Prawdziwe wyzwanie

25.04.08, 19:05
No właśnie jak sądzicie, co jest największym wyzwaniem dla Siedlec a raczej ich władz? Nie wiem czy największym ale śmiem twierdzić że jednym z największych, jest dla mnie bez wątpienia problem rozmnożenia się aut. Tak na oko to wciągu 2 lat przybyło ich chyba dwukrotnie. Mam na myśli Siedlce i okolice. Te okolice to auta osób codziennie przyjeżdżających do naszego miasta i to niekoniecznie tylko ze złotego trójkąta WSI [Wyczółki-Strzała-Iganie
    • tramwajsiedlecki Re: Prawdziwe wyzwanie 25.04.08, 19:19
      > jak sądzicie, co jest największym wyzwaniem dla Siedlec a raczej
      > ich władz? Nie wiem czy największym ale śmiem twierdzić że jednym
      > z największych, jest dla mnie bez wątpienia problem rozmnożenia
      > się aut. Tak na oko to wciągu 2 lat przybyło ich chyba dwukrotnie.
      > Mam na myśli Siedlce i okolice.

      To nie jest tylko problem Siedlec, ale całej Polski. Wszędzie
      przybyło gwałtownie aut i wszędzie zrobiło się gęsto na drogach i
      ulicach.

      Specyfiką Siedlec jest jedynie to, że nie próbuje się dostosować
      infrastruktury ulicznej do nowej sytuacji i nadal buduje się jak "za
      komuny" tj. wąskie ulice bez możliwości parkowania, w śródmieściu
      nie planuje się publicznych parkingów podziemnych, w starerj części
      miasta możnaby skuteczniej sięgnąć po wytyczenie części ulic jako
      jednokierunkowe, można też udrożnić przez "przebicie" np.
      Konarskiego do Floriańskiej, przez p"przebicie pomiędzy Pułaskiego a
      Sienkiewicza nową ulicą równoległą do Kilińskiego, odblokowanie
      Składowej przy szkole.

      Jest też pewna nowość: ronda.
      Owszem, pomagają, ale problemu nie rozwiązują.

      Mowa jest o "obwodnicach" o szerokości wztążki i jak na razie na
      mowie się kończy.
    • krzycho1252 Re: Prawdziwe wyzwanie. Parking 25.04.08, 21:47
      Jest słynny, pusty parking na Pułaskiego. Nawet jest zdjęcie
      w "zwiedzamy Siedlce"
      Tu pisałem i wyżej w tym wątku o braku dobrego oznaczenia i
      widoczności.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=262&w=76902518&a=78415412
      • brycee Re: Prawdziwe wyzwanie. Parking 26.04.08, 06:03
        Brawo Tramwaj, mniej więcej o to chodzi. Władze Siedlec chowają głowę w piasek.
        Co do pustego parkingu na Pułaskiego, hm.. . Z całą pewnością ciekawa
        alternatywa, ale jednak trzeba się liczyć z tym że po powrocie po auto mogłoby
        się ono znajdować w niekoniecznie pierwotnym stanie. Wjechać w bramę na Pułasia
        i zostawić na cały dzień pracy samochód na tyłach kamienic. Big Idea.
    • no_login Re: Prawdziwe wyzwanie 26.04.08, 12:35
      > W Siedlcach chyba średnio co 4 mieszkaniec miasta to
      > kaleka. Sądząc po ilości miejsc parkingowych
      > dla niepełnosprawnych.
      > Zajeżdżam w j edno miejsce- 3 miejsca zajęte i czwarte wolne
      > z zaznaczeniem że jest to miejsce dla inwalidów.
      Z całym szacunkiem- chyba jednak nie rozumiesz.
      Bo nie chodzi tu o łączną ilość miejsc
      parkingowych dla niepełnosprawnych, tylko
      o to żeby takie miejsca były w każdym
      możliwym miejscu. Tak żeby niepełnosprawny
      mógł zaparkować przed każdym urzędem, pocztą,
      przychodnią, apteką, sklepem, ... .
      • brycee Re: Prawdziwe wyzwanie 26.04.08, 22:15
        no_login napisał:

        > Z całym szacunkiem- chyba jednak nie rozumiesz.
        > Bo nie chodzi tu o łączną ilość miejsc
        > parkingowych dla niepełnosprawnych, tylko
        > o to żeby takie miejsca były w każdym
        > możliwym miejscu. Tak żeby niepełnosprawny
        > mógł zaparkować przed każdym urzędem, pocztą,
        > przychodnią, apteką, sklepem, ... .

