Zamiast broni ..

20.07.06, 17:44
Spaceruje czasem ze swoim dzieckiem i jak widze takie psy to zaslaniam dziecko
sobą, bo nie wiem co ten pies zrobi. Robrykany pies bez kagańca i smyczy,
czesto drażniony przez własciela. Wlasciciel, czesto nieletni, spuscza i ma
zabawe. Ludzie chowaja sie po kątach i schdozą z drogi, czy Wy tez spotykacie
takie psy wraz z wlascicielami czy tylko ja mam takie "szczescie"?

Napisalem po przecztanie tego artykułu (Psie rzady) :
wiadomosci.onet.pl/1347788,2677,1,1,kioskart.html
    • no_login Re: Zamiast broni .. 20.07.06, 20:37
      Takich może nie, ale spotykam codziennie.
      I wychodzę z założenia że jak pies biega
      luzem to jest niegroźny.
      Jeszcze się nie pomyliłem.

      P.S. Zwierzęta wyczuwają u człowieka strach.
      I czasem zachęca to niegroźnego pieska
      do zaszczekania.
      • ada_zie Re: Zamiast broni .. 21.07.06, 08:05
        Też mam odruch zasłaniania dziecka przed psami. Częstym widokiem jest jak
        chuderlawy młodzieńiec prowadzi psa, który wygląda jak morderca /może lepiej
        napisać, że pies prowadzi młodzieńca??/
        Od czasu do czasu zwracam uwagę - ale czasami normalnie się boję - bo jeszcze
        ktoś mnie poszczuje takim pupilkiem.
        Może i prawdziwa jest teoria o tym, że zwierzęta wyczuwają starch - ale jak
        wytłumaczyć 3-latkowi, ze ma się nie bać takiego byka??!!
        • bambii Re: Zamiast broni .. 21.07.06, 08:20
          Chciałem tylko powiedzieć ze taki pupilek w zabawie mojemu sąsiadowi .....
          złamał nogę. TAk się rozbrykął i tak sktecznie skoczył że się stało. WIęc co by
          zrobił taki pies w "zabawie" 3 czy 4 -latkowi ??
          • energy.m Re: Zamiast broni .. 21.07.06, 08:31
            Bambii a myślisz,że dlaczego niektórzy boją się psów sięgających wzrostem
            powyżej kostki u nogi człowieka? Poza tym małe dzieci lgną do psów jako do
            zabawki,jeśli piesek jest z opiekunem to pół biedy, ale w mieście jest dużo
            psów biegających samotnie. U mnie na osiedlu był taki przykład:pan otwierał
            drzwi domofonu i wypuszczał pieska(dobermana zresztą)a ten sobie biegał.Żebyś
            widział matki przerażone,łapiące na ręce dzieci na placu zabaw... a pan nie
            reagował na uwagi dopóki nie urodziło mu się dziecko - wtedy psina nocowała w
            samochodzie.Na szczęście wyprowadzili się na inne osiedle i nastał spokój.
            • no_login Re: Zamiast broni .. 21.07.06, 11:21
              Macie rację z jednym.
              Własciciele psów
              zapominają o innych.
        • no_login Re: Zamiast broni .. 21.07.06, 11:19
          Bać nie się nie powinno, ale podchodzić też nie.
          A jak wytłumaczyć?
          Nie wiem, swoim jakoś to wpoiłem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja