Dodaj do ulubionych

giełda mysłowice- psy. Proszę o pomoc.

IP: 195.136.118.* 18.07.07, 15:56
Dawno temu na tej giełdzie kupiłam psiaka.
Tym razem także chciałabym to zrobić, ale już nie pamiętam gdzie to było.
Pamiętam, że oprócz psów było to także normalne targowisko (giełda?) nie
rozglądałam się, interesował mnie wtedy tylko zakup psa.
Wszysko zapomniałam.
Proszę o pomoc w lokalizacji. Jak nazywa się ta giełda? w jakiej częsci
mysłowic się ona znajduje? Z góry dziękuję :)
Obserwuj wątek
    • lena_zet Re: giełda mysłowice- psy. Proszę o pomoc. 18.07.07, 15:58
      a nie wolisz ze schroniska niż nabijać kasę pseudohodowcom?
      • gosia_1985 Re: giełda mysłowice- psy. Proszę o pomoc. 18.07.07, 16:16
        nie o to pytałam
    • Gość: Reksio Re: giełda mysłowice- psy. Proszę o pomoc. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 19:25
      Obok, a właściwie na terenie Giełdy Samochodowej, blisko granicy z Sosnowcem.
      Ale psa ani innego zwierzaka tam bym nie
      kupował


      • Gość: gosia reksio IP: 195.136.118.* 18.07.07, 20:25
        Gość portalu: Reksio napisał(a):

        > Obok, a właściwie na terenie Giełdy Samochodowej, blisko granicy z Sosnowcem.
        > Ale psa ani innego zwierzaka tam bym nie
        > kupował


        a dlaczego?
        Mój psiak którego wcześniej tam kupiłam był idealny.
        • gosia_1985 Re: reksio 18.07.07, 20:26
          w jakie dni ta giełda?
          • Gość: reksio Re: reksio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 21:59
            W dużym wydaniu funkcjonuje to w niedzielę 8.00 - 12.00 ale w sobote też tam
            kupa ludzi - przez pozostałe dni tygodnia też jest trochę róznych stoisk.
            To blisko - idąc od Ostrogorskiej i Superjednostki, piechotą to 10
            minut.
        • Gość: reksio Re: reksio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 22:05
          a dlaczego?
          > Mój psiak którego wcześniej tam kupiłam był idealny.

          Dlatego że kupujac psa czy innego zwierzaka od niewiadomo kogo na targu można
          kupić przysłowiowego "kota w worku" - to już lepiej wybrać się do schroniska i
          ulżyć doli tamtym nieszczęśnikom. Pies to przedmiot.
          • Gość: reksio Re: reksio IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.07, 22:08
            poprawka - miało być : Pies to NIE przedmiot !
            • gosia_1985 Re: reksio 19.07.07, 00:37
              Gość portalu: reksio napisał(a):

              > poprawka - miało być : Pies to NIE przedmiot !

              Proszę, przestańcie z tym schroniskiem.
              Nie mogę przygarnąć zwierzęcia ze schroniska- mam swoje powody. Rozstrząsałam
              to na innym forum. Powód jest taki, iż mój mąż chce psa rasowego, a
              przynajmniej to co wygląda na rasowe. Mnie obojętne byle było to małe szczenie,
              nawet i ze schroniska, nie przeszkadzałoby mi nawet że nie ma oka, czy łapki,
              wszystko jedno... Dorosłego psa nie potrafię przyganąć ponieważ został mi uraz
              psychiczny po tym jak kiedyś mój tata przygarnął takiego pieska, który ponoć
              nie przejawiał oznak agresji co w rezultacie było bzdurą- pies nieźle mnie
              poturbował i całe szczęście że to była zima, a ja byłam grubo ubrana, bo z
              moich rąk zrobiłby sieczkę.... Jak mieć psa to od szczenięcia.
              A to że mąż zarządził tak, a nie inaczej.. cóż... kompromis.
              • gosia_1985 Re: reksio 19.07.07, 00:56
                Oczywiście serdecznie dziękuję za pomoc.
                Dobranoc.
              • lena_zet Re: reksio 19.07.07, 08:02
                gosia_1985 napisała:

                > Gość portalu: reksio napisał(a):
                >
                > > poprawka - miało być : Pies to NIE przedmiot !
                >
                > Proszę, przestańcie z tym schroniskiem.
                > Nie mogę przygarnąć zwierzęcia ze schroniska- mam swoje powody. Rozstrząsałam
                > to na innym forum. Powód jest taki, iż mój mąż chce psa rasowego, a
                > przynajmniej to co wygląda na rasowe.

                Gosiu.Masz 1% szansy, że na giełdzie kupisz psa, który wyrośnie podobny do
                jakiejś tam rasy.W jakim typie poszukujesz pieska?Na giełdzie zapłącisz 200-300
                zł za coś co wyrośnie na niewiadomo co.... napisz w jakim typie poszukujesz
                pieska a mogę ci się rozejrzeć.Będzie to z pewnością pies za darmo.
                • pierozek_monika Re: reksio 19.07.07, 08:09
                  ja też oferuję pomoc, byle tylko nie na giełdzie, fabryce psiego nieszczęścia :(
              • pierozek_monika Re: reksio 19.07.07, 08:08
                porozmawiaj jeszcze z mężem.
                działacie na szkodę tych suk, które dla zysku właścicieli rodzą szczenięta co
                cieczkę, żyją w fatalnych warunkach i nie dożywają 8 roku życia z
                wyeksploatowania organizmu.
                Poodkładaj trochę i kup później rasowego psa e sprawdzonego źródła, a nie
                działajcie na szkodę innych psów dla własnego kaprysu.

                Też nie wiecie na co traficie. Ja popełniłam ten błąd i kupiłam psa na giełdzie
                mysłowickiej. Najpierw ciężko go było wyleczyć, potem traumatyczne przeżycia
                związane z leczeniem objawów dysplazji, spowodowanego nią zerwania więzadła
                krzyżowego..... pies kaleka do końca życia. Mnie nie chodzi o wydane pieniądze,
                ale o to cierpienie psa. Trafił do mnie, ja go leczę, ale co z kolejnymi
                szczeniętami które przyszły na świat z tej pary zwierząt? Każdy ogląda się za
                psem, że piękny, ale nie wie, jak chory.

                Miałam to szczęście, że trafiłam na kochanego, łagodnego psa, ale Wy nie wiecie
                na co traficie.
                Proszę, zastanówcie się wspólnie, nie działajcie pochopnie.
                50 zł co miesiąc ... i za rok masz psa.

                • Gość: she Re: reksio IP: *.crowley.pl 19.07.07, 11:26
                  Gosiu, giełda to starszne miejsce dla zakupu psów. Na własne oczy widziałam,
                  jak handlarz wrzucał niesprzedane szczeniaki jak ziemniaki do bagaznika, było
                  upalne lato... Drugi mówił to, co ludzie chcieli usłyszeć: szczeniak miał być
                  cziłałą lub wielkim psem w zależności od oczekiwań nabywcy a zdrowie tych
                  zwierząt.. można sie domyślić.
    • Gość: kazio Re: giełda mysłowice- psy. Proszę o pomoc. IP: *.telpol.net.pl 19.07.07, 22:35
      mój kolega pare lat temu kupił tam "rasowego psa" juz z obcietym ogonem , miał
      byc doberman a to krzyzówka jaks nito jamnik ni doberman oczywiscie bez
      ogona ,a swoja droga podobaja mi sie psy z ogonami i uszami oczywiscie
      nieobcinanymi

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka