga za szybki odzew smile, płynów piję około 3 l (mineralna 2-
            2,5l, reszta herbatki, zupy itp.). Więcej juz po prostu nie jestem w
            stanie czasowo i fizycznie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka