Gość: Brum
IP: *.toya.net.pl
18.07.06, 22:35
Widać wyraźnie, że u nas jeszcze ciągle pokutuje myślenie za wszelką cenę o
wyniku. Gra o remis, zaczynanie akcji z pięcioma zawodnikami z tyłu.
Asekuranctwo, że boli głowa. A popatrzcie na inne drużyny, ile bramek padło!
Do cholery przecież to są juniorzy, a nawyki gry do tyłu mają jak 34-letni
weterani II ligi. Zgroza.