        Również z szacunkiem ale chyba nie bardzo chcesz wiedzieć o co mi chodzi. Jak napisalem nie mam nic przeciw niepelnosprawnym, a wręcz przeciwnie. Chodzi mi tylko o to, ze tych miejsc jest poprostu za wiele w stosunku do "zwykłych". Tak naprawde mój swoisty protest w tym miejscu dotyczy braku miejsc parkingowych. Bo czyż powstałby ten post gdyby każdy miał możliwość spokojnego zaparkowania w mieście? A że post ten powstał przy udziale miejsc parkingowych dla niepelnosprawnych? Wcale nie jest to przypadek. Nie podoba mie sie to, ze zamiast rozwiazywac ogromny problem jaki bez watpienia istnieje w mieście zastepuje sie go pokazówką.
        • falszywy_klamca Re: Prawdziwe wyzwanie 27.04.08, 00:15
          Napisałeś, że w stosunku do wszystkich miejsc parkingowych, miejsc dla inwalidów
          jest dużo. Fakt, irytujące, że nie ma gdzie zaparkować, a wolne jest miejsce dla
          inwalidy.

          Nie życzę Ci, żebyś musiał z tego miejsca korzystać.

          A co do parkingów. Powstają coraz to nowe. Na Świrskiego naprzeciwko kina od
          jakiegoś czasu jest parking, na placu Sikorskiego, jest też parking na
          Starowiejskiej naprzeciwko BPH.
          Warto czasami ruszyć swoje cztery litery i trochę się po mieście przejść, a nie
          pod każdy urząd podjeżdżać furą.

          Korki są zmora każdego. Pojedź sobie do Wawy i zobacz co tam się dzieje. U nas
          to bajka.
          A poza tym czy Ty dyskredytujesz WSI? Sam mam rejestrację WS, ale co to ma za
          znaczenie kto ma jakie blachy?
          • brycee Re: Prawdziwe wyzwanie 27.04.08, 06:59
            falszywy_klamca napisał:
            >Napisałeś, że w stosunku do wszystkich miejsc parkingowych, miejsc >dla inwalidów jest dużo. Fakt, irytujące, że nie ma gdzie >zaparkować, a wolne jest miejsce dla inwalidy.Nie życzę Ci, żebyś >musiał z tego miejsca korzystać.. .
            >Warto czasami ruszyć swoje cztery litery i trochę się po mieście >przejść, a nie pod każdy urząd podjeżdżać furą.. .
            >A poza tym czy Ty dyskredytujesz WSI? Sam mam rejestrację WS, ale >co to ma za znaczenie kto ma jakie blachy?

            Hey :) Co do inwalidow napisalem juz wyzej o co mi chodzi ale chyba wymaga to powtorki. Niestety wśród władz naszego miasta ciągle ciągnie się widmo taniego efektu. Piekne jest to ze w świecie szerokim możemy się pochwalić tym, jaka to w mieście Siedlce Jewropa, jakież proludzkie podejscie. Czemu jednak- pytanie to kieruje do "obrońców"- nie pomyślicie o tym że gdyby problem z parkingami został rozwiązany to wogole nie byloby tego wątku a być może nawet nie byloby wyznaczanych miejsc do parkowania dla osob
            niepelnosprawnych, bo kazdy i tak mialby duza mozliwosc wyboru gdzie sobie postawi auto?

