Gość: To czuć morelą
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.11.06, 23:33
Coś takiego jak klasyczny napastnik, snajper, czy jak go tam zwał odchodzi w
niebyt. Wszechstronność ponad wszystko się liczy. Coraz więcej goli pada po
stałych fragmentach gry. Żelazna dyscyplina taktyczna i nie ma to tamto.
Bramkarze mają raczej mniej do roboty, ale każdy ich błąd to niemal tragedia.