tennowy
18.07.06, 13:04
Czy rzeczywiście powinienem mieć wyrzuty sumienia i uważać się za rasistę,
kiedy myślę, że Francja wystawiła na mundialu drużynę zastępczą? Drużynę
państwa kolonialnego, które posługuje się wyłącznie siłami swoich dawnych
ziem podbitych?
Na 11 "Francuzów" 9 to byli Afrykańczycy mieszkający we Francji. Chciałoby
się powiedzieć: Jeszcze nigdy grużyna z Afryki nie doszła do finału MUNDIALU.
Brawo Czarny Ląd.
Swoją drogą głeboki ukłon dla Italii, która nie wpadła na to żeby wystawiać
swoich napływowców. Nie w takiej skali. Dobrze że Włosi wygrali. Bo Francusi
zagrali nie fair. Dziwne: tak nacjonalistyczne państwo jak Francja (zob.
palenia aut i zakazy symboli religujnych dla mniejszości <i większości>) gdy
przychodzi do sportu to foruje swoich kolorowych obywateli. Nie mówię że nie,
ale trochę przyzwoitości powinni zostawić. Bramkarz i ten z bliznami to za
mało.
Zwarzywszy na milczenie mediów, nikt takiego zdania nie wyrazi, więc piszę
ja. Trudno wyjdę na rasitę i "homofoba" cokolwiek to znaczy w języku tych
subkultur co piszą spyem po ścianach pacyfy.
pozdrawiam