            Co do "warto czasami ruszyć swoje cztery litery i trochę się po mieście przejść" niestety pudlo po calosci. Mieszkam nad zalewem i moim problemem jest to, by znalezc gdzies miejsce do zatrzymania w miescie, niewazne czy bedzie to 100m czy wiecej od planowanego miejsca wyprawy.Byle gdzies sie zatrzymać.
            A WSI? No coz. Tutaj nie mam argumentu ale zdania nie zmieniam. Tak jakoś :)
            P.S. A czy oby na pewno dobrze wczytałeś się w swoje blachy? :P
        • no_login Re: Prawdziwe wyzwanie 27.04.08, 21:57
          > ale chyba nie bardzo chcesz wiedzieć o co mi chodzi
          Faktycznie, teraz to już nie wiem o co ci chodzi.;-)
          Łopatologicznie napisałem że przed każdą instytucją,
          firmą, sklepem,... powinno być przynajmniej jedno miejsce
          parkingowe dla inwalidy. I nieistotne jest czy miejsca
          te będą stanowiły 1 czy 99% wszystkich miejsc parkingowych.
          Jasne?

          > Jak napisalem nie mam nic przeciw niepelnosprawnym,
          > a wręcz przeciwnie
          Napisać mozna wszystko, nawet to że w dwójkowym
          systemie liczenia 1+1=1011
          • brycee Re: Prawdziwe wyzwanie 27.04.08, 23:24
            no_login napisał:
            > Napisać mozna wszystko..

            Jaka szkoda ze tak czesto o tym zapominasz :)
            • no_login Re: Prawdziwe wyzwanie 29.04.08, 23:02
              > Jaka szkoda ze tak czesto o tym zapominasz :)
              A resztę postu zrozumiałeś?
              To dobrze ;-)
    • misinka81 Re: Prawdziwe wyzwanie 27.04.08, 21:40
      Brak parkingów jest odczuwalny, zwłaszcza w godzinach szczytu. Choć
      niektórzy kierowcy też nie mają wyobraźni parkując w taki sposób, by
      już ktoś inny nie mógł sie zmieścić. Ale jako że poruszam się małym
      samochodem, jakoś udaje mi się gdzieś wcisnąć :) Bardziej denerwują
      mnie L-ki (zwłaszcza te większe gabarytowo), bo jest ich po prostu
      duuuuuuuuuuużo... za dużo. Tak, wiem wiem, zaraz spadną na mnie
      gromy, że każdy musi nauczyć się jeździć, itd. ale litości, czy
      wszystkie ościenne miasta muszą się do nas zjeżdżać? Wolałabym, by
      jakoś rozwiązano ten problem i pozwolono zdawać egzaminy w Sokołowie
      czy Węgrowie. U nas po prostu nie ma na to warunków!!! Samochodów
      przybyło, a ulic już nie.
      • tramwajsiedlecki Re: Prawdziwe wyzwanie 28.04.08, 00:40
        Smutne to, ale prawdziwe. Wszystkie metropolie przyciągają L-ki,
        ponieważ tylko tam można się nauczyć jeżdzić w warunkach
        wielkomiejskiego ruchu ulicznego i skonfrontować się ze stresem,
        jaki każdy kierowca przeżywa w czasie korków.
        • misinka81 Re: Prawdziwe wyzwanie 28.04.08, 19:12
          Metropolie, hehe..:))) Jaka tam metropolia? Stres taki sam jak w
          Węgrowie czy Sokołowie. Uczyć to tak naprawdę uczy się dopiero jak
          się już zda ten egzamin i jeździ samodzielnie, taka jest prawda...
          Ja dzisiaj wolałam obwodnicą objechać Siedlce, niż ciągnąć się przez
          te korki. Choć z drugiej strony, w porównaniu z większymi miastami
          to u nas nie jest tak źle.
          • tramwajsiedlecki Re: Prawdziwe wyzwanie 28.04.08, 19:21
            > Choć z drugiej strony, w porównaniu z większymi miastami
            > to u nas nie jest tak źle.

            I tu leży pies pogrzebany. kazdy kłopot wygląda inaczej, gdy się go
            porówna z kłopotami innych.

Pełna wersja