salamandrak
24.02.09, 13:02
Ostatnio pasażerowie autobusów komunikacji miejskiej przeżywają
niewielki stresik ;> w związku z częstą kontrolą biletów (kto to wie
kiedy i gdzie pojawią się wykrywacze gapowiczów???)....a widać,
że "bardzo sumiennie" obmyślają plan działania - nerwowo miotając
się i kręcąc na przystankach. W kontrolowaniu pasażerów nie widzę
oczywiście nic złego. Skoro jedni płacą a inni notorycznie jeżdżą
bez biletów - to słusznym jest, by przypomnieć co niektórym o tej,
jakże naturalnej czynności (płacenia za swój przejazd).
Zastanawia mnie tylko, kto wybiera EKIPĘ DO KONTROLI >?????????????
BRAK SŁÓW!!!! To co się teraz dzieje jest jakimś nieporozumieniem….
Nie mam siły do pisania tu pełnej charakterystyki
tych "profesjonalistów"...ale Ci, którzy mieli okazję spotkać ich na
swojej drodze może będą mieli podobne odczucia....???? Zaznaczam, że
moje odczucia nie są spowodowane otrzymaniem kary czy niemiłą
rozmową z tymi ludźmi (zawsze mam bilet miesięczny)...i nic złego
nie mogę powiedzieć na temat poprzednich kontrolujących nas panów,
oni mieli wyczucie i dobre maniery.
Hhhmmmm....????