Gość: viteq
IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl
18.06.02, 22:32
MŚ 2002 są słabe. Piłkarze są zmęczeni (ledwo się
skończył sezon - wyjątkowo intensywny jak nigdy - także ze względu na datę
rozpoczęcia Mundialu), SĘDZIOWANIE i poziom GRY coraz słabszy (promowanie
sędziów i drużyn ze słabszych piłkarsko regionów), oraz władze FIFA
NIEZMIENNIE ZADOWOLONE z poziomu sędziowania, nieczułe na sugestie wspomagania
sędziów obrazem z coraz liczniejszych (aż do przesady) i coraz bardziej
wszędobylskich kamer na stadionach, które są bezkompromisowe w wyłapywaniu
błedów. Błędy - a ich ilość się zwiększa- ujawniają się coraz częściej i
często mają kluczowe znaczenie dla PRZEBIEGU i WYNIKU meczu.I tym sposobem
piłka nożna cofa się do średniowiecza.
MISTRZOSTWA w dalekiej Azji to jedna wielka pomyłka - mecze rozgrywane o
chińskiej porze - kto to wszystko ogląda??(Chociaż są maniacy - autor tego
tekstu)Nawet stadiony świecą pustkami, bo blisko mają tylko Chinczycy i
gospodarze - poza tym najbliżej było z Arabii - 6 godzin różnicy w czasie!!
(Następne mistrzostwa proponuję zorganizować na Księżycu - będzie rekordowa
frekwencja!!! ;)
Nawet MASKOTKI są niepopularne i niemedialne pokemono-bohomazy - jak juz są
gdzieś pokazywane to tylko jako ciekawostka (kto pamięta Footixa sprzed 4ech
lat? Przecież ten kogut to był symbol mistrzostw!).
Pominę kwestię stadionów/telewizji/ekonomiczną (lepiej przemilczeć)- i już
wiadomo czemu gospodarze chcą się "odegrać".
Jedyna rzecz której nie brak na tych mistrzostwach to EMOCJE - także te chore.